sss9
23.07.12, 10:49
Trzeba być konsekwentnym i racjonalnym, jak prezydent. Jeżeli gliwickie referenda były awanturą, hucpą i szkodliwą działalnością, a w tym roku referendum dodatkowo jest skokiem na wielką kasę, po pańsku rozdzielaną pomiędzy popleczników prezydenta, to nie macie innego wyjścia, musicie tę próbę oderwania was od koryta zablokować. prezydent Frankiewicz ma od dawna pomysł jak to robić. dokładnie to rozeznał, do końca pomyślał i wyszło atrakcyjnie. albo jakoś odwrotnie...
ten haniebny skok na koryto, dokonywany wspólnie przez byłych tajnych współpracowników SB i od dawna martwych lub ordynarnie oszukanych gliwiczan (także waszych bliskich i znajomych, nie tak dobrze jak wy tresowanych), a także jakichś młokosów, którzy w ostatnich wyborach zdobyli raptem 30 głosów, to śmieszne i warte wykpienia tupanie 15-tysięcznej grupki sreferendystów, której nie udało się dorwać do waszego prywatnego, dla jaj nazywanego miejskim, koryta. to zaledwie 1/10 mieszkańców, a więc nikt, z kim trzeba się liczyć i brać pod uwagę. to hucpa inspirowana przez lokalny biznes, rozgoryczony faktem, że miejskie zlecenia dostają zawsze ci sami znajomi królika. to śmieszne, bo jak mogłoby być inaczej?
wszak demokracja, to rządy większości, a to mendzenie o poszanowaniu uczuć i praw mniejszości, to tylko mowa-trawa. zresztą, większość gliwiczan już wybrała, jak lubi powtarzać propaganda Frankiewicza. i celowo używa tego ogólnego terminu, zamiast uczciwie przyznać, że była to większość z tragicznie małej grupy, która zdecydowała się w wyborach wziąć udział.
niska frekwencja jest waszym sprzymierzeńcem. wiadomo, każdy etat w strukturach miasta, to 2-5 a może i więcej głosów na chlebodawcę, bo o rodzinę dbać trzeba. to żelazny elektorat w znacznej mierze złożony z różnych indywiduów, które obawiają się, że wraz ze zmianą zarządu miasta stracą apanaże, będą musiały zacząć uczciwie pracować. albo tylko gdzieś indziej uczciwie szukać pracy.
dlatego im mniej wyborców przy urnie, tym bardziej wzrasta wasze bezpieczeństwo. i tego się trzymajcie.
wyborco Frankiewicza i Koalicji dla Gliwic tegoż, 16 września musisz schować głowę w piasku na swoim przydomowym trawniku, zabarykadować się w domu albo jak przed dwoma laty udać się na wycieczkę organizowaną przez i dla osób z życiowym mottem: "wejdę głębiej nawet bez wazeliny", która upłynęła na wzajemnym zapewnianiu się o waszym wyjątkowym zrozumieniu i szacunku dla demokracji. czyż nie będzie przyjemnie powrócić do tych wspaniałych chwil? niech to będzie dla was takie ostatnie spotkanie integracyjne.
:)