sss9
07.07.12, 23:07
Mętne zdjęcie, bo w UM robi się mętnie!
Szokujące informacje podane wczoraj w artykule infoposter.eu/redaktor-widmo-w-miejskim-serwisie-internetowym/ sprawiły, że wnikliwiej postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie objęcia i sprawowania funkcji kierownika referatu Wydziału Kultury i Promocji Miasta przez Ninę Drzewiecką. Budziła ona i budzi, jak się za chwilę okaże całkowicie słusznie, sporo wątpliwości zarówno w środowisku mediów, jaki i osób uważniej obserwujących sprawy miasta…
W styczniu tego roku Nina Drzewiecka przestała pełnić funkcję rzecznika MZUK i od 16 stycznia zaczęła pełnić funkcję kierownika referatu w Wydziale Kultury i Promocji Miasta. Okoliczności tego transferu są cokolwiek dwuznaczne. Przede wszystkim funkcję rzecznika pełniła jedynie przez miesiąc i oczywiste jest, że była ona jedynie furtką do faktycznie planowanej dla niej posady. Mamy zatem do czynienia z prawdziwym „mzukowskim desantem” do gliwickiego samorządu, jeśli pamiętać o tym, że jeszcze w grudniu ubiegłego roku zastępcą prezydenta miasta został dotychczasowy dyrektor MZUK Krystian Tomala. MZUK tym samym jawi się nam dość zaskakująco prawdziwą wylęgarnią samorządowych talentów. Dygresja to nieco spoza głównego wątku, ale znacząca.
Nina Drzewiecka od połowy stycznia jest zatem urzędniczką gliwickiego magistratu i jako taka podlega bezpośrednio prawu, stanowionemu Ustawą o pracownikach samorządowych. Ta zaś stanowi w Art. 30:
1. Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy.
2. W przypadku stwierdzenia naruszenia przez pracownika samorządowego któregokolwiek z zakazów, o których mowa w ust. 1, niezwłocznie rozwiązuje się z nim, bez wypowiedzenia, stosunek pracy w trybie art. 52 § 2 i 3 Kodeksu pracy lub odwołuje się go ze stanowiska.
W myśl tego zapisu oczywiste jest, że pracownik samorządowy (zwłaszcza na stanowisku kierowniczym) zajmujący się promocją miasta nie może jednocześnie prowadzić działalności gospodarczej związanej z mediami, marketingiem i promocją. Nie będziemy już dłużej trzymać w niepewności, prezentując ten oto dokument:
infoposter.eu/wp-content/uploads/2012/07/nina-dr1.jpg
Widać tu czarno na białym kiedy zaprzestała działalności Nina Drzewiecka – 29 lutego! A zatem przez 1,5 miesiąca była łamana ustawa o pracownikach samorządowych! Drzewiecka była bowiem współwłaścicielką spółki 26media.pl. A jaka to spółka? Ano prowadząca między innymi portal infogliwice.pl, realizująca filmy dla Urzędu Miejskiego i inne zlecenia. Ale to nie koniec. Czy bowiem na pewno nie można mówić o stronniczości Niny Drzewieckiej odpowiedzialnej przecież również za dystrybucję środków do mediów, w sytuacji gdy spółka 26media.pl nadal zajmuje się tym samym a jej redaktorem naczelnym jest niedawny wspólnik Niny Drzewieckiej? Nie żartujmy sobie z poważnych rzeczy!
Ustawa jasno precyzuje co w tej sytuacji należy zrobić: ”niezwłocznie rozwiązuje się z nim (z pracownikiem – dop. InfoPoster), bez wypowiedzenia, stosunek pracy w trybie art. 52 § 2 i 3 Kodeksu pracy lub odwołuje się go ze stanowiska.”
A zatem? Czekamy!
komentarze: infoposter.eu/metne-zdjecie-bo-w-um-robi-sie-metnie/
Ode mnie: autor chyba nie pamięta kiedy woda zaczęła się mącić. Ja pamiętam ewidentny kant, który wtedy wszyscy możni przemilczeli. Pamiętają też inni, ale nie lokalni dziennikarze i politycy.
No to dla przypomnienia archiwalia Forum Gazety, z których wiele można sobie przypomnieć:
forum.gazeta.pl/forum/w,94,120814915,120814915.html?v=2&f=94&w=120814915&a=120814915&wv.x=1
na zdrowie!