Dodaj do ulubionych

Projekt nowych opłat za żłobki, podwyżka o 150%

22.06.11, 10:01
Wczoraj przeczytałem projekt uchwały rady miejskiej o nowych opłatach za żłobki i trochę mną zatrzęsło.
Już w tej chwili Gliwice, jeśli chodzi o żłobki, wyglądają na tle regionu bardzo niekorzystnie - opłaty wynoszą 200 zł albo 700 zł w zależności od zarobków, przy czym progiem jest 1500 zł netto na osobę. (W innych miastach regionu poza Bytomiem, obowiązuje stała niska opłata).

Nowy projekt przewiduje wprawdzie podwyższenie tego progu do 2000 zł, ale zmienia mniejszą z opłat na 495 zł - co jest chyba największą taką opłatą w Polsce (w Warszawie po podwyżkach taka opłata wynosi 375 zł). W związku z tym, zastanawiam się, dla kogo te żłobki w Gliwicach w ogóle mają być? Dla mnie de facto jest to odebranie mi żłobka albo próba przekonania mnie, że człowiek powinien przed zdecydowaniem się na dziecko dwa razy zastanowić, czy go na nie stać.

Projekt do konsultacji jest tutaj: www.um.gliwice.pl/bip/pub/dok/dane/pliki/26737_PM-760-11.pdf
Obserwuj wątek
      • omfala Re: Projekt nowych opłat za żłobki, podwyżka o 15 22.06.11, 11:20
        Ależ dzieci się do żłobka dostaną! W żłobkach będzie mnóstwo pustych miejsc, bo nikogo nie będzie na nie stać.
        A jak trzeba będzie zrezygnować z pracy i zająć się dziećmi, dochód na osobę drastycznie spadnie - wtedy miasto powie "zapraszamy, mamy wolne miejca w promocyjnej cenie!". Tylko że gdybym zarabiała poniżej 500 zł za osobę, nie posyłałabym dziecka do żłobka nawet za te 200 zł (100 + wyżywienie) - nie byłoby mnie stać...
    • Gość: sabina Re: Projekt nowych opłat za żłobki, podwyżka o 15 IP: *.205.189.160.bmj.net.pl 22.06.11, 17:57
      Tak właśnie się dowiedziałam o tym kretyńskim pomyśle,czekałam na miejsce żłobkowe prawie 2 lata i jak się już dostałam i wszystko zaczęło się układać to doznałam szoku,oboje z mężem pracujemy i zarabiamy średnią krajową, mamy dziecko, a właściwie od 5 dni dwoje dzieci, wynajmujemy mieszkanie bo nie mamy innej możliwości,już mieliśmy zęby w ścianie bo kasa leci,że hej i tu taka niespodzianka.Jakiś obłęd. Nie trzeba mnie było namawiać do rodzenia dzieci bo bardzo je chciałam mieć,stykało nam na życie bez szaleństw,teraz nie dość ,że nam podwyższono opłatę za wynajem mieszkania to jeszcze podwyżka żłobka.Idę się chyba wieszać.
      Podobno będzie w poniedziałek w UM Gliwice spotkanie na którym mogą być rodzice w sprawie ostatecznej decyzji co do opłat,czy coś ktoś o tym cokolwiek wie?
    • omfala Re: Projekt nowych opłat za żłobki, podwyżka o 15 28.06.11, 09:29
      Ja też byłam. Farsa.

      Spotkanie zaczęło się od podkreślania zalet nowej ustawy żłobkowej, która daje rodzicom możliwość zakładania żłobków i klubów malucha dla swoich dzieci, dzięki temu, że miasto obniżyło maksymalnie (do 100 zł) opłatę za zarejestrowanie takiego przybytku (jakby opłata rejestracyjna była najpoważniejszym kosztem takiej działalności - śmiechu warte). Pan Jaśniok prawie fruwał pod sufitem, zachwalając nowe możliwości. Nieważne, że W TEJ CHWILI takich klubików jest garstka i są drogie. Nieważne, że pracujący rodzice może nie mają ochoty nagle zostawiać pracy i rzucać się w wir przygotowań do otwarcia płatnych prywatnych punktów opieki dla swoich dzieci...

