Dodaj do ulubionych

Pogaduchy cz. X

27.07.12, 08:57
Chyba już przydadzą się nowe pogaduchy :)
gdzieście się wszystkie zapodziały ?
mój mąż ma jutro urodziny, właśnie się zastanawiam czy robić torcik czy sernik na zimno .......
Obserwuj wątek
    • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 09:33
      Jestem! ;)
      Pracuję dużo :P
      Wylicytowałam telefon, wczoraj przyszedł. Nie zwróciłam uwagi licytując ,że jest simlock Orange :/
      A ja mam dzisiaj imieniny :P
      Ula, zrób sernik na zimno w wersji, której nie zna jeszcze ;) Z tortem za dużo roboty :P przynajmniej dla mnie :)
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 09:55
        Natalko, wszystkiego najlepszego !
        [img]https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSfFye_CG8o-QIk4SFw8RCEZrMpJsFP2yr8Y3_hhfndFft0PNg8[/img]
        u mnie cały ten tydzień coś jest
        24-rocznica mojego ślubu
        25 imieniny szwagra
        26 imieniny mojej mamy
        27 teściowa miała operację- usunięcie przepukliny
        28 urodziny mojego męża

        simlocka można zdjąć w punktach typu akcesoria gsm , 20 zł i po kilku minutach po kłopocie

        no właśnie robię sernik ,biszkoptowy spód już się piecze :)
        • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 10:07
          Dziękuję :*
          Simlocka najtaniej ściagną mi za 40zł bo tel jest dość nowy.
          U nas cały lipiec imprezowy:
          29.06 imieniny brata
          5.07 im siostry
          16. ur mamy
          17 im siostry
          20 ur Olka
          23 im teściowej
          27 moje im ;)
          Ja dzisiaj też robię, ale dla siebie. Za niezłożone życzenia mogą się popatrzeć jak jem :P
            • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 10:55
              Gorączka przeszła mu już z wtorku na środę. Bez kataru, czerwonego gardła itp. Nie weim co to było.
              Dzisiaj od rana biega w majtach. Zrobił pół kupy do nocnika-pierwsze pół na panele i raz sie wysikał ale tylko dlatego, że w porę zauważyłam kilka kropel ;) Wczoraj G kupił zwykły grający i to go trochę skusiło,ale sam z siebie nie usiadzie :/
              Ja bym dała spokój ale tatuś się uparł na trening czystości. Mam nadzieję, że za kilka dni sobie odpuści jesli nie będzie efektów.
              • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 11:52
                oooo to dobrze że nic z tego nie wynikło :)
                moja sama z siebie tez nie usiądzie , jak się jej ściągnie majty to owszem będzie robić 1500 podejść i sikać na raty i lubi się tak bawić :> , kupa zawsze idzie w majty
                za małe widać dzieciaczki jeszcze są i tyle
                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 13:11
                    Ula, ja też jestem za sernikiem, no ale to już zaczęłaś robić ;)
                    Tylko ja nie przepadam za biszkoptem do sernika :P A jeszcze lepsze jest ptasie mleczko... mniam :)
                    Wszystkiego najlepszego dla męża :)
                    A jak ma szanowny mąż na imię, bo chyba nigdy nie pisałaś :>
                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 13:15
                      Natka, ciekawe co było Olkowi? Dobrze, że już się lepiej czuje :)
                      Maks też miał kilka razy takie stany gorączkowe, bez jakiś większych innych objawów i po kilku dnia przechodziło. Za każdym razem byliśmy u lekarza i do tej pory nie wiem co to było :/
                      U nas o odpieluchowaniu nie ma na razie mowy :/ Chyba poczekamy jeszcze rok, bo Maks w ogóle ma ten temat w poważaniu :>
                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 13:24
                        mój mąż - Piotr, pisałam kiedyś pewnie, Żaby ślubny też chyba ma tak na imię

                        był wczoraj ten mój luby w Łomiankach u elektryka gniazdko od zapalniczki naprawiać i jak wracał wszedł do dystrybutora kuchenek kidkraftu
                        zdenerwował mnie bo stwierdził że funkcjonalność tej kuchenki by porównał do postawienia na stoliku byle plastikowego badziewia i zabawa będzie taka sama ,nic co na zdjęciu nie jest w zestawie nawet głupie haczyki które na zdjęciu są , tylko gałki klikają i wszystko się otwiera i to tyle, na kolana podobno nie rzuca :-/
                        • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 14:12
                          A to jutro jest Piotra? Myślałam że 29 czerwca, przynajmniej te najpopularniejsze imieniny, bo to od Piotra apostoła. Nic nie znalazłam, że jutro też jest Piotra.
                          Ula, nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą kuchenką? W realu nie ma tego samego wyposażenia co na zdjęciu, tak?
                          No jak szału nie robi, to ja bym sobie darowała, bo nudno będzie. Może faktycznie ta LT lepsza, tylko ten plastik.... :/
                          A może jak zamówicie ten domek do pokoju, to stolarz tez zrobi kuchenkę. Tj. chyba kiedyś pokazywałam te szwedzkie.
                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 14:52
                            urodziny ma, napisałam imieniny ?
                            nie ma 3 gałek na "glazurze" i tego co na tym wisi ,na zdjęciu katalogowym jest :>, pusto trochę, jak za tą cenę powinno być full dodatków a tu trzeba wszystko dokupić

                            aleś mi dała tym linkiem:>
                            taką jak niżej znalazłam podobną do tych co pokazałaś , śliczne sa , bardzo realistyczne,t nie wiem czy umiałabym tak dobrac żeby taki fajny efekt był
                            [img]https://www.bajkowykacik.pl/files/300/drewniana-kuchenka-biala-h51cm-nr.-kat.720525-moulin-roty.jpg[/img]
                              • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 15:08
                                no coś mi tu nie gra :> na zdjęciu używanej jak byk są te gałki
                                oj jutro się chyba przejedziemy :> razem :>
                                sprzedajemy.pl/drewniana-kuchni-i-akcesoria,571894
                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 15:26
                                  o i coś takiego w tym sklepie mają chyba nowość bo nie mieli , spore a cena dość przyjazna
                                  gdyby się rozkładało na 3 części a w powiększeniu na to wygląda to i do domku byłoby idealne !

                                  wonder-toy.com/kuchnie-dla-dzieci-drewniana-malinowa-kuchnia-bigjigs-wonder-toy/p,250784
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 15:44
                                      no nie ma nic, ale za różnicę z kidkraftem można kupić ot i jeszcze drobiazgu i to po trochu nie na raz
                                      zreszta byle drewniana zabaweczka kosztuje bo drewno w modzie ;-)
                                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 27.07.12, 17:40
                                        zadzwoniłam do nich
                                        kuchenka jest ostatnia , w 3 pudłach , nie składana, ponoć bardzo ładna i wykonanie jak kidkraftu, każdą część można osobno postawić i to mi się bardzo podoba
                                        pan był bardzo miły i pamiętał mojego męża ale wychodzi na to źle sie zrozumieli i te cześci w pastelowej kuchence są, nie ma miksera i czegoś tam jeszcze co jest na zdjęciu a to wiedziałam że nie wchodzi w skład zestawu
                                        do tej różowej super pasowałyby te naczynka z ikei , ożywiłyby ten róż
                                        [img]https://www.ikea.com/pl/pl/images/products/duktig-komplet-do-kawy-herbaty--szt__0086281_PE214921_S4.JPG[/img]
                                        trafiłam tez na coś takiego, malutkie puszeczki idealne do tej kuchenki
                                        [img]https://img15.allegroimg.pl/photos/oryginal/24/67/10/28/2467102844[/img]
                                          • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 28.07.12, 21:56
                                            Wpadłąm się pochwalić, dziełem, które zrobił G. Nie obyło się bez wkurwu :P
                                            To jest zaadaptowana wnęka po grzejnikach ;)
                                            [URL][IMG]http://images45.fotosik.pl/1478/0af1856518e26419gen.jpg[/IMG][/URL]
                                              • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 29.07.12, 08:39
                                                Grzejników nie ma :P Będzie kominek. W łazience jest ogrzewanie podłogowe.
                                                Pólki są z płyty wiórowej w kol calvados. Trzymają się na wspornikach kątowych, których nie widać na szczęście ;)
                                                Nie zmieniam pralki, wyjeżdzam z nią do piwnicy, bo tam będzie pralnia :D
                                                Iza, jak się czujesz?
                                                Ania, Żaba odezwijcie się!
                                                • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 29.07.12, 09:26
                                                  hehe i to jest najlepsze wyjście pozbyć się pralki z domu :D
                                                  dzięki, czuję się już coraz lepiej, chociaż cały tydzień na przeciwbólowych, bo mnie ta plama na plecach tak napier... że szok :/ jak skończę z półpaścem, to żołądek będę regenerowac :>
                                                  a jutro idziemy na bilans 2-latka :)
                                                  a potem do neurologa, zabaczymy co powie na wyniki eeg, niby badanie wyszło ok, ale nie było we śnie, a miało być :/
                                                  a tak w ogóle, to nie chceili mi wydać wyników badania, bo odsyłają je do lekarza, który je zlecił :> udało mi się je tylko przejrzec na miejscu i oczywiście był zapis, że dziecko nie przygotowane do badania :>
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 29.07.12, 10:37
                                                    Czytałam że te plamy są bolesne. Łykaj jakieś osłony.
                                                    Ja chciałam w piątek Olka zapisać na bilans ale w ciągu dwóch godzin poszły wszystkie bloczki na cały tydzień.
                                                    U nas tez juz nie wydają wyników, pakują je od razu do karty i lekarz je przegląda.
                                                    Łatwo stwierdzić, że dziecko nie przygotowane do badania, nie mając pojęcia ile się staraliście zeby badanie było we śnie :/ Może spróbujecie powtórzyć?
                                                    U mnie imprezy nie było. Tzn G musiałam przypomnieć :P Chciał żebym ugotowała gulasz wołowy, a ja mu na to że skoro zapomina o mnie i moich świętach to niech zapomni że potrafię gotować :D
                                                    No i kupił dwa wina musujące i kwiatki ;)
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 29.07.12, 12:37
                                                    Chyba i do nas przychodzi moda, że się obchodzi urodziny, a imieniny to już nie koniecznie.
                                                    Prawdę mówiąc to coraz bardziej mi się to podoba :P

