W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu

02.07.11, 02:30
anonsują oto piórkiem Michała Pac Pomarnackiego (mpp), że fontanna jest gotowa, a na zdjęciach wykonanych przez redakcję:
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna1.jpg
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna4.jpg
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna5.jpg
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna2.jpg
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna3.jpg
widać, że gotowa absolutnie nie jest.
gorączkowe roboty trwają w najlepsze po mimo ulewnego deszczu, w pocie czoła, a do odbioru pracy jeszcze trochę ścieków w Kłodnicy przepłynie.
nic z tego nie robi sobie także rzecznik Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych, Justyna Przybysz, bowiem w jej opinii to, co wszyscy widzą na zdjęciach wykonanych chyba przez fotografa niemowę (czyżby sam "red.nacz." Fabrykowski?), cyt. "- Budowa została już zakończona." prawda, że to jest jedno z tych wspaniałych doświadczeń, kiedy widziane, kompletnie nie zgadza się ze słyszanym, ewentualnie, czytanym. tak, jak w tym przypadku.

patrzę na tę sikawkę: www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/07/fontanna4.jpg
i nie widzę, żeby ta tryskająca woda miała kierunek zgodny z zakładanym i nędznym, bo nędznym, ale jedynym chyba pokazanym ogółowi "projektem" tej niecierpiącej zwłoki inwestycji w miejscu, które aż prosiło się o podlewanie:
www.24gliwice.pl/wiadomosci/wp-content/uploads/2011/03/fontanna-duzy-520.jpg
aż dziw, że ta "Inwestycja miejska" nie doczekała się bardziej efektownej prezentacji...

nic to, mufkę się przekręci, to i sik będzie prawidłowy. na skwerze ławki są co prawda obsrane przez lawinowo pączkujące w mieście gołębie, które przez okrągły rok dokarmiają debile każdej płci i wieku, ale to nic. siądzie paru meneli, to wyczyszczą, może.
albo zlikwiduje się obsrywane ławki, jak zrobili ze sfotografowaną przeze mnie ławką na przystanku.
na gliwicką Strasz Miękką nie ma co liczyć - to chyba jest służba dla odpadów z konkurencji w innych, bardziej wymagających dziedzinach.
nie to, żeby zaraz potępiać wszystkie Miękkie Straszydła w czambuł - podobno jedna z nich otrzymuje medale na wewnętrznych zawodach w najszybszym uciekaniu.
to też wartość zwłaszcza, że w mieście nikogo dotąd nie złapała. ale inna została wybrana na największe straszydło pośród SM. niestety wybory nie dokonywały się demokratycznie pośród wszystkich zainteresowanych i tzw. tymczasowo porządni obywatele oraz w przeszłości popełniający wykroczenia i przestępstwa nie mieli możliwości oddania głosu.

kto wie, może niedługo "oni" pogonią "im" kota?

ciekawe, że męskie Straszydła nie mają żadnych sukcesów? poza jednym sokołem, ale od tamtego czasu jest na bezpłatnym urlopie.
    • fesia Re: W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu 02.07.11, 10:34
      sss9 napisał:

      > tej niecierpiąc
      > ej zwłoki inwestycji w miejscu, które aż prosiło się o podlewanie

      to wręcz konieczność! Tam codziennie od rana do nocy tłumy gliwiczan: starszych, młodych, z dziećmi i co tam kto ma wypoczywają. Plac Piłsudskiego jest najpopularniejszą wśród mieszkańców i setek tysięcy odwiedzających Gliwice turystów oazą spokoju i wypoczynku;) Przy tych atrakcjach jakie przewidziano w projekcie przebudowy (oprócz tryskającej wody , będzie też stały słup wody (wow!), mało tego ....ciągi piesze, ławki i ...kosze na śmieci), to mam poważne obawy ,czy te tłumy mieszkańców stale korzystające z wypoczynku i te nowe spragnione wytchnienia i doznań "estetycznych" się na tym placu pomieszczą:)
      • Gość: rumburak Re: W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 18:02
        Na wizualizacjach fontanna wyglądała zdecydowanie ciekawej
        • Gość: Arnold Boczek Re: W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu IP: *.wasko.pl 02.07.11, 21:29
          Tak jak zawsze z wizualkami w naszym mieście. Kupa wodotrysków ... i na tym koniec
    • sss9 Re: W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu 03.07.11, 15:29
      mimo ulewnego deszczu, tłumy zachwyconych gliwiczan tłoczą się wokół tego cudu, który daje wytchnienie i radość na skwerze, który nigdy nie jest pusty - tak wielu mieszkańców zawsze chętnie przysiada na ławkach, żeby w ciszy i spokoju kontemplować piękno wolniutko i bezszelestnie sunących majestatycznych ciężarówek lub słuchać kojącego pomruku silników samochodów kręcących się wokół w poszukiwaniu wolnego miejsca do zaparkowania.

      estetyka też jest po byku. żwirowy placek z rabatą na wzgórku, kamienny placek z fontanną, placek zieleni z cudnymi latarenkami i placek z pomnikiem i kolorowymi snopami światła ślizgającymi się po bruku, a wszystko to otoczone obsranymi przez gołębie ławkami. czysta harmonia.
      • Gość: kibic Re: W "miejskiej" o fontannie. Kupa śmiechu IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.11, 16:05
        sss9 napisał:

        > mimo ulewnego deszczu, tłumy zachwyconych gliwiczan tłoczą się wokół tego cudu,
        > który daje wytchnienie i radość na skwerze, który nigdy nie jest pusty - tak w
        > ielu mieszkańców zawsze chętnie przysiada na ławkach, żeby w ciszy i spokoju ko
        > ntemplować piękno wolniutko i bezszelestnie sunących majestatycznych ciężarówek
        > lub słuchać kojącego pomruku silników samochodów kręcących się wokół w poszuki
        > waniu wolnego miejsca do zaparkowania.

        Aż sie dziwię, ze nikt nie pomyślał jeszcze b.poważniej o tych tiruniach, bo jeżeli już przez tyle lat korzystają darmowo ze skrótu, to mogłyby sobie po drodze, również darmowo podmyć swoje
        podwozia ;-)
    • sss9 Re: W "infogliwice" o fontannie. Też kupa śmiechu 17.07.11, 14:44
      w nieocenionym publikatorze Drzewieckiej i Fedorczyka czytam, że fontanna już działa. nawet mogę to działanie obejrzeć na filmie:
      infogliwice.pl/?p=5128
      od kilkudziesięciu minut siedzę na ławce przy fontannie i widzę, że chroniona taśmą, na której wiszą tabliczki z tekstem: "Uwaga głębokie wykopy" fontanna nie działa.
      nie działa nawet w godzinach, w których rzekomo ma działać (o których "informują" w infogliwice), o czym z kolei chętnie i rzetelnie informują przechodnie. równie chętnie życzą, żeby nigdy nie działała, bo jak mówią mieszkający w sąsiedztwie fontanny, kiedy parę razy działała, to nie można było wytrzymać hałasu, jaki tworzą strumienie lejącej się na beton wody.
      dziwni ludzie - wygląda na to, że nie chcą aby zagłuszano im hałas uliczny.

      cóż, Nina i Łukasz, podobnie jak inni naćpani syntetycznym szczęściem, odtrąbili kolejny sukces, a że z rzeczywistością ma to niewiele wspólnego? tym gorzej dla niej. :)

      ale jedna rzecz w tekście najlepiej poinformowanych infogliwic się zgadza: teren fontanny rzeczywiście jest monitorowany!
      od kilkunastu dni przy fontannie stoi mały produkt Fiata, a w nim dwa razy na dobę zmieniają się emeryci w odblaskowej kamizelce z wytartym napisem: OCHRONA. informacji udzielają zdawkowo i nader niechętnie. chyba zdają sobie sprawę z absurdalności sytuacji, w której się znaleźli.
      współczuję im, bo w okolicy nie ma ubikacji typu Toi Toi, a trzymanie w aucie zużytych pieluch musi wiązać się z różnego typu niedogodnościami. bo gdzie ci dwaj monitorujący nieczynną fontannę biedacy załatwiają potrzeby fizjologiczne? w fontannie, w wypielęgnowanych przez MZUK rabatach?

      "Słusznie słyną dziś Gliwice..." :D
      • Gość: kibic Re: W "infogliwice" o fontannie. Też kupa śmiechu IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.11, 19:30
        sss9 napisał:

        >
        > cóż, Nina i Łukasz, podobnie jak inni naćpani syntetycznym szczęściem, odtrąbil
        > i kolejny sukces, a że z rzeczywistością ma to niewiele wspólnego? tym gorzej d
        > la niej. :)

        Nooooo cóż, entuzjazm i spontaniczność naszych 'utalentowanych' redaktorków znowu wzięła górę nad rozsądkiem. Wcale sie nie dziwię, bo ta kasa wydana na fontannę wkrótce zostanie na kilka miesięcy zamrożona, a wiec teraz właśnie dwór potrzebuje fajerwerków, w ktorych tak bardzo sie kocha :-)

        > od kilkunastu dni przy fontannie stoi mały produkt Fiata, a w nim dwa razy na d
        > obę zmieniają się emeryci w odblaskowej kamizelce z wytartym napisem: OCHRONA.
        > informacji udzielają zdawkowo i nader niechętnie. chyba zdają sobie sprawę z ab
        > surdalności sytuacji, w której się znaleźli.

        Podejrzewam, ze pewnie płacą im podobnie jak w tej słynnej magistrackiej redakcji, dlatego są tam monitorowani. No chyba ze, świat będzie mógł podglądać, jak w Gliwicach leją wodę:-)
        • sss9 Re: W "infogliwice" o fontannie. Też kupa śmiechu 17.07.11, 22:11
          infogliwice, to nie jedyna "redakcja", która zachłysnęła się wodą z sikawki. preziowi potrzebne są nawet wakacyjne sukcesy, więc zależne redakcje muszą te "sukcesy" tworzyć.
          to, jak widać, dla niektórych niska cena prostytucji.
          co do emerytów w roli "ochroniarzy" fontanny, to bym się z nich nie nabijał, bo oni ewidentnie cierpią za najniższą stawkę w szarej strefie.
          ponowiłbym za to pytanie: gdzie się odświeżają i załatwiają fizjologiczne potrzeby?!
          ciekawe, kto płaci i bierze odpowiedzialność za ich prawa do człowieczeństwa? :)
          • Gość: kibic Re: W "infogliwice" o fontannie. Też kupa śmiechu IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.11, 21:52
            > co do emerytów w roli "ochroniarzy" fontanny, to bym się z nich nie nabijał, bo
            > oni ewidentnie cierpią za najniższą stawkę w szarej strefie.

            Ja sie z nich nie nabijam, bo jeżeli w tym najnowszym gliwickim mikroklimacie istnieją, to pewnie im sie to opłaci ;-) Próbuje tylko zgadnąć, kto tam kogo monitoruje? :-)

            > ponowiłbym za to pytanie: gdzie się odświeżają i załatwiają fizjologiczne potrz
            > eby?!
            > ciekawe, kto płaci i bierze odpowiedzialność za ich prawa do człowieczeństwa? :

            To jest tutaj najmniejsze zmartwienie, podobno dawniej 'na Syberii wystarczyły dwie żerdki, jedna do podtrzymywania ulubionej pozycji, a druga do odganiania sie przed wilkami'. Oni na pobliskiej Kłodnicy też dają chyba rady, bo nadal trwają ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja