Nie tacy straszni cu Niemcy???

08.11.04, 07:09
Przy granicy nie boją się niemieckich roszczeń
Leszek Kostrzewski, Zielona Góra 08-11-2004, ostatnia aktualizacja 07-11-
2004 20:46

Stosunki polsko-niemieckie. W przygranicznych miastach Niemcy, zamiast
występować o zwrot dawnych kamienic, przekazują Polakom pieniądze na ich
remont. A zamiast w sądzie się wolą spotykać z Polakami na chrzcinach ich
dzieci

Kilku Niemców, dawnych mieszkańców Gubina w Lubuskiem, gromadziło dokumenty i
po wejściu Polski do Unii Europejskiej zapowiadało starania o odzyskanie
dawnych majątków. Zrezygnowali jednak z roszczeń. W sądzie nie ma ani jednego
pozwu.

- Gdy ktoś wspomni o roszczeniach, inni Niemcy szybko wybijają mu to z głowy.
Za długo żyjemy jako sąsiedzi, żeby teraz czegoś żądać - mówi Christine
Knapik, radna w niemieckim Guben, z którym sąsiaduje polski Gubin.

Przed wojną było to jedno miasto. W PRL wiele zrobiono, by je na zawsze
rozdzielić. Po 1989 r. lokalne władze i organizacje pozarządowe starają się
na nowo scalić - organizują wspólne festyny ("Wiosna nad Nysą"), razem walczą
o dotacje z Unii na drogi, działa nawet polsko-niemiecka drużyna piłkarska i
chór.

- Wyobraża pan sobie, że jednego dnia udostępniamy Niemcom sale na zjazd,
razem się bawimy, a drugiego ktoś z nich domaga się od nas kamienicy lub
odszkodowania? - pyta burmistrz Gubina Lech Kiertyczak.

Wy też jesteście wypędzonymi

70-letnia Beate Wolf mieszka w Leverkusen. W Gubinie zostawiła dom przy ul.
Repatriantów, nie zamierza walczyć o jego zwrot: - Wy, mieszkańcy Ziem
Odzyskanych, też jesteście wypędzonymi, straciliście majątki na Wschodzie.
Gdyby tak każdy teraz chciał swoje odzyskiwać, to nigdy byśmy nie zaznali
spokoju.

Najbardziej opornych Niemcy przekonują, że gdy któryś pozwie Polaka do sądu,
wybuchnie awantura i już nikt nie będzie mógł odwiedzić swoich dawnych
majątków.

Przedwojenni mieszkańcy Gubina co miesiąc przyjeżdżają z całych Niemiec
oglądać swoje dawne kamienice (w mieście 30 proc. zabudowań to domy
poniemieckie). Wycieczki organizują m.in. związek byłych mieszkańców z
siedzibą w niemieckim Guben (2 tys. członków) i Stowarzyszenie Kobiet Guben-
Gubin "Nysa".

Jeszcze na początku lat 90. przyjazdy Niemców niepokoiły Polaków. Padały
wyzwiska, niszczono niemieckie samochody. Niemcy jednak powtarzali "Nic od
was nie chcemy". W przełamywaniu niechęci duże znaczenie miały marki
zostawiane w polskich sklepach, zakładach fryzjerskich, na bazarach i w
restauracjach.

Niektórzy Niemcy uczą się też polskiego. - Zauważyłam, że jak staram się
mówić w waszym języku, to jesteście życzliwsi. Nie obwiniacie, tylko
spokojnie możemy rozmawiać o historii - mówi Beate Wolf.

Radna Christine Knapik mówi, że Niemcy dokładają też do remontów swoich
dawnych kamienic. Nie chcą, by się zawaliły.

Niemcy dają nawet na węgiel

Pani Barbara (prosi o niepodawanie nazwiska) za pieniądze byłego niemieckiego
właściciela wyremontowała dach swojej willi przy ul. Gdańskiej w Gubinie: -
Nawet nic nie musiałam mówić. Zobaczył, że się u nas nie przelewa, zapytał,
ile potrzeba, i na drugi dzień na dachu była już ekipa.

Stefan Bolm, który finansował remont, prosił tylko o możliwość korzystania z
pokoju przez dwa-trzy dni w roku.

- Inni niemieccy właściciele dają polskim rodzinom nawet węgiel na zimę -
mówi nauczycielka z Gubina Krystyna Kaczmarek-Skóra. Jej willę przy ul.
Dąbrowskiego regularnie odwiedzają dawni właściciele - Ernst i Hannelore
Maurschat. - Jeszcze jak żyła moja mama, zamawialiśmy wspólne ekumeniczne
msze. Gdy rodziły się nasze dzieci, przyjeżdżali z ciuszkami - opowiada pani
Krystyna.

Niemcy z polskimi właścicielami swoich dawnych domów spotykają się też na
urodzinach, imieninach, chrzcinach. Historyk dr Ryszard Panktowski nawet
poprosił, by Niemiec Joachim Schmidt z Guben został honorowym ojcem
chrzestnym jego syna Zdzisława.

- Niektórzy Niemcy, by być bliżej swojej dawnej posiadłości, budują w pobliżu
sobie nowy dom - mówi dr Panktowski.

Gerhard Wielke przed wojną mieszkał przy ul. Piastowskiej, jego syn dwa lata
temu poślubił Polkę. Wielke dał im pieniądze na nowy dom położony dwie ulice
od jego dawnego majątku w Gubinie. - Porozumiałem się z mieszkającą tam
polską rodziną i mogę przychodzić, kiedy chcę. Czuję się, jakbym nadal
mieszkał w rodzinnym domu - wyznaje Gerhard Wielke.

Ale atmosfera niepewności jest

Dzięki częstym kontaktom z sąsiadami z Niemiec władze przygranicznych miast w
Lubuskiem, Zachodniopomorskiem i Dolnośląskiem nie boją się roszczeń dawnych
właścicieli o zwrot majątków.

- Oczywiście, atmosfera niepewności jest - mówi Ryszard Bodziacki, burmistrz
Słubic (sąsiadują z Frankfurtem nad Odrą). - Ludzie słyszą o roszczeniach w
telewizji, czytają w gazetach. Staramy się więc, żeby Polacy poznawali
Niemców, żeby mieli częste kontakty. To studzi nastroje. "


A kto robi ta Niepewnosc ????
    • Gość: Ramon Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 08.11.04, 07:57
      Hallo Ballest,

      powiec jyno czamu jou tymu cudownymu pokojowi niy ufom?

      Dopuki te sprawy popzez Polska albo Niymcy niy zostanom odpowiednio
      uregulowane, tak dugo bandze uo te domy zawsze jakous chaja.
      • ballest Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? 08.11.04, 09:28
        nie wiem, czy traktat pokojopwy by Ty sprawy nie uregulowou, moze jakos
        symbolicznou suma dac jako odszkodowanie i wszyscy by zadowoleni byli
        • tigletpilesar Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? 08.11.04, 11:23
          Na jakiś czas byś się mogł symbolicznie stracić z tego forum i wszyscy by byli
          zadowoleni.

          W pysk !
          Tigletpilesar

          • Gość: Ramon Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 08.11.04, 12:36
            tigletpilesar napisał:

            > Na jakiś czas byś się mogł symbolicznie stracić z tego forum i wszyscy by
            byli
            > zadowoleni.
            >
            > W pysk !
            > Tigletpilesar
            Spd jakiego kamienia tys wypelznol?
            • ballest Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? 08.11.04, 12:57
              Piszesz uo tym slimoku, co co chwila inny Schneckenhaus mou ! :-)))'
              • Gość: Ramon Re: Nie tacy straszni cu Niemcy??? IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 08.11.04, 13:27
                Hallo Ballest,
                Ja, gynau uo tym;-)
                Uon je pieronowo zazarty, ale nie wia czamu - zrobiou ejs mu cojsik?
Pełna wersja