Esej samonierządny A.Jarczewskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 19:53
Samorząd czarnoksiężnika
Andrzej Jarczewski


W wypowiedziach ojców-założycieli polskiego samorządu coraz częściej słychać ton pewnego zawodu, że co prawda dziecię udało im się znakomicie, ale teraz ma już 20 lat i niekoniecznie chce się rozwijać dalej tak, jak planowali rodzice. Ostatnio (26.11.2010) dałtemu wyraz prof. Michał Kulesza na łamach Rzeczpospolitej w rozmowie z Małgorzatą Subotić, zatytułowanej: „Ogromna ofensywa partyjniactwa”.
Nowe idee, rodzące się w atmosferze Okrągłego Stołu, były z natury swej apartyjne. Powszechnie uważano, że skoro całe zło sprowadziła na Polskę pewna partia, to najlepiej, gdyby już żadnych partii nie było. Dopuszczano co najwyżej myśl o komitetach obywatelskich, związkach zawodowych i stowarzyszeniach szlachetnych obywateli.
Pierwsza ustawa samorządowa, jeśli nie liczyć jej prehistorii sprzed stanu wojennego, powstawała więc w atmosferze intelektualnej nieobecności i faktycznej bezsiły jakichkolwiek partii. Największy sztandar właśnie wyprowadzano, a licencjonowane stronnictwa przycupnęły w politycznym cieniu, by już nigdy stamtąd – z wyjątkiem ZSL – się nie podnieść. Z kolei partie wychodzące z podziemia, np. KPN, nie zajmowały się zagadnieniami samorządowymi.
Natychmiast po miażdżącym zwycięstwie w gminnych wyborach w roku 1990 – komitety obywatelskie „Solidarność” zaczęły zanikać. Ale ich miejsca nie wypełniły nowo tworzone partie ogólnopolskie. Do gminnych samorządów przylgnęło marzenie o niepartyjności. Tylko marzenie. Bo jednak partie – z kadencji na kadencję – zaczęły powoli zdobywać w miastach coraz więcej mandatów i dziś już dominują w całym kraju.
Warto dokładniej przyjrzeć się tym partiom. Nie tym czterem, które ostatnio opanowały niemal bez reszty sejmiki. Na poziomie miast i gmin prawdziwym zwycięzcą okazała się największa polska partia samorządowa – amorficzna KLAKA, czyli Koalicja Lokalnych Aparatów Kacyków Apartyjnych.
I jeśli tę partię miał na myśli profesor Kulesza, to wszystkie jego tezy brzmią nader od krywczo.

więcej na stronie AJ
ajarcz.republika.pl/
    • st-ach Re: Esej samonierządny A.Jarczewskiego 29.03.11, 12:21
      Nie chciałem być pierwszym dodającym swój komentarz, ale niniejszym czuję się wywołanym do tablicy.

      Otóż podpisuję się oburącz pod tym jakże trafnym spostrzeżeniem.
      Szkoda tylko że nasza niby_opozycja śpi, kiedy pisane są tego typu ostrzeżenia, i zamiast "dmuchać w żagle", sprawia wrażenie jakby woleli dmuchać na zimne.

      czemuż nagle taka bierna postawa ma służyć?
      że to nie Wy, a Jarczewski ostrzega i pisze?!
      On to zna z drugiej strony barykady stojąc onegdaj.
Pełna wersja