Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki...

    • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 18:21
      Kilkaset kawalow z tematow US - ZSRR ale...po angielsku. Sa pisane prostym
      jezykiem, bardzo smieszne i myslalem, ze ktos chcialby sobie pocwiczyc English.
      Na dole kazdej strony jest link do nastepnej, a zaczyna sie od polityki,
      (oczywiscie) i jest to ciekawy obraz jak amerykanie widzieli komune. Przyjemnej
      zabawy!

      russia-in-us.com/Humor/politic.html
      • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 19.11.01, 19:28
        Mirek, piykno zajta jedyn wic pszetumaczyuech na nasze ino niyrozumia poczamu
        za 1 plac ta wizyta u jubilera, mozno besto ze uoni majom wszyske zymby ze
        zuota!?

        Joke contest at the eve of Lenin's 100 birthday:
        3-d prize - 3 years in jail
        2-d prize - 7 years in jail + a 5 year vacation in Siberia.
        1-st prize - a meeting with the jubileer.

        Koonkurs do uczczynio 100 rocznicy urodzin Lynina
        Nagrody:
        czeci plac: czi lata heresztu.
        droogi plac: siedym lot heresztu + 5 lot urlopu na syberji
        piyrszy plac: spotkanie u jubilera
        • Gość: Mirek Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.sympatico.ca 19.11.01, 19:33
          1-st prize - a meeting with the jubileer

          1-sze miejsce - spotkanie z JUBILATEM, tzn; dostaniesz "czapa" i zobaczesz sie
          z Wolodia Illiczem na drugim swiecie.
          • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 19.11.01, 20:05
            Kule namole Mirek! lepi jusz sam nic niy tumacza bo ino s´miychu narobia!!!
            Ale cza psziznac ze Rusy to byli karlusy!

            Pyrsk!
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 19.11.01, 21:48
      Na początek erotyk - w nawiązaniu do wątku "Co za noc" ;-))))))

      Oto ona. Czeka. Prowokuje do dzialania. Teraz wszystko zalezy od Ciebie.
      Zegnij cialo w palak i ugnij kolana. Obejmij ja mocno z obu stron. Podwin nogi
      i wsun sie w wolna przestrzen pod nia.
      Przylgnij do niej udami. Nie rozluzniajac uscisku, wykonaj kilka plynnych,
      posuwistych ruchów. Wepchnij sie glebiej. Teraz przytul ja mocno do piersi.
      Przesun sie nieco w prawo.
      I jeszcze troche. Dobrze! Naprzyj calym cialem!!!

      Masz ja na wprost - zimna, nieustepliwa... Nie przejmuj sie! Jestes panem
      sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchów!!!!! i... mozesz sobie
      pogratulowac!
      Udalo Ci się usiasc za kierownica malego Fiata! "

      ... przepraszam wszystkich szczęsliwych właścicieli Maluchów. Z tą historyjką
      to jest tak jak z kawałami o blondynkach. Człowik boi się komuś narazić albo
      wyjść na szowinistę, ale.... po prostu kurrna niektóre są za dobre żeby je
      pominąć...

      PS: Sam długo maluszkiem jeździłem ;)
    • Gość: Jimi Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 19.11.01, 21:49
      Z notatnika kapitana Żbika

      PONIEDZIAŁEK
      Kieruję ruchem na skrzyżowaniu. W radiowozie jechał płk. Żelazny. Pomachałem mu
      ręką. Mam teraz niezły karambol.
      WTOREK
      Razem z kapralem Kluchą bierzemy udział w pościgu za skradzioną Toyotą. Musimy
      go jednak przerwać, bo nogawka wkręciła mi się w łancuch, a kapralowi Klusze,
      pęd powietrza oderwał dzwonek.
      ŚRODA
      Przesłuchuję zboczeńca złapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to ja się,
      cholera, przyznałem.
      CZWARTEK
      Dostaliśmy wiadomość, że przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7 niejaka babcia
      Pelasia lewituje. Udaliśmy się na miejsce. Wiadomość się nie potwierdziła.
      Babcia Pelasia wcale nie lewitowała. Powiesiła się na żyrandolu.
      PIĄTEK
      Gram z kapralem Kluchą w karty. Wygrałem. Pięć asów na karetę jokerów.
      SOBOTA
      Wczoraj wieczorem zauważyłem źle zaparkowanego "malucha". I do tego tuż pod
      moim oknem. Zapisałem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdziłem go w kartotece. To
      mój "maluch". Chyba wezmę urlop.
      NIEDZIELA
      Na spacerze pogryzłem wiewiórkę. Czuję też jakiś wstręt do wody. Może to
      angina?


      PONIEDZIAŁEK
      Siedzę razem z kapralem Kluchą nad krzyżówką.
      WTOREK
      Nadal siedzimy nad krzyżówką.
      ŚRODA
      Przyszedł płk. Żelazny i powiedział żebyśmy odwrócili krzyżówkę, bo leży do
      góry nogami.
      CZWARTEK
      Odwróciliśmy. Ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.
      PIĄTEK
      Zgłodniałem. Kapral Klucha chyba też, bo krzyżówka zniknęła.
      SOBOTA
      Ponieważ zabrakło krzyżówki z nudów zabraliśmy się do łapania bandytów. Ja
      złapałem jednego, a kapral Klucha 38.
      NIEDZIELA
      Płk. Żelazny, osobiście złożył przeprosiny na ręce attache ambasady Holandii za
      zatrzymanie autokaru z 38 pasażerami. A ja musiałem zwolnić kierowce. Pech.

      PONIEDZIAŁEK
      Dostaliśmy zawiadomienie o zaginięciu kotka pana ministra. Pędzimy na sygnale.
      Tuż pod domem pana ministra, kapral Klucha na coś najechał. Sprawdzam co to
      było. Już nie szukamy kotka.
      WTOREK
      W parku pojawił się ekshibicjonista. Zastawiliśmy na niego pułapkę. Niestety.
      Wymknął się. Został mi w ręku tylko jego płaszcz. Fajnie wyglądał, jak goły
      przedzierał się przez krzaki. W samej tylko koloratce.
      ŚRODA
      Remontuję mieszkanie. Wstrzeliłem kołek w ścianę. Umówiłem się z sąsiadem, że w
      dziurę po kołku wstawimy drzwi. Nie protestował. Był nieprzytomny.
      CZWARTEK
      W pracy same nudy. Przeglądam listy gończe. Jednego gościa jakbym skądś znał.
      Ale skąd?
      PIĄTEK
      Dzisiaj płk. Żelazny oddał mi moją ankietę personalną ze zdjęciem, która nie
      wiadomo czemu, zaplątała sią między listy gończe. Teraz już wiem skąd znałem
      tego gościa!
      SOBOTA
      Badania kontrolne. Oddałem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.
      NIEDZIELA
      Cała komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o miłości dwóch
      jamników. Tak mi powiedział kapral Klucha. Zapytałem się o tytuł. "Psy 2".
      Nawet się zgadza.



      PONIEDZIAŁEK
      Dzisiaj dostaliśmy nową broń służbową z centrali. Płk. Żelazny nakazał nam
      natychmiastowe jej wyczyszczenie. "Żeby mi lśniła jak..." nie dokończył i
      wyszedł do toalety. Próbowałem wielu papierów ściernych, ale rdza z mojej nowej
      finki nie schodzi.
      WTOREK
      Dziś zgłosił się jakiś nieogolony młodzian z gitarą mówiąc, że przybył tu na
      przesłuchanie. Dokonałem rutynowej roboty i całkiem przepisowo go
      przesłuchałem. Przyznał się do wszystkiego. Zdziwił się tylko, że nie kazaliśmy
      mu grać i śpiewać, bo według niego to właśnie się robi na przesłuchaniach w
      studiach nagrań. Wyprowadziliśmy go z błędu mówiac mu, że trafił do
      komisariatu. Młodzian zemdlał. Kiedy leżał powalony niemocą, cały komisariat
      wykonał brawurowo utwór Besame Mucho. Kapral Klucha grał na grzebieniu.
      ŚRODA
      Gramy w Rosyjską ruletkę. Cudem przeżyłem. Posterunkowy Paproch zamiast
      zostawić tylko jedną kulę, wyjął tylko jedną z magazynka. Wyszły nasze braki w
      przeszkoleniu. Nikt nie został nawet draśnięty. Jedynie kapral Klucha
      przytrzasnął sobie palec. Cynglem.
      CZWARTEK
      Wyruszyliśmy w pościg za skradzioną furgonetką bankową. Tego jeszcze nie było.
      Wszystkie rowery w akcji.
      PIĄTEK
      Dziś zawody strzeleckie. Byłem drugi. Tuż, tuż za płk. Żelaznym. Na następne
      zawody będę musiał przygotować nową tarczę, bo od trzech lat mam cały czas ten
      sam wynik i obecna tarcza już mi mocno wyblakła.
      SOBOTA
      Nareszcie weekend. Gram z posterunkowym Paprochem w szachy. Szybko nam idzie bo
      mamy tylko połowę pionków i to w tym samym kolorze.
      NIEDZIELA
      Dzisiaj mam wolne. Nie mogę jednak zapomnieć o pracy. Wróg zawsze czuwa.
      Przeglądam interesującą książkę dotyczącą kryminalistyki. Ciekawie się zaczyna,
      cytuje "...nazywam sie Żbik, a na imię mam Kapitan..."
    • Gość: Jimi Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.gateway.silesianet.pl 21.11.01, 22:10
      Swego czasu na forum pojawił się wątek "Lepper" Oto wic do niego ;))

      Do nieba przychodzi Einstein. wita go Św. Piotr.
      - Hmm.. Wygladasz jak Einstein, ale czy naprawde nim jestes?
      Nawet nie wiesz jak roznych metod ludzie proboja, zeby sie tu przeslizgnac.
      - Moge prosic kawalek kredy i tablice?
      Sw. Piotr pstryknal palcami, pojawila sie tablica i kreda. Einstein zaczal
      objasniac zasady matematyki i fizyki, rysowac na tablicy wykresy itp..
      - Ok, wierze Ci, wchodz.
      Nastepny byl Picasso. Scena sie powtarza, Picasso prosi o to samo i tworzy
      piekny, surrealistyczny obraz
      - Na pewno jestes Picassem, wchodz!
      Po jakims czasie do nieba przychodzi Lepper.
      - Picasso i Einstein udowodnili kim sa. W jaki sposob Ty możesz udowodnic?
      - A kto to Picasso i Einstein?
      - Wchodz, Andrzej :)
      • Gość: Ballest Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... IP: *.67.164.75.Dial1.Frankfurt1.Level3.net 21.11.01, 23:26
        Kto wynaloz Rower

        Hanys mosz racja jeden rus: sama rama
        • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 26.11.01, 09:07
          - Poczamu kobiyty soom piykne i gupie ?
          - Piykne coby chopy moogli je kochac´, a gupie coby moguy kochac´ chopoow.
          • hanys_hans Re: Dowcipy, zabawne historyjki i zagadki... 28.11.01, 23:23
            Gość portalu: Ballest napisał(a):

            > Kto wynaloz Rower
            >
            > Hanys mosz racja jeden rus: sama rama

            Ballest sam mosz obrozek uod tego bystrego rusa "sama rama"

            www.cyf-kr.edu.pl/rowery/images/rozne/polbiker.gif
Pełna wersja