Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego błędu

21.09.06, 21:49
Z braku lepszego zajęcia wybrałem się dzisiaj na spotkanie zorganizowane przez
stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic, reklamowane tutaj już wcześniej.
Chciałem wysłuchać tych zapowiadanych ekspertów, być może wziąć udział w
dyskusji. Oczywiście skłamałbym gdybym powiedział, że poszedłem tam bez
uprzedzeń, ale założyłem sobie, że kulturalnie wysłucham racji stowarzyszenia,
kto wie myślałem może w pewnych miejscach przyznam im rację. Niestety nie dano
mi takiej szansy. Mieli być eksperci, znawcy tematu, autorytety a wysłuchałem
wypowiedzi kilku pracowników instytutu onkologii wspieranych przez polityków
Zielonych 2004.
Na sali zebrało się około 50 osób. Trzydziestu paru emerytów ze stowarzyszenia
i kilkunastu około dwudziestoletnich młodych ludzi.

Pierwszy referat wygłosiła pani z Instytutu Onkologii poświęcony był on
głównie historii miasta z naciskiem na lansowaną już nie raz XIX wieczną
koncepcję „Miasta Ogrodu”.
Potem pani rzuciła jeszcze garść uwag o tym że była ostatnio w Strasburgu i że
generalnie Strasburg to fajne miasto i mają super tramwaje i było by fanie
jakbyśmy też takie mieli. Pomyślałem sobie, fakt XIX wieczne koncepcje
urbanistyczne bardzo ciekawe, aczkolwiek słyszałem już parę ciekawszych
wykładów na ten temat, może dlatego że były prowadzone przez historyków sztuki
a nie onkologów. Co do tramwaji to się zgadzam było by super jakby takie
jeździły w Gliwicach.

Potem był wykładzik kolejnego „eksperta” czyli pana profesora Chorążego. Miał
być o urbanistyce, ale był głównie o wymianie korespondencji między
stowarzyszeniem a różnymi instytucjami, przy czym przedstawiciele instytucji,
którzy mieli czelność mieć inne zdanie niż stowarzyszenie zostali nazwani
przez pana profesora „głupcami”. Trochę byłem zawiedziony, że miało być o
urbanistyce a było o epistolografii, ale zwarzywszy na to że profesor jest
„ekspertem” od genetyki to może i lepiej.

Najlepszy był zdecydowanie referat wygłoszony przez takiego pana z Warszawy z
partii Zieloni 2004. Zaczęło się niewinnie, od oskarżeń, że w Polsce rząd nie
prowadzi polityki ekologicznej i że powinniśmy się kierować zasadą
„zrównoważonego rozwoju”. Ten „zrównoważony rozwój” to się jeszcze parę razy
pojawiał i cały czas czekałem, że mi laikowi ktoś wyjaśni co to takiego, no
ale się niedowiedziałem. To zdaje się jest take słowo wytrych, którego się
używa w ten sposób, że jak coś się Zielonym 2004 nie podoba to z pewnością
„zrównoważonym rozwojem” nie jest. Z resztą najlepsze było dopiero później,
otóż pan polityk warszawski z Zielonych 2004 stwierdził, że w Polsce się nie
powinno w ogóle budować autostrad, bo np. za 100 km autostrady to można w
całej Polsce założyć szerokopasmowy internet i wtedy wszyscy będą mogli sprawy
w urzędach przez internet załatwiać i nie trzeba będzie jeździć autem. Potem
pan mówił jeszcze, że za budową autostrad stoi potężne lobby – no tak
pomyślałem sobie, to pewnie dlatego budują te autostrady w takich ogromnych
ilościach i tak zabójczym tempie. Ale to jeszcze nic, otóż na koniec pan
ekolog wyskoczył z tezą, że problemy z nadmiernym ruchem to właśnie wynikają z
tego że powstają nowe drogi i że jak się nie będzie tych dróg budować to się w
ten sposób zniechęci ludzi do jeżdżenia samochodami i ruch zmaleje. Cóż mogę
tylko pana ekologa odesłać do rodzin ofiar kilkudziesięciu tysięcy wypadków do
jakich dochodzi co roku z powodu tragicznego stanu dróg w Polsce, żeby im
powiedział, że sami są sobie winni bo mogli pojechać na rowerze albo autobusem.

Na tym zakończyła się część oficjalna i miała nastąpić dyskusja, ale wcześniej
pan Andrzej Pieczyrak założyciel Niezależnego Serwisu Informacyjnego
opowiedział wzruszającą historię o tym jak z prostego przeciętnego obywatela
głosującego na PO stał się społecznikiem i to do tego społecznikiem, którego
lada dzień policja poszukiwać będzie listem gończym. Panie Andrzeju urzekła
mnie pana historia. Z reszta nie tylko mnie bo radny Malec (a jakże był i on)
oświadczył że złożył kontrdoniesienie do prokuratury na kogo się tylko dało.
Dobrze, że mamy jeszcze takich bezinteresownych radnych, którzy w obronie
obywateli potrafią złożyć doniesienie na biuletyny rad osiedlowych i
biblioteki publicznej.

No i potem była owa dyskusja. Dyskusja przebiegała spokojnie dopóki
towarzystwo szacownych emerytów klepało się po plecach. Nieprzyjemnie zaczęło
robić się gdy kilku dwudziestoparoletnich na oko słuchaczy zaczęło się z
szacownym gronem niezgadzać i przedstawiać kontrargumenty. Z sali dało się
słyszeć okrzyki „kłamstwo!” „pan kłamiesz!” itd. Generalnie już tak było do
końca jak ktoś miał czelność mieć inne zdanie niż prowadzący to był niemalże
wygwizdywały a po kątach dało się słyszeć stłumione wyzwiska. Pomyślałem sobie
wtedy że ci ludzie nie są miłośnikami dialogu, to niespełna 30 osobowa grupka
ludzi, którzy najlepiej czują się we własnym gronie gdzie spokojnie mogą
przyznawać sobie rację. Nie będę się zatem już im naprzykrzał i na kolejnym
spotkaniu się nie pojawię.
    • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 22:24
      Nic dodać, nic ująć. Relacja szanownego kolegi rewelacyjnie oddaje ducha tego
      spotkania. :)
      • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 21.09.06, 22:50
        mieszko966 napisał:

        > Nic dodać, nic ująć. Relacja szanownego kolegi rewelacyjnie oddaje ducha tego
        > spotkania. :)

        Relacja szanownego kolegi dowodzi tego, że szanowny kolega ma kłopoty z
        liczeniem :)

        W sali sesyjnej UM zebrało się ok. 140
        osób, a ze strony Urzędu pojawił się jeden (!) przedstawiciel.

        Macie sale i gadajcie sobie do ściany.
        Nie wątpię natomiast, że MSI ogłosi wkrótce tryumfalnie, że władze miejskie
        przeprowadziły rzeczową dyskusję społeczną.

        Prezydent Frankiewicz i cała wierchuszka wybrała się własnie z wycieczką do
        Londynu, o czym niestety zapomniała powiadomić "społeczeństwo". Zdarza się...

        Co do recenzji ze spotkania, to może poczekajmy na komentarze prasowe. Bo jakoś
        mi się wydaje, że komentarze wielbicieli motoryzacji skupionych w
        stowarzyszeniu Signum tak jakby były troszeczke stronnicze? Ale może jestem
        przewrażliwona...

        Co do obecności ekspertów na sali sesyjnej - byli m.in.:
        1. specjalista akustyki dr Janusz Komapała z Głównego Instytutu Górnictwa
        2. dr Chruściel, specjalista ds zanieczyszczeń powietrza, Pol. Śl
        3. dr Żmudzińska z Wydziału Architektury
        4. doc Grażyna Motykiewicz, wieloletni badacz wpływu zanieczyszczeń powietrza
        na Śląsku na genom człowieka, badania wykonywane we współpracy z amerykańskim
        Uniwersytetem Columbia
        5. prof. Chorąży, specjalista onkolog, opluwany za brak fachowości
        przez "fachowców" od podrasowanych fiacików ze stowarzyszenia Signum
        6. doc. n. med. Piotr Widłak
        7. Pan Johann Bros, członek senackiej komisji kultury
        8. Pan Bogusław Małusecki, historyk, kierownik Archiwum w Gliwicach

        Ale to oczywiście stare wapniaki, które się na niczym nie znają. Monopol na
        wiedzę mają niedouczeni młodziankowie, dla których tytuły naukowe, wiedza,
        wieloletnie doświadczenie itp nie maja żadnego znaczenia wobec faktu, że
        zamiast ulicą Zwycięstwa w nocnym rajdzie możnaby się przelecieć 200km/h DTŚką.
        Wapniaki do gazu! Powinni ustąpić miejsca młodym, do nich świat należy! A po
        nich - młodziankach, choćby potop.

        Dla tych, którzy nie zrozumieli, co znaczy zrównoważony rozwój - znaczy to
        mniej więcej tyle, żeby zostawić innym w spadku kulę ziemską, która jeszcze
        wciąż się będzie nadawała do użytku. Was młodzieńcy też niestety czeka kwatera
        na cmentarzu centralnym i będziecie musieli ustapić miejsca innym pokoleniom.
        • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:05
          140 osób to na pewno nie było. Szczególnie, że część ludzi nie wysiedziała do
          końca i po prostu sobie poszli. A dyskusji na tym spotkaniu nie było absolutnie
          żadnej, tylko przyklaskiwanie sobie nawzajem i "wybuczanie" tych, co nie z
          nami. Zresztą, rzekoma dyskusja (a raczej zbiór monologów) niczym nie różniła
          się od tego, co robimy na tym forum. Naprawdę nie widzę sensu w robieniu takich
          spotkań, skoro można je robić przez Internet. Przynajmniej ziści się w ten
          sposób marzenie pana Szweda, żeby korzystać z Internetu, a nie ulic. ;)
          • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 21.09.06, 23:17
            > 140 osób to na pewno nie było.
            Było. Policzyłam. Mamy listy obecności.

            Biorąc pod uwagę, że spoktanie trwało od 15.00 do 18.30, to i tak uznanie dla
            dużej części audytorium, która dotrwała do końca. Poziom prezentacji i
            poruszana problematyka wymagały jednak trochę więcej skupienia i wysiłku
            intelektualnego niż oglądanie telenoweli. Oczywiście, że młodzież zmotoryzowana
            w większości się znudziła i poszła sobie wcześniej.

            Co do stylu dyskusji, to być może komuś zależało, żeby wywiązała się
            ekscytująca pyskówka, a tu nici... Młodzieńcy troszkę nieobyci w świecie i
            chyba nie wiedzą, jak wyglądają dyskusje na konferencjach naukowych czy
            spotkaniach specjalistów, stąd zapewne ich rozczarowanie.

            O ile zauważyłam, każdy miał prawo zabrać głos, nie tak jak w dyskusjach
            publicznych organizowanych przez UM, czy nawet audycjach radiowych, gdzie
            Moszyński ma odpowiadać na pytania słuchachy, ale tylko tych wybranych.
            • Gość: m Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 23:24
              o znam ja ten problem, kiedyś spytałam panią, która nie pytajac czy mam ochote
              tego sluchac wyglosila mi przemowienie o tym jak to DTS jest zla, okropna i
              ruch sie zwiekszy i spaliny i wypadki i cuda nie widy. Spytalam ja spokojnie,
              czy kiedykolwiek jezdzila samochodem, najlepiej w okolicach 15? i czy wie ile
              nerwow kosztuje przejechanie przez miasto, nie wspominajac o dostaniu sie na A4.
              Pani w tym momencie popatrzyla sie na mnie z oburzeniem w oczach i powiedziala
              "ze ruch jest niewielki,a bedzie wiele wiekszy" no i poszła
              • jacentyy25 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 05.10.06, 08:28
                Wlasnie dlatego wazniejsza jest obwodnica Gliwic, sluzaca ruchowi lokalnemu, a poza tym trudniej jest przejechac przez miasto na kierunku N-S a nie na kierunku planowanej DTSki
                • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 05.10.06, 14:14
                  Widać nigdy nie stałeś w korku na Toszeckiej. ;)
                  • Gość: jacentyy25 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.06, 15:36
                    Toszecka tez jest wlasnie na osi N-S
                    • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 05.10.06, 20:54
                      > Toszecka tez jest wlasnie na osi N-S

                      Tylko geograficznie. Z punktu widzenia pewnych umownych kwestii, N-S to jest
                      Tarnogóska-Dworcowa/Wrocławska-Rybnicka, a W-Z to jest Toszeka-
                      Dworcowa/Wrocławska-Pszczyńska. DTŚ ma być alternatywą przede wszystkim dla tej
                      drugiej trasy, ale dzięki wiaduktowi nad torami, ma ułatwić przejazd również na
                      tej pierwszej.
                      • Gość: jacentyy25 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 22:16
                        Skad masz takie informacje, ze w ramach budowy DTS wybuduja wiadukt nad torami w ciagu Tarnogorskiej ? Z koncepcji DTS to na pewno nie wynika.
                        • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 06.10.06, 21:18
                          > Skad masz takie informacje, ze w ramach budowy DTS wybuduja wiadukt nad
                          > torami w ciagu Tarnogorskiej? Z koncepcji DTS to na pewno nie wynika.

                          Z projektów, które oglądałem w siedzibie DTŚ SA. Wiadukt nad torami był tam
                          zaznaczony jako inwestycja dodatkowa, mająca na celu połączenie DTŚ z układem
                          drogowym miasta. Ten wiadukt ma, jak mi się wydaje, taki sam status, jak
                          wszystkie standardowe łącznice DTŚki.
                          • Gość: adam1 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.jota.digi.pl 07.10.06, 10:31
                            To znaczy likwidację zabytkowego "Cmenarza Żydowskiego" który jest za torami ?
                            Nie sądzę aby to było możliwe.
                            • Gość: adam1 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.jota.digi.pl 07.10.06, 10:41
                              "Cmenarza Żydowskiego"
                              Miało być Cmentarza - literówka
                              • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 07.10.06, 22:08
                                Byłeś blisko, ale poszedłeś w niewłaściwą stronę. Cmentarza nikt nie ruszy, ale
                                wyburzone zostaną kamienice po drugiej stronie ulicy. Kto wie, może przy okazji
                                tej budowy uda się wreszcie choć trochę ten cmentarz zrewitalizować.
                                • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 07.10.06, 23:26
                                  Zrewitalizować cmentarz - to ci wyszło :)
            • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:26
              > Co do stylu dyskusji, to być może komuś zależało, żeby wywiązała się
              > ekscytująca pyskówka, a tu nici... Młodzieńcy troszkę nieobyci w świecie i
              > chyba nie wiedzą, jak wyglądają dyskusje na konferencjach naukowych czy
              > spotkaniach specjalistów, stąd zapewne ich rozczarowanie.
              Spotkanie specjalistów, to mnie rozbawiłeś/łaś teraz niesamowicie :)

              To było spotkanie specjalistów onkologów w sprawie budowy drogi, równie dobrze
              moglibyście się wypowiadać o problemach społecznych ameryki południowej w tym
              zakresie też pewnie jesteście specjalistami.
            • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:28
              Ja nic nie chcę mówić, ale za pyskówki to się brali starzy, a nie młodzi.
              Młodzi starali się być spokojni, nie przerywać i starać się mówić rzeczowo. Co
              do ilości ludzi nie będę się spierał, bo przyznaję, że sam nie liczyłem. Za to
              podpisałem listę obcności. Zresztą, z relacji mojego znajomego, który bywał na
              wcześniejszych waszych spotkaniach, wiem, że inne spotkania odbywały się w
              podony sposób. Dopóki chwalą to dobrze, a jak ktoś zaczyna się spierać to zaraz
              rusza do ataku drużyna szybkiego reagowania w postaci starszych, choć bardzo
              hałaśliwych osób. Ja rozumiem, że pani "prawie docent" bywa na różnych
              konferencjach naukowych, ale mnie osobiście nie interesuje uczestnictwo w
              debacie, gdzie nie można nawet spokojnie dokończyć zdania, żeby nie zostać
              przez kogoś zagłuszonym. Wolę już spokojną, stonowaną polemikę prasową.
              Oczywiście w legalnie wydawanej prasie. ;)
              • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:35
                Tak się składa, że ja liczyłem, z resztą fotograf z Nowin robił zdjęcia, będzie
                można ocenić ten 140 osobowy tłum. Teraz już mam ostateczny dowód jakimi głupimi
                kłamstwami się ci państwo posługują. Podpowiem, może od razu rozgłoście, że 500
                osób tam było. Powinniście się ludzie cieszyć, że tak niewielu gliwiczan tam
                przyszło dzisiaj. Gdyby więcej przeciętnych mieszkańców tego miasta zobaczyło
                poziom tej "naukowej dyskusji" to już nic więcej byście w tym mieście nie
                zdziałali. Urząd miasta to powinien wam MSI oddać w całości na miesiąc i
                zorganizować nie spotkanie w sali sesyjnej ale wiec na placu krakowskim, wy się
                sami ośmieszacie przecież.
        • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:20
          Gość portalu: KL napisał(a):
          > W sali sesyjnej UM zebrało się ok. 140
          > osób, a ze strony Urzędu pojawił się jeden (!) przedstawiciel.

          Gdzie tam było 140 osób??? To jest ordynarne kłamstwo.
          A co do ekspertów, prelegentami byli:
          pani z Instytutu onkologii,
          pan prof. Chorąży specjalista od biologii molekularnej komórek zwierzęcych i
          biologii molekularnej nowotworów,
          oraz pan z partii Zieloni 2004 - specjalista od niewiemczego.

          Nie opluwam profesora Chorążego za brak fachowości, przypisujesz mi swój sposób
          postrzegania świata tym zarzutem. Twierdzę natomiast, że prof. Chorąży w kwestii
          budowy dróg jest takim samym specjalistą jak ja, czyli żadnym specjalistą.
          Obiecywaliście wystąpienia ekspertów i fachowców. A dowiedziałem się tylko, że
          spaliny szkodzą a hałas to przerąbana sprawa. Tyle wiedziałem i bez waszego
          spotkania. I powiem wam, że i bez średnicówki w centrum miasta będzie hałaśliwie
          i będzie dużo spalin.

          A już najbardziej mnie rozbawiła pani „ekspert” z Instytutu onkologii, która się
          powoływała na badania prowadzone przez siebie i kolegów w których badano
          zapadalność na raka u mieszkańców śląska i mieszkańców Białegostoku. Wiecie
          jakie odkrywcze wnioski poczynili? Otóż mieszkańcy białostockiego są zdrowsi od
          mieszkańców śląska, no niesamowite. Aż się ciśnie na usta tak wyszydzany tutaj
          cytat z rzecznika prasowego UM „Gliwice to nie Bieszczady”.

          Tacy to właśnie „eksperci” zabierali głos na spotkaniu.
          • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 21.09.06, 23:33
            > Twierdzę natomiast, że prof. Chorąży w kwestii budowy dróg jest takim samym
            > specjalistą jak ja, czyli żadnym specjalistą.

            O czym pan profesor nie omieszkał wspomnieć kilkukrotnie. W ogóle w jego
            wystąpieniu najczęściej padały słowa: "dziwię się", "nie wiem", "co to jest?"
            itp. No to ja się pytam: po diabła on w ogóle zaczął gadać, skoro nic nie wie!!
          • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 21.09.06, 23:43
            > Gdzie tam było 140 osób??? To jest ordynarne kłamstwo.
            Ktoś tu wczesniej pisał jak to nieładnie pokrzykiwać "Kłamstwo!"
            Mam listę obecności, więc wiem, ile było, policz sobie po ustawieniu krzesel,
            zapewne pamiętasz ile było zajętych. Never mind, jakoś stateczni obywatele i
            przedstawiciele różnych profesji powiązanych z dyskutowanymi problemami byli w
            większości nad reprezentacją Signum.

            > Nie opluwam profesora Chorążego za brak fachowości, przypisujesz mi swój
            > sposób postrzegania świata tym zarzutem.
            To znaczy mam proble ze wzrokiem i wszyscy pluja? Bo nie rozumiem.

            > Twierdzę natomiast, że prof. Chorąży w kwestii
            > budowy dróg jest takim samym specjalistą jak ja, czyli żadnym specjalistą.

            Prof. Chorąży jest specjalistą od zdrowia. Był szefem doc. Motykiewicz w
            czasie, kiedy ona wykonywała swoje badania nad genotoksycznością zanieczyszczeń
            powietrza. Akurat problem zanieczyszczeń powietrza jest ściśle powiązany ze
            sprawą.
            Zagadnienia drogowe opracowuje dla Profesora dr Tomaszewski, specjalista
            drogowiec.
            A poza tym, akutar w tym wystąpieniu Profesor skupił sie na analizie opracowań
            (raport oddziaływania na srodowisko, decyzja o środowiskowych
            uwarunkowaniach..., decyzja ispektora sanitarnego), które stanowia podstawę
            prawną tej inwestycji. I wykazał, że opracowania te roją się od nieścisłości,
            absurdów i nierzetelności:
            "w zasięgu oddziaływania DTS nie zlokalizowano terenów mieszkaniowych" - trasa
            będzie chyba przebiegać na księżycu?
            "Należy przewidzieć łączną ochronę akustyczną i przed zanieczyszczeniami
            powietrza" - pokaż mi takie urządzenie, które jest w stanie połaczyć te dwie
            funkcje
            itp, itd

            > A już najbardziej mnie rozbawiła pani „ekspert” z Instytutu onkolog
            > ii, która się
            > powoływała na badania prowadzone przez siebie i kolegów w których badano
            > zapadalność na raka u mieszkańców śląska i mieszkańców Białegostoku. Wiecie
            > jakie odkrywcze wnioski poczynili? Otóż mieszkańcy białostockiego są zdrowsi
            > od mieszkańców śląska, no niesamowite. Aż się ciśnie na usta tak wyszydzany
            > tutaj cytat z rzecznika prasowego UM „Gliwice to nie Bieszczady”.

            Pani ekspert ma habilitacje z tego tematu. I Impact Factor opublikowanych prac
            naukowych wielokrotnie większy od waszych magistrackich naukowców.
            Szkoda, że nie zwróciłeś uwagi jak mówiła, że Amerykanie traktowali Śląsk jako
            teren gdzie hoduje się ludzkie króliki doświadczalne. I najwyraźniej zależy Ci,
            żeby utrzymac taki stan rzeczy. To jest cena postępu! A ja wolałabym nie
            mieszkać na poletku doświadczalnym, z którego będa mogli korzystać naukowcy
            cywilizowanego, czystego ekologicznie świata, w którym takiego materiału
            badawczego nie da się zebrać.

            A najbardziej zdumiewa mnie ta wasza kultura prostactwa - jak ktoś ma tytuł
            naukowy, to jest 100% dowód, że to oszołom. Tylko prosty lud, młodzież
            wielbiąca motoryzację to zdrowo myślący trzon zdrowego społeczeństwa (Gliwic
            oczywiście)


            • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 00:28
              Gość portalu: KL napisał(a):

              > Mam listę obecności, więc wiem, ile było, policz sobie po ustawieniu krzesel,
              > zapewne pamiętasz ile było zajętych. Never mind,

              Racja niver mind, możesz mi pokazać listę na której będzie 400 podpisów a ja i
              tak bardziej wierzę w swoją zdolność liczenia do 50ciu.

              > Ktoś tu wczesniej pisał jak to nieładnie pokrzykiwać "Kłamstwo!"

              Różnica jest taka, że ja nie pokrzykuję jak ktoś inny mówi.

              > To znaczy mam proble ze wzrokiem i wszyscy pluja? Bo nie rozumiem.

              Fakt, że twierdzę, że profesor nie jest dla mnie żadnym autorytetem w dziedzinie
              dróg nie znaczy że go opluwam. Jeśli się z kimś nie zgadzam to nie jest to
              równoznaczne z opluwaniem. To Wy macie problem z kulturalnym prowadzeniem sporu
              jak się dzisiaj przekonałem.

              > Prof. Chorąży jest specjalistą od zdrowia.

              Super, profesor jest specjalistą od zdrowia. Nigdy tego nie kwestionowałem.

              Był szefem doc. Motykiewicz w
              > czasie, kiedy ona wykonywała swoje badania nad genotoksycznością zanieczyszczeń
              >
              > powietrza. Akurat problem zanieczyszczeń powietrza jest ściśle powiązany ze
              > sprawą.

              A w obecnym systemie drogowym miasta problem zanieczyszczeń nie występuje? Jeśli
              droga będzie się kończyć w sośnicy jak postulujecie to samochody jadące do niej
              np. zakorkowaną Chorzowską nie będą produkować zanieczyszczeń?

              > Zagadnienia drogowe opracowuje dla Profesora dr Tomaszewski, specjalista
              > drogowiec.

              Gdzie był ten specjalista drogowiec w czasie tego spotkania?


              > Pani ekspert ma habilitacje z tego tematu. I Impact Factor opublikowanych prac
              > naukowych wielokrotnie większy od waszych magistrackich naukowców.
              > Szkoda, że nie zwróciłeś uwagi jak mówiła, że Amerykanie traktowali Śląsk jako
              > teren gdzie hoduje się ludzkie króliki doświadczalne. I najwyraźniej zależy Ci,
              >
              > żeby utrzymac taki stan rzeczy. To jest cena postępu! A ja wolałabym nie
              > mieszkać na poletku doświadczalnym, z którego będa mogli korzystać naukowcy
              > cywilizowanego, czystego ekologicznie świata, w którym takiego materiału
              > badawczego nie da się zebrać.

              Ja również wolałbym mieszkać w czystym świeżym powietrzu. Pani doktor zapewne
              jest wybitnym fachowcem, problem w tym że problem przedstawiła dokładnie tak jak
              go opisałem, stwierdzając że na Śląsku ludzie chorują od zanieczyszczonego
              powietrza. Tyle że ja to wiem i bez pani doktor, wie to każdy kto tu mieszka,
              nie rozumiem zupełnie co to wnosi do tematu?

              > A najbardziej zdumiewa mnie ta wasza kultura prostactwa - jak ktoś ma tytuł
              > naukowy, to jest 100% dowód, że to oszołom. Tylko prosty lud, młodzież
              > wielbiąca motoryzację to zdrowo myślący trzon zdrowego społeczeństwa (Gliwic
              > oczywiście)

              Gdzie ja coś takiego napisałem? gdzie potępiłem Was za to że macie tytuły
              naukowe? W którym miejscu kwestionuję wiedzę tych zacnych ludzi z dziedziny
              onkologii, zanieczyszczeń, mikrobiologii itd.?

              W którym miejscu okazuję się Twoim zdaniem prostakiem i co upoważnia Cię do
              określania mnie w ten sposób, tylko to że mam czelność się z wami nie zgadzać?

              A nie zgadzam się z Wami bo macie w swym gronie wybitnych specjalistów tyle że
              nie z tych dziedzin o których się chcecie wypowiadać. Ja wierzę w tej kwestii
              urzędnikom, drogowcom, pracownikom ministerstwa transportu, projektantom drogi,
              ekspertom od urbanistyki, czyli po prostu fachowcom, którzy mają odpowiednie
              kompetencje i którym się płaci spore pieniądze za to co robią. I w
              przeciwieństwie do Was nie widzę tu jakiegoś spisku w którym jak to dzisiaj
              powiedział prof. Chorąży „jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o...” cóż może
              jestem naiwny, może to ten młody wiek. To wspaniałe starsze pokolenie widać
              bardziej niż ja, młody i głupi, doświadczone w draństwie.
              • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 01:17
                Przyznać jednak musisz, kolego, że choć profesorkowie nie znają się na drogach,
                to rewelacyjnie znają się na manipulacji. Weźmy choćby kwestię tego badania
                ankietowego, które przytaczał prof. Chorąży. Brzmiało to mniej więcej tak:

                "Z kolei w opracowanym przez Zakład Medycyny Pracy, na zlecenie Urzędu
                Miejskiego w Gliwicach 'Raporcie oddziaływania na środowisko' znajdują się
                wyniki sondy przeprowadzonej wśród mieszkańców Gliwic, z której wynika, iż
                zdaniem respondentów oddanie DTŚ spowoduje:
                - zwiększony ruch samochodowy (87% ankietowanych)
                - wzrost poziomu hałasu (83%)
                - wzrost częstości występowania chorób (80%)
                - wzrost zanieczyszczeń (79%)
                - wzrost występowania wypadków (66%)
                - pogorszenie komunikacji i dostępności usług (50%)"

                A teraz manipulacje:
                1. Sztuczka pierwsza - sugerowanie odbiorcy, że te wyniki przesądzają
                cokolwiek. Tak naprawdę to nie przesądzają niczego. Co z tego, że 79%
                respondentów stwierdziło, że budowa DTŚ spowoduje wzrost zanieczyszczeń, skoro
                analizy naukowe wykazują, że takiego wzrostu nie będzie (a nawet, że będzie
                minimalny spadek emisji). A jeśliby 79% respondentów stwierdziło, że księżyc
                jest zrobiony z sera?? Czy to będzie oznaczało, że księżyc naprawdę jest
                zrobiony z sera??

                2. Sztuczka druga - pominięcie metodologii. Kto się zapozna z raportem w
                oryginale ten się dowie, że przedmiotowe badania przeprowadzono na kompletnie
                niereprezentatywnej grupie 63 osób (ankiety wysłano do 200 osób, ale tylko 63
                osoby je zwróciły) mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie DTŚ.

                3. Sztuczka trzecia - "cytujemy tylko to, co nam się podoba". Chodzi o poniższy
                cytat, który przytoczył na spotkaniu prof. Chorąży: "Reasumując: respondenci
                ankiety zdecydowanie negatywnie postrzegają skutki budowy DTŚ w planowanym
                przebiegu trasy". I znów. Jeśli ktoś czytał raport w oryginale, mógł zapoznać
                się z pełnym komentarzem do tych wyników, który brzmi: "Reasumując: respondenci
                ankiety zdecydowanie negatywnie postrzegają skutki budowy DTŚ w planowanym
                przebiegu trasy. Odsetek respondentów, jednorodność wypowiedzi oraz deklarowane
                stałe zainteresowanie postępowaniem w sprawie lokalizacji DTŚ sugerują
                wystąpienie selekcji polegającej na tym, że respondentami mogły być głównie
                osoby o skrystalizowanych negatywnych poglądach odnośnie skutków planowanej
                lokalizacji DTŚ. Zatem wyniki ankiety mogą być reprezentatywne dla tej grupy
                mieszkańców, a nie dla ogólnej populacji zamieszkałej w sąsiedztwie planowanego
                przebiegu DTŚ".

                Niezła ilość kłamstewek, jak na kilkadziesiąt sekund referatu. A pamiętajmy, że
                to tylko jedna z dziesiątek manipulacji, których byliśmy świadkami na
                wczorajszym spotkaniu. Jakby ktoś był zainteresowany, to mogę opublikować
                resztę przekrętów. ;)
                • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 08:17
                  > Przyznać jednak musisz, kolego, że choć profesorkowie nie znają się na
                  drogach,to rewelacyjnie znają się na manipulacji. Weźmy choćby kwestię tego
                  > badania
                  > ankietowego, które przytaczał prof. Chorąży. Brzmiało to mniej więcej tak:
                  >
                  > "Z kolei w opracowanym przez Zakład Medycyny Pracy, na zlecenie Urzędu
                  > Miejskiego w Gliwicach 'Raporcie oddziaływania na środowisko' znajdują się
                  > wyniki sondy przeprowadzonej wśród mieszkańców Gliwic
                  Profesor wykazazł, że specjalistami do manipulacji są samorządowe organy
                  prasowe (MSI i rzecznik prasowy), O ankiecie Instytutu medycyny parcy jakos
                  nigdy swiat nie usłyszał do tej pory, za to stale słyszymy o 0,3% przeciwników
                  DTŚ lub 80% jej zwolenników. Ankiety, która dała takie wyniki tez nikt nizgdy
                  nie widzial.

                  > A teraz manipulacje:
                  > 1. Sztuczka pierwsza - sugerowanie odbiorcy, że te wyniki przesądzają
                  > cokolwiek.
                  Brawo! Mysle, że fakt, że budowa DTŚ ma podobno 80% zwolenników nie przesądza
                  czegokolwiek :)

                  > 3. Sztuczka trzecia - "cytujemy tylko to, co nam się podoba". Chodzi o
                  poniższy
                  > "Reasumując: respondenci
                  > ankiety zdecydowanie negatywnie postrzegają skutki budowy DTŚ w planowanym
                  > przebiegu trasy. Odsetek respondentów, jednorodność wypowiedzi oraz
                  deklarowane
                  > stałe zainteresowanie postępowaniem w sprawie lokalizacji DTŚ sugerują
                  > wystąpienie selekcji polegającej na tym, że respondentami mogły być głównie
                  > osoby o skrystalizowanych negatywnych poglądach odnośnie skutków planowanej
                  > lokalizacji DTŚ. Zatem wyniki ankiety mogą być reprezentatywne dla tej grupy
                  > mieszkańców, a nie dla ogólnej populacji zamieszkałej w sąsiedztwie
                  planowanego przebiegu DTŚ".
                  Nie mam czasu sprawdzić jak wygląda dokładnie ten cytat, ale wydaje mi się, że
                  koloryzujesz. Faktycznie jest tam jednak sformułowanie, że być może grupa
                  respondentów była źle dobrana, ale raczej bez sugestii, że to ankietowano
                  wyłącznie członków GdG. Natomiast przypominam, że raport Instytutu jest jednym
                  z dokumentów, które zgodnie z prawem są podstawą decyzji o inwestycji (DTŚ).
                  Troche mnie martwi brak profesjonalizmu tego opracowania - pisać, że "takie sa
                  wyniki naszych analiz, ale chyba je źle zrobiliśmy". To co robi Profesor, to
                  jest społeczny nadzór nad prawidłowością procedur. To chyba nic nagannego -
                  wiele było ostatnio mowy o Obywatelskim obowiązku (patrz Popiel)

                  2. Sztuczka druga - pominięcie metodologii. Kto się zapozna z raportem w
                  > oryginale ten się dowie, że przedmiotowe badania przeprowadzono na kompletnie
                  > niereprezentatywnej grupie 63 osób (ankiety wysłano do 200 osób, ale tylko 63
                  > osoby je zwróciły) mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie DTŚ.
                  Patrz wyżej :) I na podstawie takich "profesjonalnych" opracowań
                  podjęto "Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji (DTŚ)
                  Podobnych kwaitaków w tym raporcie i innych dokumentach jest więcej.
                  I nie bądzmy naiwni, że władza jest po to, żeby jej wierzyć. To już było.
                  Prawda jest taka, że zawsze i wszędzie należy władzy patrzeć na ręce. I to robi
                  grupa ludzi, powodowana niczym więcej niż poczuciem obywatelskiego obowiązku.
                  Za darmo (a nie w godzinach pracy jak armia urzednikow UM), bynajmniej nie w
                  ramach kampanii wyborczej, kosztem swojego wolnego czasu, itp, itd. Ale przez
                  Ciebie i tak zostana oni zaklasyfikowani jako "oszołomy i wrogowie postępu".
                  Wiara to jest dar bozy, zazdroszczę Ci tej wiary w urzędników i zaufania do
                  władzy. Jakiejkolwiek władzy. Ale czy to nie jest młodzieńcza naiwność?
                  • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 14:05
                    > O ankiecie Instytutu medycyny parcy jakos nigdy swiat nie usłyszał do tej
                    > pory,

                    Nikt o niej nie usłyszał, bo to socjologiczny bubel, którego nie warto w ogóle
                    publikować. Z tym, że gdyby jej nie przeprowadzono, to nazywałoby się, że nie
                    ma dialogu ze społeczeństwem. A tak dialog był, ale z uwagi na to, że otrzymano
                    zbyt mało zwrotów (raptem 31%) głos ten zlekcaważono. Powiedziałbym, że decyzję
                    wydano nie na podstawie tej ankiety, ale pomimo niej. Abstrahując od ostatniego
                    zdania, którego nie zacytowałem, że "mimo braku reprezentatywności ankiety
                    preferencje respondentów dotyczące rozwiązań ochronnych powinny być tym
                    bardziej wzięte pod uwagę". Ankieta te potwierdza również wyniki sondażu
                    przeprowadzonego przez ARL, z którego wynika, że 98% mieszkańców Śródmieścia
                    mie ma żadnej wiedzy o tym, co się dzieje w ich dzielnicy. Te 63 osoby te chyba
                    nie wiedziały, skoro wydały opinię tak sprzeczną z badaniami naukowymi.
                    • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 14:11
                      O, Mieszko sie obudził. Dzień dobry. Miłej pracy na forum.

                      > Powiedziałbym, że decyzję
                      > wydano nie na podstawie tej ankiety, ale pomimo niej.

                      Podaj więcej takich kompromitujących kwiatków, prosze.
                      1. Eksperci przygotowują bublowatą ankietę
                      2. Decydenci wydają decyzję "pomimo" opracowań sporzadzonych na ich zlecenie,
                      przez zatrudnionych przez nich (ekspertów.

                      To jest państwo prawa, rzetelni urzędnicy, dbający o interes społeczny itp, itd.
                      • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 14:36
                        A pamiętasz może waszego eksperta wymachującego kartką, na której były rzekome
                        przekroczenia stanów dopuszczalnych zanieczyszczeń powietrza przy ul. Mewy??
                        Dotarłem do tych zapisów i okazało się, że w miesiącu wrześniu (jak do tej
                        pory) był tylko jeden dzień, w którym stan dopuszczalny przeproczyło stężenie
                        pyłu zawieszonego (wszystkie inne stężenia były w normie). Natomiast w sierpniu
                        już wszystkie stężenia pozostawały w normie. Generalnie, jak już są jakieś
                        przekroczenia, to dotyczą one tylko pyłu zawieszonego i tylko w pojedyncze dni
                        (to dlatego na kartce waszego eksperta był tylko jeden rządek czerowonych
                        prostokątów). A żeby było jeszcze śmieszniej, to on akurat mówił o tym, na czym
                        jakoby się zna. Nie o drogownictwie czy urbanistyce, ale ochronie środowiska. ;)

                        212.106.146.181/iseo/
                        • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 15:47
                          Zwróc uwagę, że nie wszystkie wyniki pomiarów są podawane. To pomiary tych
                          substancji, które przekraczają normy.
                          A dr. Chruściel chyba zna sie na temacie lepiej niż Ty, chyba, że Ty się znasz
                          na wszystkim.
                          Ale jakoś nie przypominam sobie, żebyś się tą swoją wiedzą dzielił z audytorium
                          na wczorajszym spotkaniu, chyba, że przedstawiłeś się innym nazwiskiem.
                          • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 15:51
                            Dr Chruściel zna się przede wszystkim na krzyczeniu i wytykaniu palcami.
                            • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 16:05
                              Zgadzam się, byc może ma nieco wybuchowy charakter, ale to się ma nijak do jego
                              fachowości.

                              stosujesz tutaj Mieszko "argumentum ad personam": ten pan tak głośno krzyczy,
                              ze napewno to co powiedzial musiało byc głupie.

                              Sprawny chwyt, ale wnioskowanie błedne...
                      • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 15:49
                        > Podaj więcej takich kompromitujących kwiatków, prosze.
                        > 1. Eksperci przygotowują bublowatą ankietę
                        > 2. Decydenci wydają decyzję "pomimo" opracowań sporzadzonych na ich zlecenie,
                        > przez zatrudnionych przez nich ekspertów.

                        Droga KL, sama jesteś naukowcem, więc pewnie wiesz o istnieniu tzw. błędów
                        grubych. Biorą się one między innymi z przyjęcia złej metodologii, błędnych
                        założeń lub niewłaściwego użycia aparatu badawczego. Każdy naukowiec wie, że
                        nie mają one żadnej mocy poznawczej, ale po prostu nie wolno wyrzucić ich do
                        kosza (tak przynajmniej uczono mnie na PŚ). W raporcie z badań trzeba o nich
                        wspomnieć, ale z zaznaczeniem, że to błędy grube.

                        Takim właśnie błędem grubym okazała się przedmiotowa ankieta. Nie dała żadnych
                        miarodajnych wyników, bo pytania były złe, a do tego większość respondentów nie
                        zwróciła kwestionariuszy. Jednocześnie nie wolno było autorom raportu wyrzucić
                        jej do kosza. Wyniki co prawda opublikowano, ale z zaznaczeniem, że są
                        kompletnie niereprezentatywne. Z tego też powodu, nikt - poza wami oczywiście -
                        nie próbował wysyłać ich dalej w świat, rozumiejąc, że wypadki przy pracy się
                        zdarzają. Tylko wy uznaliście, że to ciekawy argument podtrzymujący waszą z
                        góry założoną tezę, więc poszliście za ciosem, zapominając o naukowym kodeksie
                        etycznym, który zabrania wyciągania jakichkolwiek wniosków z błędów grubych.
                        • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 16:02
                          Ale raport o którym mowa i ankieta w nim zawarta to nie bylo badanie naukowe,
                          tylko praca na zlecenie, za pieniadze.

                          Wiec cała Twoja argumentacja dotyczy innego zagadnienia.

                          Jak się za coś płaci i to z publicznych pieniędzy powinno się otrzymać produkt
                          najwyższej jakości a nie bubel. Buble się reklamuje. Jeżli nie reklamuje się
                          bubla kupionego za publiczne pieniądze to jest to działanie na szkodę miasta
                          • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 16:34
                            Bublem jest wymaganie prognoz, których wykonać się nie da. O tym też nigdy nie
                            wspominacie w swoich publikacjach, ale wszystkie badania prognozujące emisję
                            spalin i hałasu na DTŚ są obarczone olbrzymim błędem. Błąd jest tak wielki, że
                            raport poświęca mu trzy osobne rozdziały. I to nie dlatego, że ten akurat
                            raport jest źle przygotowany. Bezbłędnego raportu po prostu przygotować się nie
                            da, gdyż ilość niewiadomych, które należy przeanalizować jest zbyt duża
                            (ścieżka ewolucji silników, temperatura, kierunek wiatru, wielkość ruchu,
                            średnia prędkość itd).

                            Zapominacie też poinformować swoich czytelników o tym, że przedstawiona w
                            rapocie prognoza oparta jest na najczarniejszym z możliwych scenariuszy (tzn.
                            wszystkie niewiadome rozpatrywane są na wartościach krytycznie negatywnych),
                            który nigdy tak naprawdę się nie spełni, a co za tym idzie, prognozowane przez
                            was przekroczenia są mało prawdopodobne. A żeby było jeszcze zabawniej, to
                            okazuje się, że wariant bez budowy DTŚ jest jeszcze gorszy, niż nawet najgorszy
                            wariant w przypadku jej wybudowania. Stąd w raporcie przeczytać możemy,
                            że "uwzględniając obecny stan powietrza atmosferycznego oraz wkład w jego
                            zanieczyszczenie środków komunikacji obecnie poruszających się w pobliżu
                            planowanego przebiegu trasy można spodziewać się, że budowa DTŚ nie pogorszy
                            znacząco stanu sanitarnego powietrza, a jeśli trasa ma doprowadzić do bardziej
                            płynnego ruchu w śródmieściu to można zaryzykować tezę o spodziewanej poprawie
                            jakości powietrza (w stosunku do prognoz "0" - bez trasy DTŚ)".
        • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 17:45
          O ja głupia! Tak się dziwiłam, dlaczego nikt z Urzędu Miasta nie przyszedł na
          wczorajsze spotkanie. I w końcu mnie oświeciło, po lekturze strony www Signum!

          No więc okazuje się, że UM wydelegował do dyskusji ze społeczeństwem
          Młodzieżową Radę Miasta oraz aktywnych działaczy klubów motorowych różnej
          maści! No tośmy mieli dyskusję fachowców!

          Poniżej wklejam wyjątki z C.V. niektórych członków stowarzyszenia Signum:

          Wiceprzewodniczący Sekcji Motorowej SIGNUM SPORT,
          współorganizator: popularnych rajdów samochodowych KJS,
          Pucharu Polskiego Związku Motorowego oraz
          Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, od momentu przystąpienia do Auto
          Moto Klubu Gliwice w roku 2001.
          Wraz z Sekcją Rajdową przy Ośrodku Sportu Politechniki Śląskiej był
          współorganizatorem Studenckiego Rajdu Samochodowego (SRS) od jego 6 edycji.

          Członek Komisji Rewizyjnej, Pełnione funkcje:
          • Członek Wspierający Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice (od 15.10.2003r.)
          • Członek Komisji Rewizyjnej Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice (10.2002-
          15.10.2003)
          • Radny Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice (15.10.2002-15.10.2003)
          • Poseł Gliwickiego Parlamentu Młodzieży

          Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Sekcji Motorowej SIGNUM SPORT, Pełnione
          funkcje:
          • Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice ( od
          18.11.2005r. )
          • Członkini Wspierająca Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice (od 4.10.2005r. - )
          • Rzecznik Praw Ucznia Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice - Członkini Prezydium
          MRMG (15.10.2003-4.10.2005)
          • Pełnomocnik MRMG ds. organizacji ankiety o prawach ucznia (2005 r.)
          • Przewodnicząca Komisji Problemowej ds. organizacji akcji informującej o
          prawach i obowiązkach Ucznia Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice (rok 2004)
          • Radna Młodzieżowej Rady Miasta Gliwice ( 15.10.2003 - 4.10.2005 )
          • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 19:17
            No to znaleźliście kolejnego wroga - członków młodzieżowej rady miasta.
            Przypominam tylko, że tych ludzi wybierają uczniowie gliwickich szkół a nie
            prezydent, ale to pewnie żaden problem dla was, wróg zidentyfikowany, biografie
            prześwietlone, można przystąpić do ataku. Oczywiście konstruktywnego jak zawsze
            w waszym wykonaniu.

            Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic – ścigane przez prokuraturę i zaszczute przez
            młodzieżową radę miasta.

            To już przestaje być śmieszne, to się robi coraz bardziej żałosne.
            • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 19:42
              Dlaczego zaraz wrogów? To raczej młodzież była wrogo nastawiona do "wapna",
              cytuje z pamięci: "Państwo wybaczą, ale te zmiany urbanistyczne o których tu
              dzisiaj mówimy was nie dotyczą, bo to my 20-30latkowie będziemy tutaj mieszkać,
              takie są prawa biologii". Tutaj na forum króluje podobne nastawienie.

              Ja sobie po prostu nagle uzmysłowiłam, że Urząd Miasta wcale nie zlekceważył
              naszej inicjatywy. Wręcz przeciwnie - oddelegował, w zastępstwie, do dyskusji
              ze społeczeństwem godne grono specjalistów od wszystkiego.

              Ich podstawowym atutem jest młodość, umiłowanie motoryzacji i łatwość
              szermowania bezpardonowymi komentarzami na forach internetowych oraz
              ośmieszania adwersarza za pomoca demagogicznych trików.

              Powiedziałbym, że to jest dość żałosne.
              • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 21:16
                Gość portalu: KL napisał(a):

                > Ja sobie po prostu nagle uzmysłowiłam, że Urząd Miasta wcale nie zlekceważył
                > naszej inicjatywy. Wręcz przeciwnie - oddelegował, w zastępstwie, do dyskusji
                > ze społeczeństwem godne grono specjalistów od wszystkiego.

                Kliniczne objawy obsesji. Każdy kto się ze mną nie zgadza został "oddelegowany"
                przez urząd.

                > Ich podstawowym atutem jest młodość, umiłowanie motoryzacji i łatwość
                > szermowania bezpardonowymi komentarzami na forach internetowych oraz
                > ośmieszania adwersarza za pomoca demagogicznych trików.


                Pochlebastwami niewiele zdziałasz :) I że się powtórzę was nie trzeba ośmieszać,
                was wystarczy posłuchać a załatwicie to sami.
                • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 21:35
                  > Każdy kto się ze mną nie zgadza został "oddelegowany"
                  > przez urząd.
                  To Frankiewicz was nie wysłał? Sami przyszliście... Czyli jednak całkiem
                  zapomniał, że udzielił nam zgody na przeprowadzenie "dyskusji władz
                  samorządowych ze społeczeństwem" i dlatego wyjechał do Londynu nie informując
                  organizatorów spotkania. Szkoda...

                  > Kliniczne objawy obsesji.
                  Dziekuję za komplement. Czy ktoś tu się wczesniej oburzał na chamskie
                  wypowiedzi sympatyków GdG? Komentarz, patrz niżej (że się powtórzę):

                  > > Ich podstawowym atutem jest młodość, umiłowanie motoryzacji i łatwość
                  > > szermowania bezpardonowymi komentarzami na forach internetowych oraz
                  > > ośmieszania adwersarza za pomoca demagogicznych trików.
                  c.b.d.o.
                  • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 22:51
                    Gość portalu: KL napisał(a):

                    > To Frankiewicz was nie wysłał? Sami przyszliście... Czyli jednak całkiem
                    > zapomniał, że udzielił nam zgody na przeprowadzenie "dyskusji władz
                    > samorządowych ze społeczeństwem" i dlatego wyjechał do Londynu nie informując
                    > organizatorów spotkania. Szkoda...

                    Jeśli dobrze rozumiem sugerujesz, że Fankiewicz specjalnie wyjechał do Londynu
                    by mieć pretekst, żeby się nie pojawić na Waszym spotkaniu? To już jest z Twojej
                    strony niezła megalomania.

                    > > Kliniczne objawy obsesji.
                    > Dziekuję za komplement. Czy ktoś tu się wczesniej oburzał na chamskie
                    > wypowiedzi sympatyków GdG?

                    Jeśli Cię uraziłem tym stwierdzeniem to przepraszam, to nie miała być obelga
                    tylko raczej diagnoza. Bo zakładanie, że każdy kto się z Tobą nie zgadza został
                    "nasłany" przez "wrogie siły" świadczy moim zdaniem o co najmniej początkach
                    obsesji. Jeśli w Twojej wizji świata nie mieszczą się ludzie, którzy z własnej
                    nieprzymuszonej i niezmanipulowanej woli mają inne zdanie od Ciebie to trudno.

                    I dodam jeszcze, że choć może trudno Ci w to uwierzyć nikt mnie na wasze
                    spotkanie nie wysłał przyszedłem tam z własnej nieprzymuszonej woli.
                    Przeczytawszy Wasze zaproszenie na tym forum postanowiłem z niego skorzystać,
                    powodowany szczerą ciekawością. Z resztą jak sobie to niby wyobrażasz, że
                    zadzwonił do mnie Frankiewicz i powiedział "kolego jest takie spotkanie,
                    powinieneś się na nie wybrać"? Myślę, że naprawdę przeceniasz moje znajomości a
                    przede wszystkim zaangażowanie władz tego miasta w spór z Wami.
                    • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 22.09.06, 23:18
                      Myślę, że jestem dość daleko od sugerowanej mi paranoi. I zapewniam Cię, że nie
                      należę do wyznawców spiskowej teorii dziejów.

                      W moich ostatnich postach była zawarta intencjonalna nuta sarkazmu, nie trzeba
                      było tego brać tak poważnie.

                      Megalomania? Nie. Ale przyznasz, że nie było to zbyt eleganckie ze strony
                      prezydenta - najpierw mówi: "OK, chcecie dyskutować - dyskutujmy. W czwartek,
                      21 wrzesnia." A potem wyjeżdża, w ważnych sprawach zapewne, i zapomina nam o
                      tym powiedzieć.

                      Czy zapraszasz gości do domu i wychodzisz w tym czasie na ważne spotkanie?
                      Chyba nie.

                  • Gość: pietros Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 01:05
                    Nie chodzi o to, ze na spotkaniu byli mlodzi ze strony Frankiewicza. To bylo
                    stado prymitywnych idiotow i tylko w takich kategoroach nalezy ich traktowac Z
                    tymi ludzmi NIE WOLNO dyskutowac, tak jak Wisniowiecki nie dyskutowal z
                    motlochem. Nalezalo ich wyrzucic z sali. A Frankiewicza nalezy po prostu
                    rozlizcyc za czyje pieniadze jezdzi zagranice? Za zcyje pieniadze robi sobie
                    prywatna kampanie w NG, MSI, radiu itd.? Trzeba go z tego rozlizcyc natychmiast.
                    • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 01:40
                      > Nie chodzi o to, ze na spotkaniu byli mlodzi ze strony Frankiewicza. To bylo
                      > stado prymitywnych idiotow i tylko w takich kategoroach nalezy ich traktowac Z
                      > tymi ludzmi NIE WOLNO dyskutowac, tak jak Wisniowiecki nie dyskutowal z
                      > motlochem. Nalezalo ich wyrzucic z sali.

                      Tak, to jest najlepszy pomysł. Wszystkich, co są innego zdania wyprosić z sali
                      i dopiero wtedy debatować w ciszy i spokoju. ;)


                      > A Frankiewicza nalezy po prostu rozlizcyc za czyje pieniadze jezdzi
                      > zagranice? Za zcyje pieniadze robi sobie prywatna kampanie w NG, MSI, radiu
                      > itd.? Trzeba go z tego rozlizcyc natychmiast.

                      A Frankiewicz wyjechał nie do Londynu tylko do Doncaster. Zrobił to służbowo
                      (więc też za służbowe pieniądze), a informację o tym już kilka dni temu podało
                      MSI. Zresztą, tu zwracam się do KL, sam fakt udzielenia wam sali nie oznaczał,
                      że ktoś chce z wami rozmwiać. Naprawdę nieładnie z waszej strony wymagać od
                      prezydenta, żeby porzucił bardzo istotne kwestie ekonomiczne (bo taki był cel
                      jego wyjazdu) i kitwisił się z wami w tej salce. Doświadczenie pokazało, że i
                      tak nie dało się z wami nromalnie porozmawiać, więc chyba dobrze, że prezydent
                      nie tracił cennego czasu na wasze bzdurne argumenty, które i tak zna już na
                      pamięć. Na pocieszenie powiem wam, że na sali był pracownik biura prasowego UM,
                      który specjalnie na tę okazję wrócił z urlopu. ;)
                      • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 23.09.06, 09:21
                        mieszko966 napisał:

                        > Zresztą, [...] sam fakt udzielenia wam sali nie oznaczał,
                        > że ktoś chce z wami rozmwiać.

                        > Naprawdę nieładnie z waszej strony wymagać od
                        > prezydenta, żeby porzucił bardzo istotne kwestie ekonomiczne [...] i kitwisił
                        > się z wami w tej salce. Doświadczenie pokazało, że i
                        > tak nie dało się z wami nromalnie porozmawiać, więc chyba dobrze, że
                        > prezydent nie tracił cennego czasu na wasze bzdurne argumenty, które i tak
                        > zna już na pamięć.

                        Tiaaaa,
                        Bardzo to zgrabnie podsumowałeś mieszko. Właściwie powinnam Ci podziękować, bo
                        mnie by nie wypadało tak prosto z mostu nazwać rzeczy po imieniu.

                        Biorąc pod uwagę twoją rolę na tym formum - mniej lub bardziej
                        oficjalnego "rzecznika internetowego" władz miasta, myslę że twoje wyżej
                        cytowane exposee można traktować jako oficjalne stanowisko władz miasta w
                        kwestii dyskusji ze społeczeństwem....

                        Myślę, że fajnie by było, gdyby Frankiewicz wypisał sobie tych kilka zdań na
                        swoich sztandarach wyborczych. Niech ludzie wiedzą na co głosują.
                        • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 11:34
                          > Biorąc pod uwagę twoją rolę na tym formum - mniej lub bardziej
                          > oficjalnego "rzecznika internetowego" władz miasta, myslę że twoje wyżej
                          > cytowane exposee można traktować jako oficjalne stanowisko władz miasta w
                          > kwestii dyskusji ze społeczeństwem....

                          Wy naprawdę jesteście megalomanami. Bardzonielubiępisu miał chyba jednak rację.
                          Do głowy wam nie przyjdzie, że wy nie jesteście żadnym społeczeństwem.
                          Społeczeństwo to jest pewna całość, a wy stanowicie raptem jego promil.
                          Zapewnim cię, że prezydent regularnie stawia się co 4 lata na rozmowach ze
                          społeczeństwem, zwanych wyborami, i to w zupełności wystarcza. Najbliższa
                          okazja "porozmawiania" już 12 listopada.

                          Sama zresztą się zastanów. Gdyby każda kilkunastoosobowa grupka mieszkańców
                          wchodziła do urzędu, waliła pięścią w stół i rządała rozmowy z prezydentem, to
                          ten już na nic innego czasu by nie miał. A innych, ważniejszych zajęć to mu
                          akurat nigdy nie brakuje. A jeśli już koniecznie trzeba z kimś pogadać, to do
                          tego celu przeznaczone jest Biuro Prasowe z rzecznikiem na czele.

                          PS. Domyślam się zresztą, że wizyta w Doncaster była umówiona dużo wcześniej,
                          niż wasze spotkanie. A że nikt was o tym nie poinformował. Cóż, widocznie nie
                          pytaliście. ;)
                          • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 23.09.06, 11:40
                            > Do głowy wam nie przyjdzie, że wy nie jesteście żadnym społeczeństwem.

                            I tak trzymać panie Frankiewicz! Kolejne świetne hasło na sztandary wyborcze.
                            No comments...
                      • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.kat.3s.pl 23.09.06, 10:36
                        > Na pocieszenie powiem wam, że na sali był pracownik biura prasowego UM,
                        > który specjalnie na tę okazję wrócił z urlopu. ;)

                        Jestem wzruszona... Byłabym nawet miała wyrzuty sumienia, że biedak przerwał
                        urlop z naszego powodu, ale ten pan miał w tym roku wyjątkowo długi urlop, więc
                        chyba nic takiego się nie stało.

                        Mieliśmy swego czasu taką dyskusję na tym forum:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=46358561
                        a u poczatków tej dyskusji leżał taki artykuł w DZ:
                        www.gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/632048.html
                        Przy tej okazji wypłynęła sprawa, że Miejski Serwis Informacyjny po raz kolejny
                        odmówił grupie obytwateli opublikowania na swoich łamach polemicznego artykułu.
                        Wtedy własnie w DZ pojawiła się taka informacja:
                        "Jak przypomina z kolei Joanna Lenczowska, główny specjalista w biurze prasowym
                        gliwickiego magistratu, [...] sprawa polemicznych publikacji na łamach
                        samorządowego tygodnika [...] przesądzona nie jest. Redaktor naczelny, czyli
                        Marek Jarzębowski, jak podkreśla Lenczowska nie zajął jeszcze stanowiska nie
                        dlatego, że postanowił odłożyć sprawę do szuflady, ale przebywa na urlopie."

                        To było 4 sierpnia. Do dzisiaj pan Jarzębowski nie odpowiedział w sprawie
                        publikacji w MSI polemicznego artykułu - był na urlopie blisko 2 miesiące?
                        Skoro tak, to może dobrze, ze wreszcie wrócił...

        • Gość: KL W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odbyło :) IP: *.kat.3s.pl 04.10.06, 23:08
          :))))))))
          Chcieli sprytnie przemilczeć, zamiast złośliwego komentarza - całkiem
          zignorować. Ze niby jak nie piszą o czymś - znaczy się nie istnieje.

          Nie wytrzymał jednak w końcu rzep i okazało się, że takie wydarzenie jak
          minikonferencja "Mieszkańcy Gliwic - w trosce o zrównowazony rozwój miasta"
          odbyło się w UM Gliwice 21 wrzesnia tego roku...

          Skarży się biedny rzecznik, że go nikt nie zaprosił. Widocznie jednak on z
          tyego gatunku upartych, co nawet jak go drzwiami wyrzucą to oknem wlezie - bo
          ja go osobiście na sali widziałam :)

          Przy okazji reanimacji jakże "lubianego" przez Gliwiczan felietonu, pod jakże
          dowcipnym i taktownym tytułem "Dziób pingwina", przejechał się nasz kochany
          rzep po Pani redaktor Licheckiej, która nieopatrznie odważyła się napisac
          nieprawomyślny artykuł w NG.

          Niech żyje wolność prasy! rzecznik UM może ludzi obrażać w samorządowym MSI, za
          pieniądze podatników, nota bene. Ale inne gazety nie moga pisać prawdy, bo im
          zaraz pogrożą paluszkiem z magistratu...

          • bardzonielubiepisu Re: W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odby 05.10.06, 23:38
            Skoro Pani ekolog postanowiła reanimować tą dyskusję to ja też dorzucę tu
            jeszcze kamyczek.

            Gość portalu: KL napisał(a):

            > Przy okazji reanimacji jakże "lubianego" przez Gliwiczan felietonu, pod jakże
            > dowcipnym i taktownym tytułem "Dziób pingwina", przejechał się nasz kochany
            > rzep po Pani redaktor Licheckiej, która nieopatrznie odważyła się napisac
            > nieprawomyślny artykuł w NG.
            > Niech żyje wolność prasy! rzecznik UM może ludzi obrażać w samorządowym MSI,
            za >pieniądze podatników, nota bene. Ale inne gazety nie moga pisać prawdy, bo im
            > zaraz pogrożą paluszkiem z magistratu...

            Pisze Pani zatem o artykule red. Licheckiej z Nowin. Pisze Pani, że zawierał on
            prawdę. Z tego co pamiętam artykuł zaczynał się od stwierdzenia że na spotkaniu
            było ok. 60 osób. Zaczynając ten wątek napisałem, że doliczyłem się ok. 50.
            Mogłem się pomylić o 10 nie przeczę. Tyle że w swojej wypowiedzi z 21.09.06
            pisze Pani takie zdanie: „W sali sesyjnej UM zebrało się ok. 140 osób”. Jak Pani
            zarzuciłem wtedy kłamstwo to się Pani oburzała. Wtedy nie miałem dowodu, teraz
            skoro sama Pani powołuje się na autorytet niezależnej dziennikarki, to może
            wreszcie przyzna Pani że w swojej wypowiedzi z 21 września ordynarnie Pani
            kłamała i dopuściła się prymitywnej manipulacji. Czekam niecierpliwie na odpowiedź.
            • Gość: KL Re: W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odby IP: *.kat.3s.pl 07.10.06, 00:46
              bardzonielubiepisu napisał:
              > Skoro Pani ekolog postanowiła reanimować tą dyskusję to ja też dorzucę tu
              > jeszcze kamyczek.
              Nie wiem, dlaczego myli ci się "ekolog" z "biolog molekularny". Dla mnie to
              jest dość zasadnicza różnica. Ale wbrew twoim intencjom nie traktuję
              epitetu "ekolog" jako obraźliwego :)
              Już to gdzieś pisałam - dopóki będziemy mieli takie podejście do ekologii to
              mentalnie będziemy nie krajem członkowskim UE tylko dzikim krajem trzeciego
              świata. Przemyśl sobie to.

              > Wtedy nie miałem dowodu, teraz
              > skoro sama Pani powołuje się na autorytet niezależnej dziennikarki, to może
              > wreszcie przyzna Pani że w swojej wypowiedzi z 21 września ordynarnie Pani
              > kłamała i dopuściła się prymitywnej manipulacji. Czekam niecierpliwie na
              > odpowiedź.
              Mam watpliwości, kto z nas dwojga jest ordynarny...
              Ja tez niestety nie mam dowodu, ile osób było na sali. Nie licz na to, że
              upublicznię listy obecności, bo by mnie zaraz ktoś podał do prokuratury za
              łamanie ustawy o ochronie danych osobowych. Ale wciąż liczę, że uda mi się
              uzyskać zdjęcie sali zrobione podczas konferencji, a nie przed nią. Wtedy
              umieszczę je w galerii, pod tym , które tobie tak skwapliwie udostępniło Biuro
              Prasowe UM. Masz u nich niezłe chody, swoją drogą...

              Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Właśnie wystąpiliśmy z prośba do UM
              o użyczenie sali na kolejną debatę z cyklu "Mieszkańcy Gliwic - w trosce o
              zrównoważony rozwój miasta". Możesz się czuć zaproszony, jeżeli dostaniemy
              zgodę, to 24 pażdziernika o godz 15.00 będzie kolejne spotkanie. Możesz
              przyprowadzić batalion swoich kolegów (będzie więcej osób na sali :), albo
              możesz to olać, żeby nie zwiększać nam frekwencji. Tym niemniej, ciebie i
              wszystkich innych chetnych - już dzisiaj ZAPRASZAMY.
              • bardzonielubiepisu Re: W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odby 07.10.06, 01:13
                Gość portalu: KL napisał(a):

                > Nie wiem, dlaczego myli ci się "ekolog" z "biolog molekularny". Dla mnie to
                > jest dość zasadnicza różnica. Ale wbrew twoim intencjom nie traktuję
                > epitetu "ekolog" jako obraźliwego :)

                Bo prosty chłopak jestem przecież, to mi się myli. Na spotkaniu odniosłem
                wrażenie, że członkowie stowarzyszenia GdG uważają się za ekologów, więc takiego
                tytułu używam.

                > Mam watpliwości, kto z nas dwojga jest ordynarny...

                Ja też nie, zapewniam Panią.

                > Ja tez niestety nie mam dowodu, ile osób było na sali. Nie licz na to, że
                > upublicznię listy obecności, bo by mnie zaraz ktoś podał do prokuratury za
                > łamanie ustawy o ochronie danych osobowych. Ale wciąż liczę, że uda mi się
                > uzyskać zdjęcie sali zrobione podczas konferencji, a nie przed nią. Wtedy
                > umieszczę je w galerii, pod tym , które tobie tak skwapliwie udostępniło Biuro
                > Prasowe UM. Masz u nich niezłe chody, swoją drogą...

                Jeśli mam „chody” w biurze prasowym, to mam także u pani red. Licheckiej, skoro
                napisała, że na spotkaniu było 60 osób. Ta liczba uczestników to naprawdę
                drobiazg jest. Po prostu niesamowicie mnie bawi, że kłamie Pani w tak trywialnej
                kwestii. Nierozumiem zupełnie w jakim celu. Swoją drogą ma Pani rację na tym
                zdjęciu w galerii nie ma wszystkich uczestników spotkania, pewnie było zrobione
                około 15 a komplet uczestników był dopiero pół godziny później. Tym niemniej nie
                wmówi mi Pani, ze było tam 140 osób.

                > Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Właśnie wystąpiliśmy z prośba do UM
                > o użyczenie sali na kolejną debatę z cyklu "Mieszkańcy Gliwic - w trosce o
                > zrównoważony rozwój miasta". Możesz się czuć zaproszony, jeżeli dostaniemy
                > zgodę, to 24 pażdziernika o godz 15.00 będzie kolejne spotkanie. Możesz
                > przyprowadzić batalion swoich kolegów (będzie więcej osób na sali :), albo
                > możesz to olać, żeby nie zwiększać nam frekwencji. Tym niemniej, ciebie i
                > wszystkich innych chetnych - już dzisiaj ZAPRASZAMY.

                Dziękuję za zaproszenie. Batalionu kolegów nie mam, nie jestem członkiem
                młodzieży wszechpolskiej :) Z zaproszenia chyba jednak nie skorzystam, by
                pozostać w zgodzie z tytułem tego wątku. Z resztą nie sądzę bym dowiedział się
                na kolejnym spotkaniu czegoś nowego, liczę jednak na relację na forum :)
                • Gość: KL Re: W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odby IP: *.kat.3s.pl 07.10.06, 01:24
                  bardzonielubiepisu napisał:
                  > Na spotkaniu odniosłem
                  > wrażenie, że członkowie stowarzyszenia GdG uważają się za ekologów, więc
                  > takiego tytułu używam.

                  Tylko że ja nie należę do stowarzyszenia GdG... ani do żadnego innego.
                  Kiedyś myślałam, żeby się zapisać do stowarzyszenia "Klub miłośników goldena"
                  Wtedy zdaje się, byłabym "kynologiem" :)))
              • Gość: KL Re: W końcu UM przyznał, że to spotkanie się odby IP: 193.178.243.* 12.10.06, 10:32
                Gość portalu: KL napisał(a):
                > Właśnie wystąpiliśmy z prośba do UM
                > o użyczenie sali na kolejną debatę z cyklu "Mieszkańcy Gliwic - w trosce o
                > zrównoważony rozwój miasta". Możesz się czuć zaproszony, jeżeli dostaniemy
                > zgodę, to 24 pażdziernika o godz 15.00 będzie kolejne spotkanie. [...]
                > wszystkich chetnych - już dzisiaj ZAPRASZAMY.

                Niestety, muszę Państwa poinformować, że debata nie odbędzie się w UM Gliwice.
                Dyrektor UM, Piotr Popiel odmówił organizatorom użyczenia sali na drugą z cyklu
                debatę...
                Na pierwszą władze miasta nie przyszły, rzekomo z powodu braku zaproszenia na
                złotym papierze, drugiej nie będzie, mimo, że tym razem zaproszenia do
                najwyższych władz na 24 października już zostały wysłane.
                Jakoś tej władzy nie po drodze z obywatelami - nijak nie da rady się spotkać.
                A więc i dyskusji władz ze społeczeństwem nie będzie.
                Pewnie - bo i PO CO?


    • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 01:18
      Jednego nie wyjasniles. To stadko mlodych, to psy Frankiewicza, z wyuczonym
      tekstem Moszynskiego. Mowili tak bezdenne i bezczelne bzdury, ze nie mozna bylo
      inaczej reagowac. Organizatorzy zachowali sie niezmiernie kulturalnie. Nalezalo
      te pieski po prostu wyrzucic z sali. Natomiast ty zostales rozpoznany. Tez pies.
      • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 01:21
        Lepiej być psem Frankiewicza, niż psem Pieczyraka. ;)
      • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 09:29
        Gość portalu: ZyF napisał(a):

        > Jednego nie wyjasniles. To stadko mlodych, to psy Frankiewicza, z wyuczonym
        > tekstem Moszynskiego. Mowili tak bezdenne i bezczelne bzdury, ze nie mozna bylo
        > inaczej reagowac. Organizatorzy zachowali sie niezmiernie kulturalnie. Nalezalo
        > te pieski po prostu wyrzucic z sali. Natomiast ty zostales rozpoznany. Tez pies
        > .

        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Dlaczego ci mlodzi, ktorzy zabierali glos, mieli tak malo inteligentne geby?

        Kultura wypowiedzi to aż z was kapie. Chamstwo, chamstwo, chamstwo! Jak brakuje
        argumentów to zaczynamy obrażać, tak się właśnie z Wami rozmawia szanowni
        społecznicy.
    • bardzonielubiedrani Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 01:26
      Zarowno o DTS jak i o innych zywotnych sprawach Gliwic nei ma z kim i o zcym
      rozmawiac. Chodzi bowiem o szmal. Kazda zatem dyskusja jest bezsensowna.
      • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 01:28
        Jestem za!! Zamiast gadać, lepiej budować. :)
    • bardzonielubiedrani Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 01:31
      Na dzisiejszym spotkaniu na jaw wyszlo jedno: mieszkancy centrum Gliwic i
      problem jezdzacych tam tirow jest karta przetargowa Frankiewicza. To jest
      swoisty szantaz: jak nie bedzie DTS, to tiry beda jezdzily po centrum. Doslownie
      tak wyrazali sie dzis ludzie Frankiewicza. Gliwiczanie od dawna tego szantazu
      sie domyslali, ale dzis uslyszelismy to wszyscy. Jesli ten czlowiek zostanie
      znowu prezydentem, to mozemy wykreslic Gliwice z mapy.
    • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 01:38
      >Z reszta nie tylko mnie bo radny Malec (a jakże był i on)
      > oświadczył że złożył kontrdoniesienie do prokuratury na kogo się tylko dało.
      Nie na kogo sie dalo, ale na tego kto -wg niego- popelnil przestepstwo, czyli na
      prezydentow Gliwic. Na Moszynskiego ostatnio mieszkancy Gliwic zlozyli osobne
      doneisienie o popelnieniu przez niego przestepstwa. Moszynski to zreszta osobny
      rozdzial...
    • Gość: renia Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 01:46
      Dlaczego ci mlodzi, ktorzy zabierali glos, mieli tak malo inteligentne geby?
    • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 11:14
      Ponieważ dyskusja zeszła tutaj na dziwne manowce i wycieczki osobiste
      przypomnę, jaki był cel spotkania, które zorganizowali w UM Stowarzyszenie
      Gliwiczanie dla Gliwic, Niezależny Serwis Informacyjny Gliwice i Zieloni 2004:

      "W programie przewidziane są trzy krótkie referaty i dyskusja z udziałem
      mieszkańców, ekspertów różnych dziedzin, przedstawicieli stowarzyszeń
      gliwickich, przedstawicieli mediów oraz - mamy nadzieję - władz miejskich.

      Naszą intencją jest, aby ta konferencja była pierwszym z serii spotkań władz
      samorządowych z mieszkańcami i niezależnymi ekspertami oraz początkiem
      rzeczywistego dialogu nad przyszłością naszego miasta."

      Nasze nadzieje, że władze miejskie podejmą dyskusję spełzły na niczym - na sali
      był obecny jeden (!) radny. Zatem konferencja przekształciła się w prezentację
      naszego stanowiska, a naszymi interlokutorami w dyskusji byli członkowie
      stowarzyszenia Signum, którzy niosa dumnie sztandar młodzieżówki prezydenta
      Frankiewicza. Poziom dyskusji był troszke niewyrównany, sprowadzony do
      poziomu "co nam tu będą profesorkowie ciemnotę wciskać, my jesteśmy młodzi, do
      nas świat należy (Gliwice przede wszystkim), a oni niedługo i tak pójda do
      piachu, więc nie maja prawa wypowiadać się o tym, jak mogłyby wyglądać Gliwice"

      Konferencja nie dotyczyła jedynie problemu lokalizaji DTŚ w Gliwicach. To miał
      być przede wszystkim apel o poważną dyskusję nad kształtem naszego miasta,
      właczając w to jego chory obecnie układ komunikacyjny. Apel trafił, jak pisałam
      do jednego radnego i do Signum...
      Organizatorzy konferencji nie przedstawili gotowych rozwiązań a jedynie pewne
      refleksje dotyczące planowania urbanistycznego w Gliwicach na przestrzeni
      wieków i w innych miejscach na świecie. Refleksje, z których wynika, że
      potrzebny jest przemyslany, długofaloway plan zagospodarowania przestrzennego i
      wizja kształtu miasta w przyszłości, wizja, która możnaby realizowac stopniowo,
      w miare dopływu środków. I refleksja, że obecne, dość chaotyczne w naszej
      opinii, kierunki rozwoju miasta budza niepokój o jego przyszłość. Bo o
      wyjątkowości naszego miasta i o tym, że wszyscy je w jakiś sposób kochamy
      decyduje w pewnej mierze jego kształ urbanistyczny i szkoda byłoby to
      zaprzepaścić pochopnymi decyzjami podejmowanymi być może pod naciskiem różnych
      lobby, ktorych celem z pewnością nie jest dobro miasta i jego mieszkańcow lecz
      bardziej partykularny interes.

      Badzo przykro, że recenzje autorstwa młodzieży ze stowarzyszenia Signum i
      innych kół bliskich obecnemu prezydentowi kształtuja na tym forum wizerunek
      organizatorów konferencji i zaproszonych gości - ekspertów, jako bandy
      niekompetentnych chamow. Myslę, że należy to pozostawić bez komentarza...
      • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 22.09.06, 11:27
        Gość portalu: KL napisał(a):

        > Badzo przykro, że recenzje autorstwa młodzieży ze stowarzyszenia Signum i
        > innych kół bliskich obecnemu prezydentowi kształtuja na tym forum wizerunek
        > organizatorów konferencji i zaproszonych gości - ekspertów, jako bandy
        > niekompetentnych chamow. Myslę, że należy to pozostawić bez komentarza..

        Dowodem chamstwa jest akurat dyskusja na tym forum choć Tobie KL tego w żadnym
        wypadku nie zarzucam. Zarzucam chamstwo Twoim jak się domyślam kolegom "ZyF" i
        "reni".
        A co do niekompetencji, tak to mój główny zarzut wasi eksperci, przynajmniej ci
        którzy się wczoraj wypowiadali, są niekompetentni w dziedzinie urbanistyki,
        drogownictwa, planowania przestrzennego itd. Oczywiście nikt nie wymaga od
        organizacji społecznej by składała się z fachowców, tyle że Wy domagacie się by
        władze miasta traktowały was jak równorzędnych partnerów, cóż z tym poziomem
        merytorycznym i z takim sposobem prowadzenia dyskusji się tego nigdy nie
        doczekacie. I bardzo dobrze.
        • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: 193.178.243.* 22.09.06, 15:27
          > Twoim jak się domyślam kolegom "ZyF" i
          > "reni".
          Niestety, nie znam tych osób osobiście, chociaż szkoda.

          > A co do niekompetencji, tak to mój główny zarzut wasi eksperci, przynajmniej
          > ci którzy się wczoraj wypowiadali, są niekompetentni. Oczywiście nikt nie
          > wymaga od
          > organizacji społecznej by składała się z fachowców
          Na wczorajszym spotkaniu nikt z "naszych" ekspertów nie przedstawiał gotowych
          rozwiązań. Tak jak wielokrotnie juz tutaj pisałam, spotkanie to mialo na celu
          sprowokować dyskusję z władzami miasta. Choćby po to, żeby sie przyjrzały
          jakości ekspertyz, które są podstawą prawną decyzji o inwestycji DTŚ. Z innymi
          decyzjami urbanistycznymi jest byc może podobnie. Miasto zapłaciło kasę za te
          ekspertyzy, one są bublowate, jak to tutaj podnosi Mieszko i nikomu to nie
          przeszkadza. Niech więc miasto sprawdzi jakość tych ekspertyz i niech zatrudni
          lepszych ekspertów. Może efektem będzie lepszy układ urbanistyczny Gliwic.
          Chodziło o sprowokowanie takiej dyskusji, a nie o przepychanki slowne z Signum.
          Ale nie było z kom rozmawiać - Frankiewicz w Londynie, radni poszli do domu na
          obiadek... Ale punkt jest po ich stronie - dali sale na dyskusję! Dyskutujcie
          sobie ze ścianą, społecznicy nawiedzeni.
      • Gość: renia Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 15:24
        Ci mlodzi zabierajacy tam glos, to jakies totalne prymitywy. Szkoda na nich
        pradu w klawiaturze.
    • Gość: fotograf Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:25
      tłumy na spotkaniu (aż 140 osób) !!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=728&w=49058897&v=2&s=0
      • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:30
        Panie Suchan, to jest zdjecie, ktore zrobil Pan grubo przed spotkaniem i
        nastepnie wyszedl Pan zanim sie ono zaczelo!
        • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 21:54
          > Panie Suchan, to jest zdjecie, ktore zrobil Pan grubo przed spotkaniem i
          > nastepnie wyszedl Pan zanim sie ono zaczelo!

          Nie wiem, czy zwróciłeś ZyFie uwagę, ale na tym zdjęciu nawet nie ma 140
          krzeseł. Ba, nawet 100 nie ma, a dobrze pamiętam, że większość miejsc (cały
          środek) przez całe spotkanie była pusta. Myślę, że nie było tam więcej, jak
          kilkadziesiąt osób, z czego większość stanowili aktywiści "GdG" i zaproszeni
          przez nich "eksperci". No i ten jeden radny, czyli Ryszard Malec - choć
          szczerze powiedziawszy, to on też robił jako zaproszony "ekspert", a nie radny.
        • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:44
          Przepraszam, to jednak nie Pan Suchan robil to zdjecie. Widac go bowiem wlasnie
          na tym zdjeciu jak sam fotografuje. A wiec zdjecie to zrobione zostalo jeszcze
          zanim p. Suchan wyszedl z sali, a wyszedl jeszcze przed rozpoczeciem obrad, sa
          na to swiadkowie. I to jest dowod na to, ze zrobione zostalo ono na grubo przed
          tym jak ludzie sie zebrali na sali. Podpisane jest jako archiwum UM! Ladnie,
          ladnie...
          Zapewne w najblizszych NG ukaze sie podobne zdjecie, pustej sali. Tyle tylo, ze
          ona byla az tak bardzo "pusta", ze nie mozna bylo krzesla znalezc.
          • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:49
            Skoro nie pan Suchan, to zapewne fotograf Biura prasowego UM.
            Co do Nowin, to wierzę, że relacja ze spotkania będzie rzetelna. A co
            przeczytamy w MSI, to można się tylko domyslać...
      • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:22
        A gdzie są na tym zdjęciu:
        - aktywnie dyskutujący tutaj na forum czlonkowie stowarzyszenia Signum, gdzie
        - czlonkowie młodzieżowej rady miasta, którzy też byli na spotkaniu,
        - gdzie szef gliwickiej PO Kajetan Gornig,
        - gdzie prof. Chorąży,
        - doc. Motykiewicz,
        - doc Widłak,
        -prof Baranowska (LO nr 1),
        - całe NSI,
        - młodzież z Zielonych 2004,
        - Dariusz Szwed z Zielonych,
        - Dr Zmudzinska z Pol Sl,
        - Bogusław Małusecki z Archiwum Państwowego,
        - młodzi naukowi pracownicy Instytutu Onkologii,
        - dr Chruściel (specjalista od tlenków azotu),
        - dr Kompała (sp. akustyk), inz. Wędrychowicz,
        - specjalsta akustyk,
        - Rada Osiedla Ostropa,
        - przedstawiciele Komitetu mieszkańców osiedli Kopernika i Literatów,
        - prof. Berezowski,
        - Pan Johann Bros z Senackiej Komisji kultury,
        - a wreszcie organizatorzy spotkania
        - oraz pracownicy Miejskiego Serwisu Iformacyjnego,
        - red Lichecka z Nowin Gliwickich,
        - przedstawiciele Radia Katowice,
        - Radia CCM,
        - Radia Plus,
        - oraz zwykli mieszkańcy miasta zaintersowani tematem
        Pytam, gdzie oni są na tym twoim zdjęciu? Zrobiłeś je ok. godz 14.45, zanim
        zaczęło się spotkanie. Z odicjalnym rozpoczęciem czekaliśmy do 15.15, aby dać
        szansę spóźnialskim.

        TO ZDJĘCIE TO CZYSTA MANIPULACJA!
        Nie zawaham się powiedzieć - KŁAMSTWO!

        Komu i dlaczego zależy na zdyskredytowaniu tej społecznej inicjatywy jakim było
        spotkanie zorganizowane przez obywateli w Urzędzie Miasta. Przypomnę, że
        spotkanie przebiegało pod hasłem: "Mieszkańcy Gliwic - w trosce o zrównoważony
        rozwój miasta".

        Komu się nie podoba troska mieszkanców o ich własne miasto?
        Co w tym jest takiego, że władze miasta dostają alergii?
        Dlaczego zwalcza się taką inicjatywę poprzez lekceważenie, ośmieszanie
        organizatorów i prymitywne kłamstwa?

        Może ktoś wie, bo ja nie potrafię tego pojąć?
        • Gość: uczestnik Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:31
          Jeden z pierwszych fotoreporterow wyszedl z sali, jeszcze przed rozpoczeciem
          jakiejkolwiek dyskusji, p. Suchan z NG.
          • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:46
            > Jeden z pierwszych fotoreporterow wyszedl z sali, jeszcze przed rozpoczeciem
            > jakiejkolwiek dyskusji, p. Suchan z NG.

            Tak, to widać, że zdjęcie zrobione przed rozpoczęciem spotkania. Dzieki za tę
            uwagę - to potwierdza moje słowa - to zdjęcie i komentarz do niego to kłamliwa
            manipulacja. Zazwyczaj nie używam mocnych słów, ale nie znam poprawnego
            politycznie odpowiednika dla słowa kłamstwo.
            • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 02:54
              Na zdjeciu widoczny jest zegar...
            • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 24.09.06, 13:35
              A moim zdaniem wijesz się jak piskorz, bo ktoś obnażył twoje kłastwo. Zgadzam
              sie, że zdjęcie jest sprzed spotkania i że wielu osób na nim nie ma.
              Jednocześnie, łatwo policzyć, że na tym zdjęciu nie ma nawet 140 krzeseł, a
              przecież było dużo wolnych miejsc. Prawie cały srodek sali stanowiły puste
              krzesła. Zajęte były tylko miejsca przy stołach i pod ścianami. Myślę, że mogło
              tam być ok. 80 osób (tak szacunkowo). Sama też podkreśliłaś w swojej
              wylicznace, że większość obecnych osób to "GdG", "NSI" i wasi eksperci. Jeśli
              ich odliczyć. To wyjdzie może 30-40 osób, z których część - jak mi się wydaje -
              zjawiła się głównie po to, żebyście nie mieli się zbyt fajnie. W zasadzie cały
              tył kwitował wasze referaty śmiechem i komentarzami (ze mną włącznie). ;)
              • Gość: KL Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 14:09
                Otóż jest względność rzeczy :) Mnie się wydaje, że to ja obnażyłam czyjeś
                kłamstwo, a ty wijesz się jak piskorz. Forumowicze mają dośc inteligencji, żeby
                ocenić, kto ma rację.

                I powiem ci, że mieliśmy się całkiem fajnie wbrew temu, na co miałeś nadzieję.
                Jesteśmy dumni, że udało nam się zorganizować profesjonalną imprezę i sensowną
                dyskusję. A gdyby nie celowy bojkot UM, to audytorium byłoby jeszcze większe.
                Gdyby MSI dało zajawakę o tym spotkaniu na swoich łamach - przyszłoby pół
                miasta.

                A ponieważ nie mamy dostępu do łamów samorządowego tygodnika, więc jesteśmy
                skazani na małowydajne metody nagłaśniania takich spotkań. A dzięki skutecznej
                akcji zastraszania mieszkańców przez policję nie mieliśmy możliwiści
                wywieszenia ogłoszeń w sklepach, które dotąd takie ogłoszenia wieszały. Panie z
                Cepelii odmówiły, skarżąc się, że przez nas mialy kłopoty z policją, to samo w
                innych sklepach. Wszyscy pytali, czy mamy zezwolenie na powieszenie takiego
                ogłoszenia, nie docierało tłumaczenie, że to jest spotkanie w UM, zaakceptowane
                przez władze miasta.

                A więc pomysł Popiela - żeby ścigać autora NSI, nie po to, żeby znaleźć, ale po
                to, żeby nastraszyć sympatyków NSI - okazał się genialny w swojej skutecznośći.
                MAMY POWRÓT PAŃSTWA POLICYJNEGO!!!

                I jeszcze jedno:
                > W zasadzie cały
                > tył kwitował wasze referaty śmiechem i komentarzami (ze mną włącznie). ;)

                W tym rzecz! Cały tył, czyli Signum i pokrewne dusze z młodzieżówki
                Frankiewicza przyszedł nie po to, żeby słuchać czyichś argumentów i dyskutować.
                Oni przyszli po to, żeby na koniec wygłosić swoje komentarze. Więc przez całe
                spotkanie nudzili się czekając na swoje 5 minut, potem z wypiekami na twarzy
                wygłosili swoje i nie czekając na odpowiedź wyszli, pewnie żeby sobie
                porajdować swoimi tuningowanymi maluchami. A ty nawet nie zdobyłeś się na to,
                żeby zabrać formalnie głos w dyskusji, widocznie wystarczało ci anonimowe
                wybuczanie profesorów zza pleców kolegów.
                • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 24.09.06, 17:55
                  > A ty nawet nie zdobyłeś się na to,
                  > żeby zabrać formalnie głos w dyskusji, widocznie wystarczało ci anonimowe
                  > wybuczanie profesorów zza pleców kolegów.

                  Zgłosiłem się do wypowiedzi, ale zanim udzielono mi głos zdążyłem się znużyć
                  czekaniem. Tym bardziej, że wiedziałem już, jak traktujecie swoich oponentów.
                  Doszedłem do wniosku, że taka forma dyskusji mi nie odpowiada i wyszedłem.
    • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:48
      List ZF do J.Polaczka:
      fotomena.blog.interia.pl/
      • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 21:51
        > List ZF do J.Polaczka:
        > fotomena.blog.interia.pl/

        Cóż, widać Frankiewicz też człowiek. To chyba najrozsądniejsze, co mógł zrobić
        na dzień dzisiejszy (szczególnie przed wyborami ;). No i trudno będzie mu
        zarzucić, że tylko markuje prowadzenie działań w tej sprawie. Choć sama "mapa
        graficzna" jest zrobiono dość nieprofesjonalnie. Do tego sfotografowana, a nie
        zeskanowana, ale to już smaczki czysto techniczne. Gorzej, że to wciąż jeszcze
        cały rok i kilka miesięcy.
        PS. Gratulacje dla fotosi za nutkę obiektywizmu. :)
        • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:56
          No i tu sie sam zdziwisz, bo kazda informacja o tym wlasnie liscie ZF jest
          natychmiast kasowana przez obsluge tego forum! Ciekawe dlaczego, przeciez ten
          list jest korzystny dla ZF.
          • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 21:58
            Przyznaję, że zdziwiłem się. Tym bardziej, że byłem świadkiem jednego takiego
            tajemniczego zniknięcia. :)
            • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:00
              Obserwuj nadal. A mape taka wlasnie otrzymalismy z UM.
              • Gość: gliwiczanin Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:05
                Oni tu najwyrazniej nie lubia ZF! Cieszy ich, gdy jest w konflikcie z
                mieszkancami, to wtedy nie kasuja postow.
                • Gość: pawel Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:17
                  To kasowanie postu o liscie ZF do J.Polaczka jest bardzo ciekawe...Tlumaczenie
                  moderatora, ze nie skasowal go tutaj, jest glupie. Tutaj ta informacja ginie w
                  gaszczu innych. Ciekawe dlaczego chce sie zataic informacje o tym liscie. Mysle,
                  ze ZF tez sie zdziwi.
          • myha1 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:05
            Gość portalu: fotomena napisał(a):

            > No i tu sie sam zdziwisz, bo kazda informacja o tym wlasnie liscie ZF jest
            > natychmiast kasowana przez obsluge tego forum! Ciekawe dlaczego, przeciez ten
            > list jest korzystny dla ZF.


            ;))
            ...noooo, nareszcie fotomena przemówiła , obok linku :))

            Nie każda, nie każda ...w tym wątku jednak została ...i nie tylko w tym ....

            Problem polega na tym, że zakładasz oddzielne wątki na każdy list....a nie
            wszyscy forumowicze mają ochote "przebijać " sie przez gąszcz Twoich
            listów....pozdrawiam :)
            • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:09
              Ależ dzisiaj słonko zza chmur wyszło na tym forum. No normalnie cudowny sen.
              Gdyby jeszcze tylko "Gliwiczanie dla Gliwic" wzięli przykład z fotosi. ;)
            • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:11
              Dobrze, ze wiemy kto dzisiaj moderuje na forum. Ta sprawa bedzie wyjasniana.
              trudno informacje o liscie prezydenta pakowac do watku pt Bylem na spotkaniu
              DTS... Kasowanie informacji o liscie ZF do J.Polaczka jest w 100% celowe i tyo
              zostanie na pewno wyjasnione. List ZF do ministra jest osobnym problemem i
              moderator nei bedzie decydowal, ktory problem jest dla miasta istotny, odredbny
              itp, a ktory nie. Moderator nie pilnuje jedynie czy sie tu brzydkich slow nie uzywa.
              • pelasia2 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:19
                Gość portalu: fotomena napisał(a):

                > moderator nei bedzie decydowal, ktory problem jest dla miasta istotny,
                odredbny
                > itp, a ktory nie. Moderator nie pilnuje jedynie czy sie tu brzydkich slow nie
                u
                > zywa.

                pilnuje też, czy się nie spamuje...
                • Gość: czytelniczka Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:24
                  Pismo prezydenta Gliwic to spam?! Pisma ministerstw to spamy! Jak sie jest
                  analfabeta, to nei zabiera sie glosu.
                  • Gość: ZyF Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:28
                    Kazde z pism jest wazne z osobna. To tylko neijakiemu "bardzonielubiepisu"
                    zalezalo na tym zeby sparwe tirow w ecntrum wrzucic do jedngo postu. W jednym
                    poscei natomaist jest dyskusja nt danego pisma.
                  • myha1 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:29
                    Gość portalu: czytelniczka napisał(a):

                    > Pismo prezydenta Gliwic to spam?! Pisma ministerstw to spamy! Jak sie jest
                    > analfabeta, to nei zabiera sie glosu.

                    to fragment netykiety:

                    "Zanim założysz wątek sprawdź, czy temat już nie był omawiany. Użyj
                    wyszukiwarki."

                    w dalszej części jest też o obrażaniu ...
            • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:21
              >Nie każda, nie każda ...w tym wątku jednak została ...i nie tylko w tym ....
              >Problem polega na tym, że zakładasz oddzielne wątki na każdy list....a nie
              >wszyscy forumowicze mają ochote "przebijać " sie przez gąszcz Twoich
              >listów....pozdrawiam :)

              Nieprawda. W poscie o cenzurze tez informacja o licie zostala skasowana.
              • somepoint210 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:32
                Zapraszam do przeczytania listu tutaj;

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=48882354&a=49140431

                z bezposrednim skrotem do listu zamieszczonego na serwerze imageshack, a nie
                ciagle tej samej reklamy bloga. Sugeruje bys pod ktoryms ze swoich wielu nickow
                wprowadzil link do swojego bloga w sygnaturce. Kiedy wreszcie zdecydujesz sie na
                udzial w dyskusji bedzie widnial w kazdym Twoim poscie.
                I po raz kolejny proponuje przestudiowanie netykiety i regulaminu portalu.


                Netykieta
                Regulamin
                • Gość: fotomena Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:41
                  To jest skandaliczne i zupelnie niekompetentne zachowanie tutejszej obslugi.
                  Jest niedopuszczalne, by obsluga forum decydowala co jest istotne dla miasta, a
                  co nie. Ja tutaj nie dyskutuje, przedstawiam jedynie dokumenty. Informacja o
                  dostepie do tych dokumentow jest blokowana.
                  • Gość: czytelniczka Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 22:44
                    To jest znamienne ostatnio dla Gliwic. GdG ciaga sie na policje, bo nie
                    zarejestrowali ulotki, tu blokuje sie informacje o adresie do dokumentow, bo to
                    spam interii!!! Komunisci aresztowali ludzi za zasmiecanie miasta.
                    • bardzonielubiedrani Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:51
                      Mamy do czynienia z wyrazna proba zakamuflowania lub wrecz ukrycia tego listu.
                      Ciekawe dlaczego...W koncu jest to list korzystny dla ZF. A moze nie...hm
                  • somepoint210 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 22:45
                    Dokumenty sa tutaj;

                    List

                    i tutaj;

                    Mapa


                    A teraz czekam z utesknieniem na Twoj udzial w dyskusji nad listem i mapa:))
            • bardzonielubiedrani Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 23:03
              > Problem polega na tym, że zakładasz oddzielne wątki na każdy list....a nie
              > wszyscy forumowicze mają ochote "przebijać " sie przez gąszcz Twoich
              > listów....pozdrawiam :)

              Ja mam ochote, a ci, ktorzy nie maja niech nie czytaja. Chce miec o kazdym nowym
              dokumncie informacje osobno. Obsludze forum nic do tego.

              • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 23:46
                Może fotosia powinna zorganizować jakiś system mailingowy. Jeśli więcej osób
                chciałoby mieć osobny news o każdym nowym piśmie, to możnaby im to rozsyłać
                mailowo. Wilk byłby syty i owca cała. :)
                • bardzonielubiedrani Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 23.09.06, 23:55
                  > Może fotosia powinna zorganizować jakiś system mailingowy. Jeśli więcej osób
                  > chciałoby mieć osobny news o każdym nowym piśmie, to możnaby im to rozsyłać
                  > mailowo. Wilk byłby syty i owca cała. :)

                  Zly pomysl, wowczas nowi forumowicze niczego nie dowiedziliby sie. Skoro mozna
                  zakladac kilka watkow o slubach, fryzjerach itp, to dlaczego nie mozna
                  informowac o kazdym nowym pismie osobno, pismei dotyczacym bardzo istotnych
                  spraw Gliwic. Zaleta tego jest taka, ze nad kazdym nowym pismem mozna prowadzic
                  osobna dyskusje. Problem jednak polega na tym zeby za bardzo nie naglasniac
                  sprawy tirow gliwickich. Taka taktyke najwyrazniej przyjeli tutejsi moderatorzy.
                  • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 24.09.06, 00:28
                    Wiesz, jeśli mam być szczery, to unikanie spamowania leży też w interesie tych,
                    którym zależy na sprawie tirów. Ludzie po prostu nie lubią spamowania, a to
                    przekłada się potem na niechęć do zawartości samego spamu.

                    Kiedyś wykorzystano to nawet w kampanii wyborczej w Rosji. Nie pamiętam już
                    nazwisk polityków, ale jeden z nich rozsyłał do wszystkich użytkowników
                    telefonów komórkowych w Rosji reklamy tego drugiego w SMSach, licząc, że
                    wyborcy zniechęcą się do niego właśnie za spamowanie. Rezultatu akcji nie znam,
                    ale za pomysłowość powinien facet dostać "szóstkę z plusem". ;)
              • Gość: . Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 13:51
                bardzonielubiedrani napisała:

                > > Problem polega na tym, że zakładasz oddzielne wątki na każdy list....a n
                > ie
                > > wszyscy forumowicze mają ochote "przebijać " sie przez gąszcz Twoich
                > > listów....pozdrawiam :)
                >
                > Ja mam ochote, a ci, ktorzy nie maja niech nie czytaja. Chce miec o kazdym
                nowy
                > m
                > dokumncie informacje osobno. Obsludze forum nic do tego.
                >

                Jak masz ochote, to se zaloz wlasne forum. Tam bedziesz mogl miec osobna
                informacje o kazdej stronie kazdego dokuemntu.
                A tak dlugo jak jestes na forum publicznym, to dostosowuj sie do zasad na nim
                obowiazujacych. W przeciwnym razie spodziewaj sie dalszych dzialan obslugi,
                majacej pelne blogoslawienstwo kierownictwa portalu:)
                • Gość: partja Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 13:59
                  Jak masz ochote, to se zaloz wlasne forum. Tam bedziesz mogl miec osobna
                  informacje o kazdej stronie kazdego dokuemntu.
                  A tak dlugo jak jestes na forum publicznym, to dostosowuj sie do zasad na nim
                  obowiazujacych. W przeciwnym razie spodziewaj sie dalszych dzialan obslugi,
                  majacej pelne blogoslawienstwo kierownictwa portalu:)

                  Z tym blogoslawienstwem sie jeszcze okaze. Okaze sie dlaczego obsluga zostawi
                  zostawia posty o fryzjerach, a chowa jedne z najbardziej zywotnie istotnych dla
                  Gliwic i Mieszkancow informacji. I nie tym tonem, becwale
                  • Gość: . Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 00:51
                    Gość portalu: partja napisał(a):

                    >
                    > Z tym blogoslawienstwem sie jeszcze okaze. Okaze

                    Jestem dziwnie spokojny:)))

                    > sie dlaczego obsluga zostawi zostawia posty o fryzjerach, a chowa jedne
                    > z najbardziej zywotnie istotnych dla Gliwic i Mieszkancow informacji.

                    Zostalo to wytlumaczone. Wystarczy poczytac ze zrozumieniem, to nie boli:))

                    > I nie tym tonem, becwale

                    Zapomnij, becwalino.
    • bardzonielubiepisu Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 24.09.06, 11:31
      No wystarczyło Was na jeden dzień zostawić samych i rozwaliliście mi całkiem
      wątek :)

      Ta dyskusja zabrnęła na takie manowce, że jeśli o mnie chodzi jest zakończona.
      Pozostawiam KL satysfakcję, że miała ostatnie słowo. Dziękuję wszystkim, którzy
      starali się rozmawiać a nie krzyczeć i obrażać.
      • Gość: trojan Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 12:19
        Uwaga! Podana strona akcjaobywatelska.wordpress.com/ jest szpiegowska!
        Mam program, ktory to zasygnalizowal. Jest to strona Layered Technologies, Inc.
        IP 72.36.137.146:80
    • Gość: dociekliwy Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 19:21
      "Pieski" ZF opluwaja prof. Chorazego, bo jedynym dla nich "profesorem" jest
      Kazmierczak, z zerowym dorobkiem naukowym. Takich tez bedziemy mieli nastepnych
      "naukowcow", wyksztalconych m.in. przez Kazmierczaka i gliwicka szkole biznesu.
    • mieszko966 Re: Byłem na spotkaniu o DTŚ i nie powtórzę tego 26.09.06, 12:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=728&w=49267684
Pełna wersja