Gość: pieczateczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 10:50 kto idzie 12.08.2005 na Annaberg? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sloneczko1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 27.07.05, 22:47 a z Sośnicowic nikt nie idzie? jakoś nie wierzę,to jest duża parafia---popytaj teraz na odpuście swoich znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
cytruska1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 12:47 z Sosnicowic to ja wiem kto idzie :) chodzilom i o dalsze okolice Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 12:56 Nigdy nie byłam na pielgrzymce....nieraz miałam ochotę , ale zabrakło silnej woli. ....ale chyba jeszcze się kiedyś wybiorę ... A Wam życzę szczęśliwego powrotu , no i upału mniejszego niż dziś. MyHa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 28.07.05, 13:43 myha1 napisała: > Nigdy nie byłam na pielgrzymce....nieraz miałam ochotę , ale zabrakło silnej > woli. > ....ale chyba jeszcze się kiedyś wybiorę ... > A Wam życzę szczęśliwego powrotu , no i upału mniejszego niż dziś. > > MyHa Hallo MyHa, jou nie wia jak to je dzisiej na tych pielgrzimkach, ale kejs we 60-tych to to bouy naprowdy przezycia. Autym to malo wto jechou - no ja bo uonych asz za tela niy bouo- wszyjscy modzi szli uod nous (25km)piechty ze ksyndzym ny pszodku. Jyno starsze ludzie co jusz na nogi niy poradzyli jechali na bryczce a niskorzi autym. My byli wtedy mode podciepy, to myani tak zawiela na te kszize po drodze niy paczeli, jak na dziouchy, kere sie ekstra na tyn dziyn wstafiyrowauy. Krotko przed Annabergym, jusz za Lejsnicom, to nom sie i dziouch uodechcialo, a przed nami boua jeszcze coukou szosyjou na Annaberg. Terous , po telu latach, wia czamu my couki czas zykali - to boua jakous mantra - niy myslalo sie uo blazach na nogach ni i pod gorka szuo sie leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 14:41 teraz pewnie niewiele sie zmieniło na tym pielgrzymowaniu... ale podziwiam ludzi pielgrzymujących ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 28.07.05, 15:52 myha1 napisała: > teraz pewnie niewiele sie zmieniło na tym pielgrzymowaniu... > ale podziwiam ludzi pielgrzymujących ... jest fajnou mozliwosc siebie juzas znejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 21:13 Gość portalu :Ramon napisał: Autym to malo wto jechou - no ja bo uonych asz za tela niy bouo- wszyjscy modzi szli uod nous (25km)piechty ze ksyndzym ny pszodku. Ja miałam jeszcze bliżej,ale nigdy nie szłam pieszo .Co roku jeżdziło się conajmniej dwa razy w roku, na odpust i w Święta Bożego Narodzenia ,Betlejkę zobaczyć. Ta 12 .o8 .z jakiej okazji ma być.Sierpień kojarzy mi się z pielgrzymkami do Czę stochowy.Właśnie jako nastolatka dwa razy uczestniczyłam w nich.Była to pierwsza pielgrzymka do Częstochowy z naszej miejscowości.Sama młodzież z całym ekwipunkiem na plecach,odcisków multum,ale atmosfera niezapomniana.Teraz jak widzę udających się pielgrzymów,to serce ściska.Co roku sobie obiecuję,że następnym razem i ja dołączę.Ale zawsze coś mi w paradę wchodzi;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 28.07.05, 21:27 Hallo Annak12, Jest zejs napewno uo wiela modszou od mie, bo w latach 60 zoudyn z naszyj okolicy nigdy niy szou do Czynstochowy na pielgrzimka. Mozno bestosz, ze to bouo wtedy bardzo daleko i po druge dla naszych rodzicow to te miasto lezalu kajs za granicom we Polsce. Ludzie orientowali sie wtedy jeszcze na zachod a na pielgrzimki sie uod nos do Studzionki i na Annaberg chodziouo. Nazwa "Gora Sw. Anny" slyszalo sie jyno we szkole, w doma goudalo sie zawdy Annaberg. Minolo jedne pokolynie od tamtych czasow, a Slonsk sie doszczyntnie zmiyniou. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 21:44 Hallo Ramon Trochę młodsza jestem:)),do Studzionki miałam parę kroków,czasami codziennie do żródełka się po wodę chodziło (nie działała jak wiagra). A do Częstochowy zaczęliśmy chodzić w drugiej połowie lat 70. Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 21:53 może dlatego nie byłam nigdy na pelgrzymce , że nie lubię tłumów i ścisku...a mieszkałam niedaleko Częstochowy. Lubię tam jechać , ale nie w okresie pielgrzymek....wolę spokój i zadumę w takich miejscach. Wtedy można pomyśleć i na nowo sie odnależć jak pisał Ramon. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 22:05 z naszych okolic chodzi sie i na Anaberg i do Częstochowy,na Anaberg od 12 do 15 sierpnia i jest to święto Wniebowzięcia,,tak prawdę mówiąc to nastała moda na Częstochowę,ale Anaberg jest bliższa naszemu sercu i dziwię się trochę Annie ,że nie wie o pielgrzymkach do św.Anny ,tym bardziej ,że przechodzą przez Studzionkę,pamiętam jeszcze pielgrzymki które odbywały się furmankami,pięknie przystrojonymi,a spało się wspólnie (oczywiście osobno kobiety i dzieci,a osobno mężczyźni), Ramonie--pamiętasz to?i droga do Poręby,i Stacje,i główne obchody w sobotę? Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 22:18 sloneczko1 napisała: > z naszych okolic chodzi sie i na Anaberg i do Częstochowy,na Anaberg od 12 do 1 > 5 > sierpnia i jest to święto Wniebowzięcia,,tak prawdę mówiąc to nastała moda na > Częstochowę,ale Anaberg jest bliższa naszemu sercu i dziwię się trochę Annie ,ż > e > nie wie o pielgrzymkach do św.Anny ,tym bardziej ,że przechodzą przez > Studzionkę,pamiętam jeszcze pielgrzymki które odbywały się furmankami,pięknie > przystrojonymi,a spało się wspólnie (oczywiście osobno kobiety i dzieci,a osobn > o Ja też pamiętam jeszcze te pielgrzymki ,które odbywały się furmankami,były też specjalne pielgrzymki dla mężczyzn ,Ale w tych sierpniowych chyba nie brałam udziału.A jakie święto jest 15. 08.to ja wiem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: witam słoneczko 28.07.05, 22:31 sloneczko1 napisała: > chyba Cię nie uraziłam ;) Nie.Chyba,że zamierzałaś;))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Anno 28.07.05, 22:34 nigdy nie miałam zamiaru kogokolwiek obrazić--może niekiedy palnę jakąs gafę ale bez złych intencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 28.07.05, 22:19 sloneczko1 napisała: > z naszych okolic chodzi sie i na Anaberg i do Częstochowy,na Anaberg od 12 do 1 > 5 > sierpnia i jest to święto Wniebowzięcia,,tak prawdę mówiąc to nastała moda na > Częstochowę,ale Anaberg jest bliższa naszemu sercu i dziwię się trochę Annie ,ż e nie wie o pielgrzymkach do św.Anny ,tym bardziej ,że przechodzą przez > Studzionkę,pamiętam jeszcze pielgrzymki które odbywały się furmankami,pięknie > przystrojonymi,a spało się wspólnie (oczywiście osobno kobiety i dzieci,a osobn o mężczyźni), Ramonie--pamiętasz to?i droga do Poręby,i Stacje,i główne obchody sobotę? Dziouch jak to zapomniec:-) Kazdou parafija miala jakis dom w kerym na gorze na strohsackach podzielone na chopow i kobiyty sie spauo. W "nasym" domu tobola ta gora jyno scianom z desek podzielonou a w tych deskach jusz bolo tela dzur bez kere my mode podciepy na babskou strona filowali. Dlo mie i mojego kolegi Jouzla bouo to blak cojs nowego no i ciekawego - musza dodac, ze Joza je dzisiej ksiyndzym - a koscielny jyno lotou pomiyndz nami i nom laczym walou, ale mu to zoudyn za zle niybrou. Disiej zdouwo mi sie ze te dziury we tych deskach to mozno i same braciszki s annabergu wyborowali;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: witaj Ramon 28.07.05, 22:26 to były piękne dni,dni naszej młodości i miło jest do nich wracać Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: witaj Myho 28.07.05, 22:33 byłam juz parę razy w Częstochowie i muszę przyznać,że nigdy nie trafiłam tak żeby było tam mało ludzi,spotykałam pielgrzymki i wycieczki z różnych stron Polski i zzagranicy,być może kiedyś mi się uda trafić na spokojniejszy dzień bez tłumów--pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Myho 28.07.05, 22:35 stróżak to jest siennik--materac wypchany słomą albo sianem Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Myho 28.07.05, 22:38 sloneczko1 napisała: > stróżak to jest siennik--materac wypchany słomą albo sianem dzieki słoneczko, nie rozumiem wszystkiego po śląsku , stad moje pytanie . ...ale byłam prawie blisko , tez sianko :)) Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 28.07.05, 22:31 Gość portalu: Ramon napisał(a): Dziouch jak to zapomniec:-) > Kazdou parafija miala jakis dom w kerym na gorze na strohsackach podzielone na > chopow i kobiyty sie spauo. W "nasym" domu tobola ta gora jyno scianom z desek > podzielonou a w tych deskach jusz bolo tela dzur bez kere my mode podciepy na > babskou strona filowali. Dlo mie i mojego kolegi Jouzla bouo to blak cojs > nowego no i ciekawego - musza dodac, ze Joza je dzisiej ksiyndzym - a > koscielny jyno lotou pomiyndz nami i nom laczym walou, ale mu to zoudyn za zle > niybrou. Disiej zdouwo mi sie ze te dziury we tych deskach to mozno i same > braciszki s annabergu wyborowali;-) Ramon ...Ty , Ty ...musiałeś być niezłe ziółko :))) a co to jest za słowo "strohsackach"?...chodzi o siano? Odpowiedz Link Zgłoś
zabanowany_hanys_hans Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 29.07.05, 19:24 myha1 napisała: > a co to jest za słowo "strohsackach"?...chodzi o siano? > Stroh to je suooma a Sack pisze sie worek a czyto miech! Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 29.07.05, 20:28 dzięki Hanys...a Ty dostałeś od Admina dożywocie ? ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? IP: *.range81-153.btcentralplus.com 30.07.05, 01:49 Bardzo wazny jest trening przed taka pielgrzymka. Osobiscie trenuje caly rok,raz w miesiacu.Potem testy robie.Ostatni, na wakacjach w Japoni.Sami zobaczcie www.m90.org/view_image.php?image_id=6728 Dojde jako na Anaberg jako jeden z pierwszych,abo? Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Gliwice-Annaberg. Kto idzie? 