hqw
10.02.11, 18:51
Świetny tekst Dariusza Jezierskiego o działalności GTM:
[...]" Jeśli o filmowych kontekstach… W ostatnim czasie więcej o GTM słychać nie dlatego, że to teatr, ale kolejna i bardzo droga fanaberia kierownika artystycznego polegająca na reżyserowaniu i produkowaniu filmów. Czyżby teatr się znudził? Czyżby był mniej medialny? Czyżby na produkcji i reżyserii filmów znali się Panowie lepiej niż na teatrze? Jeśli tak, może lepiej szukać szczęścia w Stolicy? Jaki konkretny i mierzalny efekt promocyjny osiągnęły wydane na produkcję tych filmów pieniądze? Późny seans w TVP II nie jest chyba najlepszym czasem antenowym? "
darjez.wordpress.com/2011/02/09/koniec-kontredansa/