Mysl na Nowy Rok.

03.01.06, 15:56
"W Polsce mniejszość powinna decydować o tym, kto będzie rządził
większością" - J. K. Mikke

Co ma na mysli Mikke? Mniejszosc podatkowa? Mniejszosc niemiecka? Slaska?
Mniejszosc liberalno-konserwatywna? Mniejszosc gejowska? Rzadzaca? Mniejszosc
beretow (chyba ciagle mniejszosc:)? Mniejszosc lewacka?

Wyobrazmy sobie, ze berety wybieraja, kto nami rzadzic bedzie, albo 173 tys.
osob deklarujacych narodowosc slaska o tym decyduje.
Kogo by wybrali, dr Jerzego Gorzelika? Jaki bylby jego pierwszy ruch?

Jestem ciekaw Waszych opinii, moze jest to uniwersalna prawda w wykonaniu
Korwina Mikke?

    • Gość: fesia Re: Mysl na Nowy Rok. IP: *.kat.3s.pl 03.01.06, 16:41
      śomepoint napisał:
      -kogo by wybrali, dr.Gorzelika?
      -jaki byłby jego pierwszy ruch?
      Pozabierałby małpom zegarki, bo małpa zegarek zepsuła.
      • somepoint210 Re: Mysl na Nowy Rok. 03.01.06, 16:59
        No wlasnie, nie ukrywam, ze zmanipulowalem tekstem, by skupic sie na mozliwosci
        wyboru dr Gorzelika. Czytalem jego ostatni, krotki wielce wywiad i...odnioslem
        wrazenie, ze zatrzymal sie w swych opiniach wyglaszanych jakies 10 lat temu.
        Pytanie brzmi, czy w Polsce zupelnie nic sie nie zmienilo od tamtego czasu, czy
        tez konserwatyzm dr Gorzelika jest ponadczasowy? Bo przeciez fraza o malpie,
        ktora owczesnie odnosila sie do zupelnie czego innego nie jest zapewne
        forma "modus vivendi"?
    • braid Pulapka demokracji... 03.01.06, 16:54
      Wlasciwie to "powinnien" istniec obowiazek brania
      udzialu w wyborach. Oczywiscie jest to w demokracji nie
      mozliwe ...bo kazdy moze robic co chce.
      Jednak wlasnie fakt wstrzymywania sie od glosu doprowadza
      do sytuacji kiedy mniejszosc ( jedynie bardziej aktywna ale mniejszosc)
      potrafi wplywac i decydowac za wiekszosc.
      Osobiscie chodze na wybory w Niemczech wlasnie dla tego aby
      glosowac na partie demokratyczne ..i zeby oszolomy i nawiedzeni
      nie mieli (mniejszej) wiekszosci ;))
      Sa kraje , nacje ..ktore mozliwosc glosowania uwazaja za
      swoj patriotyczny obowiazek ... Jednak chyba Polacy
      przypominaja sobie o tym jedynie w czasach kiedy ich
      kraju nie ma na mapach.

      Dobrym przykladem jest tu sprawa dwujezycznych tablic przeglosowanych w gminie
      Sosnicowice. Ciekawe czy chciala je "wiekszosc" mieszkancow gminy...
      jednak chciala napewno wiekszosc bioraca udzial w wyborach
      • somepoint210 Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 17:01
        Czyli sugerujesz dyktat mniejszosci?
        • braid Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 17:21

          Ja nie sugeruje nawet ;)))
          Biorac pod uwage frekfencje w ostatnich wyborach w PL
          nie mozna chyba tego inaczej nazwac ...
          Choc "dyktat" to bardzo negatywne slowo ...
          jednak mozna powiedziec "wola" aktywnej mniejszosci
          • somepoint210 Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 17:55
            Zakladasz wiec, ze olewajacy wybory glosowaliby w swojej masie na PO? Nie chce
            mi sie w to wierzyc.
            • braid Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 18:14
              somepoint210 napisał:

              > Zakladasz wiec, ze olewajacy wybory glosowaliby w swojej masie na PO? Nie chce
              > mi sie w to wierzyc.

              Oczywiscie ze NIE zakladam ...
              jednak nie biorac udzialu w wyborach nie mozna potem siedziec i biadolic ze "inni"
              robia co chca.

              Ps: co do pana Gorzelika ...to mysle ze tak dlugo jak nie bedzie piastowal
              zadnych politycznych funkcji panstwowych ..a tym samym nie ponoszac zadnej (lub
              prawie zadnej )odpowiedzialnosci za podjete decyzje ...moze sobie pozwolic
              na dosyc dziwaczne lub nierealne poglady ... podobnie jak niemiecka FDP
              ktora ma same zlote srodki i pomysly .....tylko nie ma okazji udowodnic
              ze to ma rece i nogi
              • somepoint210 Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 18:31
                braid napisał:

                > Oczywiscie ze NIE zakladam ...
                > jednak nie biorac udzialu w wyborach nie mozna potem siedziec i biadolic
                >ze "inni" robia co chca.

                W tym momencie Twoja teza o PiS jako mniejszosci jest wiec mylaca:)
                Ale w sumie dyskusja o tym byla na marginesie.

                > Ps: co do pana Gorzelika ...to mysle ze tak dlugo jak nie bedzie piastowal
                > zadnych politycznych funkcji panstwowych ..a tym samym nie ponoszac zadnej
                (lub
                > prawie zadnej )odpowiedzialnosci za podjete decyzje ...moze sobie pozwolic
                > na dosyc dziwaczne lub nierealne poglady ... podobnie jak niemiecka FDP
                > ktora ma same zlote srodki i pomysly .....tylko nie ma okazji udowodnic
                > ze to ma rece i nogi

                Ha, wlasnie, "now you're talking":)
                Probowalem wyobrazic sobie dr Gorzelika na fotelu premiera IV RP wybranego
                zgodnie z maksyma Janusza Korwina. Jakie bylyby pierwsze posuniecia premiera
                z mniejszosci? Narzucaja sie dwa; przywrocenie Autonomii Slaskiej i reforma
                podatkowa, dwie standartowe pozycje podnoszone obecnie przez RAS.
                I dochodze do wniosku, ze dr Gorzelik, jako premier nie zrobilby zadnego
                rewolucyjnego, nerwowego ruchu na poczatku swojego urzedowania. Slowem, robiby
                zapewne to samo, co robi obecnie Marcinkiewicz. Nie byloby tematu Autonomii
                Slaskiej.
                • braid Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 18:36

                  ;))) zawsze moglby jeszcze odegrac role "Gorbaczowa"
                  a potem pisac wspomnieniowe ksiazki i byc kolejnym po Gorbaczowie
                  ulubiencem niemieckich politykow ;)))))))))))
                  • somepoint210 Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 18:44
                    A jak wygladalyby stosunki polsko-niemieckie z premierem RP dr Gorzelikiem
                    z mniejszoscia slaska w tle? Slazacy przeciez, wedlug Niemcow sa czescia narodu
                    niemieckiego. Jakie wygibasy polityczne musialyby byc udzialem premiera
                    Gorzelika?
            • sss9 Re: Pulapka demokracji... 03.01.06, 18:25
              somepoint210 napisał:

              > Zakladasz wiec, ze olewajacy wybory glosowaliby w swojej masie na PO? Nie chce
              > mi sie w to wierzyc.

              bardzo wątpię. większość nie głosowała z powodu braku identyfikacji ze
              startującymi w wyborach partiami. te same od lat skompromitowane twarze, tylko
              nazwy partii się zmieniają.
              twardy elektorat od lat głosuje na tych samych, jakkolwiek się nie nazwą.
              widać to po PiS, w którym siedzi przecież "katolicki beton" z niegdysiejszego
              ZChN i Porozumienie Centrum, widać to po PO, niegdyś KLD.
              to, że SLD weszło w ogóle do Parlamentu, to też wyłączna zasługa twardego
              elektoratu.
              ta nie głosująca większość zauważyła w końcu, że obietnice wyborcze są psu na
              budę, bo po wyborach każdy zwycięzca robi to samo - łupi i kłamie.
    • Gość: fesia Re: Mysl na Nowy Rok. IP: *.kat.3s.pl 03.01.06, 17:42
      W końcu ludzka aktywność opiera się na maksymalizacji interesu jednostki, ale
      przeciez dotyczy to równiez polityków którzy podlegaja tym samym regułom. Gdyby
      niektórzy dojrzeli w tym procesy gospodarcze i ekonomiczne i potraktowali jako
      interes na którym mogliby skorzystać , może ich aktywność podczas wyborów
      byłaby znaczna.
    • Gość: zosia Re: Mysl na Nowy Rok. IP: 192.165.166.* 03.01.06, 20:52
      Mniejszosc intelektualna. Intelektualistow w Poslce jest tyle co kot naplakal, a
      wiec autentyczna mneijszosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja