ballest
26.03.04, 09:47
Nie tylko w Niemczech , ale takze w Polsce sporo mlodziezy dostaje szkole
zycia na ulicy.
W Niemczech przed wojna (takze w czasie) kazdy czternastolatek po ukonczeniu
podstawowki musial pracowac przez rok u Bauera albo w wielkodzietnej
rodzinie, dopiero pozniej mogl sie uczyc.(Gimnazjasci byli wykluczenii:-(((' )
Uwazam, ze ten rok byl dla kazdego z nich szkola zycia i napewno te
doswiadczenia przydaly im sie w dalszym zyciu.
Uwazam, ze wlasnie dzisiejszym nastolatkom by sie taki LANDJAHR przydal, to
by sie dowiedzieli z ktorego wymiazka krowa smietane daje.:-)