Gość: Pan od logiki
IP: *.ovh.net
21.10.09, 08:36
Obserwując sprawy w Sądzie przeciw referendystom dochodze do
wniosków, które zaczynają mnie przerażać.
Wczorajsze postanowienie Sądu zdaje się łamać wszelkie prawa logiki -
wyobraźcie sobie Państwo: Karolek wybił okno sąsiadowi, na dole
stał jeszcze Jaś - sąsiad nie zapytał kto to zrobił tylko uderzył
Jasia, mimo tego że Jaś mówił, że on nie kopał piłki, a wszyscy
widzieli, że kopał Karolek. Dlaczego Jaś ma odpowiadać za Karolka?
Nasuwa mi się taka myśl - jako osoba zupełnie nie związana z Grupą
Inicjatywną założę sobie bezpłatną stronę internetową o
nazwie "Strona Referendalna" - wszakże mi wolno - i umieszczę tam
jakiś, może nie tyle obraźliwy, co niestosowny tekst. W związku z
tym mam pytanie - Czy prezydent pozwie Grupe inicjatywną? Odpowiedź
zdaje się jest prosta, ale tutaj pojawia się kolejne pytanie -
dlaczego Grupa Inicjatywna ma odpowiadać za moje działania? Gdzie tu
logika, obiektywizm, praworządność i takie tam inne?
Druga Kwestia: Najpierw przykład - uczeń pisze sprawdzian,
nauczyciel go sprawdza (znaczy powinien wychwycić wszystkie błędy) i
stawia ocenę. Jest to działanie jak najbardziej prawidłowe.
Co Państwo jednak pomyślą o nauczycielu, który po sprawdzeniu
sprawdzianu i postawieniu oceny, co tydzień wynajduje nowe błędy i
za każdym razem stawia ocenę za to co wcześniej już ocenił? Czy jest
to zgodne z logika, prawami ucznia, dobrymi obyczajami, etc?
Nie wiem jak Państwo, ale ja mam wątpliwości.
Materia wczorajszej sprawy dotyczyła tego samego, co było już
podejmowane 2 tygodnie temu. W związku z tym mam pytanie - czy za
tydzień będzie kolejny proces dotyczący tej samej materii?
Jeżeli tak to przepraszam bardzo, ale mam takie wrażenie, że tu nie
o prawdę chodzi, ale o nękanie tych 17 obywateli, którzy nie bali
się mieć innego zdania niz władze Gliwic. Jeżeli tak ma działać
władza, że niszczy każdego, kto ma inne zdanie, i które to zdanie
mieć może, to nie mam wiecej żadnych pytań, a Państwu życzę mądrości
w podejmowaniu odpowiednich wniosków i decyzji.