Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwicach

24.05.06, 09:15

Wow.. musze przyznac ze macie w Gliwicach preznie dzialajacy
Klub Cyklistow ...
Kalendarz organizowanych wypraw jest naprawde bardzo bogaty..
i pomyslowy .

Dla wszystkich zainteresowanych wycieczkami rowerowymi
po gliwickiej okolicy .. podaje szczegolowy kalendarz imprez:

chor.gliwice.pl/~przemek/mtst_cykloturysta/Odnosniki/Naszeimprezy.htm
Juz w najblizsza sobote:
"W sobotę, 27 maja, odbędzie się Rodzinny Rowerowy Rajd Osiedlowy dla
mieszkańców Sikornika. Uczestnicy eskapady wystartują o godz. 10.00 z placu
obok apteki „Pod Orłem” w pobliżu przystanku autobusowego przy ul. Czajki.
Organizatorami rajdu są: Rada Osiedlowa Sikornika oraz redakcja
magazynu „Cykloturysta”. Rowerzyści pokonają 18-kilometrową trasę do
Bujakowa. Zwiedzą tam parafialny ogród botaniczny oraz kościół św. Mikołaja z
przełomu XIV i XV wieku"
    • uruk-hai Re: Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwica 24.05.06, 23:03
      To chyba jakaś organizacja PISowców: widać że jest rodzinnie i fajnie jest
      popielgrzymować, pozwiedzać parafialne ogrody - czy w tym kraju wszystko nawet
      rower musi się kojarzyć z pielgrzymowaniem, modłami i rodziną???

      Pozdrowienia dla bajkerów zasyłam ciepłe, a z okazji kolejnego tysiączka w tym
      sezonie zrobię jednośladowi mały przeglądzić i wychylę browarka :)
      • myha1 Re: Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwica 25.05.06, 08:52
        wolę wycieczki rowerowe na własna rękę ,w zaprzyjaźnionej ekipie....chyba kupię
        wreszcie ten rower...może złodziej da mi wreszcie spokój ;)
        Ukradł juz trzy...czas moze teraz na kogo innego ;(
        • sss9 Re: Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwica 25.05.06, 09:02
          we Wrocławiu oprócz znakowania dają też dowody rejestracyjne dla rowerów.
          tabliczki, dokumenty...
          nie wiem czy to działa.
          • myha1 Re: Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwica 25.05.06, 09:07
            sss9 napisał:

            > we Wrocławiu oprócz znakowania dają też dowody rejestracyjne dla rowerów.
            > tabliczki, dokumenty...
            > nie wiem czy to działa.


            hmmm...ale co to da...policja nie zajmuje sie skradzionymi rowerami...za mała
            szkodliwosc...jak pani znajdzie to prosze nam dac znac ;(
            • sss9 Re: Rowerowe wycieczki - Cykloturystyka w Gliwica 25.05.06, 09:17
              wrocławska policja twierdzi, że to ma być skuteczny sposób.
              miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3363289.html
              kiedy wszyscy będą mieć dowody rej. to czemu nie?
              • uruk-hai Cykloturystyka: Gliwice i okolice 25.05.06, 11:46
                Ja też wolę wycieczki w zaprzyjaźnionej ekipie co czynię niezmiennie od
                maleńkości - oczywiście najpierw ekipę tworzyły ciocie i wujkowie - do jednego
                miałem szczęście niezwykłe był "prawdziwym" kolarzem i zaszczepił mi tego
                bakcyla skutecznie :))

                Od chwili kiedy mam necik czyli od kilku lat, przypadkowo zupełnie trafiłem na
                ślady wypraw rowerowych i teraz już zupełnie zbzikowałem na ich punkcie - udało
                nam się dwa lata temu wyprawić rowerami z Gliwic nad Ren (mam tam rodzinę) -
                powróciliśmy kolejami - laski z którymi byłem czyli żona i przyjaciółka (moja i
                żony) podniosły bunt :))) , ale na pierwszy raz było wspaniale, wiele nas to
                nauczyło i nabyliśmy pewne doświadczenia

                Niemniej z przyczyn zpełnie trzecich nie możemy się na razie nigdzie oddalać z
                Gliwic dalej niż na kilka dni więc wyprawy oddaliliśmy na czas nieokreślony