      Poza tym - jak już napisał Jaskier - pani wiceprezydent otwarcie przyznała, że podwyższenie opłat ma na celu pomoc najuboższym (czyli tym, którzy na ogół nie mają pracy i dostają zasiłek rodzinny, tj. zarabiają 500 zł netto na osobę w rodzinie) - dla nich opłata została obniżona ze 120 do 100 zł. Natomiast pozostali, czyli wszyscy ci, którzy zarabiają więcej, powinni zostać obecnymi opłatami zdemotywowani do starań o miejsce w państwowym żłobku i zachęceni do "znajdowania nowych rozwiązań". Przypominam, te opłaty to 495 zł + wyżywienie dla osób zarabiających od 504 zł netto (granica zasiłku rodzinnego) do 2000 zł netto na członka rodziny i 990 zł + wyżywienie dla tych zarabiających powyżej 2000 na osobę w rodzinie.

      Oprócz tego uznała, że jeśli oboje rodziców zarabia najniższą krajową (tu jakoś dziwnym trafem ciągle operowała kwotami brutto, żeby się wydawało, że to nie jest tak mało), to ich będzie stać na żłobek za 600 zł (!!!). A jak będą mieli dwoje dzieci - zapłacą za żłobek 1200, bo jakoś nie przewidziano zniżek dla rodziców mających więcej niż jedno dziecko. Nie przewidziano również (pani prezydent przyznała, że jej to "umknęło") sytuacji samotnych matek oraz osób niepełnosprawnych, które wcześniej miały jakieś tam ulgi.

      Całe szczęście rada jest mądrzejsza od głów miasta i odrzuciła projekt. Co zostanie wymyślone zamiast niego? - już się boję.
      • Gość: mam3 żenada IP: *.cmpw-pan.edu.pl 28.06.11, 11:24
        Też tam byłam. Nie mogę pojąć, jak młody, wykształcony facet (taki wierny żołnierz Renaty nawiasem mówiąc ;)) może proponować rodzicom zakładanie klubików, żłobków czy czegoś tam jeszcze, żeby ODCIĄŻYĆ miasto... Renata też jest z kosmosu i nie nadaje się do podejmowania decyzji dotyczących mieszkańców. Dała wczoraj temu dowód.

        Ogólnie moje obserwacje są takie:

        - jest propozycja utworzenia żłobka przy UM dla pracowników (słowa Renaty) w związku z czym nie będą oni już potrzebowali żłobków miejskich, do których ich dzieci były przyjmowane w pierwszej kolejności (nt. pierwszeństwa przyjmowania - 2 lata temu dowiedziałam się tego od poprzedniej dyrektorki Żłobków)

        - pomysłodawcy zarządzenia mają w głębokim poważaniu, czy nasze dzieci będą miały fachową opiekę i zostanie im zapewnione bezpieczeństwo - grunt, żeby lokal na żłobek domowy spełniał określone standardy. Już teraz abstrahuję od opłat - nie sądzę, żeby się ktoś zgodził zająć np trójką maluszków za 300 PLN/miesiąc od głowy... Inna sprawa to KWALIFIKACJE. Chyba, że Caban i Jaśniok myślą, że każdy się nadaję do pracy z małymi dziećmi. Ja się w każdym razie interesuję tym i nie dam pod opiekę dziecka komuś, kto może mu zrobić krzywdę. Chyba logiczne.

        - ci sami ludzie mają w poważaniu również rozwój mieszkańców. Kobiety do garów, mężczyźni zarabiać na chleb (albo odwrotnie ;))! Oczywiście ludzie, którzy są rodzicami w ogóle nie mają ambicji, nie zależy im, żeby się dokształcać, rozwijać... REGRES społeczny i umysłowy to jedyna perspektywa dla kogoś, kto chce mieć potomstwo... smutne.

        - obecnie płacimy około 300 PLN za miesiąc z wyżywieniem jeśli dochód na członka rodziny nie przekracza 1500 PLN netto. Po zatwierdzeniu zarządzenia będziemy płacić 600 PLN tyle,że nasza "grupa" powiększy się o osoby których dochód wynosi do 2000 PLN/osobę i obecnie płacą ponad 700 zł (bo mają dochód większy niż 1500). Czyli ich sytuacja się poprawi (zamiast 700+ bedą płacic 600), ale jak wiemy takich rodziców jest mało - w "moim" oddziale chyba ich nawet nie ma... Najliczniejszą grupą jest chyba ta, która płaci w zaokrągleniu 300 zł. W związku z tym podniesienie opłat dla rodziców z tej grupy ma ich po prostu wyeliminować ze żłobkowej rzeczywistości. Nawet jeśli w domowym budżecie znajdą się fundusze na te nowe opłaty, to raczej nie ma co liczyć na jakieś oszczędzanie. A o za tym idzie, każdy wie... zero przyjemności, wakacji, większego mieszkania... Nie oszukujmy się - nie pracujemy tylko po to, żeby starczało do pierwszego. Każdy z nas oczekuje od życia czegoś więcej :)
        Średnio zarabiający, młodzi mieszkańcy Gliwic, płacący tu podatki maja niestety pod górkę. A "Miasto" się chwali niskim bezrobociem... ciekawe jak długo.

        No to tyle. Moje najmłodsze dziecko od września idzie do przedszkola i problem podwyżek mnie już raczej nie będzie dotyczył - chyba, że jeszcze kiedyś nasza rodzina powiększy. Ale mam styczność ze żłobkami miejskimi od 2002 roku i to co się teraz proponuje jest OBURZAJĄCE i nie mogę tak po prostu powiedzieć "trudno, nie mój problem".
        Tak na marginesie, przez te 9 lat opłaty nie zmieniły się jakoś bardzo. W 2002 płaciłam 100 PLN opłaty stałej ponieważ miałam "zniżkę dla studentów" ;) natomiast najwyższa opłata stała wynosiła 400 PLN.

        Jestem zaskoczona i zażenowana faktem, że w czyjejś głowie powstał tak beznadziejny pomysł. Wg. mnie dyskwalifikuje on tą osobę jako pełniącą jakąkolwiek funkcję publiczną w mieście.


        • omfala Re: żenada 28.06.11, 11:45
          Przypomnę jeszcze dwa wesołe fakty ze spotkania:

          1. Pani prezydent proponowała rodzicom zakładanie "sąsiedzkich" klubów malucha z opłatami 200-300 zł za dziecko, po czym sama stwierdziła, że opłata za żłobek miejski powinna wynosić 1000 zł i nie może być mniej, bo przecież tyle kosztuje utrzymanie dziecku w żłobku.

          2. Beztrosko stwierdziła, że jeśli miasto ma dopłacać 1000 zł do dziecka w żłobku miejskim, to już lepiej, żeby matka te 1000 zł dostała i została z dzieckiem w domu (sic!)

          Powtórzę innymi słowy, jeśli nie do wszystkich dotarło od razu: zamiast posłać dziecko do żłobka, matka ma zrezygnować z pracy i siedzieć z nim w domu. Jak się domyślam, te 1000 zł miasto będzie jej wypłacało co miesiąc, bo niby skąd ma je mieć, skoro przestanie zarabiać?

          Wszelkie sensowne uwagi i głosy krytyki na temat projektu kierowane w jej stronę (bo niby w czyją?) - również ze strony radnych - pani prezydent komentowała, że są to próby obrażenia jej i pomówień. Nie zauważyłam.
          Jeśli jest taka wrażliwa, może niech zrezygnuje z funkcji?
          • omfala I jeszcze jedno: 28.06.11, 12:12
            Wczoraj na zebraniu poruszana była kwestia odpłatności za żłobki zależnej od zarobków (bardzo rzadko spotykana w polskich miastach forma opłat):

            Jeśli ktoś zarabia, płaci podatki. Im więcej zarabia, tym więcej tych podatków płaci. Więc jakim prawem miasto każe mu więcej płacić za żłobek - przecież już dostało jego pieniądze...

            Żłobek i przedszkole powinny być dla każdego dziecka - powtarzam dla każdego - a nie tylko dla najbiedniejszych - bo na co mieszkańcy płacą podatki? Na coroczne "upiększanie" miejskich skwerków? Może wybrukujmy sobie jeszcze wszystkie osiedla - będzie ładniej :P
            • Gość: mam3 Re: I jeszcze jedno: IP: *.cmpw-pan.edu.pl 28.06.11, 13:07
              >>zamiast posłać dziecko do żłobka, matka ma zrezygnować z pracy i siedzieć z nim w domu. Jak się domyślam, te 1000 zł miasto będzie jej wypłacało co miesiąc, bo niby skąd ma je mieć, skoro przestanie zarabiać? <<

              to chyba będzie taki zakamuflowany tysiąc ;) - po prostu nie będzie musiała go wykładać na żłobek jeśli zostanie w domu. A ze nie zarobi, bo będzie niepracująca... kogo to obchodzi ? :P

              Jest jeszcze jedna opcja, której można się spodziewać - pomiędzy 495 a 990 zł dorzucą jeszcze jedną kwotę... oczywiście dla rodziców będzie to równie lipna propozycja, ale nikt nie zarzuci radnym, że nie idą na kompromis ;P

              Teksty caban i jasioka na poziomie marnym, zero merytoryki... jak do ciemnego ludu, któremu można wcisnąć byle bajkę.
              • jaskier20 Re: I jeszcze jedno: 28.06.11, 13:55
                Nie, no, pan Jaśniok był wspaniały!
                Król wyciąga ręce do swojego ludu. No przecież widzimy, że te propozycje Państwu nie odpowiadają, to pójdziemy Państwu na rękę. Pani prezydent zapomniała o niepełnosprawnych i samotnie wychowujących? Proszę spytać, czy uwzględni te poprawki, ale ja już wiem, że uwzględni!

                Był taki rozbuchany w swoim zapale twórczym, że miało się wrażenie, że dla efektu jest w stanie powiedzieć, że jeśli prezydent działa przeciwko ludziom, to on będzie przeciw prezydentowi.
                No i faktycznie - też głosował przeciwko projektowi, bo "zauważył, że ludzie mają dużo uwag, a te konsultacje są przecież od zbierania takich uwag".
                • Gość: niebogaty cel konsultacji IP: *.clubnet.pl 28.06.11, 17:58
                  Jaskier piszesz ze jasniok też głosował przeciwko projektowi, bo "zauważył, że ludzie mają dużo uwag, a te konsultacje są przecież od zbierania takich uwag".

                  a twoim zdaniem jaki byl cel spotkania?
                  konsultacje sa dla ciebie od czegos innego, niz zbieranie uwag?
                  poza tym to chyba dobrze, ze uwagi zostana uwzglednione.

                  swoja droga, jak rodzina zarabia np. 8000 i wychodzi po 3000 na glowe to ile twoim zdaniem kazdy z nas ma dolozyc jeszcze im pieniedzy - bo na razie dajemy im kilka stow na miesiac. nie mam dziecka w zlobku i nie chce pomagac finansowo za ludzi ktorzy zarabiaja kilka razy wiecej niz ja
                  • jaskier20 Re: cel konsultacji 28.06.11, 20:50
                    Pan Jaśniok działał marketingowo. Reklamował prezydenta, jego "partię", a poza tym wychwalał pod niebiosa możliwości, jakie daje nam (tak, podobno mi też) nowa ustawa żłobkowa. Całą podwyżkę traktował nie jako coś, co praktycznie odetnie ludzi od żłobków, co raczej zmotywuje do zakładania własnej działalności. A kiedy zauważył, że w zasadzie jest jedynym oprócz pani prezydent Caban, który reprezentuje taki pogląd, bez zmrużenia oka zmienił front i zaczął mówić o uwagach, które przecież będą uwzględnione. Jak poważnie traktować kogoś takiego?

                    A a propos konsultacji, sami przedstawiciele RM byli bardzo zaskoczeni ich trybem i pośpiesznym przeprowadzeniem. Wyglądało na to, że są przeprowadzane tak, żeby samą uchwałę przepchnąć tylnymi drzwiami.

                    Nota bene, żeby na spotkanie się dostać, też sporo czasu szukaliśmy drzwi, które ktoś by nam otworzył; dostanie się do budynku urzędu w czasie zebrania wcale nie było oczywistą rzeczą.
      • Gość: niebogaty ile bogaty powinien dostac od miasta? IP: *.clubnet.pl 28.06.11, 20:23
        Jak pisano realne koszty zlobka to 1000 zl. Rodzice placili 500 zl. Czyli jak ktos zarabial 6000 zeta ma pol tysiaka miesiecznie od miasta za darmo. Fajnie. Zaoszczedzone pnad 5 tysiecy rocznie na opiekunke.
        z projektu na stronie urzedu i wynika, ze najubozszym oplate obnizono o 20 zl. Niby nic ale dlaczego nikt o tym nie pisze?
        nie lubie byc oklamywany wiec tylko to chce zauwazyc.
        • omfala Re: ile bogaty powinien dostac od miasta? 28.06.11, 20:43
          Gość portalu: niebogaty napisał(a):

          > Jak pisano realne koszty zlobka to 1000 zl. Rodzice placili 500 zl. Czyli jak k
          > tos zarabial 6000 zeta ma pol tysiaka miesiecznie od miasta za darmo.

          Jestem szalenie ciekawa, którzy z rodziców żłobkowych dzieci zarabiają 6000!? Pani prezydent mówiła, że jest około 200 miejsc w żłobkach (z informacji na stronach miasta wynika, że jest ich tylko 150), z czego 40 zajmują dzieci najuboższych. Na spotkaniu było jakieś 100-150 osób: rodziców, którzy podkreślali, że przy podwyższeniu opłat ciężko będzie im związać koniec z końcem. Nie wyglądali mi na zakamuflowanych bogaczy. Ludzie, którzy zarabiają po 6000 siedzą o tej porze w domu przy kominku albo trzepią kasę, a nie tracą czas na spotkania w UM.
          Uważasz, że ludzie bogaci tak bardzo szukają oszczędności, że wolą zawozić dziecko co dzień do żłobka (a wcześniej użerać się o miejsce dla dziecka) zamiast opłacić dobrą opiekunkę i mieć problem z głowy?

          > Fajnie. Z
          > aoszczedzone pnad 5 tysiecy rocznie na opiekunke.
          > z projektu na stronie urzedu i wynika, ze najubozszym oplate obnizono o 20 zl.
          > Niby nic ale dlaczego nikt o tym nie pisze?
          > nie lubie byc oklamywany wiec tylko to chce zauwazyc.

          Trzeba było przyjść na spotkanie, wiedziałbyś wszystko.

          Owszem, była o tym mowa. Wcześniej tę opłatę podwyższono ze 100 do 120, a teraz miasto chce być dobrym wujkiem. Dajmy najbiedniejszym 20 zł, zabierzmy po prostu biednym po 300.

          • Gość: niebogaty PO za podwyżkami opłat w żłobkach IP: *.clubnet.pl 28.06.11, 20:47
            Omfala, nie możesz swobodnie kłamać, że było 150 osób na spotkaniu - masz pecha i jest już transmisja ze spotkania, tam widać, że osób jest zdecydowanie mniej.

            przy okazji, PO jest za podwyżkami opłat, tyle, ze w Warszawie
            praca.gazetaprawna.pl/artykuly/511531,samorzady_podnosza_oplaty_za_zlobki_ostre_podwyzki_w_warszawie_gdansku_poznaniu.html
            • omfala Re: PO za podwyżkami opłat w żłobkach 28.06.11, 21:17
              Gość portalu: niebogaty napisał(a):

              > Omfala, nie możesz swobodnie kłamać, że było 150 osób na spotkaniu - masz pecha
              > i jest już transmisja ze spotkania, tam widać, że osób jest zdecydowanie mniej

              Nie uważam, żebym kłamała. Napisałam 100-150, bo na tyle oszacowałam liczbę zgromadzonych tam ludzi (natomiast Ty, pisząc wyłącznie o 150, już manipulujesz moją wypowiedzią). Nie napisałam nigdzie, że siedziałam z notatnikiem w ręku i ich liczyłam, bo miałam tam ciekawsze zajęcia. Teraz obejrzałam transmisję - ok, było tych ludzi może 70-80 (część stała zupełnie z tyłu, z dziećmi, albo z boku - tych nie widać na ujęciach sali). Czy to tak wiele zmienia?

              Przy okazji - ciekawe rzeczy mówiła pani prezydent na osobności. Np. że żłobki są najgorszą możliwą opieką dla dziecka (na spotkaniu podkreślała to, że to jest fachowa, więc droga opieka) i żłobek jako "duża, ogromna instytucja" jest "ostatnim ogniwem wsparcia rodziców wychowujących dzieci" (tu przypomnę, że przeciętna liczba dzieci w grupie żłobkowej to maks 20 osób, 4 opiekunki, przy czym spora część dzieci jest akurat nieobecna, bo choruje; w prywatnym żłobku, gdzie rozmawiałam z właścicielką, planowano 3 opiekunki na 20 dzieci).
              Doprawdy, nie wiem, skąd takie odważne pedagogiczne tezy na temat rozwoju malucha. Mnie zależało na żłobku publicznym właśnie ze względu na fachowość opieki oraz na to, że uważam to za lepsze rozwiązanie od opieki babć czy opiekunek.

              Wzruszyło mnie też wyznanie, że to spotkanie "nie było przez nią zawinione". Biedna pani prezydent, musiała spotkać się z motłochem i wysłuchać jego bełkotu. Na pewno po spotkaniu wzięła długi prysznic w swojej wyłożonej kostką brukową łazience.

