sss9
06.10.05, 12:00
ciekawy artykuł:
wiadomosci.onet.pl/1252416,2678,1,kioskart.html
(...)Kiedy w 1987 roku przywódca SED Erich Honecker wysiadł z samolotu
Interflugu na bońskim lotnisku, orkiestra Bundeswehry odegrała hymn NRD, a
kanclerz Helmut Kohl z pewną niechęcią podał rękę gościowi z drugiego państwa
niemieckiego. Premier Kraju Saary Oskar Lafontaine z własnej woli zaoferował
wschodnioniemieckiemu despocie usługi przewodnika w wycieczce po jego
stronach rodzinnych. Bo Honecker był właściwie jednym z Wessich – urodził się
w 1912 r. w Neunkirchen an der Saar. Ci, którzy wówczas mówili o ponownym
zjednoczeniu, uchodzili za reakcjonistów i fantastów. Większość w Niemczech
zaakceptowała podział kraju na dwa państwa. Ten stan ducha nie zmienił się
właściwie do dziś.(...)