Dodaj do ulubionych

Byla Rita, albo nie byla?

14.08.05, 19:40
Pisala, obiecywala, ale czy byla o to jest pytanie !
Mysle, ze Plawniowice odwiedzila?
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 14.08.05, 19:51
      Była, była , dojechala, jest pod wrażeniem, mnóstwo przygód
      - po pierwsze juz pod bramka płatnej autostrady , przypomnialam sobie , ż enie
      wziełam dowadu rejestracyjnego samochodu - dylemat, wracać , nie wraca ?
      A poniewaz byłam zablokowana z tyłu samochodzami wiec ryzykkwizyk ;)))
      Pojechałam, ale tak jestem padneta, że jutro opowiem.
      W Plawniowicach nie byłam, bo niestety prawdziwego Ślązaka nie spotkałam, ktory
      by umiał mnie wykierować , ale Rynek Gliwicki był mój ;))))
      Dalej - pamiętacie ten watek Turysty - Która jest godzina ? - dokladnie tą
      trasę zrobiłam - ale heca, sama sobie wypowiedziałam tą wycieczkę, a że duzo
      gadania to musze koniecznie umówić się na jutro.
      Tymczasem - uciekam
      pozdrawiam
            • rita100 Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 14.08.05, 20:34
              oj, duzo , duzo :)
              Wiecie , ze Empik na Rynku w niedziele jest zamkniety ? - to szok , w Krakowie
              w tym czasie zmieścić sie w sklepie nie można - czy u Was sie nie czyta
              ksiazek ?

              haha - musze to powiedziec , pod parasolkami na rynku spotkalam strego Ślązaka
              ze swoją frelka i przy piwie opowiadali o historii wojny - ja byłam obok ich
              stolika i naprawdę nie mogłam sie opanowac , by z nimi porozmawiać i
              rozmowialam :) Ale to już opowiadanie.... ho, ho

              Rozmawiałam tez z gospodynią w zagrodzie w Chudowie - i pytam się Pani - co tam
              sie dzieje, że nie można dojechac , a ona - wie pani, oni tam się potyczki
              robią i bawią sie w rycerzyków hahaha - pytam się a można tam cos kupic na
              pamiatkę , a pani odpowiada - chlebuś świeży, chlepbuś wypieczony ;)
              Ale naprawde , nie żałuję tej drogi i tego pedału nacisnietego do 1500 na
              kilometr, żadnego stachu, prościutka droga , dojechałam do Rudy Śląskiej skąd
              zaczeło się godzine kluczenie do Gliwic - o tym po tym - dobranoc
              Bonbon - chyba widziałam te lasy spalone po drodze - czy to nie na takim
              wzgórku ? Nie widziałam azumutu po którym liczyłam - że poznam Gliwice - czyli
              wieży transmisyjnej czy jak jej tam = naprawdę już padam, dobranoc
                  • rita100 Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 15.08.05, 20:36
                    No więc z tej Rudy Śląskiej nie mogłam wyjechać, krążyłam, ąz znalazłam
                    kierunkowskaz na Gliwice i wyjechałam na drogę gdzie odbywał się bardzo długi
                    remont i była tylko jednopasmówka czynna. Przy wieździe na tą jednopasmówkę
                    siedział na krzesełku sobie pan i kierował ruchem, więc zrobił sie koreczek ,
                    by przepuszczać z przeciwka nadjeżdzające auta. Jak już sie jedzie tą
                    jednopasmówką to nie można się zatrzymać, a chciałam się zatrzymać przy takim
                    strym cienym drewnianym kościółku po prawej stronie. Niestety dopiero można
                    było się zatrzymać przy Karczmie - Rajcula - właściwie to prawie wszyscy się
                    tam zatrzymywali bo efektowna - tak inna dach zrobiony ze strzechy i w około
                    piękne nowo posadzone roślinki , pełno sztycznych wodospadzików i strumyków.
                    Porobiłam zdjecia, weszłam do Karczmy i poprosiłam o menu. Nic , a nic w gwarze
                    śląskiej, żadnych takich ciekawostek , jedynie w jezyku polskim cała karta.
                    Ponieważ nie poczułam ślaskości tylko biznes odjechałam.
                    Do Gliwic wjeżdza się koszmarną ulicą, stara domy i stare kamienice, zaniedbane
                    choć piękne i na dodatek przejechałam całą ulicę i nie znalazłam jej nazwy,
                    gdzieś przy wysiłku odszyfrowałam , że to chyba Pszczyńska - niesamowicie
                    zaniedbana. Po za tym dobrze wspomniano, że nie ma nazw ulic, kierunkowskazów
                    gdzie jedziemy w jaką ulicę wjeżdzamy. Krązyłam, aż wreszcie zapytałam się
                    gdzie jest ulica Zwycięstwa ? Wskazano mi i znów zaczeło sie krązenie , bo tu
                    można wjechać , tam nie można i tak dotarłam do Dworca Gównego, zaparkowałam
                    przy jakimś Centrum Handlowym gdzie był zegar i spojrzałam, że godzina 17.00.
                    To przez ten Chudów , gdzie zablokowano mnie na tych targach średniowiecznych.
                    Idę sobie tą ulicą Zwycięstwa w górę i podziwiam , bo jest co - tu naprawdę
                    nie ma co narzekać, macie wspaniałe, bardzo ozdobne kamienice, ciekawe i
                    zwracają uwagę turystów. Doszlam do Rynku, a tu zaskoczenie - równiez piękny,
                    robi wrażenie. Ja to odrazu lecę do księgarni Empiku, idę taka pewna, że
                    otwarty, a tu walcze z drzwiami. W żaden sposób się nie chcą otwietać , teren
                    martwy, ludzie patrzą na mnie com taka energiczna, ale naprawdę nie uwierzyłam,
                    że w taki dzień kiedy jest ruch w okolicy księgarnia może być zamknięta.
                    Poddałam się i patrze pod Arkadami kupę kamieni , kostki takiej, zaczełam
                    przebierać i wybierać kamień, a wiem , wiem jak mnie obserwowali bo Gliwiczanie
                    myśleli, ż epewnie tym kamieniem walnę w szybę ze złości ;))) Ale nie, ja
                    zbieram kamienie z wycieczek i ta kosteczka sama mi wpadła do ręki. Więc z tą
                    kostką na szczęście wędrowałam po Rynku.
                    pisze dalej...
                    cdn
                      • rita100 Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 15.08.05, 22:18
                        Gość portalu: bonbon napisał(a):

                        > Pszczyńska swego czasu uroczą ulicą byla.
                        > No ale czekamy niecierpliwie na dalsze wrażenia Rity.

                        Musiala być piekna, bo domy sa ładne tylko pierońsko zaniedbane, a przeciez
                        dużo samochodów tamtędy przejeżdza - moze jakieś myto za przejazd na renowacje
                        kamienic ? ;)
                    • rita100 Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 15.08.05, 21:02
                      Naprawdę Rynek jest piekny , parasolek w sam raz, miejsce na spacery są,
                      fontana cudowna, Ratusz ciekawy, zegar na górze wybijał godzinę , a gdzies tam
                      pod parasolką słysze jak jedna osoba do drugiej się pyta , czy u was też hejnał
                      grają ? Nie dosłyszałam odpowiedzi, ale i hejnalisty nie widziałam ;)))
                      Kurcze , jestem pod wrażeniem Gliwic, te kamienice dają ogromny urok, a tak
                      mnie jedna zachwyciła , ze musiałam sobie siąść w tej greckiej restauracji pod
                      parasolka i coś zamówić. Kosteczkę z Rynku w Gliwicach położyłam godnie i
                      wielkimi honorami na stoliczku i zamawiam. Ta kamienica to niebieściutka,
                      błękitna z białym ma kolor - bardzo delikatna, ale też najbardziej wyróznia się
                      wśród reszty. Kiedy tak sobie wcinałam frytki i coś tam jeszcze, obok mnie ,
                      przy osobnym stoliczku siedział Pan z Panią i rozprawiali dość głośno. Tak ,
                      Pan opowiadał Pani jak to w wojnie było , jak cięzko , jak jego ojciec
                      przetrwał i co musiał zrobić żeby przetrwać ale nic nie rozumiałam, dochodzilo
                      co mnie co drugie zdanie. Więc opóściłam swoje jedzenie i podeszłam do Państwa
                      pytając się czy są z Gliwic ? Okazuje się , że nie , przyjechali z Zabrza i
                      wiesz co Laband - zamiast się dopytać o historii Pana ojca ,zaczelam mowić o
                      Gliwicach i wyszlo na to , że to ja ich informowałam o histori Gliwic ;))))))))
                      Całkowicie zmieniły sie role i nic się nie dowiedziałam, tyle tylko , że Pan
                      był przeciwko Autonomi Śląska tylko dlatego , że Ślask nie ma Armii :) Pózno
                      się zdobilo, ale żałuję , że role nasze sie odwróciły i to ja opowiadałam,
                      zamiast oni mnie. Przegapiłam sprawę , mając obok takie zródło wiedzy.
                      Sluchajcie , żadnej śląskości nie znalazłam, kompletnie nic, żadnej gwary - no
                      moze akcent. Tak , że Rynek jest jaki jest, a powinien mieć jakąś swojskość ,
                      jakiś regionalizm i który wszyscy prawie walczą, a tak piękny, piękny ale bez
                      duszy. Nic nie było , co by turystów zatrzymalo , ściągło, zachęciło, a była to
                      sobota - choćby osoba grająca na sprzypkach, coś za co mozna by wrzucic monetę
                      z zachwytu za artyzm. W Krakowie jest Biała Dama, Stańczyk , nawet Kopernik i
                      inni. Liczyłam , ze choć Utopka znajde i wrzucę monetę na flaszeczkę i
                      fajeczkę ;)))A taki powinien być własnie artysta w Rynku nawet na etacie Urzędu
                      Miasta. I jeszcze jedno, pod Arkadami , kiedy wszystko zamkniete jest pusto,
                      czy nie mogliby choć na ten okres umieścić kwiaciarki tylko wyrzucic je aż pod
                      Dworzec ?
                      Przepraszam , która jest godzina ? ;)))))))
                      Dzięki Wam zrobilam sobie wycieczkę, której nigdy bym nie zrobiła.
                      dziękuję
                      • szwager_ze_laband Re: Byla , albo nie byla-o to je pytanie ? 15.08.05, 21:21
                        Rita, chiouech juz przedtym isc nynac, ale jak uwidziouech ize je zes na forum
                        to soe jeszcze tysz ostouech. I wiysz co Ci powiym, powiym ci ize widziauas to
                        wszysko moimi oczami, gynau tak samo widza to jak przijyzdzom teroski do Glywic,
                        i niy pomylouas sie w niczym, i wszyske reakcje i odczucia mosz take jak i jo.
                        Jak jo by to opisywou to dodou bych ino od sia, ize zol mi tego co sie
                        straciouo, i mom pieronowe nerwy ize tak sie dzieje. Raduje mie ale ze ktos kto
                        Glwice piyrszy roz widzi tak samo je odbiryo jak jo Slonzok z krwi i kosci.

                        Przi tym jak opowiadaus slonzokowi, zamiast on Ciebie, to sie usmiouech
                        nojlepiyj, a jak godaus o tyj kostce, to mi sie przipomniauo, ize juzas
                        zapomniouch se wzionc ze Slonska konska wyngla na pamiontka ....

                        Piyknie Ci Dziynkuja za tak fajnie opowiedziyne wrazynia :)))

                        Szwager ze Laband
                        • szwager_ze_laband ps 15.08.05, 21:27
                          keby na ratuszu codziynnie aby roz o dwanostyj grou kurant "Jak jo jechou do
                          Glywic", to juz by bou i klimat i atrakcja - tako drobnostka, a dalyj
                          "Gliwiczanie" niy poradzom sie do tego przemoc, to co godac o reszcie ....


                          smutno teraz sie zrobiouo, ale tako je prowda ...
                          • ballest Rita bo w Plawniowicach nie bouas ! 15.08.05, 21:50
                            Gliwice to miasto kaj se nie godou, tylko mowi, takou je roznica do innych
                            miast slonskich !
                            To uech zawsze tu pisou, a ze dzisiej w 90% tylko gorolskou godka slyszysz to
                            innou sprawa, bo nasze slonzoki tysz dzisiej po gorolsku przeciskajom!
                            • rita100 Re: Rita bo w Plawniowicach nie bouas ! 15.08.05, 22:12
                              Ale wiecie co, jedno mnie mile zaskoczylo, że jeździ u Was tramwaj, był to nr1
                              i chyba czerwony, bo w niektórych miastach zostały zlikwidowane, a tramwaj
                              jednak daje urok. Dalej, wydaje mi sie , że wiekszą śląskość mozna znaleź w
                              Rudzie Śląskiej, tam znalazłam stare domy z czerwonej cegly ale zadbane i
                              niesamowicie świadcza o śląskośc, bo przeciez domy z czerwonych cegieł były
                              symbolem.
                              Tak Panowie - prawda taka, ze myslałam, że znajdę tą sląskość, że usłusze przy
                              piwie tą gwarę śląską i te klimaty, a tu calkowite zaskoczenie. Może kiedy
                              pojade do zespłu palaców Balllestram to znajdę klimaty. Tylko tam musze z kimś
                              jechac , bo jednak samej głupio jest zwiedzać nie rozmawiając.
                              I jeszcze jedno - proponuję, by choć dorozka czy nawet meleks stał na Rynku, by
                              można wsiść i objechać miasto, ktore dalej napewno jest ciekawe. Wydaje mi się,
                              że jechałam równiez kolo Teatru Wiktoria, ktory czeka na swój remont - z
                              zewnątrz jest nawet ładny i budowla ciekawa.
                              Laband i Ballest - nie jestem pewna czy ludzie wiedza nawet jak nazywała się
                              dawniej ulica Zwycięstwa ? Kiedy się zapytalam - osoba nie wiedziala.
                              Mogę powiedzieć , że jedynie śląskośc czuje się na forum. Kiedy Was nie
                              będzie ....to nie kończe.
                              Jadąc już z Gliwic do Krakowa, widziałam rzekę Klodnicę i stawy i lasy - po
                              prawej stronie i pomyślałam , że tu mogłabym jeszcze znaleź krainę Utopców.
                              Były po lewej stronie haldy i na nich pojedyncze drzewa - wyglądały jak spalone
                              lasy z daleka.
                              Rynek Gliwicki chce być światowy, chce żyć - tylko , że nie samymi kawiarenkami
                              będzie żył. Jedyna szansa to odrodzenie w tradycji i regionalności.
                              Cieszy mnie , że nie jestem odosobniona w tym mysleniu. Nic innego nie możemy
                              zrobić jak sobie pogadać.
              • sss9 Re: Była , albo nie była - oto jest pytanie ! 18.08.05, 09:37
                oh ! nie wiedzieliśmy, że sklepy są zamknięte w dni świąteczne, naprawdę ?! nie,
                nie czyta się książek w Giwicach, ale tylko w niedzielę. to oczywiste, skoro
                EMPiK jest zamknięty w tym dniu. co innego w Krakowie, tam czyta się w
                niedzielę, bo tamtejszy EMPiK jest w przeciwieństwie do gliwickiego - Megastorem
                czynnym cały tydzień.
                gratuluję pedału wciśniętego do 1500/km, cokolwiek to znaczy...
                szkoda jednak, że rita nie widziała "azymutu" jakim jest "wieża transmisyjna,
                czy jak jej tam", choć kiedyś wiedziała bardzo wiele o Radiostacji gliwickiej.
                może wtedy trafiłaby naprawdę do Gliwic ?
                gratuluję także rozwiązania "enigmy" - odszyfrowanie nazwy ulicy Pszczyńskiej -
                "koszmarnej, ale pięknej", to zaiste wyczyn - zwłaszcza, że nie jest opisana (?)!
                aż dziw, że wogóle trafiła do miasta. koniec języka za przewodnika ? nie wiem
                jak można niezauważyć "ulicowskazów", które jednak w mieście są ! to chyba wina
                wspomnianego już pedału (1500/km).
                jeśli zaparkowała, to albo przy dworcu PKP (jest zegar), albo przy C.H. (GCH-nie
                ma zegara).
                przed księgarnią EMPiK "teren martwy", a jednak "ludzie patrzą" na energiczną
                panią. i ta "kupa kamieni" - pół metra kwadratowego niekompletnej kostki -
                (pewnie jest więcej takich "turystów pamiątkarzy"). : )
                musiała mieć nieliche szczęście usłyszeć jak ratuszowy zegar wybija godzinę, na
                ogół z trudnością się przebija przez hałas rozmów w ogródkach piwnych, ale za
                chwilę okaże się, że znowu było pusto...
                jak się siedzi w "greckiej knajpie" (bardzo duży cudzysłów), to chyba trudno
                oczekiwać kuchni śląskiej ? albo się mylę...
                pieniążek, to można wrzucić do fontanny, ale tak daleko rita chyba
                niedospacerowała po tym ogromnym terenie rynkowym... : ))
                kwiaciarki pod dworcem ? : )))
                mim, skrzypek, czy inni naciągacze z kiepskim repertuarem ? bywają, tylko chyba
                są lekko zniechęceni "oszczędnością" turystów, a tego dnia dostali cynk o z
                natury oszczędnych "ślązakach po latach" i krakowiance jednej...
                kolejne "zaskoczenie" - u nas jeździ tramwaj ! pamiętacie wątek o starówce i
                Willhelmstrasse ? któż to wtedy nam opowiadał o naszym mieście i doradzał ? : ))
                no i na koniec nock out ! rita jechała (tramwajem? przecież dopiero co zostawiła
                auto gdzieś tam!) obok teatru Wiktoria ! podobał jej się ! tylko mam jedno
                pytanie - jak, do ciężkiej cholery mogła go zobaczyć ?! kto zna miasto wie o co
                mi chodzi... : )))
                fajne ma rita też pomysły na "śląskie klimaty" : hejnalista, meleks, rolada z
                modrą kapustą, kwiaciarki i chodnikowi przynudzacze... najlepiej "na etacie" !
                nie no, kupa śmichu ! mówię wam ! tylko nadal nie wiem "była, albo nie była -
                oto jest pytanie !". tylko że mnie tak naprawdę, mało to obchodzi. : ))))))))))
    • meg_s Re: 17.08.05, 21:34
      miałam nie zabierać głosu, ale jednak nie wytrzymałam ;)

      > szwager_ze_laband 15.08.2005 21:27

      keby na ratuszu codziynnie aby roz o dwanostyj grou kurant "Jak jo jechou do
      Glywic", to juz by bou i klimat i atrakcja - tako drobnostka, a dalyj
      "Gliwiczanie" niy poradzom sie do tego przemoc, to co godac o reszcie ....


      Szwager - kogo (jakich "gliwiczan") masz na myśli - - żeby nie było że to ja
      jestem przewrażliwiona - to proszę o rzeczową i KONKRETNĄ odpowiedź


      i mam jeszcze uwagę do Rity: (i do Szwagra bo popierał jej opinię :)
      myślę że akurat historyczny rynek (nie tylko w Gliwicach) - to miejsce które z
      założenia przyciąga turystów, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym i jako takie nie
      daje reprentatywnego obrazu społeczności miasta
      • rita100 Re: 17.08.05, 22:11
        Meg_s masz racje, ja się nie chcę wymądrzać, przeciez faktycznie byli tam
        turyści powiedzmu jak ja, więc u kogo miałam zanleź śląskość ? Kurant może i by
        się przydał, ale już zamkniete sklepy na Rynku to wstyd, no i chyba nie
        znalazłam knajpy na Rynku z roladą śląska , czy innymi potrawami śląskimi.
        Nie bylo tez żadnego pamiątkarskiego kiosku czy sklepiku, a powinien być.
        To tak tylko mowie pod swoim okiem, ale niedziela, walacje, a tu nic sie nie
        dzialo, tez dziwne. Ale piekne, piekne macie kamienice i Rynek , co do tego nie
        ma watpliwości. Widzisz, meg_s gdyby ta księgarnia byla otwarta , wiele
        turystów kupilo by sobie albumy o Gliwicach, a tak to dobrze , że kamienie były.
        Jak się mowi - pieniądze leża na ulicy tylko sie schylić - i mam pamiatkowy
        kamień - chcesz go kupić ode mnie ;)))(żartuje sobie)
        Nie żałuję, ze byłam.
        Meg_s , jesli mogę się wtrącic , to wydaje mi sie , że Gliwiczanie to
        mieszkańcy Gliwic, bo kto ma zadbac o miasto jak nie sami Gliwiczanie, ktorzy
        wybieraja Samorząd.
        • meg_s Re: 17.08.05, 22:15
          rita100 napisała:

          > Meg_s , jesli mogę się wtrącic , to wydaje mi sie , że Gliwiczanie to
          > mieszkańcy Gliwic, bo kto ma zadbac o miasto jak nie sami Gliwiczanie, ktorzy
          > wybieraja Samorząd.

          myślę jednak że Szwager nie miał na mysli mieszkańców Gliwic jako takich - ale
          z wnioskami, a zwłaszcza ripostą poczekam na jego odpowiedź :)



          • rita100 Re: 17.08.05, 22:20
            Bardziej winny tu jest Samorząd Gliwic, a Ratusz tak blisko - mowia , że
            najciemniej jest pod latarnią ;)
            • ballest Re: 17.08.05, 23:44
              Wlasnie, Rita, Ty jako osoba co ma malo z Gliwicami do czynienia, zauwazylas co
              GLIWICOM brakuje.
              Dziekuje !
              • myha1 Re: 18.08.05, 07:28
                ballest napisała:

                > Wlasnie, Rita, Ty jako osoba co ma malo z Gliwicami do czynienia, zauwazylas
                co
                >
                > GLIWICOM brakuje.
                > Dziekuje !

                ..:( nie przesadzaj ballest, bo ...:))) ech, nic ...
                • rita100 Re: 18.08.05, 17:07
                  myha1 napisała:

                  > ballest napisała:
                  >
                  > > Wlasnie, Rita, Ty jako osoba co ma malo z Gliwicami do czynienia, zauwazy
                  > las
                  > co
                  > >
                  > > GLIWICOM brakuje.
                  > > Dziekuje !
                  >
                  > ..:( nie przesadzaj ballest, bo ...:))) ech, nic ...

                  A co to do pierona,
                  Ballest już nie może nawet podziekowć mi za opisanie wycieczki po swojemu ?
                  Na resztę uwag odpisze wieczorem czy chcecie, czy nie chcecie.
                  • myha1 Re: 18.08.05, 17:16
                    rita100 napisała:

                    > myha1 napisała:
                    >
                    > > ballest napisała:
                    > >
                    > > > Wlasnie, Rita, Ty jako osoba co ma malo z Gliwicami do czynienia, z
                    > auwazy
                    > > las
                    > > co
                    > > >
                    > > > GLIWICOM brakuje.
                    > > > Dziekuje !
                    > >
                    > > ..:( nie przesadzaj ballest, bo ...:))) ech, nic ...
                    >
                    > A co to do pierona,
                    > Ballest już nie może nawet podziekowć mi za opisanie wycieczki po swojemu ?
                    > Na resztę uwag odpisze wieczorem czy chcecie, czy nie chcecie.


                    wycieczki tak!...ale te rady dla Gliwic i gliwiczan...jestem bliżej i trochę
                    znam Gliwice , ale bym się nie pokusiła he he
                    ustoń prosza :)))
                      • myha1 Re: 18.08.05, 19:52
                        ballest napisała:

                        > Myszeczko, ktos z dala lepiej widzi jak jakis slepy GLIWICZANIN wierz mi !

                        jakoś Ci nie wierzę :))
                        Jak idziesz do kogoś w gości , to krytykujesz Jego inaczej urządzone
                        mieszkanie...?
                        A takt i dobre maniery gdzie?..w kieszeni czy za drzwiami:))
                        • rita100 Re: 18.08.05, 20:21
                          myha1 napisała:

                          > ballest napisała:
                          >
                          > > Myszeczko, ktos z dala lepiej widzi jak jakis slepy GLIWICZANIN wierz mi
                          > !
                          >
                          > jakoś Ci nie wierzę :))
                          > Jak idziesz do kogoś w gości , to krytykujesz Jego inaczej urządzone
                          > mieszkanie...?
                          > A takt i dobre maniery gdzie?..w kieszeni czy za drzwiami:))

                          A któż mnie tam gościł ?
                          Kto witał ?
                          I czy turysta to gość , który nie może powiedzieć swojego zdania - na drugi raz
                          to powinien wisieć afisz lub plakat - Turysto, któryś wjechał do Gliwic masz
                          zakaz ogladania Gliwic swoimi oczami i zakaz krytykowania. Mile widziani tylko
                          Ci , ktorzy milczą. Dziekuje, za taką turystykę, gdzie turysta jest
                          niewolnikiem gospodarzy.

                          Dobre maniery - o czym to mówimy ?
                          Acha, zapomnialam sie wymalowac i upudrować , kiedy wjeżdzałam do Gliwic.

                          • myha1 Re: 18.08.05, 20:25
                            rita100 napisała:

                            > myha1 napisała:
                            >
                            > > ballest napisała:
                            > >
                            > > > Myszeczko, ktos z dala lepiej widzi jak jakis slepy GLIWICZANIN wie
                            > rz mi
                            > > !
                            > >
                            > > jakoś Ci nie wierzę :))
                            > > Jak idziesz do kogoś w gości , to krytykujesz Jego inaczej urządzone
                            > > mieszkanie...?
                            > > A takt i dobre maniery gdzie?..w kieszeni czy za drzwiami:))
                            >
                            > A któż mnie tam gościł ?
                            > Kto witał ?
                            > I czy turysta to gość , który nie może powiedzieć swojego zdania - na drugi
                            raz
                            >
                            > to powinien wisieć afisz lub plakat - Turysto, któryś wjechał do Gliwic masz
                            > zakaz ogladania Gliwic swoimi oczami i zakaz krytykowania. Mile widziani
                            tylko
                            > Ci , ktorzy milczą. Dziekuje, za taką turystykę, gdzie turysta jest
                            > niewolnikiem gospodarzy.
                            >
                            > Dobre maniery - o czym to mówimy ?
                            > Acha, zapomnialam sie wymalowac i upudrować , kiedy wjeżdzałam do Gliwic.




                            Rita sory, ale troche za dużo słów...w dodatku bez składu i ładu:(
                            >
                            • rita100 Re: 18.08.05, 20:27
                              myha1 napisała:

                              > rita100 napisała:
                              >
                              > > myha1 napisała:
                              > >
                              > > > ballest napisała:
                              > > >
                              > > > > Myszeczko, ktos z dala lepiej widzi jak jakis slepy GLIWICZAN
                              > IN wie
                              > > rz mi
                              > > > !
                              > > >
                              > > > jakoś Ci nie wierzę :))
                              > > > Jak idziesz do kogoś w gości , to krytykujesz Jego inaczej urządzon
                              > e
                              > > > mieszkanie...?
                              > > > A takt i dobre maniery gdzie?..w kieszeni czy za drzwiami:))
                              > >
                              > > A któż mnie tam gościł ?
                              > > Kto witał ?
                              > > I czy turysta to gość , który nie może powiedzieć swojego zdania - na dru
                              > gi
                              > raz
                              > >
                              > > to powinien wisieć afisz lub plakat - Turysto, któryś wjechał do Gliwic m
                              > asz
                              > > zakaz ogladania Gliwic swoimi oczami i zakaz krytykowania. Mile widziani
                              > tylko
                              > > Ci , ktorzy milczą. Dziekuje, za taką turystykę, gdzie turysta jest
                              > > niewolnikiem gospodarzy.
                              > >
                              > > Dobre maniery - o czym to mówimy ?
                              > > Acha, zapomnialam sie wymalowac i upudrować , kiedy wjeżdzałam do Gliwic.
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > Rita sory, ale troche za dużo słów...w dodatku bez składu i ładu:(
                              > >

                              To nie czytaj, widocznie jestem z innej bajki
      • szwager_ze_laband Re: 19.08.05, 11:56
        meg_s napisała:

        > miałam nie zabierać głosu, ale jednak nie wytrzymałam ;)
        >
        > > szwager_ze_laband 15.08.2005 21:27
        >
        > keby na ratuszu codziynnie aby roz o dwanostyj grou kurant "Jak jo jechou do
        > Glywic", to juz by bou i klimat i atrakcja - tako drobnostka, a dalyj
        > "Gliwiczanie" niy poradzom sie do tego przemoc, to co godac o reszcie ....
        >
        >
        > Szwager - kogo (jakich "gliwiczan") masz na myśli - - żeby nie było że to ja
        > jestem przewrażliwiona - to proszę o rzeczową i KONKRETNĄ odpowiedź
        >
        >
        > i mam jeszcze uwagę do Rity: (i do Szwagra bo popierał jej opinię :)
        > myślę że akurat historyczny rynek (nie tylko w Gliwicach) - to miejsce które z
        > założenia przyciąga turystów, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym i jako takie nie
        > daje reprentatywnego obrazu społeczności miasta



        Margotko, naprowdy dziwia sie ize juzas sie o to pytosz, powinnas mie juz na
        tyle znac i wiedziec ize mom na mysli tych pseudogliwiczan, bezto we gynsich
        stopkach ich szkryfuech, a ze wielkyj litery bo sie uwazajom za cos lepszego :)))

      • rita100 Re: do sss9 w liczbie mnogiej 18.08.05, 20:25
        sss9 - nie było by tak źle z Twoim wpisem gdyby nie ostatnie zdanie - że Cię to
        nic nie obchodzi. Więc również stylem g.... mnie to obchodzi odpisze na pewien
        fałsz co do zegara, że przy Centrum Handlowym nie ma zagara. Jest ! Teraz śledź
        moją drogę - więc jeżdziłam i krążyłam po Gliwicach zanim znalazłam jakiś
        postój, a chciałam stanąć jak najbliżej Rynku. Więc wyjeżdzając jakąs boczną
        uliczką na ulicę Willhelmstrasse skręciłam w prawo ku Dworcowi. Po prawej
        stronie ulicy Wilhelmstrasse znalazłam wjazd na parking, był chyba tam szlaban,
        otwarty, wjechałam, zatrzymałam się i widze jakieś centrum handlowe, a wzdłuż
        centrum handlowego pas trawnika, chyba i drzewo tam było. Trawnik jest otoczony
        małym metalowym płotkiem, a na trawniku tabliczka, że psom nie wolno chodzić !
        Co świadczy, że tego terenu nie znasz. Na tym pierwszym trawniku stoi chyba
        czterometrowy gruby kwadratowy słup - postument, a na słupie kwadratowy zegar z
        czterema białymi tarczami zegarowymi. Obok tego zegara stoi zawieszony na
        zielonym pręcie zielony metalowy , okrągły kosz, gdzie jeśli nie jest jeszcze
        wysprzatany znajdziesz kartkę czyli bilet opłaty za przejazd autostradą, nawet
        dwie, bo dwie bramki mijałam po drodze. Gdybyś ich nie znalazł, to powinno tam
        być jeszcze, oczywiście w tym koszu na śmieci opakowanie po batonie "Grzesiek"
        o smaku bananowym. Nie powiem Ci jakie jeszcze dowody powinieneś znaleź, by Ci
        większej radochy nie zrobić - sam zobaczysz ;)))))) Zapraszam ;)
        Ale przecież Ci to obojętne.
        I właśnie, krążąc tak po tych uliczkach wjeżdzałam na Willhelmstrasse,
        wyjeżdzałam i wjeżdzałam i wyjeżdzałam i zobaczyłam tramwaj, który znikł
        pózniej i więcej już go nie zobaczyłam. Może to wina Utopków, tego nie wiem,
        ale sama sie zastanawiałam, czy ten tramwaj jeżdzi tylko raz dziennie ? Ale co
        Cię to obchodzi, przecież księgarnia na Rynku jest tylko dla Gliwiczan i dla
        poniedziałkowych turystów, może wtorkowych, ale weekendowych już nie !
        Mam dla Ciebie sss9 - hasło na promocje Gliwic - obojętność - "Gliwice - co
        mnie to obchodzi, moje zdanie się tylko liczy !"
        A może tak dalej ?
        Co do Radiostacji, to nie wyśmiewaj się ze mnie, chciałam ją zobaczyć ,
        wypatrywałam masztu, ale z żadnej strony nie widziałam. Będąc samiusieńka w tym
        wspaniałym otoczeniu Runku trochę czułam sie zagubiona, niby wszystko wiem, ale
        tak naprawdę to nic nie wiedziałam gdzie co jest. Podam przyklad małej
        miejscowości Wieliczka, a tu znajdziesz meleks, który czeka na turystów by
        obwozić po okolicy i to z przewodnikiem, są dorożki , przede wszystki w dni
        weekendowe i pogodne czekają. Są sklepy pamiątkarskie i punkty turystyczne
        gdzie możesz poradzić sie co warto zwiedzać i jak.
        Pokaż mi sss9 taki punkt turystyczny w Gliwicach ? Chyba Ty wyśmiewałeś się z
        Karczmy Jeleśni, że wiocha i nic więcej, a tam taki punkt turystyczny obok
        Karczmy sie znajduje i to czynny w święta, są tam przewodniki , mapy, ksiązki i
        pamiatki.
        Dużo, dużo brakuje Gliwicom do miana miasta turystycznego. A z wpisów
        wnioskuję , że każdą krytyke odbieracie niechętnie, tylko węszycie we mnie
        jakąś złą wolę i intencje. Jesteście niekoleżeńscy i tylko czekacie na moją
        wpadkę. Jeśli zacznę coś chwalić , to nazywacie mnie wazeliniarz. Dogodzić Wam
        trudno, choć wiem , że na szczęscie nie jesteście prawdziwimi reprezentantami
        Gliwic.
        Zresztą i mnie jest obojetne co sobie myślicie o mnie.
        Obojętnośc to chyba to co nas już łaczy.
        To był wpis do sss9 w liczbie mnogiej.
        A może to był tylko sen.
        Ach, jak się jeszcze nad tą klawiaturką pastwię to przypomnę Ci , że każdy
        czlowiek jest "inny" i dopóki tego nie zrozumiesz, że można być "innym" i mieć
        swoje zdanie to dedykuję Ci zdanie śląskie :
        Przestoń synek bamoncić i fantazjyrować i niy nerwuj mie. Syjmuj te zejscane
        galoty i zaniyś je do szopki, bo cołko chałupa zasmrodzisz ;)
        pozdrawiam
        Rita
        • sss9 Re: do błędnej turystki rity 18.08.05, 20:43
          twe wywody mętne i nielogiczne, zwłaszcza jeśli mają się zgadzać z wcześniejszym
          opisem marszruty i czynności.
          pamiętamy nadal bardzo dobrze jak to niegdyś opisywałaś nam Gliwice i już wtedy
          raczyłaś nas swoimi pożal się boże pomysłami na "klimat".
          najzwyczajniej w świecie okazało się własnie, że miasta tego nie znasz, jesteś
          tylko zwykłą nadpobudliwą rajfurą forumową.
          twoje wycieczkowe rewelacje najlepiej czułyby się właśnie tam, gdzie zostawiłaś
          (?) swoje śmieci. niestety FG (jak i inne) jest dość pojemne by znieść te twoje
          bzdety.
        • rita100 Re: dziękuje 18.08.05, 20:45
          Ballest, dziekuję za dziękuję, takie wyniosłam wrażenia z Gliwic, miasto,
          którego wcześniej nie znałam, a poznawałam je , żeby mieć o czym z Wami
          rozmawiać. Przykładałam sie jak mogłam i dziękuję Bogu, że szczęsliwie
          dojechałam i powróciłam z tej wycieczki.
          Przyznasz, że jazda autostradą 150km/godz wymaga niesamowitej koncentracji i
          wielkiego obciążenia psychicznego, stąd dwa dni dochodziłam do siebie. Może
          wcześniej popisałam z wrażenia trochę niedokładności, ale najbardziej się
          martwię, że moje obserwacje łączą sie z obserwacjami Labanda. Ale Laband, nie
          martw się, są takie dni , których się nie zapomina i jeszcze będa takie dni
          które Was ucieszą.
          Ktoś bardzo znany udzielał wywiadu do mediów i tak powiedział:
          "Kiedy w Polsce mówią, czego chcemy, to jest to traktowane jako dziwactwo,
          natomiast w Ameryce Republikanie nie chcą nawet o tym rozmawiać, bo uważają to
          za oczywiste".
          Albo
          Jest takie stare powiedzenie, że wszyscy wiedzą, że czegoś nie da sie zrobić -
          aż w końcu przychodzi ktoś, kto nie wie, że nie da się to zrobić...i on to
          zrobi !
          lub
          "Mur burzą w końcu ci, którzy walą w niego często głową"
        • Gość: przychylny Re: do sss9 w liczbie mnogiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:51
          >Dużo, dużo brakuje Gliwicom do miana miasta turystycznego. A z wpisów
          >wnioskuję , że każdą krytyke odbieracie niechętnie, tylko węszycie we mnie
          >jakąś złą wolę i intencje.

          Droga Rito.
          Nie chodzi o to, ze krytykujesz miasto. Do tego ma kazdy prawo. Chodzi o to, ze
          prezentujesz mentalnosc podobna do Ballesta. Ballest przyjezdza do Polski i
          pozniej narzeka na forum , ze nie jest tak, jak u niego. ("Bo u mnie w
          Niemczech to bla bla bla")Rita przyjezdza do Gliwic i narzeka, ze nie jest
          tak jak u niej - w Krakowie. Ze Empiku nie ma. Ze sklepy zamkniete w swieto.
          A czy wy nie potraficie patrzec na inne miasto, miejsce, w inny sposob, niz
          przez pryzmat swojego miasta, ktore oczywiscie jest wedlug was bardzo ladne?
          A przeciez pewien turysta przyjezdzajcy do Krakowa moglby powiedziec:- no
          jakze?- przeciez tu takie tlumy w swieto, lazic sie nie da, jak tu mieszkac
          mozna? Pelno smordu, korkow, zanieczyszczone powietrza, sklepy calodobowe,
          pijaki za rogami.
          Ballescie : Polska to nie Niemcy.
          Rito: Gliwice to nie Krakow.
          Denerwuje mnie gadanie jak ktos odwiedza inne miasto, rozglada sie i mowi : "A
          u mnie w Wyrwidupku to... bla bla bla". Sprobujcie patrzec na cos nowego jak na
          cos nowego, innego niz dotychcasz spotkaliscie. A nie porownujce ze swoim.
          Szanujcie ze wgledu na innosc, a nie podobienstwo do waszego miejsca
          zamieszkania. Kazde miasto jest inne, kazde panstwo, a nawet kazdy czlowiek.
          • rita100 Re: do sss9 w liczbie mnogiej 18.08.05, 21:17
            Przychylny , ja tracę cierpliwość, bo miastem byłam zachwycona, moje oczy
            błyszczały z podziwu, ale czy tak trudno pootwierać te księgarnie ,by były
            dostępne dla turystów spragnionych albumów, postawić kioski czy co tam z
            pamiatkami. Własciwie to o to macie pretensje. A jak można wychwalać cudowną
            ulicę, która otoczona jest zaniedbanymi i nieremontowanymi kamienicami, bo
            widać , że są piękne tylko zaniedbane.
            Chylę glowę, za to co zostało już zrobione, zbudowane, przeciez nikt inny tylko
            ja ludziom z Zabrza tłumaczyłam , że miasto po wojnie bylo tak zrujnowane i
            zdewastwoane, że trudno sobie to wyobrazić , a zostało tak slicznie odbudowane.
            Czy nie chwaliłam kamienicę, która jak cukiereczek wyglądała i przy niej sobie
            zjadłam objad. Czy nie jestem zachwycona tramwajem , ktory mi sie udalo
            zobaczyć. Przecież widać jak na dloni jak wybieracie zdania , w których mówię ,
            że coś mi sie nie podoba, ale przeciez dzieki temu wskazuję , nawet nie radze,
            co według mnie powinniście zrobic , lub na co zwrócic uwagę. Nie, ale wy mnie
            traktujecie jakbym zrobiła skok na kasę, a to ja Gliwicom chciałam zostawić
            kasę. Teraz to dużym łukiem będe objezdzać to miasto, bo jedno potraficie -
            pokazać jak nie pokochać waszego miasta. Choćby jakies miasto bylo typową
            dziurą, a mieli miłych ludzi to bardziej będzie mi sie podobac, niż miasto,
            które robi z turysty błazna.
            Myśle , że tym smutnym wywodem temat zakończyliśmy.
            Rozżaliłam sie trochę, ale to nic, nic to !
            Wszystko jest w porządku

        • borasca0107 Re: do sss9 w liczbie mnogiej 18.08.05, 21:31
          rita100 napisała:

          > dedykuję Ci zdanie śląskie :
          > Przestoń synek bamoncić i fantazjyrować i niy nerwuj mie. Syjmuj te zejscane
          > galoty i zaniyś je do szopki, bo cołko chałupa zasmrodzisz ;)

          :)))))

          Rita - za dlugi ten cytat - powinnas uzyc
          krotszego: "Cof sie bo cie pizna w leb" ;))))
          • sss9 Re: hello, burasca 18.08.05, 21:35
            tylko tyle było godnego uwagi w wypocinach rity ? ja uważam, że nawet to nie.
            ale tobie podobają się tylko pyskówki, łokej! - dam ci zajęcie, na twoim gumnie.
            : ))))))))))))))))))
            • borasca0107 Re: hello, burasca 18.08.05, 21:42
              sss9 napisał:

              > tylko tyle było godnego uwagi w wypocinach rity ? ja uważam, że nawet to nie.
              > ale tobie podobają się tylko pyskówki, łokej! - dam ci zajęcie, na twoim
              gumnie
              > .
              > : ))))))))))))))))))

              i niby mam sie teraz bac?

              wiesz co? pora wreszcie albo wytrzezwiec albo dojrzec albo wrocic z powrotem do
              piaskownicy - ta Twoja dresiarska tworczosc jest naprawde godna podziwu - az
              przykro patrzec jak na gliwickim forum kilku medrcow przyskunksilo konto calego
              miasta - mam wrazenie, ze tutaj tylko kamieniami sie wita, obojetnie czy
              wirtualnych czy realnych gosci... zachowujecie sie jak banda opryszkow z tymi
              swoimi humorkami - wyzywaniem, bluzganiem, obrzucaniem blotem... zycze dalszej
              degradacji tego smietnika.
              • sss9 Re: hello, burasca 18.08.05, 21:58
                ty się nie bój, ty płacz ! : )))
                dresiarstwo ? do mnie ? ty chyba nie wiesz o czym chrzanisz ! jeśli uważasz, że
                te ricie bzdety, czy balleście prowokacje to fajna twórczość forumowa, to
                zabieraj stąd te żałosne kreatury na F.O. do "krainy łagodności" i tam im pitol
                te swoje kołysanki.
                jak dotąd nie popisałaś się niczym co mogłoby nas do ciebie przekonać. nadal
                jesteś ustawiona "po stronie" i napierniczasz nic nie wnoszące "śmichy hihy".
                sama zachowujesz się na F.G. jak dresiara, ale skąd możesz to wiedzieć ? tu masz
                taką samą "kolonię" jak ja na F.O., z tą różnicą, że ja tam do ciebie i
                Olsztynian się nie przypieprzam.
                przemyśl to, tragedio II.
            • ballest Re: hello, burasca 18.08.05, 21:55
              "że każdą krytyke odbieracie niechętnie, tylko węszycie we mnie
              jakąś złą wolę i intencje. Jesteście niekoleżeńscy i tylko czekacie na moją
              wpadkę. Jeśli zacznę coś chwalić , to nazywacie mnie wazeliniarz"

              Rita, to tez nie sa osoby co to miasto kochaja, to sa przyjezdni, a taki to je
              w d..ie cima co sie z Gliwicami dzieje.
              Wiem, ze sie Meg odezwie, ale wyjatek jest tylko potwierdzeniem reguly.
              ,
              • sss9 Re: hello, ballest 18.08.05, 22:03
                tyle razy dawano ci załosna ofiaro odczuć, że to właśnie ty jesteś żałosnym
                wyjątkiem od wszystkich regół. nie przyswajasz tej prawdy.
                co ty masz wspólnego z Gliwicami, kilka zdjęć ze szkoły ? daj sobie wreszcie
                sianka... i słomy.
              • myha1 Re: hello, burasca 18.08.05, 22:04
                ballest napisała:

                >> Rita, to tez nie sa osoby co to miasto kochaja, to sa przyjezdni, a taki to
                je
                > w d..ie cima co sie z Gliwicami dzieje.
                > Wiem, ze sie Meg odezwie, ale wyjatek jest tylko potwierdzeniem reguly.
                > ,
                • ballest Borasca racje maszm albo mieszko pozdrawia! 19.08.05, 08:12
                  "i niby mam sie teraz bac?

                  wiesz co? pora wreszcie albo wytrzezwiec albo dojrzec albo wrocic z powrotem do
                  piaskownicy - ta Twoja dresiarska tworczosc jest naprawde godna podziwu - az
                  przykro patrzec jak na gliwickim forum kilku medrcow przyskunksilo konto calego
                  miasta - mam wrazenie, ze tutaj tylko kamieniami sie wita, obojetnie czy
                  wirtualnych czy realnych gosci... zachowujecie sie jak banda opryszkow z tymi
                  swoimi humorkami - wyzywaniem, bluzganiem, obrzucaniem blotem... zycze dalszej
                  degradacji tego smietnika."


                  Tu sie zrobil smietnik ale od czasu jak tu osoby pisza, ktore swoja niewiedze i
                  niski poziom intelektu, obrazaniem kazdego co wiecej wie jak oni, ukryc chca.
                  Taka jest niestety prawda o Gliwicach.
                  Czyzby nie bylo Gliwiczan, ktorzy wiecej wiedza jak Mieszko?
                  Musze ale przyznac, ze Mieszko choc w glowce pustka, to co najmniej nie obrazal?
                  • braid Re: Borasca racje maszm albo mieszko pozdrawia! 19.08.05, 09:42

                    smietnisko to sie narazie skonczylo od czasu jak spamerzy
                    przestali sie udzielac. Ktos otworzyl okno w tym zatechlym skansenie.
                    Skutki belkotu i wykrecania rzeczywistosci mozna doskonale zobaczyc po reakcji
                    Rity na Gliwice. Nie dosc ze dziwcze mysli ze ul.Zwyciestwa to Wilhelmstrasa
                    ( nie dziwie sie ze sie pogubila) to jeszcze oczekuje ze na rynku wszyscy w
                    ludowych streojach siedza i gwara rozmawiaja , a na stolach tylko rolady i
                    modra kapusta . A Gliwice to takie normalne nowoczesne miasto ze swoim
                    klimatem .
                • braid Re: 19.08.05, 09:43
                  meg_s napisała:

                  > ja nic nie mówię - ja tylko czekam na odpowiedź Szwagra

                  daj juz sobie na wstrzymanie i napisz mu maila skoro tak bez siebie zyc nie
                  potraficie , Telefon nr tez znasz wiec chyba problemu nie bedzie .
                  Spamer wytrzyma gora tydzien wiec badz spokojna
                  • meg_s Re: Braid 19.08.05, 10:15
                    po pierwsze:
                    pomówienie powinno być odwołane w miejscu gdzie wystąpiło - co mi po prywatnym
                    odwołaniu - smród na forum zostanie

                    po drugie:
                    tak się oburzałeś na wciskanie nieprawdy przy okazji skanów "HB" - więc nie rób
                    tego samego - nie mam telefonu Szwagra
                    • braid Re: Braid 19.08.05, 10:23
                      meg_s napisała:

                      > po pierwsze:
                      > pomówienie powinno być odwołane w miejscu gdzie wystąpiło - co mi po
                      prywatnym
                      > odwołaniu - smród na forum zostanie
                      >
                      > po drugie:
                      > tak się oburzałeś na wciskanie nieprawdy przy okazji skanów "HB" - więc nie
                      rób
                      >
                      > tego samego - nie mam telefonu Szwagra

                      ;))))

                      ad1 zgoda ,
                      ad2 zgoda,

                      Jednak ja bym sobie wiele nie obiecywal po odpowiedzi labanda,
                      Juz nie raz bedac w podobnej sytuacji ...napisal cos w stylu:
                      " eli juzas mozno a moze i niy , " albo " ze mylou co i nnego co myslu ze
                      myslou "
                      wszystko juz bylo ;)))
                      Samo milczenie wskazuje na fakt ze ma cos za uszami ;)))
            • sloneczko1 Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia 19.08.05, 21:44
              szwager_ze_laband napisał:

              > jo uwazom ize Rita naprowdy opisaua to tak jak je niystety w rzeczywistosci -
              > niy je to powod do dumy dlo nos, ale tako je prowda i niyma co sie cyganic -
              > faktym ale3 je ize we powsiach kole Glywic slonskosc je jeszcze schowano jak
              > jakis szac :))
              niy yno po wsiach,ale wiynkszość niy siedzi przi piwku na rynku
            • rita100 Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia 19.08.05, 21:45
              Tak , pewnie , że miałam, każdy z nas ma takie prawo, ale jako faktycznie
              tekściarz byłam dobrą pożywką dla adwersarzy. Najgorzej, że nie przekonali mnie
              do swoich racji, bo się nawet nie starali, czekali na wojne to ją mieli. Dzieki
              Boraska, nie chcieli wazelinke to dostali baty ;) Pozwólmy sobie pisać, a nie
              stawiać zapory i tak zdania nie zmienię - Gliwice mnie zauroczyły, kostka jest
              na honorowym miejscu i nigdy tego miasta nie zapomnę.
              Dziekuję za wsparcie.
                      • broneknotgeld Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia 20.08.05, 09:15
                        Toż witej Rita.
                        Tuch Cie łapnoł.
                        Jak bydziesz kedyś przejyżdżać przez Ruda, to dej znać, możno se pogodomy
                        we "Wisniowym Sadzie" ło tym naszym Ślonsku. Fraszek we karcie tam jednak
                        jeszcze niy znojdziesz, choc zech szefowo do tego łostro namowioł. Bestoż tyż
                        niy dziw sie, że w gospodzie na Pszczyński ich niy było - to te same piniondze.
                        Widać co właściciele niy chcom sie poasić ślonskościom, dyć możno z czasym to
                        sie zmiyni. Widzisz, we tym wontku wciepłaś pora słow krytycznych ło Glywicach
                        i zarozki na Ciebie nalatujom, dyć Ty mosz recht.
                        Jo, normalny slonski robol, jak znojda sie w jakimś nowym mieście abo i gminie,
                        to zowdy szukom coś regionalnego z literatury ło ty szteli. Może to być jakoś
                        ciekawo choć tonio ksionżka (na droge albumy mie niy stać) abo jakiś richtig
                        pożondny folder. Jak tego niy ma, to piyrsze moje wrażynie zowdy jest
                        negatywne, bestoz Cie rozumia. Jak inksi tego niy umiom spokopić, to już ich
                        utropa. Swojom drogom, szkoda żeś niy zoglondnyła do muzeum na wystawa
                        notgeldow. Ze rynku to dwa kroki. Dyć tym samym sprowdzo sie to co szkryflosz.
                        Jest piykny rynek, a na nim żodny informacji ło tym, że po somsiedzku stoji
                        muzeum (gliwicki zamek). Mosz recht - Gliwice niy som dlo turystow.
                        Pozdrowiom ze Rudy, kaj z tym jeszcze gorzi, dyć Gliwic to niy usprowiedliwio.
                        • Gość: Ramon Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 20.08.05, 10:09
                          Piszecie ze Glywice niy jest miastem dlou turystow.
                          a jednak - mie sie zdou, ze to zalezy uod tego co sie chce widziec.
                          Jusz zech kejsik pisou, ze s Krakowym abo s Görlitz to niyma sie co porownywac,
                          ale dlomie bouo te miasto zawdy ciekawym konglomeratym wschodu z zachodym.
                          Domy zachodnie a mieszkancy wschodni ta "sprzecznosc" powodowala ze zarowno
                          budownictwo jak i ludzi ogladouech odrymbnie, bo jedno drugie podkreslauo i
                          akcentowalo. Do tego kudelmudelu dochodzouy jeszcze Slonzouki kere s
                          somsiednich wsi na handel przyjyzdzali i se swojom godkon czeci do tego miasta
                          nienalezoncy faktor stanowiolu. Miouech jusz za dziecka take wrazynie ze, choc
                          na ulicach kupa ludzi zawdy bouo, ale nikaj nie bouo widac tych "prawdziwych
                          miyszkancow" - mieszczan tego miasta.
                          Dlo mie jako przyjezdnego boly te "sprzechnosci" tego miasta (i niy jyny tego)
                          najinteresujonce. Glywice mialy kontrasty kerych zech we wielu
                          miastach "turystycznych" niywidziou.
                          • ballest Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia 20.08.05, 11:32
                            Bronek, Ty mosz recht, jak zajedzisz do swietochlowic abo Rydy, to jeszcze
                            spotkosz Slonzokow, w Gliwice stalo sie nieprzyjemne, nie tylko z powodu mafii,
                            ale ze nie staraja sie slonskosc zachowac, nawet dzieci w Zernikach zamiast po
                            slonsku to po polsku godajom,
                            Ramon na wolnym handlu w Gliwicach tysz juz slonzoka ciynszko spotkac, ale
                            zajedz do Swientochlowic, to tam gorola nie spotkosz.
                          • broneknotgeld Re: Rita miała prawo opisać swoje wrażenia 20.08.05, 13:43
                            Jeronie, niy cołkym sie tukej rozumiymy, dyć to tyż moja wina. Jo niy godom co
                            Gliwice niy som miastym kerym niy idzie sie poasić, wypromować, pokozać
                            turystom. Szło mi bardzi ło to, że niy dbo sie tam ło turystow i Rita to
                            właśnie pokozała.
                            Ramen, mie sie Gliwice przeca podobajom.
                            Bytom stracioł wiela po 1945 i ciyngym traci, moja Ruda Ślonsko, czy nawet
                            Zabrze, to ciyngym som yno jakby zlepki dzielnic.
                            We Gliwicach łostało sie cosik ze czasow richtig już downych i ze tych nom
                            bliższych, kere tyż już som historiom.
                            Rita szkryflo ze Krakowa i mo prawo paczeć na to z boku i widzieć po swojymu.
                            No a co do dzisiejszych realiow ludnościowych, to bych niy przesadzoł z za
                            daleko idoncymi wnioskami.
                            Ballest, tukej szkryflajom dzieci i wnuki tych kierzy przikludziyli se po
                            wojnie, to już som richtig gliwiczanie, kierzy tyż pszajom swojymu miastu.
                            Same Gliwice zresztom do emigrantow tyż miały szczyńście, wiynksze niż np.
                            Bytom. W Gliwicach niy ma ludzi gorszych niż choćby we Rudzie, a trza uczciwie
                            prziznać, że som lepi wyedukowani.
                            Widać to nawet po czyńści wontkow na tym forum, kere mogom zodziwiać.
                            Ballest, mie łostuda niy wciongo, nawet szkoda mi na to czasu, chyba że ktosik
                            mie sie czepio. Na te forum lubia se łod czasu do czasu wlyźć, zoglondnońć do
                            poru ciekawych wontkow. Czynsto nawet niczego niy szkryfna, dyć zowdy cosik ze
                            tego wynosza.
                            Chyba ło to przinojmni nikerym na tym forum idziei niy som to yno echt-Ślonzoki.
                            Pozdrowiom ze Rudy Ślonski.
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28940
                            • sss9 Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu trochę 20.08.05, 14:01
                              broneknotgeld napisał:

                              > Jeronie, niy cołkym sie tukej rozumiymy, dyć to tyż moja wina. Jo niy godom co
                              > Gliwice niy som miastym kerym niy idzie sie poasić, wypromować, pokozać
                              > turystom. Szło mi bardzi ło to, że niy dbo sie tam ło turystow i Rita to
                              > właśnie pokozała.
                              > Ramen, mie sie Gliwice przeca podobajom.
                              > Bytom stracioł wiela po 1945 i ciyngym traci, moja Ruda Ślonsko, czy nawet
                              > Zabrze, to ciyngym som yno jakby zlepki dzielnic.
                              > We Gliwicach łostało sie cosik ze czasow richtig już downych i ze tych nom
                              > bliższych, kere tyż już som historiom.
                              > Rita szkryflo ze Krakowa i mo prawo paczeć na to z boku i widzieć po swojymu.
                              > No a co do dzisiejszych realiow ludnościowych, to bych niy przesadzoł z za
                              > daleko idoncymi wnioskami.
                              > Ballest, tukej szkryflajom dzieci i wnuki tych kierzy przikludziyli se po
                              > wojnie, to już som richtig gliwiczanie, kierzy tyż pszajom swojymu miastu.
                              > Same Gliwice zresztom do emigrantow tyż miały szczyńście, wiynksze niż np.
                              > Bytom. W Gliwicach niy ma ludzi gorszych niż choćby we Rudzie, a trza uczciwie
                              > prziznać, że som lepi wyedukowani.
                              > Widać to nawet po czyńści wontkow na tym forum, kere mogom zodziwiać.
                              > Ballest, mie łostuda niy wciongo, nawet szkoda mi na to czasu, chyba że ktosik
                              > mie sie czepio. Na te forum lubia se łod czasu do czasu wlyźć, zoglondnońć do
                              > poru ciekawych wontkow. Czynsto nawet niczego niy szkryfna, dyć zowdy cosik ze
                              > tego wynosza.
                              > Chyba ło to przinojmni nikerym na tym forum idziei niy som to yno echt-Ślonzoki
                              > .
                              > Pozdrowiom ze Rudy Ślonski.
                              > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28940

                              o ! widzisz bronku, gdyby w tym tonie pisali tu nasi goście byłoby całkiem miło
                              i dysputy może się ciekawe toczyły, ale nasi oportuniści gałki oczne mają zalane
                              krwią i nic prócz swojej racji nie widzą. im się wydaje, że odkąd ich tu nie ma,
                              to i Gliwice na psy zeszły, a ci którzy tu żyją, to kundle jakieś niszczące to
                              miasto do fundamentu. jak z takimi ludźmi można rozmawiać ?
                              ciekawe, że świetnie się orientują co było kiedyś (co oczywiste), ale pomimo
                              częstych odwiedzin, kompletnie nie wiedzą i chyba ich nie interesuje czym to
                              miasto żyje dziś. ile było wątków o dzisiejszych Gliwicach, oni albo milczą,
                              albo mają coś za złe. to źle, tamto niedobrze... i tak w kółko...
                              • szwager_ze_laband przepraszom inkszych na tym forum 20.08.05, 14:17
                                czyje goscie?

                                wybocz ale rola oportunisty to Ty i tyn co bredzi escie przijynli. Fajnie to tak
                                robic sie lepszym niz sie je???

                                Jo je roz na rok we glywicach, ale dalyj je zech Glywiczokym, a Ty mogesz tam
                                miyszkac i sto lot a niy bydziesz takom postawom do mie warty ani nazwac cie
                                Hawajym. To ize czepiosz sie Rity i starosz sie jom sam osmiyszac,
                                dyskwalifikuje Cie i Twoich kompanow na tym forum i jak dugo tego niy spokapisz
                                tos je do mie zerym i dodom ino ize tak samo robiom Gorole kere sie szarogynszom
                                we Glywicach i coukym Slonsku, starajom sie slonskosc i autyntycznosc
                                zdyskredytowac za wszelko cyna, ale niy widzom ize same sie juz ino przez to
                                downo zdyskredytowali i upodlyli tak ze w naszych oczach niy majom nic powazania
                                jako miyszkancy tego miasta, tyj ziymi i tysz jako normalne ludzie. Oczywiscie
                                ze som wyjontki, ale niy wy do nich nalezycie. Przemys se to ze Twoim kompanym
                                sam na tym forum a mozno jeszcze bydzie z wami ktos sam chciou normalnie godac.

                                tela
                              • broneknotgeld Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu troch 20.08.05, 19:38
                                Hmm, prowda jak zowdy leży pośrodku.
                                Jak sie jednak na siyła staro ło to, coby stanońć na rożnych końcach kija, to
                                łostuda pewno. Niy chca w te forumowe utropy włazić, styknie mi tego co mom na
                                tych forach ze ślonskom fraszkom.
                                Jednak Rity byda bronioł. Znom jom jako wyjontkowo tolerancyjno internautka,
                                kero richtig interesuje sie tym co regionalne. Trza sie cieszyć, że zoglondo na
                                te forum, a i do Gliwic. Joch w ty jeji drobny krytyce niy widzioł nic złego,
                                przeca pedziała prowda, tako jako to uwidziała. Prowda niy jest złym yno dobrym.
                                Nawet ta gorzko, choć ciynżko jom przełknońć.
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=24498423&v=2&s=0
                                Prowda jest zowdy zaletom.
                                Mosz jednak wiela racji w tym, że czynste krytykanctwo ty naszy Silesii z
                                Niymiec może wnerwiać, choć uwożom, że na te forum łoni wnoszom tyż wiela dobrego.
                                Hehe - możno mom take zdanie, bo właża yno na nikere wontki, dyć take mom i tela.
                                Zdo mi sie tyż, co wszyskim nom przidałoby sie wiyncy tolerancji, a to jest
                                chyba coroz bardzi deficytowy "towor".
                                Pozdrowiom ze Rudy i zaproszom Cie do gliwickego muzeum na wystawa notgeldow.
                                Jak Cie to niy interesuje, to poleć możno komu inkszymu.
                                  • rita100 Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu troch 20.08.05, 20:41
                                    Ja się tam krytyki nie boje , żeby tylko nie padała z ust dobrych ludzi, a
                                    dobrych ludzi czuć na odleglość.
                                    sss9 - jako gospodarz, źle się sprawuje, bo rozgranicza ludzi , a oprócz
                                    krytyki personalniej nic nie wnosi. Gospodarz ma szczególną rolę, a sss9 jako
                                    ten , który gospodarzy jest bardziej dyktatorem niz mediatorem.
                                    No cóz , ja swoim gościom zawsze mowie - czujcie się jak we własnym domu i to
                                    goście mają się czuć lepiej niż gospodarz - taka jego biedna rola. Może ss9
                                    wgłęb się w tradycję śląską co oznacza gospodarz po sląsku i jaką role sprawuje.
                                    Byłam tylko faktycznie godzine, ale ciągle temat jeszcze nie wyczerpałam, bo
                                    fakt, siedząc pod tymi parasolkami duzo mozna się nasluchać , a turystów bylo
                                    duzo - jeden do drugiego móził: - w Gliwicach mieszkają ludzie inteligentni i
                                    jest ich coraz więcej, że miasto naprawdę ma mądrych ludzi" tylko fakt
                                    zapomniano jak Ballest powiedział o tradycji. Ona jest u was na ostatnim
                                    miejscu.
                                    to będzie długi wpis, więc Ci co nie mają cierpliwości i wyrozumienia niech
                                    lepiej nie czytają, to dalej .....
                                    • rita100 Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu troch 20.08.05, 20:45
                                      No tak, nie mogę zostawić wpisy bez odpowiedzi, bo byłam w pewnym sensie
                                      turystką. Miałam większe oczekiwania, bo przebywając na forum ,a coraz więcej
                                      ludzi przebywa wirtualnie zapragnełam zobaczyć tą śląskość na własne oczy.
                                      Myślałam , że jadąc do serca śląskości , czyli do Gliwic coś znajdę z tej
                                      śląskości. Była uczta wzrokowa , była uczta powiedzmy żołądkowa, ale nic dla
                                      ducha. Powtarzam , podobało mi sie miasto i nie porównywałam z rynkiem
                                      krakowskim, bo już w innym wątku mówiliśmy, że konkurować ze sobą mogą tylko
                                      rynek wrocławski z krakowskim. Gliwice powinny mieć swoja orginalność i
                                      odrębność, czym by się własnie rózniły od innych miast. Na przykład dotknijmy
                                      Katowice - ogromne miasto, nawet nie wiem gdzie tam może być centrum i dlatego
                                      Gliwice powinny chcieć być tym centrum śląskości, tą kolebką, tak by turysta
                                      wiedział, że znajduje się na Ślasku, że tu i tam znajdzie pamiatki. Bronek
                                      dobrze powiedział, nie ma tablic informacyjnych, nie ma mapy sytuacyjnej
                                      zabytków, nie ma szlaków jak w każdej miejscowości , która stawia na turystykę.
                                      A przeciez było co zwiedzać.
                                      Ramon - piszesz, że jest to jedyne miasto kontrastów. Też tak pomyślałam, tylko
                                      pewnie ja pod innym względem widzę, prosze to potraktować jako żart - wjeźdzamy
                                      do Gliwic ulicą Pszczyńską, starą, zaniedbaną, gdzie pewnie diabeł mówi
                                      dobranoc ;) Następnie wjeżdzamy na uliczę Zwycięstwa, ktora z kolei przedstawia
                                      bogactwo architektoniczne Gliwic w przepięknie odrestaurowanych kamieniczkach,
                                      zadbanych w każdym calu i na której sam Cesarz Willhelm mówi dobranoc. Czy aby
                                      powiększyć kontrast tych dwóch , jednej koszmarnej, a drugiej cudownej ulicy
                                      nie trzeba ulicę Pszczyńską bardziej zniszczyć, trochę dziur w murach porobić,
                                      ślady po kulach i czołgach zostawić i zrobić z niej skansen kompletnie nie
                                      remontując ? Udekorować ją na czasy powojenne - a gwarantuję jej zwycieską
                                      sławę ;))))) Takie sobie architektoniczne fanaberie. Lubię inność i
                                      orginalność, a Śląsk powinien być orginalny i przede wszystkim śląski, a nie
                                      europejski.
                                      Gliwice to metropolia, miasto pięknych kamienic i chyba tyle można powiedzieć.
                                      Ale , nie.....
                                      Myślę, że nie i opiszecie je swoimi oczami, bez strachu , że ktoś kogoś kopnie.
                                      Bronek, ta Twoja Ruda ma śliczne domki z cegłówki czerwonej i styl budownictwa
                                      śląskiego. Nie powiem co do Karczm to mnie styl ich zaskoczył, może zewnatrz
                                      kurcze, niczego sobie , ale we wnątrz czuć biznes bez tradycji, bez
                                      regionalności, bez śląskości. Mowie o tej nowo otwartej , bo w Wiśniowym Sadzie
                                      nie byłam.
                                      Laband - co do Szwecji to 1:0 dla Ciebie, Szwedzi o tradycje dbają i propagują
                                      ją nawet u nas w swoich marketach IKEA - tam są najdzęściej sprzedawane rzeczy
                                      drewniane i ekologiczne oraz meble do składania. Cieszą sie u nas wielkim
                                      powodzeniem, stąd trochę naszych stolarzy zbankrutowało - to tak na marginesie.
                                      • szwager_ze_laband Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu troch 20.08.05, 20:58
                                        wiysz, pora dni przed Tobom jechouech tom Pszczynskom, i oprocztego ize pora
                                        dzieci cyganskich koniecznie chciauo umyc mi szyby we aucie nic by niy zwrociouo
                                        mojyj uwagi jak ino to co i Ty zauwazouas - ale Pszczynsko to jeszcze nic, kebys
                                        widziaua jak teraz wyglondajom Labedy/Laband, i wiedziaua jak wyglondauy kedys,
                                        to bys sie chyba na moim miejscu popuakaua. Moja mama jak por alot tymu wlazua
                                        na banhof we Laband to dostaua histerii, tegom zodyn niy poradzi opisac co sie z
                                        naszymi Labyndami/Laband stauo
                                        • rita100 Re: nikt nikomu pisać nie broni , ale taktu troch 20.08.05, 21:15
                                          wiesz , Laband, wiem co to jest - dokładnie wiem i to czuję, bo jak ja weszłam
                                          na Forum Olsztyn, to pierwsze pytanie bylo - czy stoi mój dom w którym się
                                          urodziłam, a od 30 lat go nie widziałam. Wiesz 30 lat to hehe i wyobraź sobie
                                          stoi do dziś ten dom, nie zburzyli go, stary poniemiecki dom jest i wiesz , ze
                                          w tamtym roku to weszłam na klatkę schodową i patrzę nawet te same drewniane
                                          schody, wszystko to samo - wiesz jak czlowiek się wtenczas czuje ? Kiedy po
                                          tylu latach widzi ten sam dom. Nie wierzy, dotyka i mokre oczy - przeżycie
                                          niesamowite.
                                          A wiesz, że mi w Olsztynie opowiadali, że przyjeżdzają Niemcy oglądać swoje
                                          miejsca urodzenie, proszą o wejście do mieszkań , choćby na chwilkę - są
                                          wpuszczani i w ten sposób zawiązują się więzi. Może jakbym była mlodsza też bym
                                          sie śmiała z tego, ale nie teraz, kiedy coraz bardziej wraca się do wspomnień i
                                          nim zyje i kiedy oglada sie często zachód słońca.
                                          A Wasz dom rodzinny jeszcze stoi ?
                                      • braid brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty slaskie 22.08.05, 14:49
                                        No prosze ... jak to puste frazesy robia na ricie wrazenie.
                                        Ja wiem ze musicie zawsze sie pod ogonami obwachach ale
                                        takie przyznawanie 1:0 przez kogos kto szwecje zna z jezdzania palcem po mapie
                                        komus kto jechal na wycieczke autobusowa to zakrawa juz na paranoje.

                                        Znam Szwecje i Szwedow z przynajmniej 8 wypraw ( nie liczac przejazdow w drodze
                                        do Norwegi)
                                        Nocowalem u ludzi , w domkach campingowych i pod namiotem wiec nie dam sie
                                        naciagnac na
                                        pierdoly pociskane przez kogos kto caly swiat widzi oczyma nacjonalisty.

                                        ja wiem ze labandowi podobaly sie skanseny w Szwecji ..ale idea ich powstania
                                        jest odlegla od
                                        domyslow nacjonalistycznych szlezjerow.

                                        Oprocz 3-4 aglomeracji pozostaje szwecja krajem lasow i jezior z wioskami
                                        liczacymi czasem 3-4 domy.
                                        Jako ze kazdy chce jakos turystow przyciagnac i czyms zainteresowac .... sa tam
                                        bardzo popularne
                                        tzw " zywe muzea" czyli wystawy i skanseny ze statystami ... z okolicznych
                                        wiosek.
                                        To nie zadna duma tylko zwykla praca ... i tylko pajace dorabiaja sobie do
                                        tego swoje teorie.
                                        Dlatego tez istnieja skanseny w ktorych statysci poubierani w starodawne stroje
                                        pokazuja jak sie kiedys mieszkalo i pracowalo.
                                        ale ... podobnie funkcjonuja tez "kopalnie zlota" gdzie mozna popatrzec jak
                                        statysci w strojach z epoki wyplukuja zloto,
                                        Jest oryginalna wioska z domami z "Dzieci z Bullerbyn" jest zywa Pipi
                                        Langstrumpf ...
                                        sa Wioski westernowe gdzie zywi indianie napadaja na jadacy pociag , popisy
                                        cowboyow itd itp...
                                        ludzie z tego zyja bo taka ich praca ...czasem jedyna w regionie.
                                        Podobnie dzialaja sklepiki w stylu z przed 200 lat z towarami
                                        Kolonialnymi ...to wszystko szopka dla turystow
                                        bo coa chca Szwedzi robic na wakacje ... a przyrody maja na co dzien za
                                        oknem ..wiec maja taka swoja
                                        manie na statystow.
                                        Narodowa dume Szwedow wyrazaja flagi w barwach narodowych powiewajace na prawie
                                        kazdej prywatnej posesji.

                                        A dowod ze zdjeciem z wycieczki autobusowej ...o tym jak w Szwecji wszyscy sie
                                        rybami chwala
                                        to sobie mozecie do duszy wsadzic ... choc ricie z nim do twarzy ona wierzy w
                                        kazde barachlo labanda.
                                        Jesli ktos oczekuje ze w tym kraju jezior i rzek ... ze rybe jak na polskim
                                        wybrzezu w setkach smarzalni
                                        do wyboru do koloru .. to sie myli .

                                        Ps: na wielu rzeczach kupionych w IKEI stoi napisane :
                                        Deign by IKEA , Made in Poland
                                            • braid Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 22.08.05, 15:24
                                              szwager_ze_laband napisał:

                                              > chopcy prosza wos miejcie przinakjmiyj trocha szacunku do kobiyt jak juz same
                                              d
                                              > o
                                              > sia niy mocie - jak se pojezdzicie po nos chopach, to pou biydy, ale jeszcze
                                              ro
                                              > z
                                              > prosza zmiyncie wasze odzywki w stosunku do kobiyt

                                              powiedz to ballestowi ktory zwyzywal forumowiczki dresiarami ,



                                              • rita100 Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 22.08.05, 21:15
                                                >Znam Szwecje i Szwedow z przynajmniej 8 wypraw ( nie liczac przejazdow w
                                                >drodze
                                                >do Norwegi)
                                                >Nocowalem u ludzi , w domkach campingowych i pod namiotem wiec nie dam sie
                                                >naciagnac na
                                                >pierdoly pociskane przez kogos kto caly swiat widzi oczyma nacjonalisty.

                                                hehe chlopcy, pewnie za dudakami tam byliście, a ja mam za sobą Szwecję jaką
                                                sie pokazuje w szkole o profilu szwedzkim i wiem czego uczyli - uczyli tradycji
                                                swojego regionu. Jak chodziłam po IKEI to tylko Atanazja tłumaczyła mi co od
                                                czego pochodzi i z jakiej tracycji. Przyznałam punkt Labandowi za tradycje ,
                                                ale wiedze Braid masz doskonałą ;)
                                                Oprócz jednej wiedzy, wiedzy o tolerancji i starania się współzycia nawet z
                                                wrogami jaki jest w/g Ciebie Ballest i ja podobna ponoć.

                                                >powiedz to ballestowi ktory zwyzywal forumowiczki dresiarami ,

                                                przesadzasz i za bardzo uczulony jesteś , co mam o Tobie powiedzieć, przy Twoim
                                                repertuarze - nie jedną obelgę zniosłam z Twoich ust za przyzwoleniem i ku
                                                uciesze reszty i zawsze zapominam i nawet nie czuję urazy . Ale niestety , ja
                                                sie nie zmienie i dobrze wiesz, że i Ballest czy Laband też sie nie zmieni,
                                                wiec zostaje tylko nauczyć się z tym zyć.



                                              • borasca0107 Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 22.08.05, 22:00
                                                > powiedz to ballestowi ktory zwyzywal forumowiczki dresiarami ,

                                                Ballest - nawet gdy mu sie z rozpedu bezmyslnie
                                                cos wymknie - potrafi przeprosic.

                                                Kabarecik, prawdziwy kabarecik - autor powyzszej wypowiedzi zgorszony
                                                okresleniem 'dresiary/dresiarze', facet ktory nie widzi nic zlego w obrzucaniu
                                                przez siebie innych kobiet, ktorych w ogole nie zna (na przyklad mnie) -
                                                zongluje slowem k...wa i nie widzi w TYM nic zlego?

                                                k a b a r e c i k - bo przeciez to niemozliwe,
                                                aby niektorych opanowala az tak slepo tragiczna
                                                trzesiawka psychiczna?
                                                  • ballest PRZEPRASZAM! 22.08.05, 22:22
                                                    MyHa, Przepraszam Cie, za ta dresiare, obojetnie Czy mnie sprowokowalas albo
                                                    nie, ten gest mam.!
                                                    Zaraz ale Tobie napisze, ze Twoji ulubiency, nigdy sie nie zdobeda na
                                                    przeprosiny Bory, Rity, Suoneczka, Annaka, czy Oli, nie wiem czy kogos nie
                                                    pominalem!
                                                  • myha1 Re: PRZEPRASZAM! 22.08.05, 22:29
                                                    ballest napisała:

                                                    > MyHa, Przepraszam Cie, za ta dresiare, obojetnie Czy mnie sprowokowalas albo
                                                    > nie, ten gest mam.!
                                                    > Zaraz ale Tobie napisze, ze Twoji ulubiency, nigdy sie nie zdobeda na
                                                    > przeprosiny Bory, Rity, Suoneczka, Annaka, czy Oli, nie wiem czy kogos nie
                                                    > pominalem!




                                                    :)) " ...dobry Pan ..":(

                                                    dobrze wiesz , że w niczym Cię nie sprowokowałam,,,a co do moich
                                                    ulubieńców...dlaczego do mnie to piszesz?
                                                    napisz to Im:)
                                                • ballest Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 22.08.05, 22:17
                                                  Bredziu, to nic innego jak retoryczna maszynka, ktora sobie wszystko przyswaja
                                                  jak mu pasuje.
                                                  Rita, jesli myslisz ze on o Szwecji pojecia, ma to zagrzeslas w blocie !
                                                  On nawet o Polsce i o Gliwicach pojecia nie ma a Ty liczysz na jakies cudenko
                                                  bredziunia, ze pojecie o SZWECJI ma, opamietaj sie.
                                                  Wszystko co skreslil, jest retorycznym monologiem, ktory kazdy retorycznie
                                                  begabter uosiouek tez by to zrobil.
                                                  Kiedys podobalo mu sie oznakowanie Autostrad, teraz jakos juz cos innego
                                                  skreslil, nawet sie pomylil przy Zjezdzie, ja krytykowalem ale sie nie
                                                  pomylilem!
                                                  ;)
                                                • Gość: black Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:59
                                                  Pozwolę sobie na ten gest i zarzucę ci kłamstwo, moderatorka FO, bezczelnie
                                                  kłamie na FG.

                                                  borasca0107 napisała:

                                                  > > powiedz to ballestowi ktory zwyzywal forumowiczki dresiarami ,
                                                  >
                                                  > Ballest - nawet gdy mu sie z rozpedu bezmyslnie
                                                  > cos wymknie - potrafi przeprosic.
                                                  >
                                                  > Kabarecik, prawdziwy kabarecik - autor powyzszej wypowiedzi zgorszony
                                                  > okresleniem 'dresiary/dresiarze', facet ktory nie widzi nic zlego w
                                                  obrzucaniu
                                                  > przez siebie innych kobiet, ktorych w ogole nie zna (na przyklad mnie) -
                                                  > zongluje slowem k...wa i nie widzi w TYM nic zlego?
                                                  • borasca0107 Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 23.08.05, 00:51
                                                    Gość portalu: black napisał(a):

                                                    > Pozwolę sobie na ten gest i zarzucę ci kłamstwo, moderatorka FO, bezczelnie
                                                    > kłamie na FG.

                                                    w ktorym miejscu widzisz klamstwo, jesli mozna zapytac?
                                                    Wiekszosc 'kwiatow' ktorymi mnie na tym forum powitano,
                                                    zostalo wycietych.... jesli dobrze poszukasz to znajdziesz co nieco w archiwum.
                                                    Jesli chwile poczekasz to zobaczysz swieza dostawe 'kwiecia' polskiej mowy w
                                                    wykonaniu Twoich idoli.... a jesli jestes bardzo niecierpliwy to rzuc okiem
                                                    np. tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=168806&wv.x=2&a=26466424
                                                    - no chyba, ze o jakies inne rzekome klamstwo Ci chodzi?
                                                  • braid Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 23.08.05, 08:32

                                                    To jest oczywiscie pomowienie ,
                                                    ja nigdy nie uzylem slowa k..a tym zagluje nieustannie ballest.
                                                    To ze jakis Marko cos napisal nie obchodzi mnie nic a nic ... niech on
                                                    przeprasza. Jak znajdziesz cos mojego autorstwa to bedzie co innego.
                                                    Podawanie cudzych watkow jako moich czyniac je dowodem to zwykle podle
                                                    klamstwo. Powinnas miec choc na tyle oleju w glowie zeby rozrozniac IPs .
                                                    Wlasciwie powinnas to klamstwo odszczekac .
                                                  • sss9 Re: odszczeka !!! 23.08.05, 08:46
                                                    wszyscy wiemy, że nawet jeśli coś się borasca wymknie w psychicznej trzęsawce,
                                                    to kiedy jej ballest zwróci uwagę, przeprosi... kabarecik... : )))
                                                  • ballest Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 23.08.05, 10:27
                                                    Nie, bo zostal usuniety na osla lawke!

                                                    ---
                                                    "Re: Do Tych co haczyki polkneli!
                                                    braid 22.06.2005 10:54 + odpowiedz


                                                    ballest napisała:

                                                    > Moge tez inne rzeczy wkleic, bo borasca nie tylko to napisala!
                                                    > Ty zobacz co O tobie bredziu napisal, a na Twoj watek nie wejde nie boj
                                                    sie !

                                                    kiedy ja mialem konkretne "panienki" na uwadze

                                                    borasce , rite i ole i NIKOGO innego ;)))
                                                    reszta to pozadne dziewczyny

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=25423101&v=2&s=0
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=25526385&v=2&s=0"
                                                  • braid ballest i borasca pospolici klamcy i oszczercy? 23.08.05, 10:33

                                                    skoro juz tak zaglujecie slowami K...a to dawaj lin gdzie ja cos takiego
                                                    napisalem. To ze stary zberezniku slowo panienka kojarzy ci sie tylko z jednym
                                                    to juz twoj problem .

                                                    a konkretne byly dla tego ze chodzilo o konkretne osoby .
                                                    Zamiast sie wic i wysliniac malslo maslane udowodnij ze nazwalem kogos K..a
                                                    Jestescie podlymi klamcami i falszerzami.
                                                  • sss9 Re: ballest i borasca pospolici klamcy i oszczerc 23.08.05, 10:41
                                                    ballest podaje na dowód linki do wątków, w których nie ma dowodu... pocieszne ! :)
                                                    borasca ufa mu na słowo... czy to jakiś wirus internetowy ? : )))
                                                    teraz ballest będzie wrzeszczał, że braid tak powiedział, tylko post został
                                                    wycięty. i spółka, choć dobrze wie jak było, będzie to potwierdzać...
                                                    daj sobie spokój braid - "ograniczenia systemowe", nic nie poradzisz... ; )
      • borasca0107 Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 23.08.05, 16:24
        Laband, Braidowi i jego spolce po prostu wspolczuje.
        Jeszcze raz zaznaczam, ze to co oni o mnie wypisuja
        splywa po mnie jak woda po kaczce - jednak ten smietnik
        jaki tu urzadzaja z jakims takim dziwnym uporem jest zadziwiajacy.
        Juz dawno dalabym sobie spokoj, ale tutaj obraza sie moich przyjaciol,
        i przenosi sie te wyzwiska na wystepy goscinne do Olsztyna,
        - sss9 - mimo, ze co ciekawsze wypowiedzi zostaly juz wyciete,
        zapewniam Cie, ze ciagle sa na serwerze - jakby co to do wgladu.

        Pozdrowionka.
          • borasca0107 Re: brednie nawiedzonej i slepego nacjonalisty sl 23.08.05, 16:44
            sss9 napisał:

            > dzięki za pozdrowionka,

            :))

            nie ma za co - to byly szczere pozdrowionka,
            w Twoim przypadku z dolaczonymi zyczeniami szybkiego
            powrotu do rownowagi zdrowotnej;P

            > to chętnie przeczytam te usunięte
            > jeszcze raz, porównamy je
            > z ballestoborascohanysową "twórczością"... : )

            :)))

            sam dobrze wiesz, cos nawypisywal i nie musisz tego drugi raz czytac...nie
            tutaj przynajmniej ... to bylo do administracji - mialam na mysli to, ze te
            wpisy sa do wgladu administracji, jesli znow zajdzie potrzeba udowadniania
            linkowego:)
            • borasca0107 do ADMINA:) 23.08.05, 17:22
              nie mam za bardzo czasu, ale tu na dokladke
              zamieszczam najswiezsze przyklady kulturalnej tworczosci
              szanownego poszkodowanego 'pomowionego' pana Braida,
              skierowane w swoje rozmowczynie:)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=28040841&wv.x=2&a=28066791
              Dlaczego cos takiego jest tolerowane
              na forum publicznym przez administracje GW?

              Pozdrawiam.
                • borasca0107 Re: do ADMINA:) 23.08.05, 21:43
                  szwager_ze_laband napisał:

                  > a jo od sia ino dodom ize bardziyj niywychowanego typa jak Braid niy
                  > natrefiouech nigdy na zodnym forum

                  ja tez, niestety:(

                  Nastepny cudem uratowany przed wycinka kawalek dla Admina:

                  Re: co ja robię, co ja robię ..... IP: *.net-htp.de
                  Gość: Braid 28.11.2004 20:37 zarchiwizowany



                  Ria ty az sie palisz zeby ballesta zaprosic na loda , prawda? :-)


                  ------------------------------------------------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=18069787&v=2&s=0
                  Tu z pewnoscia Braidowi chodzilo tylko o lody waniliowe,
                  a ja niepotrzebnie zaliczam to pod zonglowanie latarnianym slowem,
                  za co od razu unizenie przepraszam Pomowionego Poszkodowanego;)
                  • braid Re: 23.08.05, 22:19

                    kazdy rozumie to co chce ,
                    Jesli ty i ballest macie tak niezdrozne mysli to ja za to nic nie poradze.

                    Czy doczekam sie dowodu na to ze nie klamalas?
                    Prosze o DOWODY na to ze nazwalem kogos k...a !
                    Nie rob zaslony dymnej jak ballest tylko przyznaj ze klamiesz i powielasz
                    klamstwa ballesta.

                    Mozesz sobie wypisywac pierdoly jakie ci do glowy przyjda ...
                    ale jak zaczynasz klamac oczerniajac kogos to sie zarty koncza..ot co.

                    Macie moze z ballestem jakas zboczona wizje swiata ..wiec i wszystko
                    rozumiecie w kontekscie sxualnym.
                    Moze czas abyscie pisywali na forum erotycznym?

                    Jak narazie cieszy mnie ze redakcja zareagowala i zabronila ci powielania
                    klamliwych pomowien .

                    Widze ze ballest kolekcjonuje moje wszystkie wpisy ..wiec jesli napisalem do
                    jakiejs kobiety "k...wo" to z pewnoscia jest zarchwizowany u ballesta.

                    Jednak odnosze wrazenie ze nic znalezc nie potraficie a zapedziliscie sie w
                    klamstwach troche za daleko...dlatego plodzisz tu te wypociny ..zeby od klamstw
                    odwrucic uwage ;)))

                    Moze powiniennem postapic jak Bartoszcze i w razie braku dowodow nazywac klamcow
                    "Gnojami" ???