Dodaj do ulubionych

Nowa ściezka rowerowa :-)

IP: *.centrum.brewet.pl 18.10.06, 08:43
Ok. 200 tys. zł kosztowało będzie wykonanie nowej trasy rowerowej, która
połączy Gliwice i Pilchowice. Powstanie kilkukilometrowa trasa, która biec
będzie od ul. Portowej przez Ostropę, Wilcze Gardło i Smolnicę. Przetnie ul.
Daszyńskiego specjalnym przejazdem dla rowerzystów w rejonie skrzyżowania z
ulicami Geodetów i Lekarską.
Po dotarciu do Pilchowic turyści-rowerzyści będą mogli wrócić inną, od dawna
już istniejącą trasą, łączącą Pilchowice z osiedlem Sikornik. Powstanie w ten
sposób pętla rowerowa w tym rejonie naszego powiatu. Przekazanie do użytku
całej pętli nastąpi jednak dopiero po oficjalnym przejęciu przez Gliwice roli
gospodarza tzw. "dróg serwisowych" położonych na terenie naszego miasta i
biegnących równolegle do autostrady A4 w pasie drogowym. Zestaw takich dróg
zamierza przekazać Gliwicom Opolski Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad.
Trasę rowerową, która dzięki decyzji oddziału GDDKiA połączy Gliwice z
Pilchowicami, wyznaczył już wcześniej gliwicki PTTK. Wprawdzie nie wiedzie ona
zadrzewionym terenem, ale ma za to walory turystyczno-krajoznawcze.
Korzystający z niej rowerzyści będą przejeżdżać m.in. obok drewnianego
kościoła i pomnika ofiar I wojny św. w Ostropie, czy też ciekawego pod
względem architektonicznym osiedla w Wilczym Gardle.
Wykonanie wraz z oznakowaniem trasy rowerowej nr 374 Droga Ostropa-Wilcze
Gardło i przejazdu dla rowerzystów przez ul. Daszyńskiego w Ostropie będzie
kosztować budżet Gliwic ok. 200 tys. zł. Przedsięwzięcie powinno zostać
ukończone w połowie listopada br. Nowa ścieżka rowerowa będzie liczyła ok. 2,7 km.
Obserwuj wątek
          • aniam123 Re: Nowa ściezka rowerowa :-) 28.11.06, 19:25
            tak..., żeby tam chociaż jakiś chodnik był. Wąska droga, którą strach iść gdy
            coś jedzie, a ruch jest niemały i wszycy jadą jak wariaci, bo mają kawałek
            prostej :-| jeszcze dodać rowery i będzie super...
            • uruk-hai Re: Nowa ściezka rowerowa :// 29.11.06, 07:59
              Jechałem właśnie 'nową drogą rowerową'

              Was??....#%$^!#%$^!#^!!!!!

              Zostały usypane dwie warstwy żwiru i prawdopodobnie przejechała po tym 'jakaś'
              maszyna. Stan nawierzchni ŻENADA! Postęp wobec poprzedniej nawierzchni - jest '
              słomiany' - a w tej chwili to wstecznictwo. Nie można rozwinąć większej
              prędkości bo nawierzchnia jest strasznie pofałdowana. Typowy polski wyrób - jak
              się za coś wezmą to spier....!!

              Tylko mnie tu o rasiostwo nie posądzajcie :P

              Aha, od strony Wilczego Gardła żwir jest tak "miękki" że dziewczyny z którymi
              jechałem chciały zrezygnować i ciąć asfaltem. Ja się uparłem więc stado
              pojechało za mną :D

              Pewnie asfaltem tego nie zarzucą - już po wyborach - w każdym razie wygląda to
              jak żwir 'pod asfalt' - ale jeśli zarzucą (na modłę austriacką) to pewnie
              powstanie rodzaj 'pofałdowanej tarki' który już istnieje przy drodze do
              Sośnicowic (a to za sprawą fatalnej jakości podkładu)- nazywają to również
              drogą rowerową ale z powodu licznych 'krótkich' nierówności można dostać
              wstrząśnienia mózgu ... (a mam amortyzator 'na przedzie' swojego bajka i to nie
              jakiś symboliczny)

              Zresztą już na wiosnę rolnicy zrobią z tego tor przeszkód - nie mam do nich
              żalu - w końcu muszą dojechać maszynami na miejsce pracy. Szkoda że znowu
              zmarnowano pieniądze - niestety Nasze ....
                • uruk-hai Re: Nowa ściezka rowerowa :// 29.11.06, 10:21
                  Nawiązując.

