sss9
14.09.12, 16:30
ale jajki!
Pewna grupa towarzyska wykupiła w NG całą szpaltę, żeby opublikować spłodzony we wspólnym akcie (re)kreacyjnym tekst typowy dla sfanatyzowanych wyznawców Zygmunta Frankiewicza. Zupełnie swobodnie mógłby podpisać się pod nim niemal etatowy czołobitnik prezydenta, Petros Tovmasyan, ale być może akurat miał huk roboty na fejsie.
pod tekstem zniechęcającym do uczestnictwa w referendum podpisały się znamienite i szanowane organy znane każdemu gliwiczaninowi z nieporównywalnej z czymkolwiek bogatej działalności społecznej:
1. STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ ZIEMI GLIWICKIEJ w sile: Konefał Halina, Bijańska Ewa, Krzyżanowska-Łoboda Krystyna, Malik Adam, Turczyniak Ryszard, Piotrowski Edward, Szymański Kazimierz
2. STOWARZYSZENIE WSPIERANIA WRAŻLIWOŚCI SPOŁECZNEJ w sile: Kardacz Jacek, Szewczyk Ryszard, Pindel Marcin, Wolański Miłosz
3. TOWARZYSTWO PRZYJACIÓŁ TRANSPORTOWCÓW w sile: tajne/poufne, przyjaciele transportowców są głęboko zakonspirowani, nie podają kim są, ani ilu przyjaźni się z transportowcami i dlaczego.
4. STOWARZYSZENIE MIESZKAŃCÓW GLIWIC w sile: Mieszko Adamkiewicz
doborowe towarzystwo. w części tajne, ale jakimś cudem spotkali się i zadzierzgnęli współpracę. przynajmniej w celu spłodzenia i opłacenia odezwy do mieszkańców, bo z innych akcji społecznych jakoś trudno te stowarzyszenia rozliczyć.
może niektórych z członków tychże towarzystw znacie, wiecie, czym się zajmują, kto im płaci, jakie mają poglądy oraz stosunek do ludzi i miasta?
społecznicy? umieram ze śmiechu!
jakby spróbować połączyć charakterystyki niektórych z nazwami stowarzyszeń, które sobie wymyślili, to wyjdzie naprawdę mocna groteska.
ale nie jest tak zupełnie tragicznie z informacjami nt ww stowarzyszeń. Przynajmniej o jednym z nich, już wiele lat temu było głośno i bynajmniej nie z powodu szlachetnej działalności na rzecz mieszkańców i miasta.
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Gliwickiej, bo nim jest mowa, na kartach historii Gliwic odcisnęło swoje piętno już w roku 1999 i w kilku następnych kontynuowało odciskanie.
wiem, wiem... za chwilę zacznie się marudzenie, że staroć, więc jeśli kogoś nie interesuje z kim TPZG najpierw zrobiło interes życia, później nieomal zbankrutowało, by w cudowny sposób się odrodzić, wyjść na prostą i dziś wychwalać Frankiewicza, niech poszuka czegoś "wspierającego wrażliwość społeczną", albo "przyjaznego dla transportowców".
o Adamkiewiczu chyba nie warto niczego szukać, sam się odnajdzie, o ile Frankiewicz przetrwa i uzna, że Mieszko zasłużył.
do rzeczy, a rzecz jest o TPZG:
forum.gazeta.pl/forum/w,94,8495947,,Towarzystwo_Przyjaciol_Ziemi_Gliwickiej.html?v=2&wv.x=1
:)