Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki...

IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:37
... słowem - "cosik do śmionio" odsłona któraś tam z kolei.
Na dobry początek parę słów wyjaśnienia - na tym forum przeczytałem mnóstwo
ciekawych rzeczy, ale przede wszystkim całą masę dowcipów (czy wiców jak kto
woli ;)). Te ostatnie (szczególnie ten o Maluchu, który bał się psów) po
pierwsze "rozwaliły" mnie kompletnie a po drugie zainspirowały do podzielenia
się paroma historyjkami, których nazbierałem całe tomy od czasu kiedy zacząłem
pracować w jednej z gliwickich firm informatycznych (zasługa licznych kumpli,
którzy na szczęście nie pomijali mnie forwardując otzrymane kawały dalej)
Ponieważ jest ich naprawdę dużo postaram się dawkować je coby nie narażać
"modemowców" na zbyt duże wydatki i zniecierpliwienie ;) Jak to pisał (chyba)
Piotlik - Szpas musi być!!!
Zacznę od łagodniejszych. Oto parę z nich:
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:40
      Przepis na kurczaka (ze specjalną dedykacją dla Mirka):

      Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej
      szklanego. Dodajemy goździki i cynamon, skrapiamy cytryna.
      Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina białego, szklanka
      wina czerwonego, dodając 100 gramów ginu, 100 gramów koniaku, 200 gramów
      Smirnoffa i 50 gramów rumu. Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce
      cieplnej. Kurczaka możliwie jak najszybciej wyrzucamy, bo jest do
      dupy natomiast.......Sos! Sos! Paluszki lizać!!

      PS : Tylko nie zapomnijcie najpierw tego kurczaka zabić, bo bydle wychleje co
      się tylko da!
      • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 13.11.01, 23:01
        hmm... przy takiej ilosci plynu, zastanawiam sie czy to nie zupa... :))
        • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 23:08
          Pewnie ;)) może by to jakoś ochrzcić... np. James Błąd Soup?
          ... ale - jak na moją wagę to nadal drink ;))))
    • Gość: Ee Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 22:40
      Jaja se robisz? Gdzie te historyjki???
      • Gość: Jimi Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:51
        Powoli, powoli... będą i historyjki, ale jak już pisałem - jest tego tyle, że
        naprawdę ciężko wybrać ;)
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:49
      Mąż i żona oglądają Milionerów. Mąż pyta żonę:
      - Może byśmy się pokochali?
      - Nie - odpowiada żona.
      - Na pewno, zastanów się jeszcze ? - pyta maż.
      - Na pewno nie! - mowi żona
      - Czy to jest Twoja ostateczna odpowiedź ? - pyta mąż
      - Tak! - odpowiada żona
      Na to mąż:
      - W takim razie proszę o telefon do przyjaciółki ...

      i z tej samej serii - jeden z moich ulubionych ;)

      O 3 w nocy Mąż buzi Żonę i podaje jej
      szklanke wody i 2 aspiryny.
      Żona: Zwariowales po co mnie budzisz?
      Mąż: Masz kochanie tabletki na ból głowy.
      Żona:Przecież nic mnie nie boli idioto!
      Mąż: MAM CIĘ!!!

      • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 15:30


        Dobre! Dalej tak!
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:56
      ... a także z dedykacją dla emigrantów ;)))

      Turysta z dalekiego kraju wyjechal w pierwsza zagraniczna podroz.
      Na lotnisku w kraju docelowym wreczono mu formularz aplikacji o wize,
      ktory turyste wprawila w wielkie zaklopotanie. Urzednik spoglada
      turyscie przez ramie, jak ten probuje wpisac w malenki kwadracik
      w rubryce Sex "Dwa razy w tygodniu" Urzednik tlumaczy - "Nie, Nie,
      Nie, nie o to chodzi. My po prostu chcemy wiedziec "[M]Mezczyzna"
      czy "[F]Kobieta".
      "Bez znaczenia" - odpowiada turysta
      ;-0 ???
      • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 15:34
        Ty sie smiej. Moj syn w bardzo mlodym wieku zapytal sie mnie, co to jest SEX,
        wiec pokazalam mu moj paszport i wytlumaczylam, ze to rodzaj, albo plec.... i
        koniec z dyskusja!!!!!!
        • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 23:14
          Niech to będzie dla mnie nauką - jak się moja córeczka zapyta ;))))
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 22:59
      Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyślony pasażer. Nagle pochyla się i
      lekko klepie kierowcę w ramię, żeby go o coś zapytać. Taksówkarz wrzeszczy
      jak oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą.
      Samochód z trudem mija grupę ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po
      kilku sekundach zapada cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły.
      -Niech pan nigdy tego więcej nie robi. Proszę mnie nie klepać po ramieniu,
      gdy prowadzę samochód.

      Przerażony pasażer kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa. Taksówkarz po chwili
      dodaje łagodniej:

      -No dobra, nie pańska wina. To mój pierwszy dzień na taksówce. Przez
      ostatnie 25 lat byłem kierowcą karawanu.
      • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 15:36
        2 razy musialam przeczytac, az wreszcie pokapowalam - dobre!
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 23:05
      Są również kawały o reprezenujących odmienną orientację takie jak:

      W dyskotece rozmawiają dwie osoby:
      - Wspaniale tańczysz.
      - Ty też.
      - Wspaniale obejmujesz.
      - Ty też.
      - Wspaniale całujesz.
      - Ty też.
      - Mam na imię Darek.
      - O Boże! Ja też.

      a także dłuższa (historyjka chyba)

      Przychodzi 3 pedałów do lekarza i skarżą się, ze chyba maja nadwrażliwość
      odbytu. Lekarz mówi, ze musi to zbadać. Bierze pierwszego gościa, każe mu
      zdjąć spodnie i się pochylić, potem wkłada mu miedzy pośladki drewniana
      szpatułkę lekarska i pyta:
      - Co pan czuje?
      - 40 letni jesion, który przeżył dwa pożary lasu, z okolic Suwałk, ścięty dwa
      sezony temu, obrobiony w tartaku Kolo Białegostoku, wykończony niemieckim
      papierem ściernym o ziarnie...
      - Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale zobaczymy jak reszta. Wchodzi drugi pacjent,
      sytuacja się powtarza, tylko lekarz ładuje mu miedzy pośladki stetoskop i pyta:
      - Co pan czuje?
      - Niskoprocentowa ruda żelaza ze złóż północnej Szwecji, wydobyta okolo5 lat
      temu, przetopiona w hucie w Zagłębiu Ruhry, z lekkim dodatkiem manganu tytanu
      i....
      -Dość! Ma pan wrażliwy odbyt, ale jeszcze sprawdzę ostatniego z was.
      Wchodzi trzeci koleś, zdejmuje spodnie, pochyla się, lekarz wkurzony
      chlusnął mu w tyłek kubek gorącej herbaty, a on na to:
      - Oj oj oj!
      - Co, gorąca?!
      - Nie, gorzka!



    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 23:12
      Jest również taki jeden z serii o czerwonym kapturku...

      Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynkanadeszla wilk rzucil
      sie na nia ... i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, toja zgwalcil raz, i jeszcze
      raz. Po kilku nastepnych razach pada wycienczony obok Kapturka.
      Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta:
      - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
      - Pewnie, ze mam!
      - No to mozesz je podrzec.


      Oooops ;-0!!!!
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 13.11.01, 23:23
      Nie chciałbym być broń Boże samolubem - dopisujcie swoje kawały i hostoryjki
      jeżeli macie ochotę. Dpotychczasowe były doskonałe ;))))

      tymczasem jeszcze parę;

      Facet rozwiazuje krzyzowke i pyta innego:
      - Otwor u baby na litere 'p'.
      - Poziomo czy pionowo.
      - Poziomo.
      - To pisz 'pysk'.

      ... i na dobranoc (bo na dziś już chyba wystarczy):

      Student SGGW kolejny raz podchodzi do egzaminu z weterynarii.
      Egzaminator pyta - "Czy krowie mozna zrobic skrobanke?
      Student mysli, mysli i nic, nie zdaje egzaminu wiec postanawia
      upic sie z zalu. Poszedl do najblizszego baru i tam pije, pije,
      az w pewnym momencie podchodzi do niego barman i mowi:
      - Pan ma chyba jakis problem! Student na to:
      - A mam, bo niech mi Pan powie, ale tak szczerze, czy krowie mozna zrobic
      skrobanke? Na to barman:
      - O kurcze, ales sie chlopie wladowal!

      • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 15:39
        Gość portalu: Jimi napisał(a):
        > Facet rozwiazuje krzyzowke i pyta innego:
        > - Otwor u baby na litere 'p'.
        > - Poziomo czy pionowo.
        > - Poziomo.
        > - To pisz 'pysk'.

        Ten bardzo sie mojemu mezowi podoba - ciekawe dlaczego?
        • Gość: Jimi Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 17:52
          Dzięki ;))) Obiecuję napisać więcej dziś wieczorkiem. Chwilowo muszę lecieć do
          dziecięcia stęsknionego za tatą po całym dniu w robocie ;))
          do zaś
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 19:51
      Jeden z nieśmiertelnych kawałów o Jasiu:

      Nauczycielka do Jasia: "Jesli dam ci 200 zlotych, a ty dasz 50 zlotych Marysi,
      50 Malgosi i 50 Ani, to co bedziesz mial?
      "Orgie, prosze pani".