                                                    no no, niezła jesteś :) podobno rolki świetnie modelują pośladki ;)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 29.07.12, 18:14
                                                    Do 30tki pewnie jeszcze swiętuje się urodziny ;) :P Potem nagle zaczyna się świętowaćtylko imieniny :P
                                                    Muszę coś ze sobą zrobić, bo brzuch urósł, od piwa ;) Już spadl o połowę na szczęście :P
                                                    Olek załapał o co chodzi z sikaniem na nocnik. Dzisiaj od rana sam siada i się załatwia :) Jestem z niego dumna.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 17:10
                                                    Byliśmy dzisiaj na bilansie w naszej rejonowej przychodni. Pomiary bez zmian, 12,5 kg (w pampku i skarpetach) i 86,5 cm. Ogólnie wszystko ok, ale ze względu na nasze obawy co do ewentualnej niskorosłości dostaliśmy skierowanie na badanie krwi i moczu, oraz do endokrynologa. Uzupełniliśmy też brakujące szczepienie czyli 4 dawkę infanri+ipv+hib. Mamy więc spokój z obowiązkowymi szczepieniami na 3 lata, czyli do 5 urodzin. A wszystko razem zajęło prawie godzinę :>
                                                    Potem bylismy u neurologa na Pilickiej. Ponownie tego dnia Maks został zbadany, pani doktor zadowolona, zauważyła postępy Młodego, zwłaszcza w mowie :) Wyników eeg nie było, nie przesłali ich i musimy sami je jednak odebrać :> Pokazaliśy też film, gdzie Młody miał napad kręcenia głową na nie, ale okazałao się że nie jest to nic niepokojącego, wynika raczej z emocji i nadpobudliwości niż z jakiś problemów neurologicznych. Kolejna wizyta w listopadzie.
                                                    Oprócz tego znalazałam 5 zł na korytarzu i wygrałam jagodziankę w sklepie, więc to był udany dzień :D ;)
                                                    Czuję się już coraz lepiej, a raczej gorzej się czuję z powodu nawrotu alergii (przez tydzień w ogóle nie miałam żadnych objawów) niż z powodu półpaśca, więc to chyba początek końca :)
                                                    Maks coraz lepiej mówi, coraz więcej wyrażeń dwu i więcej wyrazowych. Dzisiaj np. powiedział "na plac zabaw" :)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 18:24
                                                    Em, to fajnie, że dzień udany i można zaliczyć go na plus :)
                                                    Wszelkie odparzenia i stany zapalne leczę nadmanganianem. Po prostu wsypujesz minimalną ilość do wanienki z wodą i moczysz młodego. Potem możesz dolać płyn do kąpieli i normalnie go umyć.
                                                    Wędrujące jądra? Nie wiem co to takiego.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 19:15
                                                    Iza tylko się na mnie nie obraź ale muszę to napisać
                                                    przerażasz mnie , poważnie, niskorosłość ........ skąd Ty bierzesz takie pomysły ? dla mnie za dużo tych zdrowotnych problemów jak na jedno dziecko :-/ znam dzieci poważnie chore które w życiu nie zaliczyły tylu wizyt lekarskich co Twój mały :-/
                                                    jak mówią - szukajcie a znajdziecie :-(
                                                    wędrujące jądra - też to słyszałam u Maćka w tym wieku, urosną to zejdą , trzeba dać im czas , pamiętaj co było z napletkiem ! nie kombinuj ! wystarczy skontrolować za poł roku

                                                    U nas weekend upłynął na moim fatalnym humorze - ten s#%$@U&n :> błyskawicznie się zebrał i podpisał ustawę o chorobach zakaźnych , sprytnie, sezon "ogórkowy" dla koncernów farmaceutycznych zbliża się wielkimi krokami więc teraz więc możemy oczekiwać że szybciutko pojawi sie nowa pandemia, albo stara dobrze znana świńska grypeczka albo nowy twór : kozia, końska ,psia itp
                                                    przerażające
                                                    najbardziej przeraża że większość ludzi pójdzie się poszczepi :> jedyna nadzieja że są jeszcze ludzie którzy rozumieją co się dzieje i działają i u nas i za granicą żeby zwrócić uwagę na ten koszmar prawny

                                                    oprócz tego ganiałam za młodą z gorzkim lakierem i oduczałam ją brać wszystko do buzi- skutek taki sobie , paluchów prawie prawie nie bierze
                                                    mamy ogromny postęp z mową ,szczególnie rozbraja mnie "kulturalny" postęp, jak się młodej coś daje to mówi "dziękuję mama" , jak coś mi podaje mówi "proszę mama" ,normalnie jestem w szoku :-)

                                                    dziś byliśmy po prezent dla Soni , potem po wędkę dla Maćka, kupiliśmy też siateczką na rybki i przeźroczyste wiaderko, nad jeziorem będziemy łapać rybki, dla Soni takie malutkie przy samym brzegu pływają , będzie sobie mogła połowić i popatrzeć w wiaderku a potem zwrócimy do jeziora
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 20:48
                                                    eee no wędrujące jądra, to takie co to raz są w worku, a raz nie, tak przynajmniej mi się wydaje i tak to określiła pediatra :P
                                                    Ula, no ja się nie gniewam. Przecież pisałam tu juz chyba nie raz, że martwi mnie przyrost wzrostu u Młodego. Cały pierwszy rok życia był na 75 centylu, a potem spadł na 10. Jakby cały czas był na tym samym centylu, nieważne jakim, to bym się nie martwiła, ale takie duże spadki czy wzrosty nie są chyba normą. Pediatra stwierdziła, że nie może stwierdzić niskorosłości, bo Młody nie wypadł poza siatkę, ale ja wysępiłam skierowanie do endokrynologa. Może ta "niskorosłość" trochę na wyrost, ale ja już tak mam, że lubię uprawiać czarnowidztwo. Poza tym nie ma co się dziwić ewentualnym schorzeniom u Maksa, przeciez sporo się dziedziczy i jest obciążony wywiad. W mojej rodzinie wszyscy mają problemy endokrynologiczne, są po operacjach, a ja ma hashimoto. Oprócz tego są problemy z nadwagą, krążeniem, nadciśnieniem, okulistyczne, alergologiczne, endykronologiczne i pewnie cos by się znalazło. Na szczęście nikt nie miał raka, ani innych okropnych chorób. Tak więc wystarczy znać kontekst. Poza tym to moje jedyne dziecko i zapewne tak już zostanie, więc cała uwaga skupia się na nim, nawet moim własnym kosztem. To wynika tez z poczucia bycia słabą matką, kompleksów i wyrzutów sumienia. Podobno przy drugim dziecku juz się tak nie szaleje ;)
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:05
                                                    aha ta dzisiejsza wizyta u neurologa i badanie eeg, to w ramach diagnozy autyzmu. Chodzimy do ośrodka na Pilicką i tam jesteśmy pod opieką zespołu specjalistów - psychologa, psychiatry, neurologa, logopedy i pediatry. U każego byliśmy juz po kilka razy. Może dlatego może się wydawać, że ciągle chodzimy po lekarzach i szukamy dziury w całym, ale to jest cały czas to samo. Oprócz tego objawy podobne do autyzmu może dawać wiele innych chorób, więc staramy się je potwierdzić/wykluczyć. No i jest/był jeszcze opóźniony rozwój mowy, od którego się wszytsko zaczęło. Stąd też wizyty u laryngologa i badanie słuchu, diagnoza integracji sensorycznej, neurologopeda i tarapia logopedyczna, badanie eeg i wykluczenie padaczki, oraz skaza białkowa i alergolog. Tak naprawdę to u Maksa można na chwile obecną stwierdzić, że zajmujemy się autyzmem, opóźnionym rozwojem mowy i alergią na mleko krowie. Mam nadzieję, że autyzm sie nie potwierdzi, z mową Maks zaczyna doganiac rówieśników, a z alergią próbujemy walczyć. To są najpowazniejsze problemy, a oprócz tego są jakies drobiazgi, które zdarzaja się większości dzieci i niepokoją każdą matkę.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:10
                                                    Kurczę, chyba jestem zbyt szczera i wylewna :/
                                                    Powinnam jak większość wpaśc raz na jakiś czas, poklepać innych po plecach, troche sie pochwalić, trochę ponarzekać, troche o dupie maryni i byłoby ok.
                                                    Znowu mam ochotę wypisać się z forum :(
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:27
                                                    no wiesz co :> wypisać się :> pfy :> też masz pomysły ,w tej chwili mi tu odpukaj
                                                    przecież ja nie złośliwie !! tylko martwię żeby te wędrówki po lekarzach /szukanie i wykluczanie chorób nie popsuły Wam radości z dzieciństwa dziecka które mija szybko
                                                    no przyznaj że z mową to rację miałyśmy :>
                                                    poza tym nigdy nie wspomniałaś że macie tak obciążoną rodzinę, trochę to jednak zmienia postać rzeczy
                                                    Iza ja też szukałam ,pisałam o tym kiedyś, po śmierci dziecka tak mi się zrobiło, aż ktoś mną potrząsnął ,teraz staram sie nie dać się zwariować
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:36
                                                    a jeszcze ja też nieraz pisałam różne rzeczy , pisałyście swoje odczucia nie zawsze pozytywne bo o poklepywanie po plecach nie chodzi , mi cudza opinia daje zawsze do myślenia i nie raz na tym zyskuje
                                                    przecież tematy mamy różne od błachych idiotyzmów ( jak wybór zabawki) po problemy małżeńskie czy zdrowotne
                                                    ja bym chciała żeby mi ktoś zauważając problem pisał szczerze bez zastanawiania sie czy sie nie obraże i wypiszę , bo sie NIE OBRAŻĘ a może coś zmienię na lepsze
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:44
                                                    Ula, jak juz tak jestem szczera, to napiszę, a co mi tam...
                                                    ja nie mam radości z posiadania dziecka
                                                    gdyby można było cofnąć czas, to Maksa by nigdy nie było
                                                    ale że się nie da, to jakoś próbuje się z tym pogodzić i jakos żyć, choc daleko jeszcze do tego
                                                    dzieci nie są dla mnie, nie odnajduję się w macierzyństwie
                                                    nigdy nie lubiłam dzieci, nie chciałam ich mieć i popełniłam błąd
                                                    na dodatek trafił mi się trudny egzemplarz z problemami, który nie ułatwia życia
                                                    od zawsze miałam duże problemy psychiczne, myśli samobójcze
                                                    a od 2 lat jestem permanentnie w czarnej dupie ze sobą
                                                    tak więc nie ma we mnie radości i nie wiem czy kiedyś będzie
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:55
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > hehe Ula, ja ostatnio jak byłam szczera, to mi pewne grono powiedziało, że wolą
                                                    > żeby było jednak miło...
                                                    >

