Komórki w gliwickich autobusach

16.06.05, 07:57
Tomasz Głogowski 15-06-2005 , ostatnia aktualizacja 15-06-2005 19:35

Gliwicki PKM postanowił zadbać o bezpieczeństwo pasażerów. Jeżeli w autobusie
poczujesz się źle, zostaniesz okradziony albo pobity, możesz zadzwonić po
pomoc ze służbowej komórki kierowcy

Henryk Szary, prezes gliwickiego PKM-u, nie ma żadnych wątpliwości, że akcja
jest słuszna. - Jesteśmy dla pasażerów - mówi prezes, który polecił, by
wszyscy kierowcy w przypadku sytuacji alarmowej udostępniali swoje służbowe
komórki pasażerom. Jeżeli zasłabniesz, zostaniesz okradziony czy zauważysz
wypadek, kierowca ma obowiązek użyczyć ci swojego telefonu, żebyś mógł wezwać
pomoc. - Nie wszyscy ludzie mają przecież przy sobie telefony komórkowe, a w
życiu różnie bywa. Kierowca nie zawsze widzi, że z tyłu pojazdu dzieje się coś
niedobrego albo że pasażer mdleje - dodaje prezes Szary.

Za kilka dni we wszystkich gliwickich autobusach, tuż nad głową kierowcy,
pojawią się specjalne plakaty informacyjne. Prezes Szary ma jednak z nimi
pewien kłopot. Zastanawia się, jak wytłumaczyć ludziom, że służbowa komórka
może być wykorzystana tylko i wyłącznie w sytuacjach kryzysowych. - Jak ktoś
dostanie zawału serca, a nie rozboli go głowa - tłumaczy Henryk Szary i
przestrzega: - Jeżeli ktoś boi się, że spóźni się do żony na obiad, to raczej
nie powinien prosić kierowcy o telefon.

Komórki mają być przede wszystkim dodatkową gwarancją bezpieczeństwa dla osób
starszych.

Pasażerom ten pomysł już się spodobał. Pani Zofia, emerytka, nie ma własnego
telefonu. Często za to podróżuje gliwickimi autobusami z centrum do Sośnicy,
gdzie opiekuje się chorą siostrą. Mówi, że teraz będzie czuła się w autobusie
jeszcze bezpieczniej. Jest pewna, że żaden z kierowców i tak nie odmówiłby
pomocy, bo parę razy widziała, jak wzywali karetkę do wypadku. - Ale teraz,
gdyby - nie daj Boże - coś mi się stało, to zaraz polecę do kierowcy - mówi. -
Albo jeszcze lepiej jak będę siadała tuż przy nim - dodaje.

Każdy ze 130 gliwickich autobusów wyposażony jest w służbową komórkę. Kierowcy
za ich pomocą informują dyspozytora o awarii, opóźnieniach i nieprzewidzianych
sytuacjach na drodze. PKM na utrzymanie służbowych komórek wydaje ok. 3 tys.
zł miesięcznie.
    • stasiek17 Re: Komórki w gliwickich autobusach 16.06.05, 09:14
      ciakawe o ile podniosą ceny biletów z powodu tych komórek, ktoś musi zapłacić za
      nie abonament :))
      • sss9 Re: Komórki w gliwickich autobusach 16.06.05, 09:21
        jako duża firma i z tą iloscią telefonów z pewnością dostali spory rabat.
      • Gość: iks Re: Komórki w gliwickich autobusach IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 16.06.05, 11:38
        Ceny biletów ustala KZK GOP, a nie przewoźnik, jakim jest PKM Gliwice, howgh!!
    • stasiek17 Re: Komórki w gliwickich autobusach 16.06.05, 09:26
      nie sądzę, te firmy nie rezygnują z przychodów, taniej im wyjdzie dać temu,
      który zamawia jakąś wypasioną komóre i rabacik
    • sss9 Re: Komórki w gliwickich autobusach 16.06.05, 09:34
      ale inicjatywa naprawdę dobra. nawet na niesfornego kierowcę można od razu z
      jego własnej komórki nadać do centrali. ; )
      • Gość: iks Re: Komórki w gliwickich autobusach IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 16.06.05, 11:36
        Ceny biletów ustala KZK GOP a nie przewoźnik, jakim jest PKM Gliwice, howgh!
Pełna wersja