Dodaj do ulubionych

Cenzura w Gliwicach

21.09.06, 10:20
W "Aktualnosciach" TVP3 20.09 moglismy sie dowiedziec, ze prezydent wprowadza
cenzure w Gliwicach. Policja zaczyna przesluchiwac tych, ktorzy osmielaja sie
cos krytycznego napisac na Frankiewicza.
Obserwuj wątek
    • pit-zeolit Re: Cenzura w Gliwicach 21.09.06, 10:23
      bardzonielubiedrani napisała:

      > W "Aktualnosciach" TVP3 20.09 moglismy sie dowiedziec, ze prezydent wprowadza
      > cenzure w Gliwicach. Policja zaczyna przesluchiwac tych, ktorzy osmielaja sie
      > cos krytycznego napisac na Frankiewicza.

      I tak trzymać. Władza musi być szanowana.
    • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 21.09.06, 19:28
      Pragnę tylko przypomnieć, że policja podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i
      Administracji, na którego czele stoi min. Ludwik Dorn (nota bene z PiS). Jeśli
      więc policja ściga "dziennikarzy" NSI, to robi to na jego polecenie, a nie na
      polecenie prezydenta Gliwic. Ergo, za cenzurę (i zamordyzm) w Gliwicach
      odpowiada nie Frankiewicz, tylko Dorn. :)
      • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 21.09.06, 22:58
        > policja podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i
        > Administracji, na którego czele stoi min. Ludwik Dorn (nota bene z PiS).
        > Jeśli więc policja ściga "dziennikarzy" NSI, to robi to na jego polecenie, a
        > nie na polecenie prezydenta Gliwic. Ergo, za cenzurę (i zamordyzm) w
        > Gliwicach odpowiada nie Frankiewicz, tylko Dorn. :)

        Jak już sobie to wyjaśniliśmy Panie Mieszko, policja wszczęła śledztwo na
        wniosek prokuratury, a doniesienie do prokuratury w tej sprawie złożył dyrektor
        Urzędu Miejskiego w Gliwicach, Piotr Popiel. On sam zresztą o tym mówił w TV3.
        Potraktował to jako swój obywatelski obowiązek - to jego słowa.

        A więc nie wiem, skad tutaj ten Dorn wyskoczył jak Filip z Konopii. Czy też jak
        zwykle szerzysz dezinformację kolego?
        • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 21.09.06, 23:14
          Popiel złożył doniesienie. Ale o wysłaniu policji zdecydowała już sama
          prokuratura, a nie Popiel. Jeśli więc już nie Dorn, to Popiel tym bardziej nie.
          O Frankiewiczu nie wspominając. No to niech będzie, że to prokurator cenzuruje
          NSI. W końcu nikt mu nie kazał nasyłać tych policjantów.
              • bardzonielubiepisu Re: Cenzura w Gliwicach 22.09.06, 00:42
                Uważaj kolego miszko bo ktoś tu zaraz złoży na Ciebie doniesienie do
                prokuratury, radny ma wszak wprawę :)

                Mnie zastanawia co innego.

                Taki dylemat moralny mam i liczę, że mi ktoś go pomoże rozwikłać, a więc:

                1. Jak UM składa doniesienie w sprawie Niezależnego Serwisu Informacyjnego to
                jest to złe, tak?

                2. A jak radny Malec składa doniesienie w sprawie biuletynów biblioteki i rad
                osiedlowych to jest to dobre, tak?

                To dlaczego 1 jest złe a 2 jest dobre?

                Ja widzę tylko jedno rozwiązanie bo 2 robi na złość Frankiweiczowi a robienie na
                złość Frankiweiczowi jest z definicji dobre.
                • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 08:39
                  Ja Ci powiem, gdzie tkwi dylemat moralny:
                  1. Popiel złożył doniesienie na NSI nie dlatego, że jest wydawane bez
                  rejestracji (bo to pisemko nie podlega rejestracji, jako druk ulotny, a poza
                  tym, zeby Wydział Przestępstw Gospodarczych, który prowadzi sprawę miał tu coś
                  do roboty, to ktoś musiałby czerpać zyski z tego wydawnictwa, a "wydawca" ma
                  tylko koszty - komputer, drukarka :) tylko dlatego Popiel złożył doniesienie,
                  że w UM nie podoba się to co piszą w NSI.
                  2. Popiel sam tego makiawelicznego planu nie wymyslił... A prezydent
                  Frankiweicz własśnie odebrał medal Solidarności m.in. "za swoje zasługi w walce
                  o wolnośc słowa" Ciekawe, czy ten facet ma obecnie dylemat moralny? Chyba
                  powinien.
                  "zaufania powierzonego nie zawieść, o prawa ludzi w Ojczyźnie walczyć ...
                  ideałom Sierpnia wierności zachować" - i tego Panu życzymy, panie Frankiewicz
              • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 23.09.06, 11:37
                Może tak jak radziłeś w przypadku sprawy NSI, nie ferujmy od razu wyroków,
                tylko zaczekajmy, aż sąd rozstrzygnie czy defraudował czy nie defraudował?

                Za to zwracam uwagę na inny ciekawy wątek dotyczący 1) hipokryzji, 2) odwagi
                cywilnej:
                Oto co mówi Piotr Popiel we wczorajszym artykule DZ
                www.gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/649851.html
                "Na zarzuty Gliwiczan dla Gliwiczan, że uwziął się na pisemko z powodu jego
                zawartości, Popiel odpowiada: - Byłbym hipokrytą, gdybym twierdził że moje
                postępowanie nie ma związku z treściami, jednak zawiadomienie nie tego dotyczy.
                Chodzi o elementarną uczciwość i odwagę cywilną osób, które te treści
                rozpowszechniają."

                Zwracam uwagę, że już 4 sierpnia DZ pisał takie słowa:
                "Jak podkreśla sympatyk stowarzyszenia (GdG) Andrzej Pieczyrak, założyciel
                Niezależnego Serwisu Informacyjnego Gliwice"
                www.gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/632048.html
                Poza tym, o ile wiem, Andrzej Pieczyrak od dawna prowadzi bogatą korespondencję
                z UM podpisując się "za NSI Gliwice - Andrzej Pieczyrak). Niech więc Popiel
                oszczędzi sobie hipokryzji zarzucając temu facetowi brak odwagi cywilnej. A
                policja, która przesłuchuje ludzi w mieście (już kilkanaście osób) pod
                pretekstem poszukiwania autora NSI Gliwice, niech przesłucha Popiela, który już
                w momencie składania donosu świetnie wiedział, na kogo donosi.

                Może raczej należałoby się zastanowić, czy tu nie wchodzi w grę paragraf o
                utrudnianiu śledztwa? Jeżeli Popiel zna autora NSI i zataja tę informację
                stawiając na nogi Wydział przestępstw gospodarczych, żeby go (autora) szukał -
                to może coś tu jest nie tak?
                • bardzonielubiedrani Re: Cenzura w Gliwicach 23.09.06, 13:16
                  > Może raczej należałoby się zastanowić, czy tu nie wchodzi w grę paragraf o
                  > utrudnianiu śledztwa? Jeżeli Popiel zna autora NSI i zataja tę informację
                  > stawiając na nogi Wydział przestępstw gospodarczych, żeby go (autora) szukał -
                  > to może coś tu jest nie tak?

                  A moze zlozyc doniesienie na Popiela, ze zlozyl falszywe doniesienie twierdzac,
                  ze nie znany jest autor pisma? Tym samym doneisienie o przestepstwei jest
                  bezzasadne i skaldajacy je, czyli Popiel, dobrze wiedzial, ze przestepstwa nie ma?

                  • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 16:14
                    > A moze zlozyc doniesienie na Popiela, ze zlozyl falszywe doniesienie
                    twierdzac,
                    > ze nie znany jest autor pisma? Tym samym doneisienie o przestepstwei jest
                    > bezzasadne i skaldajacy je, czyli Popiel, dobrze wiedzial, ze przestepstwa
                    > nie ma?

                    Chyba nie trzeba składać kolejnych doniesień. Policja i prokuratura same się w
                    tym połapią.
                  • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:41
                    W polskim prawodawstwie obowiązuje domniemanie niewinności. Skoro żaden sąd
                    niczego mu nie udowodnił, to znaczy, że był niewinny. Uważaj, bo twoja
                    wypowiedź może się skonczyć kiedyś artykułem pod tryumfalnym tytułem "Koniec
                    kłamliwych publikacji" - bo naruszasz tutaj dobra osobiste niewinnej osoby.
                  • rm_gliwice Re: Cenzura w Gliwicach 24.09.06, 15:25
                    mieszko966 napisał:

                    > Jeśli jeszcze sąd tego nie rozstrzygnął, to już raczej nie rozstrzygnie, bo
                    > to sprawa sprzed dobrych 10 lat. Nie mniej, w owym czasie była bardzo głośna
                    > i skończyła się odwołaniem Malca ze stanowiska dyrektora nieistniejącej już
                    > SP 42.
                    > Powiedzmy sobie wprost, że defraudacje były "pro publico bono". Wyglądało to
                    > mniej więcej w ten sposób, że Malec dostawał od miasta pieniądze na
                    > podstawówkę, a wydawał je na tworzone przez siebie po kryjomu liceum
                    > ekonomiczne. Żeby było śmieszniej, to podstawówka została już zlikwidowana, a
                    > liceum ma się świetnie. :)

