Dzieci w psich kupach - akcja potrzebna Gliwicom

05.03.10, 17:00
bi.gazeta.pl/im/9/7628/z7628039X.jpg
"[...] Torbay to popularny w Wielkiej Brytanii ośrodek turystyczny. W
miejskich autobusach zawisły tam plakaty z dzieckiem ubrudzonym i
bawiącym się psią kupą. Do tego hasło: "Children will put anything in
their mouth" (Dzieci do ust włożą cokolwiek). A pod spodem numer
telefonu, pod którym można zgłaszać niefrasobliwych właścicieli
czworonogów.

"Poskutkowało - chwalił potem na łamach "Telegraph" Dave Butt,
miejski radny. - Liczba zgłoszeń dotyczących psich kup pozostawionych
na ulicach spadła z 400 zgłoszonych w kwietniu do 185 w czerwcu.
Dodatkowo nikt nie narzekał na formę kampanii, wręcz przeciwnie.
Ludzie dzwonili, by powiedzieć: W końcu! Byli wdzięczni za to, że
jesteśmy ostrzy w przekazie". [...]"

czy taka akcja ma szanse powodzenia w Gliwicach? nie wiem, bo czy do
policji, albo straży miejskiej zgłaszani są niesforni właściciele
psów? nie wiem też ile mandatów wystawiono za zanieczyszczanie miasta
przez psy.
wiem, że ta i podobne akcje są potrzebne w Gliwicach - mieście, które
po raz kolejny są liderem, tym razem w kategorii: zasrane miasto.

jeżeli naszym magistrackim gołębiom spodoba się akcja i zechcą ją
wdrożyć, to niech tym razem nie oklejają taśmą klejącą plakatów na
szybach w autobusach, bo to naprawdę jest pomysł debili.

:)
    • Gość: lekarz [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.10, 17:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - akcja potrzebna Gliwi 05.03.10, 18:07
      "- O pozostawionej psiej kupie można zawiadomić tak jak o każdym
      innym wykroczeniu - tłumaczył Miłosz Jurgielewicz z biura prasowego
      gdańskiej straży miejskiej. - Nie jest konieczne, by naocznym
      świadkiem był strażnik miejski. Można samemu zawiadomić straż.
      Wystarczy zeznanie zgłaszającego, by strażnik mógł ukarać właściciela
      psa.
      Mandat - od 20 do 500 zł. To nic w porównaniu z Genewą, gdzie za
      pozostawienie psiej kupy trzeba zapłacić 2,8 tys. franków, czyli ok.
      8 tys. zł."

      "Swój sposób na wysokość mandatów znalazł Kraków. Tam komendant
      straży miejskiej nakazał karać właściciela psa, któremu nie chce się
      posprzątać, minimum 200-złotowym mandatem."

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7628287,plakatem_w_psie_kupy.html



      w Gliwicach z krakowskim pomysłem może być kłopot, bo jak wiadomo
      komendant wypoczywa na bezterminowym bezpłatnym urlopie, więc nie ma
      komu podjąć decyzji w sprawie wysokości mandatu. nie słyszałem też,
      żeby straż miejska zachęcała do zawiadamiania jej o psiarzach
      ignorujących obowiązek sprzątania kup swoich pupilów.
    • Gość: fafik Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 08:11
      Złych nawyków nie usunie się karaniem, donosicielstwem i szpiclowaniem. Tylko je
      bardziej pogłębi, bo każdy kto dostanie mandat, będzie już ostrożniejszy, ale i
      dodatkowo złośliwy. Taki swego psa będzie karmił tak, by gówna były duże i
      bardziej śmierdzące, i rzadsze, a i sam ukradkiem nasra pod drzwiami sąsiada,
      który na niego doniósł, a przynajmniej mógł to zrobić :)
      • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! 06.03.10, 12:42
        Gość portalu: fafik napisał(a):

        > Złych nawyków nie usunie się karaniem, donosicielstwem i
        szpiclowaniem.

        doświadczenia innych, opisane w artykule przeczą temu co napisałeś.
        rzecz w tym, że mieszkańcy powinni wyzbyć się wreszcie odruchu
        obrzydzenia do informowania służb o swoich sąsiadach, którzy dotąd
        nie zrozumieli, że zanieczyszczają wspólną - także ich własną -
        przestrzeń. natomiast służby powinny wreszcie poważnie zająć się
        problemem. na początek można sprawdzić ile jest psiarzy wśród
        strażników i policjantów i jak oni postępują z kupami ich psów?
        • Gość: rebus Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.10, 13:05
          sss9 słynny miłośniku kotów a co ty robisz z kupą swoich pupili? skąd kradniesz
          piasek do kuwety?
          • Gość: Marcin Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: 195.205.21.* 06.03.10, 13:55
            www.patrykpluciennik.pl/2010/03/gliwice-toaleta-dla-najlepszego.html
            Zobacz rebus, który z tych kloców to po twoim "najlepszym przyjacielu"?
          • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! 06.03.10, 14:41
            Gość portalu: rebus napisał(a):

            > sss9 słynny miłośniku kotów a co ty robisz z kupą swoich pupili?
            skąd kradniesz
            > piasek do kuwety?

            nie wiem skąd ty czerpiesz takie wzorce? z obcowania z Frankiewiczem?

            do kuwet kupuje się żwirek, matołku. później ten żwirek wraz z
            odchodami wyrzuca się do śmietników. robi się tak, bo w Gliwicach nie
            można inaczej - prezydent nie wpadł jeszcze na pomysł, żeby
            segregować śmieci. ba! on do dziś toleruje podrzucanie śmieci do
            osiedlowych śmietników przez oszczędnych właścicieli domków. :)
        • Gość: fafik Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 14:52
          > sss9 napisał:

          > doświadczenia innych, opisane w artykule przeczą temu co napisałeś.
          > rzecz w tym, że mieszkańcy powinni wyzbyć się wreszcie odruchu
          > obrzydzenia do informowania służb o swoich sąsiadach, którzy dotąd
          > nie zrozumieli, że zanieczyszczają wspólną - także ich własną -
          > przestrzeń. natomiast służby powinny wreszcie poważnie zająć się
          > problemem. na początek można sprawdzić ile jest psiarzy wśród
          > strażników i policjantów i jak oni postępują z kupami ich psów?

          Te doświadczenia innych są również odmienne pod wieloma względami.
          Przede wszystkim troskliwy gospodarz, prezydent czy burmistrz musi zadbać o
          przestrzeń miasta i o edukację mieszkańców. Ulice i chodniki w mieście muszą być
          czyste jak podłoga jego urzędu. Zieleń i trawniki zadbane i urządzone. Elewacje
          budynków odnowione, witryny eleganckie, płoty i ogrodzenia jw. Również dachy
          czyste i umyte nie tylko przez deszcz (patrz np. brudne wierze katedry).
          Następnie wszędzie trzeba ustawić pojemniki na odchody z osprzętem w formie
          woreczków i innych podbieraków do psich kup (do zwykłych koszy i śmietników nie
          wolno ich wrzucać, bo są tacy ludzie którzy w nich grzebią i nie wolno ich
          narażać również).

          I wtedy wprowadzić "zero tolerancji" dla brudasów, dla wandali i dla psiarzy,
          którzy nie sprzątają po swoich pupilach.
          Czasami widzę jak ktoś w woreczku podnosi kupkę swojego pupilka z miejsca gdzie
          jest tych odchodów setki i niesie na śmietnik. To jakaś paranoja!
          • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! 06.03.10, 15:21
            piszesz o rzeczach oczywistych dla nas, ale jak od lat obserwujemy,
            nieoczywistych dla władz miejskich. przy całej świadomości jaka
            rzeczywistość nas otacza dzięki postawie władz miasta, trudno
            oczekiwać, żeby Frankiewicz nagle zadbał o to wszystko co wymieniłeś
            - przypomnij sobie ile lat potrzeba było, żeby przekonać go do kupna
            koszy na śmieci i opróżniania ich częściej niż raz na dobę.

            od czegoś jednak zacząć trzeba, więc dlaczego nie od psich kup,
            których są tony na naszych trawnikach i chodnikach?

            w itvg widziałem niedawno Gorniga, który zachwycony opowiadał o
            swoich sukcesach: nowych zasadach sprzątania miasta - ubaw po pachy,
            bo tego samego dnia zrobiłem parę fotek przeczących jego słowom,
            zresztą wystarczy spacer po Starówce, której jest mieszkańcem; o 5
            (pięciu!!!) pojemnikach na psie odchody i o poradniku jak i kiedy
            karmić ptaki i myszy...

            www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=2899
            patrz i myśl, z kim masz do czynienia. :)
            • Gość: fafik Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 18:02
              > od czegoś jednak zacząć trzeba, więc dlaczego nie od psich kup,
              > których są tony na naszych trawnikach i chodnikach?

              Psie kupy to psie kupy i zaczynanie od tego nie da trwałych efektów. To tak jak
              zwalczanie picia alkoholu na ulicach i w parkach. Nadal piją i nawet nie z
              torebki. Pierniczą takie zakazy.
              Psom i ich właścicielom tym bardziej lata gdzie walną sobie kupę :)
              Jeśli dostaną mandat, to się tylko serdecznie wpieprzą i np. nie zagłosują w
              wyborach na radnego, który takie zakazy forsuje. A więc na gadaniu o tym się
              raczej skończy.
              Trzeba zacząć o tworzenia czystej i zdrowej przestrzeni, od wyprowadzenia
              tranzytu z miasta, od przywrócenia ekologicznych tramwajów, od stwarzania
              wygodnej infrastruktury i łącząc to z edukowaniem mieszkańców. Ale do tego
              potrzebny jest rozumny, czujący miasto i gospodarny prezydent i takaż rada
              miejska i bardzo kompetentni urzędnicy. Dlatego tych co dziś rządzą trzeba jak
              najszybciej odsunąć od władzy.
              • Gość: fafik Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.10, 19:23
                Jeszcze jedna kwestia. Żeby usunąć z miasta brud, wypucować je jak należy, nie
                trzeba wiele. Owszem, trochę kasy trzeba wydać. Roczny budżet to obecnie
                800.000.000 zł. To przez kilkanaście lat są miliardy złotych. Gdzie się one
                podziały, skoro Gliwice toną w syfie, domy jeśli nie są wyburzane to walą się
                same. Nie wybudowano z te pieniądze żadnej poważniejszej inwestycji, ani
                obwodnicy nie zrobiono, ani dróg - niczego! Tylko frajerskimi darmówkami się wuc
                chwali, że za darmo będzie DTŚ, czy inna kiła, np. burdelowa lampka vattenfalla.
                Co wuc zrobił z tą kasą?
                No, nie wiadomo.
                To naprawdę będzie trzeba dobrze prześwietlić.
                Jarczewski pisał, że za jakieś zgody wyższych urzędów wypłacał straszne
                pieniądze, to i więcej mogło tego być.

                Kto ukradł jajko ukradnie i kurę - mówi żydowskie przysłowie, a on w tym
                smoceszu wg ww jest biegły.
              • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - to ukarać rodziców! 10.03.10, 11:20
                nie przekonujesz mnie. sądzę, że podstawą jest wychowanie.
                jeżeli dziś na chodniku ramię w ramię stoją urzędnik, profesor,
                inżynier z ekspedientką, pracownikiem fizycznym i wieloletnim
                klientem opieki społecznej i wszyscy oni bez cienia wstydu patrzą jak
                ich pupile wypróżniają się na chodnik, czy trawnik po czym
                najspokojniej w świecie odchodzą nie sprzątając po psie, to trzeba
                zacząć od wymuszenia na nich pożądanych nawyków.
                wysokie mandaty są tu jak najbardziej pomocne, bo nic tak nie
                przemawia do wyobraźni jak kara pieniężna.
                oprócz nich powinno się już od przedszkola do liceum wpajać dzieciom
                i młodzieży przekonanie, że sprzątanie po psie jest naturalnym
                zachowaniem.
                ale czy coś takiego się robi?
    • Gość: Barek Merezowski Frankiewicz w psich kupach - akcja potrzebna Gliwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 13:09
      a może bardziej by skutkowała akcja z ZF wcinającym g..? tylko czy to nie
      spowodowałoby efektu odwrotnego?
    • sss9 Re: Dzieci w psich kupach - akcja potrzebna Gliwi 16.03.10, 23:55
      no proszę, wystarczy na Forum Gliwice nacisnąć i już w magistracie
      zaczynają dzwonić budziki.
      tym razem strażnicy miejscy "zwiększą uwagę" na właścicieli psów. to
      brzmi tak, jakby do tej pory też zwracali, tylko mniej. może i
      prawda, że zwracali, ale chyba tylko po lunchu w którymś z tak
      chętnie odwiedzanych w zimowe dni barów.
      pamiętam, że kiedyś już mówili, to pewnikiem tym razem też na
      mówieniu się skończy.
Pełna wersja