                Poza tym jakby nie było mieszkamy we wspaniale cyklistycznie położonym miejscu,
                Można stąd uskuteczniać wielokilomtrowe (mniej lub bardziej - to kwestia
                kondycji i upodobań) tour-y aż nad Odrę przy Raciborzu - Park Narodowy
                powstały na bazie pocysterskich zbiorników wodnych - ci goście zawsze
                gdziekolwiek się pojawili zakładali stawy rybne - teraz ptaszury wszelakiej
                maści mają uciechę - a my możemy sobie oglądać tę przyrodę z pierwszego rzędu,
                a więc dalej można się wyprawić (to świetny cel dla rowerzystów i nie tylko dla
                tych rodzinno-chrześcijańskich) na Górę św. Anny i dalej w kierunku Toszka i
                Księżego Lasu (myślę że kościół to oni tu mają jeszcze starszy od rzeczonego w
                pierwszym poście - ciekawostka turystyczna). Obszary te są mniej lub bardziej
                (raczej bardziej) pozbawione większego ruchu samochodowego, co eskapady czyni
                atrakcyjniejszymi - raczej wszyscy do pracy pojechali do 1000 letniej
                Rzeszy :), a ludzie siępołapali że dużo jest teraz na trasie rowerzystów i
                raczą wszędzie jadłem i napojami - wszystko to raczej bardzo tanie. Oczywiście
                jak wspominałem każdej długości wycieczka i kontakt z lasem jest fajna a
                spotkania ze zwierzakami dają dużą satyswakcję - dodam że w lesie w nieopodal
                Rud mieszka sobie nawet wilk - wiadomość wprost od pana leśniczego z którym
                zamieniłem parę zdań na okoliczność klejenia przebitej dętki ;)

                Poza tym dużo cyklistek!W tej liczbie duzo ładnych cyklistek! czasem taką
                spotyka awaria ogumienia i można dopomóc niewieście w potrzebie, a duża
                satysfakcja a czasem i dugoletnia znajomość gwarantowana - zapewniam! :)))

                Mili moi jeśli tylko macie ochotę na rowerowanie to proszę czynić zakupy i w
                drogę!

                Również tutaj na Forum (Czas Wolny---> Rowery)znajdziecie grono mniej lub
                bardziej zatwardziałych bajkermenów, którzy chętnie (i ja w tej liczbie)
                udzielą rad w kwestiach cyklizmu i sprzętów, działają tam tacy świetni znawcy
                jak Jacu który chętnie dzielą się swą przepastną wiedzą ze wszystkimi chętnymi-
                potrzebującymi.

                Opinii i rad można wysłuchać również na forum www.bike.pl/forum - polecam
                również.

                Co to znakowania rowerów - może jest to jakieś utrudnienie dla złodzieja - kto
                wie ale należ ja wiem tylko że złodziej był, jest i zawsze będzie (po pierwszym
                straconym rumaku prawdę tą niezbitą przyjąłem głęboko)! Mniemać że rower
                pozostawiony sobie na samopas i nawet przypięty łańcuchem kotwicowym to tylko
                mniejsza lub większa prioblema dla złodzieja. Od chwili przejęcia przez
                złodzieja bike wpada do czarnej dziury - jest rozbierany na części a te
                rozjezdżają się w każdy zakątek kraju, ta historia wrocawska to tylko szum
                informacyjny ze strony Policmajstrów - wykazują że są pożyteczni, auto reklama,
                Policjant przyjacielem człowieka, "on ci prawdę powie" (wystarszy spytać) i
                etc - to już było! Owszem może Policja ostatnio to już nie Milicja ale to
                zupełnie od niedawna zaprawdę! A naród mamy niestety złodziejski więc ... nie
                zostwaiać rowerów przed sklepem przenigdy!A zwłaszcza w piwnicy na noc :))...

                Ha! Nie wiedziałem że taka ze mnie gaduła :))), niemniej skonfundowała mnie ta
                wyprawa cyklistyczna do parafialnego ogrodu .... na Jasełka ? Napisać że to
                chrześcijańscy cykliści a nie ściemniać że Klub Rowerowy czy cio....

                Z innej beczki marzę o trasie rowerowej z prawdziwego zdarzenia z Gliwic (dla
                niektórych tutaj Gleiwitz :))) - do Rud via dawna droga kolei wąskotorowej,
                pono w U.K. tak się wykorzystuje dawne nie używane trasy kolejowe, podobnie
                robią w Austrii z wałami przeciwpowodziwymi - kilometry utwardzanych
                nawierzchni szutrowych i asfaltowych ... bajka!

                • myha1 Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice 25.05.06, 18:58
                  :))
                  widzę tu prawdziwego rowerzystę....
                  • uruk-hai Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice 25.05.06, 19:12
                    znam tu jeszcze jednego ale się nie ujawnia, ciekawe czy dlatego że wszystkiemu
                    winni są cyklyści i .... :))))

                    rowerowanie jest fajne więc zachęcam do poczynienia kroku :)
                    • myha1 Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice 25.05.06, 19:27
                      uruk-hai napisał:

                      > znam tu jeszcze jednego ale się nie ujawnia, ciekawe czy dlatego że
                      wszystkiemu
                      >
                      > winni są cyklyści i .... :))))
                      >
                      > rowerowanie jest fajne więc zachęcam do poczynienia kroku :)


                      :))

                      Ależ ja jeżdżę...mam tylko przerwę , bo ..."rower mnie zabrali" :)))

                      Moje trasy wprawdzie nie są tak imponujące...ale 50- 70 km robię bez zadyszki ;)

                      Jak się wszyscy ujawnią , to jeszcze klub załozymy ...
                    • Gość: Nu! Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice IP: *.gce.gliwice.pl 25.05.06, 19:48
                      Piona!

                      A ty wiesz, że ostatnio Zbynio mnie wyciągnał na rower, i pojechałem
                      do Łączy i z powrotem na czczo (jedno małe piwo w Łączy) i po prostu
                      umarłem. Z tym, że oczywiście, jak to ze Zbyniem, w zasadzie cały czas na
                      najmniejszej przerzutce, a więc tempo maksymalne cały czas (praktycznie).

                      NIGDY WIĘCEJ!

                      • meg_s Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice 25.05.06, 20:05
                        to może popedałuj z Damianem ;) i Lechem :D
                        • Gość: Nu! Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice IP: *.gce.gliwice.pl 25.05.06, 20:08
                          "co obcisły strój ma"? fuuuj!
                          • Gość: Nu! Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice IP: *.gce.gliwice.pl 25.05.06, 20:13
                            Piosenk mi się podobała, póki nie przeczytałem jej autorskiej "egzegezy".

                            Myślałem, że sobie robi jaja z rowerzystów, ale chyba on coś na serio tam
                            śpiewa. W dodatku o Iraku.
                            • uruk-hai Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice 26.05.06, 00:19
                              na Z. kiedyś byłem wk.. w Rudach i postanowiłem go złamać - nie udało się :))
                              wracaliśmy na skróty przez piachy i pagórkowaty teren, on - wyobraźcie sobie -
                              przez te piachy i muldy na dużej tarczy z przodu - przejechał ot tak - jeno mu
                              na skroniach zadrgało i twarz poczerwieniała - ożesz ty ....

                              ja teraz codziennie 25-30 km robie wieczorkiem na max obrotach - tak że już w
                              Wilczym Gardle wypluwam płuca, a wycieczki 50 - 70 kilosów są najbardziej po
                              tych lasach i polach najsensowniesze - można się zmęczyć , strcić brzucha i
                              przyrodę pooglądają - tylko że teraz jakoś mi ekipa podstawowa nawaliła więc
                              nie chce mi się samemu - nuda ...

                              a ty Nu już więcej nie pal w lesie bo powiem leśniczemu :))
                              • Gość: zalany faramusz Re: Cykloturystyka: Gliwice i okolice IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 26.05.06, 21:11
                                uruk-hai napisał:

                                > a ty Nu już więcej nie pal w lesie bo powiem leśniczemu :))


                                fuj! - skarżypyta :-P

                                faramusz (zdegustowany)
                                --
                                O zacnym faramuszu


Inne wątki na temat:
Pełna wersja