Prawdziwe zrodlo konfliktu...

IP: *.sympatico.ca 07.11.01, 20:25
...mowi sie tu, ze to nic innego, tylko sytuacja na Bliskim Wschodzie.
Nieustepliwa i drapiezna polityka Israela, wspomaganego przez USA, a w zasadzie
przez Zydow, ktorzy faktycznie rzadza tym krajem, powoduje, ze mamy chyba
poczatki III WS. Ludzie w Stanach zaczynaja myslec i maja juz dosyc "darmowych
przejazdow" dla Zydow za bilety odcinane z banderoli Holocaust'u. Kraza
pogloski ze afera z Antrax (waglik) jest dzielem rodzimych prawicowcow -
zaatakowane zostaly bardzo zydowskie media (CNN i ten brukowiec na Florydzie,
ktora nota bene jest najbardziej zydowskim stanem US). Sa to plotki "ulicy".
Opinie?
    • meg_s Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... 07.11.01, 21:28
      gdyby ktoś tutaj wygłasza oficjalnie takie opinie - świat uznałby to za kolejny
      dowód, że Polacy rodzą się antysemitami
      • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 08.11.01, 02:02
        Myslalem ze w Polsce nie ma juz cenzury - widze ze zmienil sie tylko cenzor..

        US robi wszystko aby uspokoic arabow, wycofac zydow z Zachodniej Gazy i uznac
        Palestyne:
        ca.news.yahoo.com/011107/5/dhtz.html

        "Szemrania" antyzydowskie maja dosyc dluga historie w Kanadzie. Zwlaszcza w
        Quebec, gdzie ukierunkowani na wladze Zydzi, calkowicie zawladneli prowincja
        ekonomicznie, nie majac praktycznie zadnej konkurencji ze strony raczej
        "rozrywkowych" i nastawionych na jois de vivre Francuzow. Pojawialy sie znane
        hasla typu ..."wasze ulice, ale nasze kamienice"... nic wiec dziwnego ze raczej
        czuli na temat niezaleznosci swojej prowincji Francuzi probowali kilkakrotnie
        wyslac ich na Madagaskar. W anglojezycznej Kanadzie i US plotki zaczely sie
        calkiem niedawno; glosne byly trzy pozwy o odszkodowania zwiazane z bankami
        szwajcarskimi za depozyty, concernami niemieckimi za prace i Societe Chemin de
        Fer (kolej farancuska). O ile pierwsze dwa mialy podstawy logiczne i moralne,
        to to ostatnie, za transport francuskich zydow do obozow bylo potraktowane jako
        typowe "przegiecie paly": coz winien ten kolejarz? Teraz obecna sytuacja i
        stanowisko samego Busha w sprawie wycofania armii israelskiej, jedynie zwraca
        uwage i tematy rozmow w tym kierunku.
        • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 08.11.01, 16:29
          Jestem w stanie zrozumiec, dlaczego nie ma chetnych do rozmowy, a wiec dla
          zakonczenia tego "strasznego" tematu przytocze opinie jaka gdzies, kiedys,
          ktos, a z ktora wcale nie koniecznie sie zgadzm...

          To ze Zydzi sa najbardziej nielubiana nacja i sa wieczne konflikty z nimi lub
          przez nich, wcale nie wynika z religii, czy kultury. Jest to wynikiem ich
          filozofii "narodu wybranego", co przez definicje stawia ich - w ich mniemaniu -
          ponad innymi. Filozofia ta jest zrodlem arogancji, ignorancji i bezczelnosci w
          stosunku do innych narodow, kultur czy wiar. Znajdujac goscine w danym kraju,
          wszystkie inne grupy etniczne asymiluja sie i nawet przy zachowaniu kulturowej
          odrebnosci w ktoryms tam pokoleniu czuja sie czlonkami danej spolecznosci na
          dobre czy zle. W przypadku Zydow jest to nastawione na stworzenie mafijnego
          systemu wzajemnego poparcia, zniszczenie konkurencji poprzez zdominowanie
          prawodawstwa i handlu, wyssanie wszystkich sokow witalnych i w razie draki
          przeniesienia sie gdzie indziej.

          Szkoda, bo uwazam ze temat ciekawy, drazliwy, na czasie i mozna by bylo
          porozmawiac bez wyzywania sie.
          • Gość: drach Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.pppool.de 11.11.01, 02:08
            mirek pisze: "wszystkie inne grupy etniczne asymiluja
            sie i nawet przy zachowaniu kulturowej
            odrebnosci w ktoryms tam pokoleniu czuja
            sie czlonkami danej spolecznosci na
            dobre czy zle".
            Z tym sie niy poradza zgodzic. Miyszkom w kraju w kerym
            muzulmany som srogom mynszosciom i niy widza coby mieli
            zomiary sie asymilowac abo i integrowac. Jejich postawa
            je roszczyniowo i som w tym niyustympliwe. Probujom tyz
            dostac wplyw na polityka bez przijmowanie
            obywatelstwa. A jak chto dzisiej widziol mecz Turcje
            przeciwko Austrii mozno rozumi, co mom na mysli

            drach
            • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 11.11.01, 23:41
              Gość portalu: drach napisał(a):
              > Z tym sie niy poradza zgodzic. Miyszkom w kraju w kerym
              > muzulmany som srogom mynszosciom i niy widza coby mieli
              > zomiary sie asymilowac abo i integrowac. Jejich postawa
              > je roszczyniowo i som w tym niyustympliwe. Probujom tyz
              > dostac wplyw na polityka bez przijmowanie
              > obywatelstwa. A jak chto dzisiej widziol mecz Turcje
              > przeciwko Austrii mozno rozumi, co mom na mysli
              >
              > drach

              Witam Drach. Mowiac o asymilacji mailem na mysli 700 - 800 lat, a nie 50 jak w
              przypadku Turkow w Niemczech. Nie bardzo znam ten temat, ale z tego co mi sie
              obilo o uszy, to Niemcy zaprosili Turkow do pomocy przy odbudowie zniszczen po II
              WS. Pozniej, gdy "murzyn zrobil swoje"... RFN (wowczas) chcial sie ich pozbyc.
              Napisz czy jestem daleko od prawdy, ale wydaje mi sie, ze ci, urodzeni juz w
              Niemczech, nie zasluguja na miano "sily najemnej", bo ich dzieci, czy wnuki, moga
              byc tak samo dobrymi patriotami niemieckimi jak stare pokolenia w Bawarii.

              • Gość: Walrus Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.mitre.org 09.04.02, 07:51
                Gość portalu: Mirek napisał(a):

                > Gość portalu: drach napisał(a):
                > > Z tym sie niy poradza zgodzic. Miyszkom w kraju w kerym
                > > muzulmany som srogom mynszosciom i niy widza coby mieli
                > > zomiary sie asymilowac abo i integrowac. Jejich postawa
                > > je roszczyniowo i som w tym niyustympliwe. Probujom tyz
                > > dostac wplyw na polityka bez przijmowanie
                > > obywatelstwa. A jak chto dzisiej widziol mecz Turcje
                > > przeciwko Austrii mozno rozumi, co mom na mysli
                > >
                > > drach
                >
                > Witam Drach. Mowiac o asymilacji mailem na mysli 700 - 800 lat, a nie 50 jak w
                > przypadku Turkow w Niemczech. Nie bardzo znam ten temat, ale z tego co mi sie
                > obilo o uszy, to Niemcy zaprosili Turkow do pomocy przy odbudowie zniszczen po
                > II
                > WS. Pozniej, gdy "murzyn zrobil swoje"... RFN (wowczas) chcial sie ich pozbyc.
                > Napisz czy jestem daleko od prawdy, ale wydaje mi sie, ze ci, urodzeni juz w
                > Niemczech, nie zasluguja na miano "sily najemnej", bo ich dzieci, czy wnuki, mo
                > ga
                > byc tak samo dobrymi patriotami niemieckimi jak stare pokolenia w Bawarii.
                >
                Czesc Mirek
                jesli pozwolisz , to dokonom korekty Twoich informacji , dotyczacej Turkow w RFN.
                1.zdruzgotane Niemcy odbudowaly niemieckie kobiety! Wiekszosc mezszczyn
                znajdowala sie jeszcze w niewoli jenieckiej.Ostatni jency wrocili dopiero w 1955
                roku do Niemiec, w tym czasie zaczal sie juz "boom" gospodarczy.
                2. Pierwsi "gastarbeiterzy" przyjechali do Niemiec na poczatku lat 60 i to nie z
                Turcji tylko z Portugalii, Hiszpanii i Wloch. Niemcy byly w tym czsie juz
                odbudowane!!Brakowlo im jednak pracownikow przemyslowych.
                Turcy nalezeli do 2. fali imigracyjnej w polowie i pod koniec lat 60, jeszcze w
                czasie rozkwitu gospodarczego.Recesja i racjonalizacja lat 70 doprowadzila
                naturalnie do nadmiaru sil roboczych.
                Do waszego watku nic nie dodam bo osobiscie zadnego Zyda nie zna.
        • Gość: meg Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 04:11
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Myslalem ze w Polsce nie ma juz cenzury - widze ze zmienil sie tylko cenzor..

          cenzura?
          samokontrola?
          ostrożność?
          • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 11.11.01, 23:33
            Gość portalu: meg napisał(a):

            > cenzura?
            > samokontrola?
            > ostrożność?

            Mysle ze nie stracilem kontroli, ale dziekuje za ostrzezenie. Troche mi sie
            zrobilo smutno (zwlaszcza po przeczytaniu postu Jimi'ego na Martini). Swiadczy on
            o tym, ze jest na prawde zle, skoro mozna bez najmniejszych obaw opluwac Bogu
            ducha winnych Slasakow na ich wlasnym terenie, kopac Niemcow tylko dlatego ze
            przegrali wojne, a trzeba uwazac co sie mowi we wlasnym domu na temat natretnych
            gosci. Jezeli przez cytowanie plotek amerykanskiej ulicy ucierpi moj status
            goscia na forum "Gazety" (ktora jak wiadomo jest w rekach Israelitow), to znaczy
            ze to nie tylko plotki...
            Pozdrawiam - Mirek
            • Gość: Ee Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: 157.158.202.* 12.11.01, 07:28
              A ja tak sobie myślę, że to poczucie wyższości Żydów nie bierze się z próżni.
              Jak sam napisałeś gdzie się pojawią natychmiast stają się potęgą ekonomiczną.
              Są niesłychanie solidarni (co przydałoby się i nam) i mają wielkie zdolności
              ekonomiczne. To są cechy, których inni im zazdroszczą i stą często nienawiść -
              przez czystą ludzką zawiść.
              • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 00:04
                Ee, bardzo dobra uwaga - pozwol ze cos Wam opowiem. Otoz jak wiekszosc z nas, i
                ja spotkalem sie, z tzw. antysemityzmem, czy z drugiej strony - syjonizmem,
                niedawno. W Polsce mojej mlodosci (w 68 bylem za maly by zrozumiec, zapamietac)
                nie mowilo na ten temat, na dobra sprawe nie wiedzialem ze jakiekolwiek,
                nazwijmy to niedopowiedzenia, istnieja. Podobnie zreszta sytuacja w sprawie
                Slaska czy Niemiec - mysle tutaj, ze nasi Slasacy i Hahor maja duzo racji
                mowiac, ze historia uczona w szkolach byla bardziej zblizona do propagandy niz
                do nauki. Moj pierwszy kontakt mialem od razu z grobej rury, a mial miejsce w
                Montrealu. Jeden z kolegow studentow na McGill'u byl Zydem ortodoksa a wiec
                pejsy, jarmulka, czarny ubior itd. Nigdy przedtem nie widzialem kogos podobnego
                z bliska, a bylo to w pierwszych latach mojej "nauki tolerancji" w nowym
                swiecie. Musialem zrobic lub powiedziec cos, co sprowokowalo tego czlowieka do
                nazwania mnie "prawdziwym Polakiem", a wierzcie mi - nie brzmialo to jak
                komplement. Nawiazalismy rozmowe, ktora z czasem przksztalcila sie w dlugie
                dyskusje. Obie strony przygotowywaly materialy, cytaty i inne argumenty. Bylo
                ostro. Czesto wygladalo to bardziej na wzajemne obrzucanie sie kamieniami, niz
                wymiana argumentow. Byla to dla mnie na prawde swietna szkola. Pisze to aby
                pokazac Wam skad sie u mnie wziely ciagoty do tego tematu; po prostu uwazam ze
                go troche znam. Poruszylismy oczywiscie temat wspomniany przez Ciebie. Zdaniem
                Zydow, dazenie do uzyskania kontroli ekonomicznej jest reakcja samoobrony; nie
                sa w stanie zostac potega militarna, bo jest ich za malo, musza wiec zostac
                potega finansowa aby przezyc. Sytuacja zagrozenia z zewnatrz zawsze powoduje
                sily dosrodkowe w kazdej grupie, a wiec wzajemna pomoc i wspolprace. Bylo to
                dobre moze w XVI wieku, ale pozniej doprowadzalo to jedynie do problemow.
                Zauwazyli to nawet sami zainteresowani; kierunek zapoczatkowany w Niemczech
                przez Mojzesza Mendelssoha (1729-1786) az do Abrahama Geigera (1810-1874),
                nawolywal do uznania kraju zamieszkania za swoja ojczyzne i traktowanie religii
                jak religii, a nie jako deklaracji politycznej. Wzajemny protekcjonizm wywoluje
                poczucie krzywdy u innych. Przyklad; chleb w zydowskiej piekarni zawsze
                kosztowal 1 zl, jak Polacy zalozyli druga piekarnie, cena spadla do 50 groszy,
                co doprowadzilo nowy biznes, z malym zapasem gotowki do bankructwa, a gdy to
                sie stalo cena podskoczyla do 1.10 zl. Teraz nazywa sie to nielegalna praktyka
                handlowa i jest karalne, ale iles tam lat temu w Europie, po prostu budzilo
                nienawisc, niekoniewcznie przez zawisc. Czy aby cos takiego wymyslec, na prawde
                myslisz ze potrzeba wielkich zdolnosci ekonomicznych? Dzisiaj oficjalne zrodla
                podaja, ze w wyniku asymilacji, zydzi stracili wiecej swoich niz w czasie II
                WS. Propaganda "zagrozenia" jest bardzo silna. Doprowadza to miedzy innymi, do
                takich paradoksow, jak wydawanie "Rocznika przejawow antysemityzmu na swiecie"
                (czy podobnie), w ktorym, z braku nowych, w danym wydaniu podaje sie te same
                przykladay co w roku poprzednim. Uwazam, ze w dzisiejszych czasach mowa o
                antysemityzmie jest tylko usprawiedliwieniem dla utrzymania klanowych powiazan
                pienieznych i faktem jest, ze w pewnych kregach, aby dostac szanse pokazania
                sie, nalezy (bardzo) glosno popierac, albo, udowodnic odpowiednie pochodzenie.


                PS. Z tym znajomym Zydem to sadze ze udalo mi sie go przekonac ze sa tez i
                dobrzy Polacy. Mysle jednak, ze jezeli Polacy rodza sie antysemitami, to taka
                sama ilosc Zydow rodzi sie syjonistami. Na koniec podalismy sobie rece.

                W piatek zostala odrzucona w parlamencie kanadyjskim Ustawa Antyterrorystyczna.
                Byla bardzo ostro forsowana przez lobby zydowskie. Na mocy tej ustawy za takie
                organizacje mialy byc uznane wszystkie sprzeciwiajace sie wladzy w danym kraju.
                Dzieki Bogu ludzie tu troche mysla, bo przy takiej ustawie nie byloby Walesy,
                Mandeli czy Dalaj Lamy.
              • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 14.11.01, 02:44
                Mowi sie o nieprzeciatnych zdolnosciach i talentach Zydow w porownaniu z innymi
                narodami. Prawda; liczac statystycznie, to ten narod produkuje najwiekszy
                procent lekarzy, prawnikow, pisarzy itd, itp. US ma najwieksza liczbe laureatow
                nagrod Nobla z czego chyba ponad polowa jest pochodzenia zydowskiego. Jednak
                czy rzeczywiscie jest to wynikiem ponadprzecietnych predyspozycji? Slyszalem
                zdanie ze wcale nie, ze jest to efektem czegos bardziej prozaicznego. Wroce do
                mojego piekarza. Powiedzmy ze sytuacja miala miejsce w przedwojennej Polsce,
                czy dzisiejszej Kanadzie, czy US. Przedwojenna Polska, bo nie bardzo rozumiem
                jakim cudem dzisiejsza Polske stac na bezplatne szkolnictwo wyzsze. Zydowski
                biznes wrocil do normy, a Polak (czy inny) po bankructwie stracil wszystko. Jak
                Jak wiec myslicie - ktorego piekarza stac na wyslanie dzieciaka do szkoly?
                Roznica w poziomie wyksztalcenia pomiedzy szkolami publicznymi i prywatnymi
                jest tak ogromna, ze na dobra sprawe dzieci po szkolach publicznych maja nikle
                szanse na dostanie sie na najbardziej oblegane kierunki na uniwersytetach jak
                prawo, czy medycyna. Nie ma tu egzaminow wstepnych, ale tzw. konkurs swiadect.
                Przyklad; na medycyne na University of Toronto srednia musi byc 95%! To nie
                wszystko; liczy sie JAK RENOMOWANA srednia szkole dzieciak skonczyl. Ile one
                kosztuja? Ano najstarsza i najbardziej renomowana w calej Kanadzie to w LCC
                Lower Canada College - 25.ooo CD$ na rok! Tak; dwadziescia piec tysiecy dolarow
                na rok, nie liczac mundurkow, ksiazek i innego dodatkowego "osprzetu" ktory
                wychodzi nastepne kilka patykow. Ile to jest 25 kola, podam w "Money", ale
                teraz tylko powiem, ze jest to sredni zarobek kanadola na rok PRZED PODATKIEM!
                Szkoly wyzsze kosztuja mniej wiecej tyle samo. Przecietna szkola przywatna to
                ok 15 tysiecy plus "osprzed". Aby dostac sie do dobrej szkoly sredniej, musisz
                skonczyc dobra podstawowke, czyli... 8 lat podstawowki + 4 lata sredniej + 4
                lata uniwerka razy 15 tysiecy... policzcie sobie sami. Znowu pytam: jak wiec
                myslicie - ktorego piekarza stac na wyslanie dzieciaka do szkoly? Moim punktem
                jest tu znowu pieniadz i praktyki jego zdobywania - z tego wychodzi wszystko.
                Byl to poczatek drogi, dalej jest "samopomoc" - nawet gdy genialny Janko-
                muzykant skonczy szkole muzyczna musi sie do stac do orkiestry - przy aplikacji
                jest rubryka; pochodzenie, lub wyznanie....

                Nie jestem zadnym anty czy pro. Widze, mysle, a jak nie wiem to zadaje pytania -
                podobnie jak inni na amerykanskiej ulicy...
            • Gość: Jimi Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 23:47
              Gość portalu: Mirek napisał(a):
              Troche mi sie zrobilo smutno (zwlaszcza po przeczytaniu postu Jimi'ego na
              Martini). Swiadczy on o tym, ze jest na prawde zle, skoro mozna bez najmniejszych
              obaw opluwac Bogu ducha winnych Slasakow na ich wlasnym terenie, kopac Niemcow
              tylko dlatego ze przegrali wojne, a trzeba uwazac co sie mowi we wlasnym domu na
              temat natretnych gosci...

              ... hej! Jakim cudem tak to odczytałeś?? Bo ja po raz kolejny czytam ten mój wpis
              "tam a nazod" i nijak nie mogę doszykać się w nim treści o których mówisz ;((

              W dyskusje polityczne religijne i rasowe raczej się nie wdaję bo jestem "uczulony
              na konflikty" Unikam ich jak ognia. Mam skłonności do bycia niepoważnym - wolę
              słuchać a przede wszystkim wycofać się zanim zacznę ironizować i bagatelizować
              poważne tematy (znam takich co to strasznie wkurza ;)))

              Pisałeś kiedyś o tym, że lubisz komedie, bo masz dość swoich zmartwień i nie
              potrzeba ci innych. Moja dewiza Jest prosta" "Nie szukaj problemów - one same Cię
              znajdą"

              Uszy do góry ;)))"Always look on the bright side of life" - Eric Idle (Monty
              Python)
              • Gość: Mirek Jimi!!!!! IP: *.sympatico.ca 16.11.01, 00:11
                Jestes kochany facet! Mialem na mysli, ze przeczytalem Twoj wpis i bylem bardzo
                zadowolony, a pozniej znalazlem trzy slowa Meg i zrobilo mi sie zmutno. Twoj
                wpis to cala rodzina MUSIALA przeczytac i nawet zastanawiam sie, czy go sobie
                nie wydrukowac, oprawic i razem z licencja powiesic na scianie! :)))
                • meg_s Re: Jimi!!!!! 16.11.01, 06:21
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > a pozniej znalazlem trzy slowa Meg i zrobilo mi sie zmutno.

                  Mireczku!! zasmucanie Ciebie, to ostatnia rzecz jaką zrobiłabym świadomie
                  Jimi pisze, że programowo nie wdaje się w dyskusje polityczne i religijne -
                  te "trzy słowa" to to było zastanowienie, co mnie powstrzymuje przed nawiązaniem
                  dyskusji na rozpoczęty przez Ciebie wątek
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 14.11.01, 05:37
      Uwazam ze moje wypowiedzi tutaj sa moze troche "inne" niz w Polsce, ale w koncu
      nadaje z innego klimatu politycznego. Powtarzam raz jeszcze; nie jest niczym
      zlym widziec, analizowac i pytac, jezeli sie nie atakuje bezmyslnie i ze zlem.
      Znalazlem jednak cos, co zaprzecza tym prawom, jest oszczercze i na co musze
      absolutnie odpowiedziec. Jest to najbardziej niebezpieczny typ wypowiedzi -
      doprawadza jedynie do jatrzenia i nienawisci, zachowujac jednoczesnie czyste
      rece;

      z tematu "ludnosc poniemiecka"

      ballest@poczta.gazeta.pl 03-11-2001 20:23

      ..."Erich, nie wchodz za bardzo w szczegoly, bo bysmy musieli zaczac , dlaczego
      potomkowie Judy byli przesladowani w Europie wschodniej i dlaczego na zachodzie
      ich za madrzejszych uwazali"...

      Pierwszym krajem w Europie z ktorego wypedzono Zydow byla Hiszpania. Kraj ten
      przeszedl pod panowanie Almohadow w XII wieku i ci zaczeli przesladowania, a w
      1492 "zamkneli" sprawe zydowska w Hiszpani calkowicie. Wyprawy krzyzowe tylko
      sprawe zaognily, zwlaszcza w Niemczech i Francji a szczytem przesladowan byl
      rok wielkiej zarazy w 1348. Wtedy tez zaczela sie masowa ucieczka Zydow z tych
      krajow do ... Polski. Migracja ta jedynie nasilila sie w czasach wojny
      trzydziestoletniej. Dlaczego akurat Polska? Otoz bylismy najbardzie liberalnym
      krajem w calej Europie z najbardziej tolerancyjnymi obywatelami; 28 stycznia
      1573 roku akt konfederacji warszawskij gwarantowala rowne prawa wszystkim
      wiarom (jezeli ktos chce orginalnego cytatu - sluze). Dla porownania we Francji
      zalegalizowanie roznowierstwa nastapilo w 1788, w Danii wolnosc wyznaniowa
      Zydzi uzyskali w 1814, a w Anglii w 1829!! W 1582 roku lekarz przyboczny Marii
      Medycejskiej musial byc pochowany w Amsterdamie, bo w calej Francji nie bylo
      nawet cmentarza Zydowskiego! W tym samym roku, podrozujacy po Reczpospolitej
      kardynal-legat Hipolit Aldobrandini byl bardzo zgorszony, ze w naszym kraju
      ..."Zydzi nie nosili u nas zadnych strojow ani oznak specjalnych, odroznic ich
      mozna bylo jedynie z twarzy, nie obmytych woda chrztu swietego"... Przypominam,
      ze mowimy o czasach zdewocialego Zygmunta III Wazy i o kraju rzadzonym de facto
      przez jego ciemnych jezuitow! Moge tak dlugo, ale po co? Zakoncze na Adolfie
      Hitlerze, przedstawicielu "zachodu", ktory szczegolnie okazywal szacunek dla
      madrosci Zydow.

      Ballest! Mam dobra rade; jezeli zaczniesz cos mowic - pomysl, a juz o
      napisanie, to popros kogos innego bo jest to temat, gdzie nie powinno sie
      domyslac co ktos mial na mysli.

      Pozdrawiam - MIrek

      PS> Aha! Jeszcze jedno Ballest; zrob mi przysluge - nie odpisuj...

    • Gość: Mirek Poslowie IP: *.sympatico.ca 14.11.01, 21:12
      Zalozylem ten temat z zalozeniem, ze kots sie ze mna nie zgodzi i powie, ze
      prawdziwym zrodlem konfliktu jest np; fanatyzm religijny, ktos inny uzna, ze
      jest to wynikiem roznic kulturowych. Myslalem o milej dyskusji, wyszlo inaczej.
      Nie widze sensu ciagniecia tego dalej, wiec na zakonczenie pare uwag. Kilka lat
      temu byla bardzo glosna sprawa Marlona Brando. Wspanialy aktor i mily facet,
      byl zaproszony na wywiad do CCN prowadzony przez Larry King'a - prawdziwego
      krola tzw talk show - www.cnn.com/CNN/anchors_reporters/king.larry.html
      W rozmowie o Hollywood, odtworca Don Carleone z "Ojca Chrzesnego", powiedzial,
      ze caly show business jest w rekach Zydow, ktorzy z hipokryzja stworza wszystko
      co sie sprzeda, arogancko karykaturujac inne narody i kultury, oczywiscie z
      wyjatkiem zlego slowa o wlasnej. Wybuchla straszna afera! Zostal "zaproszony"
      do Muzeum Tolerancji (nazywa muzeum zydowskiego w Hollywood) gdzie wywarto na
      niego taka presje, ze przeprosil we lzach. Ameryka zaczela sie zastanawiac i
      zadawac pytania, czy przeprosiny byly potrzebne? Przeciez Brando powiedzial
      tylko prawde! Autor artykulu, ktory przytaczam ponizej idzie nawet dalej; mowi,
      ze Zydzi byli przesladowani i nauczyli sie byc razem, ale nikt sie ich nie
      czepia. Mowi ze inne narody tez przezyly tragedie, przypomina 3 miliony w
      Kambodzy wymordowane przez Khmer Rouge i zaglade 22 milionow w Rosji Stalina.
      Daje im tym samym do zrozumienia, ze...nie chce sie powtarzac o tej banderoli,
      ale polecam przeczytanie...opinii ulicy amerykanskiej;
      www.whatwhat.com/comment/brando.html

