Do sympaycznej kobitki Meg :)

06.08.04, 12:20
Meg bardzo Cię proszę o pomoc. Zwracam się do Ciebie, bo niestety żaden,
podkreślam ŻADEN z facetów nie potrafi napisać, czy modro kapusto to
surówka , czy danie gotowane. Jak do jedzenia, to każdy Szybki Bill, ale już
co je- nie ma pojęcia.
Dziękuję za pomoc:)
    • meg_s Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 12:33
      hehe -pytasz gorolki ? ;-)

      wg przepisu podanego mi przez moją śp przyjaciółkę (tę samą która mi
      mówiła: "tele lot nasz ślonski chleb żeresz a godoć po naszymu nie poradzisz")

      na surowo to ona jest czerwona a nie modra ;-)
      to nie jest surówka - bo się gotuje

      1/2 główki średniej czerwonej kapusty, 1 jabłko, 1 cebula, boczek, ocet,
      pieprz, sól, cukier, (goździki)

      kapustę posiekać, sparzyć i gotować do miękkości w niewielkiej ilości wody,
      odcedzić, wlać stopiony boczek bez skwarek, doprawić octem, cukrem, solą i
      pieprzem, wkroić drobno jabłko i cebulę
      • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 12:44
        Dzięki Meg. A te chłopy mnie zwodzą od miesiąca. Dzieki, spróbuję to zrobić ale
        bez octu. Może z kwaskiem cytrynowym ? Jakoś za octem nie przepadam.
        No i powiedz, jak to możliwe ? Jedza to danie co tydzień/ Arnold, Elver i inni/
        i nie wiedzą co ? Niesamowite.
        • meg_s Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 12:51
          z całą pewnością nie jest to "jedynie słuszny" przepis ;-) - smak jest sprawą
          indywidualną, więc "doprawianie do smaku" też - może spróbuj z octem winnym,
          kwasek cytrynowy to zupełnie inny rodzaj kwasu
          • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 13:02
            meg_s napisała:

            > z całą pewnością nie jest to "jedynie słuszny" przepis ;-) - smak jest sprawą
            > indywidualną, więc "doprawianie do smaku" też - może spróbuj z octem winnym,
            > kwasek cytrynowy to zupełnie inny rodzaj kwasu
            Dobra spróbuję, ale ocet winny- to też niestety ocet:(((
            • aqua Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 13:55
              A czy od jedzenia modrej kapusty, krew też robi się modra?
              • Gość: ballest Carramba to przichlast! IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 06.08.04, 14:45
                Tyn se umiy przychlybiac, zoden z nos nie wiy jak sie modrou kapusta robi?

                agua, spytom se Ballestrema, czy mou ta modrou krew z ty kapusty???

                --

                pyrsk
                ballest
              • Gość: ballest Carramba to ci je przichlast! IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 06.08.04, 14:49
                Tyn se umiy przychlybiac, zoden z nos nie wiy jak sie modrou kapusta robi?

                agua, spytom se Ballestrema, czy mou ta modrou krew z ty kapusty???

                Aha a do modry kapusty se je kluski polskie (te czorne, co gorole nie znajom) i
                rolady wolowe.

                --

                pyrsk
                ballest
                • ullmann Re: Carramba to ci je przichlast! 06.08.04, 14:56
                  S niego to ci je rychtig Don Juan
                  • carrramba Re: Carramba to ci je przichlast! 06.08.04, 15:01
                    ullmann napisał:

                    > S niego to ci je rychtig Don Juan
                    Sami pochlasty jesteście, żaden nie wiedział ! Każdy mi napisał : jo nie wim,
                    babo mojo warzy.
                    • Gość: ballest Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg??? IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 06.08.04, 15:09
                      Carramba nie tumacz se, przeca przichlasty to som richtig fajne ludzie, uone se
                      z nikim nie wadzom a Meg je tera w siodmym niebie, choc ues prouwda napisou,
                      - fajnouje ale USZCZYPLIWOU, carramba !!!


                      --

                      pyrsk
                      ballest

                      • carrramba Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 15:28
                        To bardzo się ciesże, że Meg się cieszy :) Co do przychlasta, to mam inne
                        zdanie.
                        • ballest Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 17:32
                          Carramba, nie bierz wszystkiego na powaznie.
                          Nie wiem czy Ty wiesz co te slowo znaczy ?
                          • carrramba Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 21:20
                            ballest napisała:

                            > Carramba, nie bierz wszystkiego na powaznie.
                            > Nie wiem czy Ty wiesz co te slowo znaczy ?
                            Tu gdzie mieszkam ? To znaczy: przygłup, dupek, kretyn, oszołom etc.
                            • ballest Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 22:21
                              wcale nieprawda; PRZYCHLAST; TO CHYBA OD PRZYLIZYWANIA POCHODZI.
                              Tzn. jak chcesz u kogos punkty nabijac, wiedzialem, ze nie wiesz !
                              • carrramba Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 22:33
                                Nie "nieprawda", tylko na Śląsku widocznie oznacza to co innego.
                                A jeśli chodzi o Meg, to bardzo symatyczna i mądra kobitka ale w konkury nie
                                uderzam. Śpij spokojnie Ballest:)
                              • meg_s Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 06.08.04, 22:58
                                ballest napisała:

                                > wcale nieprawda; PRZYCHLAST; TO CHYBA OD PRZYLIZYWANIA POCHODZI.
                                > Tzn. jak chcesz u kogos punkty nabijac, wiedzialem, ze nie wiesz !

                                nie masz racji - to co piszesz to "przichlybek"
                                • aqua Re: Carramba to przichlast? zbierou punkty u Meg? 09.08.04, 08:56
                                  ballest udaje przygłupa:(
    • hanys_hans Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 22:49
      carrrambo napisało:

      > Meg bardzo Cię proszę o pomoc. Zwracam się do Ciebie, bo niestety żaden,
      > podkreślam ŻADEN z facetów nie potrafi napisać, czy modro kapusto to
      > surówka , czy danie gotowane. Jak do jedzenia, to każdy Szybki Bill, ale już
      > co je- nie ma pojęcia.
      > Dziękuję za pomoc:)

      modro kapusto! ???

      • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 06.08.04, 23:49
        No wlasnie MEG, przichlast to je "przichlybek"
        Meg, a jou msyslou, ze Ty umiysz po slonsku!
        • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 07.08.04, 21:45
          ballest napisała:

          > No wlasnie MEG, przichlast to je "przichlybek"
          > Meg, a jou msyslou, ze Ty umiysz po slonsku!

          Ten sporną sprawę to już mi Kolega wyjaśni. Teraz Meg, napisz mi jeszce co to
          takiego "rolada" bo te chłopy nie wiedzą co jedzą. Ani jeden nie odpowiedział,
          tylko się dziwią , że ja nie wiem.
          • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 07.08.04, 21:50
            Jou by ci napisou, co to rolada jest, ale jak sie meg pytosz przichlascie, to
            niech ci uodpowie !
            • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 07.08.04, 22:08
              ballest napisała:

              > Jou by ci napisou, co to rolada jest, ale jak sie meg pytosz przichlascie, to
              > niech ci uodpowie !
              A u Ciebie dalej "przychlast" to "lizus" ? Już napisałem maila do Kolegi, to mi
              odpowie. Jak wiesz co to jest "rolada" to odpowiedz.
              • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 07.08.04, 23:54
                No to ci napiszam, jak sie robi modernou rolada w Niymcach ale po SLONSKU !
                Kupujesz wolowe mieso na rolady, tzn. to mieso jest cienko krone ( dlo goroli
                krojone) i wyglondou jak plachta , czytej "husteczka" z jedny strony
                posmarujesz ta "plachta" ze soja sousom ( sosem sojowym) ta strona bydzie
                pieczonou, wewnetrznou strona posmarujesz mostrichem (czytej musztarda)moze byc
                sarepska, ale moja zona uzywou slodkou, bawarskou zmieszanou ze sarepskom,
                potem dowosz posiekanou cebula, posiekany boczek, do tego mozesz jak chcesz dac
                kiszony ogorek, przyprawiosz pieprzem, i sola.

                Potem boki z lewy i prawy strony zakladosz do srodka, zaby ci fila nie
                wylecioua i rolujesz tak, ze jest fajnou uokronglou, tera jom podpieczesz ,
                najlepi w oleju orzechowym, albo oliwnym (do pieczenia) a jak bydzie brunatna
                to wlozysz z tym soesm do Schnellkochtopfa, to jest tkzw.garnek cisnieniowy i
                za 20 minut je fertig ta rolada albo rolady fertig.
                Jak niy mosz takiego garnka to musisz godzina ta rolada(y) smarzyc.
                • meg_s Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 05:42
                  zwłaszcza ten sos sojowy i olej orzechowy są typowe dla śląskiej kuchni ;-)))

                  • laband Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 09:14
                    normalne miynso wouowe - musztarda - pieprz - sol - cebula - kiszony ogore -
                    flaster boczku abo kosek wursztu
                    • laband Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 09:14
                      normalne miynso na rolady miauo byc
                  • bartoszcze Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 14:47
                    meg_s napisała:

                    > zwłaszcza ten sos sojowy i olej orzechowy są typowe dla śląskiej kuchni ;-)))
                    >
                    To prawie jak wodzionka na oliwie z oliwek z pierwszego tłoczenia :))
    • laband Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 09:45
      sam mocie pora slonskich receptow:

      www.biznet1.com/cooking/silesian/
      • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 11:11
        Dzięki, dzięki, dzięki :))))))
        • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 16:19
          Meg, przeca uech napisou modernou rolada ! czasy se zmieniajom i stad SOS
          sojowy !
          • hanys_hans Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 08.08.04, 16:39
            ballest napisała:

            > Meg, przeca uech napisou modernou rolada ! czasy se zmieniajom i stad SOS
            > sojowy !

            Modrou rolada i łowiyzio kapusta? Modernie jak pieroon!!!

            U nos na to godali łowiyzio rolada i s´wiatło kapusta!
            • Gość: ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 09.08.04, 07:12
              richtig , swiatuou se na kapusta tysz godauo !

              --

              pyrsk

              ballest
              • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 19:05
                "zwłaszcza ten sos sojowy i olej orzechowy są typowe dla śląskiej kuchni ;-)))"

                MEG, PROSZE NIE WYSMIEWAJ MNIE, sprobuj zrobic tak jak napisalem a zmienisz
                zdanie.
                Kiedys nas odwiedzila Mary (jest tez z Wroclawia) a mielismy na obiad wlasnie
                rolady tak zrobione jak opisalem i wyobraz sobie , ze ona sosu sojowego nie
                znala, dla mnie szok, choc uwazalem ja ZA BARDZO DOBRA "kucharka" bo wiem, ze
                gotowac potrafi!
                Zona jej ale dokladnie wszystko "wyklarowala"
                • carrramba Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 19:15
                  Jak chcecie dobry i prosty przepis, to mogę Wam wrzucić, ale to ne jest danie
                  śląskie. Kurczak po Marokańsku, palce lizać:)
                  • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 19:38
                    carrramba napisała:

                    > Jak chcecie dobry i prosty przepis, to mogę Wam wrzucić, ale to ne jest danie
                    > śląskie. Kurczak po Marokańsku, palce lizać:)

                    Carramba podej, ale nie kupuj kurczaka z Marokka !
                    Kiedys znajoma zawsze kupowala jajka u Turka; A JAK JA JEJ OPOWIEDZIALEM; ZE
                    OSOBY TEGO WYZNANIA ZADOWALAJA SIE Z KURAMI TO SIE MNIE WYSMIALA1
                    Kiedys ale zdobyla sie na odwage i zapytala Marokanczyka jak oni swoje hormony
                    w granicach trzymac potrafia.
                    On jej to powiedzial co ja juz wiedzialem, od tego czasu jajka beda kupowane u
                    Niemca!
                    • laband Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 19:41
                      ale jaja!
                      • ballest Re: Do sympaycznej kobitki Meg :) 09.08.04, 19:51
                        laband napisał:

                        > ale jaja!


                        Laband najlepsze jest to, ze sie mnie moja siostra zapytala, co to jest kolo
                        zoltka (to jeszcze bylo na slasku) tyn biouy snopel? jou ji pedziou prouwda, to
                        je sperma uot naszego kokocika !
                        Wiesz uo tym, ze uona do dzisiej zodnych jajek nie je i nie tylko to zodnego
                        miensy uot zwierzat co furgajom, !!!
                        To som dopiero JAJA, albo?
                        • laband kury, gynsi i zielone kaczki ... 09.08.04, 19:54
                          juz przeston bo jak zech jechou bez ta Polska to co ino bou szyld "Uwaga piesi"
                          to durch mi sie Twoja siostra spominaua
                          • ballest Re: kury, gynsi i zielone kaczki ... 09.08.04, 20:03
                            laband napisał:

                            > juz przeston bo jak zech jechou bez ta Polska to co ino bou szyld "Uwaga
                            piesi"
                            >
                            > to durch mi sie Twoja siostra spominaua
                            Ja, to boua Annelis, uona ale wszystko je.
                            Ze to jeszcze pamientosz, unmöglich !!!
                            Annwelis to jest ta co mou ta kolezanka co skonczoua Uniwersytet Jagielonski i
                            w Labedach mieszkou.
                            Zaskoczeniem bouo na tym spotkaniu klasowym, ze se te Frelki_Nauczycielki
                            richtig starauy a wszystkie uczennice i uczniowie na tym spotkaniu po slonsku
                            szwandrauy!
                            • laband Re: kury, gynsi i zielone kaczki ... 09.08.04, 20:17
                              Tys mie miou widziec jak jo miyndzy samymi warszawiokami po slonsku ekstra
                              godou - a synek od mojyj siostry sie jom spytou pocichu, eli oni rozumiom co jo
                              godom. To przbiouo wszyske wice, jak oni we Olstynie na rynku cicho siedzierli
                              a jo se uykou "bioue pifffo". Jedna baba siedziaua i miaua gymba roztwarto jak
                              wielke O, he,he!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja