Czy to wina szkoly czy rodzicow?

03.05.04, 10:46
REGION:: TEGO NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ

Tolerancja gdzieś wyparowała

Młodzi nie lubią Romów, Niemców, Ślązaków, Rumunów i Rosjan. Stereotypy
oparły się naporowi politycznej poprawności - takie są wyniki fokusowych
badań uczniów III LO w Opolu.

Studenci III roku socjologii Uniwersytetu Opolskiego przeprowadzili je w
kilku grupach uczniów. Wyniki są zaskakujące. Młodzież nie lubi przede
wszystkim Romów, oceniając ich jako ludzi źle wykształconych, skłonnych do
kradzieży, noszących się bez smaku. Nikt nie chciał mieć Romów za sąsiadów. Z
równą niechęcią młodzież odnosi się do Ślązaków i Niemców. W ich ocenie, ci
pierwsi wyraźnie ciążą ku Niemcom (Ruch Autonomii Śląska oceniają jako wprost
antypolski), ci drudzy są butni, ze skłonnościami do panoszenia. Młodzież nie
lubi też Rumunów (żebracy na ulicach) i Rosjan. Do Żydów ma stosunek
obojętny.
Badanie, pod kierunkiem dr Danuty Berlińskiej, przeprowadziła grupa studentów
socjologii UO w ramach projektu „Młodzi przeciwko ksenofobii, antysemityzmowi
i rasizmowi” wspieranego przez Helsińską Fundacje Praw Człowieka. Na 12 maja
w uniwersyteckiej auli im. Jana Dobrego zaplanowane jest seminarium „Pokonać
cienie trudnej przeszłości Polaków i Niemców” z udziałem naukowców i
przedstawicieli mniejszości narodowych.
Studenci chcą przy tej okazji urządzić wystawę zdjęć pokazujących przejawy
ksenofobii. Proszą, by zdjęcia obrazujące takie przypadki (np. napisy na
murach) przesyłać do Instytutu Filozofii i Socjologii UO (Opole, ul.
Plebiscytowa 5), majlem (magdalena.piejko@wp.pl) lub do naszej redakcji.
Mol

Ostatnie zmiany: 30. Kwietnia 2004 10:33
    • Gość: gRegor Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.neonet.gliwice.pl 03.05.04, 10:51
      Za to wszyscy kochają Polaków.
      • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 03.05.04, 10:54
        Nie o to chodzi.
        Zastanawiajace jest to skad takie poglady sie biora. Szczegolnie jesli wezmie
        sie pod uwage, ze badanie przeprowadzono w jednym z liceow w stolicy Gornego
        Slaska!
        • meg_s Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 03.05.04, 10:57
          wilym napisał:

          > Nie o to chodzi.
          > Zastanawiajace jest to skad takie poglady sie biora.

          nie można w jednym rzędzie stawiać powodów uprzedzeń do Romów (popularnie
          nazywanych Cyganami) i niechęci do Niemców

          co do wyników dotyczących Ślązaków - to rzeczywiście jest zastanawiające w
          kontekście miejsca przeprowadzenia ankiety
        • Gość: kolcero Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.broker.com.pl 03.05.04, 13:41
          Opublikujmy dodatkowo zapiski z FG dla tych ktorrzy nie maja inetu, to w
          nastepnym badaniu okaze sie, ze nie tolerujemy wszystkiego co chodzi na dwoch
          nogach i nie dzibie ziarna.
          To nie wina rodzicow, szkoly, Kosciola, TVP. To wina ( a przede wszystkiem
          PORAZKA ) nas samych- wszystkich ludzi. Amen
    • meg_s Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 03.05.04, 10:54
      zdecydowanie bardziej rodziców

      > REGION:: TEGO NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ
      > Tolerancja gdzieś wyparowała

      dziwne ! nikt się nie spodziewał ! ślepi jacy, czy co ?

      • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 03.05.04, 10:57
        Tez tak mysle. Rodzice maja najewieksyz wplyw na ksztaltowanie swiadomosci
        mlodziezy, szkola tylko na to sie naklada.
        Zastanawiam sie czy ta przebadana mlodziez miala jakiekolwiek kontakty z
        Niemcami, Slazakami czy dajmy na to Rumunami.
        • Gość: ballest Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 03.05.04, 12:53
          Dodam, ze Rumuni w Polsce czy w Niemczech to w wiekszosci tez Romowie ktorzy
          posiadaja paszport rumunski.
          Co do Niemcow i Slazakow, to sie tego spodziewalem, bo zarowno szkola jak i
          rodzice maja na to wplyw.
          W szkole przeciez nikt nie uczy, ze to wlasnie Niemcy byli za rozszerzeniem UE.
          Polacy zawsze mysla, ze jak Niemcy w czyms pomagaja, to maja w tym jakis
          interes, ale ze ten "INTERES" nas miliardy kosztowal bedzie tego ani rodzice
          ani szkola nie uczy.

          --

          pyrsk
          ballest
          • ciupazka Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 03.05.04, 14:24
            Moi kochani, kie cytom to Forum, to sami tyz nie grzysycie tolerancjom,
            nie dziwota, ze mocie to, co mocie.
            Telo.Pozdr.
            • Gość: Ramon Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 03.05.04, 14:50
              niy widz zoudny poczeby sie pszi tym tymacie zaczymywac.
              Kazdy z nous kogos kajs i kedys nie lubi, a to sie dojs czynsto zmieniou.

              Cza mie tam jakis slimouk z Opola lubi abo niy, to mi je blank jedno.
              Jo wia wto i co jo je i to mi styknie.
              m.s.m
              Ramon
              • Gość: kolcero Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.broker.com.pl 03.05.04, 19:32
                I slusznie- o tych slimokach z Opola. Co to za stolica Gornego Slaska i w koncu
                przejmowanie sie statystyczna opinia publiczna to lekki onanizm ;)
                • Gość: gRegor Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 03.05.04, 22:32
                  Samo miasto Opole to przecież samiuśkie..... nie zrymuję! To parszywe śmieci
                  zza Buga i nic dodać ,nic ująć!Przepraszam ,resztę ale właśnie dziś dostałem
                  dawkę antyśląskości na ulicy Poniatowskiego W Gliwicach:)
                  • Gość: gjegoj Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.dip.t-dialin.net 03.05.04, 22:57
                    Gość portalu: gRegor napisał(a):

                    > Samo miasto Opole to przecież samiuśkie..... nie zrymuję! To parszywe śmieci
                    > zza Buga i nic dodać ,nic ująć!Przepraszam ,resztę ale
                    właśnie dziś dostałem
                    > dawkę antyśląskości na ulicy Poniatowskiego W Gliwicach:)

                    Klient przed toba powiedzial ze prosi o ziemniaki a nie kartofle?
                    Gdzie zakopales cialo?
                    • Gość: gRegor Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 04.05.04, 06:57
                      Nie, psztymucel.Klient pedzioł mi ,że jesteś niereformowalnym chamem i
                      pierwszym gorolem RP.
                      • fogg Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 04.05.04, 09:05
                        Na wyzywaniu się wzajemnym jeszcze nikt tolerancji nie zbudował
    • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 06.05.04, 16:54
      Coś mi się wydaje, że ta młodzież jakaś taka uważna, nie wiem dlaczego ta
      młodzież ma lubić Ślązaków, Niemców, czy Romów, skoro oni nie lubią Polaków.
      Proste pytanie na które niech uczeni socjologowie odpowiedzą.
      • Gość: pepe Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.04, 17:26
        A kto lubi Polakow? My Grecy was nie lubimy!!!!!!!
        • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 06.05.04, 17:35
          lecz się greku. poproś doktora o nowe pastylki.
        • Gość: gRegor Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 06.05.04, 19:10
          Polacy to "narcyzki" ,was muszą!!!!!!muszą wszyscy lubieć!!!!!was trzeba
          kochać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Bo jak nie to po pysku,co?
          "O pólnocy się zjawili jakiś dwaj cywili..."tak śpiewa mój sąsiad ze Lwowa:-)
          • fogg Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 08:45
            Twoją anty-polską fobią powinien zainteresować się psychiatra.
          • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 09:07
            Tyś gregor nie zrozumiał o czym jest ten wątek, pyta się uczniów szkoły, czy
            lubią Ślązaków, a oni mówią, że nie lubią. Jest to zupełnie racjonalne
            podejście tych uczniów, bo po pierwsze tych ślązaków nie sposób spotkać, chyba
            że pod budką z piwem, po drugie dlaczego ci uczniowie mają lubić Ślązaków. Może
            podałbyś chociaż jeden powód?
            • marek_o Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 09:19
              aqua napisał:
              po pierwsze tych ślązaków nie sposób spotkać, chyba
              > że pod budką z piwem, po drugie dlaczego ci uczniowie mają lubić Ślązaków.
              Może>
              > podałbyś chociaż jeden powód?

