pan.od.logiki
26.10.09, 23:16
Każdy człowiek powinien mieć możliwość wyrobienia sobie opinii na
konkretny temat - skorzystałem z takiego prawa oglądając kilka
wywiadów przeprowadzonych przez ITV oraz IR - obserwacje poczynione
przeze mnie ocierają się o wniosek, że ten wywiad nie był niestety
obiektywny.
Nie będę odnosił się do pokrewnego wątku prowadzonego na tym forum -
są na świecie ludzie, którzy bez złośliwości nie mogą się wprost
obyć i też mają jakieś tam do tego prawo (nawiasem mówiąc później
bardzo często mają pretensje do innych zarzucając im złośliwość...).
Bardzo spodobał mi się sposób w jaki ten młody człowiek
odpowiadał na pytania - przede wszystkim nie błądził wzrokiem
(jak nasz pan rzecznik Marek Jarzebowski) - dla mnie osobiście to
bardzo ważne, ponieważ gdy ktoś unika kontaktu wzrokowego, wówczas
odnoszę wrażenie, że jest nieszczery.
Rzecz kolejna - niby młody, niedoświadczony, ale nia dał się wpuścić
w tzw. maliny - konkretne rzeczowe wypowiedzi, mimo dość
nieprzyjaznych pytań i ewidentnego negatywnego stosunku jednego z
dziennikarzy pytających. O etosie dziennikarza niestety mogę
rozmawiać z prawdziwym dziennikarzem, a w tym przypadku widzę
jedynie gryzipiórstwo.
Słuchając naszych gliwickich "dziennikarzy" trudno niestety oprzeć
się wrażeniu, że chodzi im wyłącznie o uzyskanie jak najpełniejszej
informacji - tutaj dociekliwość kojarzy mi sie raczej z atakiem,
czyli zajęciem konkretnego stanowiska, bądź opowiedzeniu sie po
jednej stronie. Nie mogę oprzeć się wręcz takiemu wrażeniu. Ktoś już
kiedyś na tym forum zadał pytanie o wiarygodność ITV Gliwice i zdaje
się, że nie było ono pozbawione merytorycznych podstaw. Ze swojej
strony dodałbym jeszcze do pytania o wiarygodność tytuł IR.
Odpowiedzi tego młodego człowieka obudziły we mnie radość - tyle
mówi się o tym, że dziś młodzi są beznadziejni. Dziś po raz kolejny
pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stereotypem. Ten młody człowiek
nie tylko precyzyjnie udzielił odpowiedzi ale przede wszystkim - co
wyraźnie było widać - sam identyfikuje się z głoszonymi poglądami,
co w dzisiejszej rzeczywistości jest rzadkim zjawiskiem, dlatego tym
bardziej to doceniam (przeważnie ktoś mówi to, co tylko ma
powiedzieć i dlatego jest to mało przekonujące - takie wrażenie
odnoszę np. wychodząc z kościoła - młody ksiądz mówi i mówi, ale
chyba do końca nie jest przekonany, że to o czym mówi to prawda -
gdyby był, to zapewne i ja odniósłbym takie wrażenie, a takowego nie
odnoszę).
Myślę, że dla wielu Gliwiczan odpowiedzi pana Cisowskiego będą
impulsem do ciekawych rozmów z rodziną, ze znajomymi, z sąsiadami
ma temat zbliżającego się referendum. Uważam, że nie ma co próbować
zamiatać sprawy pod dywan - w Gliwicach mamy problem z prezydentem i
chyba nadszedł czas, aby go rozwiązać. Ponadto polecam wywiad z
panem Gałażewskim w ostatnich "Nowinach Gliwickich", który tak jakoś
nawet na tym forum zdaje się przeszedł bez echa.