Gość: Gość
IP: 195.140.152.*
13.10.11, 16:12
Już sobie robią miejsce na pomyłki etc. "Nie zakładamy, że wszystko od razu zacznie działać perfekcyjnie". A za ewentualne błędy przyjdzie odpowiadać oczywiście pasażerowi. Dlaczego nie jest tak jak w wielu krajach (choćby Czechach), że najpierw jest kilka miesięcy testów a potem dopiero wprowadzanie do ogólnego użytku. Mamy jedne z najdroższych w Polsce biletów komunikacyjnych (od stycznia 15 minut jazdy autobusem za 2,80...w Krakowie kosztuje 2 zł) a jeden z najgorszych taborów. Pan Urbańczyk najpierw o tym niech pomyśli a później o wprowadzaniu niezwykle drogiej nowości.