fesia
03.11.06, 22:23
Pod wytypowany do obrabowania nowy dom 25-latek przyjechał dostawczym fordem
transitem około północy. Nie spodziewał się, że na poddaszu śpi wynajęty przez
właścicieli posesji dozorca. Wyłamał drzwi i wszedł do wnętrza budynku.
W tym momencie do akcji wkroczył stróż z siekierą w rękach i zadał intruzowi
trzy ciosy obuchem w głowę. Oszołomiony włamywacz uciekł do swojego auta.
Udało mu się zaryglować zamki i uruchomić silnik, ale nie zdołał odjechać.
Mimo przepłoszenia sprawcy ochroniarz nie zrezygnował - wybił siekierą szybę w
aucie i złapał za kierownicę, wykręcając ją tak, że samochód wjechał w pryzmę
piachu, skąd nie mógł już wyjechać. Przerażony niedoszły złodziej, uwięziony w
samochodzie, telefonicznie wezwał na pomoc policję.
Niedoszły włamywacz będzie odpowiadać za usiłowanie kradzieży z włamaniem,
natomiast na pytanie, czy energiczny stróż przekroczył granice obrony
koniecznej odpowie Sąd.
Fakt aresztowania stróża jest skandaliczny .... powinni mu wydac pozwolenie na
broń, żeby nie musiał używać tak nieporęcznego sprzętu jak siekiera!!!;))