meg_s
14.09.05, 01:13
był tu taki wątek - daaawno temu
hanys_hans 03.01.2004 11:29 zarchiwizowany
No to wkooncu ustalyli my ta najstarszo nazwa GLYWICKYJ DZIELNICY BOJKÓW
"Scuenevalde"
staflik 03.01.2004 12:16 zarchiwizowany
Nazwa Boycou / Boycov pojawia się w po raz pierwszy w dokumencie z roku 1263.
Jest więc starsza jak nazwa Scuenwalde, którą wzmiankowano pierwszy raz w
roku 1283. Boycov / Boykou nie oznaczał ale miescowości zwanej dziś Bojkowem.
Wieś Scuenwalde / Schoenwald / Szywałd / Bojków założono na terenie lasu.
laband 03.01.2004 14:48 zarchiwizowany
To chyba niy coukym tak. Nazwa Boycov boua pryndzyj zanotowano jak
Scuenwalde - to juz my ustalyli.
to o nazwie - i jeszcze o sprawie przysiółek/wieś
• Jeszcze jedna teoria/czyli kery mo recht(?)
laband 03.01.2004 15:26 zarchiwizowany
Jak uwazny obserwator nasze wypowiedzi przesledzi to dondzie ino do jednego
wniosku. Kozdy z nos opiyro sie ino na tekstach wtornych. Wydowo mi sie ize
tyn tekst kery sam zacytuja siyngo ale konsek dalyj (abo?):
"Listę osad, które po raz pierwszy wystąpiły w źródłach w drugiej połowie
XIII stulecia, kontynuują Bycina oraz Bojków ujawnione około 1263 roku. Ten
ostatni znamy dzięki nadaniu przez palatyna oplskiego Mroczkę 100 łanów lasu
pod osadnictwo na prawie niemieckim dla cystersów z Rud. Rybandt interpretuje
to nadanie jako dowód założenia wsi na surowym korzeniu......
Bez wątpienia taką opinię należy odrzucić......
Mamy tu więc do czynienia z przysiółkiem leśnym, z którego wyrosła
wieś lokowana na prawie niemieckim. Bez wątpienia przysiółek ten mógł mieć
rodowód trzynastowieczny, tyle że jego założycielami nie byli mnisi, lecz
książe lub rycerz.
• Re: Jeszcze jedna teoria/czyli kery mo recht(?)
staflik 03.01.2004 17:19 zarchiwizowany
Co to znaczy wyrosła ? Czy to by znaczyło, że miejsce, gdzie zalożono
Scuenwalde pokrywa się z owym przysiółkiem leśnym?
Z Gliwicami było przecież tak, że nie "wyrosły" one ze Starych Gliwic (które
istniały już wcześniej), tylko lokowano je na nowo parę kilometrów obok, na
terenie niezamieszkałym.
Czemu w przypadku Scuenwalde miano by robić inaczej. Skoro mieli przyjechać
nowi osiedleńcy, dla których trzeba było wydzielić ziemię, to po co ich pchać
tam, gdzie już ktoś mieszka ?
Jak było naprawdę, tzn. czy Scuenwalde lokowano na surowym korzeniu, albo po
prostu przysiółek Boycov przeniesiono tylko z prawa polskiego na niemieckie,
nie można chyba już sprawdzić. Gdyby były na to jakieś dokumenty, to dawno by
je już odnaleziono.
czy od tamtej pory dowiedzieliście się czegoś nowego ??