sss9
12.01.11, 23:56
tak mi się skojarzyło, bo przechodziłem niedawno obok magistratu. już sam budynek U.M. wyciska łzy w oczach (bura elewacja, sypie się tynk, rdzewieje modernistyczny doklejony fronton), , ale przecież niedawno "wyremontowano" chodniki wokół magistratu.
gliwiczanie może nie wiedzą jak dziś wygląda świeżo położona kostka i płyty na chodnikach, ale pracownicy U.M. i przechodzący tamtędy mieszkańcy Gliwic zadają sobie pytanie, czy to jakaś powódź, czy szkody górnicze powodują, że po dotąd w miarę równych chodnikach, dziś przejść udaje się z trudem. chodniki przypominają fale Dunaju, niemal te same, którymi obdarowano Rynek. oczywiście parkujące na chodnikach samochody jeszcze bardziej komplikują poruszanie się pieszym, ale to najwyraźniej nie przeszkadza prezydentowi i podległej mu straży miejskiej.
ta ostatnia zdaje się być tak pochłonięta obezwładnianiem jednego pijanego wolontariusza WOŚP, że już nie staje jej sił nawet na porządkowanie ograniczonej przestrzeni wokół magistratu.