Gość: bystry obserwator
IP: *.fbx.proxad.net
25.10.10, 19:00
Kilka lat temu, teren po byłej żydowskiej Synagodze w Gliwicach został ogrodzony, a pocztą pantoflową zaczęły krążyć przeróżne wieści o jego właścicielu i przeznaczeniu.
Obecnie przy okazji remontu ulicy, zdemontowano przyległą doń część ogrodzenia, zza którego wyłoniły się fragmenty podpiwniczenia nieistnejącego już ponad 70 lat obiektu.
Nurtuje mnie takie pytanie, czy możemy sobie pozwolić jako mieszkańcy zatłoczonego do granic absurdu miasta, na leżący odłogiem tak duży teren, skoro w centrum generowany jest dodatkowy ruch w poszukiwaniu miejsca postojowego???
Może nie wszyscy posiadają pełną wiedzę, że Gliwicka Synagoga spłonęła niemal doszczętnie podczas "Nocy Kryształowej" mającej miejsce na terenie całej "Trzeciej Rzeszy", chociaż nie mam pewności czy już wtedy nazywano ten twór III Rzeszą, ale na pewno przy władzy był już Hitler i obowiązywała jego nordycka doktryna.