              bo są też spokojnymi kibicami , jak ostatnio na meczu Ruchu Chorzów
              ( gRegor też jest kibicem tej drużyny więc wszystko pasuje)
              • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 10:16
                Nie musza ich kochac ani lubic. Ale to chyba niezbyt dobrze swiadczy o
                mlodziezy, ze na Slasku stwierdza, ze nie lubi Slazakow. Gdyby taki jeden uczen
                z drugim choc troche zechcieli rozgladnac sie dokola siebie to zauwazyliby kim
                sa Slazacy i jak zyja (wystarczy przejechac sie za Glogowek, zeby dostrzec
                granice miedzy obszarami zamieszkalymi przez Slazakow i Polakow).
                A pod budka z piwem znajdziesz po prostu ochlaptusow, kolejne pudlo panie aqua.
                • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 12:11
                  Dobrze wiesz, że to nie pudło, bo co prawda pod budką z piwem można spotkać
                  ochlaptusów, ale wśród nich, jak zapewne się domyślasz również ślązaków. A tak
                  prawdę mówiąc wszyscy spod budki z piwem mówią takim niezrozumiałym,
                  niechlujnym językiem, takim jak niektórzy zadeklarowani Ślązacy ze śląskich
                  forów.

                  Myślę, że ta młodzież dobrze widzi co się dzieje dookoła i deklaruje swoje
                  odczucia bez zafałszowania "poprawnością polityczną". Napisałeś: "Ale to chyba
                  niezbyt dobrze świadczy o młodzieży, ze na Śląsku stwierdza, ze nie lubi
                  Ślązaków". Pytam dlaczego, dlaczego uczniowie mają lubić ślązaków? I co ma z
                  tym lubieniem lub nielubieniem jakaś organizacja polityczna, i co złego jest w
                  stwierdzeniu, że RAS jest organizacją antypolską?
                  • Gość: Ramon Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 07.05.04, 12:50
                    Hallo Aqua,

                    Tela juz ejs tu namyncioua, ze jusz pomalu zoudyn nie wie o co tukej chodzi.
                    Jak bajtle z Opola( miasta w kerym jusz Slonzoukow nie ma)Slonzoukow nie lubiom
                    to majom napewno jakes powody na to.
                    A jake to som powody to je od nich sprawa ze kerom my nie momy nic do czynienia.

                    Jak ejs tego nie zrozumiala, bo za moc po slonsku, to jeno dej znac a jo ci to
                    pszeunacza.

                    m.s.m
                    Ramon
                    • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 14:42
                      Ja ciebie Ramon dosyć nieźle rozumiem, ale też rozumiem pytanie które zadali
                      ankieterzy uczniom. Masz rację, że w Opolu nie ma już Ślązaków i przypuszczam,
                      że te bajtle, jak ich nazywasz, żadnego Ślązaka na oczy nie widzieli. Ale
                      zauważ Ramon, różni Ślazacy wyżywający się na różnych forach od Sosnowca do
                      Wrocławia istnieją i to oni kształtują opinię tych bajtli, jak ich nazywasz, o
                      Ślązakach. Możesz przecież łatwo zauważyć, że Ślązacy z tych forów, a w
                      szczególności ci związani z organizacjami "nacji S`loonskiej", bardzo źle
                      wyrażają się o Polakach i Polsce, a przecież ci bajtle ze szkół w Opolu są
                      Polakami. Odpowiedz sam sobie więc na pytanie, czy opinia tych bajtli o
                      Ślązakach jest prawdziwa czy nie, czy ich negatywna ocena jest uzasadniona.
                      • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 14:49
                        aqua napisał:

                        > Ja ciebie Ramon dosyć nieźle rozumiem, ale też rozumiem pytanie które zadali
                        > ankieterzy uczniom. Masz rację, że w Opolu nie ma już Ślązaków i
                        przypuszczam,
                        > że te bajtle, jak ich nazywasz, żadnego Ślązaka na oczy nie widzieli. Ale
                        > zauważ Ramon, różni Ślazacy wyżywający się na różnych forach od Sosnowca do
                        > Wrocławia istnieją i to oni kształtują opinię tych bajtli, jak ich nazywasz,
                        o
                        > Ślązakach. Możesz przecież łatwo zauważyć, że Ślązacy z tych forów, a w
                        > szczególności ci związani z organizacjami "nacji S`loonskiej", bardzo źle
                        > wyrażają się o Polakach i Polsce, a przecież ci bajtle ze szkół w Opolu są
                        > Polakami. Odpowiedz sam sobie więc na pytanie, czy opinia tych bajtli o
                        > Ślązakach jest prawdziwa czy nie, czy ich negatywna ocena jest uzasadniona.

                        Wybacz, ale smiac mi sie chce, kiedy stwierdzasz, ze opinie na temat Slazakow
                        owi uczniowie mogli wyrobic sobie na podstawie wpisow pojawiajacych sie na
                        forum. Swiat nie ogranicza sie do cyberprzestrzeni.
                        Gdyby tak bylo, to uswiadomiwszy sobie, ze mieszkam i pracuje rowniez wsrod
                        Polakow musialbym sobie strzelic w leb!
                        • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 15:49
                          Nie rób tego wilym, opinia o was czerpana z forum na pewno nie jest jedyną
                          możliwością. Ale wśród młodzieży bardzo łatwą do osiągnięcia. Zapewne ten
                          nawiedzony schloonzak niejaki gregor istnieje w realu. Zapewne wszystkie matoły
                          którym nauka i praca szkodziła, ciążyli do s`loozaków, gdyż tam normą jest być
                          chamskim, brutalnym, niewykształconym. Ale to akurat nie do ciebie;-)
                      • gorol7 Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 20:00
                        Hanysy nie tlumaczcie sobie ,ze w Opole Slazakow nie ma ,bo to nie prawda,jest
                        tam ich calkiem sporo ,cos kolo 10% ludnosci ,czyli jakies kilkanascie
                        tysiecy,ale fakt mlodziez chodzaca do liceum raczej w swoich szkolach ich nie
                        oglada ,bo oni z reguly chodza do zawodowek .Wystarczy wyjechac poza granice
                        Opola ,zeby uslyszec ten prymitywny belkot i zobaczyc te chamskie
                        mordy.Mlodzi Gorole maja racje!
                  • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 12:59
                    aqua napisał:

                    > Dobrze wiesz, że to nie pudło, bo co prawda pod budką z piwem można spotkać
                    > ochlaptusów, ale wśród nich, jak zapewne się domyślasz również ślązaków. A
                    tak
                    > prawdę mówiąc wszyscy spod budki z piwem mówią takim niezrozumiałym,
                    > niechlujnym językiem, takim jak niektórzy zadeklarowani Ślązacy ze śląskich
                    > forów.
                    >
                    > Myślę, że ta młodzież dobrze widzi co się dzieje dookoła i deklaruje swoje
                    > odczucia bez zafałszowania "poprawnością polityczną". Napisałeś: "Ale to
                    chyba
                    > niezbyt dobrze świadczy o młodzieży, ze na Śląsku stwierdza, ze nie lubi
                    > Ślązaków". Pytam dlaczego, dlaczego uczniowie mają lubić ślązaków? I co ma z
                    > tym lubieniem lub nielubieniem jakaś organizacja polityczna, i co złego jest
                    w
                    > stwierdzeniu, że RAS jest organizacją antypolską?

                    Dobrze wiem, ze to jednak pudlo. Skoro pod budka z piwem mozna znalezc Slazakow
                    i na tej podstawie tworzyc ich obraz to dajesz przyzwolenie tym wszystkim,
                    ktorzy Polakow maja za brudasow, zlodziei i alkoholikow.
                    Nie twierdze, ze uczniowie koniecznie maja lubic Slazakow, ale chyba cos jest
                    nie tak, kiedy odnosza sie z niechecia do swoich najblizszcyh sasiadow, prawda?
                    Ciekawe jakie podniosloby sie larum, gdyby np. Slazacy mieszkajacy w Rzeszowie,
                    Bialymstoku itd. zadeklarowali, ze najbardziej nie lubia dajmy na to Mongolow,
                    Eskimosow i Polakow.
                    A co do jezyka: skoro nas przymusem nakloniono do nauki jezyka polskiego to
                    uwazam za faux pas w wykonaniu niektorych Polakow brak checi do choc
                    czesciowego nauczenia sie "godania po slonsku". Jak sie przychodzi w goscine to
                    zwyczaj nakazuje szanowac gospodarza i jego obyczaje.
                    • Gość: Nu! Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.gce.gliwice.pl 07.05.04, 13:37
                      Absolutnie się nie zgadzam.
                      Znałem wiele osób, które przyswiły sobie "godanie" znakomicie nie będac
                      Ślązakami. Wystarczy po prostu przebywac w takim środowisku non stop.

                      Koleżanka ze studiów (jakaś wieś w opolskim) mówiła normalnie gwarą, aczkolwiek
                      literackim polskim posługowała się na co dzień i nikt by sie nie domyslił,
                      że potrafi tak robić "gembom".

                      Matka kolegi, z kolei, pracowała przez 30 lat na kopalni, i posługiwała się
                      wyłacznie gwarą (literacka polszczyzna u niej jakby zanikła).

                      Nawet w Gliwicach wiele osób przyswaja sobie elementy śląskiego nawet o tym
                      nie wiedząc. Sam się dziwię, że czasami ktoś nie wie, co znaczy winkiel, ciul
                      czy hasiok - słowa znane każdemu gliwiczaninowi - nieślązakowi.

                      I tak dalej.

                      Słów typowo śląskich, których znaczenie jest znane nieślazakom mieszkających na
                      Śląsku jest chyba sporo.

                      Prawda jest taka, że najwięcej przejęć z gwary ma miejsce w szkole podstawowej.
                      W liceum już prawie śląskiego się nie słyszy, nawet jak ktoś sie nim posługuje
                      na co dzień. A potem...

                      To jest chyba tak, że w pewnym wieku człowiek sobie uświadami, że nie jest
                      Ślązakiem i unika używania typowo gwarowych słów i zwrotów.
                      Podobnie jest z góralszczyzną przecież. Malcem będąc czesto obcowałem z góralami
                      (rówieśnikami) na wczasach i normalnie przejmowałem wiele słów nawet nad tym się
                      nie zastanawiając. Ale jak się dorasta to się i z tego wyrasta, bo to przecież
                      śmieszne.

                      Istotne jest i to, że Ślazacy masowo z Gliwic się się ulotnili. 90% moich
                      znajomych Ślązaków jest teraz w Dojczu na stałe.

                      Starsza część mojej rodziny, na przykład, potrafi, dla żartu albo innej okazji
                      (opowiadając śląskie dowcipy) bardzo udanie naśladować godke. jest tak dlatego,
                      że "w ich czasach" było Ślązaków sporo dookoła i się osłuchali.


                      Nu!
                      • wilym Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 14:00
                        Zgadzam sie, chodzilo mi raczej o pewna grupe, ktora przybywszy na Slask
                        starala sie wszystko co ze slaskiem zwiazane zniszczyc. Niestety w ten kanon
                        wpisuja sie owi uczniowie, ktorzy choc mieszkaja na Slasku nie lubia Slazakow.
                        Co do stopniowego zanikania slaszczyzny w zaleznosci od stopnia edukacji to
                        rzeczywiscie jest to pewien fenomen, aczkolwiek to chyba zle, kiedy nauczyciele
                        gania ucznia za mowienie po slasku, argumentujac to tym, ze dziecko brzydko
                        mowi.
                        Znam wielu Polakow, ktorzy nie tracac swojej tozsamosci nie znajdowali problemu
                        w adaptowaniu pewnych slaskich wzorcow. Podobnie ze Slazakami: wielu z nas
                        potrafi zaadaptowac pewne pozytywne polskie wzorce, bez zatracania wlasnej
                        tozsamosci.
                        Wzajemne przenikanie sie kultur wzbogaca, rugowanie jednej kultury na rzecz
                        innej jest zawsze szkodliwe.
                        Pozdrawiam,
                        W
                        • Gość: gRegor aqua i marek o.przyszłośc polskiej polityki IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 07.05.04, 15:15
                          aqua ,mmarek o. Za mało o mnie wiecie goroliki .A tak jestem kibicem Ruchu i
                          nie wstydzę się tego.Tylko nie jestem huliganem!!!!!Wam tylko to gra ,że tak
                          się stało. Gównem jesteście i gównem zostaniecie i nic mojego zdania o was nie
                          zmieni. Zaznaczam ,że piszę to do was osobiście dwóch ,nikogo innego .
                          Pamiętajcie jednak ,że negując wszystko co Śląskie na tej ziemi negujecie prawo
                          do życia na niej.Kto z nas Ślązaków szydzi tak jak wy chamy pier......niech
                          wypieprza stąd.Niepodoba wam się Śląska ziemia i jej mieszkańcy to wynocha do
                          siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 15:37
                      Dobrze wiesz, że to nie pudło, że opinię o sobie, sami Ślązacy wystawiają, być
                      może słabo zrozumiałeś moją przenośnię, bo taką jest ta budka z piwem. Na tę
                      opinię o Ślązakach ty i twoi koledzy z forum dobrze zapracowali. Oto przykład
                      powyżej niejakiego gregora.
                      Co do godki śląskiej, to muszę przyznać, że w ogóle ciebie nie zrozumiałem.
                      Dlaczego niby Polacy powinni się uczyć godki?, dlaczego uważasz, że w szkołach
                      Ślązaków przymuszano do nauki polskiego? Może w ogóle do nauki. Co z tą
                      gościną, że niby Polacy na Śląsku są w gościnie? Że niby są sąsiadami?
                      Właściwie to nie chcę twojej odpowiedzi na te pytania, twój post dobrze
                      charakteryzuje twoją postawę wobec Polaków. Aktualne jest natomiast pytanie,
                      dlaczego Polacy mają lubić Ślązaków? Bo chyba nie dlatego, że są „sąsiadami”.
                      • Gość: nowy Hanys Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 07.05.04, 15:54
                        To proste! Niechęć Polaków do Ślązaków jest swoistym aktem agresji.To swego
                        rodzaju strach .Wiedzą ,że przesiedlając się tu nigdy tak na prawdę nie są u
                        siebie.Ta irytacja przeradza się w agresję i jest to fakt podręcznikowej
                        agresji z wykładów z zakresu psychologii.Szlag Polaków trafia ,że ktoś miał
                        czelność powiedzieć im ,że Ślązak jest tu od zawsze i jest u siebie.Że tak na
                        prawdę to żadne ziemie odzyskane(zawsze bawi mnie ta nazwa ) tylko Śląsk,który
                        został zaanektowany w wyniku porozumień jałtańskich.Całe szczęście jesteśmy już
                        w Europie i Polacy mogą Ślązakom naskoczyć bo każdy rodzaj tej agresji może
                        trafić do sądu w Strassbourgu albo Genewie a tam już tak skorumpowanych i
                        stronniczych sędziów nie spotkamy.
                        GREGOR- nie warto się podniecać tymi ludżmi ,oni od zawsze ziali nienawiścią do
                        nas.Nie zmienisz tego,olej boroczków.
                        • aqua Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? 07.05.04, 16:07
                          nowy hanysie, tworzysz zapewne nowe podstawy zrozumienia nowego polskiego
                          języka, w którym charakterystyczne jest zdanie: "Niechęć Polaków do Ślązaków
                          jest swoistym aktem agresji", taka nowomowa. Chciałem zauważyć, że tematem
                          wątku jest nie agresja lecz pytanie, dlaczego dziatwa opolska nie lubi Ślązaków.
                          • Gość: nowy Hanys Re: Czy to wina szkoly czy rodzicow? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 07.05.04, 16:22
                            odpowiedziałem.Nie lubi, bo się ich boi. Koniec i kropka. Nie wysilaj się już i
                            skończ bredzić farmazony. Ze mnie nie wykrzeszesz agresji bo nie widzę godnego
                            przeciwnika do polemiki.Pa, wołku zbożowy.
                          • ewerton Aqua ! KON ktory mowi! 07.05.04, 16:23
                            KON by juz zrozumial a ty dali swoje!
                            Moze ty nam powiesz czemu dziatwa o polska nie lubi Slazakow?
                            • aqua Re: pasikoniku ewerton 07.05.04, 16:30
                              Mnie jest to obojętne, dlaczego dziatwa polska was nie lubi, ale dlaczego nad
                              tym się użalacie,
    • gorol7 Hanysy to dopiero poczatek 07.05.04, 19:51
      Nienawisc do was bedzie narastac!!!

      Ja jak widze grupe Hanysow belkoczacych po slasku to mam ochote ich w morde
      lac i jeszcze ten specyficzny zapach potu i smrodu ,ktory wydzielajaja slascy
      aborygeni.Naprawde nie dziwcie sie ,ze juz same wasze prymitywne mordy
      wzbudzaja niechec Goroli.
      • Gość: Ramon Re: Hanysy to dopiero poczatek IP: *.proxy.aol.com 07.05.04, 19:58
        > Nienawisc do was bedzie narastac!!!
        Hallo gorol7
        ich liebe Deine direkte und offene Art.
        Du bist so erfrischend erlich;-)
        w.s.w
        Ramon
        • ewerton Re: 07.05.04, 20:09
          hallo Ramon!
          Jak widzisz jeszcze jedyn Komputer w rynce jakygos Hama sie dostol!

          mfg
          • Gość: Ramon Re: IP: *.proxy.aol.com 07.05.04, 20:17
            Hallo Ewerton,
            Gorol musi miec jakis problem ze sobom.
            Jusz douwno ech tak agresywnego czuowieka nie spotkou.
            Jak on sie to wyobrazou, momy sie kajs na drodze bic? - dyc to by bouo kupa
            smiychu.
            A tyn komputer to on napewno jusz poura razy poczaskou, bo sie nie poradzi
            pochamowac;-)))

            m.s.m
            Ramon
            • gorol7 Hanysy to debile 07.05.04, 20:38
              Gość portalu: Ramon napisał(a):

              > Hallo Ewerton,
              > Gorol musi miec jakis problem ze sobom.
              > Jusz douwno ech tak agresywnego czuowieka nie spotkou.
              > Jak on sie to wyobrazou, momy sie kajs na drodze bic? - dyc to by bouo kupa
              > smiychu.
              > A tyn komputer to on napewno jusz poura razy poczaskou, bo sie nie poradzi
              > pochamowac;-)))
              >
              > m.s.m
              > Ramon
              A tyn beukot nojlepij sfiatczy uo ih debilizmiye
              Gorol mo problym ,a tym problymem som te hanyskie gupole kiere jeschcze
              mischkajom na slonsku,bes nih bouo by tukei lepij.

              • ewerton Prosba do Gorola7 07.05.04, 21:09
                gorol napisal
                > A tyn beukot nojlepij sfiatczy uo ih debilizmiye
                > Gorol mo problym ,a tym problymem som te hanyskie gupole kiere jeschcze
                > mischkajom na slonsku,bes nih bouo by tukei lepij.
                >
                Czy mozesz te twoje wypociny przetlumaczyc.Nic nie zrozumialem.

                • Gość: Ramon Re:Gorola7 in Deutschland IP: *.proxy.aol.com 07.05.04, 21:21
                  Gorol7 - ty pieronie - siedzisz w Niymcach i prowokujesz to na forum jeno
                  niezgoda i robisz larmo.
                  Ich werde Dich ignoriren - du Kanalie.

                  m.s.m
                  Ramon
              • Gość: Ramon Re: Problym Gorola IP: *.proxy.aol.com 07.05.04, 21:16
                Hallo Gorol,

                twoje problymy rosnom z dnia na dzien, bo wiesz dokladnie ze sie nous nie
                pozbyndziesz.
                Corous wiyncy z nous uswiadomio sie swoja toszsamosc i corous wiyncy z nous
                widzialo swiat, poznalo inne kultury i majom mozliwosc porownania.
                Gorol mousz pieronowo zle karty.
                m.s.m
                Ramon
                • ewerton Re: Problym Gorola 07.05.04, 21:37
                  Gorol7 chyba dzisiej za duzo wypiol i juz nyno.

                  mfg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja