sss9
17.03.10, 10:00
to nic, - słychać w gliwickim magistracie - pomimo wątpliwości i
ostrzeżeń z różnych stron, nawet mimo braku funduszy zrobimy
wszystko, żeby rozpocząć budowę, bo tak nauczyli nas budowniczy PRL-
u. nie ma znaczenia, czy dostaniemy dotację w wysokości 40, czy 20
mln euro, nie ważne, czy w ogóle coś dostaniemy, byle tylko zacząć i
jakoś to będzie... to nic, że nie mamy doświadczenia w prowadzeniu
takiego obiektu, inwestorów zewnętrznych nie udało się nam pozyskać,
a przykład Spodka, który ledwo się wyrabia na zero, powinien nam dać
do myślenia... kto by się zastanawiał w takiej chwili! grunt, że
jedna pani radzi nam, żebyśmy nie oglądając się na nic po prostu
rozpoczęli budowę i my się tego kurczowo trzymamy. jak pijany płotu.
przecież rozsądek i fachowość, to nasze powszechnie doceniane nie
tylko w regionie i widoczne za siedmioma morzami, górami i lasami
znaki rozpoznawcze. jak latarnie.
:)