patrykpluciennik
06.09.10, 21:27
Frankiewicz obraża inteligencję Gliwiczan
Ocenia Wiesław Gałązka – specjalista od marketingu politycznego
Prezydent Frankiewicz nazwał inicjatorów zeszłorocznego referendum „populistami”. Sam jednak nie unika werbalnych chwytów „pod publiczkę”. Usiłuje zmniejszyć znaczenie faktu niezadowolenia mieszkańców, którzy sięgnęli po ten instrument demokracji. Twierdzi, że referendum pokazało jedynie ilu ma przeciwników. Przypominam jednak, że było ich 16 020, a przeciw jego odwołaniu tylko 1886. Gdyby wszyscy uprawnieni do głosowania mieszkańcy Gliwic wyrazili swoje opinie, a ich proporcja była podobna, to klęska Frankiewicza byłaby porażająca. Tymczasem, wiedząc, iż tego typu głosowania nie cieszą się dużym zainteresowaniem (niestety tak jest w całej Polsce – to wynik niskiej świadomości obywatelskiej), Frankiewicz usiłuje przekonywać, że nieuczestniczący w referendum Gliwiczanie to jego zwolennicy! Mało tego – unieważniającą kosztowne referendum niską frekwencję, traktuje jako wynik skuteczności swojej perswazji.
Więcej: www.ngliwice.pl/juz-po-frankiewiczu