Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936)

01.04.05, 14:03
Baraki postawiono dla bezdomnych gliwickich rodzin w 1926 roku ,
w czasie kiedy miasto Gliwice cierpialo na najwiekszy ze wszystkich
niemieckich miast niedobor mieszkan .
Ludzono sie ze w krotkim czasie bedzie mozliwe wybudowanie solidniejszych
malych prostych mieszkan.
Jednak pomimo wielu podan kierowanych na rece rzadu ,
pomimo wstrzasajacych opisow i materialu zdjeciowego dokumentujacego
tragiczne warunki zycia w gliwickiej dzielnicy barakowej przy ulicy
Toszeckiej,
pomimo wielu ministerialnych odwiedzin ..nie udalo sie zebrac funduszy na
budowe
tanich mieszkan.
Miasto Gliwice borykajace sie z wielkimi dlugami i cierpiace zastoj
gospodarczy
nie bylo w stanie z wlasnej kasy forsowac budowy .

Dopiero kiedy minister Frick przebywajac w Gliwicach przekonal sie na wlasne
oczy
o dramatycznym polozeniu mieszkancow barakowej dzielnicy zapowiedzial pomoc
rzadowa. Uradowany ta zapowiedzia prezydent miasta Meyer wypowiedzial
znamienne slowa:
"A potem puscimy z dymem wszystkie baraki"
Szybciej niz przypuszczano nadeszla obiecana pomoc rzadowa.
W ramach fundacji" Srodki specjalne" ( z rzadowego programu osiedlenczego do
zapobiegania kataklizmom)
i dotacji panstwowych zaczeto w Gliwicach i Gliwicach-Sosnicy budowe
kwater mieszkaniowych
do ktorych wprowadzily sie rodziny z dzielnicy barakowej.

W sierpniu 1936 roku oficialnie podpalono zarobaczone i pokryte czarna papa
baraki
przy ulicy Toszeckiej. Ceremoni "podpalania" przygladali sie mieszkancy
Gliwic , zarzad miasta i
goscie "partyjni"
.................................................

Moje "wolne " tlumaczenie wiadomosci o likwidacji barakow dla bezdomnych
Gliwiczan
Notatke zamiescil "Ostdeutsche Morgenpost" z 1936 roku.

Jak dla mnie ... wielka ciekawostka jest wzmianka o tragicznej sytuacji
finansowej "perly Slaska" ( zadluzenie)
i fakt ze akurat Gliwice stojac na pierwszym miejscu otwieraly liste
wszystkich miast Niemiec borykajacych
sie z problemem bezdomnych mieszkancow.
Taka mala ciekawostka .
    • sloneczko1 Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 02.04.05, 08:50
      witaj--Braid---dziś nikt juz tego nie pamięta--dobre są takie przypomnienia
      chociaż niezbyt chlubne dla naszego miasta------ale to historia i nikt tego nie
      zmieni-------pozdrawiam
    • Gość: Ramon Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 02.04.05, 10:07
      Hallo Braid,
      jakie byly ferie?

      Sytuacje w Gieiwitz po odetnieciu wschodniej czesci OS trzeba widziec na tle
      polityki narodowosciowej Grazynskiego.
      To jego polityka wobec ludnosci przyznajacej sie do niemieckiej narodowosci
      (ca.30%) spowodowala ze duza czesc tych Slazakow przeszla na niemiecka strone
      OS.
      W latach 30-tych, na podstawie programow budowlanych, powstaly nowe osiedla
      pomiedzy Toster Str. i Tarnowtzer Str.
      O ile sie orietuje, to Ty te okolice dobrze znasz.
      • braid Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 04.04.05, 09:29
        Gość portalu: Ramon napisał(a):

        > Hallo Braid,
        > jakie byly ferie?
        >
        > Sytuacje w Gieiwitz po odetnieciu wschodniej czesci OS trzeba widziec na tle
        > polityki narodowosciowej Grazynskiego.
        > To jego polityka wobec ludnosci przyznajacej sie do niemieckiej narodowosci
        > (ca.30%) spowodowala ze duza czesc tych Slazakow przeszla na niemiecka strone
        > OS.
        > W latach 30-tych, na podstawie programow budowlanych, powstaly nowe osiedla
        > pomiedzy Toster Str. i Tarnowtzer Str.
        > O ile sie orietuje, to Ty te okolice dobrze znasz.

        Hallo Ramon,

        Ferie jak to ferie .... bardzo przyjemne ale za krotkie.

        Ja sobie podobnie tlumaczylem ta "nabrzmiala" sytuacje mieszkaniowa
        w Gliwicach tego okresu. Jako przemyslowe miasto przygraniczne musialo
        sie po plebiscytach i ustalaniu granic pojawic wielu "bezdomnych"
        Ciekawe czy podobnie bylo po Polskiej stronie?

        Osobiscie znam Slazakow ( juz bardzo starych) ktorzy mieszkali po Polskiej
        stronie a pracowali w kopalni po Niemieckiej stronie..
        i co dzien dojezdzali do pracy rowerem(!) . Spowodowane bylo to jedynie tym ze
        do kopalni gliwickiej bylo poprostu duzo blizej. Podobno na granicy nie bylo
        zadnych problemow z przekraczaniem. Zwlaszcza ze rodzina mieszkala po obu
        stronach granicy.


        > O ile sie orietuje, to Ty te okolice dobrze znasz.

        ???? wyjasnij mi prosze dokladniej to zdanie ;))))


        Sama wzmianke o barakach przytoczylem jako zwykla ciekawostke ..
        Prasowa wzmianka dowodzi jedynie ze kazde miasto mialo swoje
        klopoty ... a w slicznych domach na dzisiejszej ul.Zwyciestwa mieszkali
        nieliczni ;))) dzis wielu z lezka w oku widzi sie jako mieszkajacy wlasnie w
        jakiejs willi przed wojna ...
        Histori nie mozna ogladac jedynie przez rozowe okulary.
        • Gość: Ramon Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 04.04.05, 09:46
          Hallo Braid,
          Sytuacja po niemieckiej stronie nie byla prosta, poniewaz na nia mialy 3 glowne
          przyczyny wplyw:
          - kryzys gospodarczy,
          - 75 %-owe odciecie gospodarki GS,
          - naplyw ludnosci z wschodniej czesci GS,
          i nalezy nie zapomniec: polityka mieszkanowa panstwa pruskiego, ktora dopiero
          poprzez stwierdzenie budownictwa mieszkaniowego jako czesci polityki socjalnej
          zmienila sytucje diametralnie. Wtedy powstaly na szeroka skale splodzielnie
          mieszkaniowe, ktore rozpoczely budowe na szeroka skale.

          > O ile sie orietuje, to Ty te okolice dobrze znasz.
          >
          > ???? wyjasnij mi prosze dokladniej to zdanie ;))))
          kiedys pokazales tutaj na GF zdjecie Twojej szkoly, o ile se nie myle to
          znajdowala ona sie w "Beamten Siedlung" (dokladniej musze jeszcze poczytac)

          Wilhelmstr. i Siedlungi np. na Kozielskiej to dwa odrebne swiaty.
          • braid Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 04.04.05, 12:23
            Fakt....kiedys dajac linka do strony z albumem zdjec o Gliwicach
            zrobilem uwage ze jest tam tez zdjecie "mojej" szkoly podstawowej
            Ale to raczej nie okolice ul.Toszeckiej ( choc pewnie widziane z Poniszowic to
            juz moze sie tak wydawac)

            Masz jednak dobra pamiec ;))) Poprosilem o wyjasnienie ...bo pisales kiedys:
            " Czy my sie nie znamy" I pomyslelem ze kojarzysz mnie z jakas konkretna
            osoba.


            > znajdowala ona sie w "Beamten Siedlung" (dokladniej musze jeszcze poczytac)

            czy dzisiejsza ul. J. III Sobieskiego to kiedys "Beamten Siedlung" ?
            • Gość: Ramon Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 05.04.05, 07:53
              Sorry Braid, niestety wczoraj nie mialem mozliwosci odnalezienia informacji na
              temat budownictwa socjalnego w Glywicach, ale Aufgeschoben ist nicht Aufgehoben.
              • Gość: Ramon Re: Osiedle barakow przy ul. Toszeckej (1926-1936 IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 05.04.05, 21:27
                Hallo Braid,
                moje informacje mam z ksaszki pod tytulem "Die Architektur der Weimarer
                Republik in Oberschlesien"; Untertietel: "Ein Blick auf unbeachtete Bauwerke".
                Wydana poprzez Nikolaus Gussone i "Die Wohnungswirtschaft in Preussen" von Dr.
                med.Hirsiefer Preusischer Minister für Volkswohlfahrt. Ksaszka zostala wydana w
                1929 roku, to znaczy opisuje sytuacje "na swiezo".
                Obydwie ksaszki polecam, bo pomagaja zrozumienie sytuacji gospodarczej i
                politycznej w Republice Weimarskiej.
Pełna wersja