                  Ta trasa powrotna alternatywna w zasadzie składała się z ..... dwóch
                  alternatywnych tras (a może i więcej) Najfajniejsza składała się z "odnogi"
                  głównego nurtu w miejscowości Bierawka - znanej ze stacji byłej kolei
                  wąskotorowej: Pilchowice-Bierawka

                  Otóż w kluczowym miejscu - tuż przed 'peronem' (kierunek powrotny czyli od
                  Pilchowic) nie przekraczało się torowiska tylko jechało się w 'dół" i
                  przejżdźało koło zabudowań tworzących kiedyć komplex skłdający się na
                  infrastrukturę miejscowego młynu - następnie przejżdżało się ścieżką 'przez
                  pole' w kierunku okolicznej rzeki Bierawka - dawniej biegła tu droga (widoczna
                  na planach gminnych) ale pan rolnik postanowił ją zaorać (nie posądzam go
                  jednak o złośliwość tylko o niechlujstwo i aspołeczność - bo po co tą bronę za
                  każdym razem podnosić ?) Droga zredukowana została do scieżyny wyjeżdżanej
                  jednośladami przez miejscową społeczność, która po kazdej orce z
                  uporem 'nanosiła' nową scieżkę rowerową (w rzeczy samej :D )

                  Co wiosny/jesieni proceder się powtarza/ł i tak od maleńkości mojej czyli
                  jakichś końców lat sześćdzieiesiątych i początku siedemdziesiatych.

                  W XXI wieku jednakowoż powstała przeszkoda nie do 'przejścia' przez Bierawkę na
                  końcu tej nominalnej w końcu gminnej drogi, ale w efekcie ewolucji w/w: ścieżki
                  rowerowej ---> stał sobie kilkunastometrowej długości most. Jak się okazuje na
                  nieszczęście most był (już raczej) konstrukcji metalowej. W tej chwili został
                  już prawie całkowicie pozyskany przez złomiarzy - nie przeszkadzało mi przez
                  ostatnie dwa lata to że nie miał już poręczy - niestety największym problemem
                  jest to że nie ma już poszycia-jezdni na odcinku ok. 2m/2,5m .
                  Być może jakiś młodzian by sobie nad tą przeszkodą swoim bikiem przeskoczył
                  ponad (z rozpędu) z zadowoleniem (współczesna młodzież rowerowa uwielbia takie
                  wyzwania - tam parę metrów ewentualny niudacznik w końcu by spadał i nurkował
                  z rowerem w rzece)) - ale ja mam już za dużo wiosen na karku i takie wygłupy mi
                  nie w głowie.

                  Trasa była fajniutka - potem można było wyjechać albo w Smolnicy albo w
                  Żernicy - kolejna odnoga :P ...... ech, to se ne wrati :/


                  Powracając do 'nowej ścieżki rowerowej'.

                  Jest to dobry pomysł - wydaje mi się jednak że zaobserwowałem znamiona
                  niechlujego budownictwa drogowego. Jeśli to już finał tej inwestycji to jest to
                  żałosna klapa.
                  Jeśli jest to jednak tylko jakiś etap tej budowy i zakończy się on
                  nawierzachnią asfaltową porównywalną chociaż z drogami technicznymi wzdłuż A-4
                  to się pokajam i odszczekam pod stołem wszyskie moje pretensje :D

                  - zapewniam ze maszyny rolników zrobią nawet z najlepszej nawierzchni szutrowej
                  krajobraz księżycowy, takie są realia ...


                  Podobne pomysły (zrealizowane) widziałem w Austrii. W zasadzie nie widziałem
                  tam polnej drogi bez nawierzchni z asfaltu :D. Korzystają z tych dróg zarówno
                  rolnicy jak i rowerzyści i wszyscy są zadowoleni . Bauery nie topią w błocku
                  maszyn i stosukowo szybko docierają na miejsce pracy a rowerzyści korzystają z
                  sieci tych dróg - a odpowiednio ujęte tworzą krajową sieć dróg rowerowych i
                  wykazane są na mapach np Kompassu.
                  Najważniejsze że jedni i drudzy nie blokują normalnych dróg krajowych po
                  których porusza się cały lokalny ruch samochodowy, więc zadowoleni są również
                  kierowcy.

                  Polecam równać do lepsiejszych w dziedzinie :D

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka