Gość: Gliwiczanka
IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl
21.04.06, 10:31
Pomiędzy Gliwicami i Zabrzem mamy zieloną enklawę. Niestety od kilkunastu lat
terenten niszczeje. Szkoda, bo wiele osób spędza tu wolne chwile. Jedni
biegają , inni jeżdżą na rowerach lub spacerują. Starsze osoby pamiętają
kąpiele dzieci w sadzawkach i stoiska z lodami oraz występy zespołów
muzycznych. Teraz mamy skromne dwa place zabaw i pełno porozbijanego szkła.
Rowy melioracyjne zapchane opadłymi liśćmi i połamanymi gałązkami. Alejki są
również zaniedbane. Jedynie wycinka drzew postępuje. No i Brawo, na zewnątrz
obskurne i zaniedbane, ożywające dopiero wieczorem.
Miasto nie ma żadnego pomysłu na las Żorek, kosztem którego powiększono
cmentarz. Po kolejowym przedszkolu pozostały tylko ruiny.
Dobrze, że udało się zagospodarować leśniczówkę.