Dodaj do ulubionych

Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowcow???

IP: 195.136.191.* 03.10.04, 20:54
W ostatnim okresie w gliwickiej filii Akademii Polonijnej usunieto nam
wykladowcow z niemieckiego!!! Czy to jest normalna praktyka w cywilizowanym
swiecie? Wielka pani Dyrektor gliwickiej AP sama wyrzucala pracownikow! Czy
tak mozna? I to na oczach studentow???
Obserwuj wątek
    • Gość: Ochab Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.04, 21:23
      Osobnika mówiącego
      publicznie po niemiecku
      należy zatrzymać

      Dokument przechowywany jest w Archiwum Akt Nowych
      (mikrofilm 2152/ 5. sygn. 295/X - 40. k 26.27). Wojewódzki
      Komitet PPR Katowice, dnia 2 sierpnia 47 r. Wydział Adm.
      Samorządowy

      Poufne! Do Wszystkich
      Powiatowych i Miejskich (miast
      wydziel.) Komitetów PPR na terenie
      Woj. Sl.-Dbąrowskiego

      Akcja wysiedleńcza niemców wchodzi w końcową fazę. Masa
      niemiecka została zasadniczo rozładowana - wysiedlona, jednak
      dość poważna liczba niemców zakonspirowawszy się, udając
      Polaków, uzyskała dowody przynależności do narodowości
      polskiej. Aby tych niemców ujawnić i wydalić z granic Państwa
      Polskiego konieczne jest współdziałanie całego społeczeństwa
      z władzami administracyjnymi.

      W celu zlikwidowania resztek zakonspirowanych niemców
      musimy zmobilizować aktywistów partyjnych i przystąpić z nimi
      do natychmiastowego działania według następujących
      wytycznych:

      1/ Posługiwanie się językiem niemieckim, poza jakąś wyjątkowo
      usprawiedliwioną potrzebą, musi być uważane za jeden z
      dowodów niemieckiej przynależności narodowej.

      Nie chcemy likwidować języka niemieckiego przez stosowanie
      kar, ponieważ w konsekwencji zepchnęlibyśmy niemczyznę do
      głębszej konspiracji.

      Musimy natomiast ustalić i ująć w ewidencję jednostki
      posługujące się publicznie lub prywatnie językiem niemieckim, i
      jako niemców wyeliminować ze społeczeństwa polskiego - to
      jest wydalić z granic Rzeczpospolitej.

      2/ Jednostki, które bądz to jako niemcy przyjeżdżający do Polski
      na prawach polskich repatriantów bądz też jako wysiedleni w
      latach 1945-1946 przez wprowadzenie w blad polskich Misji
      Repatriacyjnych przenikneli do kraju i
      niemców ukrywających się przed wysiedleniem należy z
      obowiązku obywatelskiego ujawnić.

      3/ Należy także ujawnić osoby darzące współczuciem
      niemieckich jeńców wojennych i udzielające im opieki i pomocy
      materialnej. Szczególnie należy się zająć osobami, które
      umożliwiają względnie ułatwiają jeńcom ucieczkę.

      4/ Należy zainteresować się objawami sympatii dla niemców i
      duchem rodzin i jednostek pozostających pod wpływem
      niemieckiego podziemia. Sympatia ta wyraża się używaniem
      języka niemieckiego, czytaniem książek niemieckich w
      miejscach publicznych, pielęgnowaniem grobów niemieckich
      żołnierzy, zachowaniem napisów niemieckich w mieszkaniach
      prywatnych, na obrazach, makatkach, ozdóbkach, naczyniach
      kuchennych itp.

      Przykrym jest także fakt, że polskie rodziny tolerują niemieckie
      napisy na nagrobkach cmentarnych swoich bliskich zmarłych.

      Faktycznie mymy do czynienia ze szczątkami niemczyzny i
      one właśnie kompromitują nas i świadczą o niezrozumiałej a
      szkodliwej bierności naszego społeczeństwa.

      W wypadku wyżej przedstawionych każdy obywatel ma nie
      tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek
      natychmiastowego reagowania. Osobnika mówiącego w miejscu
      publicznym po niemiecku należy z obowiązku zatrzymać i
      odprowadzić do najbliższego posterunku MO lub UB lub władz
      administracji ogólnej (starostwa. Zarządy Miejskie).

      W stosunku do przejawów określonych w pkc. 4 należy
      rozwinąć akcję uświadamiającą, z wyraznym podkreśleniem, że
      tego rodzaju postępowanie, względnie zachowanie się uwłacza
      godności Polaka.

      Całość akcji należy tak zorganizować, aby bez rozgłosu, bez
      masowych zebrań i echa na łamach prasy, osiągnąć największe
      efekty.

      Wiadomość jednak o tej akcji winna dotrzeć przez aktywnych
      członków organizacji, społecznych, zawodowych, rad
      zakładowych itd. do każdego domu polskiego i do każdego
      obywatela.

      W sprawie tej MO i UB i władze administracji ogólnej otrzymały
      specjalne zarządzenia i instrukcje.

      W akcji tej jest poważny wysiłek całego społeczeństwa, a
      szczególnie naszej Partii, która jest partią przodującą i
      przewodniczy we wszystkich pracach społecznych. KW PPR
      jest przekonany, że cel przez członków naszej Partii zostanie w
      100% zrealizowany, dla dobra naszej Ojczyzny. Każdy aktywny
      PPR-owiec musi być kontrolerem w tej akcji - przy Powiatowych
      Komitetach PPR należy powołać do życia Komisje, które będą
      odpowiedzialne za wykonanie powyższego zadania.

      W terminie do dnia 30 września br. należy nam przesłać
      szczegółowe informacje o odbytych poufnych zebraniach z
      podpisem projektowanych metod działania.

      l. Sekretarzy Powiatowych Komitetów czynię odpowiedzialnymi
      za wykonanie wyżej podanego obowiązku.

      Niechaj hasło nasze: Nie oddamy ani jednej duszy polskiej i nie
      pozostawimy ani jednego niemca w Polsce, będzie przewodnią
      wytyczną w tej pracy.

      Niechaj zlikwidowanie resztek niemczyzny będzie
      ukoronowaniem dzieła powstańca śląskiego, będzie satysfakcją
      dla wszystkich Polaków, którzy za polskość Sląska cierpieli,
      walczyli i umierali.

      I. Sekretarz KW PPR /-/ Ochab
    • Gość: Richelieu* sami sobie winni jesteście IP: 195.117.90.* 05.10.04, 22:35
      porządny student idzie na AE czy na inny uniwersytet, ba, nawet WZarządzania na
      poliubudzie. A nie w szkółkach zza budki z piwem tyłek wycierać. Dyrektorka po
      fizyce? Dyrektorem szkoły może zostać wyłącznie nauczyciel z podyplomówką z
      zarządzania w oświacie. A fizykę skończyć będąc idiotą nie można. Co do reszty
      nauczycieli. Znany jest przypadek biologa uczącego logiki.. Boję się spytać co
      z resztą nauczycieli
      pewnie, szkoda 3000, ale jak ktoś niezorientoway to niech płaci za marny
      papierek, tak marny, że nawet do podtarcia zły bo za sztywny
      • Gość: studentki Re: sami sobie winni jesteście IP: 195.136.191.* 05.10.04, 22:46
        Masz swieta racje, w tej szkole nie ma kompetencji, jest tylko ignorancja i
        aroganckie podejscie do studenta. Tam nikt nic nie wie, panie w dziekanacie
        boja sie wszystkiego, czesto nie potrafia powidziec, kiedy bedzie slawetna Pani
        Dyrektor po fizyce... To prawda, ze 3000 to duzo, ale nie wszystkie uczelnie
        prowadza np. zaocznie w zjazdach dwutygodniowych filologie germanska, to
        oferuje tylko AP, na dzis wywalili nas wykladowcow i tyle. Nagle ujawil sie
        Samorzad Studencki, o ktorego wyborach nikt nigdy nic nie slyszal, ale teraz
        nagle jest - i nawet godziny podal. Tych godzin nie urzyczysz jednak u Pani od
        fizyki w AP, bo na jej drzwiach nie ma ani szyldu jak sie nazywa, ani
        godzinpracy, jest tylko funkcja, widocznie ona jest najwazniejsza. Kolezanki z
        zaocznych studiow mysla o przenosinach, bo tej arogancji i dezinformacji nie da
        sie juz zniesc. Masz racje Politechnika jest sensowniejsza!
        • Gość: Richelieu* Re: sami sobie winni jesteście IP: 195.117.90.* 05.10.04, 23:29
          bo widzisz, filologia to jednak specyficzny kierunek jest. Sens studiowania
          zaocznie jest tylko wtedy gdy język się biegle umie.

          a z innych doskwierań, co Ci najbardziej zaszło za skórę? Bo niby w rankingach
          nie stoi strasznie kierpsko, to jednak gdy się patrzy i widzi.. Też że rankingi
          z księżyca wzięte, fakt

          filia w Gliwicach jest pod hm, dziakańską opieką buzka. Widziłaś go
          kiedykolwiek by wykład prowadził co tydzień? Podejrzewam, że on to tylko vip,
          marka szkoły i nikt więcej.
          • Gość: Richelieu* Re: sami sobie winni jesteście IP: 195.117.90.* 05.10.04, 23:32
            a samorząd miej w poważaniu. Taki samorząd, który nawet nie daje znać o sobie
            jest niepotrzebny. Samorząd powinien nie tylko być znanym większości, ale się
            interesować i nad takimi elementarnymi sprawami jak plan czuwać

            bym ich wyrzuciła za nieróbstwo

            z polibudą to dlatego, że sądziłam, żeś na ekonomii
          • sebush Re: sami sobie winni jesteście 06.10.04, 07:46
            Sytuacja tutaj opisana to rzecz skandaliczna, ale nasuwa sie tutaj taki
            wniosek - jesli owa uczelnia jest kierowana przez jakas pania fizyk, to trudno
            sie dziwic, od tego powinien byc rzeczywisty menadzer, ktory zna sie na rzeczy,
            inaczej dzieja sie takie rzeczy, jakie zostaly tutaj opisane. Z opisanego faktu
            nasuwa sie jeszcze jeden wniosek, ze w tej placowce jaka jest Akademia
            Polonijna brak jest wlsciwej komunikacji - problemy jak opisaly to studentki sa
            nawet w dziekanacie, bo jak mozna studiowac w sytuacji dezinformacji? Rzecza
            niezgodna z wszelkimi uregulowaniani jest zmiana w toku semestru wykladowcow,
            co najwyzej jednego, ale reszta? Co do doboru kadry, tez powinno to byc
            weryfikowane, sprawa biologa uczacego logiki, to chyba jakas groteska!
            No i ostatnia uwaga, to prawda, ze filologie w stystemie zaocznym powinny
            studiowac osoby z opanowanym juz jezykiem kierunkowym, warto pamietac, ze sa to
            czesto - jak pokazuje praktyka innych uczelni - panie uczace w szkolach, od
            ktorych nagle wymaga sie formalnego dokumentu ukonczenia studiow filologicznych
            i stad chyba popularnosc takiej formy podwyzszania swoich kwalifikacji.
            Oraz na pocieszenie, juz wkrotce powstanie w Gliwicach nowa uczelnia na
            terenach dawnej kopalnii Gliwice, to moze byc dobra alternatywa dla rzeczonej
            uczelni, ktora jak widac w niklym stopniu spelnia standardy akademickie.
    • Gość: Richelieu* ej, panie Samorząd AP w Gliwicach IP: 195.117.90.* 06.10.04, 16:57
      broń waść swojej kochanej szkoły odpowiadając na zarzuty.
      Bzdury pleciesz, że studenci mają Wam mówić co ich trapi, a Wy z łaski
      pójdziecie i spróbujecie załatwić, pokazując facjatę dyrekcji i przez to mając
      u nich fory. To Wy macie sami się interesować. Przez dobrych kilka lat bycia
      samorządowcem w normalnej państwówce, a nie dziadoskiej prywatnej uczelence,
      nie do pomyślenia było aby człownek samorządu czekał aż ktoś przyjdzie i
      opowie. Ci, którzy faktycznie się lenili wykorzystując stanowisko do
      zaskarbiania sobie sympatii u prowadzących zajęcia, zostawali wyrzuceni przy
      pierwszej okazji.
      Rozumiem, że jedynymi osobami, które cokolwiek robią jest przewodniczący i
      zastępca, więc po co reszta? w tym i Ty, jeśli nie jesteś pracowity.
      Młody człowiek nabiera języka urzędowego.. do kolegów też tak będziesz mówił?
      Język dopasowuje się do odbiorcy, a nie odwrotnie.

      I co z tym Zawiszą Czarnym?
      Broń facet mojej hipotezy, że studenci płacą po 3000 na semestr po to, by góra
      profesorska jeździła sobie po pseudo-onferencjach. Że sponsorzy płacą? To żaden
      argument, zamiast dać na wycieczkę krajoznawczą mogli przeznaczyć na stypendia
      dla niepełnosprawnych lub drugą windę z szerokimi wygodnym wejściem zrobić.
      co będzie gdy przyjdzie dziennikarz si się spyta o tą konfenecyjkę?


      i że 3000 to rozbój na prostej drodze. Za taką jakość jaką oferują.. Przychodzą
      do mnie studenci AP z II-III roku by im wytłumaczyć zagadnienia ekonomiczne..
      Jezu, w życiu na żadnej ekonomii nie byłam, jedyne przedmioty to jeden czy dwa
      egzaminy w ramach zupełnie innych kierunków. Gorzej stoi student II-III roku
      ekonomii niż student po jednym egzaminie z ekonomii innego kierunku. Pięknie,
      co? Za to dyplom magistra ma. Dlaczego? Czyżby siły wyższe maczały tu palce w
      postaci awsowskich sił?
      Broń waść szkoły, jeśliś taki dorosły

      Ale bronić nie będzie, bo chłoptaś ledwie z majtek wyrósł, a już czuje, że
      świat (politykli?) przed nim otworem. Nie wiem, nie wiem, porządny człowiek
      raczej w błocie nie lubi się babrać
      • Gość: studentka Re: ej, panie Samorząd AP w Gliwicach IP: 195.136.191.* 06.10.04, 18:15
        Ale ten Samo-Rzad to dotyczy chyba tylko tych z dziennych, bo problem byl z
        zaocznymi, a dla nich to juz chyba Samorzadu nie ma :-( Co duzo gadac, prawda
        taka, ze ta uczelnia to taka szkolaka niedzielna, a do tego totalnie
        siermiezna, nawet nie ma ksera dla studentow, a jak jest to placa najwyzsza
        stawke na miescie, a i biblioteka rowna zeru, bo prawie nic w niej nie ma, a do
        tego trudno cos z niej wypozyczyc. Zasadniczo to tylko kserowki, jak tutaj
        budowac uczelnie, na ktorej nie ma nawet podrecznikow akademickich?? Ale za to
        wszedzie marmury i pomaranczowa fasada...
        • Gość: Samorzad RE IP: *.kuso.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 06.10.04, 20:24
          Bardzo nam przykro ze dzis nie pojawilyscie sie studentki. Ale bylo to do przewidzenia. Krytykowac samorzad jest latwo, a jezeli mozna by bylo cos zrobic to pokazalyscie swoja prawdziwa twarz. Twarz tchorza pelnego niekompetencji potrafiacego tylko oskarzac, obrazac, wyzywac i narzekac a nie dzialac.

          A co do Ciebie Richelieu to nie bedziemy z Toba dyskutowac na forum i odpowaiadac na Twoje prowokacje.
          Nie bedziemy bronic uczelni bo rowniez jestesmy jej studentami (o czym chyba zapomnialas) i reprezentujemy studentow przed wladzami uczelni a nie odwrotnie.
          Kto dal Ci prawo do oceny czegos o czym nie masz pojecia? Obrazania ludzi ktorych nie znasz? Jezeli chcesz wiedziec jaka jest prawda to zapraszamy. Chociaz i tak pewnie sie nie odwazysz.
          • laband Re: RE 06.10.04, 20:27
            drogi samorzondzie, kebys bou szczery i prawdziwy to niy szkryflou bys sam
            takich pierdouow ino zaswiycious by przikuadym na uczelni
          • rr.richelieu Re: RE 07.10.04, 00:24
            ależ dlaczego nie będziesz tu odpowiadał? Może jest mi nie po drodze do AP? Mam
            specjalnie przjechać aby jak studentka klamkę pocałować?
            Ja się "tylko" interesuję każdą prywatną uczelenką jaka mi się nawinie i
            sprawdzam wszystkie nieścisłości. Wiadomo, że nikt we własne gniazdo nie pluje,
            ale chyba prawdę powiedzieć nie zaszkodzi, zwłaszcza na forum gliwickim o
            szkole gliwickiej.

            Dlaczego nie piszesz o tej konferencji? Mnie ona bardzo interesuje. Mogłabym
            pojechać? Plis, odpowiedz wreszcie a nie zasłaniaj się godzinami urzędowania w
            tajemniczym pokoju w poniedziałki w godzinach 7,00-7,01.

            Mam dość duże pojęcie, większe niż przeciętny chętny do "studiowania" w tej
            szkole. Prawo do oceny dała mi konstytucja ;) i nie obrażam tylko mówię
            hipotezy, za które Ty nie wiesz ja się złapać.

            Studentów reprezentujecie? ok, więc jak to jest, że Wasza szkoła masowo
            kształci nieuków przychodzących do mnie po korepetycje? Niedawno spytano się
            mnie o książki ekonomiczne, bym pożyczyła. Nie mam ekonomicznych, niby skąd,
            nawet do własnych kerunków z reguły pożyczam. Kiedy odesłałam ich do biblioteki
            zrobili oczy jak spodki bo dziewuszki i chłopięta nie wiedzieli, gdzie jest
            pedagogiczna w gliwicach, gdzie jest śląska w katowicach. Normalnie śmiechu
            warta ta Wasza akademickość.
            Więc, jeśli mam większą wiedzę ekonomiczną od przeciętnego Waszego studenta to
            może ja zostanę magistrem? A przynajmniej asystentem? A, mówiłeś już, że nie
            wiesz czy można zostać asystentem, szkoda

            odważysz? przed kim? przed młodymi chłopiętami co bawią się w dorosłych?
            Urzędujecie gdy normalny człowiek pracuje.

            a, i jeszcze jedno. Czy przerwy świąteczne są tak niemiłosiernie długie (3 tyg.
            na Boże Narodzenie np) dlatego by lepiej je celebrować

            --
            geograf socjolog
            • sebush AP to dawny komisariat 07.10.04, 00:42
              Aby troche podbudowac atmosfere, to warto wiedziec, ze dzisiejszy pomaranczowy
              budynek Akademii Polonijnej w Gliwicach to dawny komisariat milicji
              obywatelskiej, i tak wsrod znajomych sobie zartujemy, ze widocznie duch tej
              jednej instytucji przerzucila sie na te druga. Nie wiem, jaki poziom
              reprezentuja studenci tej szkoly wyzszej (jakby nie patrzec), ale problemem nie
              sa oni, tylko - jak mozna wyczytac w tym watku - pani szefowa po fizyce, ktora
              pracuje w jakims technikum w Gliwicach. Zastanawia mnie tylko jak tak mozna
              laczyc etaty, tam nauczycielka a tutaj dyrektor??? Mozna popasc w schizofrenie!
              Moze tez w tym problem tutaj?
        • Gość: studentka III Re: ej, panie Samorząd AP w Gliwicach IP: 195.136.191.* 06.10.04, 20:46
          Drogi Michale, dziwna rzecz, bo bylysmy tam dzis w podanym przez Samorzad
          czasie i nikogo nie zastalysmy, pytalysmy tez portiera, ale on Was tez nie
          widzial, wiec dziwne jest to to piszesz! Mowisz o dialogu ale jakos brac Ci
          woli, jesli urzedujesz na AP i jestes rzeczywistym reprezentantem studentow, to
          nie powinienes ich unikac - tym bardziej, ze sam zapraszales i podales czas
          urzedowania. A moze to Tobie brak odwagi?? Lub dzialasz pod komando Pani
          Dyrektor??? Po czyjej Ty wlasciwie stoisz stronie???
          • Gość: Samorzad APGliwice Klamstwo klamstwo klamstwo IP: *.kuso.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 06.10.04, 21:15
            Bylismy w umówionym miejscu i w wyznaczonym czasie. Nikt nie przyszedł. Pan Portier Tadeusz był poinformowany że oczekujemy gości. Miał nas informować o przyjściu kogokolwiek do nas. A o naszej obecności na Uczelni wiedział od 7.50. Dlatego wiemy że klamiesz i podsycasz sztuczny konflikt. Wirtualny oponent nie jest dla mnie rywalem. Proponuje sie odnaleźć w świecie rzeczywistym, a nie wojować na forum. Jak juz pisałem jest to po prostu dziecinne i nie widze sensu kontynuowania tego dialogu w takiej formie. Po raz ostatni zapraszam do rozmów na Uczenie. A na pytanie po czyjej stoimy stronie odpowiedz jest prosta. Przede wszystkim stoimy po przeciwległej stronie niż głupota i pasywne marudzenie, niepoparte jakimkolwiek rozsądnym działaniem...
        • rr.richelieu Re: ej, panie Samorząd AP w Gliwicach 07.10.04, 00:32
          ok, lubię impulsywne chłopięta, zwłaszcza gdy za tą impulsywnością kryje się
          prawdziwie gorący potencjał
          tylko nie wiem, nie wiem, może się to otrzeć o molestowanie nieletnich. Hm,
          baba ze mnie nie chłop, byś jeszcze gorzej nie pomyślał

          dlaczego na uczelnię, hm, szkołę? zaprowadzicie mnie do jakiejś klitki bez
          okien, lampę na oczy ustawicie i posadzicie na klekocącycm krzesełku? I nikt
          tego nie usłyszy? Przecież forum publiczne jest właśnie po to by potencjalni
          studenci mogli dowiedzieć się coniecomniej oficjalnego. I sami uznali czy
          bardziej pasuje im to co mówi zrównoważony i poważny młody człowiek z
          samorządku czy wściekła baba o nieznanym bliżej pochodzeniu.

          Pytania zadałam wyżej, do Twojego kolegi, któremu nie idzie dyskusja.

          --
          geograf
          socjolog
    • eminencja.szara Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 06.10.04, 23:13
      a moze tak poczytajcie sobie artykulik :
      Episkopat Polski dystansuje się od częstochowskiej Akademii Polonijnej i jej
      rektora. W oficjalnym komunikacie rzecznik KEP poinformował, że Akademia
      Polonijna "nie jest uczelnią katolicką w rozumieniu prawa Kościoła katolickiego
      mimo, że jej rektorem jest duchowny" oraz że polski Kościół nie bierze
      odpowiedzialności za działalnosć rektora uczelni - księdza Andrzeja
      Kryńskiego".


      Treść komunikatu:

      W związku z zapytaniami dotyczącymi Akademii Polonijnej w Częstochowie i jej
      Rektora Ks. Andrzeja Kryńskiego Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski
      podaje do wiadomości:

      1. Akademia Polonijna w Częstochowie nie jest uczelnią katolicką w rozumieniu
      prawa Kościoła katolickiego mimo, że jej rektorem jest duchowny.
      2. Ks. Andrzej Kryński przyjął święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa
      archidiecezji Bertua w Kamerunie, należy więc do duchowieństwa tamtejszej
      archidiecezji i podlega swojemu biskupowi w Kamerunie.
      3. Ks. Andrzej Kryński nie pełni żadnego urzędu kościelnego przekazanego Mu
      przez prawowitą władzę kościelną w Polsce.

      Kościół katolicki w Polsce nie bierze żadnej odpowiedzialności za jakąkolwiek
      działalność ks. Andrzeja Kryńskiego.

      Ks. Józef Kloch
      rzecznik KEP

      Warszawa, 10.09.2004 r.

      Akademia Polonijna jest wyższą niepaństwową szkołą biznesu i zarządzania,
      wpisaną do rejestru Ministerstwa w 1992 roku. Początkowo działała jako Wyższa
      Szkoła Języków Obcych i Ekonomii. Kierunki studiów w AP to administracja,
      ekonomia, zarządzanie i marketing, filologia angielska, filologia francuska,
      filologia niemiecka. Uczelnia posiada filę w Gliwicach, prowadzi także zajęcia
      wirtualnie. Od 2001 roku rektorem Akademii jest ksiądz dr. Andrzej Kryński (na
      zdjęciu). Jednym z prorektorów AP jest prof. Jerzy Buzek.

      W 2002 roku Akademia Polonijna zajęła w swojej katgorii 3 miejsce w
      przeprowadzanym przez "Wprost" rankingu szkół wyższych. W podobnym
      rankingu "Polityki", dotyczącym łącznie publicznych i niepublicznych uczelni
      ekonomicznych AP zajęła w ubiegłym oraz w bieżącym roku miejsce 25 (drugie
      wśród uczelni niepublicznych).

      W czerwcu tytuł honorowego profesora Akademii Polonijnej otrzymał ksiądz Henryk
      Jankowski

      Ciekawe dlaczego Episkopat sie tak wypiera tej arcychrzescijanskiej uczelni???
      czyzby cos bylo schowane za pazucha? a moze to nie koniecznie jest taka czysta
      jak łza sytuacja z ta uczelnia - moze komus wygl;ada diabel zza pazuchy???
      dobrze sie przyjzyjcie anoz jakies rogi dostrzezecie???
        • eminencja.szara Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 06.10.04, 23:37
          Gość portalu: studentka III napisał(a):

          > Az wierzyc sie nie chce!!! Boze, a nie zamkna nam tej szkoly???

          A wiesz jakby chcieli zamknac to chyba odpowiednia pora. W sumie o filii w
          gliwicach słyszałem rozne rzeczy... nie powiem aby byly najlepsze. ale co tam -
          przeciez fizyk tez moze byc menedzierem no nie?? a jak wychodzi rzeadzenie to
          juz inna historia.. w sumie jak wszystko w tym kraju... kraj fachwcow... i
          dyrektorow...
                    • sebush Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 07.10.04, 09:05
                      Az trudno sobie to wszystko wyobrazic, co dzieje sie w tej gliwickiej AP!
                      Totalna jakas smowolka i brak wszelakiej koordynacji dzialania - widac, ze
                      osoba kierujaca ta filia nie daje sobie ewidentnie rady z zarzadzaniem
                      caloscia. Dziwic moze fakt, ze brak jest jakiejs reakcji ze strony wladz
                      uczelni w Czestochowie, bo jak mozna wyczytac, studentki slaly pismo i jak
                      widac bez odpowiedzi? A moze jest nia owa zwloka, tak aby wziac studentow na
                      przetrzymanie, startegia niepewnosci to podstawa w nieczystej grze!
                              • Gość: studentka Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: 195.136.191.* 07.10.04, 13:01
                                Czyzbys znal Pania Dyrektor AP w Gliwicach?? Ale ona nie jest zadnym
                                profesorem, tylko magistrem!! Gdzie jest AP w Gliwicach, to prosta odpowiedz,
                                na ul. Jana Pawla II nr 15, znajdziesz latwo, jest to taki duzy pomaranczowy
                                budynek, nawet teraz wszyld umieslili!!

                                No i "Samorzadowi Studentow" naleza sie podziekowania, nareszcie sa widoczni,
                                kiedys ta strona www byla strasznie pusta, dzis przynajmniej wiemy kto nas
                                reprezentuje! www.ap.edu.pl/main/displaypage.php?ids=467 Czyli trzeba
                                bylo akcji w internecie, aby cos sie ruszylo? Czy my wszyscy tak sie boimy tej
                                Pani Dyrektor??? Przeciez to my placimy, wiec i my wymagamy, prywatnych uczelni
                                jest wiele w naszym regionie, powinna to wiedziec Dyrekcja i bardziej liczyc
                                sie z konkurencja! Pozdrawiam
                                • ballest Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 07.10.04, 13:14
                                  Gość portalu: studentka napisał(a):

                                  > Czyzbys znal Pania Dyrektor AP w Gliwicach?? Ale ona nie jest zadnym
                                  > profesorem, tylko magistrem!!
                                  Gość portalu: studentka napisał(a):

                                  > Czyzbys znal Pania Dyrektor AP w Gliwicach?? Ale ona nie jest zadnym
                                  > profesorem, tylko magistrem
                                  Nie nie moge ja znac, bo ukonczylem to Technikum w latach 60'
                                  ;-)))'

                                  Dzieki za link !
                                  --
                                  pyrsk
                                  Ballest
                                • Gość: Michał Kaczerowski Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 16:27
                                  Pewnie będzie to dla was niewiarygodne, ale aktualizacja strony ( z która było
                                  wiele problemów ) pokryła sie z wasza interwencja na forum. Smuci mnie tylko
                                  fakt że dalej jesteście anonimowe. Rozmawiał dzisiaj samorząd z 3 rokiem
                                  filologii garmańskiej...Boję się że jak faktycznie można mówić o sterowaniu na
                                  uczelni.. to "studentki" są sterowane przez słynnego pana M.L., lub wogóle
                                  autorem wpisów "syudentek" jest pan M.L...tylko kurcze w takiej sytuacji mógł
                                  nazwać sie "studenci"... choć hmm...nie ok , ja jestem tolerancyjny...:)
                                • Gość: SamorzadAP Gliwice Do rzekomych studentek IP: *.kuso.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 07.10.04, 18:20
                                  No wiec do wszystkich zainteresowanych.
                                  Dzis odbylismy rozmowe z III rokiem germanistyki i tak jak przypuszczalem "studentki" podszywaja sie bezczelnie. Zarowno ekonomia rok trzeci, filologia angielska rok trzeci, filologia germianska rok trzeci zdecydowanie odcinaja sie od wypowiedzi rzekomych studentek naszej uczelni. Sam fakt podszywania sie pod wypowiedzi innych grup swiadczy o wiarygodnosci "studentek".
                                  Falszywe pomowienia i oskarzenia samorzadu filii o nielegalnosc wyborow, o finansowanie rejsu dla studentow z pieniedzy studentow wzbudzily dzis powszechne oburzenie wsrod studentow ktorych reprezentujemy.
                                  Pozdrawiamy rzekome "studentki" i panstwa L. :) szkoda ze zachowujecie sie jak dzieci bo kiedys cieszyliscie sie zaufaniem studentow i mogliscie liczyc na wsparcie samorzadu.
                                  P.S. Nasz portier prosil przekazac zebyscie nie klamali i nie wciagali go w swoje gierki.
                                  • eminencja.szara Re: Do rzekomych studentek 07.10.04, 21:46
                                    Gość portalu: SamorzadAP Gliwice napisał(a):

                                    > No wiec do wszystkich zainteresowanych.
                                    > Dzis odbylismy rozmowe z III rokiem germanistyki i tak jak
                                    przypuszczalem "stud
                                    > entki" podszywaja sie bezczelnie. Zarowno ekonomia rok trzeci, filologia
                                    angiel
                                    > ska rok trzeci, filologia germianska rok trzeci zdecydowanie odcinaja sie od
                                    wy
                                    > powiedzi rzekomych studentek naszej uczelni. Sam fakt podszywania sie pod
                                    wypow
                                    > iedzi innych grup swiadczy o wiarygodnosci "studentek".
                                    > Falszywe pomowienia i oskarzenia samorzadu filii o nielegalnosc wyborow, o
                                    fina
                                    > nsowanie rejsu dla studentow z pieniedzy studentow wzbudzily dzis powszechne
                                    ob
                                    > urzenie wsrod studentow ktorych reprezentujemy.
                                    > Pozdrawiamy rzekome "studentki" i panstwa L. :) szkoda ze zachowujecie sie
                                    jak
                                    > dzieci bo kiedys cieszyliscie sie zaufaniem studentow i mogliscie liczyc na
                                    wsp
                                    > arcie samorzadu.
                                    > P.S. Nasz portier prosil przekazac zebyscie nie klamali i nie wciagali go w
                                    swo
                                    > je gierki.


                                    Oczywiscie nie dziwie sie ze po rozmowach ze studentami III roku nic złego dla
                                    was nie wynika. Bo w sumie dlaczego mialoby tak byc? Przeciez oni sa tylko
                                    studentami w calosci zaleznymi od was wykladowcow i samorzadu tej wielce
                                    szanownej i arcykatolickiej uczelni. Czyz moga miec swoje zdanie? czyz
                                    cokolwiek powiedza przeciwko niefrasobliwosci zarowno samorzadu - a co wiecej
                                    przeciwko indoolencji zarzadczej pani dyrektor? NIE w naszym krajiu nie da sie
                                    nic robic otearcie i dlatego nalezy mowic anonimowo i naswietlac sprawe tak aby
                                    nikt nie byl sie w stanie domysl;ec o kogo chodzi. Niestety niecelnie
                                    strzelacie samorzadowcy. To nie panstwo L was obsmarowali. Zrestza niemusieli.
                                    Sa sposob zarzadzania co zreszta wynika tez z tresci artykułow w GW pozostawia
                                    wiele do zyczenia a niektore rzeczy imputowane pracownikom przez pania dyrektor
                                    sa poza dopuszczalnymi normami. Widoczenie macie takie humanitarne metody
                                    przekonywania ludzi ze nawet portier trzesie portkami - coz milosierdzoie od
                                    siedmiu bolesci.
                                    Ale tak jak mowie skoro pani dyr jest taka oblatana jako MGR i nauczyciel w
                                    technikum to jaka legitymacje ma do zarzadzani wyzsza uczelnia - czy chociaz
                                    filia? Owszem powołał ja rektor ale to nie znaczy ze sie sprawdza na
                                    stanowisku - czy ukonczyla jakis kurs zarzadzania czy tylko jakis kursik? czy
                                    ma dyplom z tego kierunku?. A poza tym MGR zarzadza doktorami?? profesorami???
                                    smiechu warte i to jeszcze w jaki sposób zarzdza. Jakos nie widze promocji
                                    szkoly w miescie, nie widze aby sie udzielala...
                                    A co do samorzadu - o strone sie mozna postarac lepsza. Naprawde. Zreszta wy
                                    piszecie pochelbstwa ale sie nie dziwie... wreszcie trzymacie z władza... a to
                                    ponoc noblilituje... szkoda ze tak łatwo ulegacie... ale coz lepiej byc oczkiem
                                    w głowie niz cierniem w palcu no nie? nawet kosztem swoich przekonan i
                                    pogladow...
                                    • Gość: oonio Re: Do rzekomych studentek IP: *.gl.digi.pl 08.10.04, 11:33
                                      Brawo za dosadną odpowiedź!Jestem jedynie obserwatorem wydarzeń, ale zwątpienie
                                      mnie ogarnia słysząc o tym co się dzieje na AP!
                                      Nie mogę się powstrzymać od małej uwagi na temat Samorządu. Obawiam się, że to
                                      grupka pozbawionych kręgosłupa, zapyziałych w swych poglądach dyletantów,
                                      którzy w ferworze ostatnich wydarzeń oskarżają byłego wykładowcę m.in. o
                                      rozebranie komputera.. hahahahaha ratujcie, bo spadne z krzesła! Z takimi,
                                      oskarżeniami, Panowi, do piaskownicy!
                                      Pozdrawiam.

                                      p.s.
                                      nie podszywam się, nie jestem nikim z klanu "L"....
                                      ha ha ha
                      • Gość: Samorzad AP G-ce "Mamy Cie" :) IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 19:45
                        Witam Panie S.M. Ciekawi mnie kto z Państwa wpadł na pomysł
                        takiej "skomplikowanej" intrygi. Dla tak pomysłowych osób faktycznie powinno
                        znaleźć sie miejsce w strukturach uczelni. Ciekawe również jest to, że uczelnia
                        nie była przez państwa krytykowana i nie był sygnalizowany żaden poważniejszy
                        problem (samorząd o nim nie słyszał) w okresie gdy Państwo byli w niej
                        zatrudnieni. Teraz nagle pojawił sie szereg niedopatrzeń i błedów na gliwickiej
                        filii. Nie znam dokładnych przyczyn Państwa rozstania sie z Uczelnia. Za złe
                        tylko mam atak na wyimaginowane samorządowe zaniedbania i podszywanie sie pod
                        kogoś innego. Wyraźną słabością i błędem jest również strach przez ujawnieniem
                        tożsamości. Dialog z anonimowym oponentem miał być dla nas trudniejszy według
                        Państwa ? ( tu pozdrowienia dla Państwa L. ) Jak już mówiłem to nie jest ani
                        forma, ani miejsce prowadzenia rozmów. Także z mojej strony kończe z Państwem
                        rozmowy. Teraz ma sie ochotę krzyknąć tytułowe hasło rozrywkowego programu -
                        "Mamy Cie!"...Tylko tam zakończenie jest wesołe, a mi sie szczerze smutno
                        analizuje Państwa forumową zagrywkę.
                        P.S. Dziekuję za ostatni wykład, nie z filolofii, lecz z życia..Doświadczenia z
                        ostatnich dni i wnioski zanotuję w ramach przedmiotu "Marketing i Zarządzanie"
                        pod tytułem "Nieprzemyślane zagrania".
                        P.S.S. Celowo nie umieszczałem państwa danych osobowych , poniewaz rozumiem ze
                        ukrywanie tozsamosci bylo zamierzone, a nie chcialbym panstwa urazic demaskując
                        twarz, skoro przyjęli państwo taktyke anonimowego fightera.
                        • eminencja.szara Re: "Mamy Cie" :) 07.10.04, 21:52
                          Gość portalu: Samorzad AP G-ce napisał(a):

                          > Witam Panie S.M. Ciekawi mnie kto z Państwa wpadł na pomysł
                          > takiej "skomplikowanej" intrygi. Dla tak pomysłowych osób faktycznie powinno
                          > znaleźć sie miejsce w strukturach uczelni. Ciekawe również jest to, że
                          uczelnia
                          >
                          > nie była przez państwa krytykowana i nie był sygnalizowany żaden poważniejszy
                          > problem (samorząd o nim nie słyszał) w okresie gdy Państwo byli w niej
                          > zatrudnieni. Teraz nagle pojawił sie szereg niedopatrzeń i błedów na
                          gliwickiej
                          >
                          > filii. Nie znam dokładnych przyczyn Państwa rozstania sie z Uczelnia. Za złe
                          > tylko mam atak na wyimaginowane samorządowe zaniedbania i podszywanie sie pod
                          > kogoś innego. Wyraźną słabością i błędem jest również strach przez
                          ujawnieniem
                          > tożsamości. Dialog z anonimowym oponentem miał być dla nas trudniejszy według
                          > Państwa ? ( tu pozdrowienia dla Państwa L. ) Jak już mówiłem to nie jest ani
                          > forma, ani miejsce prowadzenia rozmów. Także z mojej strony kończe z Państwem
                          > rozmowy. Teraz ma sie ochotę krzyknąć tytułowe hasło rozrywkowego programu -
                          > "Mamy Cie!"...Tylko tam zakończenie jest wesołe, a mi sie szczerze smutno
                          > analizuje Państwa forumową zagrywkę.
                          > P.S. Dziekuję za ostatni wykład, nie z filolofii, lecz z życia..Doświadczenia
                          z
                          >
                          > ostatnich dni i wnioski zanotuję w ramach przedmiotu "Marketing i
                          Zarządzanie"
                          > pod tytułem "Nieprzemyślane zagrania".
                          > P.S.S. Celowo nie umieszczałem państwa danych osobowych , poniewaz rozumiem
                          ze
                          > ukrywanie tozsamosci bylo zamierzone, a nie chcialbym panstwa urazic
                          demaskując
                          >
                          > twarz, skoro przyjęli państwo taktyke anonimowego fightera.



                          A skoro dopominacie sie samorzadowcy o nazwiska prosze sie najpierw samemu
                          podpisac... A co do zarzadzania... moze nalezy przestudiowac najpierw cały
                          podrecznik a nie zaczynac od wlasnych uzupelnien...
    • sebush Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 07.10.04, 20:39
      Dziwi mnie ta cala dyskusja, a jest ona malo merytoryczna i jest niczym innym
      jak snuciem prawie ze wyssanych z placa powiastek. Mialem zaszczyt otrzec sie o
      te uczelnie i jak pamietam w pokoju wykladowcow nie bylo od samego poczatku
      zadnego komputera. Nie wiem tez, o jakiej sali jest mowa??? Jest mi przykro, ze
      takiej masci pomowienia sa kierowane pod adresem panstwa L., bo znam ich jako
      ludzi wyjatkowo rzetelnych i uczciwych w pracy, takich tez pamietam z Akademii
      Polonijnej w Gliwicach. Dziwne sa tez te zarzuty kierowane pod moim adresem,
      proponuje aby troszeczke szerzej otworzyc oczy i wiecej widziec. Pozdrawiam S.M.
      PS.
      A studentki dzwoniace do nas, niech sie zastanowia, czego w sumie chca, bo
      calosc jest tutaj wyjatkowo niejasna!
      • Gość: Ochab Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.04, 12:16
        Osobnika mówiącego
        publicznie po niemiecku
        należy zatrzymać

        Dokument przechowywany jest w Archiwum Akt Nowych
        (mikrofilm 2152/ 5. sygn. 295/X - 40. k 26.27). Wojewódzki
        Komitet PPR Katowice, dnia 2 sierpnia 47 r. Wydział Adm.
        Samorządowy

        Poufne! Do Wszystkich
        Powiatowych i Miejskich (miast
        wydziel.) Komitetów PPR na terenie
        Woj. Sl.-Dbąrowskiego

        Akcja wysiedleńcza niemców wchodzi w końcową fazę. Masa
        niemiecka została zasadniczo rozładowana - wysiedlona, jednak
        dość poważna liczba niemców zakonspirowawszy się, udając
        Polaków, uzyskała dowody przynależności do narodowości
        polskiej. Aby tych niemców ujawnić i wydalić z granic Państwa
        Polskiego konieczne jest współdziałanie całego społeczeństwa
        z władzami administracyjnymi.

        W celu zlikwidowania resztek zakonspirowanych niemców
        musimy zmobilizować aktywistów partyjnych i przystąpić z nimi
        do natychmiastowego działania według następujących
        wytycznych:

        1/ Posługiwanie się językiem niemieckim, poza jakąś wyjątkowo
        usprawiedliwioną potrzebą, musi być uważane za jeden z
        dowodów niemieckiej przynależności narodowej.

        Nie chcemy likwidować języka niemieckiego przez stosowanie
        kar, ponieważ w konsekwencji zepchnęlibyśmy niemczyznę do
        głębszej konspiracji.

        Musimy natomiast ustalić i ująć w ewidencję jednostki
        posługujące się publicznie lub prywatnie językiem niemieckim, i
        jako niemców wyeliminować ze społeczeństwa polskiego - to
        jest wydalić z granic Rzeczpospolitej.

        2/ Jednostki, które bądz to jako niemcy przyjeżdżający do Polski
        na prawach polskich repatriantów bądz też jako wysiedleni w
        latach 1945-1946 przez wprowadzenie w blad polskich Misji
        Repatriacyjnych przenikneli do kraju i
        niemców ukrywających się przed wysiedleniem należy z
        obowiązku obywatelskiego ujawnić.

        3/ Należy także ujawnić osoby darzące współczuciem
        niemieckich jeńców wojennych i udzielające im opieki i pomocy
        materialnej. Szczególnie należy się zająć osobami, które
        umożliwiają względnie ułatwiają jeńcom ucieczkę.

        4/ Należy zainteresować się objawami sympatii dla niemców i
        duchem rodzin i jednostek pozostających pod wpływem
        niemieckiego podziemia. Sympatia ta wyraża się używaniem
        języka niemieckiego, czytaniem książek niemieckich w
        miejscach publicznych, pielęgnowaniem grobów niemieckich
        żołnierzy, zachowaniem napisów niemieckich w mieszkaniach
        prywatnych, na obrazach, makatkach, ozdóbkach, naczyniach
        kuchennych itp.

        Przykrym jest także fakt, że polskie rodziny tolerują niemieckie
        napisy na nagrobkach cmentarnych swoich bliskich zmarłych.

        Faktycznie mymy do czynienia ze szczątkami niemczyzny i
        one właśnie kompromitują nas i świadczą o niezrozumiałej a
        szkodliwej bierności naszego społeczeństwa.

        W wypadku wyżej przedstawionych każdy obywatel ma nie
        tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek
        natychmiastowego reagowania. Osobnika mówiącego w miejscu
        publicznym po niemiecku należy z obowiązku zatrzymać i
        odprowadzić do najbliższego posterunku MO lub UB lub władz
        administracji ogólnej (starostwa. Zarządy Miejskie).

        W stosunku do przejawów określonych w pkc. 4 należy
        rozwinąć akcję uświadamiającą, z wyraznym podkreśleniem, że
        tego rodzaju postępowanie, względnie zachowanie się uwłacza
        godności Polaka.

        Całość akcji należy tak zorganizować, aby bez rozgłosu, bez
        masowych zebrań i echa na łamach prasy, osiągnąć największe
        efekty.

        Wiadomość jednak o tej akcji winna dotrzeć przez aktywnych
        członków organizacji, społecznych, zawodowych, rad
        zakładowych itd. do każdego domu polskiego i do każdego
        obywatela.

        W sprawie tej MO i UB i władze administracji ogólnej otrzymały
        specjalne zarządzenia i instrukcje.

        W akcji tej jest poważny wysiłek całego społeczeństwa, a
        szczególnie naszej Partii, która jest partią przodującą i
        przewodniczy we wszystkich pracach społecznych. KW PPR
        jest przekonany, że cel przez członków naszej Partii zostanie w
        100% zrealizowany, dla dobra naszej Ojczyzny. Każdy aktywny
        PPR-owiec musi być kontrolerem w tej akcji - przy Powiatowych
        Komitetach PPR należy powołać do życia Komisje, które będą
        odpowiedzialne za wykonanie powyższego zadania.

        W terminie do dnia 30 września br. należy nam przesłać
        szczegółowe informacje o odbytych poufnych zebraniach z
        podpisem projektowanych metod działania.

        l. Sekretarzy Powiatowych Komitetów czynię odpowiedzialnymi
        za wykonanie wyżej podanego obowiązku.

        Niechaj hasło nasze: Nie oddamy ani jednej duszy polskiej i nie
        pozostawimy ani jednego niemca w Polsce, będzie przewodnią
        wytyczną w tej pracy.

        Niechaj zlikwidowanie resztek niemczyzny będzie
        ukoronowaniem dzieła powstańca śląskiego, będzie satysfakcją
        dla wszystkich Polaków, którzy za polskość Sląska cierpieli,
        walczyli i umierali.

        I. Sekretarz KW PPR /-/ Ochab
    • r.richelieu więc co z tym rejsem na zawiszy? 08.10.04, 00:05
      mówisz samorządzie_w_składzie, że to pomówienia jakoby rejs nie był z własnych
      funduszy uczestników rejsu. Więc pytam się, kto może wziąć w nim udział? Nawet
      referat mogę przygotować z abstraktem na hm, poniedziałek.

      pomijając fakt, że zdążono dostatecznie dużo funduszy przyznać sobie w ramach
      przeprowadzeniu 1 wykładu w ciągu semestru a biorąc za to jak za duże pensum.

      i.. że jankowski honorowym .. Jezu, nie grzmisz? siostrzyczki notre dame
      siwieją na poczekaniu.
        • Gość: Ochab Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.04, 12:19
          Osobnika mówiącego
          publicznie po niemiecku
          należy zatrzymać

          Dokument przechowywany jest w Archiwum Akt Nowych
          (mikrofilm 2152/ 5. sygn. 295/X - 40. k 26.27). Wojewódzki
          Komitet PPR Katowice, dnia 2 sierpnia 47 r. Wydział Adm.
          Samorządowy

          Poufne! Do Wszystkich
          Powiatowych i Miejskich (miast
          wydziel.) Komitetów PPR na terenie
          Woj. Sl.-Dbąrowskiego

          Akcja wysiedleńcza niemców wchodzi w końcową fazę. Masa
          niemiecka została zasadniczo rozładowana - wysiedlona, jednak
          dość poważna liczba niemców zakonspirowawszy się, udając
          Polaków, uzyskała dowody przynależności do narodowości
          polskiej. Aby tych niemców ujawnić i wydalić z granic Państwa
          Polskiego konieczne jest współdziałanie całego społeczeństwa
          z władzami administracyjnymi.

          W celu zlikwidowania resztek zakonspirowanych niemców
          musimy zmobilizować aktywistów partyjnych i przystąpić z nimi
          do natychmiastowego działania według następujących
          wytycznych:

          1/ Posługiwanie się językiem niemieckim, poza jakąś wyjątkowo
          usprawiedliwioną potrzebą, musi być uważane za jeden z
          dowodów niemieckiej przynależności narodowej.

          Nie chcemy likwidować języka niemieckiego przez stosowanie
          kar, ponieważ w konsekwencji zepchnęlibyśmy niemczyznę do
          głębszej konspiracji.

          Musimy natomiast ustalić i ująć w ewidencję jednostki
          posługujące się publicznie lub prywatnie językiem niemieckim, i
          jako niemców wyeliminować ze społeczeństwa polskiego - to
          jest wydalić z granic Rzeczpospolitej.

          2/ Jednostki, które bądz to jako niemcy przyjeżdżający do Polski
          na prawach polskich repatriantów bądz też jako wysiedleni w
          latach 1945-1946 przez wprowadzenie w blad polskich Misji
          Repatriacyjnych przenikneli do kraju i
          niemców ukrywających się przed wysiedleniem należy z
          obowiązku obywatelskiego ujawnić.

          3/ Należy także ujawnić osoby darzące współczuciem
          niemieckich jeńców wojennych i udzielające im opieki i pomocy
          materialnej. Szczególnie należy się zająć osobami, które
          umożliwiają względnie ułatwiają jeńcom ucieczkę.

          4/ Należy zainteresować się objawami sympatii dla niemców i
          duchem rodzin i jednostek pozostających pod wpływem
          niemieckiego podziemia. Sympatia ta wyraża się używaniem
          języka niemieckiego, czytaniem książek niemieckich w
          miejscach publicznych, pielęgnowaniem grobów niemieckich
          żołnierzy, zachowaniem napisów niemieckich w mieszkaniach
          prywatnych, na obrazach, makatkach, ozdóbkach, naczyniach
          kuchennych itp.

          Przykrym jest także fakt, że polskie rodziny tolerują niemieckie
          napisy na nagrobkach cmentarnych swoich bliskich zmarłych.

          Faktycznie mymy do czynienia ze szczątkami niemczyzny i
          one właśnie kompromitują nas i świadczą o niezrozumiałej a
          szkodliwej bierności naszego społeczeństwa.

          W wypadku wyżej przedstawionych każdy obywatel ma nie
          tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek
          natychmiastowego reagowania. Osobnika mówiącego w miejscu
          publicznym po niemiecku należy z obowiązku zatrzymać i
          odprowadzić do najbliższego posterunku MO lub UB lub władz
          administracji ogólnej (starostwa. Zarządy Miejskie).

          W stosunku do przejawów określonych w pkc. 4 należy
          rozwinąć akcję uświadamiającą, z wyraznym podkreśleniem, że
          tego rodzaju postępowanie, względnie zachowanie się uwłacza
          godności Polaka.

          Całość akcji należy tak zorganizować, aby bez rozgłosu, bez
          masowych zebrań i echa na łamach prasy, osiągnąć największe
          efekty.

          Wiadomość jednak o tej akcji winna dotrzeć przez aktywnych
          członków organizacji, społecznych, zawodowych, rad
          zakładowych itd. do każdego domu polskiego i do każdego
          obywatela.

          W sprawie tej MO i UB i władze administracji ogólnej otrzymały
          specjalne zarządzenia i instrukcje.

          W akcji tej jest poważny wysiłek całego społeczeństwa, a
          szczególnie naszej Partii, która jest partią przodującą i
          przewodniczy we wszystkich pracach społecznych. KW PPR
          jest przekonany, że cel przez członków naszej Partii zostanie w
          100% zrealizowany, dla dobra naszej Ojczyzny. Każdy aktywny
          PPR-owiec musi być kontrolerem w tej akcji - przy Powiatowych
          Komitetach PPR należy powołać do życia Komisje, które będą
          odpowiedzialne za wykonanie powyższego zadania.

          W terminie do dnia 30 września br. należy nam przesłać
          szczegółowe informacje o odbytych poufnych zebraniach z
          podpisem projektowanych metod działania.

          l. Sekretarzy Powiatowych Komitetów czynię odpowiedzialnymi
          za wykonanie wyżej podanego obowiązku.

          Niechaj hasło nasze: Nie oddamy ani jednej duszy polskiej i nie
          pozostawimy ani jednego niemca w Polsce, będzie przewodnią
          wytyczną w tej pracy.

          Niechaj zlikwidowanie resztek niemczyzny będzie
          ukoronowaniem dzieła powstańca śląskiego, będzie satysfakcją
          dla wszystkich Polaków, którzy za polskość Sląska cierpieli,
          walczyli i umierali.

          I. Sekretarz KW PPR /-/ Ochab
          • Gość: Anonim Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.warynski.net 22.10.04, 14:58
            Jak sie czyta to co tu sie wypisuje to az glowa boli!!!
            Przykre jest to,ze jak wyzej wymienieni wykladowcy pracowali na tej uczelni to
            nie mieli zadnych pretensji do nikogo.Teraz gdy zostali usunieci zachowuja sie
            w ten sposob. Osobiscie wiadomosc o ich usunieciu mnie nie ucieszyla,wrecz
            przeciwnie-bylo to przykre,ale niesety zyjemy w atkim kraju w jakim zyjemy i
            takie sprawy sa tu na porzadku dziennym.Dzisiaj masz prace-jutro nie.Tak nie
            jest tylko na AP,ale na kazdej uczelni.W dzisiejszych czasach kazdy mysli tylko
            o sobie.A co wy na ostatnia afere z rektorami Akademii Wychowania Fizycznego w
            Katowicach.Skandal.A to przeciez panstwowa uczelnia!!!! Wracajac do zwolnionych
            wykladowcow to swoja droga swieci oni nie byli ;o))) Pozdrawiam wszystkich!!!
            • sebush Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 22.10.04, 21:49
              Aby odpowiedziec na pytnie, dlaczego nikt wczesniej nie narzekal, wystarczy
              lepiej rozeznac sie w gliwickiej AP. Otoz wczesniej nie bylo takiej sytuacji, w
              ktorej oferowanoby nam prace bez umow - a to bylo glownym powodem powyzszego
              zamieszania, upomnienie sie o umowy z naszej strony spowodowalo pokazanie nam,
              gdzie sa drzwi, a studentom zostalo powiedziane, ze sami porzucilismy prace. To
              niestety mija sie z prawda, a kazdy rzetelny pracodawca do tygodnia podpisuje
              umowe ze swoim pracownikiem i ustala z nim zakres jego obowiazkow, niestety
              pani Dyrektor niniejszej placowki zwodzila nas prawie miesiac bez wiekszych
              szans na podpisanie czegokolwiek. Pragne nadmienic, ze taka praca jest niczym
              innym jak praca wbrew Kodeksowi Pracy i w sumie moglaby zostac przez nas
              zaskarzona do Panstwowej Inspekcji Pracy, a aby sprawie dodac pikanterii, to
              warto wiedziec, ze pracownikowi nie wolno pracowac bez podpisanej umowy, to
              podlega miedzy innymi karze Urzedu Skarbowego. Wszelakie prowizorki maja swoje
              granice, z tego, co do mnie dociera z murow AP w Gliwicach, to prowizorka nadal
              ma tam miejsce - dobrze tylko, ze bez nas, bylych pracownikow - nota bene i tak
              nie bylem tam zatrudniony na etat, tylko na umowe o dzielo, wiec z sama
              uczelnia tez mnie niewiele laczylo, a wszelkie proby zaangazowania sie w AP
              byly niezbyt milo widziane przez pania Dyrektor - chocby wspomne projekcje
              niemieckiej klasyki filmowej, wielkie ale bylo o to, ze plakaty wisza na
              gabloktach a nie w nich, choc i tak nie byloby na nie w owych gablotkach
              miejsca. Na dzis wydaje mi sie to strasznie smieszne, ale z taka
              malostkowowscia bylo sie konfrontowanym na codzien... Dobrze, ze na dzis to juz
              dla mnie historia. Szkoda mi tylko studentow, oni tez niemalo wycierpieli...
            • Gość: Autorka Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 20:40
              Jestem studentką AP i chciałam powiedzieć rzekomym "studentom" ,że teraz jest
              bardzo fajnie i wszyscy, którzy uczą się niemieckiego są bardzo zadowoleni z
              nowej Pani Z. która ma wspaniałe podejście do studentów i świetnie prowadzi
              zajęcia, acha i jeżzeli czyta to Pan mgr. Marek Lotko to chciałam Panu
              powiedzieć że przynajmniej zaliczamy kolokwia z gramatyki :-). Pozdrawiam
              wszystkich studentów AP
              • eminencja.szara Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 03.11.04, 14:15
                Gość portalu: Autorka napisał(a):

                > acha i jeżzeli czyta to Pan mgr. Marek Lotko to chciałam Panu
                > powiedzieć że przynajmniej zaliczamy kolokwia z gramatyki :-).

                No jak na studentke to nie jestes zbyt rozgranieta. a i poziom jezykowy jak w
                przedszkolu :) a jestem ciekawy jak ty bedziesz czytala po niemiecku jak ci
                pani mgr wszystko przeczyta :) a co do gramatyki to chyba nalezłao sie troche
                wiecej przykladac do nauki a nie obwiniac pana Lotko :)
                • sebush Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 03.11.04, 15:59
                  Az mi wstyd, kiedy czytam ten post Autorki, problemy sa tutaj w jezyku polskim,
                  rzeczywiscie, az strach pomyslec o gramatyce niemieckiej! Pan Marek powinien
                  byc dumny z tego wpisu, bo swiadczy on tylko o tym, ze staral sie trzymac
                  poziom na tej uczelni, ktora potrzebuje go jak najbardziej teraz, kiedy
                  zamierza budowac swoj prestiz w miescie. Dobrze, ze ja juz tam nie pracuje,
                  przynajmniej slyszac niepochlebne opinie o tej szkole, nie musze sie juz
                  czerwienic... Zycze powodzenia na zajeciach pani mgr Z. (a tak á propos "mgr" w
                  jezyku polskim jest zapisywane bez kropki! Warto pamietac mila Autorko!)
              • Gość: rucki Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc IP: *.neonet.gliwice.pl 10.11.04, 16:48
                Witam wszystkich biorących udział w dosyc ostrej moim zdaniem dyskusji. Kiedy
                czytam te wasze wypowiedzi ogarnia mnie przerażenie - czym zajmują się młodzi
                ludzie będący studentami - plotkami!!!!!. Czy to moi mili nie za wcześnie na
                takie zachowanie. Poza tym chciałbym bardzo poznać źródło z jakiego czerpiecie
                wszyscy te informacje, które podajecie. Każdy z was powinien zastanowić się nad
                swoi własnym zachowaniem. Działacie z rozpędu i w euforii. Tym niczego nie
                zdiałacie. Nie na tym polega dyskurs wykształconego człowieka. Stychomytia
                stała się ostatnio bardzo modna. Lecz trzeba wiedzieć co? kiedy? i komu mówić.
                Pada nazwisko Lotko. Nie chcę bronić tutaj nikogo, ale Pan mgr ma się obecnie
                bardzo dobrze, współpracując naukowo z Uniwersytetem w Berlinie rozwija się w
                ogromnym tempie, bierze udział w konferencjach naukowych w kraju i zagranicą.
                Niebawem uzyska tytuł naukowy doktora nauk humanistycznych. (Otworzył przewód
                doktorski). Publikuje swoje artykuły w periodykach w Niemczech i w Polce. Pisze
                je Pan mgr w tym czasie, kiedy wy wypisujecie te wasze śmieszne rzeczy. Kto
                zadzie dalej? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Studentom wypada życzyć
                miłego studiowania, a nowej kadrze naukowej wielu sukcesów na polu
                dydaktycznym. Pozdrawiam Rucki.
                • eminencja.szara Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 10.11.04, 17:23
                  Gość portalu: rucki napisał(a):

                  > Witam wszystkich biorących udział w dosyc ostrej moim zdaniem dyskusji. Kiedy
                  > czytam te wasze wypowiedzi ogarnia mnie przerażenie - czym zajmują się młodzi
                  > ludzie będący studentami - plotkami!!!!!. Czy to moi mili nie za wcześnie na
                  > takie zachowanie. Poza tym chciałbym bardzo poznać źródło z jakiego czerpiecie
                  > wszyscy te informacje, które podajecie. Każdy z was powinien zastanowić się nad
                  >
                  > swoi własnym zachowaniem. Działacie z rozpędu i w euforii. Tym niczego nie
                  > zdiałacie. Nie na tym polega dyskurs wykształconego człowieka. Stychomytia
                  > stała się ostatnio bardzo modna. Lecz trzeba wiedzieć co? kiedy? i komu mówić.
                  > Pada nazwisko Lotko. Nie chcę bronić tutaj nikogo, ale Pan mgr ma się obecnie
                  > bardzo dobrze, współpracując naukowo z Uniwersytetem w Berlinie rozwija się w
                  > ogromnym tempie, bierze udział w konferencjach naukowych w kraju i zagranicą.
                  > Niebawem uzyska tytuł naukowy doktora nauk humanistycznych. (Otworzył przewód
                  > doktorski). Publikuje swoje artykuły w periodykach w Niemczech i w Polce. Pisze
                  >
                  > je Pan mgr w tym czasie, kiedy wy wypisujecie te wasze śmieszne rzeczy. Kto
                  > zadzie dalej? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Studentom wypada życzyć
                  > miłego studiowania, a nowej kadrze naukowej wielu sukcesów na polu
                  > dydaktycznym. Pozdrawiam Rucki.

                  a z jakim uniwerkiem Pan Lotko wspolpracuje... ??? prosze o podzielenie sie ta
                  informacja.
                  A swoja droga ten tekst to niezły pasztet...
                    • sebush Re: Dlaczego Akademia Polonijna wyrzuca wykladowc 11.11.04, 09:38
                      Zaslugi pana mgr Lotko i jego zony dla filii Akademii Polonijnej trudno ukryc!
                      Warto wspomniec sprowadzone przez nich do biblioteki tej szkoly pozycje
                      ksiazkowe, ktore w wyniku ich akcji otrzymala AP od wydawnictw niemieckich,
                      austriackich oraz szwajcarkich. Mimo wszystko jak pamietam ksiazki te lezaly
                      okolo roku nieskatalogowane, bo nikomu na tym nie zalezalo, nie wspomne, ze ani
                      studenci, ani my jako wykladowcy germanistyki nie mielismy do nich dostepu... o
                      ich wypozyczeniu mozna bylo w ogole zapomniec. Wowczas jakos pani Dyrektor nie
                      robila w tym kierunku zadnego ruchu. Warto wspomniec tez o Klubie Jezyka
                      Niemieckiego oraz o probach projekcji filmow, ktore byly przez te pania
                      torpedowane, miedzy innymi poprzez sciaganie plakatow, ktore byly zawieszone
                      nie w gablocie, ale obok niej. Jak tak o tym pomysle, to wydaje sie to byc
                      strasznie smieszne - takich sztucznych problemow stwarzanych bylo wiele. Mam
                      nadzieje, ze dzisiejszym - nowym - pracownikom germanistyki jest latwiej. Oby!
                      Mam nadzieje, ze materialy, ktore sa potrzebne na zajecia, mozna obecnie
                      powielac gratisowo, gdyz jeszcze w minionym semestrze nalezalo je wykonywac we
                      wlasnym zakresie, placac jako wykladowca z wlasnej kieszeni. Przy braku
                      materialow w bibliotece w ilosci wystarczajacej dla studentow bylo to jedyne
                      wyjscie, aby moc sensownie prowadzic proces dydaktyczny. Jak to wspomne, to
                      warunki byly nad wyraz siermiezne! W ogole cala ta Akademia jest dosyc dziwna
                      instytucja, a w swietle artykulu w najnowszym numerze Nowin Gliwickich coraz
                      bardziej zaczynaja sie czlowiekowi otwierac oczy. Coz, jaki pan taki kram...
                      Studentom mozna tylko zyczyc dobrego ukonczenia tej szkoly, a potem znalezienia
                      pracy... Oby dyplom Akademii Polonijnej mial jakas wartosc dla przyszlych
                      pracodawcow, gdyz na dobra marke pracuje sie na ogol dlugo i w rzetelny sposob.
                      Pozdrawiam :-)
      • heidiw Re: Dzieki za innowacje 08.10.04, 14:30
        nooooo, plan hmmm, szybciutko otwieram podaną stronę i....to ma być plan ????
        Tam są tylko godziny rozpoczęcia i zakończenia....które są i tak stałe , nie ma
        przedmiotów i konkretnych godzin ( np.przerw w sobotę )więc po co ten cały
        plan ??? a, patrzę dalej - są ale tylko dla filologii , chyba dlatego że
        wrzeszczeli głośno :) a ekonomia zaoczna ...?
                • Gość: studenci AP Re: Dzieki za innowacje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 00:19
                  Witam samorząd !!!
                  Jest nowy rok akadmicki i wydaje nam się że na takiej uczelni powinny się
                  odbyć wyboru do samorządu . Takich wyborów nigdy nie było a powiny się odbyć
                  już dawno temu. Jest nam wstyd za samorząd że bez dowodów wysuwa wnioski o
                  intrygach . Prawda jest czasem ciezka do przetrawienia tym bardziej że można
                  stracić chody u pani Dyrektor;)
                  ps.
                  Samorządzie to nie jest szkoła podstawowa a zachowujecie się jak gówniarze
                  daliście sobie zbyt duże prawa chociaż nie macie do nich prawo !!!
                  Cóz za dziwny zbieg okoliczności ,że znalazły się tam osoby będące ku sobie:)

                  • sebush Watpliwa to byla praca 11.10.04, 13:50
                    AP w Gliwicach jest dziwna uczelnia, w czasie kiedy tam pracowalem mialem
                    wrazenie, ze jest to uczelnia rzadzona bardzo autorytarnie; ciezko bylo na niej
                    cos zrealizowac, co wykraczaloby poza tradycyjna realizacje z gory ustalonych
                    zajec. Kiedys mielismy pomysl z realizacja Klubu Jezyka Niemieckiego a w jego
                    ramach senasow niemieckich filmow, i jak pamietam, problemem byly nagle zle
                    powieszone plakaty - na gablotce a nie w niej, trudno komentowac taka
                    malostkowosc... rzecza uciazliwa dla studentow w ostatnim okresie byl brak
                    ksero, a pracujac z prasa obcojezyczna trudno dla jednego artykulu kupowac cale
                    gazety, jak wiadomo nie sa one tanie. To na nich opieraly sie glownie
                    konwersacje. Byl jeden duzy plus, olbrzymia determinacja studentow do
                    wyniesienia jak najwiekszej wiedzy z poszczegolnych zajec, do dzis wspominam
                    zaangazowanie pan na I i II roku zaocznej germanistyki - jesli to czytaja, to
                    pozdrawiam je bardzo serdecznie i zycze dalszej odwagi w studiowaniu i nauce,
                    Wasza energia mimo wszystko nie poszla na marne! Pozdrawiam z calego serca,
                    S.M.
                      • sebush Re: Watpliwa to byla praca 11.10.04, 23:47
                        Dziekuje za mile slowa :-) Szkoda rzeczywiscie, ze nie mielismy okazji na
                        blizsze spotkanie, ale tak to niestety bywa, kiedy nie pracuje sie na etat,
                        tylko realizuje godziny. Fakt, z ekomomia nie mialem tam wiele wspolnego, gdyz
                        godziny realizowalem na germanistyce... Ale jak to bywa w zyciu, czas plynie do
                        przodu, i mam nadzieje, ze dla wszystkich on bedzie dobry! Pozdrawiam.
                          • Gość: Richelieu* !!! IP: 195.117.90.* 13.10.04, 00:46
                            e, to jest praca dziennikarza? i to Gazety? przez net to można sobie na forum
                            popścioczyć, a nie artykulik do poważnej gazety pisać

                            ja Ci mogę narychtować takie rewelacje, że miód malina. A nigdy do żadnego
                            prywaciarza nie chodziłam

                            chyba się zgłoszę na reportera, bo się marnuję w tym necie. Tomaszku, mam
                            szansę? Nadaję się, naprawdę. Mam bardzo lekkie pióro. Plastikowe. I
                            wykształcona też jestem. W pupie.

                            Rany Julek, to ja latam za mędami żeby sprawdzić ich odczuwanie przestrzeni, a
                            za trudne jest przyjść pod AP i popytać wychodzących, wkręcić się, iść do barku
                            szkolnego. Postać na korytarzu i posłuchać o czym gadają


                            i jeszcze
                            nie żebym lubiła AP, bo każdy prywaciarz to szkółka zza budki z piwem, ale nie
                            wolno pisać negatywnie o AP, jeśli identyczne negatywne zjawiska występują we
                            wszystkich tego typu szkółkach. Nastąpi naznaczenie i reszta szkółek będzie
                            porównywana kiepską jakością do AP, zamiast wszystkie porównywać do poziomu
                            powiedzmy naszego uniwerka. To, że szkoła w kulki leci z planami i wykładowcami
                            to bardzo dobry powód, by podważyć jedyny plus szkół prywatnych, które szczycą
                            się swoją dbałością o studenta. Ale podważać trzeba wszystkich, bo brak planu i
                            zmiany wykładowców to chleb powszedni. Niestety
                            ale to ja mam wiedzieć?
                            • laband Re: !!! 13.10.04, 08:35
                              przipominom ize temat zaczon sie skuli jednego zwolniynia!

                              i jakos ta "pupa" niy pasuje do piyknyj kobiyty
                            • Gość: Nu! właśnie IP: *.gce.gliwice.pl 13.10.04, 10:12
                              hyh - no właśnie.
                              Ja też nie bardzo rozumiem, po co o tym pisać.
                              Jeżeli jakaś grubsza afera - to i owszem, ale przecież
                              już jest jasne, że to kolejna szkółka pod tytułem
                              "coś tam i coś tam" a nie uczelnia o zamiarach bycia poważną, więc
                              o co własciwie tyle hałasu?

                              Kto miał się dowiedzieć, w czym rzecz, to chyba już wie.
                              Jak nie wie - jego strata.

                              Przecież tych szkół, "uniwersytetów", "wyższych uczelni", itp. namnożyło
                              się jak królików. Czy warto strzępić ostre, dziennikarskie pióro na coś,
                              co powinien zweryfikować przede wszystkim rynek?

                              Największy smaczek - próba przejęcia przez AP biblioteki paulinów
                              już był. No, chyba, że coś jest jeszcze w zanadrzu? - aaa to przepraszam :D
                              • laband Re: właśnie 13.10.04, 10:16
                                szkryfnonc o tym idzie - choby ino poto coby zdrowo zagerowauo - to je zdrowe
                                jak sie konsek prowdy na wiyrch od czasu do czasu przebije --- wkoncu komuna
                                escie obalyli, abo?
                                • Gość: Nu! Re: właśnie IP: *.gce.gliwice.pl 13.10.04, 10:55
                                  Ale takich dziwnych szkółek jest całe mnóstwo.

                                  Pisze sie o nich po gazetach, jak wychodzi jakieś grubsze świństwo typu:
                                  defraudacja pieniędzy, fałszywe obietnice studiów magisterskich, itp.

                                  Ale zwykła kiepskość (i jej rozliczne konsekwencje) to jeszcze nie powód do
                                  zajmowania miejsca na szpaltach.

                                  Akademia Polonijna to humbug już z samej nazwy.

                                  Sugeruje, że jest uniwersytetem z jakimś zagranicznym namaszczeniem, a może
                                  nawet za polonijne pieniądze, a może nawet dla polonusów, co się chcą w kraju
                                  kształcić (a więc mają może oczekiwanie do "zachodnich" standardów.)

                                  Tymczasem to tylko taka - hihi - nazwa.
                                  LOL

                                  Sama nazwa poniekąd mówi wszystko.
                              • Gość: Richelieu* Tomku IP: 195.117.90.* 13.10.04, 18:21
                                opisać trzeba, ale wszystkie szkoły w regionie pod względem danego wskaźnika.
                                Jeśli jeden wskaźnik będzie rozebrany to można zacząć molestować kolejny

                                w gliwicach AP

                                w zabrzu jest punkt konsultacyjny szkoły im. jańskiego, trzeba by sprawdzić czy
                                nie prowadzą przypadkiem nielegalnie zajęć

                                w bytomiu jest szkoła ekonomiczna (przeciętna z lic), i filia szkoły
                                informatycznej od japońców z czesnym miesięcznym za tysiaka

                                w rudzie śląskiej możźna się uczyć angielskiego w biznesie

                                w chorzowie jest filia wsb i szkoła przesiębiorczości, (słyszę w pociągu
                                blondynki i maczo jeżdżących do nich, boże)

                                w tychach jest szkoła szczepańskiego i jego żony szczepańskiej będąca vi-ce
                                prezydentem tychów, opłcalna bardzo, bo tylko do niej trafiają nagrody
                                prezydenbta miasta (dzięki Gazecie odkryta machlojka)

                                w sosnowcu jest szkoła zarazobokdworca na kilińskiego, podobne dziadostwo co
                                chorzowskie

                                w dąbrowie górn jest szkoła wodza

                                w katowicach wreszcie gallus, gwsh, 2 genialne rodzynki, szkoła finansów w b.
                                budynku biblioteki śląskiej (tylko rektorat, studenci uczą się pewnie w jakiejś
                                podstwówce, bo dzieci mało jest), 2 szkoły informatyczne (z długoletniej firmy
                                demo i druga-filip z konopii), szkoła architektoniczna (semestr 2500, dzizus),
                                szkoła ochrony pracy w b.budynku wydziału prawa UŚ, filia czegoś tam prowadząca
                                na sokolskiej politologię..

                                mysłowice-pedagogika

                                i chyba wsio
                                jak to wszystko sprawdzisz Tomku (boże, co za imię, mój jedyny były tak miał na
                                imię) pod względem nietrzymania się ustalonego planu w zatrudnianiu
                                wykładowców, zmieniania planów zajęć, informowania o zmianach dzień przed,
                                wtedy można napisać, Tomku, artykuł, Tomku, hihi

                                dodać można notoryczne praktyki podwyższania czesnego po pierwszym semestrze,
                                czy wręcz po pierwszym miesiącu, z np. 317 do 370 (tychy)

                                wtedy całościowy obraz będzie tym czego podważyć nie można, bo przytecz w nos
                                jednej szkole będzie dla szkoły uprzykrzającą się muchą, a nie czymś czego bać
                                się można

                                dodałabym do tego jeszcze warunki stawiane przez PKA dla prowadzenia zajęć i
                                porównanie ich z minimalmi programowymi tych szkółek. Niech wtedy portkami
                                zatrzęsą, w końcu PKA to nie jakiś tam dziennikarz. Chociaż.. dziennikarze
                                Gazety już tyle świństw wykryli przez maczanie palców..
                                Tomku