                    Tak wygląda mechanizm dyskusji zwolenników Frankiewicza: jak nie starcza
                    argumentów w dyskusji to obrzuca się przeciwnika obelgami i kłamstwami.
                    Po kolei fakty:
                    W 1998 r. zakończyłem 5-cioletnią kadencję dyrektora SP 42. Zmiana w Ustawie
                    o samorządzie terytorialnym (obecnie gminnym) spowodowała, że radni nie
                    mogą być kierownikami jednostek organizacyjnych gminy (a taką była SP 42).
                    Postawiony w sytuacji wyboru: radny lub dyrektor szkoły, wybrałem kandydowanie
                    do Rady Miejskiej.
                    W połowie lat 90-tych w szkołach zaczęła spadać liczba uczniów. Pomysłem
                    na wykorzystanie bardzo dużego budynku SP 42, było powołanie szkoły średniej
                    przeznaczonej dla uczniów z os. Kopernika i okolic. Po uzyskaniu pozytywnej
                    opinii Urzędu Pracy, Kuratorium i UM powołane zostało liceum ekonomiczne, jako
                    szkoła państwowa, a nie prywatna.
                    Wbrew insynuacjom nic nie było tajne, bo Zarząd Miasta podpisał z Kuratorem
                    Oświaty w tej sprawie porozumienie, którego byłem autorem.
                    SP 42 została zlikwidowana nie z powodu Liceum, a dlatego, że reforma oświaty
                    wymusiła powstanie gimnazjów i takie gimnazjum powstało w miejsce SP 42.

                    > Swoją drogą, pan Malec to też niezły gagatek. Szkoda, że nie opowiedział
                    > nam na spotkaniu o tym, jak defraudował miejskiej pieniądze będąc dyrektorem > SP 42. ;)

                    Jestem trochę starszy od Ciebie, ale nie obrażam nikogo, nie opluwam, nie
                    insynuuję. To co robisz jest sprzeczne z netykietą i regulaminem forum.
                    Rozumiem, że może kiedyś byłeś moim uczniem, bo dotyczy to większości
                    młodzieży na os. Kopernika i być może, jak to często bywa, jako dyrektor szkoły
                    nie byłem Twoim idolem. Ale nic nie usprawiedliwia tego, że piszesz nieprawdę.

                    BTW przepraszam bardzo wszystkich za to, że okazałem się nieskutecznym
                    wychowawcą, bo takie indywiduum jak mieszko nie nauczył się podstawowych
                    zasad kultury, które usilnie wpajałem wychowankom.
                    • Gość: ehen Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 18:45
                      Nalezaloby sie raczej zajac (a nawet na pewno) tworzinym wlasnie tzw. Centrum
                      Naukowo Edukacyjnym przez neijakiego Grabowieckiego. Prosze sie przejsc na ul.
                      Bojkowska i samemu to zobaczyc. Wykorzystuje sie w tym celu budynki po kopalni.
                      Czy one sa wlsnoscia p. Grabowieckiego? A moze wlasnoscia miasta? Bo na tablicy
                      informacyjnej stoi, ze to wlasnosc kogos z ul. Zwyciestwa 21.
                      W tej szkole ksztalcone beda "pieski" pokroju "mieszko966", ktorzy -jak sami
                      mowia- beda mieli zagwarantpwana przez UM prace. Grabowiecki jest rektorem tej
                      szkoly, elekronik, ktory rownoczesnie pracuje na wydzoale Automatyki w
                      Gliwicach. Z tego samego wydzialu wywodzi sie takze ZF.
                    • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 24.09.06, 18:52
                      > Tak wygląda mechanizm dyskusji zwolenników Frankiewicza: jak nie starcza
                      > argumentów w dyskusji to obrzuca się przeciwnika obelgami i kłamstwami.

                      Chyba rzeczywiście się zagolopowałem. Chcialbym więc bardzo pana radnego z tego
                      miejsca przeprosić. W przyszłości postaram się skuteczniej oddzielać plotki od
                      faktów.

                      PS. Nie zmiania to faktu, że dyrektorem był pan kiepskim, a radnym jest pan
                      niewiele lepszym. Ale to już moje skromne zdanie. :)
                      • rm_gliwice Re: Cenzura w Gliwicach 24.09.06, 19:32
                        mieszko966 napisał:

                        > PS. Nie zmiania to faktu, że dyrektorem był pan kiepskim, a radnym jest pan
                        > niewiele lepszym. Ale to już moje skromne zdanie. :)

                        Czy byłem kiepskim dyrektorem?
                        Miano najbardziej usportowionej szkoły w Gliwicach, trzecie miejsce w
                        ilości laureatów olimpiad, kilka zespołów muzycznych, dobrze wyposażone
                        pracownie, liceum, które nie narzekało za moich czasów na brak kandydatów - to
                        wszystko świadczy o tym, że można z Twoim poglądem dyskutować.
                        A czy jestm kiepskim radnym?
                        Jeśli przez 3 kadencje otrzymuję mandat zaufania społecznego, mimo tego, że nie
                        należę do żadnej partii, to raczej świadczy o pozytywnym odbiorze moich
                        działań. Mam po prostu jasną filozofię swojego działania, a skoro mieszkańcy
                        Gliwic wybrali mnie na radnego, to staram się wypełniać ten mandat
                        najlepiej jak potrafię i na ile starcza mi sił.
                        • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 24.09.06, 19:38
                          Ale pan do tego podszedł ambicjonalnie. ;)
                          Zgadzam się, że SP 42 to była świetna szkoła. Bardzo dobrze ją wspominam. Nie
                          wątpię, że od strony organizacyjnej wszystko było zapięte na ostatni guzik. Ale
                          ja jako uczeń odbierałem to od zupelnie innej strony. Dla mnie był pan zrzędą
                          szwędającym się po szkole, którego trzeba unikać. Pod kątem pedagogicznym
                          wypadał pan bardzo przeciętnie.

                          Co do kwesti bycia radnym, to też i oczekiwania mieszkańców są bardzo różne.
                          Moich osobiście pan nie spełnia, dlatego uważam pana za kiepskiego radnego. Nic
                          jednak nie poradzę na to, że inni mieszkańcy na pana głosują. Jakoś muszę pana
                          w radzie miejskiej tolerować. ;)

                          PS. Mam nadzieję, że chociaż przeprosiny przyjął pan bez zbędnych komentarzy. :)
                • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 24.09.06, 22:53
                  Ponieważ mieszko wie z kim rozmawia, a pan radny jest w trochę mniej
                  uprzywilejowanej sytuacji, bo nie wie, kto go obraża, więc dla wyrównania szans:

                  www.wgliwicach.pl/profile.php?lookup=104
                  Na tej stronie jeszcze miesiąc temu mieszko przyznawał się do swojego nazwiska
                  (Andrzej Wawrzyczek), ale po tym, jak go zdemaskowałam na tym forum, nazwisko
                  usunął. Zdjęcia nigdy tam nie było, widać się boi zostać rozpoznanym. Może ma
                  powody...

                  forum.gliwiczanie.pl/profile.php?mode=viewprofile&u=140
                  forum.gliwiczanie.pl/search.php?search_author=mieszko966
                  Tutaj mozna zobaczyć, czym sie mieszko na codzień zajmuje - średnio 3,4 posta
                  na dzień na forum Metamorfoz, kilka(naście) postów tutaj i nie wiadomo ile i
                  gdzie jeszcze. Może jako student socjologii przygotowuje prace mgr z zakresu
                  public relations i sterowania opiniami młodzieży za pomoca internetu?

                  Co do innych powiązań pana mieszko, to potrafi on napisac taki post:
                  "W jutrzejszym MSI na pierwszej stronie będzie genialne zdjęcie detonowanego
                  wiaduktu." (na DK88, uwaga moja, KL)
                  Ten post jest tutaj:
                  forum.gliwiczanie.pl/viewtopic.php?t=591&postdays=0&postorder=asc&start=290

                  Myślę, że tyle danych panu radnemu wystarczy...
                  • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 26.09.06, 00:00
                    Pani mnie zbytnio rozpieszcza, pani Katarzyno.

                    W profilu nigdy nie bylo mojego naziwska. Jest ono za to w rubryce REDAKCJA:
                    www.wgliwicach.pl/redakcja.php. Zdjęcia nie ma, bo nie jestem zbyt
                    fotogeniczny. Zresztą, nie mam nic przeciwko byciu rozpoznanym. Ostatnio nawet
                    zacząłem dostawać listy do wielbicieli (m.in. od osób z tutejszego forum). ;)

                    > Co do innych powiązań pana mieszko, to potrafi on napisac taki post:
                    > "W jutrzejszym MSI na pierwszej stronie będzie genialne zdjęcie detonowanego
                    > wiaduktu."

                    To akurat żadna sztuczka. Po prostu w Internecie kolejne wydania MSI poawiają
                    się na dzień przed drukowaną premierą. Jeśli więc przeczytam przedpremiorowo
                    jakiś artykuł, to mogę go określi tylko jako "jutrzejszy".

                    Pracę dyplomową zamierzam pisać z czego innego. Uśmiałaby się pani, gdybym
                    napisał z czego. ;)

                    A tak w ogóle, to nie sądzę, żeby moje nazwisko - które już od dawna nie jest
                    tajemnicą - cokolwiek powiedziało szanownemu panu radnemu. Fotka ewentualnie
                    mogłaby, bo widujemy się czasem przez przypadek w sklepie. ;)
          • Gość: ZyF Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 01:09
            Ty jest glupi tak sam z siebie czy ktos ci za to placi? Bez obrazy, ale ty masz
            glowe tylko po to zeby ci sie deszcz nie lal do srodka. - To byl cytat, ale
            pasuje do ciebie jak ulal.
            W kazdym razie, zawsze jest tak (po zgloszeniu doniesienia), ze policja prowadzi
            sledztwo pod nadzorem prokuratury. Popiel zglosil doniesienie do prokuratury, a
            ta zleca robote policji, i tyle.
    • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 25.09.06, 20:40
      Wycinek ze strony UM:

      "Miejski Serwis Informacyjny jest gazetą służącą informowaniu mieszkańców o
      działalności samorządu i jego organów – prezydenta i rady miejskiej. To, że
      jest wydawana za publiczne pieniądze nie oznacza, że każdy może się domagać w
      niej publikacji wszystkiego, na co tylko ma ochotę. Żądanie, by pod pozorem
      dyskusji o przebiegu i budowie Drogowej Trasy Średnicowej wydrukować w gazecie
      samorządowej teksty pomawiające władze miejskie o działanie na szkodę
      mieszkańców, ich oszukiwanie, utrudnianie dostępu do informacji, itd., itp.,
      jest po prostu demagogiczne.

      Wolność słowa oznacza, że każdy może swobodnie prezentować swoje poglądy i
      opinie. W ostatnim czasie mogli się Państwo dowiedzieć, że Urząd Miejski,
      prezydent a szczególnie ja prześladuję „Stowarzyszenie dla Gliwic” i odmawiam
      publikacji ich odezw na łamach MSI. Nikt nie zamierza prześladować
      stowarzyszenia, a jego członków wsadzać do więzienia za głoszone przez nich
      treści. Nie znaczy to jednak, że wszyscy muszą się z nimi zgadzać i
      rozpowszechniać je dalej. Nie jest to ani pierwszy wypadek, ani też ostatni,
      kiedy odmawiam publikacji jakiegoś tekstu – gazeta samorządowa ma informować, a
      nie podsycać niepotrzebne awantury.

      Ze swobodą wyrażania opinii nierozerwalnie wiąże się odpowiedzialność za słowa,
      które się wypowiada. Aby tę odpowiedzialność na siebie przyjąć, trzeba mieć
      odwagę cywilną, żeby publikowane przez siebie teksty podpisać nazwiskiem lub
      nazwą organizacji, w imieniu której się występuje. Jak dotychczas wszystkie 6
      numerów tzw. „Niezależnego Serwisu Informacyjnego Gliwice” kolportowanych jest
      na terenie miasta całkowicie anonimowo, a teksty w nich publikowane nie są
      podpisane choćby inicjałami autora. Gdyby autor się podpisał, można by z nim
      polemizować lub go zignorować. Rozpowszechnianie anonimowych pomówień nie jest
      budową społeczeństwa obywatelskiego. Jeżeli ktoś wydaje i publicznie
      rozpowszechnia czasopismo opatrzone numerem i datą, to zgodnie z prawem
      prasowym ma je zarejestrować i się pod nim podpisać. Naruszenie tych zasad jest
      przestępstwem ściganym z urzędu. Z tych powodów w kwietniu br. powiadomiłem
      prokuraturę o wydawaniu czasopisma bez wymaganej prawem rejestracji i bez
      podania nazwy lub nazwiska wydawcy oraz redaktora naczelnego.

      Niejako w odpowiedzi na to zdarzenie, w ubiegłym tygodniu pan Ryszard Malec,
      radny gliwickiej Rady Miejskiej, poinformował o złożeniu przez siebie do
      prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przez prezydenta, jego dwóch zastępców,
      skarbnika miasta i mnie przestępstwa polegającego na bezprawnym finansowaniu i
      wydawaniu bez rejestracji biuletynów informacyjnych Rad Osiedlowych oraz
      Miejskiej Biblioteki Publicznej. Statutowym obowiązkiem rad i biblioteki jest
      informowanie mieszkańców o swojej działalności, a wydawane przez nie biuletyny
      mają zamknięty, ograniczony krąg odbiorców. Ponadto, wszystkie zakwestionowane
      przez radnego Malca wydawnictwa zawierają informację o wydawcy i redaktorze
      naczelnym lub zespole redakcyjnym. Ciekaw jestem, czy teraz podobnie jak ja
      zostanie on oskarżony o próbę tłumienia działalności rad osiedlowych i MBP? Czy
      ktoś postawi mu zarzut uprawiania dawno minionej cenzury i wykorzystywania
      organów ścigania do zwalczania przeciwników? Moim zdaniem to nie pierwsza już
      próba wciągnięcia urzędu w przedwyborczą awanturę, tym razem pod pozorem
      naruszania wolności słowa. Jeśli ktoś chce tak pojmować prawo i sprawiedliwość –
      jego sprawa, ale proszę do tego nie mieszać urzędników i bibliotekarzy.

      Piotr Popiel
      dyrektor Urzędu Miejskiego w Gliwicach"
      • rm_gliwice Gliwickie biuletyny ... lub czasopisma ;) 26.09.06, 07:45
        Miejski Serwis Informacyjny nie jest ani miejski (bo prezentuje stanowisko
        tylko prezydenta i jego ludzi), ani informacyjny (bo służy "propagandzie
        sukcesu"). Różnica między NSI a MSI jest zasadnicza. Ten pierwszy za prywatne
        pieniądze publikuje poglądy osób mających krytyczne stanowisko co do
        planowanego przebiegu DTŚ. Ten drugi za publiczne pieniądze prezentuje
        stanowisko wąskiej grupy polityków. Wolność słowa, za walkę o którą prezydent
        dostał medal od NSZZ "Solidarność", oznacza że nie wykorzystuje się prokuratury
        i policji do ścigania osób i organizacji o odmiennych poglądach.
        W moim doniesieniu do prokuratury jest mowa o tym, że prezydenci posiadający
        bardzo duży aparat administracyjny, wynajmujący kilka kancelarii prawniczych
        obsługujących UM, nie dopełnili tych obowiązków ustawowych, o któryh brak
        oskarżają wydawcę NSI. Jeśli prezydent i jego urzędnicy chcą tak pojmować
        prawo i sprawiedliwość - to to nie jest tylko ich sprawa, ale również problem
        całego miasta.
        Bardzo proszę nie mieszać do tego rad osiedlowych i bibliotekarzy, bo to nie
        oni zlecają druk biuletynów i to nie oni podejmują decyzję o wydawaniu
        publicznych pieniędzy.

        Dla dociekliwych, historia sprawy i moje stanowisko z tym związane, znajdują
        się pod linkiem
        www.ryszardmalec.pl/index.php?blogid=1&archive=2006-9-22
    • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: 193.178.243.* 26.09.06, 09:41
      Kolejny dowód na to, że "w Gliwicach wcale nie ma cenzury"

      Jest artykuł w serwisie naszemiasto.pl:
      Samorządy pod lupą: Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic
      www.gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/648077.html
      pod nim 38 komentarzy. Taka ilośc komentarzy powoduje, że artykuł automatycznie
      wskakuje w rubrykę "O tym się mówi" (po prawej stronie) i link do niego jest
      widoczny w serwisach całej Polski. Jeszcze wczoraj "przedmiotowy artykuł"
      wisiał w rubryce "O tym się mówi", ale dzisiaj już go tam nie ma. Jest
      wiadomośc z Żywca pt. "Brudna walka o fotel burmistrza Żywca"

      Przypadek czy cenzura????
      • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: 193.178.243.* 26.09.06, 09:43
        > Jeszcze wczoraj "przedmiotowy artykuł"
        > wisiał w rubryce "O tym się mówi", ale dzisiaj już go tam nie ma. Jest
        > wiadomośc z Żywca pt. "Brudna walka o fotel burmistrza Żywca"

        Zapomniałam dodać, bo nie byłoby w tym oczywiście nic dziwnego, gdyby artykuł
        żywiecki miał np. 80 komentarzy. Ale on ma tylko 22 komentarze w tej chwili...
      • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 26.09.06, 11:07
        Niektóre informacje się po prostu dezaktualizują. Inna sprawa, że takie
        komentarze jak pod tekstami o Frankiewiczu to żal pokazywać na "całą Polskę".
        Dziwię się, że "DZ" nie zadbał o jakiegoś moderatora, który ograniczałby nie
        tyle wolność słowa, co chamstwo i brak ogłady tego, kto tam pisuje.
        • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: 193.178.243.* 26.09.06, 15:14
          mieszko966 napisał:

          > Dziwię się, że "DZ" nie zadbał o jakiegoś moderatora, który ograniczałby nie
          > tyle wolność słowa, co chamstwo i brak ogłady tego, kto tam pisuje.

          Jest tam zwłaszcza taki jeden "ogładzony", też etatowy, tak jak ty i tej
          samej "orientacji" co ty mieszko.

          "jazg" to jego najczęsciej używany nick, ale ma tez wiele innych.

          Też uważam, że moderator powinien coś z tym zrobić!
        • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: 193.178.243.* 26.09.06, 15:25
          mieszko966 napisał:

          > Inna sprawa, że takie
          > komentarze jak pod tekstami o Frankiewiczu to żal pokazywać na "całą Polskę".

          No właśnie, więc ktoś zadbał o to, żeby zdjąć artykuł z ogólnopolskiej rubryki.
          Ciekawe kto - pewnie lingwista - polonista zatroskany o poziom polszczyzny
          piszących komentarze. Pewnie dlatego, że dzieci to czytają i mogłyby sie
          pogubić w ortografii.
          Nie, cenzury nie ma, skądże...


          • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 26.09.06, 15:44
            Cenzura jest niestety wszechobecna. NSI też nie publikuje (=cenzuruje) teksty,
            które jasno opowiadają się za budową DTŚ. Oczywiście, nikt nawet takich nie
            wysyła, ale gdybym wysłał, to nie sądzę, żebym został opublikowany.

            PS. Oczywiście, gdybym tylko wiedział gdzie i komu wysłać. Niestety takich
            informacji w NSI znaleźć się nie da. Nie ma do kogo wysłać artykułu, nie ma też
            do kogo wysłać skargi lub sprostowania. Gazeta widmo. ;)
            • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 26.09.06, 20:15
              mieszko966 napisał:

              > Cenzura jest niestety wszechobecna.
              Otóż to! A wydawało mi się, że żyjemy w państwie prawa i zgodnie z prawem,
              cenzury nie wolno stosować!

              > NSI też nie publikuje (=cenzuruje) teksty, które jasno opowiadają się za
              > budową DTŚ. Oczywiście, nikt nawet takich nie
              > wysyła, ale gdybym wysłał, to nie sądzę, żebym został opublikowany.

              A to ci figura retoryczna! "Nie wysłałem do NSI tekstu, NSI nie opublikował,
              znaczy się cenzuruje!"
              Wiesz, mnie też ocenzurowali - myślałam kiedyś sobie, żeby tak napisać artykuł
              do Nature albo do Science, ale oni by mi go chyba nie przyjęli... więc się w
              końcu rozmyśliłam i nie napisałam.

              > PS. Oczywiście, gdybym tylko wiedział gdzie i komu wysłać. Niestety takich
              > informacji w NSI znaleźć się nie da. Nie ma do kogo wysłać artykułu, nie ma
              > też do kogo wysłać skargi lub sprostowania.
              Nikt nie podejrzewał, że wszyscy będą się cisnąć (drzwiami i oknami) na łamy
              NSI. To jest cholerka sukces wydawniczy! Dość niespodziewany...

              To zacznijmy inaczej - skąd wziąłeś te numery NSI, które przeczytałes? - Ze
              strony: www.gliwiczanie.republika.pl/nsigl.html , tak? Co tam widnieje w
              nagłówku? Adres mailowy Stowarzyszenia. Chciałeś napisać - czemu nie napisałeś?
              A może stąd: www.nsigliwice.republika.pl/ Co tam jest w pasku po lewej
              stonie? Adres mailowy. Nie umiesz korzystać z poczty elektronicznej?

              > Gazeta widmo.
              NSI to nie jest gazeta, tylko ulotka. Założymy się, że po wyborach
              samorządowych śledztwo zostanie umorzone z powodu braku znamion przestępstwa?

              Może jednak niepotrzebnie kuszę los - może czytający pilnie to forum pan
              Popiel postara się, żeby wsadzić Andrzeja Pieczyraka do więzienia. Strach się
              bać...

              Jeszcze a'propos cenzury - już zapomniałeś historię jak sam ocenzurowałeś nasz
              tekst, który poczatkowo zgodziłeś się umieścić w portalu wGliwicach? Ta
              historia jest w szczegółach opisana tutaj:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=46358561
              Z pewnością ocenzurowałeś nam jeszcze wiele innych tekstów, których ci nie
              wysłaliśmy, bo nam się nie chciało....

              • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach 26.09.06, 21:30
                > > Cenzura jest niestety wszechobecna.
                > Otóż to! A wydawało mi się, że żyjemy w państwie prawa i zgodnie z prawem,
                > cenzury nie wolno stosować!

                Nie jest nigdzie powiedziane, że nie wolno cenzurować. Jak ktoś ma na to
                ochotę, to droga wolna. Nie mogą cenzurować tylko instytucje państwowe.


                > To zacznijmy inaczej - skąd wziąłeś te numery NSI, które przeczytałes? - Ze
                > strony: www.gliwiczanie.republika.pl/nsigl.html , tak? Co
                > tam widnieje w nagłówku? Adres mailowy Stowarzyszenia. Chciałeś napisać -
                > czemu nie napisałeś?

                Co to za redakcja, co jedzie tylko na adresie mailowym. Z drugiej strony, co
                wam szkodzi przecież i tak podajecie tu i ówdzie adres stowarzyszenia z
                Sienkiewicza. Możecie zrobić też z niego adres redakcji.


                > > Gazeta widmo.
                > NSI to nie jest gazeta, tylko ulotka. Założymy się, że po wyborach
                > samorządowych śledztwo zostanie umorzone z powodu braku znamion przestępstwa?

                Jeśli druk ukazuje się regularnie i jest oznaczony datą oraz kolejnym numerem
                to wedle prawa rasowego można go uznać za czasopismo.


                > Jeszcze a'propos cenzury - już zapomniałeś historię jak sam ocenzurowałeś
                > nasz tekst, który poczatkowo zgodziłeś się umieścić w portalu wGliwicach?

                Czym innym jest cenzura, a czym innym skrót od redakcji. Wasz tekst po prostu
                nie nadawał się do opublikowania w całości. Ostatecznie zgodnie z waszym
                życzeniem tekst został usunięty. Dla mnie to zamyka sprawę.
    • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach IP: *.kat.3s.pl 27.09.06, 21:25
      Uprzejmie donoszę, że policja wreszcie znalazła Andrzeja Pieczyraka, autora
      przestępczego wydawnictwa - NSI.

      Wiecie, jaki jest sposób, aby zwiększyć wykrywalność przestępstw przez policję?
      Trzeba poprosić o wynajęcie sali sesyjnej w Urzędzie Miasta i tam, zza stołu
      prezydialnego głośno krzyczeć, że jest się właśnie tym przestępcą poszukiwanym
      od kwietnia przez organy ścigania!

      Dodam jeszcze, jeżeli kogoś to interesuje :) że Pieczyraka chilowo jeszcze nie
      aresztowano. Wciąż chodzi po ulicach Gliwic ten bandyta, który ośmielił się
      mieć inne zdanie niż łaskawie nam panujące w Gliwicach gremia...
      • Gość: KL Re: Cenzura w Gliwicach - NSI IP: 193.178.243.* 28.09.06, 16:12
        Ulżyło mi.
        Pan dyrektor Popiel napisal w dzisiejszym MSI, że "Nikt nie zamierza
        prześladować stowarzyszenia (mowa o Gliwiczanach dla Gliwic), a jego członków
        wsadzać do więzienia za głoszone przez nich treści"

        Patrzcie - mógłby, ale nie zamierza. Ludzki gość, normalnie...

        No cóż, miło z jego strony. Ale jakoś nie mogę zapomnieć słów wywiadu, którego
        udzielił Popiel dla DZ: "Byłbym hipokrytą, gdybym twierdził że moje
        postępowanie nie ma związku z treściami" (publikowanymi w NSI oczywiście)
        • mieszko966 Re: Cenzura w Gliwicach - NSI 28.09.06, 16:23
          A ja dzisiaj w "Nowinach" przeczytałem wypowiedź wiceprezeski
          stowarzyszenia "GdG" Mirelli Czajkowskiej-Turek, w której mówi ona: "Pytano nas
          o to, czy stowarzyszenie wydaje "NSI", jaki ma ono cel. Po uzyskaniu
          odpowiedzi, że nie wydajemy tego druku, padło pytanie o to, czy w takim razie
          wiemy, kto jest jego wydawcą. Powidzieliśmy, że nie, a pieczątka
          stowarzyszenia, która widnieje na pierwszej stronie tego druku, oznacza tylko
          tyle, że utożsamiamy się z jego treściami."

          Moje pytanie brzmi: czy powiedzenie policji, że nie wie się, kto jest
          wydawcą "NSI", podczas gdy się to wie (a nie wątpię, że pani Mirella to wie),
          nie jest przypadkiem karalnym utrudnianiem postępowania policyjnego??
        • bardzonielubiedrani Re: Cenzura w Gliwicach - NSI 28.09.06, 16:27
          > Pan dyrektor Popiel napisal w dzisiejszym MSI, że "Nikt nie zamierza
          > prześladować stowarzyszenia (mowa o Gliwiczanach dla Gliwic), a jego członków
          > wsadzać do więzienia za głoszone przez nich treści"
          >
          To dowodzi w jak strasznym bezprawiu zyjemy. Mamy system totalitarny. Dokladnie
          tak wlasnie zachowywal sie Stalin, Hitler, Lenin, Brezniew, Gierek czy inny
          przywodca systemu totalitarnego: kogo chcial to wsadzil do wiezienia, kogo
          chcial - wypuscil!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka