Gość: Tacyt IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.06.11, 18:10 darjez.wordpress.com/2011/06/15/bronie-krawczyka/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ferens kto to jest Jezierski? bo Krawczyk dał się poznać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 18:15 kto to jest Jezierski? bo Krawczyk dał się poznać z tej strony, że nieomylny frezio nim steruje niczym pilotem od telewizora czy innego durakoodpornego urządzenia. przypominam ze pilot to bezmózgowe urządzenie czyli przedmiot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amante Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 18:24 No cóż, wygląda na to, że trzeba się sku...ć, żeby w końcu dostać się na scenę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karlus Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 15.06.11, 23:54 sk...wic? Chłopie lub babo, ten facet sie jeszcze ani raz nie sk...wil. Na scene go tu nie wpuscili i nie wpuszcza. pisze to co wielu czuje tylko napisac sie boi bo niemodne opinie i nie przystaja do obowiazujacej akurat melodi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amante Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 07:44 Już samo wstawianie się za nikczemną marionetką oberburaka jest właśnie tego rodzaju postępkiem, niezależnie od poziomu napastliwości klucznika, odkuwającego swoje żale na tej magistrackiej miernocie i niezależnie od tego czy spotka się z łaskawością i przychylnością arcypastewnego, czy tylko wdzięcznością cukrowego zgniłka. Odpowiedz Link Zgłoś
st-ach z prezydentem jest dardzo źle skoro tak:)) 16.06.11, 09:20 pamiętam- bo jestem wiekowy, że kiedy Albin Siwak stawał w obronie Jaruzelskiego (przywódca kierowniczej w Państwie polskim partii PZPR), w zasadzie było już przesądzone że sztandary będą zwijane. poza tym, ten niby chłód do osoby branej w obronę, sprawia, że gołym okiem widać w nim wazelinę i chęć nabicia punktów na przyszłość. a fee! Odpowiedz Link Zgłoś
faar Re: Jezierski broni Krawczyka 16.06.11, 10:54 Gość portalu: Tacyt napisał(a): darjez.wordpress.com/2011/06/15/bronie-krawczyka/ Tekst długi, nawet ciekawy, bo w końcu jakiś komentarz ze strony przeciwnej, czyli przeciwników Jarczewskiego. Na dole jest jeszcze krótka polemika DJ a AJ :) Odpowiedz Link Zgłoś
fesia "bohater" z niedzieli na poniedziałek... 16.06.11, 11:59 Te wszystkie peany na cześć Jarczewskiego są żałosne. Jeden z samorządowych kacyków zabrał zabawki drugiemu samorządowemu kacykowi i to wystarczyło żeby stał się "z wtorku na środę" czy jak kto woli z "niedzieli na poniedziałek" bohaterem gliwickiej opozycji. Nie dość,że popierał likwidacje linii tramwajowej - jednej z najstarszych w Polsce - to w lipcu 2009 roku Jarczewski jak na samorządowego kacyka przystało był jednym z wnioskodawców projektu uchwały w sprawie : oświadczenia dotyczącego rozpowszechnianych nieprawdziwych informacji na temat funkcjonowania gliwickiego samorządu przez organizatorów referendum. I łapki na TAK w głosowaniu podnosił a jakże- nie mógł przecież taki znawca kacykozy pozwolić na krytykę poczynań władzy samorządowej. www.um.gliwice.pl/bip/pub/uchwaly/10359.pdf www.um.gliwice.pl/bip/index.php?id=15247/1&r=1&u=10359 Brakuje tylko sprzeczki Frankiewicza z Piotrem Wieczorkiem , a gliwicka opozycja będzie miała kolejnego "bohatera". Będą pewnie transparenty , manifestacje i nocne "czuwania".... Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: "bohater" z niedzieli na poniedziałek... 16.06.11, 15:27 nareszcie przytomna opinia, a już się bałem, że wszyscy pozwolili zrobić sobie z mózgów watę. kiedy przeglądałem komentarze pod tytułami dot. "Sprawy Jarczewskiego" :D w miejskich mediach, to nabierałem przekonania, że niezależnie od strony barykady, wszystkim równo wysychają mózgi. a przecież A.J. żadnym bohaterem nie jest, godnym wychwalania radnym, ni prezydentem nie był i tym bardziej jego wizje artystyczne nie znajdowały akceptacji - raczej współczucie. tak jak niegdyś rozłożył mnie na łopatki jego występ w Willi Caro, tak teraz rozczula mnie jego kabaretowa walka z demonami. mimo to, przyjemnie jest oglądać, jak kolesiowa sitwa publicznie kopie się i rzuca do gardeł. równie zabawne jest dziś oglądać zdziwienie takiego Jarosława Sołtyska, który przecież powinien pamiętać swoje rozstanie ze smarkatym Fedorczykiem, a i Fabrykowskiemu może łza w oku się zakręciła... :) przecież cały czas obserwujemy groteskowy wyścig miernot o najlepsze miejsce na końcu przewodu pokarmowego innego tandetnego miszcza tępej riposty. jedna z takich miernot właśnie wypadła mu spod ogona i rżnie bojownika o prawdę i wolność. taka gmina... Odpowiedz Link Zgłoś
hqw Re: "bohater" z niedzieli na poniedziałek... 16.06.11, 16:47 Ano taka gmina ... I spokojnie kolego, nie wszyscy zwariowali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
st-ach gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś trzeci 16.06.11, 16:48 sss9 napisał: > nareszcie przytomna opinia, a już się bałem, że wszyscy pozwolili zrobić sobie > z mózgów watę. to nie o to rzecz idzie, że z Jarczewskiego; był, jest i będzie zawsze równy gość, ale co proponujecie (fesiu i sss9)?, chyba nie proponujecie przyłączenie się do Frankiewicza i jego ekipy. ja uważam- nawet status "świadka koronnego" potwierdza moją tezę, że Jarczewskiemu należy się jednak od na pewien bonus,bo jednak nie zaczęło się to wszystko- od jego zwolnienia z pracy, wcześniej była jednak krytyka tego- co się od niemal dwudziestu lat złego dzieje, a dopiero w jej wyniku- zwolnienie z pracy. macie prawo inaczej myśleć, ale czy warto o tym pisać??? sądzę że nie warto, bo może się okazać jak z referendum (w obu przypadkach), za drugim razem utożsamianym z likwidacją tramwaju, że z powodu (nazwijmy to umownie) "tirów", część opozycji skakała sobie wzajemnie do gardeł. "wróg naszego wroga może się okazać naszym przyjacielem" w walce, a że na dodatek w słusznej walce- jestem o tym głęboko przekonany, przytoczę inny znany nam wszystkim Polakom cytat: " cóż że nieraz smakował gorzko na tej ziemi więzienny chleb"! to też pewna metafora do tego, choć nie wprost " nie szkoda róż gdy płonie las". oczywiście ja to tak osobiście traktuję, ale każdy ma prawo mieć swoje prywatne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amante Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 19:49 Klucznik dotąd mentalnie się nie uwolnił od fascynacji arcyburakiem. Walczy nie tyle z nim, co z trującą gnojówą w jakiej się ten ćwierćkwintal z hektara tapla i nadal jeszcze go podziwia. Ciągle też nie zauważa, że ta magistracka zgnilizna, ten kompost urzędniczy niszczy najcenniejsze wartości miasta w imię własnych partykularnych szwidli. Radioklucznik już od pewnego czasu zdaje się rozumieć, że jego ideał jest ostanim łgarzem, ale nie dostrzega rozległych szkód jakich bezkarnie dokonuje tylko dlatego, że pozwala mu na to klikourząd. Prawdziwie ślepy jest ten, kto nie chce otworzyć oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.11, 20:53 st-ach napisał: > > nareszcie przytomna opinia, a już się bałem, że wszyscy pozwolili zrobić > sobie > > z mózgów watę. > > to nie o to rzecz idzie, że z Jarczewskiego; był, jest i będzie zawsze równy go > ść, ale co proponujecie (fesiu i sss9)?, chyba nie proponujecie przyłączenie si > ę do Frankiewicza i jego ekipy. Oni już w niej są, podobnie jak niedawno nijaka Kluzik R. ;-) ale czy pociągną zaplecze wątpię:-) St-achu, z pozostałymi uwagami i twoją opinią całkowicie się zgadzam i solidaryzuję. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr 16.06.11, 23:16 dziwne masz dylematy - niby niezachwycanie się tym, że dworski banita kąsa swojego byłego przyjaciela i chlebodawcę, niewywyższanie go za to do rangi pierwszego w mieście opozycjonisty ma automatycznie szeregować mnie w rzędzie z cynicznymi dworzanami Frankiewicza? prostota takiej kalkulacji boleśnie bije po oczach. kalkulacji, bo myślenia w tym nie ma. Fesia już łaskawie, choć oszczędnie wymieniła niedawne "zasługi" Jarczewskiego dla opozycji prezydenta, którą stanowi całkiem znacząca liczba mieszkańców. może ty wymienisz te rzeczywiste? czymże to Jarczewski wiceprezydent i radny przyczynił się w odczuwalny sposób, abyś ty lub twoi potomkowie, krewni, sąsiedzi, etc, poczuli się w Gliwicach lepiej? to jest tak, jak z niedawnymi burzliwymi rozstaniami wśród miejskich "dziennikarzy" na pasku prezydenta - fajnie było się temu przyglądać, jak publicznie się kopali i dekonspirowali na forum, ale żeby zaraz opowiadać się po którejś ze stron i jej kibicować? przecież medialne tuby Frankiewicza mnożą się przez podział, tak naprawdę współpracują na rzecz dworu i wszystkie są w równym stopniu zdegenerowane. nadal uważasz za stosowne kibicować którejkolwiek ze stron bijatyki patologicznej rodzinki? Odpowiedz Link Zgłoś
st-ach Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr 17.06.11, 21:54 sss9 napisał: > > nadal uważasz za stosowne kibicować którejkolwiek ze stron bijatyki patologiczn > ej rodzinki? > nie mam pewności- do mnie ten zwrot czy do kibica?, bo ja nie klasyfikowałem nikogo jako (tym bardziej pierwszego) opozycjonisty, ani też do dworu ZF, chcę jednak raz jeszcze pójść tropem klasycznych postaci. zatem, przy odrobinie wyobraźni i szczególnie rozbudowanej złośliwości, można się doszukać w Jarczewskim wcielania Judasza Iskarioty zdradzającego za srebrniki (gdzie te srebrniki i kto w roli Chrystusa ?. Ja tam wolę i chcę wierzyć, że Jarczewski to raczej współczesny Szaweł, który też przejrzał (po oślepieniu) i stał się Pawłem, przeistaczając się z prześladowcy chrześcijan w gorliwego ich obrońcę. i na tym poprzestanę, bo nie chcę licytować dalej-wszak mogę się mylić. wolę więc- póki co- dmuchać na zimne stukając w nieheblowane:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.11, 23:11 sss9 napisał: > dziwne masz dylematy - niby niezachwycanie się tym, że dworski banita kąsa swoj > ego byłego przyjaciela i chlebodawcę, niewywyższanie go za to do rangi pierwsze > go w mieście opozycjonisty ma automatycznie szeregować mnie w rzędzie z cyniczn > ymi dworzanami Frankiewicza? Drogi mistrzu retoryki, pierwsze moje zdanie napisałem tak oto: >> Oni już w niej są, podobnie jak niedawno nijaka Kluzik R. ;-) ale czy pociągną zaplecze wątpię:-) a wiec, to chyba ty masz jakiś dylemat sugerując mi tutaj jakiś zachwyt nad 'pierwszym opozycjonistą', reszty nie komentuję, bo to tylko twój problem. Przyznaję , ze zaimponowała mi determinacja Andrzeja w walce o przywrócenie do pracy, którą podejrzanie utracił z powodu ostrej krytyki stosunków panujących we dworze na swoim blogu, i to od wielu miesięcy wcześniej. Chwaląc fesię za tzw.' przytomną opinię' obaj przyłączacie sie do tej magistrackiej tuby, którą poniżej b.ciekawie opisujesz . Chyba nie zaprzeczysz, ze to nikt inny jak właśnie fesia jeszcze do niedawna tutaj zachwycała sie blogiem Andrzeja, wprowadzając na forum wiele jego wpisów. > nadal uważasz za stosowne kibicować którejkolwiek ze stron bijatyki patologiczn > ej rodzinki? Nie rozumiem twojego zapytania, bo dla mnie rodzina nawet patologiczna, to więcej niż dwie osoby, a do 6. 06 2011 r. Andrzej był sam;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fesia Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr 19.06.11, 22:26 Gość portalu: kibic napisał(a): >> Oni już w niej są, podobnie jak niedawno nijaka Kluzik R. ;-) no niestety - nie pasujemy do wzorca - wszystkie " nabytki" frankiewiczowe łączy elastyczność "poglądów" :) > . Chyba nie zaprzeczysz, ze to > nikt inny jak właśnie fesia jeszcze do niedawna tutaj zachwycała sie blogiem A > ndrzeja, wprowadzając na forum wiele jego wpisów. Z tym zachwytem , to sobie zaszalałeś. Założenie wątku, czy zamieszczenie paru cytatów nie wyklucza krytycznej obserwacji .Tym bardziej ,że Jarczewskiemu oczy "otworzyły" się tylko na chwilkę jak wypadł z kamaryli. Szybciutko okazało się,że p.Jarczewski jest intelektualnie dyspozycyjny :) Po zamieszczeniu na FG paru cytatów z jego blogu zmienił adres strony, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał , ze się fraternizuje z tzw. gliwicką opozycją czy jak kto woli oszołomstwem organizującym referendum, któremu Jarczewski był przeciwny - odwoływanie radnych to hucpa. forum.gazeta.pl/forum/w,94,90642203,,Jarczewski_swobodny_jezdziec_.html?v=2 forum.gazeta.pl/forum/w,94,89882919,,Jak_to_sie_robi_w_Gliwicach_czyli_.html?v=2&wv.x=2 Facet jest sztandarowym przykładem etyki sytuacyjnej - Gdy warto – "opozycjonista" ,gdy trzeba – "zwolennik kacykozy" , gdy wygodnie – "miłośnik lokalnego oszołomstwa". Żeby było jasno i czytelnie - rozumiem przyjmując czysto polityczny punkt widzenia: że wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, ale niektórym już naprawdę na mózg padło. Zwykły menel pod sklepem również kontestuje władzę i obecny porządek, ale to nie znaczy, że tzw. opozycja ma go zaraz po tyłku całować. Tym bardziej, ze " refleks" Jarczewski ma jak rewolwerowiec z Bieguna Pn - po parunastu latach "odmroziła " mu się pamięć, a w międzyczasie, i owszem, będąc w ekipie lokalnego kacyka pensje pobierał i z profitów korzystał..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.11, 22:30 fesia napisała: > Żeby było jasno i czytelnie - rozumiem przyjmując czysto polityczny punkt widze > nia: że wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, ale niektórym już naprawd > ę na mózg padło. Zwykły menel pod sklepem również kontestuje władzę i obecny po > rządek, ale to nie znaczy, że tzw. opozycja ma go zaraz po tyłku całować. Tym > bardziej, ze " refleks" Jarczewski ma jak rewolwerowiec z Bieguna Pn - po parun > astu latach "odmroziła " mu się pamięć, a w międzyczasie, i owszem, będąc w ek > ipie lokalnego kacyka pensje pobierał i z profitów korzystał..... A wiec, nie rozumiem fesiu, gdzie cię boli? A może zazdrościsz mu tego desperackiego okupowania tej wieży, czy cuś ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fesia Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr 23.06.11, 11:31 Gość portalu: kibic napisał(a): > fesia napisała: > > > Żeby było jasno i czytelnie - rozumiem przyjmując czysto polityczny punkt > widze > > nia: że wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, ale niektórym już na > prawd > > ę na mózg padło. Zwykły menel pod sklepem również kontestuje władzę i obe > cny po > > rządek, ale to nie znaczy, że tzw. opozycja ma go zaraz po tyłku całować. .... > > A wiec, nie rozumiem fesiu, gdzie cię boli? A może zazdrościsz mu tego despera > ckiego okupowania tej wieży, czy cuś ? ; Orzesz Ty.... kibicu ;), nie rozumiesz tego co czytasz? bez urazy , ale nie rozumiem, po co się tym chwalisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.11, 12:08 fesia napisała: > Orzesz Ty.... kibicu ;), nie rozumiesz tego co czytasz? bez urazy , ale nie ro > zumiem, po co się tym chwalisz:) Nooooo to mam rozumieć fesiu, ze każdy, kto wyraża wątpliwości lub niejasności co do twoich porównań tekstach, to pewnikiem menel ? Aha, całowania mnie w ...... , możesz sobie tym razem zaoszczędzić ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: gdzie dwóch się bije, może skorzystać ktoś tr 21.06.11, 23:46 ja, kibicu, zwrócę ci jeno uwagę na fakt, że Jarczewski bohaterem tygodnia stał się z powodu krótkotrwałego zamieszkania na szczycie Radiostacji (czym, co trzeba mu oddać, zrobił lepszą reklamę temu obiektowi od 1939 r, niż Wydz. Promocji i Industriada) - nie z powodu otwartego przeciwstawienia się dworowi Frankiewicza. przypomnę też, że Jarczewski prowadzi bitwę na kalambury, metafory itp. "talenty" - jakie są te jego talenty, każdy wie od 20 lat. ale gdybyś zapomniał, to sobie odśwież jego solowy występ w Willi Caro. jakoś na więcej nie mam ochoty, bo i nie ma o kim. Odpowiedz Link Zgłoś
moldemol dlaczego Jezierski broni Krawczyka 23.06.11, 13:01 Gdyby tak dobrze poszperać, to i w obecnym układzie i w opozycji, poza liderami, jest jak wszędzie cała masa bezrobotnych albo takich którzy chętnie wskoczyliby na stanowiska rozdawane bez konkursu (jak w przypadku Krawczyka, który kwalifikacje miał, ale takich znajdzie się jeszcze z tuzin, odpowiednie media z każdego zrobią geniusza - nie każdy może jednak liczyć na prezent). Pewne, że stoi za tym interes - chęć załapania się na "zlecenia specjalne" . No i pozostaje kwestia ułatwień i "wsparcia" dla firm (dużych, małych, jednoosobowych - pełna dowolność). Pieniądz publiczny, to najbardziej pewne źródło finansowania. Czyli jest jak jest, każdy widzi, ale sugerowanie, że potem byłoby uczciwie należy między bajki włożyć.Chyba że opozycja będzie silna, ale już na etapie bardzo, bardzo wstępnym widać że ambicje indywidualne przeważają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Jezierski broni Krawczyka IP: 80.50.133.* 23.06.11, 18:14 A któż to jest pan Jezierski..facet, któremu nawet chałturzenie nie wychodzi, bo nie ma za grosz poczucia obowiązku i przy tym tłumaczy się jak mały Kaziu w przedszkolu...żenada,karierowicz w słabym wydaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jezierski Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 11:25 Rzeczywiście czuję się karierowiczem w marnym wydaniu. Jak dotąd bowiem nie dość, że kariery nie zrobiłem, to jeszcze nie widzę, gdzie to zacząłem ją robić. Przerabiałem już taką "argumentację" w niejednej dyskusji na bardzo różne tematy, oswoiłem się również z "wagą" takich argumentów. Wystarczy mi świadomość, jak wiele osób z którymi współpracowałem, ma zdanie odmienne. Gdyby jednak kiedyś, w co wątpię, zdarzyło mi się jakąś karierę zrobić, szczerze przepraszam ludzi, tak szczerze jak miko mi "życzliwych". Czy jego wypowiedź nie jest żenadą? Ja tę ocenę pozostawiam reszcie dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 24.06.11, 12:11 kolego, dopiero kiedy wdrapiesz się na wieżę Radiostacji z jakimś protest-transparentem, zaczniesz zaliczać punkty jako KTOŚ, może nawet jako bohater. dotychczasowe lansowanie się na forach internetowych linkami do swoich nazbyt "barokowych" w stylu tekstów, takiej pozycji nie gwarantuje, bo zdaje się, że czytelnikom w lekturze trudno dotrwać do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 12:25 Kolego, zostańmy przy proponowanej "tutulaturze", nie wiem gdzie jeszcze Ty się "lansujesz" bo widuję Cię tylko tu, acz niezmiernie rzadko czytuję. Czyta mnie na moim forum kto chce, wszak ta prawidłowość dotyczy nawet noblistów, ale na brak zainteresowania nie narzekam. Większe - przyjmę z radością. Rozważę, jak gdzieś wspomniałem, implikacje ewentualnego przykucia się do kuli na GTM. Co do baroku w moim stylu, pochlebiasz mi kolego. Cokolwiek zaś to jest - pozostanę przy tym, bo powielanie wzorców "urbanowej stylistyki", jaką Ty uprawiasz, ani mnie korci, ani jest w moim zasięgu - to drugie z przyczyn warsztatowych jeśli wolisz. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 24.06.11, 12:43 nobliści... ego jeszcze mieści się w cielesnej powłoce? skoro określenie "barokowy" jest dla ciebie, kolego, niezrozumiały, to może "nazbyt kwiecisty styl" okaże się łatwiej przyswajalny? tylko, że ta kwiecistość, to nie lokalna kwiaciarnia, ale palmiarnia - deczko egzotyczna flora, jak na nasze warunki. jest grzecznie, czy już "urbanowo"? gdybyś, kolego, nadal miał wątpliwości, to polecam tekst Janusza Rudnickiego pt. "Palę lektury!". spokojnie odnajdziesz się wśród autorów, których dzieła są w nim przywołane. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 12:56 Jeśli ktoś z nas nie rozumie czegoś, kolego, to musisz to być Ty. Noblistów przywołałem jedynie jako rodzaj limes, podkreślając, że każdy kto pisze, podlega temu samemu prawu - weryfikacji przez czyjąś chęć czytania. Ego moje czuje się nienajgorzej, ale nie śmie powłoki opuszczać, a już tym bardziej o noblistów się ocierać. Na jakiej podstawie, zacny Kolego, powziąłeś mniemanie, że nie rozumiem, co to barokowy styl? Wręcz przeciwnie - rozumiem i dlatego mi to pochlebia. Barok od dobrej dekady przywracany jest kulturze wraz z ogromną wartością intelektualną i estetyczną, jaką niesie. I nie moją winą jest, że Ty najwyraźniej zostałeś na etapie szkolnej edukacji, utrwalającej wzorce ciemnego średniowiecza i pełnego blichtru i pustego przepychu baroku. Skoro na tych pozycjach czujesz się dobrze - dobrze! A palących lektury, zwłaszcza na łamach Wyborczej, paru już bywało - nic to nowego. W jednym się zgadzam - część do pieca powinna trafić. Pozwól jednak, Kolego, że o tym, które ja spalę nie pan Rudnicki zadecyduje. A propos pytania - jest bardzo grzecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 24.06.11, 13:48 stawianie siebie od razu obok noblistów, a nie choćby innych blogerów, to rzeczywiście musi być "rodzaj limes". :) i tego istotnie nie rozumiem, ale z ilości komentarzy pod twoimi, kolego, (wybacz mi tę uszczypliwość) "palmiarnianymi" tekstami wnoszę, że jestem w bardzo popularnym klubie. co innego ty, bo twój klub jest niezwykle ekskluzywny. gdyby nie zauważone przeze mnie wcześniej linkowanie bloga na forach miejskich, byłby to klub... jednoosobowy. może po prostu wolałbym, żeby twoje teksty były bardziej "rokoko", niż "barokowe", ale skoro już uważasz się za w pełni ukształtowanego i niejako skończonego literata, to trudno. ja będę się nadal kształcić, ale - wybacz mi i tę szczerość - nie na twoim ciężkim stylu. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 14:06 Cóż, "nawet" przy noblistach w mojej wypowiedzi określa jej sens. Co do komentarzy - w tym kraju komentuje się na ogół lejąc pomyje, pozytywów nie pisze się raczej. Tym bardziej komntarze pod moimi tekstami mnie cieszą. Byłoby ich sporo więcej, ale wordpress pozwala na pewną selekcję. Tu uspokoję, krytyczne, co może Kolega sprawdzić, puszczam zawsze, chamskich i niecenzuralnych - nigdy. Zostawiam im miejsce na innych forach. Co do linkowania - czasem to robię, zwłaszcza z tekstami o kulturze, uważam że wart popularyzacji jest nie tyle tekst i autor, co temat. Ostatnie linki, muszę Kolegę zmartwić, nie były przeze mnie podwieszane. Ktoś inny o to zadbał, podobnie zresztą także na FB. Uspokoję Kolegę jeszcze - statystyki wejść mam bardziej niż zadowalające. Nieważne - wypracowaliśmy konsensus i wzajemny stosunek do naszego pisania. Tego się trzymajmy. Wybaczy Kolega jednak, że z tej dyskusji się wypiszę. Uczynię to, bo: 1. odpowiedź dla sss9 - tak mi Kolego dowaliłeś, że normalnie mi języka w gębie brakło. 2. odpowiedź dla miko i jemu podobnych - muszę iść się lansować i w żenujący sposób robić karierę. 3. Dla reszty, wśród której, jakimś dziwnym trafem, może się np. zdarzyć ktoś, kto mnie zna i za cokolwiek ceni - mam parę świetnych książek do przeczytania, w tym (tu wrócę do sss9) do dokończenia między innymi "Mękę kartoflaną" Rudnickiego. Tego jednak Wyborcza w swoim magazynie nie zamieściła, więc nie wiem, czy Kolega ją zna. A polecam najszczerzej. W razie czego wypożyczę! Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 24.06.11, 14:31 wybaczam, bo zauważam, że przyjemność z jaką rozprawiasz o sobie mimo wszystko nie jest tą największą w twoim życiu. poza tym wielkim szczęściem napawa mnie, że udało mi się chociaż na parę chwil zainteresować cię moją opinią. to prawdziwy zaszczyt i będę go długo celebrować. co do magazynu Gazety i książki Rudnickiego - jak rozumiem tam jeszcze nie reklamuje się dzieł autorów będących jednocześnie twórcami tekstów w jednym magazynie. ale może po prostu "Męka kartoflana" (I wyd. 2000r) nie jest już nowinką "pierwszej świeżości"? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 14:41 Już pokojowo zatem - doinformuję, że "Męka kartoflana" wyszła w swoim drugim wydaniu właśnie w tym roku i jest "nowinką" najpierwszej świeżości. Zwłaszcza, że nie jest li tylko powtórzeniem wydania z r. 2009 (co mogę zaręczyć, bo i tamto czytałem). Sam Rudnicki napisał: "Dziś powiem, że książka niby ta sama, ale chodzi lepiej. Podrasowałem jej silnik". Dodam od siebie, że mocno podrasował! To jednak niczego nie dowodzi, poza tym może, że nawet tak opiniotwórcze źródło jak rzeczony magazyn, nie wszystko ogarnia i nie może pozostawać podstawowym (bo czytając dziś sss9 wiem wszakże, że niejedynym) żródłem informacji. Również pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 24.06.11, 14:50 ależ kto chce, ten wie. trzymajmy się zatem Gazety: rok 2011, styczeń. dokładnie druga połowa stycznia: wyborcza.pl/1,99226,8977976,_Meka_kartoflana____Rozmowy_polskie_1999_2004____Recenzje_.html zupełnie pokojowo będę się jednak upierać, że wyd. I nosi datę 2000r, co oczywiście wcale nie przesądza, że nie mogłeś go czytać w 2009r. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 24.06.11, 15:04 Oczywiście, że w 2000. Niestety 9 i 0 znajdują się na klawiaturze obok siebie. Co jednak nie zmienia w żaden sposób faktu, że kolega, chcąc chyba wskazać, że prócz warsztatu pisarskiego, także moje literackie przygotowanie trąci myszką, raczył był wydanie z 2011 przeoczyć. Co oczywiście nie oznacza, że o nim wiedział. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 25.06.11, 10:16 oczywiście, nie oznacza to także tego, że o nim nie wiedział, tylko jakoś nie widział powodu, żeby akurat informować o tym całe forum. zresztą, nadal takiego powodu nie widzi, ale skoro to dla kolegi takie ważne, to zrobi mu przyjemność udając, że jest całkowicie zaskoczony nagłym i niespodziewanym ukazaniem się II wydania już w styczniu! od ciągłych pozdrowień robi mi się mdło, więc tym razem: cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 25.06.11, 10:24 Słusznie, ileż w końcu można się pozdrawiać... Ja też uważam, ze ważniejsze było przypomnienie całemu forum daty pierwszego wydania:) I tu chciałem Koledze podziękować, że mnie w tej misji wyręczył. Publicznie zatem - dziękuję. Cześć Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 25.06.11, 10:46 gdyby nie najpewniej niezamierzona niechlujność kolegi, nie musiałbym tej daty podawać aż dwukrotnie (także w obawie przed prawdopodobną dezorientacją obserwatorów naszej miałkiej dyskusji), ale cóż, czego się nie robi dla wiernego czytelnika, w dodatku karnie wyczekującego każdego nowego zdania. cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 25.06.11, 10:55 Szanowny Kolego, jeśli nietrafione uderzenie w klawiaturę nazywa Kolega niechlujnością, sugeruję prześledzenie niektórych Kolegi wpisów (tak, te które mnie osobiście szkalują, polecono mi) i wówczas będzie musiał Kolega albo redefiniować słowo "niechlujność" albo też stworzyć nowe, na określenie partactwa (oczywiście jak mniemam również niezawinionego) Kolegi. Co do karnego wyczekiwania - podobnie jak Kolega zapewne, jestem powiadamiany o postach w interesujących mnie wątkach, a tak się akurat składa, że z racji wykonywanej pracy sporo czasu spędzam online. Ostatni zaś zwrot retoryczny Kolegi, również jemu od siebie dedykuję, widząc go, jeśli tak stawiać sprawę, wyjątkowo do nas obojga pasującym. I... a jakże, cześć! Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 25.06.11, 11:25 z kolegi posta bije nerwowość i jakiś dawny głęboki żal. niepotrzebnie, bo przecież tutaj obrażać nikt z nas nie ma zamiaru. ale jeśli kolega miał (albo jak widzę nadal ma) jakieś pretensje do moich o sobie opinii, to trzeba było odnieść się do nich we właściwym czasie i miejscu zwłaszcza, że ma kolega czynny rozległy system powiadomień, z którego ja nie korzystam. ale nie tutaj, bo inni jeszcze gotowi pomyśleć, że kolega rozpaczliwie sięga po dziecinne atuty typu "a ty jesteś bardziej głupi". no i ostatecznie ja daję sobie niejakie fory w robieniu błędów i niechlujności, bo z pisania nie żyję. ale zapewniam kolegę, że kiedy widzę taki swój przeoczony błąd, okropnie go przeżywam. pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.play-internet.pl 25.06.11, 11:35 Żalu drogi Kolego nie mam, bo i nie rozumiem tych, którzy publicznie się wypowiadając mają pretensje, że im się obrywa. Wszak to część nowomedialnej rzeczywistości i tego się raczej nie zmieni. Reaguję zaś, kiedy uważam to za zasadne. A na pomówienie o jakieś finansowe korzyści za rezygnację z jakichś tam poglądów musiałbym wszak zareagować nieadekwatnie do wagi zarówno oskarżenia jak i oskarżającego, który pozostaje przecież osobą anonimową. Z wiatrakami nie walczę dość konsekwentnie. Co do rozległych systemów powiadamiań - dotyczy on dosłownie tego właśnie wątku. Na takie ułatwienie zaś pozwoliłem sobie dlatego, że nie "buszuję w tym zbożu" tak ustawicznie i namiętnie jak Kolega. Z tego też powodu - serwus do poniedziałku. Wtedy ewentualnie rozważę, czy do naszej sympatycznej (Kolega wybaczy, jeśli to wrażenie jednostronne) pogawędki wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Jezierski broni Krawczyka 26.06.11, 14:00 akurat ja koledze korzyści finansowych w zamian za rezygnację z poglądów nie zarzucałem. brzmiało to zgoła inaczej. kolega sobie odnajdzie, to zweryfikuje. jako niezalogowany nie ma kolega możliwości ustawienia sobie czegokolwiek na forum, ale co mi do tego - grunt, że "system" działa. pogawędka, owszem, jest całkiem sympatyczna. serwus. Odpowiedz Link Zgłoś
moldemol Re: Jezierski broni Krawczyka 25.06.11, 20:50 Gość portalu: dj napisał(a): > Ostatnie linki, muszę Kolegę zmartwić, nie były przeze mnie podwie > szane. Ktoś inny o to zadbał, podobnie zresztą także na FB. Cóż, jeśli nie DJ, to GK czy ktoś tam jeszcze inny? Linki były w kilku miejscach, ciekawe że żadna redakcja ich nie skasowała jako spamy. Przecież regulaminy mówią o tym że nie wolno wklejać wątków o tej samej treści. Specjalne względy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Jezierski broni Krawczyka IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.11, 19:58 dj napisał: > Rozważę, jak gdzieś wspomniałem, implikacje ewentualnego przykucia się do kuli na GTM. Darek błagam nie rób tego. Przecież już zaistniałeś, i to w tym wątku przykuwając sie do kolegi Krawczyka. Wiesz dobrze na jakim szczeblu w tej gliwickiej 'hierarchii' on już sie męczy, a wiec jego wdzięczność pewnie i ciebie nie ominie;-) Czekam podobnie jak twój nowy kolega, na dalszą pogawędkę, ale proszę o jeszcze więcej optymizmu;-) Odpowiedz Link Zgłoś