slezan
18.01.03, 14:01
...poliglota, frenolog, teoretyk darwnizmu społecznego, znawca doktryn
politycznych, niestrudzony obrońca prawdy i rasowej czystości. Jak każdy
wielki człowiek jest samotny. Wszystko czego potrzebuje to odrobina
zainteresowania i ludzkiego ciepła. Jego piskliwe wołanie o uczucie rozdziera
cyberprzestrzeń. Wobec tego krzyku rozpaczy istoty tak wartościwej, a
niekochanej i niedocenianej nie mogę pozostać obojętny. I choć przez Jego
błyskotliwy umysł zdemaskowany zostałem jako połtoń, chadziaj i gorol w
jednej osobie, prowokator na żołdzie Warszawy i patologiczny germanożerca, w
dodatku zdradziecki przeciwnik jastrzębi w RAŚ, będę głosił Jego chwałę
dopóki starczy mi sił w płucach. Dzięki Niemu pojąłem swoją małość. Nic nie
będzie już takie jak przedtem...