      Co ja sadze o tych plotkac? Mysle ze jest w nich duzo prawdy, ale na pewno nie
      ma jednoznacznej odpowiedzi. W moich montrealskich dyskusjach doszliszmy razem
      do wniosku, ze nie ma dwoch narodow na ziemi, ktorych historia i terazniejszosc
      bylyby bardziej zwiazane ze soba jak Polacy i Zydzi. To nie bylo (jest) zycie
      obok siebie, tylko zycie ze soba i kazda strona moze miec swoje racje. Jak ktos
      mi mowi ze bylo Jedwabne, odpowiadam ze byla tez akcja "Zegota" Armii Krajowej,
      jak slysze ze Menachem Begin skonczyl Uniwersytet Jagielonski i odplacil sie
      mowiac ze ..."Polacy antysemityzm wysysaja z piersi matki".. odpowiadam ze Pani
      Irena Kirshenstein - Szewinska rozslawila imie Polski na biezniach swiata i
      dalej to robi na forum MKOL-u (piekna wizyta p.Ireny w Toronto w ubieglym
      miesiacu - dziekujemy!). Gdy ktos mowi o Agnieszce Holland, ktora aby dostac
      sie do Hollywood glosno podkreslala swoje Zydostwo (nie prawda; zeby oficjalnie
      byc uznanym Zydem musi sie byc z matki Zydowki, a nie tylko ojca, jak w jej
      przypadku), podaje, ze w odwrotnym kierunku mamy Pana Mazowieckiego (do dzisiaj
      nie rozumiem jak mogliscie dopuscic aby Walesa wygral te wybory), itd, itp...
      To nie Polacy, Amerykanie, Rosjanie czy Niemcy , to filozofia i glebokie
      przekonanie o wyzszosci nad innymi prowokuje takie a nie inne reakcje i do puki
      religia nie bedzie tylko religia, a nie deklaracja polityczna, ciagle bedziemy
      mieli konflikty....
      post equitem sedet atra cura - za plecami jezdzca siedzi czarna Troska.
      z Horacego (Piesni)
      • Gość: Ee Re: Poslowie IP: 157.158.202.* 15.11.01, 13:03
        Spada ciśnienie i nie chce mi się myśleć, ale uderzyła mnie jedna rzecz -
        wszystkie wielki religie tego świata nie są tylko religiami, ale właśnie
        deklaracjami politycznymi. A w dodatku nie tylko deklaracjami, ale politykę
        uważają za swój cel, środek i metodę. I to chyba jest żródło wszelkich
        problemów....
        • Gość: Mirek Re: Poslowie IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 23:38
          Eewus - masz racje - w wielu przypadkach religie byly wykorzystane do celow
          politycznych. Jednak wszystkie religie uznaja rownosc KAZDEGO przed Bogiem,
          obojetnie jak go zwa, czy czcza. Jedynie w hermetycznym judaizmie (jedyna
          religia do ktorej nie mozesz sie "nawrocic", lub przyjac - musisz sie urodzic z
          matki Zydowki, aby byc uznanym Zydem - czyzby dbanie o czystosc rasowa?) mowi
          sie o "narodzie wybranym", a to wlasnie jest zrodlem problemow.
          • Gość: Ee Re: Poslowie IP: 157.158.202.* 20.11.01, 07:19
            Ależ skąd, jaka równość przed Bogiem!! Nie tak dawno Paież spowodował
            poruszenie i oburzenie protestantów i prawosławnych ogłaszając, że na zbawienie
            mają szansę tylko i wyłącznie wyznawcy Chrystusa!!!!
            • Gość: Mirek Re: Poslowie IP: *.sympatico.ca 12.12.01, 21:26
              Eewus! Jest to dokladnie to co mowie; nie patrzmy na to co kto powiedzial, bo
              bedziemy sie obrzucac kamieniami - a zwrocmy uwage na czyste zalozenia i
              filozofie.
    • Gość: Mirek Nie lubie jak sie konczy na 13!! IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 01:52
      • Gość: DonPedro Re: Co do stosunku do Zydow IP: *.karlik.ds.polsl.gliwice.pl 20.11.01, 17:10
        Jesli chodzi o stosunek do Zydow to jest fatalny (to sie tyczy mojego
        srodowiska, 3/4 to studenci czyli posiadaja wyksztalcenie srednie co swiadczy o
        tym, ze nie sa tepi), ludzie centralnie ich nienawidza, to sie ujawnilo
        szczegolnie po przeprosinach prezydenta za Jedwabne.Nawet osoby, ktore nie
        mialy sprecyzowanej opinii na temat zydowski wypowiadaja sie teraz otwarcie
        jako antysemici i wykorzystuja rozne fanatyczne mity do udowodnienia, ze Zydzi
        to najgorsza rasa, po tym okresleniu nastepuje przeklenstwo w ich
        kierunku.Dostaje sie rowniez Gazecie Wyborczej, ktora oficjalnie nazywa sie
        propaganda, sam tez ulegam wplywom i majac w reku wyborcza pomijam artykuly
        dotyczace tematu zydowskiego, mam juz tego wszystkiego powyzej uszu.Kiedy jakis
        klub polski gra w pucharach z klubem z Izraela i wygra to spotkanie radosc jest
        podwojna bo dolozyli "zydom" tak bylo po spotkaniu Idei_Slask Wroclaw z Maccabi
        Tel Awiw.Znajomi z Wrocka nie posiadali sie z radosci.Bylo to do przewidzenia,
        ze po przeprosinach jedwabinskich Zydzi straca w oczach spoleczenstwa.Ludzie
        mowia: to Zydy zadaja od nas przeprosin za cos co zrobila grupka burakow w
        centralnej Polsce podjudzona przez Niemcow, dlaczego my mamy czuc sie za to
        upokorzeni w oczach swiata i prosic ich o wybaczenie, a malo to Polacy
        nasadzili drzewek w Jerozolimie, malo dzieci zydowskich ocalono od zaglady -
        najpierw zadaja zebysmy przed nimi klekneli i przepraszali a pozniej przyjda po
        swoje kamienice i fabryki, cmentarze i borznice, a przeciez to Polska ich
        dawniej przyjela i na Polakach sie wzbogacili, nas oszukiwali...itd. w ten
        desen mozna sluchac i sluchac.
        A teraz z calkiem innej beczki.Kiedy opowiedzialem przy piwie znajomym o
        interesie jaki biznes izraelski robi w Polsce niezle sie wzburzyli a mianowicie
        chodzi o centra handlowe Plaza Centers.Sa to budynki-instytucje zawierajace
        kilka sal kinowych, mnostwo sklepikow i restauracji, otoz sedno w tym, ze sa
        budowane w samych centrach miast np. niedlugo ma byc budowany kolejny w
        Rybniku, ok. 300m od Rynku a przy okazji, zeby te centrum bylo dobrze widoczne
        nastapi wyburzenie kilku zabytkowych budynkow.Wiadomo, ze u nas wszystkie
        inwestycje przebiegaja na zasadzie przetargu(lapowy) i umiejscowienie interesu
        oraz pozbycie sie zbednych budynkow wraz z mieszkancami oraz sklepikami
        znajdujacymi sie w oficynie nie stanowi wielkiego problemu, wystarczy wylozyc
        odpowiednia kwote.Inwestor izraelski chwali sie, ze zatrudni ok.800 osob, ale
        znajac historie (inwestycje niemieckie i francuskie) wiadomo, ze tylko do
        budowy i rozruchu a pozniej zaloga zostanie zredukowana o 2/3 albo i wiecej.Nie
        liczy sie sklepikow i knajp, ktore padna bo niestety bliskosc takiego centrum
        jest zabojcza dla takiego rodzaju interesow...Tego rodzaju inwestycji w Europie
        jest kilkanascie, w tym w Polsce juz sa 3 a w planach okolo 10.Skoro w Europie
        nie pozwala sie na takie rzeczy dlaczego u nas to jest praktykowane.
        Mysle sobie, ze te Zydy to maja niezla zylke do interesow tylko czemu sie to
        dzieje u nas.
        • Gość: andy Re: Don Antysemita IP: 212.19.40.* 13.12.01, 09:35
          "Tego rodzaju inwestycji w Europie
          jest kilkanascie, w tym w Polsce juz sa 3 a w planach okolo 10.Skoro w Europie
          nie pozwala sie na takie rzeczy dlaczego u nas to jest praktykowane.
          Mysle sobie, ze te Zydy to maja niezla zylke do interesow tylko czemu sie to
          dzieje u nas."

          to jak to jes .. w EU sie nie pozwala a jes ich jus kilkanascie
          a poza tym pretynsja do Zydow ze dowajom lapowki... a moze lepi zaszczelic poru
          takich co bierom te lapowy.
          • Gość: Mirek Re: IP: *.sympatico.ca 14.12.01, 00:15
            Gość portalu: andy napisał(a):


            > a poza tym pretynsja do Zydow ze dowajom lapowki... a moze lepi zaszczelic poru
            >
            > takich co bierom te lapowy.


            I tu sie zgadzam! No, moze bym z tym strzelaniem dal spokoj, ale idea jest cacy!
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 25.01.02, 03:38
      Thursday January 24 6:38 PM EST
      Israel Kills Militant, Hamas Vows Revenge
      By Shahdi al-Kashif

      ca.news.yahoo.com/020124/5/hpy0.html


      W Bejrucie eksplodowal samochod-bomba, zabijajac Libanczyka Elie Hobeika,
      ktorego pro-Israelskia milicja, na rozkaz Sharona, owczesnego Ministra Obrony
      Israela, zmasakrowala setki Palestynczykow w obozach dla uchodzcow w Sabra i
      Shatila. Zamachu dokonano krotko po tym, jak Hobeika zgodzil sie zeznawac jako
      swiadek oskarzenia przed sadem w Belgii w pozwie Palestynczykow przeciwko
      Sharonowi, oskarzonemu o zbrodnie przeciwko ludzkosci.

      Moze w koncu swiat zrozumie ze nie tylko Zydow ale i Zydzi...czyli prawdziwe
      zrodlo konfliktu.
      • Gość: andy0123 Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: 213.83.50.* 25.01.02, 08:22
        a moze by jednak wyszczylac lapowkarzy, pod sciana i da...da....da
        i spokoj!
        • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 25.01.02, 15:39
          Gość portalu: andy0123 napisał(a):

          > a moze by jednak wyszczylac lapowkarzy, pod sciana i da...da....da
          > i spokoj!

          Na prawde nie wiem co odpowiedziec! Sceny z Israela i Palestyny w dzisiejszych
          dziennikach televizyjnych sa na prawde przerazajace, a zapowiedzi rewanzu z obu
          stron brzmia jeszcze gorzej...Andy, nie sadze aby ta sytuacja byla dobrym
          miejscem dla szpasu...
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.5.192.150.miss.c1.ca 31.01.02, 21:43
      Thursday January 31 3:10 PM EST

      Sharon Regrets Israel Did Not Kill Arafat in 1982
      By Matt Spetalnick

      JERUSALEM (Reuters) - Prime Minister Ariel Sharon said in an interview on
      Thursday Israel should have killed Yasser Arafat in 1982 when it had the
      Palestinian leader under siege in Beirut.

      Premier Israela Ariel Sharon na interview w czwartek przyznal, ze powinien
      zabic Yasser'a Arafat'a gdy mial ku temu okazje w 1982 w Bejrucie.

      Hmmmm, to juz nie sa plotki amerykanskiej ulicy, to prawda. Czyzby Sharon
      czytal wpisay Andy...pod sciana i da...da....da i spokoj! A moze powoli zaczyna
      wychodzic prawda?
      • Gość: Jimi Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.czarnecki.silesianet.pl 31.01.02, 22:19
        Właściwie piszę tylko po to, aby upewnić Was, że czytam to wszystko nie ukrywam
        z... zainteresowaniem. Niestety nie podejmuję się napisać niczego w temacie - w
        tym przypadku zachowam złote milczenie. Pewnie dlatego że żadna sensowna
        uwaga/rada/opinia nie przychodzi mi na myśl w związku z czym nie jestem tutaj
        dobrym partnerem do dyskusji.

        Z domu wyniosłem przede wszystkim szacunek do każdego człowieka, do jego
        kultury a także co najważniejsze - zwyczaj nie wytaczania zbyt ciężkich armat,
        jeżeli naprawdę nie mam ku temu powodu. Przyznam się szczerze, że na ten temat
        nie mam zbyt wiele do powiedzenia bo brak mi argumentów, doświadczenia itp.
        szczególnie, żeby wyrazić się o kimś zdecydowanie negatywnie. Znałem parę osób
        pochodzenia Żydowskiego (nie ortodoksyjnych Zydów) i choćby przez ich pamięć
        nie jestem w stanie wyrazić tak generalnego sądu (dobrego czy złego) W ogóle
        unikam sądzenia.

        Również przeraża mnie to co się dzieje pomiędzy Izraelem a Autonomią
        Palestyńską, tak samo jak przeraża mnie (teraz może trochę uśpiony) konflikt w
        Pólncnej Irlandii, przeraża mnie wiele rzeczy ale...

        .. jedyne co pozostaje to utopijna idealistyczna wizja, że jakoś to będzie
    • Gość: a psik Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: 192.168.1.* 31.01.02, 22:59
      skad sie to w Tobie bierze. Z jednej strony probujesz prostowac "stereotypy"
      Slazakow o Polakach jako nieuczciwe, prowokacyjne, zafalszowane,tendencyjne a z
      drugiej ten temat o Zydach posilkowany opiniami ktore maja isc tylko w jednym
      kierunku, ze Zyd to zly czlowiek. Nie wierze ze nie spotkales Zydow ktorzy nie
      zasluguja na takie generalizowanie.
      Nie traktuj tego jako ataku na ciebie, ale jako proba popolemizowania z tym co
      piszesz.
      z wyrazami szacunku
      • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 00:54
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > skad sie to w Tobie bierze. Z jednej strony probujesz prostowac "stereotypy"
        > Slazakow o Polakach jako nieuczciwe, prowokacyjne, zafalszowane,tendencyjne a z
        >
        > drugiej ten temat o Zydach posilkowany opiniami ktore maja isc tylko w jednym
        > kierunku, ze Zyd to zly czlowiek. Nie wierze ze nie spotkales Zydow ktorzy nie
        > zasluguja na takie generalizowanie.


        Spotkalem i jeden z nich tutaj zostal moim bardzo bliskim przyjacielem (ten
        nauczyciel od alkoholi). Powiem wiecej; jest dumnym pol Zydem, pol Ukraincem!
        Przyznasz ze mieszanka, jak na mnie; "typowego Polaka" na dokladke z Lwowskim
        rodowodem piorunujaca. Mam tez bardzo niemile wlasne doswiadczenie, jeszcze z
        Polski; cos w rodzaju Twojej wycieczki do Warszawy. Skad sie to u mnie bierze?
        Moze lubie polemiki, kontrowersje, nawet draki...staram sie przy tym zachowywac
        pewien poziom (tu coraz bardziej zaluje swojego udzialu w pyskowkach na tym
        forum). Przy tym temacie nie sadze abym atakowal; nie napisalem chyba slowa
        klamstwa. Cos w rodzaju; sa ludzie ze przemilczaja pochodzenie Wajdy, zauwazajac
        jedynie zachowanie chuliganow na zawodach sportowych - ja przemilczam znajomosc
        faktu, ze Einstain byl Zydem, a przytaczam wywiad Sharon'a. Byc moze daje tym
        upust swojej frustracji, jednostronnoscia srodkow masowego przekazu, ktore sa w
        wiekszosci w rekach Zydow? Na pewno chcialbym dowiedzec sie wiecej o latach 30-
        tych w Niemczech; nie wierze ze Niemcy tych lat nienawidzili Zydow tylko dlatego
        ze byli Zydami. Mysmy (Polacy) tez ich wysylali na Madagaskar - dlaczego? A moze
        chcialbym po prostu zrobic to forum bardziej interesujace? Sam nie mam na to
        jednoznacznej odpowiedzi...moze wszystkiego po trochu... Na pewno nie jest to
        slepa nienawisc, czy nawet niechec.



        > Nie traktuj tego jako ataku na ciebie, ale jako proba popolemizowania z tym co
        > piszesz.
        > z wyrazami szacunku

        Takie wlasnie odnosze wrazenie i wiesz co? Jestem Ci wdzieczny...dziekuje i...
        wzajemnie! Zostan na dluzej :)) Mimo wszystko jest tu lepiej niz na "Polonii"

      • Gość: Jimi Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.czarnecki.silesianet.pl 01.02.02, 01:13
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > skad sie to w Tobie bierze. Z jednej strony probujesz prostowac "stereotypy"
        > Slazakow o Polakach jako nieuczciwe, prowokacyjne, zafalszowane,tendencyjne

        Próbuję prostować negatywne stereotypy o Polakach (nie tylko Niemców czy Ślązaków
        ale także innych Polaków o Ślązakach), ponieważ sam czuję się w 100% Polakiem i
        wydaje mi się, że wiem coś na ten temat - czuję, że mogę coś autentycznego
        dorzucić ze swojej strony.
        Kiedy mieszkałem we Wrocławiu musiałem nieraz wysłuchać wielu niewybrednych
        opinii na temat Śląska i jego mieszkańców i - uwierz mi - broniłem Ślązaków z
        powodzeniem. Wtedy, w tej sytuacji czułem się bardziej polskim Ślązakiem niż
        kiedykolwiek. Wtedy (i teraz) czułem wręcz dumę, że wychowałem się na Śląsku i
        przyjemność sprawiało mi wytrącanie argumentów stronie przeciwnej (słabo
        zorientowanej na szczęście i wyposażonej jedynie w stereotypy)

        Prowokacyjne wypowiedzi budzą we mnie gniew (choć nie zawsze na nie reaguję tak
        samo - stąd może pewna słusznie przez Ciebie zauważona niekonsekwencja)

        > a z
        > drugiej ten temat o Zydach posilkowany opiniami ktore maja isc tylko w jednym
        > kierunku, ze Zyd to zly czlowiek. Nie wierze ze nie spotkales Zydow ktorzy nie
        > zasluguja na takie generalizowanie.

        A psik - z całym szacunkiem - uwierz mi, że tak jest. Co więcej - wiele postaci
        ze świata kultury (szczególnie muzyki) a także nie lubianej przeze mnie polityki
        (p. Mazowiecki, p. Geremek) budzą we mnie szacunek. Te postaci właśnie wręcz
        utwierdzają mnie w moim podejściu. Być może nie znam całej prawdy (któż ją zna)
        ale ten obraz pasuje do wizji, w której się wychowałem. I dopóki sam się nie
        przekonam, że jest inaczej, bardzo ostrożnie zmieniam nastawienie bo jak wiadomo
        opinii tyle co ludzi. Jestem bardzo zachowawczy w swoich opiniach. Nie osądzam
        (zwykle).

        > Nie traktuj tego jako ataku na ciebie, ale jako proba popolemizowania z tym co
        > piszesz.
        > z wyrazami szacunku

        W żadnym wypadku. Dzięki za uwagę
        • Gość: Jimi Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.czarnecki.silesianet.pl 01.02.02, 02:06
          Sorry - właśnie się zorienowałem - to chyba nie do mnie było :))))

      • Gość: meg Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 03:37
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > Nie wierze ze nie spotkales Zydow ktorzy nie
        > zasluguja na takie generalizowanie.

        nasze problemy w porozumieniu się (tu na forum, w życiu, ...) polegają często na
        generalizowaniu opinii i rzutowaniu stereotypu na całą grupę - niezależnie co
        określa daną grupę - nacja, rasa, płeć itd

        w każdej z tych grup są jednostki, często liczne, które potwierdzają słuszność
        stereotypu, ale żaden stereotyp nie odnosi się do całej grupy - i tego niektórzy
        nieprzemakalni nie potrafią zrozumieć

        a poza tym, "kiedy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze" - nie zawsze
        dosłownie, ale często głębokim podłożem sporu jest prawo "własności" - zwłaszcza
        w przypadku terenów o burzliwych dziejach

    • Gość: Edmund Pytanie do Mirka IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.02, 23:53
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > ...mowi sie tu, ze to nic innego, tylko sytuacja na Bliskim Wschodzie.
      > Nieustepliwa i drapiezna polityka Israela, wspomaganego przez USA, a w zasadzie
      >
      > przez Zydow, ktorzy faktycznie rzadza tym krajem, powoduje, ze mamy chyba
      > poczatki III WS. Ludzie w Stanach zaczynaja myslec i maja juz dosyc "darmowych
      > przejazdow" dla Zydow za bilety odcinane z banderoli Holocaust'u. Kraza
      > pogloski ze afera z Antrax (waglik) jest dzielem rodzimych prawicowcow -
      > zaatakowane zostaly bardzo zydowskie media (CNN i ten brukowiec na Florydzie,
      > ktora nota bene jest najbardziej zydowskim stanem US). Sa to plotki "ulicy".
      > Opinie?


      witam,

      dales duzo materialu do przemyslenia. jak widzisz publikacje Finkelsteina lub
      artykul w londynskim Daily Express z 1933?

      do poczytania np. pod:
      www.nizkor.com/ftp.cgi/orgs/british/ftp.py?orgs/british/daily-
      express/judea-declares-war

      www.iolaos.com/scriptorium/deutsch/archiv/auswanderung/adj3r01.html

      czytalem Holocoust Industrie i ogladam czasami Show Friedmanna. Mam przy tym
      mieszane uczucia.

      • Gość: Mirek Re: Pytanie do Mirka IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 01:11
        Pierwszego linku nie moge otworzyc(?) drugi jest po niemiecku...nie znam...
        Jedynie skrot do artykulu z Daily Ezpress - bardzo ciekawy (wystarczy kliknac
        na zdjecie gazety). Czytajac, tez mam mieszane uczucia...
        Jak juz pisalem poprzednio; chcialbym sie dowiedziec wiecej o tamtych czasach,
        gdyz uwazam, ze jest wiele rzeczy przemilczanych, lub wrecz falszowanych.
        Prosze jedynie o nie zamienienie tego tematu ani w antyzydowska nagonke, ani w
        nastepna okazje do personalnych atakow.
        • Gość: ! Mirus antysemita IP: *.pppool.de 01.02.02, 02:10
          Mirus co ja tu widze ty antysemita, no coz jeden Zyd mi to mowil, ze Polacy wysysaja
          antysemityzm z mlekiem matki. Mial racje, w jestescie gorsi niz Hitler.
          Co sie tak Zydkow czepiasz?
          Mirus ale zes sie popisal, jak widze tez jestes jednym z zakoplesionych
          kanadyjskich polaczkow. Wielkie "0"
          • Gość: Jimi Re: Mirus antysemita IP: *.czarnecki.silesianet.pl 01.02.02, 02:15
            Mirek! - odpowiesz??
            To brzmi mescowato - chyba szkoda czasu :)
            • Gość: Mirek Re: Mirus antysemita IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 02:28
              Gość portalu: Jimi napisał(a):

              > Mirek! - odpowiesz??
              > To brzmi mescowato - chyba szkoda czasu :)


              ...tym bardziej, ze nie mam go za duzo; jestem zajety moim szkockim kolega - Glen
              Ord ;))
    • Gość: a psik do Mirka IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 05:07

      no kazdy ma swojego "konika" jezeli chcesz sie zajac ta tematyka to polecam
      skorzystanie z biblioteki torontonskej jest zorganizowana sieciowo dzieki czemu
      mozesz zamawiac ksiazki przez internet. A maja wszystko poczynajac od biografii
      Goebelss'a i Hitlera po kwestie zwiazane z zydowskimi odszkodowanaiami i
      roszczeniami - a wszystko za darmo. Polecam. No ale dzisiaj to ja jade na
      narty, ale chyle czola przed Twoja wiedza na temat trunkow.
      z wyrazami szacunku
      a Forum, no coz trzeba potraktowac jak ksiazke, w ktorej zawsze sie napotyka na
      rozne postaci ale zawsze przychodzi czas ze sie ja odklada na polke.
      • Gość: Mirek Re: do Mirka IP: *.sympatico.ca 03.02.02, 17:01
        Przyznam, ze tutaj wolalbym wymiane informacji w bardziej nieformalny sposob;
        cos w rodzaju "wrzucania" faktow i komentarzy, jak ma to miejsce o Gliwicach.
        Na prawde dowiedzialem sie masy rzeczy w ten sposob o naszym miescie, bez
        potrzeby studiowania opaslych tomow w bibliotekach; na to nie zawsze jest czas.
        Edmund juz przyslal na prawde interesujacy, nie znany mi fact, a mysle ze jest
        wielu, ktorzy moga podzielic sie ciekawymi informacjami z tamtych czasow.
        Pytanie tylko; jak wielu sie znajdzie zainteresowanych, ktorzy beda mieli czas,
        odpowiednia wiedze, ochote, i...poziom, aby wziasc udzial w ciekawej (!!!)
        rozmowie?
        Co do roznych postaci z ksiazki pt; forum...oh, well...zawsze mozna oposcic
        pewne rozdzialy :))
        • Gość: Mirek Re: do Mirka IP: *.sympatico.ca 03.02.02, 17:04
          opuscic...typo :((
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 14.03.02, 03:48
      Dawno nic sie tu nie dzialo, a szkoda, bo temat ciekawy i aktualny. Dzisiaj mam
      cytat z nikogo innego tylko samego ... George Bush'a, Prezydenta USA! Ciekawe
      czy on bedzie tu tez uznany za antysemite ... jest bylym alkoholikiem na
      pewno ;)

      ...""It's not helpful what the Israelis have recently done, in order to create
      conditions for peace," Bush told a news conference. "I understand someone
      trying to defend themselves and to fight terror but the recent actions aren't
      helpful."

      story.news.yahoo.com/news
      tmpl=story&u=/nm/20020314/ts_nm/mideast_dc_834&cid=578

      Mowa o jest o ostatniej Israelskiej ofensywie na Ramallah; ..."Nie jest pomocne
      to co Israel ostatnio zrobil, dla stworzenia warunkow dla pokoju, powiedzial
      Bush na konferencji prasowej. Jestem w stanie zrozumiec, ze ktos probuje sie
      obronic i walczyc z terrorem, ale ostatnie akcje nie sa pomocne"...

      Teraz powaznie; wracam do prawdziwego zrodla tego tematu; cytuje opine z prasy
      amerykanskiej na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jest ona powazna i dopuki
      Zydzi nie dogadaja sie z Arabami, bedzie ona zrodlem zamieszania na calym
      swiecie - mielismy juz przyklad 11 wrzesnia ubieglego roku i na codzien mamy
      ataki terrorystyczne w Israelu. Dzisiaj Bush powiedzial;

      Wednesday March 13 6:42 PM ET
      Bush: 'We're Going to Deal With' Saddam - zajmiemy sie Sadamem (wolne
      tlumaczenie)

      dailynews.yahoo.com/h/nm/20020313/ts/iraq_bush_dc_4.html

      Mam w nosie jak sie dogadaja, ale musza to zrobic. Jezeli nie, to bedziemy
      mieli wieksza zadyme...chyba, ze ktos tutaj ma inna opinie na temat prawdziwego
      zrodla konfliktu.

      Pozdrawiam - Mirek
      • Gość: Mirek PS IP: *.sympatico.ca 14.03.02, 03:53
        Ta poza nie wrozy nic dobrego...

        us.news2.yimg.com/us.yimg.com/p/nm/20020313/mdf150288.jpg
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 07.04.02, 20:35
      Nie bylbym soba gdybym przemilczal ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
      Mysle ze juz malo ludzi ma problem z ustaleniem prawdziwego zrodla konfliktu na
      swiecie; jest nim problem Israelsko - Palestynski i ostatnie wydarzenia temu
      dowodza. Nie chce tutaj szukac winnych kto zaczal i po czyjej stronie jest
      racja. Pozostawiam to Wam;
      www.merip.org/palestine-israel_primer/toc-pal-isr-primer.html
      Tutaj znajdziecie ciekawe opracowanie, ktore mozna uznac za neutralne...no moze
      z lekkim odcieniem pro-Palestynskim.

      www.cnn.com/SPECIALS/2001/mideast/
      Tutaj zas, rowniez neutralne...o ile Zydowska CNN moze byc neutralna ;)

      Obie publikacje sa bardzo ciekawe. Przy uzupelnieniu o biezace informacje mozna
      sobie wyrobic wlasna opinie. Niestety obie sa w jezyku angielskim. Nie da sie
      to przetlumaczyc w dwoch slowach, ale idea jest taka, ze Zydzi twiedza ze Bog
      dal im ta ziemie i jest ich, a Palestynczycy karza im sie odfajkowac z ich
      Bogiem i jego darowizna; oni sa na tej ziemi od zawsze! Zydzi wsiedli na czolgi
      i jada "po swoje" (widzicie analogie do "germanskiego Krymu" i 1939?) a tym
      drugim aby bronic wlasnych domow pozostaly kamienie i...przytwierdzony do
      wlasnego ciala dynamit zmieszany z gwozdziami...
      Rosna nastroje antyzydowskie w Kanadzie; demonstracje sa organizowane na
      ulicach wszystkich wiekszych miast. Uczestnicy zadaja natychmiastowego
      wycofania sie wojsk Israelskich z okupowanych terytoriow. Niektore protesty
      kancza sie agresywnie; podpalona zostala synagoga w Saskatoon i zdemolowano
      inna w Ottawie. Po tym jak Ariel Sharon pokazal fige Bush'owi na zadanie
      wycofania sie z West Bank, wszystkie oczy sa zwrocone na tego ostatniego.
      Europa mysli o sankcjach przeciw Israelowi a Arabi debatuja czy nie przykrecic
      kurka z ropa - benzyna tutaj juz podskoczyla z ,59 na ,79 C$ za litr (cholera).
      Najblizsza przyszlosc moze byc szalenie ciekawa: Czy Zydzi czuja sie az tak
      silni (finansowo) aby sprzeciwic sie Bush'owi? W koncu polityka to pieniadz...
      Czy moze w koncu swiat odetnie sie calkowicie od przeszlosci Holokostu i
      zacznie traktowac Jana tak jak innych a nie ciagle jako Jasia, ktoremu ktos,
      kiedys, cos... Moim zdaniem mozna tutaj zauwazyc niesmiale, ale jednak "dziury"
      propagandowe; informacje o masakrze w obozach SABRA AND SHATILA, gdzie zostalo
      zamordowanych wiele tysiecy kobiet i dzieci. Bezposrednim odpowiedzialnym za ta
      rzezn jest...Ariel Sharon! www.incite-national.org/issues/massacres.html
      Nawet wsrod samych Zydow slyszy sie niezwykle dotychczas glosy - to jest z "The
      Jerusalem Post";

      www.jpost.com/Editions/2002/03/01/News/News.44379.html

      PA calls Balata attacks 'another Sabra and Shatilla'
      By Lamia Lahoud

      RAMALLAH (March 1) - "It seems [Prime Minister Ariel] Sharon wants to end his
      career with another massacre like the one at Sabra and Shatilla,"

      ..."wyglada na to ze (Premier Ariel) Sharon chce zakonczyc swoja kariere
      jeszcze jedna masakra, podobna do tej w Sabra i Shatilla"... (moje tlumaczenie)
      Sa to glosy niespotykane do tej pory...no...moze spotykane, ale na pewno nie
      publikowane.

      Rozmawiajac na prywatnym gruncie, wielu Zydow kreci glowa; jakim cudem ktos
      taki jak Sharon zostal wybrany Premierem? Reprezentuje on poglady skrajnej
      prawicy, ktora swoja syjonistyczna arogancja i agresja prowokuje podobne odlamy
      w OWP. Jedni i drudzy niech sie tluka, ale wiekszosc po obu stronach, podobnie
      jak i caly swiat, chce spokoju.

      Pozdrawiam - Mirek
      • Gość: Gizd Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.02, 21:49
        A mie durch mynczy pytanie, kero ze tych stron je wiyncyj perfidno - choby
        niydosyc bouo mi ze sie tukom. Czuowiek jak je z daleka od takich tragedi to
        coukym inaczyj mysli, abo inaczyj - abo jak mu sie dopiyro "kole dupy poli" to
        poradzi dopiyro normalnie myslec(no ja, niykere to wtedy dopiyro podobno
        przestowajom blank normalnie myslec). Jeszczech tak po prowdzie niy godou ze
        Araboma na tyn temat i niywia eli sie odwaza.

        Pyrsk !
        • Gość: Mirek Gizd IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 04:52
          Szwager, ale musisz przyznac, ze Twoje wakacje w ubieglym roku byly w ostatnim
          momencie. Teraz nie wiesz czy sie odwazysz rozmawiac z Arabami na ten temat -
          rozumiem ze o podrozy nie byloby mowy, co? :))))
          • Gość: Gizd Re: Gizd IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.02, 06:34
            Moj kumpel z roboty prawie dzisiej tam wylatuje i faktycznie dziwiouech sie ze
            mo tela odwagi.
      • Gość: ! Antysemita znow wytrzezwial IP: *.arcor-ip.net 07.04.02, 22:16
        Mirek ty szowinistyczny antysemito wtrzezwiales wkoncu po swietach. Czy kacyk
        jeszcze meczy
        Juz znow saczysz nienawisc!!!!
        Ciekawe parchu jak by tobie ktos wysadzil twego synalka w powietrze to jak bys
        reagowal, oj chcial bym to widziec.
    • Gość: Mirek PS. IP: *.sympatico.ca 07.04.02, 23:16
      W ostatnich tygodniach zginelo 1226 Palestynczykow i 420 Israelitow. Od 28
      marca armia Israelska zatrzymala 1413 osobnikow z czego 361 jest z listy
      najbardziej poszukiwanych, ta reszta, to chyba "dla szpasu". Oficjalnie Sharon
      mowi o ofenzywie przeciwko strukturze terrorystycznej OWP. Terroryzm nie bylby
      problemem, gdyby Israel oddal to co zrabowal i wycofal sie z okupowanych
      terenow; zamachy by sie skonczyly. Ci ludzie walcza o wlasna ziemie i swoj
      kraj. Reszta jest jedynie kwestia interpretacji; nie spodziewam sie aby ktos,
      kto gloryfikuje odzialy Wlasowa i Waffen SS uznal Powstancow Warszawskich czy
      partyzantow AK z Lubleszczyzny za bohaterow...dla niego sa oni banda
      terrorystow...
      • Gość: ! Re: PS. IP: *.pppool.de 07.04.02, 23:42
        ciekawe aspekty - to moze by tak oddac zrabowana ziemie slaska i niemiecka?...
      • Gość: Mirek Re: PS. IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 00:04
        Zeby nie bylo watpliwosci; ten temat dotyczy Bliskiego Wschodu, jego
        mieszkancow i wplywu jaki to wszystko ma na polityke i gospodarke swiata...
        chetni?
    • Gość: pontifex Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.warsnet.trzepak.pl 08.04.02, 00:04
      To co mowisz Mirku jest prawda,ale Izrael nie ma gwarancji ze po wycofaniu sie
      z terytoriow okupowanych ustana zamachy.Nie ma pewnosci,ze wszystkie
      ugrupowania terrorystyczne np. Hamas posluchaja Arafata,gdyby ten dogadal sie z
      USA i Izraelem.Dlatego jak juz weszli na terytorium autonomii to zrobia
      wszystko aby w tym czasie zadac bardzo dotkliwe ciosy,aby jak najbardziej
      oslabic Palestynczykow.Wowczas wycofaja swoje wojska i przystapia do
      negocjacji.Sytuacja nie wyglada ciekawie chocby z tego powodu,ze Szaron moze
      poszerzyc swoj gabinet o ultanacjonalistyczne ugrupowanie Mafdal.Nie wrozy to
      dobrze procesowi pokojowemu.
      Powroce do watku z 11 wrzesnia 2001r doszly mnie gdzies sluchy,ze wywiad
      izraelski mogl wiedzial o planowanym zamachu na WTC i przed zamachem wycofano z
      budynku osoby pochodzenia zydowskiego.Czy dysponuje ktos jakimis potwierdzonymi
      informacjami na ten temat?
      • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 00:14
        WOW! Jest to bardzo powazny zarzut z tym WTC. Nie slyszalem o tym, ale na pewno
        uczuliles mnie na ten aspekt...poszperam...
        Zgadzam sie rowniez z faktem, ze pozycja Arafata slabnie wsrod samej OWP, ale
        czy to nie dzieki ostatnim wydarzeniom? Czy obecna ofenzywa Israela nie
        "podjudzila" tych twardoglowych? Ostatnia rzecza jaka slyszalem jest to, ze
        Hizbollah zaatakowal wojska Israela od strony Golan Heights, czyli Liban a wiec
        drugi front...
        • Gość: pontifex Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.warsnet.trzepak.pl 08.04.02, 00:27
          Oby nie doszlo do dzialania przewroconych pionkow domina.Sytuacja z
          ostrzelaniem terenow przygranicznych moze byc incydentalna, ale nie musi.Jezeli
          tak jak mowisz powstanie 2 front to na pewno nie bedzie dotyczyl samego Libanu
          czy Hezbollahu a moze sie rozszerzyc na Syrie,oraz na Iran,ktore moga wesprzec
          Liban(czytaj Hezbollah).Przyszla mi do glowy czarna mysl!!Czy aby Szaron
          wiedzac co planuje USA w sprawie Iraku nie proboje wykorzystac sytuacji do
          wlasnych planow.Chyba jestem juz senny i plote bzdury.Dobranoc
          • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 03:54
            Czarna mysl? Boje sie ze jest to bardzo realna, ja pojde nawet dalej - Chiny to
            juz nie Afganistan; tam nie mozna po prostu wjechac na czolgach, podobnie jak
            do Iraku. Tam bedzie powazna wojna. Ponizej orginalne cytaty z Reuters (moje
            wolne tlumaczenia). Zwracam Wam uwage na czas.

            Bush: We will get rid of Saddam
            Bush: Pozbedziemy sie Saddam'a
            Saturday April 6, 2002
            politics.guardian.co.uk/attacks/story/0,1320,679914,00.html

            Saddam's Son Says Iraq Ready to Face U.S. Strike
            Syn Saddama (Hussein'a) powiedzial, ze Irak jest gotow stawic czola
            amerykanskiemu uderzeniu
            Sun Apr 7, 6:23 AM ET

            Chinese leader speaks out against U.S. attack on Iraq
            Chinski przywodca wypowiada sie przeciwko amerykanskiemu atakowi na Irak
            Sun Apr 7, 1:41 PM ET

            Blair threatens action against "brutal" Iraq regime
            Blair grozi akcja przeciwko "brutalnemu" rezimowi w Iraku
            Story filed: 19:31 Sunday 7th April 2002
            www.ananova.com/news/story/sm_561706.html

            Officials Say Bush Not 'Yet' Planning Iraq Attack
            Oficjalni przedstawiciele administracji amerykanskiej mowia, ze Bush "Jeszcze"
            nie planuje ataku na Irak
            Sun Apr 7, 2:01 PM ET

            i cytat z tej ostatniej wiadomosci:
            "Arab leaders have made clear to Washington in recent weeks that there would be
            no support for action against Iraq".
            W ostatnich tygodniach przywodcy arabscy jasno dali do zrozumienia
            Waszyngtonowi, ze nie popra akcji przeciwko Irakowi.

            Duzo pod - dailynews.yahoo.com/fc/World/Iraq/

            Jak wiec widac, to jest juz bajzel na czetry fajerki, albo cztery strony swiata
            jak kto woli. Za zrodlo tego bajzlu coraz glosniej obwinia sie Israel. On musi
            wycofac sie z West Bank i Wzgorz Golan i uznac Palestyne. Inaczej siedzimy na
            beczce prochu i to nie w wydaniu Balkanskim, ale duzo wiekszej.
    • Gość: Nu! Co to właściwie jest ten antysemityzm? IP: *.bmj.net.pl 08.04.02, 03:31
      Drogi Mirku. Oczywiście nie będe nawet próbował poruszyć
      wszystkch zagadnień poruszonych w postach powyżej,coś jednak napiszę.

      Antysemityzm
      Na temat genezy antysemityzmu napisano masy i masy książek,
      arykułów. Nie wszystkie są jednostronne czy subiektywne.
      Istnieje pewien dorobek, klasyka tej literatury (która wciąż
      powstaje) i wystarczy tam siegnąć. Wiem, że wolałbyś, żeby to
      miało charakter postowy, prywatny i na chłopski rozum, ale
      akurat to jest taka problematyka, ża albo ujmuje się ją
      maksymalnie prosto: 10 przykazań, albo wdrąża w temat.
      Napisano także wiele świetnych książek o antysemityźmie w Polsce.
      Oczywiście większość jest pisana przez obcokrajowców, bo w Polsce
      ten temat nadal niemal "nie istnieje" jako przedmiot opracowań
      historycznych, ale takie książki, i to rzetelne są. Nie mam tu
      na myśli oczywiście setek tomów pisanych przez przeróżnych opętańców
      jak ks. Trzeciak i jego kontynuatorzy.Mieszkasz w Kanadzie.
      Możesz korzystać z wspaniałych źródeł wiedzy. Nic nie usprawiedliwia
      indolencji w tym temacie po tym względem. Jeżeli RZECZYWIŚCIE
      jesteś tym zainteresowany, tzn, nie tym, czemu Żydzi to świnie,
      ale tym skąd bierze się antysemityzm, jakie jest jego podłoże,
      jego historyczne uwarunkowania, to daj znać.
      Podam stosowną bibliografię.


      Póki co, dam ci taki własny max skrótowy esencjonalny wykład
      o tym, czy jest antysmityzm:
      Antysemityzm to rodzaj pewnego, bardzo głęboko zakorzenionego,
      opartego na podstawach religijnych i magicznych poglądu na świat. W przeciwieństwie do innych "poglądów" (jak np. przekonania
      polityczne cz inne), które są z reguły powierzchowne i poddajace sie
      dyskusji, anstysemityzm, o ile ktoś go już go zaabsorbował, jest sposobem
      widzenia świata w którym określone elementy tego świata są
      bezdyskusyjne i w zasadzie niewidoczne dla samego "antysemity".

      (będę pisał A. zamiasts "anstysemityzm dla skrótu")

      Elementy światopogladu antysemickiego:
      1. Świat, 2. Ludzie 3. Bog(?), 4. Żydzi

      W A. Żydzi mają status nadwyczajny i pozaludzki. W zasadzie nie
      zaliczja się do ludzkości, tylko są za ludzkość "przebrani",
      człowiekopodobni. Zwykli ludzie są różni, mają różne interesy.
      Żydzi nie. Stanowia spójna grupę, w zasadzie stanowia jedno ciało.
      Dlatego mówi się ŻYD na wszystkich Żydów. np. "Żyd międzynarodowy".
      Ponieważ wszyscy Żydzi stanowią w A. jedno ciało ŻYDA, wynikają z tego
      określone konsekwencje logiczne: spiski, knownia, pozorność
      ich konkurencji, itd.
      Że sobie pomagają, że różnice pomiędzy nimi są pozorne.
      Inna konsekwencją jest to, że wobec tego Żyda obowiązuja inne
      zasady etyczne. Zwykli ludzie są pojedyńczy, dlatego
      "krzywda zadana jednemu, to jak zadana całemu światu".
      Tymczasem Żydzi nie stanowią pojedzynczo dla A. odrębnych bytów.
      Dlatego też MOŻNA ich ich zabijać bazkarnie, krzywdzić.
      Sumienie A. na tym nie traci, gdyż i tak ów metafizyczny ŻYD zbiorowy
      nie odnosi szwanku.
      Drugą cechą Żydów jest ich "pozaludzkość", co sie przejawia w tym,
      że A. zakłada, że posiadają oni inna andtropologię. Np. nie mają
      sumienia, duszy, nie odczuwają bólu. Prócz tego mają właściwości
      "nadludzkie" takie jak nadzwyczajna inteligencja, wrodzona sprawność
      w różnych czynnościach, zawodach itd. prócz tego są wyposazeni w
      cech magiczne: np. tworza jakąś niewidzalna, telepatyczna sieć,
      którą sie ze soba porozumiewają.
      Owe cechy składaja sie na postać "pozaziemską", mitologiczną.
      Ów ŻYD jest jakąś istota pośrednią pod względem ontologicznym,
      zlokalizowaną gdzieś między aniołami i diabłami.
      I tu dochodzimy powoli do sedna.
      Czynnikiem chyba najbardzie wyróżniającym Żydów sposród pozostałych
      miliardów ludkich jest przypisywana im przez A. intencja
      opanowania kuli ziemskiej. Według A. wszyscy Żydzi mają
      wrodzony instynkt opanowania świata przez siebie,
      i całe życie każdego Żyda a także każdej żydowskiej rodziny
      czy społeczności (i państwa)podporządkowane jest temu jednemu celowi.
      I to już mnie więcej wszystko na tym poziomie ogólności.
      Ergo Żydzi to rodzaj diabłów = jakaś materialna inkarnacja samego Szatana.

      Proste? Prawda?

      Jedną z punurych konsekwencji tego wzorca myslenia jest to,
      że tzw "kwestia żydowska" ma tylko jedno rozwiazanie: zabicie wszystkich
      Żydów do nogi. Dobrze to mozna przesledzić podczas lektury przedwojennych polskich gazet, "zgłębiajacych" kwestię miejsca, dokąd mozna by wysiedlic polskich Żydów.
      Były z tym problemy, bo dokąd mozna wysiedlić diabła? Można go tylko zlikwidować, a tak daleko przedwojenny polski antysemityzm w swoich kombinacjach się nie posuwał.
      Hitler - trzeba o tym pamiętac, jak sie porusza temat A. - niczego sam nie wymyslił. On po prostu wcielił w zycie to, co tkwiło i tkwi w A. od początku. Hitler jest najkonsekwentniejszym, i najczystrzym w typie antysemitą.
      Holokaust zaś, to po prostu wcielenie w życie wniosków, jakie antysemityzm podsuwa: trzeba zabić wszystkich Żydów, gdyż są siłą diabelską.

      Ponieważ taka jest zawartość tego światopoglądu, nie sposób go
      porównywać i zestawiać z jakimkolwiek innym "anty".

      Antypolonizm... czy Żydzi uważają, że Polacy to diabły które chca zawładnąć światem i są wyposazeni w siły magiczne? Antysemici tak własnie uważają;. czy można to porównywać ze sobą? Jakieś powierzchowne uprzedzenia z ideologią śmierci?
      Ktoś, kto nie rozumie, że antysemityzm jest ideologia śmierci, pogromu, przesladowań, przemocy, zabijania itd, ze jest to tylko niewinne takie sobie uprzedzonko jest w głębokim błędzie.
      Niewstety, inni o tym WIEDZĄ i dlatego dochodzi do bolesnych nieporozumień. Są tacy, nie wiem czy Mirek do nich należy, którzy zadają sobie pytania: dlaczego tylko z tego powodu, że nie podoba mi się zbyt wielki wpływ jednej z narodowości na rząd, państwo, gazete jakąś, polityke, finanse itp. gardzi się mną jako antysemitą.??? Przecież mam do tego prawo, do uprzedzeń, podejrzeń. Czyż nie?
      Ale niech taki ktoś pamieta, że inni mogą w nim widzieć, dostrzec, ROZPOZNAĆ ów rzeczywiście diabelski antysemityzm, który będzie podzielał z Adolfem Hitlerem i spółką, z tym, co najgorsze w historii XX wieku. I nie ma znaczenia, czy ów ktoś sobie to uświadamia czy nie. Na tym polega jego trójąca treść, jego paraliżujące rozum oddziaływanie na osobowość, że sie najczęściej u siebie tego nie widzi.
      Ale nadchodzi taki moment, (który juz kilka razy widziałem na włąsne oczy), gdy dochodzi do takie negatywnej samoidentyfikacji.
      Jak to wygląda??
      Ano tak: taki ktoś mówi w końcu otwarcie; jeżeli troska o własne państwo oznacza antysemityzm, to ja jestem antysemitą
      -jeżeli niezgoda na wyprzedaz kraju innej narodowosci oznacza antysemityzm, to ja jestem antysemitą
      - jeżeli niezgoda na oddawanie władzy w ręce niepolskie oznacza antysemityzm, to ja jestem antysemitą

      i mamy antysemitę nie tylko w sobie ale i dla siebie.
      (oczywiście mamy warianty "posrednie": asemici, antyjudaisci)

      W czym leży największy problem?
      W tym, że ludzie, którzy już zaaborbowali ów paradygmat, wzorzec widzenia świata, praktycznie są niereformowalni. Antysemityzm to choroba niemalże nieuleczalna. I nawet chrześcijaństwo pogłębione (jak papieża na przykład) nie stanowi remedium. Myślę, że Żydzi zajmujący sie tym problemem zawodowo (a zajmują się, gdyż wiedza, że stanowi on cały czas śmiertelne zagrożenie dla wszystkich Żydów na świecie)wcale nie mają aż takich wielkich pretensji do Polaków z powodu powszechności A. wsród nich, gdyz doskonale zdają sobie sprawę, że wykorzenienie go z umysłów ludzkich jest niezwykle trudne. Że w zasadzie nie nalezy oczekiwać zmiany postaw u ludzi już nim zarażonych. Oczekują zapewne czegoś innego: aktywnego działania państwa i polityki oswiatowej, takiej, aby zjawisko "wysysania antysemityzmu z mlekiem matki" zostało przerwane lub ograniczone. I coś (Jedwabne), odrobinę (GW) robi się. Myśle, że jednak idzie na lepsze.
      • Gość: Mirek Re: Co to właściwie jest ten antysemityzm? IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 04:26
        Nigdy nie myslalem o definicji antysemityzmu, poniewaz z zalozenia neguje jego
        sensownosc. Czy potrzebowalem "max skrótowy esencjonalny wykład"...nie wiem,
        ale odbieram to jako rozmowe i wymiane pogladow, a o to chyba na forum chodzi.
        Napisales kilka madrych zdan. Chetnie przejze Twoje zrodla i porozmawiam; tego
        tematu jakos nigdy mi malo. Jezeli mnie nie bedzie przez pare tygodni, to nie
        znaczy ze trace zainteresowanie...to znaczy ze walcze z zyciem ;)

        Pozdrawiam - Mirek

        PS. Najdziwniejsza sprawa w tym watku jest to, ze zalozylem go z mysla o...
        polityce, Bliskim Wschodzie, Afganistanie i konfrontacji dwoch swiatow;
        Arabskiego z kultura zachodu (Israel), a nie o samych Zydach... Liczylem na
        rozmowe taka jak wymiana zdan z pontifex. Wyszlo inaczej i dobrze; w koncu sa
        to tematy ze soba powiazane, a juz na pewno oba bardzo ciekawe.
        • Gość: Nu! Re: Co to właściwie jest ten antysemityzm? IP: *.bmj.net.pl 08.04.02, 04:34
          Ok. Jutro, tzn dzisiaj (jest 3.14) zrobie taki zestaw najciekaszych pozycji, które chyba są łatwo dostepne i dorzucę go w poście na ten topik. Nie pisałem tego tekściku akurat pod Ciebie: tekst ma charakter raczej ogólny. I interesuje mnie też doprowadzenie tego tematu - samograja do jakiejs syntetycznej dyskutowalnej postaci.
          Pozdro.
          • Gość: Mirek Re: Co to właściwie jest ten antysemityzm? IP: *.sympatico.ca 08.04.02, 04:47
            Swietnie! Mam jedynie nadzieje, ze przy tej rozmowie, pozostali ogranicza
            ilosci nieodpowiedzialnych wstawek - jestem zmeczony chamstwem. Dobranoc.
            • Gość: Nu! Książki i linki IP: *.bmj.net.pl 08.04.02, 23:23

              Obiecane ksiązki i linki
              Bernstein, H., The Truth about "The Protocols of Zion". A Complete Exposure, New York 1971.
              Cohn N., A Commenatary Report. The Myth of the Jewish-world Conspiracy. A Case Study in Collective Psychopatology, New York.
              Cohn N, Warrant for Genocide. The myth of the Jewish World-Conspiracy and the Protocols of Elders of Zion.
              Modras R., The Catholic Church and Antisemitism Poland, 1933-1939, Harwood Academic Publishers 1994.
              Poliakov L., The history of anti-Semitism. Suicidal Europe 1870-1933, Oxford 1988.
              Wistrich R. S., Antisemitism as a 'Radical' Ideology in the 19th Century, "The Jerusalem Quarterly" 1983 nr 28, s. 83-93.
              Katz, Jacob. From Prejudice to Destruction: Anti-Semitism, 1700-1933, Cambridge, MA, Harvard University Press 1980
              Katz, Jacob. Misreading of Anti-Semitism. Series Commentary 76, 1 (1983) 39-44. 1983
              Katz, Jacob. Title Jews and Freemasons in Europe 1723-1939. Cambridge, MA. Harvard University Press. 1970 vii, 293 pp

              Polecam strony liczne sajty WWW zawirajace kopalnie informacji bibliograficznych i innych:

              Np. SICSA The Vidal Sassoon International Center for the Study of Antisemitism
              The Hebrew University of Jerusalem
              The Felix Posen Bibliographic Project
              sicsa.huji.ac.il/bibsear.html

              Albo: "profesjonalna" lista dyskusyjna o antysemityźmie:
              www2.h-net.msu.edu/~antis/index.html

              Antisemitism Research Resources:
              www.igc.org/ddickerson/antisemitism.html


              No i strony kanadyjskie:
              Annual Audits of Antisemitic Incidents in Canada: Presented by the League for Human Rights of B'nai Brith in Canada, these on-line reports are the result of the close monitoring of antisemitic groups in Canada: "B'nai Brith Canada has been at the forefront of the battle against antisemitism, racism and bigotry for more than a century. Through the League for Human Rights, B'nai Brith monitors the activities of hate groups in Canada and documents all reported incidents of antisemitism. The Audit of Antisemitic Incidents, published annually since 1982 by the League for Human Rights, is a major vehicle for reporting our findings to the public." (The B'nai Brith Publications Page offers many other informative resources.)


              www.bnaibrith.ca/publications/publicn.htm#three

              Strona wydawnictwa Vidal Sassoon International Center for the Study of Antisemitism, The Hebrew University of Jerusalem

              sicsa.huji.ac.il/studies.html

              a to bardziej szczegółowy opis wspaniałej ksiązki Ronalda Modrasa, The Catholic Church and Antisemitism, Poland, 1933-1939:sicsa.huji.ac.il/studies1.html

              szczególnie polecam ta ostatnia książkę, która ukaże sie chyba w Polsce pod koniec tego roku

              The Felix Posen Bibliographic Project on Antisemitism:
              www.saur.de/jewish/jeanti.htm
              oraz zpecjalnie:


              A także smaczek: praca o "Protokołach" zamieszczona na sajcie "Freemasonry in "Israel

              www.geocities.com/Athens/Forum/9991/protocols.html

              The Protocols of the Elders of Zion
              Anti-Masonry and Anti-Semitism
              Leon Zeldis, FPS, 33°
              PSGC, Supreme Council of the Scottish Rite for the State of Israel
              Honorary Adjunct Grand Master
              Editor, The Israeli Freemason
              • Gość: !!! Re: Książki i linki IP: *.pppool.de 08.04.02, 23:38
                czy powiedziano tobie takze, co tu umieszczasz?
                • Gość: Nu! Re: Książki i linki IP: *.bmj.net.pl 08.04.02, 23:53
                  Hmmmm. Jak dotychczas nik nic mi nie mówił....:/
                  Ale może to dobrze?
                  • Gość: !!! Re: Książki i linki IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.04.02, 21:19
                    Re: czy sa w Polsce ksiazki zakazane ??
                    Autor: Gość portalu: Nu!
                    Data: 12-03-2002 18:36 adres: *.bmj.net.pl


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Trzeba przyznać, że w Polsce ukazało się mnóstwo kontrowersyjnych książek nie
                    wywołujac jakiś publicznych debat czy protestów.
                    Widziałem w ksiągarniach poradnik dla przyszłych samobójców i satanistyczne
                    książki La Veja (tak sie to pisze?). Protest budziło
                    wydanie "Main Kampf" - ale to już daaawno - i wycofanie z księgarń + wyrok dla
                    ksiązki i autora "kłamstwa oświęcimskiego".
                    DRUGA STRONA MEDALU TO PEŁNA WOLNOŚC DLA ANTYSEMICKICH WYDAWNICTW. Byz może
                    zakłada się, że tak mało ludzi czyta cokolwiek, iz nie
                    ma to większego znaczenia. Przypuszczam,jednak, że ukazanie się jakiejś
                    encyklopedii narkotyków czy "terroryzmu dla opornych" bez
                    echa by nie przeszło.

    • Gość: pontifex Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.warsnet.trzepak.pl 08.04.02, 23:08
      Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaostrza sie to pewne.Izrael nie zwalnia tempa w
      Autonomii.Co do 2 frontu w Libanie-cos w tym jest.Jak slyszalem codziennie
      nastepuje wymiana ognia pomiedzy Hezbollahem a wojskami Izraelskimi.Izrael
      rozmiescil dodatkowych zolnierzy przy granicy z Libanem,a jego przedstawiciele
      zapowiadaja,ze jest kwestia czasu ,gdy Izrael stanowczo zareaguje na zaczepne
      ataki Izraela.Co to oznacza? boje sie nawet o tym myslec.Sytuacje komplikuja
      nastroje np. w Syrii(Damaszku),gdzie odbywaja sie wielkie manifestacje przeciw
      Izraelowi z udzialem (co warto podkreslic) z pemiera i czlonkow rzadu.Nie
      wspominam o powiazaniu Syrii z Libanem.
      Natomiast reakcja USA jest taka,ze zostawiaja Izraelowi czas do piatku na
      uporanie sie z terrorystami a potem zapewne nastapia jakies kroki dyplomatyczne
      aby zatrzymac przemoc(co tez troche potrwa).Tak wiec Izrael ma calkowicie wolna
      reke i to zapewne wykorzysta.Twierdzi sie,ze polityka administracji Buscha
      kieruja twardoglowi sojusznicy Izraela.
      Dzis w Panoramie slyszalem opinie Jana Nowaka-Jezioranskiego, ktory
      stwierdzil,ze nie widzi szans na porozumienie miedzy Palestynczykami a Zydami.
      Wydaje mi sie,ze obecna sytuacja w Autonomii jest troche na reke USA(oczywiscie
      tylko przez pewien czas).Izraelczycy niszcza ugrupowania terrorystyczne,ich
      czlonkow,infrastruktore,zaplecze.Dziwna zbierznosc z celami administracji
      Buscha-walki z terroryzmem.
      Mieszane uczucia wywoluje wypowiedz eksperta z proizraelskiego Washington for
      Near East Policy -Avi Jorish twierdzi on,ze Izrael chce uswiadomic
      Palestynczykom,ze nie ma innej drogi do porozumienia i powstania panstwa
      palestynskiego,niz negocjacje pokojowe.
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 27.06.02, 05:14
      Kilka dni temu mielismy w TV ciekawy reportarz z Bliskiego Wschodu. Byla to
      opowiesc o Israelczyku i Palestynczyku, ktorzy przeszli osobiste tragedie. Arab
      stracil na wlasnych oczach brata, ktoremu Israelski zolnierz rozwalil czaszke
      strzalem z przylozonego do skroni pistoletu. Zyd zas stracil w samobojczym
      zamachu jedyne dziecko; sliczna 13-letnia corke. Ich opowiesci o cierpieniu i
      bolu byly tak prawdziwe, jak prawdziwa jest tragedia tego regionu. Obaj jednak
      patrza dalej niz wlasne cierpienie. Zalozyli stowarzyszenie rodzin, ktore
      stracily najblizszych w tym konflikcie, dzialajace na rzecz porozumienia. Grupa
      ta zgadza sie z prawda, ze Zydzi chca bezpiecznych ulic, a Palestynczycy
      panstwa na wlasnej ziemi. Wszyscy z nich (i na prawde wielu na calym swiecie)
      sa przekonani, ze gdy Israel odda zrabowany "Zachodni Brzeg" i uzna panstwo
      Palestynskie, ataki sie skoncza nie tylko n aulicach Israela, ale i swiata. Tu
      ciekawostka o tych ostatnich; FBI kilka dni temu ostrzegla, ze ma informacje o
      planowanych atakach na synagogi w US za pomoca staranowania budynkow cysternami
      z materialami latwopalnymi czy wybuchowymi. To juz na pewno nie jest konflikt
      lokalny, a zmiana Arafata nie przyniesie rozwiazania, a moze jedynie jeszcze
      zaognic (czy to mozliwe?) konflikt.

      Pozdrawiam - MIrek
    • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 31.08.02, 15:42
      RZECZPOSPOLITA, 26.04.00 Nr 98 Naklad 9768
      Norman G. Finkelstein

      Kto czerpie korzysci z holokaustu?

      Dlaczego zajal sie pan kwestia odszkodowan dla ofiar holokaustu?

      NORMAN G. FINKELSTEIN- Z uwagi na moich rodzicow. Moj ojciec, ktory zdolal
      przezyc warszawskie getto i oboz koncentracyjny w Oswiecimiu, dostal od Niemiec
      dozywotnia rente, poniewaz doznal powaznych urazow fizycznych. Renta ta
      wynosila pod koniec jego zycia okolo 600 dol. miesiecznie. Matce, ktora
      przezyla getto i oboz na Majdanku, Niemcy nie chcieli dac renty, bo nie miala
      widocznych obrazen. Dostala tylko symboliczne odszkodowanie - okolo 3 tys. dol.
      Matka zawsze zastanawiala sie, kto w takim razie dostaje pieniadze z Niemiec,
      ktore wyplacily ocalalym z holokaustu Zydom lacznie 118 mld dol. Teoretycznie
      przeciez nikt bardziej nie zaslugiwal na najwyzsze odszkodowania niz moi
      rodzice, ktorzy byli przesladowani przez cala wojne, stracili cala rodzine i
      caly majatek.

      Drugi powod zajecia sie tematem odszkodowan wiaze sie z ksiazkami Daniela
      Goldhagena "Hitler's Willing Executioners" (wydana w Polsce pod
      tytulem "Gorliwi kaci Hitlera") i Petera Novicka "Holocaust in American Life".
      Zostalem poproszony o napisanie recenzji tych ksiazek i po przeprowadzeniu
      badan historycznych postanowilem sam napisac na ten temat ksiazke. Bedzie ona
      miala tytul "The Holocaust Industry: The Abuse of Jewish Victims". W polskim
      tlumaczeniu powinien on brzmiec: "Jak z odszkodowan dla ofiar holocaustu
      uczyniono dochodowy interes?"

      Co pan ustalil w wyniku swoich badan?

      Najpierw przeanalizowalem negocjacje i porozumienie podpisane w 1952 roku przez
      rzad Niemiec z Zydowska Konferencja Roszczeniowa (Jewish Claims Conference,
      dalej w skrocie JCC). Na mocy tego porozumienia Niemcy wyplacily JCC okolo
      miliarda dolarow na odszkodowania dla takich osob jak moja matka - ktore nie
      kwalifikowaly sie do otrzymywania dozywotnich rent. Okazuje sie jednak, ze JCC
      zatrzymala wiekszosc tych pieniedzy dla siebie albo dokonala ich podzialu po
      swojemu. Czesc przeznaczono na wsparcie spolecznosci zydowskich w krajach
      arabskich, czesc na instytut Yad Vashem w Jerozolimie i rozne muzea, czyli na
      cele nie zwiazane z odszkodowaniami dla ofiar.

      Ile zatem przypadlo bezposrednio ofiarom?

      Ostatecznie tylko 15 proc. z owego miliarda. Choc nawet i te czesc JCC
      rozprowadzila glownie wsrod "wybitnych zydowskich przywodcow z czasow II wojny
      swiatowej i rabinow", czyli faktycznie wlasnych dzialaczy. Zwykle ofiary
      dostaly jakies promile.

      Potem zajalem sie sprawa bankow szwajcarskich, od ktorych zazadano odszkodowan
      za utracone przez Zydow oszczednosci. Ciekawym aspektem tej sprawy jest fakt,
      ze Zydzi ulokowali przed wojna w bankach szwajcarskich wcale nie wiecej
      oszczednosci niz w bankach amerykanskich. Logika podpowiadalaby wiec, ze JCC,
      ktora jest agenda posiadajacego swa centrale w USA Swiatowego Kongresu Zydow
      (World Jewish Congress, dalej w skrocie WJC), powinna najpierw domagac sie
      odszkodowan od bankow amerykanskich. Tymczasem caly atak skoncentrowano na
      Szwajcarach. Najpierw z zadaniem odszkodowan wystapily WJC i JCC. Nastepnie
      adwokaci z USA zlozyli przeciwko bankom szwajcarskim pozwy zbiorowe w sadach.
      Potem do dzialan tych dolaczyl rewident finansowy Nowego Jorku Alan Havesi,
      jedna z najbardziej wplywowych postaci w swiecie amerykanskiej finansjery,
      ktory zagrozil Szwajcarii sankcjami ekonomicznymi. Nastepnie odbyly sie
      przesluchania w komisjach bankowych Kongresu i Senatu, a na koncu do akcji
      wkroczyl zastepca sekretarza stanu Stuart Eizenstat majacy za soba autorytet
      amerykanskiego rzadu. Pod taka presja Szwajcarzy bardzo szybko zgodzili sie na
      audyt kont i juz w lutym 1996 roku zapewnili, ze kazdemu z posiadaczy konta lub
      spadkobiercom wyplaca odszkodowania. Ale WJC sie na to nie zgodzil. Bo gdyby
      sie zgodzil, to pieniadze dostalyby tylko ofiary - WJC i adwokaci nie dostaliby
      nic.

      I na tym wlasnie rzecz polega. WJC i JCC domagaja sie odszkodowan w imieniu
      ofiar holokaustu, ale pieniadze zostawiaja sobie. W sierpniu 1998 roku WJC i
      adwokaci zmusili banki szwajcarskie do podpisania ugody, na mocy ktorej banki
      zostaly zobowiazane do wyplacenia odszkodowania o lacznej wartosci 1,25 mld
      dol. Mamy kwiecien roku 2000 i zadna z ofiar nie dostala jeszcze ani grosza.
      Dlaczego? Czy czeka sie, az wszystkie ofiary umra? Gdy WJC domagal sie
      odszkodowan, a Szwajcarzy proponowali poczekac na wyniki audytu kont,
      argumentem strony zydowskiej bylo to, ze nie ma czasu, bo potrzebujace ofiary
      holokaustu wymieraja z dnia na dzien. A kiedy juz WJC osiagnal swoj cel, owa
      presja czasu znikla. WJC ma teraz mnostwo czasu, bo ma juz pieniadze.

      Czy uwaza pan, ze organizacje zydowskie dzialaly podobnie w przypadku
      negocjacji z Niemcami o odszkodowania za prace przymusowa?

      Tak, strategia zostala powtorzona. W sierpniu 1998 roku doprowadzono do ugody z
      bankami szwajcarskimi, a juz we wrzesniu tegoz roku ci sami adwokaci zlozyli
      pozwy zbiorowe przeciwko niemieckim firmom. Znow wlaczyl sie Alan Havesi, znow
      doprowadzono do przesluchan w Kongresie i Senacie, znow rola "mediatora"
      przypadla Stuartowi Eizenstatowi.

      Zaczalem sie temu blizej przygladac i za posrednictwem prasy postawilem dwa
      pytania: Co sie stalo z pieniedzmi, ktore Niemcy juz wczesniej zaplacily
      ofiarom i ile rzeczywiscie jest dzis zyjacych ofiar? JCC stwierdzila podczas
      negocjacji, ze bylych robotnikow przymusowych narodowosci zydowskiej zyje
      jeszcze 135 tys. Wynikaloby z tego, ze na koniec wojny, w 1945 roku, bylo ich
      okolo 600 tys., bo nastepne piecdziesiat lat przezyla tylko okolo jedna czwarta
      z nich. Tymczasem historycy holokaustu szacuja, ze w maju 1945 roku ocalalych
      Zydow, ktorzy wykonywali prace niewolnicza, bylo od 50 do maksimum 100 tys.
      Skad wiec wziela sie liczba 135 tys.? Zawyzono liczbe ofiar, zeby uzyskac
      wiecej pieniedzy. Teraz JCC zamiesci w prasie ogloszenia, zeby zglaszali sie
      uprawnieni do pobrania odszkodowan. Mozna przewidziec, ze osob takich nie
      bedzie wiecej niz 20 tys., a jesli do tego JCC odrzuci czesc podan pod roznymi
      pretekstami, np. niepelnej dokumentacji, to faktycznie wyplaty dotra moze do 10
      tys. osob. Reszta pieniedzy zostanie dla WJC. Dlatego uwazam, ze zydowskie
      organizacje robia z holokaustu intratny biznes. Jestem temu zdecydowanie
      przeciwny. Na holokauscie nie powinni zarabiac ani Niemcy, ani Zydzi, bo to
      uwlacza pamieci i godnosci milionow Zydow, ktorzy padli ofiara zaglady.

      Polacy, tak jak i Zydzi, byli ofiarami wojny. Ale ostatnio pozwy zbiorowe
      zostaly zlozone takze przeciwko Polsce, ktora wzywa sie, zeby zwrocila Zydom
      utracone w wyniku wojny mienie.

      Polacy sa kolejni na liscie. Strategia, ktora zostala przetestowana w przypadku
      Szwajcarii i Niemiec, bedzie wykorzystana do wyludzenia od Polski gigantycznych
      odszkodowan. To ma byc "wielki final". "Wielki" dlatego, ze organizacje
      zydowskie zazadaja o wiele wiekszych pieniedzy niz od kogokolwiek dotad. Od
      Szwajcarow WJC otrzymal 1,25 mld dol., a ostatnio od Niemcow jako odszkodowania
      za prace robotnikow przymusowych - 1,3 mld dol. W przypadku Polski mowi sie juz
      o mieniu zydowskim wartym kilkadziesiat miliardow dol. Ta akcja juz sie
      zaczela. Zlozone zostaly pozwy, do polskich wladz plyna listy od kongresmanow,
      o ile wiem, do Warszawy wybiera sie tez wkrotce Alan Havesi. Wniosek o
      przesluchania w Kongresie zostal juz zlozony, a potem znow do dzialania
      przystapi Stuart Eizenstat itd.

      Ojciec mojej matki mial przed wojna w Polsce sklep tytoniowy, a ojciec ojca
      maly tartak. Ja nawet nie znam nazwisk swoich dziadkow, moi rodzice nigdy o tym
      nie rozmawiali i choc teoretycznie jestem legalnym spadkobierca, nigdy by mi do
      glowy nie przyszlo domagac sie zwrotu tego mienia. Powiem szczerze - moi
      rodzice nienawidzili Polakow, tak samo jak Niemcow, bo takie mieli
      doswiadczenia. Ja tego nie pote
      • Gość: Mirek cd. IP: *.sympatico.ca 31.08.02, 15:45
        Ja tego nie potepiam, ale tez i nie bronie. Wiem jednak, ze moi rodzice nigdy
        nie zgodziliby sie, zeby w imie zadoscuczynienia wyrzucic z ich dawnych
        majatkow mieszkajacych tam teraz Polakow.

        Ale czy Zydzi, ktorzy chca odzyskac dawne mienie w Polsce, nie powinni miec do
        tego prawa?

        Oczywiscie, jest w Polsce niewielka spolecznosc zydowska i bez zadnych
        watpliwosci ludziom tym nalezy sie zwrot czesci dawnego mienia zydowskich gmin,
        synagog, cmentarzy, szkol. Ale czy kazdej synagogi, szkoly czy szpitala? Czy
        kilku tysiacom ludzi potrzebna jest infrastruktura, ktora kiedys sluzyla kilku
        milionom polskich Zydow? Co zas do prywatnego mienia, to z wyjatkiem niezbicie
        udokumentowanych roszczen ten rozdzial powinien byc zamkniety. Ogromna
        wiekszosc bylych wlascicieli i tak juz nie zyje, jakim prawem wiec WJC i
        adwokaci mowia o kilkudziesieciu miliardach dolarow, skoro ocalala garstka?

        Polskie wladze nie powinny podejmowac negocjacji z szantazystami. Zwlaszcza ze
        oni w duzym stopniu blefuja i czekaja, jaka bedzie reakcja. Gdy raz sie ustapi,
        to wczesniej czy pozniej pojawia sie kolejne roszczenia. Niemcy juz wczesniej
        zaplacily ponad 100 mld dol. Zydom i teraz znow musialy zaplacic. Jesli Polska
        pojdzie na jakies ustepstwa, to jestem pewien, ze za jakis czas, gdy Polska
        stanie sie zamozniejsza, WJC ponownie zjawi sie z wyciagnieta reka.
        Przewodniczacy WJC Edgar Bronfman lata swym prywatnym odrzutowcem i twierdzi,
        ze potrzebuje pieniedzy dla "biednych" ofiar. Ja bym mu odpowiedzial: "Prosze
        pana, ma pan wlasny majatek o wartosci ponad 3 mld dol., dlaczego sie pan nie
        podzieli nim z ofiarami, starczy az nadto. Niech pan zostawi Polske w spokoju."

        Rozmawial w Nowym Jorku Krzysztof Darewicz


        Dr Norman G. Finkelstein wyklada politologie i teorie stosunkow
        miedzynarodowych na New York University i Hunter College. Uczen Noama
        Chomsky'ego, doktoryzowal sie na Princeton University z teorii syjonizmu i
        dlugo specjalizowal sie w problematyce izraelsko-palestynskiej. Autor wielu
        ksiazek, w tym "Image and Reality of the Israel-Palestine Conflict", "The Rise
        and Fall of Palestine" i "A Nation on Trial: The Goldhagen Thesis and
        Historical Truth".
        • Gość: Przichlast Re: cd. IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.02, 00:13
          tu byda lepiyj cicho!!!!!
      • Gość: Przichlast Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.02, 00:12
        bos sie so skazou na banicja. to niyma nic spolnego ze coukom resztom.
        • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 01.09.02, 00:45
          Gość portalu: Przichlast napisał(a):

          > to niyma nic spolnego ze coukom resztom.


          zali to?

          A ja mysle ze nawiazuje do tego;

          "Ludzie w Stanach zaczynaja myslec i maja juz dosyc "darmowych
          przejazdow" dla Zydow za bilety odcinane z banderoli Holocaust'u"


          ...tym bardziej ze blizej domu...
          • Gość: Nu! Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.bmj.net.pl 01.09.02, 13:36
            Panie Mirku... dlaczego wątek Finkelsteina pojawia się w topiku "Prawdziwe
            źródło konfliktu"??

            Czy może chodzi o to, ze działania jakiś prawników amerykańskich
            są powodem powstania albo wzrostu antysemityzmu w Polsce???
            Ale tak nie jest przecież. To raczej na odwrót: Książka Finkelstaina
            jest w Polsce wykorzystywywana przeciwko Żydom, i to w sposób, o którym
            (jak przypuszczam) sam Finkelstein nie ma pojęcia.

            Fragmenty ksiązki, które czytałem nasunęły mi wniosków i zastrzeżeń wiele.

            Nie będe pisał o nich, wspomne tylko o jednym.
            Wielkie zastrzeżenie wzbudziła na przykład teza, że Gross (autor Sąsiadów) jest
            uczestnikiem i czynnym realizatorem "Holocaust industry", i że Sąsiedzi
            są tego elementem. Otóż czytałem Sąsiadów, i trzeba być nie wiem kim
            doprawdy, zeby taki wniosek wyciągnąć.
            Finkelstein na poparcie swojej tezy cytuje fragment ksiązki Grossa,
            w którym zadaje on pytanie, czy przypadkiem powodem przyłączenia się
            niektórych Polaków do zabijania Żydów w Jedwabnem nie były chęci
            zaboru ich mienia. To zaledwie jedno czy dwa zdania w całej ksiązce
            i to zdaje sie wyrazone w trybie przypuszczającym.

            Dla Finkelsteina to jest już dowód na uczestnictwo Grossa w "Holocaust
            industry". Dla mnie to jest niepoważne po prostu.

            Niestety, w Polsce nie ma praktycznie ludzi, którzy znaliby sie na tej
            tematyce, o której pisze Finkelstein. W efekcie książka ta ukazała się
            w Polsce praktycznie bez jakiejś krytki, polemiki, recenzji.

            Owocem tego jest to, ze środowiska antysemickie w Polsce wzięły sobie
            ową książkę na wręcz sztandar i "kolejny dowód spisku przeciw Polsce",
            a Finkelstein mianowany został na urząd "jedynego dobrego Żyda".


            Owocem tych (zupełnie zbędnych i nieuprawnionych) uwag Finkelsteina
            było, że część duchowieństwa (proboszcz Jedwabnego na przykłąd i biskup
            Stefanek)na kazaniach przekonały Jedwabnian, że te wszystkie śledztwa
            i te dociekania Grossa i IPN to w rzeczywstości "spisek" i że "to chodzi o
            wielkie pieniadze". Zaprzepaszczono w ten sposób godne zamknięcie "sprawy
            Jedwabnego", bo na uroczystości nie przyszedł nikt z mieszkańców.

            W odczuciu mieszkańców, zapewne "nie dali się nabrać na żydowskie intrygi
            finansowe".

            W odczuciu otoczenia zachowali się jak zatwardziali winowajcy.

            I niemały w tym udział Finkelsteina, bo to z jego ksiązki pochodziła
            amunicja dla antysemitów, którzy do tej sytuacji doprowadzili....
            Tyle
            Pozdro.





            • Gość: Mirek Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.sympatico.ca 01.09.02, 17:50
              Gość portalu: Nu! napisał(a):

              > Panie Mirku... dlaczego wątek Finkelsteina pojawia się w topiku "Prawdziwe
              > źródło konfliktu"??


              Pozwol ze sie powtorze w paru kwestiach. Bedzie to dla lepszego przedstawienia
              punktu o co mi chodzilo przy zakladaniu tego watku i jaka jest nie tylko moja
              pozycja ale i znajomosc tematu.
              Otorz podobnie jak i w kwestii Slasakow czy Niemcow na Slasku, tak i w kwestii
              Zydow w Polsce, jest to wiedza na poziomie lekcji histori czy j.polskiego w
              szkolach lat siedemdziesiatych - czyli "problem? jaki problem?". Kiedys Jos
              powiedzial mi na tym forum, ze zaslanianie sie propaganda Hansa Klosa i
              Pancernymi nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla nieznajomosci tematu i
              swiadczy o ignorancji. Nie zgadzam sie; ignorancja jest wtedy, gdy wiedzac ze
              problem istnieje. nie robi sie nic w celu jego rozwiazania. Uwazam ze jestem
              przedstawicielem pokolenia, ktore po prostu nie zdawalo sobie sprawy ze pewnych
              rzeczach! Jedyny Zyd z tych czasow o jakim slyszalem to... Jankiel z "Pana
              Tadeusza" i jest to polski patrionta, wyznawca judaizmu... jaki wiec problem?
              Od 1986 jestem poza krajem i nigdy nie bylem nawet w Europie od tego czasu.
              Kontakt z Polonia praktycznie zaden, wiekszosc moich przyjaciol to... ukrainscy
              i rosyjscy zydzi (!), grupa holendrow, wlochow i francuzow (czyli po prostu
              kanadyjczycy). Uwazam ze jest to istotne aby nadmienic, poniewaz widzac
              niektore reakcje na tym forum, mam wrazenie, ze od 86-go niektore problemy
              wyszly na swiatlo dzienne tak, ze Wy w Europie mieliscie czas na zapoznanie sie
              z nimi i wyrobienie sobie opinii, a moje nierozenanie w sytuacji w kraju,
              odbiera sie mylnie jako poglady. Mam tu na mysli wszystko; roszczenia Niemcow
              do Slaska, autonomia Slaska, odszkodowania dla Zydow i Niemcow itd, itp. Takie
              tematy nie istnialy za moich czasow. Z tymi problemami, pierwszy raz spotkalem
              sie tutaj; na tym forum.
              Temat ten zalozylem z mysla o dyskusji w kwestii... prawdziwego zrodla
              konfliktu na swiecie. Zaczalem cytowac pewne opinie (absolutnie nie polskie!) i
              wlasne przemyslenia - zrobilo sie z tego niezle bagno. Dalej uwazam - podobnie
              jak wielu na tym kontynencie - ze uznanie Palestyny przez Israel i oddanie
              okupowanych ziem Zachodniego Brzegu jest podstawa i kluczem do pokoju, juz nie
              tylko na Bliskim Wschodzie, ale i na calym swiecie. Dalej tez oczekuje innych
              opinni na temat jak rozwiazac ten konflikt, a nie anykogostam wypowiedzi.
              Dlaczego watek Finkelsteina na tym temacie? Bo znalazlem ten artykul i uznalem
              go za ciekawy i warty podzielenia sie nim z Wami. Widze jednak ze jestem 16 lat
              "za murzynami" nie zdajac sobie sprawy ze cos, co dla mnie jest nowoscia, Wy
              juz to znacie jako "sprawe Finkelsteina".
              Cenie sobie to forum jako na prawde bardzo informatywne. Mowilem wielorotnie,
              ze przez te poltora roku z Wami, dowiedzialem sie wiecej o Gliwicach i regionie
              niz przez 27 lat zyjac w nim. Uwazam za absoutnie niezbedne wykazywanie wiecej
              checi do obrony tej zabawy jako formy wymiany pogladow czy informacji, przed
              nietolerancyjnym i destruktywnum elementem. Nie musimy sie wszyscy wzajemnie
              lubiec, aby rozmawiac. Tu ewidentnie pije do pasywnosci Szwagra, Beno czy
              Balesta w stosunku do formy z jaka andy przedstawia swoje - czasami wcale nie
              glupie - opinie.
              Nu! - mam nadzieje ze odpowiedzialem na Twoje pytanie?

              Pozdrawiam - Mirek
              • Gość: ! Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... Mirus IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.09.02, 00:32
                Mirus ty antysemicki przyglupawy parchu, co ty tu za stare smieci wciagasz.
                Finkelstein i jego ksiazke przerabiano w Europie juz troche czysu temu, ty ale zawsze
                masz albo nieprawdziwe albo nieaktualne wiadomosci.

                Ok Niemcy zaplacili drugi raz jakos przezyja, Polacy jeszcze dopiero beda musieli
                zaplacic.
                Jedna rzecza jest jak ktos sie dobrowolnie zrzeknie roszczen inna jak sie pozbawia
                ludzi prawa do ich majatku.
                Mirus czy nie uwazasz, ze jest bezprawiem zagrabianie majatku po ludziach ktorzch
                inni wymordowali. Czy tez bys wzial Auto, Meble, TV po sasiedzie jakby go tak
                przepadkiem jakies kanalie zamordowaly a nie mial by rodziny. Brawo mirus mysle ze
                ten temat antysemito juz zesmy prrzerabiali.
                Sprawe majatku Zydow bedzie musiala Polska uregulowac czy chce czy nie. Mysle ze
                tu nalezy obarczyc tymi kosztami wszystkich obywateli Polski nie tylko tych
                mieszkajacych w kraju ale tez tych zagranica
            • Gość: ! Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.09.02, 00:33
              Nu! Ej ty kawale szowinisty widze ze sie zmieniasz, no coz nigdy nie jest zapozno!!!
    • Gość: naplet Re: Prawdziwe zrodlo konfliktu... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.02, 02:18
      Wszyscy sqrwysynscy antysemicie sa zakompleksionymi glupolami, ktorzy jedynie
      poprzez zwykle bluzgi moga sie dowartosciowac!!!!!!...ale i tak nie przybedzie
      im od tego IQ :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja