Gość: Braid
IP: *.net-htp.de
21.03.05, 23:46
Wlasnie dzis przed chwilka bylo Wechrmachtu na 127 Wlochach pracujacych
przymusowo w Niemczech. Jeden ze swiadkow ktory przezyl ta masakre
podal sprawe do wloskiej prokuratury ..jednak "czynniki" niemieckie nie sa
zbytnio zainteresowane szukaniem konkretnych winnych tej zbrodni.
www.zdf.de/ZDFde/inhalt/11/0,1872,2126571,00.html
Der Krieg war fast zu Ende, aber fanatische NS-Anhänger kannten keine Gnade:
Am 23. April 1945 erschießt ein Wehrmachtskommando 50 Kilometer südwestlich
von Berlin 127 Italiener: das Massaker von Treuenbrietzen.
Wojna dobiegala juz koncowi, ale fanatyczni zwolennicy faszyzmu nie znali litosci:
23.04.1945 r Oddzial Wehrmachtu rozstrzelal 127 Wlochow ,
dzialo sie to 50 km na poludniowy zachod od Berlina..
Masakra w Treuenbreitzen
W reportarzu wypowiadaja sie swiadek ktorzy przezyl pod stosem cial.
Potwierdza ze mordu dokonali zwykli zolnierze Wechrmachtu.
Antonio Ceseri:
"Es war furchtbar: Schüsse, Schüsse, Schüsse, immer nur Schüsse und
dazwischen" dann Schreie: Hilfe - Mama - Viva l'Italia und solche Sachen."
To bylo straszne , strzaly, strzaly strzaly..a pomiedzy nimi krzyki
Mama... Viva Italia
"Irgendwann hörten die Schüsse dann auf, und ich hörte, wie der Kommandant
einen Panzer über unsere Körper fahren lassen wollte. Aber der Panzerfahrer
weigerte sich, weil sie nur noch wenig Benzin hatten."
Kiedy strzaly umilkly ..uslyszalem jak komendant rozkazal czolgiscie
przejechac po cialach rozstrzelanych .. ale czolgista odmowil ,
..... bo mial zby malo benzyny ... ( Rosjanie byli juz pareset metrow dalej)
Taki to byl ten ry<cerski Wechrmacht co czekolade po Europie roznosil.