      ... oraz bardzo sympatyczne kawały zoologiczne...

      Na stacje benzynowa podjeżdża samochód.
      Facet obsługujący pompę widzi na tylnym siedzeniu auta dwa pingwiny.
      Zaskoczony pyta kierowcę:
      - Co robią te dwa pingwiny?
      - Znalazłem je i nie wiem, co z nimi zrobić.
      Pompowy bez namysłu odpowiada:
      - Powinien je pan zawieźć do ZOO.
      - O, to doskonały pomysł, dziękuje!
      Następnego dnia znów pojawia się na stacji, a na tylnym siedzeniu jego auta
      siedzą te same pingwiny.
      Pracownik stacji mówi:
      - Hej, myślałem, że zabrał je pan do ZOO.
      - Zabrałem, zabrałem!... Spędziliśmy wspaniały dzień, a dzisiaj idziemy na
      plażę.

      Kowalski spaceruje wieczorowa pora z synkiem, nagle malec krzyczy:
      - tato! patrz toperz,
      - nietoperz - poprawia madry rodzic.
      - Hmm.. a taki podobny do toperza.

      (jest jeszcze druga wersja z dźwiedziem i niedźwiedziem)

      a także bezsensowny kawał quasi-zoologiczny...

      Ida dwie lodzie podwodne przez las.
      Nagle jedna krzyczy:
      - Ty, patrz! Leci telewizor!
      - Pewno gdzies tu ma gniazdko - dodaje druga.

      ... tak jak obiecywałem będzie tego dzisiaj jeszcze więcej jak mi dziecię
      zaśnie ;))
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 19:56
      Wchodzi do warzywniaka gościu (G) w eleganckim płaszczu,
      w rękach ściska skórzane rękawiczki i kluczyki do merca 600.
      Wskazuje na półkę i pyta sprzedawcę (S)
      G - Eeeee co to jest ?
      S - Jabłka mekintosze.
      G - No to proszę kilogram tych... albo... a niech tam, pieć kilo proszę tych...
      jak pan mówił?...
      S - mekintosze... Już ważę proszę pana.
      G - Co pan robi? Prosze zapakowac każde osobno!
      S - (!#$@%^!$%) Naturalnie już się robi.
      G - A to... co to jest ?
      S - To są pomidory.
      G - Tez piec kilo... tylko każde osobno!
      S - Tak... się rozumie... klient nasz pan... juz ważę...
      G - A to? co to jest ?
      S - (?????) Ssssssliwwwkiii... psze szanownego pana...
      G - Piec kilo... osobno...
      S - Tak rozumiem miłego pana. Już się robi...
      G - A to co to jest ?
      S - (!#@#@%^@!$!%) To są rodzynki... ale k...wa nie na sprzedaż...


      i jeszcze dwa dwa podobne do siebie kawały mężu i żonie...

      Weź mnie-mruczy namiętnie żona do męża.
      - Oszalałaś?! Przecież nigdzie nie idę

      Rano z łóżka wstaje żona i zaczyna nerwowo chodzić po sypialni. Na to budzi się
      mąż i pyta:
      - Co ci jest?
      - Eeee tam... wiesz - chłopa mi trzeba
      Mąż z nadzieją w głosie:
      - No to chodź
      - NO PRZECIEŻ CHODZĘ !!!!

      ...i inny o udanych małżeństwach...

      Podczas niedzielnego kazania ksiądz zwraca się do wiernych:
      - Dobre małżeństwo jest jak spokojna przystań, przy której spotykają
      się dwa okręty pływające po morzu życia...
      Mężczyzna w ławce szepcze:
      - To ja trafiłem na okręt wojenny...

      ... i jeden z moich ulubionych...

      Zlapali Indianie bialego, przywiazali do pala meczarni, postawili straznikai
      poszli sie naradzic, co z nim zrobic. Siedzi sobie biedak przy palu i mysli:
      - Co tu zrobic? Niestety, mam przejebane. Mam najbardziej przejebane jak tylko
      sobie mnozna wyobrazic.
      Nagle w chmurach zrobil sie niewielki otwor, a przez ten otwór splynelo na
      nieszczesnika jasne, aczkolwiek nie oslepiajace swiatlo i uslyszal glos
      potezny, ale nie ogluszajacy, ktory rzekl:
      * Nie obawiaj sie synu, potrzasnij rekami.
      Potrzasnal. Ku jego zdumieniu wiezy opadly.
      * Podejdz do straznika - mówi dalej glos.
      Podszedl lekko przestraszony.
      * Nie obawiaj sie, straznik spi - kontynuowal Glos
      * A teraz wyrwij straznikowi tomahawk i uderz. To syn wodza.
      Wyrwal i uderzyl. Zabil syna wodza i czeka, co dalej.
      Wtedy Glos z lekkim rozbawieniem:
      * Teraz to masz dopiero przejebane.
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 20:04
      Parę krótkich:

      Słyszy facet strzały w szafie, otwiera ją, a tam marynarka wojenna...

      Słyszy facet tupanie w szafie - patrzy a tam marynarki wychodzą z mody...

      Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna ... patrzy a tam
      ścieżka biegnie do lasu...

      Słyszy facet kroki na klatce schodowej, otwiera drzwi, patrzy a tam zbieg
      okoliczności....


      Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: GOL!

      znacie jeszce jakieś z tej serii?
      • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 20:11
        No tak - byłbym zapomniał:
        Słyszy facet kroki pod oknem, patrzy a tam przechodziło ludzkie pojęcie
    • Gość: Hermann Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 21:56
      1. Dlaczego blondynki nie mają autostrad ?
      2. Dlaczego na trawie nie rośnie blondynka ?
      3. Dlaczego autostradom nie rosną blondynki ?
      4. Dlaczego nie ma włosów na łonie blondynki ?
      5. Dlaczego trawa nie rośnie na włosach łonowych ?
      6. Dlaczego włosy nie mają na p******e blondynek ?
      7. Dlaczego blondynki nie mają włosów na autostradzie ?
      8. Dlaczego zgłaszać blondynki na p*****j autostradzie ?
      9. A dlaczego p***a na autostradzie nie ma blondynki na włosach ?
      10. Dlaczego blondynki mają trawę na p*****e lub p***ę na trawie ?
      11. Dlaczego blondynki nie mają autostrad w p***ach ?
      • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 23:11
        Hermann - nie mam pojęcia... znam tylko 1 kawał który być może uchyli rąbka
        tajemnicy...

        Przychodzi baba do lekarza i mówi:
        - Panie doktorze, nie mam włosów na p.....!
        Doktor ogląda i mówi:
        - A ile razy pani dziennie TO robi???
        - Nooooo, 5-6 razy!!!
        - Proszę pani! Na autostradzie tez trawa nie rośnie...


    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 22:25
      Teraz parę anegdotek i historyjek (podobno) autentycznych. Pierwsza z nich
      dotyczy pewnego znanego współczesnego pisarza (chodziło bodajże o irlandzkiego
      Noblistę G.B.Shawa, ale jeżeli wiecie, że jest inaczej - poprawcie mnie) otóż...

      ... Tenże pisarz, pewnego dnia uległ poważnemu wypadkowi wskutek którego
      wylądował w szpitalu w stanie śpiączki. Przez tydzień był na kroplówce, a gdy
      już odzyskał przytomność przyszła do niego siostra (pielęgniarka) i zapytała
      czy życzył by on sobie coś do jedzenia. Wygłodniały pacjent z entuzjazmem
      przytaknął, jednak rozczarował się niezmiernie gdy obiecanym posiłkiem okazała
      się maleńka miseczka kaszki na mleku. Był jednak na tyle głodny i kulturalny,
      że nie odmówił a gdy już skończył siotrzyczka uprzejmnie zapytała go czy
      jeszcze czegoś potrzebuje. Na to odpowiedział z przekąsem:
      - Tak... teraz jak już się najadłem... (znacząca pauza)... chętnie bym coś
      przeczytał. Może być na przykład... znaczek pocztowy...


      Oto zapis wywiadu, jakiego spikerce Narodowego Radia Publicznego (USA) udzielił
      generał Reinwald, sponsorujący wizyty skautów w bazach wojskowych:

      - Generale Reinwald - pyta spikerka - jakich rzeczy zamierza pan uczyć tych
      młodych chłopców, którzy odwiedzą pańską bazę?
      - Będziemy prowadzić zajęcia ze wspinaczki, kajakarstwa, łucznictwa i
      strzelectwa.
      - Strzelectwo! To chyba trochę nieodpowiedzialne?
      - Dlaczego? Na strzelnicy wszyscy będą pod odpowiednim nadzorem.
      - Ale nie sądzi pan, że to bardzo niebezpieczne uczyć dzieci strzelać?
      - Nie widzę powodu do obaw: zanim dostaną broń palną do rąk, uczeni są zasad i
      dyscypliny.
      - Jednak wyposaża ich pan do bycia mordercami!
      - Pani jest wyposażona do bycia prostytutką, ale nie jest nią pani, prawda?
      [długa cisza...]


      ... teraz czas na opis Polski za czasow komunistycznych. Tlumaczenie z
      francuskiego pisma
      'Rohtas'.

      Oto znajdujemy sie w swiecie absurdu. Kraj, w ktorym co piaty mieszkaniec
      stracil zycie w czasie drugiej wojny swiatowej, którego 1/5 narodu zyje poza
      granicami kraju, a w ktorym co 3 mieszkaniec ma 20 lat. Kraj brutalnie oderwany
      od wiekowych tradycji, który odbudowal swoja stolice wg. obrazow Canaletta, a
      stare miasto odtworzyl jako nowe
      Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia tu
      mniej niz przecietny robotnik. Kraj, gdzie czlowiek wydajedwa razy wiecej niz
      zarabia, gdzie przecietna pensja nie przekracza ceny dwoch par butow, gdzie
      jednoczesnie nie ma biedy.
      Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno
      znalezc miejsce na parkingu. Kraj socjalistyczny, w ktorym swieta koscielne sa
      dniami wolnymi od pracy, gdzie otrzymanie paszportu stanowi problem, a mimo to
      200 tys obywateli rocznie wyjezdza na wczasy za granice. Jedyny kraj bloku
      socjalistycznego, w ktorym obywatelowi wolno posiadac dolary, choc nie wolno mu
      ich kupic ani sprzedac. Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek
      logiki, jesli nie chce
      stracic gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem można porozmawiac
      po angielsku, z kucharzem po francusku, a z ministrem tylko za posrednictwem
      tlumacza.

      Polacy! Jak wy to robicie?
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 22:34
      A teraz specjalna dedykacja dla Piotlika:
      Cytaty z amerykanskiej ksiazki `Disorder in the Court`.
      Sa to (podobno) autentyczne zdania, ktore padly w sadach - slowo w slowo.
      Nagrane i opublikowane przez reporterow sadowych.

      P: Kiedy sa Pana Urodziny?
      O: 15. lipca.
      P: Ktorego roku?
      O: Kazdego roku.


      P: Ta amnezja ogranicza calkowicie Pana zdolnosc do zapamietywania?
      O: Tak.
      P: W jaki sposob sie ona objawia?
      O: Ja zapominam.
      P: Pan zapomina. Moze nam Pan podac jakis przyklad czegos co Pan zapomnial?


      P: Ile lat ma Pani syn, ten, ktory z Pania mieszka?
      O: 38 albo 35, stale mi sie myli.
      P: Jak dlugo on juz z Pania mieszka ?
      O: 45 lat.

      P: Co powiedzial Pani maz tamtego poranka, jak sie Pani obudzila?
      O: On powiedzial: " gdzie ja jestem Cathy ?"
      P: Dlaczego to Pania tak zdenerwowalo ?
      O: Ja mam na imie Susan.

      P: No wiec Panie Doktorze, czy to nie jest tak, ze jak czlowiek we snie umrze,
      to zauwazy to dopiero jak sie obudzi?

      P: Pani najmlodszy syn, ten 25-letni, w jakim jest wieku?

      P: Byl Pan obecny przy tym, jak zrobiono Panu zdjecie?

      P: Poczecie dziecka nastapilo wiec 8 sierpnia?
      O: Tak.
      P: Co Pani w tym czasie robila?

      P: Ona miala troje dzieci, zgadza sie?
      O: Tak.
      P: Ilu bylo chlopcow?
      O: Zadnego.
      P: Byly wiec jakies dziewczynki?

      P: Jak zakonczylo sie Pani pierwsze malzenstwo?
      O: Smiercia.
      P: Czyja smiercia ?

      P: Moze Pani opisac ta osobe?
      O: On byl sredniego wzrostu i mial brode.
      P: Czy to byla kobieta, czy mezczyzna?

      P: Panie Doktorze ilu autopsji dokonal Pan na zwlokach?
      O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwlokach.

      P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedziec slownie, OK?
      Do ktorej szkoly chodziles?
      O: Slownie.

      P: Przypomina sobie Pan o ktorej zaczal Pan autopsje?
      O: Autopsje zaczalem o godzinie 8:30 .
      P: Czy Mr. Denningten byl wtedy martwy?
      O: Nie, siedzial na stole i dziwil sie, dlaczego dokonuje na nim autopsji.

      P: Czy ma Pani kwalifikacje, aby oddac probe moczu?

      P: Panie Doktorze, zanim rozpoczal Pan autopsje, zbadal Pan puls?
      O: Nie.
      P: Zmierzyl Pan cisnienie ?
      O: Nie.
      P: sprawdzil Pan oddech?
      O: Nie.
      P: A wiec jest mozliwe, ze pacjent jeszcze zyl, kiedy dokonywal Pan
      autopsji?
      O: Nie.
      P: Jak moze byc Pan tak pewny, Panie Doktorze?
      O: Poniewaz jego mozg stal w sloju na moim stole.
      P: Czy pomimo to, moglo byc mozliwe, ze pacjent byl jeszcze przy zyciu?
      O: Tak, bylo mozliwe, ze jeszcze zyl i praktykowal gdzies jako adwokat.

      Piotlik... jako prawnik zapewne jesteś w stanie zweryfikować prawdziwość
      poniższego cytatu (moze to tylko pic :)))

      Instrukcja korzystania z toalety (dla panow)

      Na muszle klozetowa nie nalezy wchodzic nogami , lecz siadac jak na krzesle
      calym ciezarem ciala, tak aby posladki calkowicie i dokladnie przylegaly do
      deski klozetowej. Tulow powinien byc wyprostowany, przy czym srodek ciezkosci
      nalezy przeniesc ze stop na posladki symetrycznie wzgledem osi podluznej muszli
      klozetowej. Siedziec nalezy w taki sposob , aby kal wpadal
      do muszli , a nie na deske. Jednoczesnie nalezy starac sie nie zmoczyc deski
      moczem. W tym celu nalezy przytrzymywac narzad moczowy, skierowujac go do
      muszli.

      Przy korzystaniu z pisuaru nalezy podejsc do niego jak najblizej nawet
      dotykajac go kolanami, pochylic sie do przodu, wyjac calkowicie narza dmoczowy,
      nieznacznie nachylic go w dol i oddac mocz do ostatniej kropli. Przed
      zakonczeniem oddawania moczu nie nalezy odchodzic od pisuaru i rozbryzgiwac
      moczu po podlodze. W ten sposob podloga wokol pisuaru bedzie
      sucha ;-))
      Min. Gosp. Wodn. i Kanal.
      Dz. Ust. 1966 Nr 307 str 23- 24

    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 22:45
      Małe wyjaśnienie - niektóre z historyjek piszę w oryginale bo często nie czuję
      się na siłach podjąć się tłumaczenia rzeczy "nieprzetłumaczalanych"
      (specjalizował się w tym nieodżałowany, świętej pamięci tłumacz "Monty Pythona"
      - Beksiński. Przykładem tekstu będącego wyzwaniem dla najlepszego nawet
      tłumacza może być poniższy:

      Changes in English language
      The European Union commissioners have announced that agreement has been reached
      to adopt English as the preferred language for European communications, rather
      than German, which was the other possibility. As part of the negotiations, Her
      Majesty's Government conceded that English spelling had some room for
      improvement and has accepted a five-year phased plan for what will be known as
      EuroEnglish (Euro for short).
      In the first year, "s" will be used instead of the soft "c". Sertainly, sivil
      servants will resieve this news with joy. Also, the hard "c" will be replaced
      with "k". Not only will this klear up konfusion, but typewriters kan have one
      less letter.
      There will be growing publik emthusiasm in the sekond year, when the
      troublesome "ph" will be replaced by "f". This will make words like "fotograf"
      20 per sent shorter.
      In the third year, publik akseptanse of the new spelling kan be expekted to
      reach the stage where more komplikated changes are possible. Governments will
      enkorage the removal of double letters, which have always ben a deterent to
      akurate speling. Also, al wil agre that the horible mes of silent "e"s in the
      languag is disgrasful, and they would go.
      By the fourth year, peopl wil be reseptiv to steps such as replasing "th" by z"
      and "w" by v. During ze fifz year, ze unesesary "o" kan be dropd from vords
      kontaining "ou", and similar changes vud of kors be aplid to ozer kombinations
      of leters. After zis fifz yer, ve vil hav a reli sensibl riten styl. Zer vil be
      no mor trubls or difikultis and evrivun vil find it ezi tu understand ech
      ozer.
      Ze drem vil finali kum tru!

      ... temu, komu uda się to pomyślnie przełożyć na język polski z góry gratuluję.
      Ze swojej strony postaram się utrzymać "zdrową" proporcję jak chodzi o kawały i
      historyjki (wersje angielskie będą pojawiały się rzadziej)... obiecuję...
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 23:02
      No.. a teraz obiecane zagadki:

      Byly sobie dwa ołówki: jeden za 30 gr. i drugi za 40 gr.
      I byla kredka, ktora kochala sie i z jednym i z drugim. Kredka zaszla w
      ciaze. Pytanie z ktorym z nich?

      Jedyna słuszna odpowiedź: Oczywiscie z tym za 30 gr. bo ten za 40 gr. Miał
      gumke!!!!!!!

      Jak się nazywa facet bez lewego oka, lewego ucha, lewej nogi i lewej ręki?
      - ALL RIGHT!

      - Jakie są pierwsze objawy AIDS?
      - Ból w odbycie i gorący oddech na plecach.

      Jak zatopić łódź podwodną pełną blondynek?
      Wystarczy zapukać...

      Za ten ostatni przepraszam sczególnie wszystkie panie na forum będące
      blondynkami. Oczywiście nie podpisuję się pod ty stereotypem, jednak... kurrde
      niektóre kawały o blondynkach są naprawdę dobre. Większość z nich znam od mojej
      kochanej żony (również blondynki) w związku z czym nie czuję zbyt dokuczliwych
      wyrzutów sumienia.

      a oto jeszcze kilka (raz kozie śmierć ;))

      Dyrektor przyjął blondynkę jako sekretarkę i w pierwszym dniu pracy udziela jej
      instruktażu:
      - Niech pani zapamięta, że należy trzy razy dodawać cyfry zanim przedstawi mi
      pani końcową sumę. Ona musi być sprawdzona i pewna!
      - Proszę, panie dyrektorze. To sumowałam nawet dziesięć razy.
      - Znakomicie. Lubię takie sumienne sekretarki!
      - A tu ma pan dziesięć różnych wyników.


      Jedna z blondynek kupuje nowe mieszkanie i zaprasza do niego swoją koleżankę,
      też blondynkę i mówi:
      - Mam tu taki fajny przycisk. Jak pstrykam to raz jest światło raz go nie ma.
      Obie blondynki przyglądają się z zaciekawieniem nowemu zjawisku. Nagle jedna
      zadaje pytanie:
      - A gdzie to światło jest, jak go nie ma?
      Druga na to:
      - Choć, to ci pokażę.
      Idzie do kuchni, otwiera drzwi lodówki i mówi:
      - Tu się chowa.

      i już ostatni:

      Blondynka dostała od narzeczonego na urodziny nowy supersamochód.
      Wyjechała za miasto i rozbiła się. Samochód nadawał się do kasacji. Na miejsce
      zdarzenia przyjechała policja; zapłakana blondynka podbiega do policjantów:
      - Proszę, zróbcie cos, aby samochód znów wyglądał normalnie, narzeczony mnie
      zabije!!!
      - No wiec, musi pani dmuchać w rurę wydechowa, a wtedy samochód się wyprostuje.
      - odpowiedział policjant.
      Blondynka kładzie się za samochodem i zaczyna dmuchać w rurę. Po pewnym czasie
      obok zatrzymuje się inna blondynka i pyta się:
      - Koleżanko, co ty robisz???
      - Dmucham w samochód, aby się wyprostował i normalnie wyglądał. - odpowiada
      blondynka.
      - Ha, ha, ha! - śmieje się druga blondynka.
      - Dlaczego się śmiejesz???
      - Nigdy ci się to nie uda!
      - Dlaczego???
      - Najpierw trzeba okna w samochodzie pozamykać!!!

      Jeszcze raz przepraszam wszystkie blondynki, które mogły poczyć się urażone...
      • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 14.11.01, 23:27
        .. a niech tam!! idąc za ciosem - historyjka o stworzeniu świata:

        Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, ze takie ładne się udały.
        Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony bo są przepiękne.
        Stworzył Pan Bóg mężczyznę. No wyszedł idealny.
        Stworzył Pan Bóg kobietę. Patrzy, patrzy i stwierdza:
        - Hmm.... wiesz co? Ty to się będziesz musiała malować

        ... i dla równowagi kawał z gatunku "samobójczych":

        Jakie są zalety zwykłego zielonego ogórka w porównaniu do faceta?
        1. Przeciętny ogórek ma przynajmniej sześć cali długości.
        2. Ogórki pozostają twarde przez cały weekend.
        3. Ogórek nie powie Ci, że rozmiar się nie liczy.
        4. Ogórki się nie denerwują.
        5. Dobre ogórki są łatwiejsze do znalezienia.
        6. Ogórek zawsze uszanuje Cię z rana.
        7. Możesz oglądnąć film będąc z ogórkiem w kinie.
        8. Ogórek nie zapyta "czy jestem pierwszy?".
        9. Ogórek nie powie innemu ogórkowi, że już nie jesteś dziewicą.
        10. Jeśli chodzi o ogórki, nie musisz za każdym razem być dziewicą.
        11. Ogórki nie zmuszają Cię do noszenia dziwacznych ciuchów albo do pójścia do
        łóżka w botkach.
        12. Możesz mieć tyle ogórków, ilu dasz radę.
        13. Ogórki nie są zazdrosne o ginekologa, instruktora narciarskiego albo
        fryzjera.
        14. Ogórki nie wymagają poważnych związków.
        15. Ogórek nigdy nie narobi wielkiego szumu o to, że w lodówce jest inny ogórek.
        16. Nie ważne, ile masz lat, zawsze możesz znaleźć świeżego ogórka.
        17. Ogórka nie obchodzi, jaki to czas miesiąca.
        18. Ogórkom nigdy nie musisz mówić, że jest Ci przykro.
        19. Ogórki nie zostawiają niedopałków, nie zasypiają na Twej piersi oraz nie
        przetaczają się na Twoją poduszkę.
        20. Ogórki nie trzymają Cię w niepewności przez miesiąc.
        21. Ogórki nigdy nie pytają o Twój telefon ani nie pożyczają Twego samochodu.
        22. Ogórek nie zje Ci wszystkiego ani nie wypije Twojego likieru.
        23. Ogórek nie pozostawia nie opuszczonej klapy od sedesu.
        24. Ogórek nigdy nie opuści Cię dla: innej kobiety, innego mężczyzny, innego
        ogórka.
        25. Zawsze wiesz, gdzie był Twój ogórek.
        26. Ogórki nigdy nie oczekują od Ciebie małych ogórków.
        27. Łatwo jest pozbyć się ogórka.
      • Gość: Ee Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: 157.158.202.* 15.11.01, 13:13
        A co to jest kościotrup w szafie?
        blondynka, która w zeszłym roku wygrała w chowanego..

        Słowo wyjasnienia - jestem blondynką, ale istotnie niektóre kawały są przezcne
        • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 16:35
          Jaka jest różnica między blondynką mającą okres a terrorystą?
          - Z terrorystą można negocjować...

          Dlaczego dowcipy o blondynkach są takie krótkie?
          - Aby brunetki mogły je zapamiętać...

          Jaka jest idealna blondynka?
          - Metr wzrostu, bez zębów i płaska głowa - do postawienia kufla z piwem.

          Dlaczego są blondynki chude i grube?
          - Dlatego, że jedne jedzą makaron wzdłuż, inne w poprzek.

          Gdzie blondynka ma wątrobę?
          - Do końca i na lewo.

          Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
          - Sztuczna Inteligencja.

          Jak spowodować, by oczy blondynki zalśniły blaskiem?
          - Zaświecić latarką w ucho.

          Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
          - Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić
          dziecku, które w sobie noszę.
          - Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem,
          mama rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi
          nie jest...

          Dlaczego blondynka potłukła się grabiąc liście?
          - Bo spadła z drzewa...

          Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy?
          - Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie przyuczyć do
          zawodu...

          Jak poznać, że blondynka używała komputera?
          - Ekran jest biały i komputer nie reaguje na klawisze

          Po czym poznać, że druga blondynka używała komputera?
          - Komputer dalej nie reaguje, ale są jakieś napisy na białym ekranie...

          Dlaczego blondynki nie lubią oranżady w proszku?
          - Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki...

          Co umieszcza blondynka za uszami by być bardziej atrakcyjna?
          - Nogi.

          Dlaczego blondynki nie używają wibratorów?
          - Ponieważ od wibratora bolą zęby...

          Co robią blondynki rano ze swoimi dupkami?
          - Pakują im drugie śniadanie i wysyłają do pracy...

          Co robi blondynka po stosunku?
          1. Otwiera drzwi samochodu
          2. Idzie do domu
          3. Mówi �Dzięki, chłopcy!"
          4. Mówi �Czy wszyscy gracie w tej samej drużynie?"
          5. Mówi �Kim byli ci wszyscy faceci?"

          A dlaczego blondynki mają trójkątne trumny?
          - Bo po ciemku nogi rozkładają.

          Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?
          - Były kładzione na obszarze całego kraju...

          Po co blondynka ma orgazm?
          - Żeby wiedziała, kiedy zakończyć stosunek.

          Po czym poznać, że blondynka miała orgazm?
          1: Wypuszcza z rąk pilnik do paznokci
          2: Mówi �Następny!"
          3: Następny w kolejce puka cię w ramię

          Po czym poznać która blondynka jest kelnerką?
          - To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukająca w panice ołówka...

          Jaka jest różnica między blondynką a Jumbo-Jetem?
          - Nie każdy był w Jumbo-Jecie...

          Co mówi blondynka, która urodziła dziecko?
          - "Ojej, to naprawdę moje?"

          Po co blondynka wspina się na szklany mur?
          - Aby zobaczyć, co jest po drugiej stronie...

          Co zrobić, gdy blondynka rzuca w ciebie granatem?
          - Złapać, wyciągnąć zawleczkę i odrzucić!

          Jaka jest różnica między blondynka a Ferrari?
          - Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.

          Jaka jest różnica między mądrą blondynką a Yeti?
          - Yeti ktoś, kiedyś, podobno widział...

          Jaka jest różnica między blondynką a automatem telefonicznym?
          - Trzeba mieć monetę, aby skorzystać z telefonu...

          Co powiedziała mama blondynka, do córki blondynki przed jej randką?
          - Jeśli nie będziesz w łóżku przed północą, wracaj do domu.

          Co powstanie, jeśli się skrzyżuje blondynkę z gorylem?
          - Kto wie? Są pewne granice tego, do czego można zmusić goryla...

          Jak blondynka usiłowała zabić ptaka?
          - Rzuciła go w przepaść

          Jak blondynka zabija rybę?
          - Topi ją.

          Dlaczego blondynki są jak jajecznica?
          - Proste, łatwe i dobrze smakują.

          Jak nazwać szkielet blondynki stojący w szafie?
          - Mistrzyni zeszłorocznej zabawy w chowanego...

          Jaka jest różnica między blondynką a toaletą?
          - Toaleta nie będzie chodzić za tobą po użyciu.

          Jaka jest różnica między blondynka a trampoliną?
          - Przed użyciem trampoliny zdejmuje się buty.

          Co powie blondynka, którą poprosisz o kontrolę działania kierunkowskazu?
          - �Działa. Nie działa. Działa. Nie działa. Działa. Nie działa..."

          Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?
          - Gość.

          Czy słyszałeś przypowieść o blond-wilku, który wpadł we wnyki kłusownika?
          - Tak, odgryzł sobie trzy nogi i nadal był uwięziony...

          Słyszałeś o blondynce, która wystrzeliła w powietrze?
          - Chybiła...

          Brunetka i blondynka idą przez park. Brunetka nagle mówi:
          - Och, popatrz na tego biednego zdechłego ptaszka!
          - Gdzie? - spytała blondynka patrząc w niebo.

          Mąż:
          - Gdybyś nauczyła się gotować, moglibyśmy obyć się bez kucharki!
          Żona - blondynka:
          - Gdybyś nauczył się dogodzić mi odpowiednio, moglibyśmy obyć się bez
          ogrodnika!

          Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy
          na brzeg lądu. Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się. Ruda
          przepłynęła 5 km, 10km, straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 5km,
          10km, 15km 19.5km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej i wróciła
          na wyspę.

          Dlaczego blondynkom nie powierza się stanowiska windziarki?
          - Bo nie zapamiętają trasy.

          Jaka jest gra wstępna blondynki?
          - Pół godziny żebrania.

          Jakie dwie rzeczy znajdujące się w powietrzu mogą spowodować ciążę u
          blondynki?
          - Jej nogi.

          Jak nazywa się choroba, która paraliżuje blondynki od pasa w dół?
          - Małżeństwo.

          Co ma wspólnego piecyk kuchenny z blondynką?
          - Jedno i drugie trzeba rozgrzać przed włożeniem kawałka mięsa.

          Jak zginęła blondynka pijąca mleko?
          - Krowa usiadła.

          Po czym poznać, że blondynka pisze fantastykę?
          - Ma książeczkę czekową.

          Po czym poznać, że blondynka używała fax-u?
          - Jest na nim znaczek pocztowy.

          Dlaczego blondynki nie potrafią podwoić proporcji w przepisie kuchennym?
          - Bo nie mogą rozgrzać pieca do 500 stopni...

          Co mają wspólnego blondynka i Gorbaczow?
          - Oboje zostali wyruchani przez dziesięciu facetów będąc na wakacjach.

          A jaka jest między nimi różnica?
          - Gorbaczow wie, kim byli ci faceci.

          Co jest długie i twarde dla blondynki?
          - Trzecia klasa podstawówki.

          Jakie są najgorsze cztery lata w życiu blondynki?
          - Ósma klasa.

          Dlaczego mózg blondynki jest nad ranem wielkości groszku?
          - Bo puchnie w nocy.

          Co oznacza dla blondynki termin �bezpieczny seks"?
          - Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.

          Dlaczego blondynki nie karmią piersią?
          - Bo nie lubią wygotowywania sutek przed karmieniem...

          Dlaczego blondynki nic nie mówią podczas stosunku?
          - Bo mamy im mówiły, aby nie rozmawiać z nieznajomymi...
          - Bo mamy zawsze im mówiły, że nie należy mówić z pełnymi ustami...

          Dlaczego blondynki są podobne do znaczków pocztowych?
          - Polizać, pocisnąć i wysłać do wszystkich diabłów.

          Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?
          - Tak, jak przekład - im piękniejsza, tym mniej wierna.

          Kiedy blondynka wie, że straciła pracę?
          - Kiedy widzi, że z pokoju szefa wynoszą kanapę.

          Dlaczego mężczyźni całują blondynki?
          - Żeby im choć na chwilę zamknąć usta.

          Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie, a nieatrakcyjną?
          - Mniej więcej kilka setek wódki.

          Jaka jest różnica między pomidorem, a blondynką?
          - Pomidora się soli, blondynkę pieprzy.

          Od czego blondynka ma spuchnięte wargi?
          - Od zdmuchiwania żarówki.

          Dlaczego blondynki nie jedzą bananów?
          - Bo nie mogą znaleźć suwaka.

          Jaką kartkę przysyła blondynka z wakacji?
          - Bawię się świetnie!... Eeee, gdzie ja jestem?

          Jaka jest najinteligentniejsza komórka w ciele blondynki?
          - Plemnik.

          Blondynka jedzie Ferrari 250 km/godz. Uderzyła w słup.
          - No, przecież trąbiłam.

          Dlaczego blondynka staje
        • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 16:40
          Dlaczego blondynka staje w kącie, gdy jest jej zimno?
          - Bo w kącie jest 90 stopni.

          Blondynka zasuwa z zapałem w kajaku po POLU BURACZANYM. Obok niej
          zatrzymuje
          się druga blondynka w merolu. Wysiada i mówi:
          - Ty k...o! Ty szmato! Ty p....o jedna! To przez ciebie są takie głupie kawały
          o nas! Jakbym tylko umiała pływać, to bym ci pokazała!

          Co może uderzyć blondynkę, a ta nawet nie będzie o tym wiedzieć?
          - Myśl.

          Ilu blondynek potrzeba do zabawy w chowanego?
          - Jedna.

          Jak nazywa się blondynka, której ubyło 90% inteligencji?
          - Rozwódka.

          Dlaczego blondynka oblała egzamin na prawo jazdy?
          - Nie była przyzwyczajona do przedniego siedzenia.

          Jaka jest różnica między ogniskiem a blondynka?
          - Ognisko jest jaśniejsze, ale blondynkę łatwiej rozpalić.

          Co może uratować umierającą blondynkę?
          - Transplantacja włosów.

          Co mają wspólnego UFO i inteligentna blondynka?
          - Ciągle o nich słyszysz, ale nigdy nie widziałeś.

          Co powiedziała blondynka oglądając film porno?
          - O! To ja!

          Dlaczego blondynka nie była zadowolona ze swej podróży do Londynu?
          - Dowiedziała się, że Big Ben to tylko zegar.

          Słyszałeś o blondynce, która obrabowała bank?
          - Związała sejf i wysadziła strażnika.

          Słyszałeś o blondynce, która stała przed lustrem z zamkniętymi oczami?
          - Chciała zobaczyć jak wygląda, gdy śpi.

          Dlaczego blondynki noszą obcisłe spódnice?
          - Aby utrzymać nogi razem.

          Co mają wspólnego blondynka i kula do kręgli?
          - Obie możesz podnieść, włożyć w nie palce, rzucić do rowu, a i tak wrócą.

          Jaki jest najszybszy sposób dostania się do majtek blondynki?
          - Podnieść je z podłogi i ubrać.

          Dwie blondynki w kinie:
          - Facet obok mnie onanizuje się!
          - Zignoruj to.
          - Nie mogę. On używa mojej ręki!

          Blondynka na ulicy mówi:
          - Przepraszam pana, która godzina?
          - Jest piętnaście po trzeciej.
          - To dziwne, zadaję każdemu to samo pytanie przez cały dzień i za każdym razem
          dostaję inną odpowiedź.

          Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
          - Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.

          Jak z 10 blondynek wybrać najgłupszą?
          - Losowo.

          Właściciel sex-shopu musiał wyjść na chwilę i zostawił za ladą młodego
          sprzedawcę. Po chwili wchodzi dziewczyna i pyta:
          - Ile kosztuje ten biały gumowy fiutek?
          Sprzedawca mówi:
          - 35$ za białego, 35$ za czarnego.
          - Hm, poproszę czarnego, jeszcze nigdy nie miałam czarnego - mówi dziewczyna,
          płaci i wychodzi. Po pewnym czasie wchodzi Murzynka i pyta:
          - Ile kosztuje ten czarny fiutek?
          - 35$ za czarnego i 35$ za białego - mówi sprzedawca.
          - Hm, poproszę o białego, jeszcze nigdy nie miałam białego - mówi Murzynka,
          płaci i wychodzi.
          Po chwili wchodzi blondynka i pyta:
          - Po ile są u pana gumowe fiutki?
          - 35$ za czarnego lub białego, proszę pani - mówi sprzedawca.
          - Hm, a ten w paski stojący za ladą? - pyta blondynka.
          - Ten?... no... to jest bardzo specjalny model, kosztujący 180$ - odpowiada
          sprzedawca.
          - Poproszę! - mówi zdecydowanym głosem blondynka, płaci i wychodzi.
          Po chwili wraca właściciel i pyta:
          - No i jak panu poszło?.
          - Wyśmienicie - odpowiada sprzedawca - sprzedałem jednego czarnego, jednego
          białego i pański termos za 180$!!!

          Dyrektor przeprowadza rozmowę kwalifikacyjną z atrakcyjną blondynką, kandydatką
          na sekretarkę.
          - Pisze pani na maszynie?
          - Niestety, nie zdążyłam się jeszcze nauczyć.
          - Zna pani stenografię?
          - Ależ skąd!
          - Orientuje się pani w pracy biurowej?
          - Nie mam o niej zielonego pojęcia.
          - Hmmmm... A mimo to mam przeczucie, że będę mógł Panią wykorzystać w pracy
          jako sekretarkę!!!

          Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi:
          - Co słychać u pani męża?
          - Ależ ja jestem jeszcze panną!
          - To pani mąż jest jeszcze kawalerem?

          W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
          - Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?

          Zapytano blondynkę, czy wie kiedy rodzą się Murzyni? Nie wiedziała, więc
          wyjaśniono jej, że to bardzo proste - w dziewiątym miesiącu.
          Blond dziewczę rozradowane opowiedziało zagadkę przyjaciołom:
          -Wiecie kiedy rodzą się Murzyni? Nie? To proste! We wrześniu!

          Grają blondynki w brydża:
          Pierwsza Blondynka: Pas
          Druga Blondynka: Pas
          Trzecia Blondynka: Jeden Dzwonek
          Czwarta Blondynka: Pójdę otworzyć...

          Blondynka dyktuje na poczcie treść telegramu:
          - Ble, ble, ble.
          Pracownica poczty pyta:
          - A może dopiszemy jeszcze jedno "ble"?
          - Nie... - odpowiada po namyśle blondynka - To by było bez sensu!

          Konduktor w pociągu pyta się podróżującej z psem blondynki:
          - Czy pani zapłaciła za tego psa?
          - Ależ skąd. Dostałam go na urodziny.

          Dlaczego blondynki na wsi szyją mężom kalesony z folii?
          - Bo pod folią szybciej rośnie.

          Blondynka przed wyjściem do pracy długo przegląda się w lustrze, w końcu mówi
          do męża:
          - Jakoś głupio dziś wyglądam!
          - Ależ skąd! Wyglądasz jak zwykle!

          Co to jest: Poeta, blondynka, poeta?
          - Kazimierz Przerwa Tetmajer

          Na imprezie facet opowiada dowcip.
          - Co to jest? Jest długie, czerwone i często staje?
          - Nie wiecie? To proste - tramwaj.
          Pewnego razu będąc na innej imprezie, facet słuchał jak znajoma blondynka
          opowiadała jego dowcip innym ludziom.
          - Co to jest? Jest długie, czerwone i często się pręży?
          Facet słysząc to zagadał do sąsiada:
          - Ciekawe jak ona z tego zrobi tramwaj?

          Blondynka robi w sklepie zakupy. Nagle dzwoni jej telefon komórkowy, odbiera i
          mówi:
          - Maaamaaa?!? Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?

          Dlaczego blondynka jak idzie spać stawia na nocnym stoliku jedną szklankę z
          wodą i jedną szklankę pustą?
          - Tak na wszelki wypadek, bo jak się obudzi w nocy, to może jej się chcieć
          pić, albo i nie.

          Blondynka z brunetką przygląda się pływającym po stawie kaczkom. Brunetka mówi:
          - To są kaczki krzyżówki.
          - Żartujesz! - mówi blondynka. - Krzyżówki to są w gazecie!

          Mąż zwraca się do blondynki:
          - W tym tygodniu już piąty raz byłaś u lekarza. Czy ciebie nie krępuje to
          ciągłe rozbieranie się?
          - A dlaczego miałoby mnie krępować? Przecież to taki sam mężczyzna, jak wszyscy
          inni...

          Sekretarka-blondynka odbiera telefon:
          - Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go
          obudzę...

          Blondynka dzwoni na Informacje:
          - Chciałam się dowiedzieć jak długo jedzie pociąg z Warszawy do Gdańska?
          - Chwileczkę...
          - ...Dziękuję!

          Dlaczego blondynka przestała zbierać grzyby?
          - Bo jej się do klasera już nie mieściły.

          Blondynka spaceruje ze swoim mężem. W pewnym momencie przechodzi obok nich
          ładna brunetka i wita się z mężem blondynki. Po chwili blondynka pyta go:
          - Kto to był ?
          - Moja kochanka.
          - Aha
          Idą dalej. Po chwili przechodzi obok nich jakaś para. Mąż blondynki wita się z
          nimi, a blondynka znów go pyta:
          - Kto to był ?
          Mój kolega z pracy i jego kochanka.
          - A wiesz co? Ta nasza jest o wiele ładniejsza.

          Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
          - Boli mnie gdy dotykam się palcem o tu (pokazując udo), oraz tu (pokazując
          ramię), a także tutaj (pokazując policzek).
          Lekarz pyta:
          - Jest pani naturalną blondynką? Jeśli tak to ma pani złamany palec.

          - Dlaczego blondynka smaruje szybę nafta?
          - Bo słyszała ze można zrobić interes na szybach naftowych.

          Jedna blondynka mówi do drugiej:
          - Zrobiłam sobie test ciążowy.
          - Trudne były pytania?

          Policjant przesłuchuje blondynkę:
          - Co pani robiła w nocy z 14 na 15?
          - Z 14 na którego?

    • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 15.11.01, 16:47
      Jak pisalem, nie przepadam za kawalami o blondynkach, ale skoro Ee jest blond
      to dalem jej cos do poczytania ;))))) Jimi, pozwolisz ze sie podlacze z
      kilkoma zagadkami? Niektore stare, ale mysle ze fajne.



      Co to jest Zebranie Partyjne?

      - Komunistyczna pokuta za grzechy!
      Czym się różni złotówka od dozorcy?!
      - Niczym! Bo złotówka to pieniądz, pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to
      ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca!!!

      Co to jest pałka milicjanta?
      - Bijące serce partii.
      - Przedłużenie Konstytucji.

      Ilu milicjantów wkręca żarówkę?
      - Pięciu, jeden stoi na stole i trzyma żarówkę, a czterej inni obracają stół.

      Jaką Polacy mieli korzyść z lotu Hermaszewskiego?
      - Taką samą jak psy z lotu Łajki.

      Dlaczego mężczyzna nie ma piersi?
      - Bo by mu skóry na jaja nie wystarczyło.

      Czym sie różni wegiel kamienny od kamienia wegielnego..?
      - Tym samym co picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy.
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 22:09
      Mirek!! napisałeś "Jimi, pozwolisz ze sie podlacze z kilkoma zagadkami?
      Niektore stare, ale mysle ze fajne"
      "Pozwolisz" to niewłaściwe słowo ja gorąco ZAPRASZAM!! (po raz kolejny
      wszystkich którzy chcieli by tu cos dopisać) Bardzo się cieszę z obecności Emmy
      i Ee, i będę równie szczęśliwy z każdego kolejnego kawału... Niechby jeszcze
      Hans i Szwager uraczyli nas kolejną historyjką to już towarzycho było by prawie
      kompletne. Prawie - bo jest jeszcze wielu na tym forum, których równie chętnie
      powitam w tym wątku (może i doczekamy się 2 i 3 odsłony ;)

      Tymczasem do rzeczy, zacznę z buta:

      Słowo "kurwa" jest jak wszyscy wiemy powszechnie uważane za obraźliwe (nie bez
      powodu) Sam na co dzień go razcej nie nadużywam (przynajmniej w piśmie bo w
      mowie zdarza się - szczególnie przy opowiadaniu kawałów ;)

      Odrzyćmy jednak na chwilę powszechne rozumienie tego słowa i wysłuchajmy
      wykładu przypisywanemy pewnemy znanemu poloniście. Czytając go wyobraźmy sobie
      pasję, wyszukaną gestykulację i artykulację jaką znamy choćby z "Ojczyzny
      Polszczyzny prof. Miodka)

      Kiedy sie czlowiek potknie albo skaleczy wola "O kurwa!". To cudowne,lapidarne
      slowo wyraza jakze wiele uczuc poczawszy od zdenerwowania, rozczarowania
      poprzez zdziwienie, fascynacje a na radosci i satysfakcji konczac. Przecietny
      Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np.: "Ide sobie stary przez ulice,
      patrze, a tam taka dupa, ze o kuuurrrwa". Kurwa moze rowniez wystepowac w
      charakterze interpunktora czyli zwyklego przecinka,np.: "Przychodze kurwa do
      niego, patrze kurwa a tam jego zona, no i sie kurwa wkurwilem no nie?".
      Czasem kurwa zastepuje tytul naukowy lub sluzbowy, gdy nie wiemy, jak sie
      zwrocic do jakiejs osoby plci zenskiej("chodz tu kurwo jedna!"). Uzywamy
      kurwy do charakteryzowania osob ("brzydka, kurwa nie jest", "o, kurwa, takiej
      kurwie na pewno nie pozycze"), czy jako przerwy na zastanowienie ("czekaj, czy
      ja, kurwa lubie poziomki?").
      Wyobrazmy sobie jak ubogi bylby slownik przecietnego Polaka bez prostej kurwy.
      Idziemy sobie przez ulice, potykamy sie nagle i mowimy do siebie: "bardzo mnie
      irytuja nierownosci chodnika, ktore znienacka narazaja mnie na upadek. Nasuwa
      mi to zle mysli owladzach gminy". Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze
      tresci i emocje wyraza proste "O kurwa!", ktore wyczerpuje sprawe. Gdyby
      Polakom zakazac kurwy, niektorzy z nich przestaliby w ogole mowic, gdyz nie
      umieliby wyrazac inaczej swoich uczuc. Cala Polska zaczelaby porozumiewac sie
      na gesty i migi. Doprowadziloby to do nerwic, niezrozumien,niepewnosci i
      niepotrzebnych naprezen w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedna mala kurwe.
      Spojrzmy jednak na rodowod tego slowa. Kurwa wywodzi sie z laciny od wyrazu
      curva czyli krzywa. Pierwotnie w jezyku polskim kurwa oznaczala kobiete lekkich
      obyczajow, czyli po prostu dziwke.
      Dzis kurwe stosujemy rowniez i w tym kontekscie, ale mnogosc innych znaczen
      przykrywa calkowicie to jedno. Mozna z powodzeniem stwierdzic, ze kurwajest
      najczesciej uzywanym przez Polakow slowem. Dziwi jednak jedno - dlaczego slowo
      to nie jest uzywane publicznie (nie liczac filmow typu "PSY", gdzie
      aktorzy przescigaja sie w rzucaniu kurwami), praktycznie nie slyszymy aby
      politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne kurwy. Pomyslmy o
      ile piekniej wygladalaby prognoza pogody wygloszona w nastepujacy sposob:
      "Na zachodzie zachmurzenie bedzie kurwa umiarkowane, wiatr raczej kurwa
      silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st. Celsjusza, a wiec kurewsko zimno
      kurwa bedzie. Ogolnie, to kurwa jesien idzie".

      ... przegiąłem ?
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 22:16
      Pani zadala dzieciom ulozenie zdan z uzyciem slowa 'Prawdopodobnie'. Dzieci
      napisaly historyjki typu: 'idzie zima, prawdopodobnie spadnie snieg'. Jasio
      oczywiscie wymyslil cos innego:
      - 'Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszedl do
      niej nauczyciel, ona zdjela majtki, on rozpial spodnie.
      Prawdopodobnie nasraja do fortepianu.'


      W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka.
      Pociag wjezdza do tunelu, jest zupelnie ciemno i cicho.
      Nagle slychac jak ktos dostaje w ryja.
      Pociag wyjezdza z tunelu, Czech trzyma sie za policzek.
      Zakonnica mysli : debil Czech zlapal modelke za kolano i dostal w ryja.
      Modelka mysli: debil Czech chcial
      mnie zlapac za kolano, pomylil sie,
      zlapal zakonnice i dostal w ryja.
      Czech mysli: cham Polak zlapal modelke za kolano, ona chciala go uderzyc,
      on sie uchylil i ja dostalem w ryja.
      Polak mysli: ale ciul z tego Czecha. W nastepnym tunelu znowu mu przywalę....


      Jak spławiłaś tego obleśnego podrywacza? - pyta blondynka blondynkę.
      - Powiedziałam mu, że nigdy nie idę do łóżka z żonatym mężczyzną.
      Nieważne, czy to mój mąż, czy cudzy.


      Chciałabym kupić dla męża jakieś stylowe krzesło - mówi blondynka do
      właściciela sklepu z antykami.
      - Ludwik XIV?
      - Nie, jeden Zenon...

      Dwuch Ukrainców rozmawia ze soba :
      -Wiesz co w Polsce to ludzie maja dobrze-muwi jeden- wstajesz rano i podaja
      ci
      pyszne sniadanko do luzka, po sniadaniu do obiadu sex, potem wypasiony
      obiadek i szmpanskoje, po obiedzie znowu sex do kolacji, na kolacje dostajesz
      same rarytasy, kawior itp., po kolacji znowu sex az do nocy.
      -A co byles tam?- pyta drugi.
      -Nie ale moja siostra byla!!

      ... zaraz zaraz - czy ja się przypadkiem nie powtarzam??

    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 22:20
      Jedzie facet BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
      Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta:
      - Co pan robi?
      - Odkręcam koło - odpowiada facet.
      Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
      -To ja wezmę radio.


      Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego,
      drogie wino i jedzenie.
      - Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to
      pieniądze?
      - Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.


      Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się
      wygodnie jak macho i mówi:
      - Zrób mi na koniec laskę.
      Kobieta:
      - No co ty, daj spokój!
      - No zrób mi proszę!
      - Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
      - No dalej, zrób!
      I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi
      zaspany ojciec z młodszą siostrę tej kobiety i mówi:
      - Ty! mu zrób tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci
      laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!!


      Przychodzi kobieta do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, mam wstydliwy i nieco dziwny problem. Otóż na wewnętrznej
      stronie ud pojawiły mi się ostatnio tajemnicze zielone koła.
      Lekarz kazał jej się rozebrać, obejrzał dokładnie opisane miejsce, po czym
      zapytał:
      - Ma pani kochanka Cygana?
      - Tak, skąd pan wie? - zapytała zawstydzona nieco kobieta.
      - Proszę mu powiedzieć, że te kolczyki nie są złote.


      Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
      - Lej mi dopóki nie padnę, dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem.
      Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie
      i mówi:
      - Lej dopóki nie padnę, dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
      Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100
      złotych na blacie.
      - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.
      - Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 22:27
      Temat: słownictwo medyczne

      choroby zawodowe:
      choroba sprzątaczki - wymioty
      choroba listonosza - torbiel
      choroba górnika - zawał
      choroba myśliwego - zastrzał
      choroba astronoma - zaćma
      choroba wynalazcy - nowotwór
      choroba polarnika - biegunka
      choroba leśniczego - próchnica
      choroba projektanta mody - trąd
      choroba rybaka - zapalenie stawów
      inne choroby:
      choroba osoby towarzyskiej - gościec
      choroba lenia - nudności
      choroba antysemity - nieżyt
      choroba komunisty - czerwonka


      Policjanci zatrzymują dresiarza:
      - Imię?
      - Jan.
      - Nazwisko?
      - Kowalski.
      - Adresik?
      - Nówka Adidasa!

      ... i z tej samej serii (lepiej brzmi opowiadany niz pisany)

      Policjanci zatrzymują narąbanego bacę:
      - Imię?
      - Jan.
      - Nazwisko?
      - Kowalski.
      - Adres?
      - www.baca.com.pl

      .... z serii o bacy był jeszcze taki:

      Policjant zatrzymuje wóz drabiniasty, którym powozi baca:
      - no baco!! co tam wieziecie??
      baca na to szeptem:
      - siano wiozę
      - a czemu tak szepczecie
      - coby koń nie usłyszał

      .. a jeżeli już jesteśmy przy konnych wozach, będzie jeszcze o węglarzu:

      Przyjechał węglarz wozem na wioskę, stanął na środku placu i drze się na całe
      gardło:
      Węeeeeegiel przywiozłem, WĘGIEEEEL!!!!!
      Na to odwraca się koń i z irytacją mówi:
      - Tak... TY Kurwa przywiozłeś...
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 15.11.01, 22:41
      a teraz dla równowagi - cała prawda o facetach ;))))))

      Pewien mlody czlowiek spotykal sie z trzema dziewczetami i nie mógl
      zdecydowac sie, z która z nich sie ozenic. Postanowil wiec poddac je
      próbie.
      Kazdej wreczyl po 5 tysiecy zlotych i poprosil, by zrobily z tymi
      pieniedzmi to, na co maja ochote.
      Pierwsza z nich kupila sobie najlepsze ciuchy, poszla do kosmetyczki i
      do fryzjera, a kiedy wrócila, powiedziala:
      - Zrobilam to wszystko, bo chce byc dla ciebie najpiekniejsza. Tak
      bardzo cie kocham.
      Druga wrócila z garscia biletów na mecze ligowe, rocznym karnetem do
      wypozyczalni wideo i trzymiesiecznym zapasem piwa.
      - Kupilam to wszystko, by pokazac ci, jak bardzo cie kocham - wyznala.
      Trzecia zainwestowala cala sume na gieldzie, a ze troche sie na tym
      znala, szybko zarobila sporo pieniedzy. Te równiez zainwestowala i zarobila
      jeszcze wiecej. W koncu wrócila do niego z czekiem opiewajacym na bardzo
      powazna sume.
      - Zarobilam to wszystko, by zapewnic nam bezpieczna przyszlosc. Tak bardzo
      cie kocham - powiedziala.
      Mlody czlowiek byl bardzo ujety ich miloscia i poswieceniem. Dlugo
      zastanawial sie, która wybrac, rozwazal wszystkie za i przeciw, az w
      w koncu ...............................
      .....................wzial za zone te z najwiekszym biustem


      A teraz - dla pesymistów - sposób na życie - to nie taki glupi pomysl...

      W naszym zyciu najbardziej nie w porzadku jest to, jak sie ono konczy. Krotko
      mowiac - zycie jest ciezkie. Zabiera mnostwo czasu, a co dostajemy na koniec?
      Umieramy!
      Cykl zyciowy powinien isc w druga strone. Najpierw powinno sie umrzec,a potem
      wszytko w druga strone! Zycie rozpoczynamy od spedzeniaspokojnej starosci w
      domu. Potem dostajemy zloty zegarek w momencie pojscia do pracy. Pracujemy
      czterdziesci lat, do czasu az bedziemy wystarczajaco mlodzi.

      Stajemy sie gotowi do studiow - zaczynamy pic alkohol, brac prochy,imprezowac.
      Idziemy do szkoly sredniej, potem do podstawowej, dziecinniejemy, bawimy sie
      cale dni, tracimy wszelka odpowiedzialnosc, coraz wiecej czasu spedzamy spiac,
      az wreszcie ostatnie dziewiec
      miesiecy plywamy, zeby zakonczyc swoje zycie orgazmem...

      co Wy na to??
      • Gość: Mirek Jimi IP: *.sympatico.ca 16.11.01, 01:36
        Tak swoja droga zastanawia mnie jedna rzecz. Jest na forum temat, ktory ma
        dosyc dluga tradycje i moim zdaniem, niezle osiagniecia - mysle tu o "cos na
        wesolo". Co Cie sklonilo do rozpoczecia nowego, zamiast podlaczenia sie tam?
        • Gość: Jimi Re: Jimi IP: *.gateway.silesianet.pl 16.11.01, 23:15
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Tak swoja droga zastanawia mnie jedna rzecz. Jest na forum temat, ktory ma
          > dosyc dluga tradycje i moim zdaniem, niezle osiagniecia - mysle tu o "cos na
          > wesolo"...

          ... i nie tylko - jest jeszcze "solówka" Hansa czyli WICE O ANTKU ... do którego
          nie mam śmiałości się dopisywać bo po prostu nie czuję się na siłach - to jest
          tak jak z "Martini" siedzę, przysłuchuję się i zapamiętuję ;)

          "Cos na wesoło" to z kolei doskonały pojedynek ( w pokojowym oczywiście
          znaczeniu).. a właściwie wico-maraton Twój i Hansa. Nie jestem aż tak obyty w tzw
          "etykiecie" coby Wam tak po prostu z butami do wątka się wpakować, ale za Twoją
          radą zrobię to w najbliższym czasie. Tym bardziej, ze jak widzę Hans już tu i
          trafił. Bomba!!


          • Gość: Mirek Re: Jimi IP: *.sympatico.ca 17.11.01, 00:46
            To bylo tylko przez ciekawosc ;) Jezeli chcesz, to podaj mi swoj e-mail, a
            podrzuce Ci kilka setek nastepnych smiesznych rzeczy. Jest to humor podobny
            do "blondynek" czy zagadek. Ja, nawet gdy czasami leje z tego jak glupi, musze
            przyznac ze nie jest to moj ulubiony typ. Jedna sugestia; zle zrobilem
            wrzucajac wszystkie "blondynki" za jednym zamachem - za duzo, robi sie nie
            ciekawe i pomimo tylko 42 wpisow, temat juz wchodzi wolniej. Podawaj pojedynczo
            bedzie zdecydowanie smieszniej i zachowasz kontrole czasu ladowania. Pozdrawiam
            serdecznie i... good luck!!
            • Gość: Jimi Re: Jimi IP: *.gateway.silesianet.pl 18.11.01, 22:35
              Gość portalu: Mirek napisał(a):

              > To bylo tylko przez ciekawosc ;) Jezeli chcesz, to podaj mi swoj e-mail, a
              > podrzuce Ci kilka setek nastepnych smiesznych rzeczy. Jest to humor podobny
              > do "blondynek" czy zagadek.

              Dzięki Mirek!
              W tej chwili jestem na etapie reanimowania naszej dawno nie używanej skrzynki
              pocztowej bo służbowej nie chcę nadwyrężać. Jak już dojdę z tym do ładu to dam Ci
              znać (już się cieszę). Tymczasem specjalna dedykacja będąca rozwinięciem wica,
              którego opowiedział bodajże Hans:

              SAD NEWS ABOUT BEER

              You have to hope that this study is flawed; but the evidence seems irrefutable.
              Yesterday scientists for Health Canada suggested that,considering the results of
              a recent analysis that revealed the presence of female hormones in beer, men
              should take a look at their beer consumption.
              The theory is that drinking beer makes men turn into women.
              To test the theory, 100 men were fed 6 pints of beer each within a one-hour
              period. It was then observed that 100% of the men gained weight, talked
              excessively without making sense, became overly emotional, couldn't drive, failed
              to think rationally, argued over nothing, had to sit down while urinating,
              couldn't perform sexually, and refused to apologize when wrong.
              No further testing is planned.

              Pozdrówka ;))
    • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 16.11.01, 02:37
      Co to jest: tańczy, śpiewa, recytuje, daje dupy i gotuje?
      - Koło Gospodyń Wiejskich.

      Kiedy kobieta jest elektryczna?
      - Kiedy ma kilo- waty.

      Czasy komuny - Czym się różni świnia, od sklepu mięsnego?
      - Świnia ma krótki ogonek.

      Na co się koniowi ogon wiąże?
      - Na węzeł.

      Czym się różni długopis od kondona?
      - Wkładem.

      Dlaczego bocian ma takie długie nogi?
      - Żeby mu żaby do dupy nie nakopały.

      Zagadka z lat 60-tych: Dlaczego w Polsce nie ma kawy?
      - Umarł ten co rowki robił.
      - Wysyłamy Arabom, żeby nie zasnęli.
      W jaki sposób Jaruzelski odmroził sobie ręce?
      - Szukał mięsa w lodówce.

      Czym się różni sroc, od gniazda?
      - W gnieździe jaja leżą, a w srocu wiszą.

      Dlaczego milicjanci mają białe pałki?
      - Żeby mogli bić niewidomych.

      Co to jest, gdy czterech robotników niesie pijanego milicjanta?
      - To jest właśnie: "Władza w rękach ludu"!
      • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 16.11.01, 21:42
        Prowadzoncy zebranie godo do zebranych na sali :
        - Skisz tego co po referacie programowym zodyn z towarzyszoow niy zabrou
        guosu , przelaza odrazu do podsumowania dyskusji ...
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 17.11.01, 00:45
      Póżno już, ale niechtradycji staie się zadość:

      Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do barmana:
      - Lej mi dopóki nie padnę, dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec jest gejem.
      Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę na blacie
      i mówi:
      - Lej dopóki nie padnę, dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
      Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kładzie 100
      złotych na blacie.
      - Czy jest ktoś w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.
      - Tak, moja żona. Właśnie się o tym dowiedziałem.


      Stoi pijany gość pod latarnią, puka w nią i krzyczy:
      - Jasiek, otwieraj!
      Podchodzi do niego policjant i pyta:
      - Panie, co pan się tak drze?
      Pijany odpowiada:
      - Umówiłem się z Jaśkiem, ale on nie otwiera.
      Policjant bierze pałkę do ręki, stuka w latarnię i krzyczy:
      - Panie Jaśku, niech pan otworzy! Widzimy, że się światło pali.


      Rozprawa w sadzie. Zeznaje oskarżony (myśliwy):
      - Mowie sobie - pójdę zapolować. Wyglądam przez okno - śniegu od cholery, wiec
      pociągam z piersiówki, biorę strzelbę i wychodzę.
      Idę sobie przez las, zimno jak cholera, wiec sobie pociągam z piersiówki i
      szukam zwierzyny... I tak sobie idę, idę, pociągam z piersiówki, żeby wiedzieć
      jak daleko zaszedłem, aż tu nagle patrzę, a na drzewie siedzi kukułka i kuka,
      no to wypaliłem....
      Zeznaje poszkodowany (jąkała):
      - I-ide sss-sobie p-przez l-las, az n-nagle w-widz-dze, i-idzie p-pijan-ny m-
      mys-sliw-wy i s-strze-ela. N-no to wl-laz-zlem na d-drzewo i k-k-krzy-ycze:
      KU...KU...KU...KU...RWA NIE STRZELAJ!!!...

      U lekarza:
      - Musi pan jeść jaja, bardzo dużo jaj!
      - Ale panie doktorze, ja nie znoszę jaj...
      - I słusznie! jaja powinna znosić kura.


      ...dobranocka ;)

      • Gość: ballest Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: 62.67.94.* 17.11.01, 09:07
        Co robi zolnierz jak mu wrobel na karabinie usiadzie?

        Spi.

      • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.01, 09:44
        Ale sie usmialam tak z samego rana. Najgorsze jest, ze ja nie potrafie tych
        wicow zapamietac. Jezeli juz jakis "zagubi" sie w mojej glowie, to zawsze taki,
        z ktorego nawet ja sie nie smialam a co dopiero inni.
        • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 17.11.01, 11:00
          Po czym we 70 latach szuo wulca poznac´?

          W kabzie miou taki dupny grzebiyn´ a szczewiki na blank rubyj zoli .
          • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 17.11.01, 16:06
            A wiycie kto wynalos Rower?

            Rus u Sloonsoka w pywnicy!
          • Gość: Emma Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 13:40
            hanys_hans napisał(a):

            > Po czym we 70 latach szuo wulca poznac´?
            >
            > W kabzie miou taki dupny grzebiyn´ a szczewiki na blank rubyj zoli .

            To nie jest wic, to jest prawda!
            • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 18.11.01, 14:45
              Gość portalu: Emma napisał(a):

              > hanys_hans napisał(a):
              >
              > > Po czym we 70 latach szuo wulca poznac´?
              > >
              > > W kabzie miou taki dupny grzebiyn´ a szczewiki na blank rubyj zoli .
              >
              > To nie jest wic, to jest prawda!

              Emma, kto ci padou ze to je wic? Pszeca to byua zagadka ze odpowiedziom, bo taki
              piotlik abo mesco by sam tego tak i tak niyzgodoou!

              • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 19.11.01, 14:02
                Jako je roznica miyndzy tumatoom a polkoom?
                Tumate sie soli a polke......tan´cuje.
Pełna wersja