tigletpilesar
25.11.04, 21:08
Oto obajwił nam się nowy Ukrainoznawca, pociotek Ballestremów, który swoją wiedzę o Ukrainie czerpie z ... portalu pl.wikipedia.org
Chyba pęknę ze śmiechu !!
Słuchaj Ballest,
A może tak zgłębisz ten temat lepiej.
Na początek czyli na rozgrzewkę polecam Ci:
A.N. Serczyk, "Historia Ukrainy", Wrocław 1990; (w tym roku ukazało się nowe, poprawione wydanie - Wrocław 2004)
J. Darski, "Ukraina. Historia, współczesność, konflikty narodowe", Warszawa 1993;
T.A. Olszański, "Historia Ukrainy", Warszawa 1994.
Jest tego dużo, dużo więcej ale dla wiedzy ogólnej - na razie - powinno Ci wystarczyć.
Jak się już przez to przebijesz, to warto pogłębić wiedzę, by nie wypisywać bzdur.
Czyli coś na deser:
Problem o którym napisali w wikipedii, a ty go ordynarnie wkleiłeś badał swego czasu Profesor Paszkiewicz, który opublikował swe główne prace w języku angielskim, a niedawno ukazały się drukiem po polsku. To co Ty skwitowałeś w dwóch, trzech zdaniach facet badał przez ... 30 lat.
Oczywiście taki europejczyk jak Ty pewnie nie wie o co chodzi i dlaczego mówimy Ruś i Rosja i czym się różnią od siebie Rusini i Rosjanie i dlaczego Rusinów dzielimy na Białorusinów i Ukrainców i czym on się różnią od Rosjan.
Poczytaj, może zmądrzejesz:
Rozprawy Wydziału Historyczno-Filozoficznego PAU:
T. 81: Henryk Paszkiewicz, "Początki Rusi", Kraków 1996 T. 87: Henryk Paszkiewicz, "Powstanie narodu ruskiego", Kraków 1998
T.92: Henryk Paszkiewicz, "Wzrost potęgi Moskwy", Kraków 2000
Każdy tom ma po 300 stron, co daje razem ok 1000 stron tekstu.
Pozdrawiam
Tiglet
PS. I nie wklejaj już cytatów z wikipedii, proszę
Czasami i Ballestremowie powinni mieć więcej pokory