08.08.05, 17:49 Parafia Wszystkich Św.organizuje kolejną pieszą pielgrzymkę na Górę Św. Anny.Pątnicy wyruszą 12 sierpnia. Po dojściu do celu, gliwiccy pielgrzymi codziennie będą spotykać się na wspólnej modlitwie. Wspólnie będą uczestniczyć we wszystkich uroczystościach Wniebowzięcia, a niedzielę wieczorem przygotują pożegnalne ognisko. Do Gliwic wrócą w poniedziałek wieczorem. Organizatorzy dopięli wszystko na ostatni guzik. Zorganizowali transport dużych plecaków, postarali się o ciepłą zupę w trasie i noclegi w domu pielgrzyma.Mieszkańcy Gliwic od bardzo dawna udają się na Górę św. Anny. Corocznie w pielgrzymce bierze udział ok. 100 mieszkańców. Przeważają parafianie kościoła Wszystkich świętych, ale są też ludzie z Brzezinki czy Starych Gliwic. Wszyscy, którzy zdecydują się na „rekolekcje w drodze” koniecznie muszą zabrać ze sobą śpiwór oraz jedzenie na drogę i pobyt. Przyda się też plecak do którego można spakować różaniec, „Drogę do nieba”, kubek na zupę, płaszcz przeciwdeszczowy i ok. 30 złotych na opłaty. Duże bagaże zabierze specjalnie zamówiony bus. Organizatorzy przyjmą wszystkich chętnych. Szczegółowye informacje można uzyskać w parafii Wszystkich Świętych pod numerem tel. 230-83-48." Odpowiednie obuwie zakładamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 09.08.05, 18:39 A cesta dalyj ku przodkowi Keis wylys cza nom, zamknonc wrota Toc ponc juz spiywo, mierzy droga Tak jo tysz swoje nuciou byda A sztima samo sie richtuje Jo leca juzas bez szczewikow Na trowie ino konsek siedna I piykne byda miou na oku A obok piykne cicho slimto Posuchei konsek, smol gupoty Na piyknym swiecie piykne boiki Tam ktosik dudro spiywokowi A niych dudro i fandzoli Na koniec przeca stonie mit Szczewiki syjmie, ciepnie wek I bydzie tyrou z nami Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 09.08.05, 20:08 "Corocznie w pielgrzymce bierze udział ok. 100 mieszkańców. Przeważają parafianie kościoła Wszystkich świętych, ale są też ludzie z Brzezinki czy Starych Gliwic." Oj to bardzo mauo , przez powiat gliwicki idzie tkzw. GLIWICKOU DROGA, mozna nia ale czasami tylko pieszo isc , ona idzie tez poprzez lasy, do Sw.Anny. Na zakrecie w Kleszczowie nie skrecac do Rudna tylko prosto walic w strona stacji kolejowej w Taciszowie, ale nie skrecic do stacji tylko dalej prosto miedzy Plawniowicami a Rudnem przez las prosto kolo boiska w Rudzincu, kolo Wydzierowa, na Niezdrowice, Ujazd i dali do sw.Anny ! Za moich czasow szlo moze 500 ludzi, ale prawie same chopy ! Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 10.08.05, 15:38 A kto ma teraz chodzić Ballest.Ślązaki wyemigrowali(oprócz tych 100) ,a innym (czytaj "gorolom";)) ) się nie chce.Pozatym jak tak dobrze znasz droge ,to trzeba przyjechać i poprowadzić.Proponuję tylko ominąć Ujazd i bezpośrednio lasem z Niezdrowic kierować się na Sławięcice.Jeszcze możesz zdąrzyć:)) Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 10.08.05, 16:16 Wiysz o tym, ze Ty Recht, to je ta starou GLIWICKOU DROGA ! Mosz recht, z NIEZDROWIC direkt do Slawiyncic! Recht Tysz mosz, ze napewno malo Goroli ta tradycja interesuje, choc to bardzo straou tradycja, ktora zastepuje wlasnie pielgrzymka do Czynstochow. Zresztom Czynstochowa tysz Slonzok zafundowou ! Odpowiedz Link Zgłoś
myha1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 10.08.05, 17:47 ballest napisała: > Wiysz o tym, ze Ty Recht, to je ta starou GLIWICKOU DROGA ! > Mosz recht, z NIEZDROWIC direkt do Slawiyncic! > Recht Tysz mosz, ze napewno malo Goroli ta tradycja interesuje, choc to bardzo > straou tradycja, ktora zastepuje wlasnie pielgrzymka do Czynstochow. > Zresztom Czynstochowa tysz Slonzok zafundowou ! Gorole jednak chodzą do 'częstochow" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 10.08.05, 18:11 przed godziną minęłam pielgrzymkę która kierowała się w stronę Sw.Anny,sama młodzież,starszych tylko paru zobaczyłam,jak widzi się tych pełnych zapału i poświęcenia młodych ludzi to serce rośnie-----gdyby tak dużo naszej młodzieży nie musiało wyjechać za pracą....... Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 10.08.05, 18:23 Młodzież wakacje ma ,a jest to dla nich też poza duchowym doznaniem ,przygoda. A z urlopami to różnie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re:Wierni z Gliwic pielgrzymują na Górę św. Anny 11.08.05, 09:56 kai 10-08-2005 , ostatnia aktualizacja 10-08-2005 21:24 Kilkudziesięciu pątników z Gliwic wyruszy jutro po raz 238. na Ślubowaną Pieszą Pielgrzymkę na Górę św. Anny. 50 kilometrów przejdą w jeden dzień. - Jak na jeden dzień to duży dystans, ale pielgrzymując w grupie, zupełnie nie odczuwa się tych kilometrów, choć nogi i wszystkie mięśnie oczywiście bolą. W naszej pielgrzymce idą całe rodziny - mówi Waldemar Piela, wieloletni przewodnik pielgrzymki. Tegoroczna poświęcona będzie pamięci Jana Pawła II, a głównym hasłem pielgrzymkowych konferencji i dyskusji będzie jego biskupie i papieskie zawołanie "Totus Tuus". Na Górze św. Anny pielgrzymi uczestniczyć będą w kalwaryjskich obchodach Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Do Gliwic również powrócą pieszo. Także jutro na Górę św. Anny wyruszą wierni z gliwickiej dzielnicy Sośnica. Zapisy na pielgrzymkę przyjmowane będą 11 sierpnia w kaplicy św. Jadwigi przy kościele Wszystkich Świętych od godz. 18.30 oraz od godz. 17 w domu katechetycznym przy kościele Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych w Sośnicy. cz. jasz Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: Sosnicowice-Annaberg. Kto idzie? 11.08.05, 15:50 jak bydziecie szli to paczcie pod nogi, a mozno udo wom sie to tysz znonsc - autyntyczne zdjyncie! silverado.blox.pl/resource/czacha.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband :)) 15.08.05, 10:03 88 lat temu, 10 sierpnia 1917 r., podczas pielgrzymki do Piekar, miało miejsce zajście bardzo nieprzyzwoite. A wszystko z powodu deszczu i podniesionej kiecki. Mieszkające w Michałkowicach Agnieszka Matejczykowa i Roźla Kapuścikowa wybrały się z pielgrzymką do Piekar. W drodze zaczął jednak padać deszcz, a w Szarleju, to już lało jak z cebra. Kobiety podniosły więc kiecki i odziały się nimi, chcąc czepce, jakle i fartuchy od zmoknięcia ochronić. Ale Kapuścikowa razem z kiecką, podniosła też spódnicę i koszulę. Szła dalej śpiewając nabożnie i dopiero przed Piekarami, jak wiatr zaczął zacinać, poczuła od tyłu dziwny chłód. Szybko spuściła kiecki i zagniewana spytała towarzyszkę, czemu ją nie opamiętała. Ta zaś odpowiedziała jej z wesołością: Jo myślała, że oni ślubowali tak iść do Piekor, tożech sie łodezwać niy śmiała. a jake przigody bouy w tym roku? Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: :)) 15.08.05, 10:51 Laband napisał: <a jake przigody bouy w tym roku?> Zawsze coś wesołego się zdarzy.W czasie mojej do Częstochowy,naszego wikarego ucho strasznie zaczęło boleć.Koleżanka,a ona to była przezorna ,miała czopki przeciwbólowe ,to i dała.Rano wikary dalej z miną nieszczęśnika,ucho jak bolało tak jeszcze mocniej mu dokucza.Dopiero jak powiedział, że włożył sobie ten czopek do ucha ,to jeden wielki rechot był. Biedny nie wiedział ,z czego się śmiejemy.Potem wystarczyło tylko hasło "ucho" i nam wszelkie odciskowe bolesci przechodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: :)) 15.08.05, 11:34 Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci, pewien ksiądz poradził, aby poszło z pielgrzymką do Częstochowy zapalić świecę przed cudownym obrazem. Minęło z górą dziesięć lat i ksiądz znowu zawitał do ich domu - tym razem pełnego dzieci! Kiedy zapytał ich o rodziców, odpowiedziały: - Poszli zgasić świecę do Częstochowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: :)) 15.08.05, 11:40 annak12 napisała: > Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci, pewien ksiądz poradził, > aby poszło z pielgrzymką do Częstochowy zapalić świecę przed cudownym obrazem. > Minęło z górą dziesięć lat i ksiądz znowu zawitał do ich domu - tym razem > pełnego dzieci! Kiedy zapytał ich o rodziców, odpowiedziały: > - Poszli zgasić świecę do Częstochowy. > > od tamtej pory znowu są bezdzietni - sąd odebrał im prawa rodzicielskie za brak należytej opieki nad potomstwem, a dzieci zmarnowały się w publicznych domach dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: :)) 15.08.05, 11:51 sss9 napisał: od tamtej pory znowu są bezdzietni - sąd odebrał im prawa rodzicielskie za brak > należytej opieki nad potomstwem, a dzieci zmarnowały się w publicznych domach > dziecka. Faktycznie biedne te dzieci ,nie zaznały szczęscia rodzinnego,ani nikt ich nie nauczył kultury.Potem wyrastają na takich osobników! Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: :)) 15.08.05, 11:57 annak12 napisała: > sss9 napisał: > > od tamtej pory znowu są bezdzietni - sąd odebrał im prawa rodzicielskie za bra > k > > należytej opieki nad potomstwem, a dzieci zmarnowały się w publicznych do > mach > > dziecka. > > Faktycznie biedne te dzieci ,nie zaznały szczęscia rodzinnego,ani nikt ich nie > > nauczył kultury.Potem wyrastają na takich osobników! > to twoja historia, smutna... Odpowiedz Link Zgłoś
annak12 Re: :)) 15.08.05, 12:11 sss9 napisał: < to twoja historia, smutna...> No cóż ,najlepiej przypisać komuś .Swojego "podwórka" się nie widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko1 Anno 15.08.05, 13:56 bo to jest tak: wszedł facet do windy ,patrzy... a tam schody...po co mu ten rower?? i tak nie umie czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
szwager_ze_laband Re: :)) 15.08.05, 12:03 annak12 napisała: > Laband napisał: > <a jake przigody bouy w tym roku?> > > Zawsze coś wesołego się zdarzy.W czasie mojej do Częstochowy,naszego wikarego > ucho strasznie zaczęło boleć.Koleżanka,a ona to była przezorna ,miała czopki > przeciwbólowe ,to i dała.Rano wikary dalej z miną nieszczęśnika,ucho jak bolało > > tak jeszcze mocniej mu dokucza.Dopiero jak powiedział, że włożył sobie ten > czopek do ucha ,to jeden wielki rechot był. Biedny nie wiedział ,z czego się > śmiejemy.Potem wystarczyło tylko hasło "ucho" i nam wszelkie odciskowe bolesci > przechodziły. > > > To bouo SUPER!, downoch sie tak niy usmiou :))) ale przipomniauo mi sie cos podobnego z mouim kumplym, ino ze tyn pierdoua uyknou tycz czopek - :D Odpowiedz Link Zgłoś