              >
              > przy okazji, PO jest za podwyżkami opłat, tyle, ze w Warszawie

              Tym gorzej dla PO.
            • Gość: Wyborca nie PO. Za podwyżkami jest Koalicja Frankiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.11, 13:12
              Właśnie żałuje że nie głosowałem na PO w ostatnich wyborach, a oddałem swój głos Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza - nie mielibyśmy zapewne teraz takiego problemu. Mam nadzieje że radni z pozostałych ugrupowań jak PO, PiS, SLD czy PSL zagłosują wspólnie za odrzuceniem tego anty-żłobkowego projektu Koalicji dla Gliwic. Może któreś ugrupowanie zgłosi projekt zrównujący dzisiejsze opłaty w żłobkach z innymi miastami - może być nawet z Warszawą - to i tak 3x mniej niż w projekcie.
                • Gość: lola odp na moje pismo do Prezydenta IP: *.gl.digi.pl 30.06.11, 15:07
                  witam, namówiłam wielu ludzi do napisania sprzeciwu i złożeniu go do UM. Na mój list otrzymałam dzisiaj odpowiedź która jest śmieszna.

                  "Informacja prasowa na temat projektu uchwały Rady Miejskiej w Gliwicach w sprawie ustalenia opłat za pobyt i wyżywienie dzieci objętych opieką w żłobkach prowadzonych przez Miasto Gliwice
                  Gliwice, 30 czerwca 2011 r.

                  Prezydent Gliwic złoży wniosek o wycofanie z porządku dzisiejszej sesji Rady Miejskiej projektu uchwały w sprawie „ustalenia opłat za pobyt i wyżywienie dzieci objętych opieką w żłobkach prowadzonych przez Miasto Gliwice”.
                  W minionych dniach toczyła się burzliwa dyskusja wokół proponowanych nowych stawek opłat za żłobki. Prezydent postanowił poddać projekt dodatkowym konsultacjom. Jednocześnie zapowiedział, że w najbliższym czasie Urząd Miejski w Gliwicach przeprowadzi szeroką kampanię informacyjną dotyczącą możliwości, jakie stwarza ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3.
                  Nowa ustawa regulująca kwestię opieki nad dziećmi wprowadza rozwiązania od dawna postulowane przez wiele podmiotów, w tym głównie przez samorządy. Dzięki jej zapisom pojawia się możliwość realnego rozwiązania problemu opieki nad małymi dziećmi. Na podstawie nowych przepisów opiekę nad dziećmi będą sprawować tworzone przez gminy lub osoby fizyczne żłobki, kluby dziecięce, dzienni opiekunowie lub nianie. Do tej pory państwo zrzucało w tym zakresie obowiązki wyłącznie na samorządy, nie przekazując odpowiedniego finansowania oraz określając wymogi wobec żłobków jak dla zakładów opieki zdrowotnej.
                  „Postanowiłem wycofać projekt uchwały o opłatach za żłobki z porządku dzisiejszej sesji. Wokół tej sprawy nagromadziło się tyle emocji, że w mojej ocenie nie było szans na przeprowadzenie merytorycznej dyskusji. A taka dyskusja na temat opieki nad dziećmi jest nam bardzo potrzebna – nie awantura, na którą wiele osób się dzisiaj nastawiało, a dyskusja. Będziemy zatem dalej rozmawiać z rodzicami dzieci znajdujących się pod opieką żłobków miejskich. Do takiej dyskusji chciałbym jednak zaprosić również pozostałych rodziców.
                  Do tej pory mieliśmy bowiem typową sytuację, że władze centralne zobowiązały samorządy do zapewnienia świadczeń niemożliwych do realizacji. W Gliwicach z oferty żłobków korzysta ok. 200 maluchów, liczba chętnych na miejsce w żłobku wynosi ponad 600 osób, a dzieci do lat 3 mamy w mieście ponad 5500. Miasto musi mieć ofertę dla wszystkich, a nie tylko dla kilkunastu procent, którym udało się znaleźć miejsce w żłobku. Do tej pory musieliśmy tolerować tę fikcję. Nie ma bowiem miasta w Polsce, które byłoby stać na zapewnienie opieki w publicznych żłobkach dla wszystkich czy nawet większości zainteresowanych – w Gliwicach kosztowałoby nas to dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni.
                  Od lat apelowaliśmy do kolejnych parlamentów o dostosowanie przepisów o opiece nad najmłodszymi dziećmi do rzeczywistości i o stworzenie narzędzi dla zapewnienia tej opieki. Teraz wreszcie pojawiają się takie narzędzia i my chcemy je zastosować, a przede wszystkim chcemy zachęcać rodziców do ich stosowania. Planujemy otworzyć w Urzędzie punkt konsultacyjny, w którym przeszkoleni pracownicy będą doradzać i pomagać w załatwianiu formalności związanych z organizacją opieki dla dzieci do lat 3. Wnosimy na sesję uchwałę określającą opłatę za wpisanie do rejestru żłobków i klubów dziecięcych prowadzonych przez podmioty prywatne w symbolicznej wysokości 100 zł. Miasto będzie dofinansowywać opiekę zapewnianą przez opiekunów dziennych. Zdaję sobie sprawę, że mieszkańcom potrzebna jest pomoc przy procedurach związanych z zapewnieniem opieki w oparciu o nową ustawę, i taką pomoc deklaruję. Przeprowadzimy na ten temat szeroką kampanię informacyjną.
                  Nie ukrywam, że ceny za pobyt w żłobkach będą musiały się zmienić. Mam jednak nadzieję, że mieszkańcy dostrzegą fakt, że pracujemy nad systemowym rozwiązaniem całej sprawy, że chcemy położyć większy nacisk na organizację przyjaznych dla dzieci i wygodniejszych dla rodziców form opieki. Zmiana opłat jest jednym z elementów tej polityki. Liczę na spokojną rozmowę na ten temat” - uzasadnia swoją decyzję prezydent Frankiewicz.
                  Do czasu podjęcia wymaganej ustawowo uchwały Rady Miejskiej określającej wysokość opłat, która zostanie wniesiona na jedną z kolejnych sesji, rodziców dzieci pozostających pod opieką żłobków miejskich oraz nowo przyjętych do tych placówek obowiązywać będą dotychczasowe opłaty."

                  • Gość: ola odp na pismo do Franka IP: *.gl.digi.pl 30.06.11, 15:08
                    Informacja prasowa na temat projektu uchwały Rady Miejskiej w Gliwicach w sprawie ustalenia opłat za pobyt i wyżywienie dzieci objętych opieką w żłobkach prowadzonych przez Miasto Gliwice
                    Gliwice, 30 czerwca 2011 r.

                    Prezydent Gliwic złoży wniosek o wycofanie z porządku dzisiejszej sesji Rady Miejskiej projektu uchwały w sprawie „ustalenia opłat za pobyt i wyżywienie dzieci objętych opieką w żłobkach prowadzonych przez Miasto Gliwice”.
                    W minionych dniach toczyła się burzliwa dyskusja wokół proponowanych nowych stawek opłat za żłobki. Prezydent postanowił poddać projekt dodatkowym konsultacjom. Jednocześnie zapowiedział, że w najbliższym czasie Urząd Miejski w Gliwicach przeprowadzi szeroką kampanię informacyjną dotyczącą możliwości, jakie stwarza ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3.
                    Nowa ustawa regulująca kwestię opieki nad dziećmi wprowadza rozwiązania od dawna postulowane przez wiele podmiotów, w tym głównie przez samorządy. Dzięki jej zapisom pojawia się możliwość realnego rozwiązania problemu opieki nad małymi dziećmi. Na podstawie nowych przepisów opiekę nad dziećmi będą sprawować tworzone przez gminy lub osoby fizyczne żłobki, kluby dziecięce, dzienni opiekunowie lub nianie. Do tej pory państwo zrzucało w tym zakresie obowiązki wyłącznie na samorządy, nie przekazując odpowiedniego finansowania oraz określając wymogi wobec żłobków jak dla zakładów opieki zdrowotnej.
                    „Postanowiłem wycofać projekt uchwały o opłatach za żłobki z porządku dzisiejszej sesji. Wokół tej sprawy nagromadziło się tyle emocji, że w mojej ocenie nie było szans na przeprowadzenie merytorycznej dyskusji. A taka dyskusja na temat opieki nad dziećmi jest nam bardzo potrzebna – nie awantura, na którą wiele osób się dzisiaj nastawiało, a dyskusja. Będziemy zatem dalej rozmawiać z rodzicami dzieci znajdujących się pod opieką żłobków miejskich. Do takiej dyskusji chciałbym jednak zaprosić również pozostałych rodziców.
                    Do tej pory mieliśmy bowiem typową sytuację, że władze centralne zobowiązały samorządy do zapewnienia świadczeń niemożliwych do realizacji. W Gliwicach z oferty żłobków korzysta ok. 200 maluchów, liczba chętnych na miejsce w żłobku wynosi ponad 600 osób, a dzieci do lat 3 mamy w mieście ponad 5500. Miasto musi mieć ofertę dla wszystkich, a nie tylko dla kilkunastu procent, którym udało się znaleźć miejsce w żłobku. Do tej pory musieliśmy tolerować tę fikcję. Nie ma bowiem miasta w Polsce, które byłoby stać na zapewnienie opieki w publicznych żłobkach dla wszystkich czy nawet większości zainteresowanych – w Gliwicach kosztowałoby nas to dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni.
                    Od lat apelowaliśmy do kolejnych parlamentów o dostosowanie przepisów o opiece nad najmłodszymi dziećmi do rzeczywistości i o stworzenie narzędzi dla zapewnienia tej opieki. Teraz wreszcie pojawiają się takie narzędzia i my chcemy je zastosować, a przede wszystkim chcemy zachęcać rodziców do ich stosowania. Planujemy otworzyć w Urzędzie punkt konsultacyjny, w którym przeszkoleni pracownicy będą doradzać i pomagać w załatwianiu formalności związanych z organizacją opieki dla dzieci do lat 3. Wnosimy na sesję uchwałę określającą opłatę za wpisanie do rejestru żłobków i klubów dziecięcych prowadzonych przez podmioty prywatne w symbolicznej wysokości 100 zł. Miasto będzie dofinansowywać opiekę zapewnianą przez opiekunów dziennych. Zdaję sobie sprawę, że mieszkańcom potrzebna jest pomoc przy procedurach związanych z zapewnieniem opieki w oparciu o nową ustawę, i taką pomoc deklaruję. Przeprowadzimy na ten temat szeroką kampanię informacyjną.
                    Nie ukrywam, że ceny za pobyt w żłobkach będą musiały się zmienić. Mam jednak nadzieję, że mieszkańcy dostrzegą fakt, że pracujemy nad systemowym rozwiązaniem całej sprawy, że chcemy położyć większy nacisk na organizację przyjaznych dla dzieci i wygodniejszych dla rodziców form opieki. Zmiana opłat jest jednym z elementów tej polityki. Liczę na spokojną rozmowę na ten temat” - uzasadnia swoją decyzję prezydent Frankiewicz.
                    Do czasu podjęcia wymaganej ustawowo uchwały Rady Miejskiej określającej wysokość opłat, która zostanie wniesiona na jedną z kolejnych sesji, rodziców dzieci pozostających pod opieką żłobków miejskich oraz nowo przyjętych do tych placówek obowiązywać będą dotychczasowe opłaty.

                    • omfala Re: odp na pismo do Franka 02.07.11, 15:01
                      > Nie ukrywam, że ceny za pobyt w żłobkach będą musiały się zmienić. Mam jednak n
                      > adzieję, że mieszkańcy dostrzegą fakt, że pracujemy nad systemowym rozwiązaniem
                      > całej sprawy, że chcemy położyć większy nacisk na organizację przyjaznych dla
                      > dzieci i wygodniejszych dla rodziców form opieki. Zmiana opłat jest jednym z el
                      > ementów tej polityki.

                      Zmiana opłat jest bezsensownym elementem tej polityki. Po co wysokimi opłatami zniechęcać ludzi do żłobków, skoro miejsc jest 150, a oczekujących - 700 (plus kilka tysięcy tych, którzy nie czekają w kolejce, więc zapewne już znaleźli albo szukają jakichś innych rozwiązań)? Odejdą ci, których nie stać, przyjdą najbiedniejsi albo ci, których stać - zmieni się konfiguracja, problem się nie rozwiąże.
                      Świetnie, że weszła nowa ustawa, świetnie, że będzie łatwiej zakładać punkty opieki nad małymi dziećmi - one są potrzebne tak czy siak, bo potrzebujących jest bardzo wielu; zmiana opłat za żłobki nie ma tu nic do rzeczy.
    • Gość: Iwona Re: Projekt nowych opłat za żłobki, podwyżka o 15 IP: *.eimperium.pl 03.07.11, 18:55
      Witam. Moja sytuacja jest następująca:
      Jestem samotną matką, pracuję na umowę zlecenie za 500zł, jestem kasjerką w jednym hipermarkecie w mieście pracując tam na 3/4 etatu za niecałe 900zł, z opieki społecznej nie korzystam bo przekraczam ich kryteria, zarabiam i chcę pracować. Moja roczna córka chodzi do żłobka, płacę 150zl opłaty+4,50zl wyżywienie-dzień...podwyżka dla mnie na 495zł+wyżywienie byłaby nie do przyjęcia! Skąd brać pieniądze? Jak zwolniłabym się z pracy i zajęła dzieckiem w domu, zrezygnowała ze żłobka z powodu opłat, skąd wzięłabym pieniądze na życie? opieka Społeczna za wiele by mi nie pomogła, bo dają marne grosze. Chcę uczciwie pracować i prowadzać dziecko do żłobka za tyle ile teraz płacę...nadmieniam, że nie mam znikąd pomocy, bo moi rodzice nie żyją...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka