Po co Gliwicom Politechnika?

IP: *.eranet.pl 17.02.06, 21:33
Politechnika - to pseudouczelnia produkująca tabuny półinteligentów.
Inżynierów po Katadrze Młota Pneumatycznego czy Instytucie Wylewania Asfaltu
na Drogi, dla których poza ich dziedziną wiedzy, nie isnitje dokładnie nic. A
potem taka "inteligencja" ma wplyw na to co się dzieje w tym mieście.
Przenieście PŚl do Rydułtów albo w innego godne miejsce
    • Gość: Popieram Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.broker.com.pl 20.02.06, 15:37
      Święte słowa...:)
    • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 20.02.06, 15:42
      Gość portalu: Human napisał(a):
      > A potem taka "inteligencja" ma wplyw na to co się dzieje w tym mieście.
      > Przenieście PŚl do Rydułtów albo w innego godne miejsce

      mały jest ten wpływ, skoro większość tej "inteligencji" po studiach wraca do
      swoich rodzinnych miast, miasteczek i wsi.
      wobec tego nie ma potrzeby Politechniki przenosić.
    • Gość: a Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gliwice.msk.pl 20.02.06, 20:20
      Jesteś idiotą z zamiłowania czy z nudów ?
      • Gość: Pit Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: 150.254.85.* 20.02.06, 20:22
        Gość portalu: a napisał(a):

        > Jesteś idiotą z zamiłowania czy z nudów ?

        Facet pier...li a nie soli. Może go upier...lili na PG i chce w ten sposób
        odreagować.
    • Gość: Human Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 22:14
      Nie, nie uwalili mnie na PŚl, ponieważ miałem zaszczyt ukończyć Uniwersytet
      Jagielloński i dzięki Bogu, nie studiowałem na PŚL.
      • Gość: jas Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gliwice.msk.pl 20.02.06, 23:37
        Więc o co chodzi ? Masz jakies kompleksy ? Uważasz się za kogoś lepszego ?
        Jesteś najlepszym przykładem tego, że kończąc nawet tak prestiżowy UJ można
        mieć słomę w butach.
        • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 21.02.06, 13:27
          ale przeciez z takiego zalozenia moze wychodzic kazde miasto posiadajace uczelnie
          ideac dalej tym tropem uczelnie techniczne powinny powstawac tylko tam gdzie
          ejst na tyle duzy przemysl zeby ci inzynierowie mieli co robic po zakonczeniu
          studiow (czyli np. gdzie???)
          liczba mieszkancow wam szybko maleje a wy jeszcze narzekacie na potencjalne
          30tys gliwiczan kolo nosa...ja tego nie rozumiem. sam jestem z tychow, mieszkam
          w gliwicach 5 dni w tygodniu i jak skoncze studia to wcale sie nie obraze gdy
          znajde w gliwicach robote i mieszkanie.
          • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 13:32
            Gość portalu: student napisał(a):

            >sam jestem z tychow, mieszkam
            > w gliwicach 5 dni w tygodniu i jak skoncze studia to wcale sie nie obraze gdy
            > znajde w gliwicach robote i mieszkanie.

            chyba się nikt nie obrazi. widzisz, czasem nawet dyplom "prestiżowego U.J." nie
            pomoże. ;)
            • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 21.02.06, 13:41
              jak patrze na moich kolegow ktorzy juz zakonczyli edukacje na wydz. AEI to
              raczej nie maja jakis duzych problemow ze znalezieniem roboty, a jest to wydzial
              "prestizowych" najwyzej lokalnie :]
              na porzadnych inzynierow o waskiej specjalnosci jest u nas jakotaki popyt.
          • braid Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 13:38
            Wez prosze pod uwage ze ten "wielonikowiec" nie jest
            glosem reprezentatywnym ...
            • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 13:57
              Faktem jest, że inteligencja techniczna to w Gliwicach dominator.

              Jak ktoś lubi czytać ksiązki, albo jest "humanistą" - to ma ciężko. Nie mówię tu nawet o politechnikach - półgłowkach ale o normalnych inżynierach.
              Mnie to (czasami) doprowadza do szału... ograniczony zespół tematów do rozmowy,
              materialistyczny punkt widzenia na wszystko i płytki racjonalizm.

              Oczywiście słabizna wykszztałcenia ogólnego panów inżynierów to sytuacja ponikąd komfortowa w dyskusjach (itp), ale to żadna przyjemność czerpać profity z cudzego ograniczenia. Z drugie strony~, materialnie inżynierom powodzi się lepiej i coraz lepiej. Tak czy siak - na dłuższą metę to męczące i rozumiem rozgoryczenie Humana. Z drugie strony - są tak zwane realia. Nie ma co liczyć na to, że w Gleiwitz powstanie UJ bis. Nie powstanie. Pozostaje "samotność w sieci" :)

              BTW - kolega mi ostatnio doniósł, że ma pracownika - świeżego absolewnta PŚ,
              który chwalił się, że przeczytał 1 książkę w życiu!
              • braid Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 14:05

                jak juz wejdziesz miedzy wrony ...misisz karakac ...

                inaczej to faktycznie pozostaje Ci samotnosc w sieci ;))
                • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 14:14
                  heheh - masz rację, ale trzeba się wtedy kamuflować (czytaj - zachowywać
                  swoje poglądy/zdanie dla siebie). A to jednak męczy.
                  • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 21.02.06, 14:26
                    chyba za bardzo generalizujecie...
                    jeszcze rozumiem takie podejscie w stosunku do ludzi ktorzy wyksztalcenie
                    techniczne wybrali zaraz po podstawowce (technikum i tym tropem dalej idac ...)
                    ale jesli ktos 4 lata przesiedzial w ogolniaku to przeciez wciagu kilku
                    semestrow nie zapomnial jak ksiazke otwiera.
                    • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 15:12
                      Jasne że generalizujemy :)

                      Jak się jeszcze studiuje, to tego tak nie widać, ale później
                      niestety tak.

                      Przeciętna rozmowa inzynierów to głównie wymiana informacji dotycząca
                      optymalizacji różnych praktycznych aspektów życia. Często przybiera to formę licytacji sukcesów w tej dziedzinie.
                      Z boku, słucha się tego jak litanię komunałów i truizmów...
                      Że coś tam kosztuje tyle i tyle, a gdzieś tam można to kupić za tyla a tyle. Że ten samochód pali ileś tam, a inny mniej, itd.
                      Oczywiście wszystkie samochodzy/domy/mieszkania/AGD i RTV iżynierowie kupili okazyjnie i niemal za pół ceny, a wakacje a Chorwacji wyszły prawie za darmo.

                      Słowem - NUDA. Ale chyba nie dla inżynierów, bo to raczej ich pasjonuje :D

                      • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 21.02.06, 15:31
                        dowiem sie za dwa lata ile w tym prawdy :]
                        to moze pojdzmy z wyuczonymi zawodami dalej ...
                        prawnicy: takiej bufoniady w najprosztrzej rozmowie nie uslyszy sie nigdzie
                        socjologowie: jak slysze zdanie zaczynajace sie od "a statystyczny polak
                        zrobilby to tak ..." to caly cierpne.
                        wychowankowie AE: jesli nei znasz calego katalogu avonu na pamiec to nie masz
                        prawa byc studentem ...

                        wiec moze to nie tylko z inzynierami nieda sie dogadac ?
                        • meg_s Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 15:43
                          Gość portalu: student napisał(a):

                          > to moze pojdzmy z wyuczonymi zawodami dalej ...

                          a jednak najgorsi ;) są lekarze :)
                        • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 15:49
                          W sumie to sprowadziłbym to do braku humanistów w tym towarzystwie.

                          A "młodzież" bym odliczył, jako formę "przejściową" :)

                          Nota bene, funkcjonować humaniście jako wyjątek wśród masy inżynierów jest
                          łatwiej, niż inżynierowi jako wyjątek wśród masy humanistów :))))))
                          Ale to rzadki przypadek (w Gleiwitz).

                          A tak w ogóle, to trzeba być twardym, żeby samego siebie nie uznać za
                          skończonego freaka, na tym tle. Trzeba mieć stałą świadomość, że to tylko kwestia kontrastu :))
                  • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 14:26
                    Co prawda, dzięki instytucji małżeństwa, część inzynierów ulega
                    uczłowieczeniu. Zawsze jednak pozostaje margines singli, którzy
                    doprowadzają swoją postawę (racjonalną) do skrajności, żeby nie powiedzieć- absurdu.

                    Ostatnio taki jeden rozwijał przede mną niezwykle racjonalną myśl, że właściwie
                    na dobytek wystarczy mu pudeło po butach.


                    • meg_s Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 15:43
                      Gość portalu: Nu! napisał(a):

                      > Co prawda, dzięki instytucji małżeństwa, część inzynierów ulega
                      > uczłowieczeniu.

                      a kto Twoim zdaniem bardziej uczłowiecza inżyniera : mąż czy żona ? ;)
                      • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:04
                        wot zagwozdka...

                        Ale architekci to prawie artyści wśród inżynierów, więc jakby humaniści... [?].
                    • alex.stela Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 15:51
                      A co z małżeństwami inżyniersko-inżynierskimi? ;-)
                      • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 15:52
                        alex.stela napisał:

                        > A co z małżeństwami inżyniersko-inżynierskimi? ;-)
                        >
                        >
                        wychodzi na to, że dla otoczenia nie inżynierskiego to dramat. :)))
                        • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:09
                          Znam bliżej co najmniej jedno, i nieźle funkcjonuje.

                          W sumie, to tak długo mieszkam w Gleiwitz, że już nie wiem jak
                          to wygląda, kiedy dominują humaniści w środowisku...

                          Być może, gdybym teraz trafił w takie rejony, to by mnie wzięli za inżyniera???

                          (Zawsze mogę sie podszyć pod Ślązaka - haha)

                          • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 16:11
                            skoro już mieszkasz w "Gleiwitz", a nie w Gliwicach, to pewnie pod Ślązaka
                            podszywać się już nie musisz...
                            • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:21
                              lubię myśleć o Gliwicach jako Gleiwitz - jakby mniej nudno,
                              jakby młodzieżowo a zarazem historycznie, jak "Myslowitz", czy cuś... czy ja wiem.
                              Nuda, Panie...
                              • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 16:35
                                z nudów, dla urozmaicenia możesz przedstawiać się też jako mieszkaniec
                                Hlywic-Glywic.
                                • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:41
                                  Kurde, "Gliwice" to strasznie gminna nazwa - była już o tym mowa.
                                  Coś jak zgnilice, glinice... To tylko gliwiczanom ta nazwa pieści ucho.
                                  Poza tym, komunikat powinien zawierac trochę szumu, żeby lepiej przechodził.
                                  • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 16:42
                                    w takim razie "Hlewice" będą dosyć szumne. :)))
                                    • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:54
                                      Można wziąść pod uwagę...
                                      A propos Chlewic
                                      Przypomniała mi się taka sytuacja:
                                      Kiedyś pytam jedną panienkę, skąd przyjechała, na to ona, że z Węgierskiej Górki,
                                      OO - ucieszyłem się (bo znam te okolice) A skąd dokładnie?
                                      Na to ona się zaczerwnieniła i mówi, że nie dokłądnie z Wegierskiej Górki,
                                      ale z spod Węgierskiej Górki - z Radziechowego Wieprza, na to ja się dopytuję, a skąd dokładnie, na to ona, już całkiem czerwona, że z Wieprza. Niestety nie umiałem sie powstrzymac od głośnego śmiechu.
                                  • betoniarz-zbrodniarz Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 16:52
                                    A co mają powiedzieć mieszkańcy Knurowa?
                                    • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 21.02.06, 16:55
                                      Mogą się pocieszyć, że to i tak lepiej niż Jedwabne, która to nazwa jest niby ładna, taka jedwabna, ale...
                                      • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 17:10
                                        tak to bywa z nazwami, jednym się podobają innym źle kojarzą.
                                        na przystanku autobusowym do Knurowa widziałem kiedyś taki napis: Knury Pany!
                                      • sanmarti Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 19:42
                                        Ja myslę, że za bardzo generalizujecie,w każdym środowisku są i tacy i tacy.
                                        Mój mężczyzna jest informatykiem i jak słyszycie o informatyku to tylko macie
                                        pewnie jeden stereotyp takiej osoby,że nie lubi imprezować, porozmawiać co
                                        najwyżej mozecie z nią tylko o komputerach. Otóż nie, jest całkiem odwrotnie i
                                        mi to pasuje, bo przy tym jest bardzo inteligentny, zdolny i ambitny:)I mam
                                        wiecej kumpli przyszłych inzynierów którzy są również swietni:)Szkoda,że autor
                                        topicu czuje taką nienawiść, ale to tylko świadczy o nim, z Uniwerku też znam
                                        ludzi, z którymi mozna porozmawiać o wszystkim i takich którym słoma z butów
                                        wystaje:)Pozdrowionka dla wszystkich inżynierów:*
              • Gość: jasq Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gliwice.msk.pl 21.02.06, 17:40
                Widzisz są wyjątki ja mam w rodzinie dokładnie połowę umysłów ściłych i połowę
                humanistów i jakoś się dogadujemyJa jestem np. nietypowym inżynierem czytam
                ksiażki, lubię kino, interesuję się historią Gliwic i byłem _kilkukrotnie_ w
                teatrze z własnej woli.

                Wiem że czasem z inżynierem nie można się dogadać. Czasem stojąc na przystanku
                chociaż jestem inżynierem słucham co mówią pracownicy zakładów przemysłowych
                wracając z pracy przez całą drogę słychać "k***a weźmie się pińćsetkę i podłączy
                pod dwanaście wolt, andrzejek to pospawie i bedzie chodziło...".

                Humanistów grazni pewne ograniczenie inżynierów i prostactwo humanistyczne a z
                drugiej strony tez jestsmieszne że dorosły facet nawet z tytułami naukowymi jest
                bezradny w kwestii zakupu odpowiedniej żarówki, sklejenia jakiejś drobnostki w
                domu, wkrętak trzyma złą stroną a obok wiertarki to stał w supermarkecie. I tacy
                biedni ludzie tracą majątek na wynajmowanie specjalistów do najprostszych
                czynności. To inżynierów też śmieszy i dziwi.
    • memor1 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 21.02.06, 19:54
      Prawda jest taka, że humanistyczne studia może skończyć każdy,natomiast
      Politechnikę,nauki ścisłe kończy niewiele, bo nie wystarczy wykuć, tylko trzeba
      zrozumieć.
      • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 21.02.06, 23:03
        chyba trafiles w sedno sprawy.
        kumpel kiedys wzial jakis moj wyklad z technik cyfrowych (7 stron a4) i z nudow
        wypisal prawie 180 slow ktorych nie rozumie, a to byl taki wyklad powiedzmy
        pierwszy wprowadzajacy :]
      • Gość: to memor 1 Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 23.02.06, 16:22
        memor1 napisał:

        "Prawda jest taka, że humanistyczne studia może skończyć każdy,natomiast
        Politechnikę,nauki ścisłe kończy niewiele, bo nie wystarczy wykuć, tylko trzeba
        zrozumieć"


        Jest to prawda i zarazem nieprawda (raczej nieprawda).

        No bo wyobraź sobie, "każdego" studiującego 5 lat na iranistyce, indianistyce
        arabistyce czy turkologii. Pewnie i tam trafiają się "każdzi", ale... Sam fakt,
        że ktoś wytrzymał 5 lat na takich studiach (a najczęściej jest to 6 albo 7 lat)
        świadczy, że to jednak rycerz :)))

        Pewnie są osoby "przypadkowe", które kończą filozofię na UJ, ale... co z tego?

        Dodam, że mimo wszystko minimum, aby kontynuować studia humanistyczne na
        normalnym uniwersytecie, to zdolnośc do czytania książek i artykułów bez
        obrzydzenia czy męki. Defaultowo wyklucza to gigantyczny procent populacji
        młodzieży, która prawie nic nie czyta.

        Oczywiście jest możliwe przemknąć na studiach humanistycznych bez czytania, ale
        co z tego? przecież to nie ma żadnego sensu. To tak, jakby skonczyć PŚ zdając
        wszystkie egzaminy przez podstawione osoby.

        Oczywiście, nie mówię tutaj o wyższych uczelniach klasy b, gdzie czytać nie
        tylko nie trzeba nic, ale się nie powinno.
        • Gość: Nu! Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.gce.gliwice.pl 23.02.06, 16:25
          To napisałam ja, Jarząbek Zdzisław.

          p.s.

          Po prostu szkoda, że z Gliwic wysysa humanistów.
    • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.cettic.cn / 220.231.18.* 22.02.06, 14:49
      Polietchnika jak politechnika, ale po co nam Wyzsza Szkola Przedsiebiorczosci?
      www.gwsp.gliwice.pl/index.php/corporate/
      Zalozona przez dr Grabowieckiego (rektor) i prezydenta Frankiewicza. Obaj sa
      automatykami i chyba nie wiele znaja sie na przedsiebiorczosci. Kolejna fikcja?
      • sss9 Re: Po co Gliwicom Politechnika? 22.02.06, 14:53
        raczej synekura. ;)
      • Gość: aniela Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: 202.137.116.* 23.02.06, 02:50
        Dlaczego na tej stronie nie ma nazwisk pracownikow? Kazda normalna uczelnia
        podaje nazwiska swoich pracownikow. I wladza uczelni jest jednoosobowa? Dr inz.
        Tadeusz Grabowiecki, nawet nie habilitowany. Dlaczego ukrywane sa nazwiska
        czlonkow wladzy tej uczelni? Czy ktos moglby ustalic te nazwiska i je tu podac?

        • Gość: student Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.sklodowskiej.osi.pl 23.02.06, 12:42
          znaczy sie tylko "grabaz" jest wpisany z nazwiska ale to rektor (ja sie wsumie
          ciesze, bo moze bedzie prowadzil mniej zajec na moim kierunku), wiec chyba nie
          mogli tego uniknac.
          ale brak reszty no jest zastanawiajacy... kolejna teoria spisku ? :P
          • Gość: rekrut Re: Po co Gliwicom Politechnika? IP: *.baugeld.de 23.02.06, 20:10
            Na to nie licz, ze garbaz nie bedzie cie cwiczyl. Zadna forsa nie smierdzi i na
            pewno sie z nim spotkasz. Zdaje sie, ze w tej szkole pracuje takze v-ce
            prezydent Kazmierczak, ale to moze tylko plotka. Faktycznie dziwne, ze nie
            podali nazwisk pracownikow. A mzoe rektor sam obskakuje wszystkie przednmioty...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja