sss9
17.11.10, 01:17
od niegdysiejszego pierwszego całującego stopy prezydenta Frankiewicza, do dziś raczkującego w zawodzie dziennikarza, Mieszka, dowiedziałem się, że prezydent Frankiewicz jest kulturalny i bogobojny. podobno tak jest, bo jak twierdził, obaj spotykają się w jednym kościele.
także od niego dowiedziałem się, że dwór Frankiewicza nie czyta takiego badziewia jak Forum Gliwice... zabawne, prawda?
co prawda później ten dwór wyrzekł się Mieszka przyznając, że bardzo uważnie śledzi wpisy na FG. robi tak bardzo uważnie, że nie umyka mu najbanalniejsza nawet krytyczna opinia o prezydencie i jego podręcznych, że niektórym z nich potrzebna była niemal ochrona policyjna - tak obawiali się o swoje życie.
dwór Frankiewicza traktuje wszystkie te forowe bzdury tak bardzo serio, że po kilkunastu latach krytyki i pouczeń prezydent wreszcie zakupił solidne kubły na śmieci, a po kolejnej fali krytyki prezydent uznał za właściwe opróżniać je częściej niż raz na dzień/tydzień.
dziś dawny Mieszko996 na różnych portalach ma już nowe nicki i nie dzierży już palmy pierwszeństwa w naiwnym uwielbieniu Zygmunta, który nagle przed Tą Niedzielą postanowił partiom się nie kłaniać.
dziś Zygmunt dochrapał się kilkorga młodzieńców, którzy jak to dzieci, robią wiele hałasu, ale o nic. i o nikogo.
twierdzą oni bowiem, że w Gliwicach jest zajebiście. i wymieniają za propagandowymi folderami Frankiewicza: baseny, kino Bajka-Amok, "Nowe Gliwice" i... co już trąci kuriozum: stadion Piasta, halę Podium i DTŚ. innych potrzeb sami nie mają i nie dostrzegają...
ale to jeszcze nic, ci są młodzi, naiwni i po prostu głupi, albo tylko ograniczeni, bo nie mają marzeń, ambicji i aspiracji do bycia i poczucia się NAPRAWDĘ ponad, bowiem prawdopodobnie byle stanowisko pośledniego urzędnika w mieście jest dla nich życiowym spełnieniem, zaraz po tym, że przeprowadzili się do Gliwic z rodzinnych katakumb.
ale to nic, bowiem w ulotce znanego? 20-letniego radnego, starego wyjadacza, niedawno uhonorowanego przez prezydenta za najgłuższość równą najletszości czytam, że spełnił swoje dotychczasowe obietnice takimi czynami, jak:
zakończenie kanalizacji, wykonanie nawierzchni KILKUDZIESIĘCIU ulic, przedłużenie ul. Granicznej, przebudowa (nie remont!) ul. Wieczorka, Rynku, ul. Dolnych Wałów...
nie, to nie koniec, radny Grabowiecki, oczywiście niezależny i bezpartyjny (jak Frankiewicz, bo od paru tygodni taka moda) wybudował 500 mieszkań, przebudował place i skwery (5 sztuk), wybudował KILKADZIESIĄT placów zabaw, bibliotekę, "Scenę Bajka-Kino Amok", galerię MpiK.
ale to nie koniec, on sam dokonał renowacji terenu wokół Radiostacji, ocieplił 25 szkół i 11 przedszkoli (dlaczego? przedszkolacy lepiej znoszą zimno, czy jest ich za mało?)...
myślicie sobie - teraz wiem dlaczego ten gość pomimo więdnącego i z roku na rok nędzniejszego wyglądu stara się zawsze uśmiechać do kamery?
to proste, ten gość od dawna stanowiłby naturalny nawóz gleby, gdyby nie fakt, że remontuje i buduje nowe sale gimnastyczne w 14 szkołach, a także 9 nowych (lub remontowanych-dokładnie nie wiadomo, wicie, rozumicie) boisk przyszkolnych.
raczej nie popadam w patos, ale Ten GOŚĆ, Tadek (bo po spektrum jego udanej działalności, każdy powinien móc mówić mu, Tadziu!), tak więc TADEK GRABOWIECKI, to jest normalnie jakiś kurna, Cichociemny!
osobiście polecam przyjrzeć się tej osobie. oczywiście całej reszcie "grabowieckich" także, bo może się okazać, że pod osobistymi dokonaniami szanownego p. prof. Grabowieckiego, podpisują się kacyś uzurpatorzy, albo wręcz ZŁODZIEJE praw
Shalom
:)
c.d.n.