                                                    :)
                                                    a ja po przyjacielsku wolę szczerze o poważnych
                                                    miło może być o duperelach
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:53

                                                    nie wiem co napisać........
                                                    myślę że to są dni gorsze i lepsze ,prawda ? bo nie jest tylko źle , to się czuje jak z matczyną dumą piszesz o Maksiu ,jego przygodach i postępach
                                                    czasami przychodzi tylko przesyt .................
                                                    może powinnaś pójść na terapię ? porozmawiać ze specjalistą , ba prochy dostać
                                                    moja koleżanka miała późną deprechę poporodową, dostała prochy i zupełnie inny człowiek
                                                    próbowałaś kiedykolwiek ?
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 22:11
                                                    no fakt, raz jest lepiej raz gorzej, ale genaralnie źle
                                                    to się zaczęło w połowie ciąży, od usg połówkowego, kiedy Wojtek ze mną nie poszedł i cała euforia poślubna zaczęła ze mnie od tego momentu ulatywać, potem jak Maks miał tydzień, to W. poszedł do szpitala i zostawił mnie samą z dzieckiem, z brzuchem rozciętym po cc
                                                    nie moge mu tego darować
                                                    nie pomaga też fakt, że mamy problemy mieszkaniowe i finansowe
                                                    powinnam iśc do psychologa, może sie kiedyś zdobęde na odwagę, albo już będą na takim dnie, że nie będzie wyjścia
                                                    nie lubie się użalać nad sobą, tzn. lubię, ale zaraz sobie mówię, że nikt mi tak nie pomoże jak ja sama, więc nie będę płacic jakiemus konowałowi za to, żeby mu sie wygadać
                                                    nauczyłam się robić dobrą minę do złej gry...

                                                    z Maksa jestem dumna i nie zawsze przecież jest źle
                                                    kocham go najbardziej na świecie, ale i najbardziej mnie denerwuje
                                                    mówi sie, że małe dziecko - mały problem, duże dziecko - duży problem
                                                    ja liczę, że jednak będzie lepiej i kiedyś sie wreszcie dogadamy :)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 22:29
                                                    Ehh Iza, dobrze to znam. Trzymam się, choć wiem,ze gdybym zaczęła się użalać na sobą i wracać do przeszłości, to skończyłabym rano.
                                                    Nie potrafię się chyba otworzyć tak, żeby wyrzucić wszystko z siebie.
                                                    I tak, z dwa miesiące temu szukałam psychiatrow/psychologów bo wydawało mi się ( albo i nie) że mam depresję?
                                                    Temat ciężki, ja nie potrafię w tej kwestii niczego doradzić, bo chyba sama potzrebuję pomocy :D
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 22:29
                                                    Iza powiem Ci że moje strachy nasilają się jak zostaję sama , wyczytałam że to klasyka objawów depresji
                                                    a może jednak spróbuj i idź do lekarza ? da Ci prochy i zacznie Ci się polepszać, huśtawka nastrojów,czarne myśli to z powodzeniem można farmakologicznie wyprostować
                                                    ja sobie od dawna obiecuję że pójdę a powinnam była iść 11lat temu , teraz jest nieźle ale czasami ściska mnie taki obezwładniający strach o dzieci że myślę że nie wytrzymam

                                                    >
                                                    > z Maksa jestem dumna i nie zawsze przecież jest źle
                                                    > kocham go najbardziej na świecie, ale i najbardziej mnie denerwuje
                                                    > mówi sie, że małe dziecko - mały problem, duże dziecko - duży problem
                                                    > ja liczę, że jednak będzie lepiej i kiedyś sie wreszcie dogadamy :)
                                                    >
                                                    to akurat 100 % rodzicielskiej normy
                                                    nikt tak nie wkurza jak własne dziecko a to dlatego że nikt inny nie jest nam aż tak bliski i na nikim nam tak nie zależy jak na nim
                                                    a im starsze tym bardziej, stąd np takie konflikty rodzic -nastolatek, obydwoje zauważają że ta druga strona nie jest idealna
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 23:00
                                                    hy
                                                    dobrze wiedzieć Dziewczyny, że nie tylko ja mam takie myśli i odczucia
                                                    naprawdę, chciałabym, żebyśmy czasem sobie pogadały, co nam na sercach leży
                                                    i nie klepały się tylko po ramieniu :>

                                                    mnie już przeszło, ale ja w gorącej wodzie kąpana, szybciej mówię niż myślę :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 23:48
                                                    musimy się umawiać na oczyszczający wieczór żalów co jakiś czas

                                                    u mnie jak Maciek był w przedszkolu to miał owsiki,udało sie nie roznieść
                                                    ale tu w chałupie przy tylu metrach do sprzątania trudniej utrzymać porządek :-/
                                                    na razie trujemy zwierzątka sposobami domowymi
                                                    chodzę i zaglądam małej w tyłek na śpiąco , póki co nic nie widać,wczoraj zjadła mnóstwo pestek z dyni więc jakby co oczyszczamy ile się da , jutro na czczo dostanie sok marchwiowy,ponoć też dobry , nie zaszkodzi w każdym razie
                                                    niestety robaki łatwo przynieść choćby z piaskownicy czy dywanu w przedszkolu
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 01.08.12, 21:14
                                                    hej co tu tak cicho? :>
                                                    Nie wiecie ile może trwać rozdrażnienie po szczepieniu? W poniedziałek Młody miał szczepienie, wczoraj jak wstał, to miał zaczerwienioną skórę wokół wkłucia i robi się coraz bardziej rozdrażniony. Dzisiaj to już w ogóle ma humor do doopy i już mamy dosyć. Kiedy to się skończy? :/

                                                    Oglądacie olimpiadę? Zawsze oglądałam, ale ostatniej w Chinach juz nie, to przez różnicę czasu. No i dominacja Chińczyków sprawiła, że nie było co oglądać, bo i tak zgarniali wszystko :> A teraz ta w Londynie to już zupełnie mnie nie interesuje. Jeszcze nic nie oglądałam :/
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:30
                                                    Iza, lepiej w tę stronę niż w drugą.
                                                    Martwisz sie o młodego i chcesz zrobić wszystko, zeby zapobiec lub wyprowadzić pewne nieprawidłowości. Gorzej by było gdybyś wszystko olała i nie konsultowała, a jakiś problem naprawdę by był.
                                                    Mam nadzieję, że nie piszesz o Poczekalni :*
                                                    Szukam pracy dodatkowej, bo mam za dużo wolnego czasu ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 30.07.12, 21:45
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > no to co w końcu kupiliście dla Soni? :)
                                                    pastelową ;-)
                                                    oprócz tego strasznie jej się podobały domki dla lalek IMO najładniejszy ..........najtańszy
                                                    super były zabawki dla chłopców, jak będziecie szukać na gwiazdkę polecam kidkraftu garaż i taki zestaw bohatera - rewelacja , nie mogłam się napatrzeć
                                                    > a jak się udał sernik i urodziny?
                                                    >
                                                    urodziny spoko, sernik w sumie dobry ale kombinowałam jak ruskie czołgi pod górę, zapomniałam kupić nową , teflonową formę i obłożyłam boki formki metalowej papierem żeby nie czuć metalicznego posmaku na serniku i mi trochę galaretka pociekła za ten papier i później w biszkopt, może to bez znaczenia ale wolę jak jest suchy
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 02.08.12, 08:07
                                                    Gratulacje dla Olka ! bardzo szybko poszło ! widać był facet gotowy :-)

                                                    wczoraj pojechaliśmy po zakupy szkolne żeby mieć już to z głowy przed wyjazdem , te wszystkie kredki , bloki , długopisy, piórniki itp
                                                    oczywiście nie obyło się bez kłótni , Zuzia chciała nowy plecak mimo że zeszłoroczny wygląda świetnie i nieważne że dopiero co dostała nową torbę którą nosi naprzemiennie z plecakiem jak ma mniej książek , do tego upatrzyła naprawdę okropny ,byle tylko naciągnąć :>

                                                    tak mi się spodobało jak - chyba Natalka- pokazywała zdjęcie malucha w rurkach że szukałam damskiej wersji i kupiłam w h&m jeansowe legginsy , wygląda to cudnie na tych krótkich nóżkach :-) do tego nie oparłam się słodziaśnej dzianinowej sukieneczce z myszką
                                                    młoda dostała torebkę , srebrną i okropną :> ale co było robić jak mówiła "plosę mama , plosę" i tuliła tę torebkę, wszystko przez Zuzkę która jej tę torebkę pokazała a młoda łasa na błyskotki

                                                    olimpiady nie oglądam, sport nikogo w domu nie interesuje , tzn mój mąż strzela i Maćka też wciąga strzelectwo , kochają paintball ale tak poza tym to nic
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 02.08.12, 11:15
                                                    Dziękujemy ;)
                                                    w sumie ma 9 par majtek i 2 pary bokserek. Najczęściej po domu chodzi z gołym siurem. Wczoraj u teściów w ogrodzie kazał sobie zdjąć pieluchę którą założyliśmy mu na drogę i sikał na stojąco :P
                                                    Ula, ja sobie nie wyobrażam Olka w spodniach innych niż rurki. Super są i do wszystkiego pasują ;) a te legginsy też ma :P tylko są na niego za szerokie w pasie i nie mają regulacji.
                                                    Takie same, tylko trochę ciemniejsze kupiłam o dziwo w Smyku.
                                                    Ula, pewnie, że lepiej mieć z głowy, bo za 3 tygodnie zacznie się zakupowy koszmar ;) nie mówiąc o stanie portfela.
                                                    Dobrze, ze sie nie ugięłaś z plecakiem, pewnie też starszy zaraz poszedłby w kąt.
                                                    Pannę masz, to i na torebkę przyszedł czas :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 02.08.12, 12:48
                                                    Oby w domu nie sikał :P
                                                    Szerokie te legginsy , fakt , szczególnie te na 92, te na 86 pasują idealnie, jak założyłam na 92 to mocno odstawały i rolowały się na nogach ,nie wiem czy dziecko aż tyle mi w pasie przytyje ? ale leży toto świetnie , na zimę mamy póki co same legginsy ;-) jakoś przy Zuźce za nimi nie przepadałam a teraz baaardzo mi się podobają ,szczególnie jak mają bluzeczkę w komplecie
                                                    Jak znam życie z zakupów szkolnych to i tak nie będzie wszystko, nauczyciele falami sobie przypominają a wkur.... rodzice łażą po księgarniach i papiernikach we wrześniu , ciężko czasem wtedy kupić niektóre książki czy ćwiczenia
                                                    u nas szkoła załatwiała książki dla Maćka, niestety po przejrzeniu stwierdziłam że nie ma książki do informatyki i do angielskiego więc będą jazdy z szukaniem ich we wrześniu po kilku księgarniach :-/
                                                    ale pierdoły są wszystkie w ilości hurtowej, żadnego ganiania po zeszyty gumki czy zgubione nożyczki w roku szkolnym nie będzie, pamiętałam nawet o bloku milimetrowym o którym zapominam zawsze :P i śmieje sie że akurat jak raz nie będzie potrzebny - Zuzka nie ma techniki w tym roku :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. X 02.08.12, 19:00
                                                    Witajcie, przepraszam za brak obecnosci.

                                                    Tyle się działo i właściwie dzieje. W zeszłym tygodniu Krzyś miał znów wysoką temperaturę, ą że na wizycie u Bartka wykąpał się w jexiorze, myślałam że ma coś z układem moczowym. A do wczoraj leżymy wszyscy z wymiotami, bólami brzucha i zawrotami głowy, chcłopcy mają tęperaturę, my stan podgorączkowy. W mieszkanu rozpoczeło się układanie płytek.

                                                    Ja wczoraj rozpoczełam urlop,może w przyszłym tygodniu pojedziemy na działkę, ach i od sobity cieszę się obecnoscią Bartusia, bardzo się za nim stęskniłam.

                                                    Natalia super że mały załamał i pieknie sobie radzi bez pieluchy. Krzyś troszkę się cofnął, przez te temperatury. Chociaż w ciągu dnia zdarza się że śpi bezpieluchy i jest ok.

                                                    Em my też po bilansie, Krzś ma 12 kg w pieuszce i ubranku wzrostu ma 89, mówią o nim że duzy, więc twój wychodzi mi że w normie się mieści. Ale jak masz wątlpiwości to przebadaj, chociaż ja bym radziła zaczekać i na jesieni skątrolować ponownie, bo dzizi mogą rosnać skokowo. Mówi nadal mało, ale w nomie się mieści bo łaczy 2 wyrazy mówiąc co to i kto to, i niewiele ponad to, i tak tłumaczyłam lekarce, jak to młody nic nie mowi, jednocześnie go ubierałam i zapytałam Krzysiu a gdzie ty masz raczki a on powiedział nie mam. Lekarz popatrzyła ja na wariatkę i stwierdziła że ładnie poiedział, dodałam że właśnie poiedził tak pierwszy raz. Skierowanie dostałam do foniatry, logopedy i neurologa
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 02.08.12, 21:03
                                                    Żaba, współczuję że wszyscy chorujecie, zwłaszcza w te upały :/
                                                    hehe z dziećmi, to tak jest, my jak byliśmy u neurologopedki i też opowiadaliśmy, jak to Maks jeszcze nie bardzo łączy wyrazy, babka zapytała o coś Młodego, a on na to "tutaj nie ma". Więc od razu wszystkim się polepszył humor ;)
                                                    A tak w ogóle, to u nas bywa czasami całkiem śmiesznie z tą mową. Co i raz jakaś mama na placu, ale ktos inny, patrzą na Młodego i mówią - żywe srebro, a jak ładnie już mówi, jak wszystko powtarza, itd itp :D Po prostu śmiać mi się chce jak to słyszę i jak sobie pomyślę, co myśmy przeszli :>
                                                    A dlaczego macie skierowania do tych specjalistów, co się dzieje?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. X 03.08.12, 17:10
                                                    Marta biegłaś w biegu PW?

                                                    Oczywiście znów pomyliłam laryngologa z logopedą :/
                                                    Do foniarty i laryngologa ze wzdlędu na mowę, Krzyś ma krótkie wędzidełko. A neurolog tak dla kontroli bo jak był mały miał to WNM i wiele cech jeszcze na to samo wskazuje więc warto zeby sprawdzić.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 03.08.12, 22:37
                                                    e no co Ty opowiadasz , Aga :>
                                                    zajęty trochę miałam dzień, zrobiłam zakupy, natknęłam się na nieprzyzwoicie piękną natkę grubości mojego nadgarstka, kupiłam 10 pęczków i zapewniłam sobie pracowite popołudnie ale mam kilka pojemiczków pachnącej zieleninki na zimę :), potem robiłam sałatkę i piekłam szarlotkę , no i wciąż wywieszałam i ściagałam pranie zależnie od cholernej , wciąż się zmieniającej pogody
                                                    a jak się czujecie ? lepiej ?
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 03.08.12, 22:40
                                                    a i zapomniałam, wyczytałam książki które kupiłam sobie przedwczoraj - miały być na wyjazd :>
                                                    powinnam kupować dzień przed wyjazdem bo inaczej mnie korci póki nie przeczytam ;-)
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 03.08.12, 23:41
                                                    Ula, a kiedy Ty masz czas na czytanie książek? :> Ja od porodu nic nie przeczytałam, ledwo mam czas by przejrzeć gazetę :/
                                                    Byłam dzisiaj z Maksem u znajomej. Napisała mi sms z adresem, bo się niedawno przeprowadzili i napisała tylko ulicę. Pojechałam do Otwocka, znalazłam adres, a tu zamiast bloku był dom jednorodzinny. Dzwonię i pytam o co chodzi. Okazało się, że koleżanka mieszka w Józefowie i musiałam sie wracać. Nie wiem co mi przyszło do głowy, ale tysiąc razy słyszałam że to Otwock, a nie Józefów. A może mi się wydawało :> :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 03.08.12, 23:48
                                                    Kiedy leżę z małą przy cycu, robię coś w kuchni np dziś czekałam na wodę na makaron to czytałam , dusiłam jabłka na szarlotkę , jak się kąpię też czytam , teraz też to popatruję w internet to kończe książkę, znaczy przedłużam sobie przyjemność bo już dochodzę do finału :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 00:01
                                                    no to się nieźle wybrałaś :)
                                                    ja ostatnio po tę kuchenkę jechałam to mówiłam że to numer 23 a było 48 ,trochę sobie poszukaliśmy, mąż patrzył na mnie bardzo wymownie :) bo sprawdzałam w internecie przed wyjściem :P a ja patrzyłam co innego bo szybko szybko nie miałam czasu a chciałam wiedzieć czy cena się zmieniła na amazonie na dwie zabawki które chiałam zamówić na gwiazdkę i postanowiłam sobie to po drodze przetrawić a mąż mnie popędzał to pojechałam na pamięć ;-)
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 00:08
                                                    No, straciłam gdzieś pół godziny, dobrze że chociaż Maks miał okazję się wyspać w aucie ;)
                                                    Znajoma używa pieluch dada i dała mi dzisiaj jedną na spróbowanie. Co prawda trochę za mała, bo rozm. 4, ale generalnie była ok. Może się skusimy na paczkę by wypróbować :P

                                                    Na lipcówkach zajebisty wątek - co potrafią wasze dzieci. Szlag mnie trafia jak to czytam, bo nie mam sie czym pochwalić w imieniu mego syna :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 00:17
                                                    przy trójce dzieci jakby tak na raz kupować to idzie zbankrutować no i pomysły skąd brać a tak po trochu łatwiej , kupiłam mnóstwo książek i gry dla Maćka bo to było najłatwiejsze a teraz dla najmłodszej kupuję bo też łatwo, już mam cztery rzeczy kupione
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 08:57
                                                    Żaba, fajnie że wróciłaś. Szybkiego powrotu do zdrowia dla Was.Jak się Bartkowi podobało na obozie?
                                                    Iza, to się wybrałas. Ja miałam ostatnio tak samo jak Ula, pomyliłam nr12 z 8, a że pod ósemką remontowali ruinę to się zdziwiłam jak tam może się mieścić firma ;)
                                                    Ula, szok :D prezenty. Ja jak zwykle nie mam pomysłu. Olka pokój nie jest z gumy :/ Widzę, że uwielbia wszelkie pojazdy budowy i samoloty. Miłość do MM tez została. Ale czy to się nie zmieni? Poza tym kupująć teraz nie wytrzymałabym pewnie i bym mu dała wczesniej :P
                                                    O, Iza, pochwal się co u Lipcówek ;) Chętnie poczytam :P
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 09:46
                                                    no, Olena jest specyficzna, co i raz robi zadymę. Ostatnio mia prawie odeszla przez nią z forum :/ Ja się nie wdaję w dyskusje z nią, w ogóle staram się tam pisać tylko tyle, żeby mnie nie wywalili i raczej tylko na dzieciowe tematy :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 09:54
                                                    e tam szok ;-) teraz są lepsze ceny niż w grudniu i można powoli ,po trochu kupić, mniejszy szok dla portfela a potem w grudniu będę mogła skupic się na pieczeniu ciasteczek i liczeniu że w jakimś CH złapię Mikołaja do zdjęcia ;-)
                                                    mam listę pomysłów dłuuuuugą służę jakby co ;-) można zacząć od neutralnych zabawekktóre nigdy się nie nudzą,
                                                    jakbyście miały jakiś pomysł dla Zuzy to rzucćie bo z nią jest zdecydowanie najgorzej
                                                    Natka, ja też czasami coś wcześniej wyciągnę :P w tym roku tylko jedną rzecz wyciągnęłam Maćkowi ale co było robić ? wrocił od mojej mamy a tam bawił się z synami mojej przyjaciółki i zaczął gadać o pistoletach nerf a ja miałam jeden z grą na wii
                                                    powiem Wam żę tym co mnie cieszy najbardziej to że Maciek sie baaardzo rozczytał i pochłania książki jak batoniki, czeka już na niego górka książek a ja szukam ładnego wydania serii Tomka Alfreda Szklarskiego , najlepiej w twardej oprawie
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 10:00
                                                    Ula, to ja poproszę o tę listę neutralnych zabawek, co to sie nie nudzą :)
                                                    Ciekawa jestem czy mój Maks byłby zainteresowany :>
                                                    Maćkowi może kup jakiegoś e-booka, a z Zuzia to juz pewnie jest w takim wieku, że jej jakieś babskie akcesoria, o ile się już tym interesuje. Perfumy, torebka, bluzka itd
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 10:11

                                                    TOMY MATA WODNA -świetny jest Thomas
                                                    play doh
                                                    ŚWINKA PEPPA gra link TREFL (skojarzenia)
                                                    GRANNA Puzlino
                                                    QUERCETTI: Mozaika , Dresy baby , Fantacolor
                                                    Granna- memmo , lotto
                                                    Melissa & Doug magnetyczne przebieranki lalek - dla chłopców są ze strażakiem
                                                    puzzle Haba dla maluchów
                                                    magneofonik + audiobooki np Dzieci z Bullerbyn
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 10:46
                                                    fantacolor chodzilo mi o tę
                                                    allegro.pl/quercetti-4190-fantacolor-mozaika-walizka-i2518999618.html
                                                    na początku tylko do przekładania jabłuszelk a potem można nauczyć liczyć
                                                    allegro.pl/melissa-doug-labirynt-liczb-zabawka-magnetyczna-i2505282953.html
                                                    allegro.pl/melissa-doug-owady-na-wedke-puzzle-gra-magnetyczna-i2509259884.html
                                                    allegro.pl/aktor-ubieranka-magnetyczna-melissa-and-doug-i2520951819.html
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 10:50
                                                    Iza, wiem jaka ona jest. Kiedyś poodbierała dostęp dziewczynom do swojego bloga i znów wypisała się z bloga, a te zaczęły zachodzić w głowę dlaczego. Więc z nutką złośliwości napisałam,że musiały jej mocno zaleźć za skórę skoro je tak strasznie ukarała :P To, że ją obgadywały na Fb to nic, na mnie tak skoczyły w jej obronie, że hej :P A, że fałszywych ludzi nie lubię, trzymam się od nich z daleka, to się wypisałam :)
                                                    Ula, dla Zuzki może paletkę do makijażu? W Sephorze i HM są ładne zestawy, albo jakąś wodę toaletową? Może coś z ciuchów o czym marzy? W Galerii widzę mnóstwo nastolatek, które wychodząc z Conversa, siadają na ławce i je od razu ubierają ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 11:15
                                                    uuuu to paskudna ta dziewucha :>
                                                    lepsze zabawki nieco na wyrost kiedyś zacznie sie bawić, nie?
                                                    Natka Zuzia "kolorowo" malować się prędko nie będzie bo nie pozwalam, nie cierpię wysmarowanych nastolatek :P ale perfumki czy wodę ? czemu nie :) coby tu kupić delikatnego i nie waniliowego?
                                                    ciuchów ma od cholery ale tos tały punkt, uwielbia swetry
                                                    conversy zimą ? :P
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 11:29
                                                    No dziewucha jest paskudna. Odnosiłam wrażenie, że ma rozdwojenie jaźni. Najpierw schizowała,że nie udaje jej się zajść w ciążę, żeby po miesiącu kląć jak szewc, że chyba w ciąży jednak jest. Poroniła jakoś teraz, na marcówkach 2013 była chwilę.
                                                    Też nie lubię mocno wymalowanych :P ale, ale pod Twoim okiem czemu nie? delikatna kreska przy linii rzęs? Błyszczyk w naturalnym kolorze?
                                                    Z wód polecam Ci Elizabeth Arden Green Tea. Piękne, świeże. Uwielbiam je ;) W Super Pharm często są na promocji, ew Lacoste Touch of Pink ub D&G light Blue?
                                                    PO szkole czemu nie? :P
                                                    Na wyrost, ale ja nie mam miejsca żeby chować coś na przyszłość. Na dzień dziecka pewnie bardziej by się zainteresował.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 11:38
                                                    green tea i sunflower mi podbiera :)
                                                    zobaczę Lacoste bo to tej nie znam
                                                    błyszczyka czy lekko perłowych szminek używa, Sonia też :) nosi w swojej nowej torebeczce szmineczkę z rossmana i komicznie wydyma usteczka do lustra :)
                                                    a może wiesz gdzie kupić coś fajnego na biżuterię ? takiego żeby Zuza mogła sobie postawić na komodę
                                                    nie uwierzycie , siedzę i przebieram pudła znoszone z gory z pokoju Soni,może wreszcie coś drgnie , mąż sie zabrał za niego :)!
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 11:49
                                                    Urok posiadania córek :) Chociaż, Olka też muszę psiknąć swoją wodą, przed wyjściem z domu przychodzi do mnie i mówi "psik "psik" :P
                                                    Widziałam fajne drzewka i stojaki-wieszaki na biżuterię w Nanu Nana, Flo i chyba Clarie's.
                                                    No to super, że w końcu coś się ruszyło. I co Ty teraz zrobisz z tymi pudłami? :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 11:57
                                                    wyrzucam, wyrzucam , wyrzucam , klnę że się kurzy i wyrzucam dalej
                                                    ooo zajrzę w te miejsca, claire's jest w jednym CH, potrzebuję też spinek dla Soni bo ida w ilościach hurtowych więc akurat
                                                    ale nanu nana nie znam, chyba u nas nie ma
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 12:03
                                                    Znam to doskonale :D Dlatego dwa pudełka dalej leżą :P ale jak się wezmę za nie, to 70% wyrzucę a resztę upchnę w mniejszym pudełku, a za to mniejsze wezmę się za kilka tyg/mies :p
                                                    W H&M też są ładne spinki :)
                                                    www.nanunana.de/aktuelles/hurra-endlich-schule.html Jeśli w Krakowie jest, to w Warszawie tym bardziej musi być ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 12:11
                                                    no mamy właśnie spinki z h&m na codzień ,kilka z gymboree ale te na specjalne okazje i ich już pilnuję ;-) przydałoby się coś jeszcze
                                                    faktycznie jest ten sklep wrzuciłam w wyszukiwarkę , już go kojarzę , zawsze tam sie zachwycam drobiazgami do scrapbookingu i obiecuję sobie że kiedyś popełnię coś takiego ładnego :)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 12:26
                                                    Ja tam ostatnio kupiłam śliczne doniczki, proste szare i wsadziłąm tam świeże zioła, które kupuję w Almie ;)
                                                    QRWA! Doniczka mi spadła z balkonu. Jeden uchwyt nie wytrzymał ciężaru wczorajszego deszczu :/ A to taka długa doniczka, całą rozwalona :/ Dobrze, że nikt nie tamtędy nie szedł.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 13:00
                                                    ho ho żeście się rozpisaly z rana w sobotę :D
                                                    Ula, wyrzucaj te pudła i szykujcie ten pokoik. Drugie urodziny już za chwilę, będzie piękny prezent dla Soni :)
                                                    Ja też się planuję rozgrzeszyć z przydasiów, właśnie mąż zawiózł Maksa do dziadków, a ja siedzę już 2 godziny i nie wiem co mam robić :> Na razie przejrzałam gazety Wojtka, pewnie będzie płakał, że mu coś wyrzucam :P i w lekach zrobiłam porządki, mam reklamówkę przeterminowanych do oddania do apteki :/ I co tu dalej robić?
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 13:04
                                                    No więc lipcowe dzieci potrafią już:
                                                    pięknie mówic zdaniami, rozmawiać przez telefon, recytować wierszyki, śpiewać piosenki z pamięci, rozpoznają i nazywają kolory, liczą, znają literki i umieją układać słowa z literek, wchodzić po schodach bez trzymania, wspinać się na drabinki i na inne wysokie sprzęty, parzyć herbatę, robić kanapki, ubierać się, są odpieluchowane, myją się samodzielnie, jedzą same nawet zupy itd. itp. etc
                                                    :>
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 13:13
                                                    ho ho ho to obrodziło tam w geniuszy ;-) a nade wszystko w mamy z bujną fantazją :P
                                                    Natka a zioła z almy nie padają ? co kupie z leclerca to mi zaraz klapią, ale faktem jest że mam destrukcyjny wpływ na wszelakie roślinki :-/
                                                    Iza na drugie urodziny nie liczę już nie ma kiedy za bardzo się przy tym kręcić, tylko ten weekend został, w następnym tygodniu już jedziemy na mazury
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 13:22
                                                    Och, to co my z naszymi dziećmi poczniemy? Dobrze, że się wypisałam bo zostałabym okrzyknięta wyrodną matką, skoro dziecko nie zna alfabetu :P Jesli parzą herbetę i robią kanapki to jeszcze tacę im dać żeby rodzicom przynosiły :P
                                                    Delikatnie je podlewam i już ponad tydzień się w miarę trzymają, wiadomo trochę oklapły ;)
                                                    ja też byłam pewna, że nie mam ręki do roślin, ale ostatnio trochę mi ich przybyło i jeszcze nie padły :P najbardziej jestem zadowolona z roślinki z Ikei za 8zł, pięknie kwitnie i co rusz wypuszcza nowe listki.
                                                    Ula, lepiej pochwal męża , że coś w kierunku pokoiku Sonii zadziałał ;)
                                                    A Żabę znów wcięło.
                                                    Ania, odzywaj się!
                                                    Marta pojechała, ale też coś rzadziej się udziela :(
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 13:27
                                                    Dziewczyny, poradzcie.
                                                    Olek pierwszy raz w życiu przegryzł smoczek od butelki. I teraz nie wiem czy kupić mu nowy czy iść za ciosem i sukcesywnie podcinać końcówkę, żeby mu się tak dobrze z niej nie piło, wierząc, że za chwilę ją odrzuci?
                                                    Już nie mam siły na to jego jedzenie. Paczkę kaszki mam właściwie na dobę.
                                                    Dzisiaj zjadł na śniadanie parówkę i kilka plasterków ogórka, potem 1/3 bakusia. W międzyczasie 3 butelki mleka. Łyżeczką nie zje, ciągnie go na wymioty.
                                                    Ostatnio schowałam butelkę, to wył i prosił i całował mnie żebym mu ją wyczarowała.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 15:28
                                                    no nie wiem co my poczniemy , do dzieci z lipcówek zgłosi się NASA jak nic

                                                    Natka ja bym mu jeszcze darowała, ważniejsze żeby jadł, no chyba że mu zęby od tego lecą
                                                    z kubeczka z dzióbkiem lub słomką mleka nie wypije ?
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 16:25
                                                    hehe dobre nie? ;) zgadzam się, że najbardziej wybitna to jest wyobraźnia niektórych mam :>
                                                    jak patrzę na placu na rówieśników Maksa, to nie wiem gdzie te zdolne maluchy sie chowają, bo u nas nie ma :P
                                                    np. pod względem mowy Maks jest najlepiej mówiącym dzieckiem, a same wiecie jak to z nim było ;) pod względem sprawności też przoduje i tylko ciągle słyszę że to żywe srebro
                                                    ale w porównaniu do innych lipczątek, to daleko mu jeszcze :>
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 20:41
                                                    Rany Ula prezenty na za prawie pół roku, wstydzę się przyznać ale nie zdążylismy do tej pory kupić prezentu na urodziny Krzysia.

                                                    Natalia ja bym próbowała bez smoczka, a moze z takiej zwykłaj butelki od napoju typu Kubus
                                                    bedzie pił?

                                                    Jeśli chodzi o umiejętności to mowy nie pochwalę, ale samodzielne jedzenie posiłków tak. Krzyś już od długiego czasu nie daje się karmić, nawet jedzenie zupy to zadanie Krzysia. Prawda jest taka że zakładamy dwa śliniaki i czasem ubranie i tak do wymiany się nadaje, bo płyn wycieka. Wspinanie po drabinkach nawet wysokich i widzenie na poprzeczkach to też dla Krzysia nie problem. Rozbiera się samodzielnie i podejmuje próby samodzielnego ubierania, udaje mu się czasem prawidłowo założyć buty, bez reszty odzieży jest gotowy do wyjścia ;)
                                                    Ach i nocnik całkiem idzie, tylko że jak jedziemy coś załatwić to wolę założyć pampersa, bo w sklepie z płytkami czy innymi tego typu trudniej o luksusy przebirania, lub poszukiwania wc, do którego nie potrafię wysadzić, a nocnika nosić nie będę. Ależ się nachwaliłam, ach i jeszcze jedno Krzyś od miesiąca nie jest ssakim, ale w cycach nadal dłubie. Pije za to na potęge zwykłe mleko, to znaczy pił by w ilościach hurtowch, tylko my go powstrzymujemy, ale takto cały czas pokazuje że chce.

                                                    Ula podziwiam cię za umiejętnośc czytania w różnych miejscach, ja muszę mieć kąt i czas i ciszę, nie potrafię się skupić żeby czytać niędzy krojeniem marchewki, a podaniem obiadu, szkoda.

                                                    U nas się znów dziś pomieszało, mój tata zrezygnował z układania płytek, mamy tylko podłogę :( Już dziś rozmawialiśmy z facetem który montował u nas stelaż wc i wannę czy ułozy, musimy czekać 2 tygodnie i wydaje nam się że drogo chce. Wszystko nam się pierdzieli, szkoda gadać, mam kaca moralnego, czuje się jakbyśmy młotkiem w twarz dostali. Jakiś czas temu ojciec namawiał nas na budowę domu, bo nam wszysko wykończy. Na mieszkanie brak chętnego, więc i z kasą kiepsko :(

                                                    Krzyś wczoraj wieczorem jak wyszłam z nim na trochę przed blok, to tak się wspoł po schodach przy żywopłocie że spadł akurat pupą na po obcinane krzaki, ma pocharataną i podrapaną skórę i to właśnie jest samodzielkność małych dzieci, 1000 razy się udaje i ten kolejny nie. Boli go bardzo :(

                                                    Ponieważ że się tak wszystko popierdzieliło i nic nie będzie się działo w mieszkaniu to jutro jedziemy na działkę, jak poanuję kożystanie z internetu prze telefon to będe zaglądać.

                                                    Ach napiszę o obozie Bartka, wrócił przeszczęśliwy, cieszę się bardzo że zgodziłam się na ten wyjazd. Oczywiście moczył się co mnie podłamało, jemu też było smutno bo musiał powiedzieć o tym opiekunom. Plusem jest to że oni mu tak pomogli że koledzy się nie zoriętowali, a tym samy nie śmieli się z niego. Pogubił kilka rzeczy, ma nadzieje że znajdą się u innych dzieci. Jestem z niego dumna bo uważam że 3 tgodnie pod namiotami z tojami, i stołówką na powietrzu, mył sam menażkę i sztućce oraz łaźnią pod namiotem, i zbieraniem wody z 2 zbiorników żeby mieć ciepłą, super dał sobie radę. Okazało się że mój synek nie jest taki malutki, tylko dzielny mały facet, jestem pod ogromnym wrażeniem. Jak najbardziej jeśli będzie pojedzie za rok, narazie chce bardzo.
                                                    Powiem wam w tejemnicy, że niewiem czy sama bym dała radę na tym obozie, bo materace średnio pachniały, ale dzieciakom najwyraźniej mnie przeszkadza. Dobrze że mało padało bo by była taka stęchnizna ;)

                                                    Ania co się u ciebie dzieje?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 21:54
                                                    Iza mi takie zakręcenie z nawami numerami ostatnio zdaża się często, nawet Bartek łapie mjie na błędach i patrzy jak na wariatke chyba.

                                                    Z zabawek bardzo spodbała mi się ta układanka z kolrowymi plastikami do układania wedle koloru i mimi że wydaje mi się najłatwiejsza z tych wszyskich zabwek to i tak chyba nad wyrost była by dla Krzysia, on jest na etapie wszysko rozwalić i niewiem czy mu minie. Taksamo w nowym mieszkaniu zaznaczałam układ płytek, między czase on zdobył jedną kretkę i pomazał ścianę w przedpokju po swoejmu na zelono, akurat tego kolru tam nie planuję
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 23:37
                                                    eee tam pół roku, niecałe pięć miesięcy, zaraz wyjeżdżam i zrobi się koniec miesiąca i będą cztery, wrzesień przeleci na innych sprawach i wydatkach i już będą niecałe trzy ;-) trzeba będzie obkupić dzieci na zimę i znów przeleci, także ja sobie chwalę takie zakupy na raty
                                                    no i nie bez znaczenia że złapałam okazje cenowe: za zabawki które u nas kosztują po 220- 240zł zapłaciłam 29 $ i 28$ z przesyłką po usa w cenie ,tylko dopłacę za polamer ale to niedużo bo za morską jest tanio a przecież mi się nie śpieszy

                                                    fajnie że Bartkowi się obóz udał !

                                                    pisałaś Iza o wchodzeniu na schody, może ja jestem nadopiekuńcza ale moja wchodzi za rękę, za to u sąsiadów ten mały wchodzi po jakiś 10 schodkach, sam i schodzi też , boję się że któregoś dnia sie potknie :-/
                                                    ale może to ja tak mam że przesadzam ? ale przecież nie raz im się nogi plączą
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. X 05.08.12, 08:37
                                                    Jeśli chodzi o schody to zapomniałam bo Krzys też śmiga samodzielnie, staram się zawsze być przed nim,ale że właśnie śmiga to czasem ucieka mi jak chowam wózek, widzę że bardzo dobrze sobie radzi ale właśnie zawsze może się podciąć albo nogo poplątać i spaść, boje się ale czasem nie daje rady zapanować. Zadziwia mnie ta samodzielnośc Krzysia,
                                                    bo Bartuś był zupełnie inny.

                                                    Ula, ja zazdroszczę że potrafisz się tak zmobilizować, ja pominę brak kasy, ale mobilizacjia i pomyślunek podziwiam, absolutnie nie wyśmiewam. Nawet troszkę po cichu zazdroszczę ;)

                                                    Powoli się zbieramy do pakowania i wyjazdu, nie lubię się pakować, zwłaszcza że dopiero wczoraj skończyłam pranie poobozowe i po chorobowe, jeszcze ostatnie dosycha i nie zdąże poprasować.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 05.08.12, 11:36
                                                    Gdybym pracowała na pewno nie miałabym tyle czasu i siły siedzieć wieczorami i szukać prezentów.Przegięcia w żadną stronę nie są dobre, mam koleżankę o której mówimy z moją przyjaciółką że ma stalowe zakupowe nerwy-kupują z mężem prezenty czasami w wigilię , zawsze na ostatnią chwilę :-/ dla mnie to smutne że nie chcą się postarać bo nie wierzę że w wigilię można kupić coś extra tylko raczej to co zostało , no i zmęczona bym była po zakupach i tak usiąść do kolacji, eeeeeeee nie

                                                    Aga Twój wchodzi po schodach ile razy dziennie sam ? dwa ? nasz mały sąsiad robi to kilkadziesiąt ! razy, babcia zostawia go samego na podwórku i idzie coś robić w kuchni a on co chwilka odrywa się od zabawy i włazi coś chcąc od niej i schodzi i za chwilkę znów
                                                    nie mogę na to patrzeć

                                                    Aga a nie możesz zabrać żelazka? wolę uprasować te cztery koszulki każdego ranka niż 50 przed wyjazdem

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lb2m.lilypie.com/HC3vp1.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 05.08.12, 11:53
                                                    książka dla Bartka , Maćkowi kupiłam małego inżyniera, świetna seria!
                                                    merlin.pl/Poradnik-malego-skauta_Marcin-Przewozniak/browse/product/1,768495.html
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 08.08.12, 16:43
                                                    hej Lejdis :)
                                                    piszcie w nowych pogaduchach :>

                                                    W niedzielę byliśmy u mojej matki. Pojechaliśmy pociągiem, żeby zrobić Młodemu frajdę. Wytrzymał ze stacji służewiec do centralnego, czyli ok. 20 minut jazdy. Potem zaczął się nudzić i szalał po pociągu :> U mojej matki chyba po raz pierwszy zasnął. Musieliśmy go obudzić bo szła burza i trzeba się było zbierać na pociąg, a Młody cały rozpalony. Tak to już jest, że jak jest potrzebne auto, to go nie ma :> W poniedziałek rano byliśmy u lekarza, lekarka stwierdziła, że to coś wirusowego. A we wtorek już po chorobie. Wrócił humor i apetyt :)
                                                    Maksio zaczyna mówić zdaniami, opowiada jakies historie, zaczyna też mówić dziękuję, proszę i dzień dobry :) Wczoraj np. zjadł rano mleko i na koniec powiedział dziekuję. Dzisiaj rano wszedł do sypialni i powiedział do taty dzień dobry. Strasznie to słodkie i zabawne :)

                                                    Oprócz tego przeżyłam lekki szok. Pisałam, że kilka dni temu byłam u znajomej. Znajoma ma 8 mies synka i wszystko co się da dla dziecka pożycza, czy raczej wysępia od innych i wcale się z tym nie kryje. Jest wręcz bardzo zdowolona, że nie musi wydawac kasy, a potem bujać się co z tym zrobić, sprzedać itd. Była u mnie w zeszłym roku, jak była jeszcze w ciąży. Ciągle gadała jak to od innych planuje pożyczyć rzeczy dla dziecka. Tak o tym gadała, że pomimo że miałam tego nie robić, to jednak jej zaproponowałam, że tez jej mogę pożyczyć jakieś ciuszki. Wtedy nie skorzystała, natomiast teraz po wizycie dostałam takiego mejla:

                                                    Cześć,
                                                    Kiedyś mówiłaś mi o ciuszkach. Chętnie bym teraz przejrzała co tam masz do zaoferowania.Wtedy w ciążī to kompletnie już nie miałam siły jeździć i patrzeć.Także jak wpadnę do Ciebie do zerknę :-).


                                                    Normalnie aż mnie zatkało na taką bezpośrednią propozycję. Dodam, że swojej propozycji nie powtórzyłam, nic nie proponowałam tym razem. Pytała mnie tylko co zrobiłam z rzeczami po Młodym, a ja w swej naiwności nie zajarzyłam o co chodzi i powiedziałam że planuję sprzedać, ale zabrać się za to nie mogę.
                                                    I co Wy na to? :>
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. X 08.08.12, 17:01
                                                    I jeszcze wpis o pieluchach :)
                                                    Kupiliśmy pieluchy w biedrze :P Dada rozm. 5. Całkiem niezłe, ale nie rozumiem porównań do pampersów. 2 lata używalismy premium care, więc mam porównanie. Dada rozm. 5 są mniejsze niż pampersy w tym samym rozmiarze, nie mają elastycznych boczków, trzeszczą, są grubsze, a jak dziecko nasika porzadnie, to okropnie wiszą, a gumki nie trzymają się ud, przez co odstają, co grozi sikaniem po nogach. Fakt, cena jest bezkonkurencyjna i jakość jest adekwatna do ceny, ale nie ma co porównywać do pampersów premium care :>

                                                    A tak w ogóle, to bardzo przyjemnie jestem zaskoczona biedronką, przypomina mi trochę lidla. Pamiętam, jak kiedyś poszliśmy raz na wyjeździe do biedronki, bo tylko biedra była czynna i powiedziałam że więcej do tego sklepu nie pójdę, bo wydało mi się że biedronka to sklep dla plebsu. Ale skoro polubiłam lidla, to może i biedronkę tez polubię ;)
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. X 09.08.12, 09:28
                                                    Jestem totalnie ślepa, nie zauważyłam tego wątku :|
                                                    Ale już nadrobiłam zaległości.
                                                    Aga, super, że Bartek zadowolony po obozie. Byłam pewna, że tak będzie :)

                                                    Powiedzcie mi dziewczyny, bo zaczynam myśleć o ciuszkach, które muszę kupić i zastanawiam się nad czapkami. Mała urodzi się w październiku, więc na pewno będzie potrzeba kupić. I teraz nie mam kompletnie pojęcia, jaki rozmiar. Ciuszki już zdecydowałam się zaryzykować i kupić w większości rozmiar 62, skoro taka duża jest. Ale nie wiem w ogóle jak to jest z czapkami. Jaki rozmiar? Ile tych czapek? Wystarczą 2 sztuki, czy więcej? Jakie grube?

                                                    A jeszcze wam powiem, że moja mama znów chciała mi kupić jakiś ciuch ciążowy, więc jej powiedziałam, że dziękuję bardzo, jak chce coś kupić, to niech kupi dla wnuczki, bo to mi bardziej teraz potrzebne.
                                                    No i wieczorem mi zadzwoniła i powiedziała, że znalazła dla małej łóżeczko, my już mamy łóżeczko, to miałoby stać u niej, żeby mała miała gdzie spać, jak ją u niej zostawimy.
                                                    Prawdę powiedziawszy, to byłam w szoku, bo zupełnie nie o to mi chodziło, nie mam zamiaru zostawiać małej u mamy zbyt często, raczej planuję jeździć w takie miejsca, gdzie mogę ją spokojnie zabrać ze sobą. A podrzucać ją mamie tylko w razie bardzo pilnej potrzeby, bo zdaję sobie sprawę z tego, że moja mama ma pełne ręce roboty opiekując się babcią 24h na dobę.
                                                    No i teraz nie wiem, co mam jej powiedzieć, cieszę się, że chce mi pomagać przy dziecku, ale też nie chcę jej zawracać głowy i uważam, że to łóżeczko to zupełnie zbędny wydatek.

                                                    Poza tym, to moja mama zadeklarowała chęć zajmowania się dzieckiem dopiero, jak się dowiedziała, że to już praktycznie na 100% dziewczynka. Wcześniej w ogóle nie była chętna. Tak jak zawsze podejrzewałam, ma fobię na chłopców. Jest mi trochę przykro, że gdyby się okazało, że moje dziecko jest chłopcem, to nie byłaby chętna do babciowania.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 09.08.12, 10:00
                                                    Aniu, niektórzy używają po kąpieli takich jak niżej
                                                    allegro.pl/czapeczka-pokapielowka-pilotka-smerfetka-36-38-i2482947690.html
                                                    na dwór na początek ( ciepły październik) wystarczy bawełniana taka jak ta niżej, potem może być welurowa no i będzie potrzebna ocieplana,ale lepiej zimową kupować już z dzieckiem
                                                    allegro.pl/36-38-czapka-czapeczka-dla-niemowlat-bawelna-i2544349605.html
                                                    rozmiar ? dziecko rodząc się ma różną główkę ale przeciętnie będzie ok 35cm , głowa rośnie błyskawicznie
                                                    pierwsze czapeczki są bodajże 36
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 09.08.12, 09:34
                                                    Iza powiedz koleżance że posprzedawałaś jeśli jej nie chcesz pożyczyć i już. A sama wystaw na allegro, zwróci Ci się trochę i będziesz mieć na następne, choćby na jakąś extra kurtkę zimową.

                                                    Kurcze wyglądam dziś listonosza jak zbawienia , pomijam że powinny mi przyjść książki na wyjazd (ale to pół biedy , najwyżej cos kupię na miejscu),drobiazgi dokupione na urodziny , kapcie króliczki dla Soni , jakieś ubranka ( trudno to i tak nie na teraz , paczki odbierze sąsiadka a mi znów będzie głupio, i tak prosiłam ją o karmienie kota , jeszcze te paczki uhhh) nowe dvd z Pepą na drogę ( przydałoby się) ale w razie czego mamy sporo więc jakoś obleci
                                                    najgorsze że powinno przyjść ubezpieczenie samochodu za pobraniem :-/
                                                    a mam wrażenie że poczta jest raz na kilka dni............
                                                  • ursgmo uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 10:29
                                                    Marta wnioskowała co by więcej zdjęć było ,popieram, Sonia dziś postanowiła sie usmiechnać do zdjęcia, uchwyciłam i wklejam :)
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/if/hc/rxvq/daPbZgghbcpsD6IUqB.jpg[/img]
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/if/hc/rxvq/AUZHgSIaR0Ib3zWh2B.jpg[/img]
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/if/hc/rxvq/OIuQqBBwvjFj8VDb3B.jpg[/img]
                                                  • smallcloud Re: uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 14:11
                                                    Sonia cudnie sie usmiecha :)

                                                    Aniu moja mama tez kupila lozeczko z mysla o Hani. Raz spala w nim na drzemce ale bylam sciane obok. Tak sie zlozylo ze nie miala okazji brac Hani na noc. Zreszta jak ju zniejednokrotnie opowiadalam - nie mam zaufanai do matki...
                                                    W kwestii płci to faktycznie srednio mile - ale niestety nie mamy na to wplywu :/

                                                    Iza - zrobilabym tak jak pisze Ula - powiedziala ze sprzedalam i faktycznie wystwila na allegro albo hurtem na gumtree

                                                    Dziewczyny Hania bardzo oglada sie za rowerkami trojkolowymi, co byscie polecily? Moze zamiast wozka to wozilabym ja od wrzesnia do nowego zlobka takim rowerkiem?
                                                    Wole takie bez bajerow ketlera ale Hani najbardziej podobaja sie takie ze wszystkimi bajerami muzyczkami ect ;)
                                                  • ursgmo Re: uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 14:36
                                                    Marta ,moja też się za tymi grającymi festynami ogląda , o coś takiego
                                                    [img]https://www.ewilela.nazwa.pl/allegro/arti/UFO/ufo_pink.jpg[/img]
                                                    czasami pojeździ w takim "cudzie '" sąsiada , no zero gustu mają te dzieci, pojęcia nie mam co one w tym widzą bo to kawał tandetnego plastiku ,tak szczerze to bym nie kupiła
                                                    a rzeczy kettlera bardzo porządne są

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lb2m.lilypie.com/HC3vp1.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 14:38
                                                    Śliczna Sonia :) Ula, kiedy wyjeżdżacie i kiedy wracacie?

                                                    Dziewczyny, nie chcę wyjść na nieużytą, ale nie bardzo mam ochotę coś pożyczać. Odda mi rzeczy po roku, ściuchane i co ja z tym zrobię? Sprzedam za grosze, albo wyrzucę. Pożyczonych tak się nie szanuje jak swoich :/ Zresztą pożyczyłabym, ale nie jej :> Wkurzyła mnie, że zamiast poprosić, to tak bezczelnie się zapowiedziała, że przyjedzie i sobie powybiera z szafy ciuchy. Może jestem materialistka, ale najbardziej jestem na nie dlatego, że jak przyjechała do mnie w zeszłym roku to nic dla Młodego nie przyniosła. Każdy przynosi chociazby jakiś drobiazg, a ona zupełnie nic, ale sama to by chciała dostać za darmo. Nie ma tak :> Przez to wszystko, to faktycznie tj. radzicie, mam ochotę od razu wszystko wystawić na all :P

                                                    Marta, ja z rowerkiem nie poradzę, bo my mamy tylko biegowy, ale z tego co widzę u innych dzieci, to warto przymierzyć do siebie rączkę z tyłu do pchania, żeby była odpowiedniej długości i żeby nie trzeba sie było schylać, bo to bardzo niewygodne.
                                                  • ursgmo Re: uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 14:51
                                                    Sonia dziękuje za komplementy :)
                                                    jedziemy jutro wieczorkiem a wracamy w następną niedzielę lub poniedziałek
                                                    zabieram laptopa i jak tylko będzie zasięg to wieczorkami będę posiadywać

                                                    Iza ludzie mają niesamowity tupet
                                                    jak straciłam drugie dziecko to koleżanka ( taka z podwórka , mieszkałam na tym samym osiedlu co sie wychowałam) mi powiedziała że powinnam pożyczyć wózek i ubranka naszej wspólnej koleżance bo ona cienko przędzie, jest w ciąży a mi przecież się nie przydadzą
                                                    zamurowało mnie wtedy na taką bezczelność, pomijając że znów już wtedy byłam w ciązy o czym nikomu nie mówiłam to miałam ot tak pożyczyć nowe rzeczy komuś ? koleżance z podwórka ?
                                                    wystaw ciuszki na allegro, szczegolnie ciekawe rzeczy pojedyńczo
                                                  • ursgmo Re: uśmiechnięta Sonia ( choć nieuczesana) 09.08.12, 15:35
                                                    najważniejsze - ubezpieczenie , nie :/
                                                    tylko bajki i bluzeczka
                                                    nawet balony wysłane podobno :>w poniedziałek w ursusie nie doszły
                                                    ale to nie problem, poleżą u sąsiadki , powiedziałam jej i będzie brać
                                                    nie wiem co z tym cholernym ubezpieczeniem jak jutro nie przyjdzie
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. X 04.08.12, 00:28
        no po prawdzie to nie wiem, na razie kupiłam to co było okazją cenową i tak sie złożyło że było to to na czym mi najbardziej zależało
        muszę zbudować młodej podstawę zabawkową żeby miała sie czym bawić , zaraz będzie skok w rozwoju i zaczną sie już konkretniejsze zabawy
      • emily_valentine Re: Dla remontujacych sie, meblujacych ect 09.08.12, 15:23
        A propos zdjęć i pojazdów, oto Maks w bolidzie koleżanki z podwórka :)

        [img]https://images44.fotosik.pl/350/9e1a0463b59ff932gen.jpg[/img]
        [img]https://images42.fotosik.pl/522/cb5c75982cc5dde3gen.jpg[/img]
        [img]https://images41.fotosik.pl/1697/1209e5e209fa4b69gen.jpg[/img]
        [img]https://images39.fotosik.pl/1698/1b47eaff19b7a8adgen.jpg[/img]

        czyż nie uroczo się uśmiecha do zdjęć ;)
                  • emily_valentine czwartek 09.08.12, 17:12
                    wiecie co, zastanawiam się czy nie sprzedać swoich 2 wózków i nie zakupić Młodemu takiego pojazdu:

                    www.aktywnysmyk.pl/rowerki-trojkolowe/648-rowerek-trojkolowy-puky-cat-s6-ceety-czerwony.html
                    tylko ta cena :/
                    • ursgmo Re: czwartek 09.08.12, 17:26
                      rowerek świetny ale cena faktycznie ;-/ gdyby jeszcze była wczesna wiosna to by się opłacało ale za chwilę odstawisz toto w kącie i zatęsknisz za wózkiem
                      • emily_valentine Re: czwartek 09.08.12, 17:54
                        no właśnie, ciekawa jestem jak w zimę, czy da się tym jeździć?
                        jakby w tym roku była taka zima jak ostatnio, to kupiłabym juz jutro ;)

                        Dziewczyny, znacie się na złocie? myślę, co by zamiast durnych prezentów, kupować Młodemu z różnych okazji po sztabce np. 1 g. do 18-stki uzbierałoby sie trochę, może by sobie za to kupił jakiś gadżet ;)
                        • ursgmo Re: czwartek 09.08.12, 19:08
                          może być lekka zima
                          kupiliśmy klimę - skończyły się upały
                          zrobiliśmy ogrzewanie w kaloryfery likwidujac rozprowadzenie od kominka- teraz pewnie zimy będą lekkie
                          ot moja filozofia :P
                          wątek o złocie z moim udziałem ;-)
                          forum.gazeta.pl/forum/w,583,137845733,137845733,ksiazeczki_konta_fundusze_dla_dzieci.html
                          • emily_valentine Re: czwartek 09.08.12, 23:36
                            dzięki Ula, w wolnej chwili poczytam :)
                            dzisiaj przejrzałam swoje rupiecie i wyszło, że mam ok. 100g żółtego złota, nawet jak sprzedam jako złom, to będzie niezła sumka :)
                            najpierw chciałam Młodemu kupić te sztabki, ale kurczę kuchnia by się jednak tez przydała :/
                            pewnie jak zwykle nic z tego nie wyjdzie, bo nie będzie komu się za to wziąć :>

                            Dziewczyny, powiedzcie, jak się zabrać za odpieluchowanie? co poczytać, są jakies ksiazki na ten temat, jakies dobre rady? musimy odpieluchowac Młodego, nie ma wyjścia. ostatnio ciągle podrażniają go pieluchy (chyba) i ciągle ma ekhem erekcję :P swoją drogą, to nie wiedziałam, że tacy mali chłopcy już mają takie atrakcje, myślałam, że to dopiero w wieku dojrzewania nastąpi :> Młody klepie sie w pieluchę i mówi że boli, czasem płacze, podejrzewam, że nocne pobudki to też ten sam powód :/ no więc musimy go odpieluchować, bo to jest nie do zniesienia. mam nadzieję, że w majtkach będzie lepiej, albo że mu niedługo przejdzie :> jak nie, to nie wiem, chyba pójdziemy do lekarza, tylko jakiego - urologa?
                            poradźcie coś :/
                            • az-82 Re: czwartek 10.08.12, 09:13
                              Marta, dzięki za listę :)
                              dopiero teraz miałam okazję się przyjrzeć jej na spokojnie. :)
                              dużo tych ciuszków masz na tej liście. Ja tak raczej minimalistycznie podchodzę do ciuchów. Niecierpię ich kupować.

                              Dzięki Ula, za poradę z czapkami, to mam już przynajmniej jakiś punkt zaczepienia :) wkrótce będę szukać.

                              Miałam wczoraj paskudny dzień, cały na nogach i w drodze i wróciłam do domu późno, kompletnie wykończona. Zaczęło się od tego, że pojechałam na wizytę do mojej ginki. Miałam wyniki morfologii i na oko widziałam, że nie są dobre, ale nie jestem lekarzem i specjalnie się nie przejmowałam, a moja lekarka wpadła w panikę. Stwierdziła, że są fatalne i powinnam natychmiast bardzo pilnie iść do hematologa. Więc musiałam iść do lekarza rodzinnego po skierowanie. Lekarz rodzinny mi powiedziała, że nie ma żadnych szans, żebym się dotała do hematologa, bo nawet na wizytę prywatną czeka się 3 miesiące, więc mam jechać na izbę przyjęć, jak tam stwierdzą, że powinien mnie zobaczyć hematolog, to takiego sprowadzą.
                              Więc pojechałam. Na szczęście posłuchałam męża i pojechałam do tego odległego szpitala, gdzie chcemy rodzić, dzięki temu przyjęli mnie po dosłownie 15 minutach, a nie po 4h jak w wojewódzkim.
                              No i tam zrobili mi jeszcze raz morfologię, stwierdzili tylko, że wyniki już są lepsze, więc to musiała być jakaś drobna infekcja, której nawet nie zauważyłam i mnie odesłali do domu.
                              Więc generalnie dużo hałasu o nic.
                              • ursgmo Re: czwartek 10.08.12, 13:03
                                Aniu, mozna mieć podejście minimalistyczne i potem prać kilka razy dziennie ;-)
                                przy dziecku zdziwisz się ile pralka razy potrafi chodzić w ciągu dnia i ile dziecko potrafi wybrudzić, jeśli trafi Ci się egzemplarz ulewający nie nadążysz , choć może być też jak moja Sonia która ulała może dwa razy ale to naprawdę jedyne moje dziecko które nie ulewało
                                musisz też raczej przemóc się do zakupów, dziewczynki lubią być ładnie ubrane i do pewnego wieku rosną strasznie szybko i ciagle coś potrzeba kupować
                                w drugiej kolejności po ciuchach sa nieustanne pielgrzymki młodych rodziców do apteki ;-)

                                a gdzie się podziały Natka i Aga ?

                                usiłuję się pakować, nie lubię :> choć gorzej jest przy powrocie bo trzeba wszystko ogrniać, prać hurtem :-/
                                • ursgmo Re: czwartek 10.08.12, 14:41
                                  ufff przyszło ubezpieczenie
                                  ale nic innego, żadnej książki :-( znów będę musiała sobie czegoś poszukać a tak chciałam sobie tamte przeczytać :-(
                                  • naftalka5 Re: czwartek 10.08.12, 20:01
                                    Uff, przebrnęłam :)
                                    Iza, jak koleżanka do Ciebie wpadnie po ciuszki to powiedz, że wystawiłaś, bo dużo kasy za nie dałaś i chcesz za te pieniadze kupić coś młodemu na zimę. Bezczelna :/ Olek też się tak marszczy do zdjęć :P
                                    Ania, ja bym jednak kupiła kilka ciuszków na 56cm. Lubiłam patrzeć na swoje ładnie ubrane dziecko w dopasowanych ubrankach :P
                                    Mamie bym zasugerowała czego potrzebuję, zresztą pewnie nie będziecie małej zostawiać na noc u babci, a w ciągu dnia będzie mogła się przespać na łóżku. Jak dla mnie drugie łóżeczko jest zbędne ;)
                                    Ula, Sonia jest straaasznie słodka, śliczna dziewczynka. Miłego wyjazdu :)
                                    Olek też się rozgadał, zaczął dzisiaj powtarzać marki samochodów ;) i tak powie: tata ma mecedesa ;) albo przy jedzeniu wafelka: to jest doble ;)

                                    Iza, kiedyś pisałaś, że byliście z Maksa siurkiem u chirurga. Nie pamiętam w jakim celu, przypomnij jak możesz.
                                    Mimo, że próbujemy w kąpieli mu odciągać skórkę, to ona nie chce schodzić i czasami przy sikaniu robi mu się taki balonik. Pediatra stwierdziła że będziemy musieli iść z nim do chirurga :/