O gliwickiej fuszerce znów dyskusja na innym forum

07.02.11, 12:36
Krew mnie jasna zalewa, kiedy widzę że o czymś, co dotyczy nas gliwiczan- ale oceniane źle, dyskusję akurat wywołuje się na /cudzym/ innym forum niż nasze gliwickie.

Kto o tym decyduje? i komu tak bardzo na tym nadal zależy, że nadal tak się dzieje, jakby wynik wyborczy niczego nie zmienił?

Oto artykuł;
katowice.gazeta.pl/katowice/1,72935,9063449,Rynek_w_Gliwicach_to_jednak_fuszerka.html
tutaj zaś dyskusja jak diabli;
forum.gazeta.pl/forum/w,760,121855926,,Rynek_w_Gliwicach_to_jednak_fuszerka.html
a u nas /na gliwickim forum, jak na razie zero dyskusji, bo uważam że zawiedzeni ponownym "wybiborem" ZF- opozycjoniści- śpią, zaś ze strony wielbicieli ZF nikt nie chce tego królika za ogon wyciągać ani smrodu ruszać.
    • zatorzan decydują o tym post_tomkowie 07.02.11, 15:25
      st-ach napisał:
      >>
      > Kto o tym decyduje? i komu tak bardzo na tym nadal zależy?

      jak to kto?
      jeszcze póki co Franio lodziarz, ale przyjdzie taki czas (taka godzina), że zabiorą mu wszystkie uprawienia i przywileje /wiem to z pierwszej ręki/, i nie będzie mógł zrobić dosłownie nic, prócz podłubania sobie palcem w bucie lub w nosie gwoździem.
    • Gość: nik Re: O gliwickiej fuszerce znów dyskusja na innym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 17:08
      Po co przecież Nieomylny zawsze ma rację - a do następnych wyborów miasto skurczy się o kolejne 8000 /oczywiście ze szczęścia/ - i będzie liczyć mieszkańców stałych i czasowych ok. 180tys, natomiast tylko stałych ok. 173tys.
      Tak wygląda raj do którego wszyscy ciągną...

      Mam dość walki z Układem - uznałem że nie ma po co - nie ma dla kogo - to już nie moje miasto - i nie moje problemy. Niech neofita Frankiewicz nasra na nie z góry - i niech strażnik czy inne owsiki z tego szczęścia się nadal branzlują - to w końcu ich miasto...
    • Gość: rzecznik Re: O gliwickiej fuszerce znów dyskusja na innym IP: *.gl.digi.pl 11.02.11, 22:58
      patrys szuka dziury w całym jak zawsze.....
Pełna wersja