Gość: fesia
IP: *.kat.3s.pl
31.07.06, 09:55
Po kontroli w gliwickiej Straży Miejskiej, która wykazała nieprawidłowości w
ewidencji urlopów i zwolnień lekarskich szefostwo jednostki bardzo
skrupulatnie wszystko sprawdza.
Do sąsiadów Dariusza Kruka, od 10 lat w SM, zapukali jego zwierzchnicy w
pełnym umundurowaniu. Interesowało ich, czy rzeczywiście jest chory, jak
często wychodzi z domu i gdzie przebywa. Kruk od lat cierpi na schorzenie
kręgosłupa. Ostatnio lekarz skierował go na 10 dni zwolnienia z adnotacją, że
może chodzić. Na przykład na masaże lecznicze. Kontrolę przeprowadzono, kiedy
akurat wyszedł.
Przedstawiciele Związku Zawodowego Funkcjonariuszy oraz Pracowników Straży
Miejskich i Gminnych nie mają żadnych zastrzeżeń, co do samej kontroli.
Uważają jednak, że mogło zostać naruszone dobre imię strażnika. Z kolei wg
Alberta Binda, z serwisu internetowego mobbing. pl, jest to jedno z działań
mobbingowych.
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/630357.html
????? to już lekarz nie diagnozuje , tylko sąsiedzi ???
SASIEDZI miejcie oczy i uszy szeroko otwarte ,bo nie znacie dnia ,ani godziny
kiedy zastuka do Waszych drzwi szef SM w pełnym umundurowaniu , zeby
skorzystac z Waszej eksperckiej wiedzy !!!!! Wiarygodność lekarzy i
pracowników SM od Was zależy !!