Apel

26.04.07, 21:14
Już wielokrotnie grożono mi (i nie tylko mi) tutaj prokuraturą (i nie tylko
prokuraturą). Nie mniej, zawsze mi się wydawało, że nie znajdzie się tu nikt
tak głupi, żeby te groźby przekuć w czyn. Niestety myliłem się. Okazuje się,
że idioci są wśród nas i znalazł sie jeden taki mądry/a, który do prokuratury
rzeczywiście się pofatygował i złożył na mnie złośliwy paszkwil.

Prokuratura zaś zlecenie przyjąć musiała, gdyż polskie prawo ją do tego
obliguje (ponoć nawet zgłoszenia o kosmitach muszą traktować serio ;). No
więc machina urzędowa ruszyła, a ja dostałem zaproszenie do Komendy Miejskiej
Policji. Udałem się tam dzisiaj równo w południe. Wyjaśniłem uprzejmemu panu
policjantowi, jak sprawa stoi i nawet pośmialiśmy się wspólnie trochę z
głupoty i chorobliwej zawiści niektórych, na szczęście anonimowych,
osobników. Na koniec pożegnaliśmy się z panem policjantem miłym "do widzenia"
i to pomimo tego, że oboje dobrze wiemy, że szybko się pewnie nie zobaczymy,
bo cała sprawa rychło wyląduje zapewne w prokuratorskim koszu. Szkoda tylko,
że pan policjant musiał zmarnować nieco czasu na odpytywanie mnie, zamiast
ścigać w tym czasie prawdziwych przestępców. O prokuratorze już nawet nie
wspominam, bo też mógł pewnie zrobić coś dużo bardziej pożytecznego, niż
ściganie studenta, który czasem szybciej pisze, niż myśli. ;)

Oczywiście nie zamierzam chować do nikogo urazy. Mam jeszcze tyle dumy i
honoru, żeby nie zawracać sobie głowy takimi błahostkami. Tym bardzej, że
nawet poczułem się nieco zaszczycony, że ktoś nie lubi mnie tak bardzo, że aż
go ta niechęć zawiodła do prokuratora. Myślę, że tym bardziej zmobilizuje
mnie to do dalszego, wytężonego łowienia różnych oszołomów, manipulatorów
itp. To naprawdę wciągające zajęcie, a co równie ważne, widać zaczyna
przynosić skutki, bo oszołomom puszczają zdaje się nerwy. ;)

Nie mniej, mimo mojego generanie niezmąconego nastroju, miałbym tutaj taki
osobisty apel do wszystkich użytkowników. Prosiłbym, o ile można, o to,
żebyśmy się jednak szanowali trochę nawzajem. Ja rozumiem, że dyskutujemy tu
o rónych rzeczach. Czasem ważniejszych, czasem mniej ważnych. Ja rozumiem, że
często się nie zgadzamy, że napięcie czasem wzrasta, ale właśnie od tego jest
to forum, żeby to napięcie i te żale wyładowywać własnie tutaj, w internecie,
a nie wylewać ich prokuratorowi na biurko. Tym bardziej, że to wystawia
generalnie złą opinię całej tzw. opozycji w naszym miescie. Tworzy się bowiem
obraz ludzi, którzy w jednej chwili bezlitośnie biczują (zresztą słusznie)
dyrektora Popiela, że ten nasyła policję na Bogu ducha winnego Jędrka
Pieczyraka, a za chwilę wyłączają komputer i sami idą do prokuratury, żeby
zrobić dokładnie to samo, co krytykowany przez nich chwile wcześniej dyrektor
UM (nie wstyd wam zniżać się do takiego poziomu??). Obraz ten jest oczywiście
skrajnie żałosny i nie służy ani wizerunkowi opozycji, ani tym bardziej
miasta. Stąd też właśnie wypływa ten mój apel o szacunek, zdrową dyskusję i
trzymanie nerwów na wodzy, bo z pewnością wyjdzie nam to wszystko na dobre. :)
    • faar Popieram 26.04.07, 22:00
      Popieram!
    • Gość: gość Re: Apel IP: *.gl.digi.pl 26.04.07, 22:51
      Powiem tylko tyle (i jest mi całkowicie obojętne czy ten post zostanie usunięty,
      lub zgłoszony do prokuratury) co za POJEBY siedzą na tym forum, normalnie ręce
      opadają.
    • kl-2 Re: Apel 26.04.07, 23:06
      Hmm, jak to się dziwnie plecie... Właśnie miałam w innym wątku napisać, w
      odpowiedzi na twoją mieszko uwagę o "Jędrku Pieczyraku, wrogu publicznym nr 1",
      że ciekawa jestem, jakbyś się czuł, gdyby któregoś pięknego dnia okazało się,
      że chce się z toba widzieć policja, że ściga cię prokuratura... I słowo stało
      się ciałem. Nie mam osobiście z tym nic wspólnego. I nie piszę teraz tych słów
      z "bezinteresownej zawiści". Myślę, że potraktujesz to wydarzenie jako
      ćwiczenie z empatii.

      Nie wiem, o co można by cię posądzić, co byłoby ścigane z urzędu, ale na twoim
      miejscu bardziej bym się bała procesu cywilnego o obrazę dóbr osobistych, bo
      nie raz czytałam takie twoje wypowiedzi, które się do tego kwalifikują. Doceń
      przyzowitość tych osób, które wielokrotnie bezpardonowo zwyzywałeś. A zmojej
      strony jeszcze tylko jedna uwaga odnośnie kultury wypowiedzi - niektóre wstawki
      anatomiczno-fizjologiczne np. pupcie, łechtanie (na szczęście tylko próżności)
      są niesmaczne. Miałam zmilczeć jeden taki dzisiejszy komentarz, ale skoro mamy
      wątek pt. "apel", to ja apeluję: mniej fizjologii, pliss.
      • mieszko966 Re: Apel 26.04.07, 23:17
        > Nie mam osobiście z tym nic wspólnego.

        W to nie wątpię. Ty w przeciwieństwie do niektórych masz klasę. ;)


        > Nie wiem, o co można by cię posądzić, co byłoby ścigane z urzędu [...]

        Sprawa przeciwko mnie została wszczęta z oskarżenia prywatnego, a nie
        publicznego. Jeśli zaś chodzi o moje, nazwijmy to, kąśliwe wypowiedzi, to nie
        muszę się niczego bać - to nie jest karalne. Fizjologia też nie. ;)


        > Doceń przyzowitość tych osób, które wielokrotnie bezpardonowo zwyzywałeś.

        Masz na myśli przyzwoitość osób piszących takie, na przykład, posty: "Ja tego
        sqrwiela uduszę osobiście, za moje (i moich sąsiadów) stracone zdrowie,
        oraz za wtłaczanie ciemnoty ludziom, za moje - wydarte siłą - podatki!!!!"
        Zgaduję, że to słowa jakiegoś bardzo poczciwego opozycjonisty z ul.
        Wyszyńskiego. A może chodzi ci o przyzwoitość osoby, która napisała do mnie
        takie słowa: "Następnym razem, wyniosą Cie na noszach! Widziałam i patrzyłam Ci
        wślepia trzpiocie smarkaty, kiedy próbowałeś zrobić zdjęcie w mojej
        perspektywie." Naprawdę uważasz, moja droga, że to mnie powinna tu ścigać
        prokuratura?? Ja oczywiście nie zamierzam z tym iść do prokuratora, bo jeszcze
        tak nisko nie upadłem, ale jak na moje oko, to na kryminał za groźby karalne
        byłoby te słowa w sam raz. ;)
        • kl-2 Do moderatorów - pytanie 27.04.07, 09:22
          mam pytanie a'propos "sqrwela", który pojawił się wczoraj w wątku o
          konferencji. Klikałam wczoraj późnym wieczorem czerwony kosz uważając, że ta
          wypowiedź jest bardzo niestosowna i powinna zostać skasowana. Rozumiem, że po
          nocy moderatorzy nie studiują postów :), ale chyba się już obudzili.

          Czy więc mój sygnał nie został odnotowany z powodów powiedzmy zakłoceń na
          łaczach elektronicznych, czy tez uznano, że nie ma powodów, aby skasować ten
          post?
          • stasiek17 Re: Do moderatorów - pytanie 27.04.07, 09:31
            W takich sytuacjach pisz bezpośrednio do administracji forum :

            forum@agora.pl

            Nasi lokalni admini ostatnio rzeczywiście są trochę mniej czujni ;)
            • stasiek17 ps 27.04.07, 09:37
              możesz także opisać sprawę na forum o moderacji:

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=654
          • Gość: . Re: Do moderatorów - pytanie IP: 217.97.182.* 27.04.07, 10:02
            lokalni moderatorzy nie maja dostepu do informacji, ze ktos klika w kosz - kosz
            znajduje sie w centrali
            kazdy moze kliknac w kosz raz (system dalszych klikniec tej samej osoby nie
            rejestruje), a pojedyncze zgloszenia - hmmm.. nie sa priorytetowe
            aha - wbrew radom staska nie pisz na forum o moderacji, chyba ze post bedzie
            wisial przez dluzszy czas, ale do tej pory moderatorzy przyjda chyba na forum:)
            • kl-2 Re: Do moderatorów - pytanie 27.04.07, 10:47
              Dzieki za wszystkie informacje.
              Centrala pewnie nie zna naszej lokalnej specyfiki. Mogą nie do końca
              zrozumieć...
          • myha1 Re: Do moderatorów - pytanie 27.04.07, 13:29
            kl-2 napisała:

            > mam pytanie a'propos "sqrwela", który pojawił się wczoraj w wątku o
            > konferencji. Klikałam wczoraj późnym wieczorem czerwony kosz uważając, że ta
            > wypowiedź jest bardzo niestosowna i powinna zostać skasowana. Rozumiem, że po
            > nocy moderatorzy nie studiują postów :), ale chyba się już obudzili.
            >
            > Czy więc mój sygnał nie został odnotowany z powodów powiedzmy zakłoceń na
            > łaczach elektronicznych, czy tez uznano, że nie ma powodów, aby skasować ten
            > post?




            klikanie w kosz nie jest rejestrowane przez moderatorów, a przez administrację
            gazety

            Jeśli chcesz powiadomić moderatora społecznego o poście bądż całym wątku ,
            który Twoim zdaniem narusza netykietę lub regulamin rób to przez
            maila....podając link do tej wypowiedzi
        • kl-2 Re: Apel 27.04.07, 09:30
          mieszko966 napisał:
          > Jeśli zaś chodzi o moje, nazwijmy to, kąśliwe wypowiedzi, to nie
          > muszę się niczego bać - to nie jest karalne. Fizjologia też nie. ;)

          Fizjologia nie jest karalna (na szczęście jeszcze :), anatomia tez nie,
          protekcjonalne tony tez nie. Ale eleganckie to tez nie jest. We mnie budzi
          rozdrażnienie, i muszę się nieraz hamować, żeby zamiast merytorycznej
          odpowiedzi nie napisac czegoś np. o braku kindersztuby :)

          • mieszko966 Re: Apel 27.04.07, 20:15
            > Ale eleganckie to tez nie jest. We mnie budzi rozdrażnienie, i muszę się
            > nieraz hamować, żeby zamiast merytorycznej odpowiedzi nie napisac czegoś np.
            > o braku kindersztuby :)

            To dobrze, że tak reagujesz. Znaczy się, że moja działalność na forum przynosi
            efekty. Spór z wami przypomina mi trochę ostatnie miesiące wojny na Pacyfiku.
            Wszyscy dobrze wiedzą, że nie macie żadnych szans na zwycięstwo (tak, jak w
            1945 r. szans nie mieli Japończycy), ale wy macie swój honor i do końca nie
            ustąpicie. Ja oczywiście bomby atomowej wam nie spuszczę, ale przynajmniej mogę
            waś nieco podrażnić. Lepiej, jak robię to ja, niż gdyby władze miasta miały na
            was marnować swój cenny czas. ;)
            • kl-2 Re: Apel 27.04.07, 23:25
              mieszko966 napisał:
              > Znaczy się, że moja działalność na forum przynosi
              > efekty.

              1. Czyżbyśmy znów wracali do omawiania charakteru twojej działalności na tym (i
              innych) forum? Pamiętam taką ankietę, z której wynikało, że co najmniej 50%
              forumowiczów uważa cię za płatnego pracownika UM.

              > Wszyscy dobrze wiedzą, że nie macie żadnych szans na zwycięstwo

              2. Tutaj sie dość mocno mylisz. Sądzę, że rozdrażnienie magistratu wynika
              wprost z głębokich obaw o losy pewnej inwestycji. Bo teraz już wszystko w
              rękach instytucji europejskich, a tam już się nie da tak łatwo pociągać za
              sznurki z Gliwic. Tam lobbing DTS SA już nie ma takiej siły oddziaływania.

              > Ja oczywiście bomby atomowej wam nie spuszczę, ale przynajmniej mogę
              > waś nieco podrażnić. Lepiej, jak robię to ja, niż gdyby władze miasta miały
              > na was marnować swój cenny czas. ;)

              3. Patrz pkt 1...
              • mieszko966 Re: Apel 28.04.07, 11:09
                > Pamiętam taką ankietę, z której wynikało, że co najmniej 50% forumowiczów
                > uważa cię za płatnego pracownika UM.

                Pytanie, na ile ta ankieta została potrakowana na serio?? ;)

                A ta swoją drogą, jak siedziałem tam sobie na spotkaniu i koleżanka Mirella
                zaczęła rozglądać się po sali, czy nie ma przypadkiem kogoś z władz miasta, to
                zacząłem intensywnie zastanawiać się, czy moja obecność nie zostanie
                przypadkiem zinterpretowana właśnie w tych kategoriach. Na szczęście nie
                została, co tylko dowodzi, że sami podchodzicie do kwestii mojego ewentualnego
                zatrudnienia w UM z pewnym przymrużeniem oka. ;)


                > Bo teraz już wszystko w rękach instytucji europejskich, a tam już się nie da
                > tak łatwo pociągać za sznurki z Gliwic.

                Myślę, ze trochę zbyt wiele obiecujecie sobie po Unii Europejskiej. A przecież
                Unia to jest urzędnik, który wszystko rozpatruje z punktu widzenia pewnych
                procedur. Jeśli Unia upomniała się o Rospudę to tylko dlatego, że obszar ten
                jest wpisany do rejestru Natura2000 i w unijnych procedurach figuruje, jako
                obszar podlegający ochronie. W przypadku Gliwic nic takiego się najpewniej nie
                zdarzy. Wycinane drzewa nie są wpisane do unijnych rejestrów, wyburzane budynki
                nie są w świetle unijnych procedur zabytkami, a DTŚ w świetle unijnych procedur
                nie przecina wcale obszaru ochrony konserwatorskiej.

                Jeśli zaś chodzi o EBI, to też nie oczekiwałbym cudów. Nie zapominajmy, że w
                Rudzie Śląskiej też były jakieś protesty. I co?? I nic. Budowa trwa. Zresztą,
                gdyby EBI miało uzależniać swoje kredyty od tego, czy gdzieś występują protesty
                lub nie, to w ogóle by ich nie udzielało, bo protesty w przypadku takich
                inwestycji są przecież zawsze i wszędzie.
                • kl-2 Re: Apel 28.04.07, 12:32
                  mieszko966 napisał:
                  > > Pamiętam taką ankietę, z której wynikało, że co najmniej 50% forumowiczów
                  > > uważa cię za płatnego pracownika UM.
                  >
                  > Pytanie, na ile ta ankieta została potrakowana na serio?? ;)
                  >
                  Genialny argument. Może pytania ankietowe (na zlecenie UM) w sprawie DTS nie
                  zostały potraktowane poważnie i dlatego tylko 56% respondentów odpowiedziało,
                  że wie o projecie budowy DTS, a 83% odpowiedziało, że to świetny projekt. Oni
                  sobie po prostu żartowali :)

                  > sami podchodzicie do kwestii mojego ewentualnego
                  > zatrudnienia w UM z pewnym przymrużeniem oka. ;)

                  Można być zatrudnionym za wynagrodzeniem i można współpracować w nadziei na
                  przyszłe profity. A może to wcale nie UM jest zleceniowacą, tylko DTS SA?
                  Spółka z siedzibą na ul. Mieszka :) To oczywiście wszystko z przymrużeniem
                  oka :)
                  >
                  > Myślę, ze trochę zbyt wiele obiecujecie sobie po Unii Europejskiej.

                  Być może. Ale UM przejawia wyraźną nerwowość w tym temacie, co sugeruje, że oni
                  nie są tak spokojni jak ty.

                  Prawo unijne nie dotyczy jedynie ochrony obszarów Natura 2000, ale wszystkich
                  dziedzin życia. Specjalista od unijnych przepisów i dyrektyw, który
                  współpracuje ze stowarzyszeniem wykazał wiele nieprawidłowości w procesie
                  decyzyjnym dotyczącym gliwickiego odcinka DTS. I przekazał te dane do PE i EBI.
                  Zobaczymy, jak oni się do tego ustosunkują. Bez względu na ich werdykt, mam
                  pewność, że wydadzą go obiektywnie.
                  • mieszko966 Re: Apel 28.04.07, 12:48
                    > Zobaczymy, jak oni się do tego ustosunkują. Bez względu na ich werdykt, mam
                    > pewność, że wydadzą go obiektywnie.

                    Trzymam cię za słowo.
                    • Gość: Würde Ciekawe co wymyśli mieszko, kiedy padnie z UE veto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 14:31
                      Chyba przyjdzie Ci się "pochlastać" chłopczę.
                      • mieszko966 Re: Ciekawe co wymyśli mieszko, kiedy padnie z UE 29.04.07, 02:54
                        Jak padnie z UE veto, to się spakuję i wyjadę na Białoruś. ;)
                        • kl-2 Re: Ciekawe co wymyśli mieszko, kiedy padnie z UE 29.04.07, 16:39
                          mieszko966 napisał:
                          > Jak padnie z UE veto, to się spakuję i wyjadę na Białoruś. ;)

                          Żebyś się nie zdziwił...
                          Miałam w swojej grupie stypendystkę z Białorusi. Przyjechał kiedyś do niej mąż
                          w odwiedziny. Pytam się go, jak mu się podobają Gliwice, oczekując że usłyszę
                          okrzyki zachwytu - bo przecież dla nich to "zachód", a poza tym, Gliwice piękne
                          są (przynajmniej ja tak uważam). A tu widzę - niewyraźną minę, konsternację i
                          wreszcie facet wydusił z siebie, że dziwne miasto... Był zszokowany, że na
                          Wyszyńskiego nie da się przejść przez ulicę, żeby nie wpaść pod ciężarówę, a na
                          Pszczyńskiej, nie da się okna w mieszkaniu otworzyć, bo smród i hałas... A żeby
                          nie było wątpliwości, oni nie mieszkają na zapyziałej białoruskiej wsi, tylko w
                          Mińsku...
                          • Gość: kari. Przechodziłam dziś obok budowanego FORUM ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 18:04
                            Mimo święta, robota jak w czterobrygadówce wprowadzanej na kopalniach pod koniec
                            lat siedemdziesiątych.
                            Ale nie o tym chcę pisać!
                            Byłam też na konferencji Stowarzyszenia GdG, gdzie zobaczyłam to z czym mam na
                            co dzień do czynienia i widzenia.
                            Otóż podczas "dekalogu nowoczesnych miast" prowadzonego jednego z prelegentów,
                            pokazywano na monitorze ekranu obrazki zapleczy i podwórek centrum Gliwic,
                            przypominające swoim wyglądem coś, co jedynie można porównać z powojennym stanem.
                            A swoją drogą, moglibyście to drodzy Państwo (GdG), opracować w ogólnodostępnej
                            formie internetowej, aby móc to zestawić i porównać z przepychem eksponowanym
                            przy budowaniu tego widocznego dla wszystkich FORUM, i ogólnym marnotrawstwie
                            jakie tam panuje.
                            • kl-2 Re: Przechodziłam dziś obok budowanego FORUM ! 30.04.07, 01:16
                              Gość portalu: kari. napisał(a):
                              > Otóż podczas "dekalogu nowoczesnych miast" prowadzonego jednego z prelegentów,
                              > pokazywano na monitorze ekranu obrazki zapleczy i podwórek centrum Gliwic,
                              > przypominające swoim wyglądem coś, co jedynie można porównać z powojennym
                              > stanem.
                              > A swoją drogą, moglibyście to drodzy Państwo (GdG), opracować w
                              > ogólnodostępnej formie internetowej,

                              Trochę takich obrazków jest w galerii na stronie Niezależnego Serwisu
                              Informacyjnego.
                              www.nsigliwice.republika.pl/
                              Dobry pomysł, aby zestawić widoczki starówki z widokami nowych inwestycji.
                              Tylko to też wcale nie będzie wyglądało tak nadzwyczajnie - spacerowałam
                              ostatnio wokół Areny - okolica wygląda jakby ktoś te blaszaki (znaczy się
                              centra handlowe) spuścił z kosmosu na pobojowisko. Teren rozryty, dziury,
                              błoto, pozostałości materiałów budowlanych, śmieci. No po prostu "wspaniałay
                              nowy świat"... Do tego należy dodać zdewastowaną ul. Nadbrzeżną, którą kiedyś
                              można było spacerować (z rzadka przejechał samochód działkowicza), a teraz
                              trzeba uskakiwać przed samochodami klientów Areny, które bądź to wzniecają
                              tumany kurzu, bądź rozbryzgują błoto z półmetrowych dziur na jezdni (w
                              zalezności od pogody).
                              A miało być tak pięknie (podobno).
                              • mieszko966 Re: Przechodziłam dziś obok budowanego FORUM ! 30.04.07, 01:41
                                > Tylko to też wcale nie będzie wyglądało tak nadzwyczajnie - spacerowałam
                                > ostatnio wokół Areny - okolica wygląda jakby ktoś te blaszaki (znaczy się
                                > centra handlowe) spuścił z kosmosu na pobojowisko.

                                Sytuacja jest, jaka jest, bo ta inwestycja jeszcze się nie zakończyła. Na
                                wolnej działce między parkingkiem a PODami powstanie jeszcze market sportowy.
                                Znowu będzie więc błoto, znowu będą ciężarówy na Nadrzecznej. Nie było sensu
                                jej remontować, bo znowu zostałaby rozjechana w drobny pył. Może i jest to
                                pewien minimalizm, ale w końcu chodzi tu o pieniądze inwestora, więc nie należy
                                mu się dziwić. Tak czy owak, Arena robi pozytywne wrażenie.
                                • stasiek17 Re: Przechodziłam dziś obok budowanego FORUM ! 30.04.07, 09:47
                                  mieszko966 napisał:

                                  Znowu będzie więc błoto, znowu będą ciężarówy na Nadrzecznej. Nie było sensu
                                  > jej remontować, bo znowu zostałaby rozjechana w drobny pył.


                                  Bzdury wypisujesz Mieszko. To jest publiczna droga, a nie prywatna inwestora.
                                  Mamy w mieście służby, które odpowiadają za stan dróg, a które w tej konkretnej
                                  sprawie nic nie robią. Na Nadrzecznej samochody urywają sobie zawieszenia, bo
                                  tam jest dziura na dziurze i należy tą drogę natychmiast wyremontować, albo
                                  zamknąć ją dla ruchu samochodowego. Co to za austriackie gadanie, że nie warto
                                  jej remontować, bo inwestor będzie tam coś jeszcze budować. W normalnie
                                  zarządzanym mieście do takiej grandy by nie dopuszczono. W Zabrzu przy M1 jest
                                  realizowana ogromna inwestycja, widziałem tam jak dwóch ludzi przy wyjeździe z
                                  budowy na bieżąco sprzątało z jezdni błoto nanoszone na nią przez koła
                                  samochodów ciężarowych i jakoś jezdni tam nie zdewastowano.
                          • mieszko966 Re: Ciekawe co wymyśli mieszko, kiedy padnie z UE 30.04.07, 01:36
                            > Miałam w swojej grupie stypendystkę z Białorusi. Przyjechał kiedyś do niej
                            > mąż w odwiedziny.

                            Takie pseudo świadectwa nie robią na mnie żadnego wrażenia. Sam również mogę
                            napisać, że przyjechał do mnie kolega z Nowego Jorku, Amerykanin, i po prostu
                            nie mógł nachwalić się naszego miasta i talentu managerskiego prezydenta
                            Frankiewicza. Myślisz, że to cokolwiek zmieni?? ;)
        • Gość: www Kiedy dwoje mówi to samo, nie to samo znaczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 11:14
          Na początek, pewne wprowadzenie tematyczne.
          Słyszałam o takim eksperymencie, prowadzonym przez (może obraźliwe) ruskich
          badaczy owadów.
          Otóż eksperymentowali oni na pchle (to taki wysoko skaczący insekt), obcinając
          jej ( a tfu)kolejne nóżki.
          No i po obcięciu jej jednej nóżki, odnotowano, pchła skacze nadal!
          I tak było przy każdej kolejnej (nie wiem na dobrą sprawę ile ich ma), aż do
          momentu gdy już pozostała jedna nóżka.
          I po obcięciu ostatniej (może miała ich tylko dwie), odnotowano, pchła straciła
          słuch.
          Otóż drogi mieszku, różnica polega na tym, że Wy (czy Twoi idole), zadajecie nam
          prostym ludziom szwank na zdrowiu i psychice, podejmując błędne a nierzadko
          świadomie szkodliwe i bezprawne decyzje.
          Otóż przypomnij sobie z historii (bo jesteś za młody by pamiętać), jak rodziła
          się Solidarność i każdy, uznany później za słuszny ruch oporu.
          Otóż były one uznawane za łamanie prawa, i niezgodne z Konstytucją, bo takie
          było wówczas prawo i taka Konstytucja.
          Ale role się odwróciły!
          A Pan senator Stokłosa wzór Polaka i biznesmena- do naśladowania, jest dzisiaj
          ścigany listem gończym!
          • mieszko966 Re: Kiedy dwoje mówi to samo, nie to samo znaczy! 28.04.07, 12:02
            > Otóż przypomnij sobie z historii (bo jesteś za młody by pamiętać), jak rodziła
            > się Solidarność i każdy, uznany później za słuszny ruch oporu. [...] Ale role
            > się odwróciły!

            Już widzę tę gliwicką rewolucję. Zniewolone masy powstają z kolan, rozrywają
            kajdany i obalają znienawidzonego prezydenta, który cieszy się tylko
            kilkuprocentowym poparciem mieszkańców, ale w trakcie każdych wyborów dopisuje
            sobie bezprawnie "piątkę" przed wynikiem wyborczym (tak, że zamias 6% poparcia,
            wychodzi mu 56%). Jeszcze tylko brakuje gilotyny i publicznej egzekucji na pl.
            Krakowskim. Naprawdę nieźli z was psychole. ;)
      • aka10 Re: Apel 26.04.07, 23:21
        KL-2 "Nie wiem, o co można by cię posądzić, co byłoby ścigane z urzędu, ale
        na twoim
        miejscu bardziej bym się bała procesu cywilnego o obrazę dóbr osobistych, bo
        nie raz czytałam takie twoje wypowiedzi, które się do tego kwalifikują."

        I tu sie z KL musze zgodzic.Na szczescie mnie ta sprawa nie dotyczy,bo wiecej
        czytam niz pisze,ale kilka razy juz sie zastanawialam,jak ludzie moga miec tyle
        cierpliwosci do Ciebie...
        • fesia Re: Apel 26.04.07, 23:42
          Zupełnie tego nie rozumiem, bo donoszenie do prokuratury , to specjalność
          magistratu. Może tak się zapędzili w tym donoszeniu , ze donieśli i na Ciebie
          Mieszko ;)

          ps.
          Przy okazji- od kiedy zostałeś władzą w naszym mieście ,że masz opozycję ?
          • mieszko966 Re: Apel 26.04.07, 23:55
            > Przy okazji- od kiedy zostałeś władzą w naszym mieście ,że masz opozycję ?

            Przecież nie pisałem, że to moja opozycja. Napisałem tylko, że miejska.
            Rozumiem, że ciśnienie trochę ci skoczyło i oczy odmawiają już posłuszeństwa. ;)

            A tak jeszcze a propos różnych niewybrednych epitetów. Myślę sobie, że póki to
            wszystko się rozgrywa na forum, to nie ma raczej sensu brać tego do siebie.
            Mnie też tu zresztą towarzystwo nie szczędzi "pozdrowień", więc już nie
            udawajcie takich świętych.

            Poza tym, nie jest chyba ze mną aż tak źle. Nie dalej jak w styczniu zebrałem
            tu kilka bardzo pochlebnych opinii. Sama pani szefowa myha napisała,
            że "mieszko może i jest upierdliwy, ale umie zachować spokój i kulturę
            dyskusji". ;)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=56474045&a=56491950
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=56474045&a=56484667
            • fesia Re: Apel 27.04.07, 00:09
              mieszko966 napisał:

              > Rozumiem, że ciśnienie trochę ci skoczyło

              skacze wtedy ,jak oczy odmawiają Tobie posłuszeństwa - fesia nie fiesia ;(

              Drogi Mieszko, swojej opinii o Tobie nie zmieniam :-)
              • mieszko966 Re: Apel 27.04.07, 00:52
                > skacze wtedy, jak oczy odmawiają Tobie posłuszeństwa - fesia nie fiesia ;(

                Przepraszam za literówkę. Obiecuję się poprawić. :)
      • mieszko966 Re: Apel 27.04.07, 01:33
        > Właśnie miałam w innym wątku napisać, w odpowiedzi na twoją mieszko uwagę
        > o "Jędrku Pieczyraku, wrogu publicznym nr 1" [...]

        Chyba mi nie powiesz, że twój mąż poczuł się urażony tymi słowami??
    • sss9 Re: Apel 27.04.07, 13:47
      :))) mnie także jakiś "żyłka-pętelka" straszył prorokiem. kto wie, może i jakiś
      magistracki liżydupa złożył na mnie donosik? jeśli tak, to z tą różnicą, że jego
      "życzliwość" od razu wylądowała w koszu. ;)
      • mieszko966 Re: Apel 27.04.07, 20:18
        > jeśli tak, to z tą różnicą, że jego "życzliwość" od razu wylądowała w
        > koszu. ;)

        Prokurator nie może żadnej sprawy ot tak wyrzucić do kosza. Prawo w Polsce mamy
        takie, że prokuratura musi prowadzić postępowanie w każdej sprawie. Tak jak
        pisałem powyżej, nawet jakbyś doniósł o lądowaniu kosmitów, to prokuratura musi
        tę sprawę zbadać. Albo przynajmniej udawać, że ją bada, tzn. przesłuchać kilku
        delikwentów, zrobić wizję lokalną i dopiero później może umożyć śledztwo.
    • Gość: Andrzej Pieczyrak Moja odpowiedź na apel mieszka966 IP: *.kat.3s.pl 29.04.07, 20:19
      Witaj Panie Andrzeju. W zasadzie powinienem powiedzieć „żeśmy bracia”, bo obu
      nas bezpodstawnie ściga prokuratura … a myśmy, jak piszesz, „Bogu ducha winni”.
      Być może i napisał bym tak, wiedziony swym niepoprawnym idealizmem, ale wiem,
      że swój apel kierowałeś nie do mnie … tylko do tych, którzy zaczęli wątpić w
      Twój obiektywizm. Mieszko966 męczennik, to przecież najlepsze uwiarygodnienie
      Twego obiektywizmu i Twojej tezy, że „w jednej chwili bezlitośnie biczują
      (zresztą słusznie) dyrektora Popiela, że ten nasyła policję na Bogu ducha
      winnego Jędrka Pieczyraka, a za chwilę wyłączają komputer i sami idą do
      prokuratury, żeby zrobić dokładnie to samo, co krytykowany przez nich chwile
      wcześniej dyrektor UM (nie wstyd wam zniżać się do takiego poziomu??”.
      Jako, że wywołałeś mnie (z imienia i nazwiska) do tablicy, pozwolę sobie na
      kilka słów komentarza do Twojego apelu:
      1. Prokuratura wszczyna postępowanie z urzędu (m.in. gdy są to
      przestępstwa przeciw Konstytucji) lub na czyjś wniosek.
      2. Doniesienie przeciwko „wydawcy czasopisma” (czyli mnie) złożył dyrektor
      Urzędu Miasta … i tego prokuratura nie mogła umieścić, jak piszesz „w
      prokuratorskim koszu”. Kto zatem złożył doniesienie na Ciebie, że sprawę
      potraktowano równie poważnie? Chyba nie chcesz mi wmówić, że anonimy bez
      podania podstawy prawnej prokuratura traktuje tak samo poważnie jak doniesienie
      wysoko postawionego urzędnika??? Nawiasem mówiąc gdyby dyrektor Urzędu znalazł
      w mojej ulotce cokolwiek, co podpada pod „mocniejszy” paragraf (np.:
      oszczerstwo, pomówienie, kłamstwo … lub nawoływanie do waśni) to nie narażałby
      się na śmieszność każąc Wydziałowi Przestępstw Gospodarczych ścigać kartkę A4
      jako niezarejstrowany „biznes wydawniczy”. Co dziwne, że Dyrektorowi szybko
      osłabło poczucie „obywatelskiego obowiązku”, i nie poinformował organów
      ścigania, kto jest „wydawcą czasopisma” gdy już posiadł taką wiedzę. Tym samym
      naraził prokuraturę na żmudne dochodzenie, podczas gdy jak sam piszesz, mogła w
      tym czasie robić „coś dużo bardziej pożytecznego”.
      Przechodząc „do rzeczy”, jak to zwykli mawiać starożytni, proszę Cię o
      przestawienie nam tutaj:
      1. Podstawy prawnej dla postępowania prokuratorskiego „w sprawie” lub
      przeciw Tobie (wniosek z podaniem artykułu aktu prawnego o złamanie którego
      jesteś podejrzewany)
      2. „Zaproszenia” na przesłuchanie. W tym dokumencie musi być podstawa
      prawna … bo inaczej nie mogliby Cię wezwać na przesłuchanie.
      Mimo, że postanowiłem „nie udowadniać, że nie jestem wielbłądem” pragnę Cię
      zapewnić, że tego rzekomego (mam nadzieję, że przedstawisz nam tutaj argumenty,
      że to zdarzenie istnieje nie tylko wirtualnie) doniesienia do prokuratury nie
      złożyłem ani ja osobiście ani nikt z „moich znajomych”. Proszę Cię zatem o
      powstrzymanie się od głoszenia tez: „wyłączają komputer i sami idą do
      prokuratury, żeby zrobić dokładnie to samo, co krytykowany przez nich chwile
      wcześniej dyrektor UM (nie wstyd wam zniżać się do takiego poziomu??” lub o
      poparcie tych poglądów dokumentami (wystarczy kopia doniesienia z czytelnym
      podpisem wnioskodawcy).
      Nie wiem za co „ściga Cię” prokuratura (bo niestety nie napisałeś tego) ale sam
      znalazłbym wśród Twoich wypowiedzi kilka powodów. Przypomnę Ci niektóre z
      nich, aby odświeżyć Ci pamięć:
      1. Bezprawne (chyba, że posiadasz na to stałą zgodę) firmowanie swoich
      artykułów logo Urzędu Miejskiego w Gliwicach. To właśnie przy tej okazji udało
      nam się Ciebie „zdekonspirować” gdy słowa mieszka966 chciałeś „uwiarygodnić”
      artykułem Andrzeja Wawrzyczka firmowanym logo UM Gliwice, który ukazał się na
      stronie internetowej „wGliwicach”. Zapomniałeś (lub nie podejrzewałeś, że ktoś
      zechce sprawdzić skład redakcji), że na tej stronie figuruje Twoje imię i
      nazwisko oraz mail mieszko966.
      2. Stosowanie cenzury (artykuł 54 Konstytucji RP zabrania stosowania
      takich praktyk) w naszym artykule, który opublikowałeś na w/w portalu
      wGliwicach.
      3. Nawoływanie do zbrodni (groźba karalna) poprzez pisanie na forum m.in.
      takich stwierdzeń: „może należy wynająć płatnych morderców …”.
      Mnie się nigdy nie chciało „robić z tego afery” gdyż podobnie jak sam piszesz o
      sobie: „studenta który czasem szybciej pisze, niż myśli.”, ten Twój „styl”
      tłumaczyłem sobie Twoim młodym wiekiem. Dziś już niestety nie jestem pewien czy
      Twoje wypowiedzi to jedynie efekt tego, że „szybciej piszesz, niż myślisz”.
      Przecież student socjologii i początkujący dziennikarz nie popełnia takich
      elementarnych błędów. Zaczynam zresztą przychylać się do tego, co „mówią na
      mieście”, że całe to zamieszanie to:
      1. Próba zdeprecjonowania postępowania, które toczyło się w
      sprawie „wydawania czasopisma bez zezwolenia”
      2. Pokazanie, że „oszołomy” robią: „dokładnie to samo, co krytykowany
      przez nich chwilę wcześniej dyrektor UM (nie wstyd wam zniżać się do takiego
      poziomu??”
      3. Próba wykreowania mieszka996 na męczennika słusznej sprawy i
      ofiarę „psycholi” i „oszołomów”.
      Stale wierząc w Twoje czyste intencje oczekuję, że przedstawisz tutaj lub na
      priva, dokumenty o które Cię na początku prosiłem. Co zaś się tyczy Twojego
      apelu, który zrozumiałem mniej więcej tak: „obrażajmy się na forum (nawet
      anonimowo) ale nie składajmy doniesień do prokuratury” nie mogę się pod nim
      podpisać gdyż się z tym nie zgadzam. Wręcz przeciwnie, uważam, że głosząc swoje
      poglądy powinno się to czynić z pełną odpowiedzialnością za słowa i w poczuciu
      wszelkich ewentualnych konsekwencji. Uważam, zapewne odmiennie od Ciebie,
      że „wystąpienia” takie jak cytowany przez Ciebie w całości post o „sqrwielu”,
      które łamią obowiązujące prawo, dobre obyczaje, elementarną kulturę dyskusji …
      powinny być napiętnowane i eliminowane, a w szczególnie drastycznych
      przypadkach … nawet ścigane przez prokuraturę. Takie posty powinny być
      eliminowane, a nie cytowane w całości … jak uczyniłeś to Ty, zapewne
      podejrzewając, że niebawem admin usunie go z forum i nie będziesz mógł
      się „bulwersować”. Uważam, że zamiast udawać święte oburzenie i rozpowszechniać
      obraźliwe teksty (poprzez cytowanie ich) powinno się takie przypadki zgłaszać
      adminowi … lub prokuraturze.
      • bartoszcze Re: Moja odpowiedź na apel mieszka966 30.04.07, 00:52
        Gość portalu: Andrzej Pieczyrak napisał(a):

        Zaryzykuję krótki komentarz "z boku":

        > Nie wiem za co „ściga Cię” prokuratura (bo niestety nie napisałeś t
        > ego) ale sam
        > znalazłbym wśród Twoich wypowiedzi kilka powodów. Przypomnę Ci niektóre z
        > nich, aby odświeżyć Ci pamięć:
        > 1. Bezprawne (chyba, że posiadasz na to stałą zgodę) firmowanie swoich
        > artykułów logo Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

        Jaki przepis mianowicie miałoby to naruszać?
        Nawet jeżeli byłoby to bezprawne, to jedynie przypisywanie sobie praw autorskich
        do w.w byloby karalne. Nie byłoby to też naruszenie przepisów o nieuczciwej
        konkurencji (a i tam przestępstwa są nader nieliczne, dominują sankcje cywilne)

        > 2. Stosowanie cenzury (artykuł 54 Konstytucji RP zabrania stosowania
        > takich praktyk) w naszym artykule, który opublikowałeś na w/w portalu
        > wGliwicach.

        Jak wyżej - ewentualne naruszenie samej konstytucji nie jest przestępstwem,
        ponadto (nie wnikając w szczegóły sprawy) nalezy odróżnić przeredagowanie tekstu
        przez naczelnego (odpowiedzialnego za treść [publikacji) od "cenzury".

        > 3. Nawoływanie do zbrodni (groźba karalna) poprzez pisanie na forum m.in.
        > takich stwierdzeń: „może należy wynająć płatnych morderców …”

        Istotną przesłanką przestępstwa groźby karalnej jest wywołanie przekonania o
        realnej możliwości jej spełnienia. Dlatego też np. nigdy nie będzie groźbą
        karalną sformułowanie "odwal się, bo naślę na ciebie Marsjan":)
        Aczkolwiek wszystkie przypadki należy oceniac indywidualnie.
        • kl-2 Re: Moja odpowiedź na apel mieszka966 30.04.07, 01:28
          bartoszcze napisał:
          > Zaryzykuję krótki komentarz "z boku":
          > > 2. Stosowanie cenzury (artykuł 54 Konstytucji RP zabrania stosowania
          > > takich praktyk) w naszym artykule, który opublikowałeś na w/w portalu
          > > wGliwicach.
          >
          > ewentualne naruszenie samej konstytucji nie jest przestępstwem,
          > ponadto (nie wnikając w szczegóły sprawy) nalezy odróżnić przeredagowanie
          > tekstu przez naczelnego (odpowiedzialnego za treść [publikacji) od "cenzury".

          Jak na "komentarz z boku" zadziwiająco dobrze jesteś zorientowany...
          Ciekawam, kto jeszcze, oprócz zaangażowanych w sprawę, pamięta o co chodziło w
          tej historii sprzed pół roku. Kto jeszcze pamięta, że mieszko (formalnie
          bynajmniej nie redaktor naczelny wGliwicach) przeredagował lekko tekst
          Pieczyraka?

          Podobny zbieg okoliczności, jak ostatnio, na spotkaniu ekspertów u wojewody.
          Tam z kolei pan Dunaszewski z DTS SA rzucił się na dr Chruściela z zarzutem, że
          ten pokazuje zdjęcie, do którego nie ma praw autorskich - a to zdjęcie było
          przecież opublikowane w Gosciu Niedzielnym, w artykule o Srednicówce! I tak się
          głupio podłożył pan Dunaszewski, bo to akurat zdjęcie może sobie zrobić bez
          problemu każdy, a przy okazji tej wymiany zdań wyszło czarno na białym, skąd
          się nagle w Gościu Niedzielnym (sprzed pól roku) wziął artykuł o zaletach DTS,
          i dlaczego nijak nie dało się doprosić publikacji sprostowania. Śmieszne, nie?

          No, ale my tu sobie gadu-gadu, a dalej nie wiemy, za co prokuratura ściga
          mieszka.
          • bartoszcze Re: Moja odpowiedź na apel mieszka966 02.05.07, 00:05
            kl-2 napisała:

            > bartoszcze napisał:
            > > Zaryzykuję krótki komentarz "z boku":
            > > > 2. Stosowanie cenzury (artykuł 54 Konstytucji RP zabrania stosowani
            > a
            > > > takich praktyk) w naszym artykule, który opublikowałeś na w/w porta
            > lu
            > > > wGliwicach.
            > >
            > > ewentualne naruszenie samej konstytucji nie jest przestępstwem,
            > > ponadto (nie wnikając w szczegóły sprawy) nalezy odróżnić przeredagowanie
            >
            > > tekstu przez naczelnego (odpowiedzialnego za treść [publikacji) od "cenzu
            > ry".
            >
            > Jak na "komentarz z boku" zadziwiająco dobrze jesteś zorientowany...

            :)) Czyżby poszukiwanie spisku?:))
            Bywam na Forum Gliwice od prawie trzech lat, pamiętam rozłam, i wybory
            moderatoró, i wcześniejsze (nieskuteczne) wybory moderatorów..

            > Ciekawam, kto jeszcze, oprócz zaangażowanych w sprawę, pamięta o co chodziło w
            > tej historii sprzed pół roku. Kto jeszcze pamięta, że mieszko (formalnie
            > bynajmniej nie redaktor naczelny wGliwicach) przeredagował lekko tekst
            > Pieczyraka?

            A w tej sprawie szczerze mówiąc to nie bardzo pamiętam o co chodziło:) tylko
            mgliście sobie przypominam pewne pretensje na Forum, a pisałem swój komentarz
            raczej w oparciu o swoją wiedzę nt. podobnych sporów jak świat długi i szeroki..
      • mieszko966 Re: Moja odpowiedź na apel mieszka966 30.04.07, 01:33
        No to po kolei:

        > 1. Prokuratura wszczyna postępowanie z urzędu (m.in. gdy są to
        > przestępstwa przeciw Konstytucji) lub na czyjś wniosek.

        Jak się dowiedziałem, postępowanie zostało wszczęte z powództwa prywatnego.


        > Kto zatem złożył doniesienie na Ciebie, że sprawę potraktowano równie
        > poważnie? Chyba nie chcesz mi wmówić, że anonimy bez podania podstawy prawnej
        > prokuratura traktuje tak samo poważnie jak doniesienie wysoko postawionego
        > urzędnika???

        Wygląda na to, że tak właśnie jest. I dobrze, bo tak być powinno!!


        > 1. Podstawy prawnej dla postępowania prokuratorskiego „w sprawie” lub
        > przeciw Tobie (wniosek z podaniem artykułu aktu prawnego o złamanie którego
        > jesteś podejrzewany).

        Śledztwo jest prowadzone w sprawie. Nawet na policji pojawiłem się jako
        świadek, a nie oskarżony. Zarzut: "publiczne podrzeganie do zbrodni".


        > 2. „Zaproszenia” na przesłuchanie. W tym dokumencie musi być podstawa prawna

        Jak będę miał trochę czasu, to zeskanuję i wrzucę na forum.


        > doniesienia do prokuratury nie złożyłem ani ja osobiście ani nikt z „moich
        > znajomych”

        W żadnym miejscu nie stwierdziłem, że to ty. Nie posądzałbym cię o taką
        hipokryzję. Masz co prawda śmieszne okularki, ale to jeszcze o niczym nie
        świadczy ;). W końcu nie ty jeden "biczowałeś" dyrektora Popiela. Domyślam się,
        że to mógłby być ktoś z Wyszyńskiego. Nie od dziś wiadomo, że to tam mieszkają
        największe czubki w tym mieście. ;)


        > lub o poparcie tych poglądów dokumentami (wystarczy kopia doniesienia z
        > czytelnym podpisem wnioskodawcy).

        Wnioski do prokuratury są raczej poufne, więc pewnie nie kseruje się ich dla
        świadków.


        > 1. Bezprawne (chyba, że posiadasz na to stałą zgodę) firmowanie swoich
        > artykułów logo Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

        Cały czas nie uważam, żeby to było nielegalne. Zresztą, nie miałem złych
        intencji. Tak czy owak, zostałem wówczas poproszony przez dyrektora Popiela o
        usunięcie logo, więc to uczyniłem. Było mi to dosyć obętne.


        > To właśnie przy tej okazji udało nam się Ciebie „zdekonspirować” [...]
        > Zapomniałeś (lub nie podejrzewałeś, że ktoś zechce sprawdzić skład redakcji),
        > że na tej stronie figuruje Twoje imię i nazwisko oraz mail mieszko966.

        Absolutnie o tym nie zapomniałem, a nick, gdybym chciał, mogłem sobie wpisać
        w "Radakcji" dowolny. Nie mniej, w pełni świadomie tego nie zrobiłem. Zdjęcie
        też dodałem w pełni świadomie. Zresztą, ta "dekonspiracja" zbytnio mi nie
        przeszkadza. Właściwie to zrobiliście mi nawet małą przysługę. Mam wrażenie, że
        teraz moja popularność w mieście rośnie. ;)


        > 2. Stosowanie cenzury (artykuł 54 Konstytucji RP zabrania stosowania
        > takich praktyk) w naszym artykule, który opublikowałeś na w/w portalu
        > wGliwicach.

        Edytowanie nadsyłanych do redakcji tekstów jest normalną praktyką sotosowaną na
        całym świecie i nie ma nic wspólnego z cenzurą. Wysyłając swój tejst do
        redakcji wGliwicach.pl automatycznie zgadzasz się z tym, że może on zostać
        przeredagowany, bo jest to wpisane do regulaminu publikowania.

        Poza tym, nie zapominaj, że wyciąłem z tego tekstu mapki, które nielegalnie
        skopiowałeś z MSI. Z jednej strony zarzucasz mi więc, że nielegalnie korzystam
        z logo UM, a sam nielegalnie kopiujesz ich mapki!! Chcąc niechcąc nie mogłem
        ich opublikować. Poza tym, cóż, i tak wykazałem się dobrą wolą, ale nią
        wzgardziliście, więc to już wasz problem. A potem się dziwicie, że nikt was nie
        chce publikować. ;)


        > 3. Nawoływanie do zbrodni (groźba karalna) poprzez pisanie na forum m.in.
        > takich stwierdzeń: „może należy wynająć płatnych morderców …”

        Tak, właśnie o to zdanie poszło. Nie mniej, pisanie o "narodowej ściepie" na
        płatnego mordercę wydaje się być tak absurdalne, że tylko absolutny debil mógł
        wziąć to na serio. No ale widać i tacy mieszkają na Wyszyńskiego.


        > Przecież student socjologii i początkujący dziennikarz nie popełnia takich
        > elementarnych błędów.

        Staram się oddzielać moje życie prywatne od "zawodowego". Na forum nie jestem,
        ani socjologiem, ani dziennikarzem. Na forum jestem sobą.


        > Uważam, zapewne odmiennie od Ciebie, że "wystąpienia" takie jak cytowany
        > przez Ciebie w całości post o "sqrwielu", które łamią obowiązujące prawo,
        > dobre obyczaje, elementarną kulturę dyskusji powinny być napiętnowane i
        > eliminowane, a w szczególnie drastycznych przypadkach … nawet ścigane przez
        > prokuraturę.

        Ja również zgłosiłem ten post do usunięcia. Nie mniej, dość niesprawiedliwy
        atak twojej żony sprowokował mnie do wyciągnięcia tego kruczka w ramach
        samoobrony. ;)

        A co do konsekwencji, to nie jestem tego aż taki pewien. Dla mnie wystarczające
        jest usunięcie takiego posta. Naprawdę szkoda marnować prokuratorskiego czasu
        na tak marginalne kwestie.
        • Gość: Andrzej Pieczyrak Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan IP: *.kat.3s.pl 01.05.07, 22:50
          W zasadzie to powinienem się już przyzwyczaić, że pan Andrzej (mieszko966) nie
          odpowiada na pytania … tylko pozoruje odpowiedzi ale spróbuję jeszcze raz
          dopytać. Prosiłem o podanie artykułu aktu prawnego na podstawie którego zostało
          wszczęte postępowanie i jak dotychczas nie doczekałem się odpowiedzi na to
          pytanie. Dziwnym jest dla mnie ta niechęć mieszka966 do podania tych kilku
          liter i paru numerków, bo przecież organy ścigania tę informację podają ZAWSZE
          na wezwaniu … a czasem udaje się również dodać „część opisową”. Nic zatem
          prostszego jak spisać to z wezwania … . Czekam zatem na podanie tych numerków,
          lub obiecany już wcześniej przez mieszka966, skan wezwania. Obejrzymy …
          uwierzymy.
          Wielokrotnie prosiłem tutaj o powstrzymanie się od używania
          stwierdzeń „powszechnie uważanych za obraźliwe” a pan panie Andrzeju piszesz
          znowu:
          1. „Domyślam się, że to mógłby być ktoś z Wyszyńskiego. Nie od dziś wiadomo, że
          to tam mieszkają największe czubki w tym mieście. ;)”
          2. „Nie mniej, pisanie o "narodowej ściepie" na płatnego mordercę wydaje się
          być tak absurdalne, że tylko absolutny debil mógł wziąć to na serio. No ale
          widać i tacy mieszkają na Wyszyńskiego”
          Czy nie podoba się panu ta ulica naszego miasta, czy może jakaś niespełniona
          pańska miłość kojarzy się panu z tym miejscem … czy może nie lubi pan Ś.P.
          Kardynała???
          Takie wytłumaczenie mogę zrozumieć ale nie widzę najmniejszej potrzeby abyśmy
          wszyscy musieli wsłuchiwać się w pańskie wewnętrzne problemy. Za słabo się
          znamy abyśmy mogli ten problem omawiać … ale kto wie może kiedyś.
          Moje pytanie dotyczące pełnionych przez pana funkcji (student socjologii,
          dziennikarz) było pytaniem retorycznym i nie spodziewałem się na nie
          odpowiedzi. Pan jednak napisał; „Staram się oddzielać moje życie prywatne
          od "zawodowego". Na forum nie jestem, ani socjologiem, ani dziennikarzem. Na
          forum jestem sobą.”. Muszę przyznać, że zrobiło to na mnie wrażenie. Oczami
          duszy już widzę jak poproszony przez swoje dziecko o namalowanie konika, malarz
          odpowiada: „Wybacz nie namaluję ci konika, gdyż staram się oddzielać moje życie
          prywatne od „zawodowego”. W domu nie jestem malarzem. W domu jestem sobą”.
          P.S. Widzę, że Twój ulubiony styl to stosowanie argumentów ad personam a czasem
          … jedynie luźnych zdań w stylu: „Masz co prawda śmieszne okularki, ale to
          jeszcze o niczym nie świadczy ;).” Skoro sam poruszyłeś tę kwestię, pragnę Cię
          zatem zapytać, czy jak zmienię oprawki na takie jak nosi prezydent Gliwic to
          stanę się bardziej wiarygodny??? Czy już doszliśmy do tego, że jak się nie ma
          takich oprawek jak prezydent … to można się narazić na „śmieszność” ...?
          • mieszko966 Re: Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan 01.05.07, 23:58
            > Dziwnym jest dla mnie ta niechęć mieszka966 do podania tych kilku
            > liter i paru numerków, bo przecież organy ścigania tę informację podają
            > ZAWSZE na wezwaniu

            Widocznie nie zawsze. Na moim wezwaniu ich nie ma. Na wszelki wypadek załączam
            scan wezwania. Może pan wyczyta z niego więcej, niż ja.
            i152.photobucket.com/albums/s178/mieszko966/wezwanie.jpg

            > Czy nie podoba się panu ta ulica naszego miasta [...]

            Ulica mi się podoba. Nawet bardzo. Ludzie tam mieszkający, oczywiście tylko
            niektórzy, już mniej. Taka już moja ludzka przypadłość, że mam sympatie i
            antypatie.


            > Skoro sam poruszyłeś tę kwestię, pragnę Cię zatem zapytać, czy jak zmienię
            > oprawki na takie jak nosi prezydent Gliwic to stanę się bardziej wiarygodny?

            Gdyby to tylko o oprawki chodziło. ;)
            • kl-2 Re: Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan 02.05.07, 11:45
              mieszko966 napisał:
              > Na wszelki wypadek załączam
              > scan wezwania. Może pan wyczyta z niego więcej, niż ja.
              > i152.photobucket.com/albums/s178/mieszko966/wezwanie.jpg
              >
              Mieszko, jeszcze tylko ostatnie pytanko z mojej strony: była jakaś pieczątka na
              tym wezwaniu?
              • fesia Re: Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan 02.05.07, 14:30
                pieczątka jest pewnie z drugiej strony ;)
              • mieszko966 Re: Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan 02.05.07, 17:27
                > była jakaś pieczątka na tym wezwaniu?

                Jest na nim podłużna pieczątka KMP.
          • bartoszcze Re: Czeka na odpowiedź mieszka966 ... i skan 02.05.07, 00:12
            Gość portalu: Andrzej Pieczyrak napisał(a):

            > Czy nie podoba się panu ta ulica naszego miasta, czy może jakaś niespełniona
            > pańska miłość kojarzy się panu z tym miejscem … czy może nie lubi pan Ś.P.
            > Kardynała???

            Nasunęło mi się pytanie - a co Prymas winien temu, jacy mieszkańcy żyją przy
            "jego" ulicy?:)
        • Gość: Andrzej Pieczyrak ... i jeszcze jedno IP: *.kat.3s.pl 01.05.07, 23:02
          Odpowiadając na moje zastrzeżenia dotyczące bezprawnego (moim zdaniem) używania
          logo Urzędu Miejskiego Gliwice (samorządu) w pisanym przez Ciebie tekście,
          napisałeś: „Cały czas nie uważam, żeby to było nielegalne. Zresztą, nie miałem
          złych intencji. Tak czy owak, zostałem wówczas poproszony przez dyrektora
          Popiela o usunięcie logo, więc to uczyniłem”. Wyjaśnij mi zatem z łaski swojej
          dlaczego dyrektor Popiel poprosił Cię o usunięcie tego logo? Czy dyrektorowi
          chodziło o to, że niezbyt wiernie skopiowałeś logo, czy może barwy były nie
          takie … a może jednak podał inny powód swojej „prośby”?
          Jako, że przy okazji logo raczyłeś napisać: „Poza tym, nie zapominaj, że
          wyciąłem z tego tekstu mapki, które nielegalnie skopiowałeś z MSI. Z jednej
          strony zarzucasz mi więc, że nielegalnie korzystam z logo UM, a sam nielegalnie
          kopiujesz ich mapki!! Chcąc nie chcąc nie mogłem ich opublikować.” pragnę
          zapytać jak to jest, że:
          1. Ty możesz swój tekst opatrzyć logo samorządu i publikować go w takiej formie
          i to Tobie nie przeszkadza. Logo zdejmujesz z tekstu dopiero na „prośbę”
          dyrektora Urzędu;
          2. Zaś mapek (z dokładnym podaniem źródła ich pochodzenia) użytych do
          ilustracji naszego polemicznego artykułu nie możesz zamieścić gdyż „Chcąc nie
          chcąc nie mogłem ich opublikować” ?
          Zdecyduj się zatem na jedną z wersji, bo obecne Twoje tłumaczenie nie ma
          logicznego sensu … i wygląda mi to na stosowanie zasady „Kali ukraść krowę – to
          dobrze. Kalemu ukraść krowę – to źle”.
          Wracając jeszcze do tekstu i mapek. Jedna z mapek była rzeczywiście mapką
          pochodzącą z artykułu zawartego w MSI i ten fakt bardzo wyraźnie zaznaczyliśmy,
          zarówno w tekście jak również o opisie mapki. Druga z mapek przedstawiała
          alternatywną propozycję układu drogowego - na tym samym „podkładzie” mapy,
          którego MSI użyło do przedstawienia swojego schematu, zaznaczyliśmy jedną z
          naszych propozycji. Artykuł wraz z oboma tymi mapkami złożyliśmy na ręce
          dyrektora Urzędu i redaktora naczelnego MSI … i jakoś nikt z nich
          nie „poprosił” nas o usunięcie tych mapek z tekstu. Zapomniałeś również dodać,
          że nie tylko mapki wyciąłeś z naszego artykułu ale znaczną część tekstu (mam
          zrzut ekranowy). Usuwając fragmenty naszego artykułu zmieniłeś jego brzmienie,
          a wszystko to uczyniłeś: bez poinformowania o tym fakcie autorów, bez
          zaznaczenia tego w opublikowanym tekście, bez autoryzacji … . Chcesz mi
          powiedzieć, że takie postępowanie jest; „jest normalną praktyką stosowaną na
          całym świecie i nie ma nic wspólnego z cenzurą” ??? Chyba jednak jeździmy po
          całkiem różnych krajach świata … .
          • mieszko966 Re: ... i jeszcze jedno 02.05.07, 00:22
            > Zdecyduj się zatem na jedną z wersji, bo obecne Twoje tłumaczenie nie ma
            > logicznego sensu [...]

            Gdybyś kiedyś wczytał się w Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych, to
            wiedziałbyś, że ustawa ta zezwala na niekomercyjne używanie materiałów
            chronionych prawami autorskimi, pod warunkiem przytaczania ich w oryginale i za
            podaniem źródła. Twoje mapki były zaś pokreślone, czyli przeedytowane, a na to
            Ustawa już nie zezwala. Ja moje logo wkleiłem takie, jakie znalazłem w
            internecie, więc uznałem, że praw autorskich nie łamię. Widać, złamałem jakieś
            inne prawa, o których pewnie nawet nie wiem. ;)


            > Artykuł wraz z oboma tymi mapkami złożyliśmy na ręce dyrektora Urzędu i
            > redaktora naczelnego MSI … i jakoś nikt z nich nie „poprosił” nas o usunięcie
            > tych mapek z tekstu

            Po co mieli prosić o usunięcie mapek, skoro w ogóle nie puścili tego tekstu do
            publikacji?? Poza tym, to właśnie redakcja MSI jest właścicielem praw
            autorskich do tych mapek. Redaktor naczelny mógł więc zadecydować o ich
            publikacji w dowolnej formie (wydać ci niejako zgodę na ich wykorzystanie). Ja
            właścicielem tych praw nie jestem, więc nie mogłem podjąć takiej decyzji.


            > Zapomniałeś również dodać, że nie tylko mapki wyciąłeś z naszego artykułu ale
            > znaczną część tekstu (mam zrzut ekranowy). Usuwając fragmenty naszego
            > artykułu zmieniłeś jego brzmienie, a wszystko to uczyniłeś: bez
            > poinformowania o tym fakcie autorów, bez zaznaczenia tego w opublikowanym
            > tekście, bez autoryzacji.

            Skoro wyciąłem mapki, to wyciąłem też te fragmenty tekstu, które się do tych
            mapek odnosiły. Jaki ma sens zostawiać zdanie zaczynające się od: "Jak widzimy
            na mapce nr 1", skoro nikt "mapki nr 1" nie miał szans zobaczyć. ;)

            Luki po cięciach były oznaczone trzykropkiem. Ponadto zamieściłem pod artykułem
            informację, że redakcja dokonała skrótów w tekście. Autoryzacja w takich
            sytuacjach nie jest wymagana. Tym bardziej, że w moim mniemaniu tekst zachował
            oryginalny wydźwięk.

            Byłem kilkukrotnie publikowany w "Gazecie Wyborczej", zawsze moje teksty były
            jakoś tam skracane i nikt nigdy nie zwracał się do mnie w sprawie autoryzacji.
            Widać na tym przykładzie, że jest to normalna praktyka prasowa. Nie wspominam
            już o tym, że nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, żeby robić "GW" wyrzuty, że
            ośmieliła się pociąć moje "złote myśli". Nie jestem widać aż tak pyszny, jak
            pan, żeby uważać się za pana świata, który robi redakcji łaskę, że ta może go
            opublikować. Trochę więcej pokory, panie Pieczyraku!!
            • Gość: autochton (emeryt) Apel do zwasnionych stron !!! IP: *.pool.einsundeins.de 02.05.07, 14:17
              Witam.
              O co tu chodzi? To jest forum dyskusyjne, a nie wylewania pomyji na glowe jeden
              drugiemu.
              Jezeli tak chcecie dyskutowac to tylko prywatnie korespondujcie miedzy soba.
              To co robicie jest niesmaczne i nie przystoji zeby inteligencja (pracujaca a
              moze nie)tak sie zachowywala.
              Apeluje do Was ustatkujcie sie !!!
            • Gość: Andrzej Pieczyrak Szkoda słów mieszko966, szkoda słów ... IP: *.kat.3s.pl 03.05.07, 23:57
              Kiedyś, podenerwowany wypowiedziami mieszka966, zacząłem pisać tekst, który
              zaczynał się od słów: "Podziwiam aktywność niektórych osób piszących na tylu
              forach równocześnie i „krzewiących” swoje (???) jedynie słuszne poglądy. Inni
              pracują, a oni piszą, piszą … . Może jednak niesprawiedliwie oceniam, może
              ci „aktywiści” też są w pracy … i mają premię od każdej „kupionej duszy”".
              Wówczas zrezygnowałem z napisania tego tekstu wierząc, że nasz mieszko966 swoje
              listy pisze ze „szlachetnych pobudek” zaś pewne „przekłamania” w jego tekstach
              powodowane są brakiem wystarczającej wiedzy.
              Ostatnie wystąpienie pana Andrzeja skłania mnie jednak do powrotu do tamtej
              sprawy. Zatem po kolei:
              1. 09.08.2006 roku mieszko966 umieścił nasz artykuł (polemiczny do tekstu
              zamieszczonego w MSI) wycinając zamieszczone szkice oraz sporo treści i
              zmieniając tym samym znaczenie tekstu. „Cenzor” mieszko966 nie raczył
              zaznaczyć (ani zasygnalizować) wyciętych fragmentów tekstu. Dodatkowo, jak na
              ironię, tekst nasz opatrzył logo DTŚ S.A.
              2. 10.08.2006 roku łaskawca mieszko966, raczył dodać zaznaczenia w
              miejscach gdzie dokonał „kastracji” tekstu i usunął logo DTŚ S.A., którym
              wcześniej zilustrował nasz tekst.
              W obu „wersjach” zniknęła cała część dotycząca ulicy Wyszyńskiego oraz wątek
              poświęcony drodze dojazdowej do Centrum Logistycznego – pole Łabędy. Usunięty
              został również cały fragment pt. „Czy Gliwiczanie pragną budowy DTŚ” oraz
              wyniki ankiety, która została przeprowadzona przez autorów raportu
              oddziaływania na środowisko wykonanego na zlecenie UM przez Zakład Medycyny
              Pracy. Z naszego tekstu mieszko966 usunął również odwołanie do Konstytucji RP,
              Traktatu Akcesyjnego UE oraz Nowej Karty Ateńskiej, fundamentalnego dokumentu
              urbanistów.
              Podczas ówczesnej dyskusji na forum złotousty mieszko966 użył argumentu: „logo
              UM (wykonane własnoręcznie) nie podlega ochronie” (post z 09.08.2006, 22:05), a
              dziś dowiadujemy się, że „logo wkleiłem takie, jakie znalazłem w internecie,
              więc uznałem, że praw autorskich nie łamię” (post z 02.05.2007, 00:22).
              Szkoda mi czasu na śledzenie i udowadnianie innych „rozminięć z prawdą” naszego
              mieszka966. Martwi mnie jednak, że mieszko966 wykorzystując (wbrew temu co
              pisze) cały swój warsztat początkującego dziennikarza i socjologa, świadomie
              manipuluje uczestnikami dyskusji. Mój sprzeciw budzi również sposób w jaki
              mieszko966 prowadzi „dyskusje” obrażając swoich oponentów, unikając odpowiedzi
              na pytania … i hołdując zasadzie, że „kłamstwo powtórzone po stokroć staje się
              prawdą”. W tak prowadzoną „dyskusję” nie zamierzam się wdawać … a i mieszko966
              jakoś nie ma odwagi by głosić swoje tezy „w realu” … a szkoda :-). Dalej
              zachęcam cię mieszko, zmień swój nick na „urban1981”, bo to lepiej do ciebie
              pasuje (to przecież rok stanu wojennego … i twoich urodzin, a i funkcję
              rzecznika wypełniasz w taki sam sposób jak tamten rzecznik).
              Nie oczekuję odpowiedzi na mój post. Apeluję jednak do wszystkich „bądźcie
              czujni” i nie pozwalajcie sobą manipulować.
              P.S. Polecam lekturę dyskusji toczącej się na forum 09.08.2006 a która
              dotyczyła tekstu „Protest przeciw DTŚ” . Tam znajdą Państwo cytowane tutaj
              fragmenty oraz ówczesne tłumaczenia mieszka … które dziś są już „nieaktualne”.
              … mieszko966 pisze: „Trochę więcej pokory, panie Pieczyraku!!” więc wypada
              odpowiedzieć: „Na Jowisza panie Wawrzyczek, trochę przyzwoitości … „
              • mieszko966 Re: Szkoda słów mieszko966, szkoda słów ... 04.05.07, 01:18
                Teraz jestem już pewien, że nie powinienem był wtedy zamieszczać tego tekstu. W
                ten sposób w ogóle nie byłoby dziś sprawy. Coś mnie jednak wtedy dźgnęło, żeby
                jednak wykazać się odrobiną dobrej woli, rozpocząć jakąś dyskusję i wstawiłem
                ten tekst praktycznie w całości. Tak, jak pan zauważył, bez obrazków, bez
                wzmianek o Wyszyńskiego i Centrum Logistycznym (skoro tekst miał być o DTŚ, to
                o DTŚ) i bez tej żałosnej ankiety, którą tak lubicie cytować, a która nijak się
                nie ma do rzeczywistości (tego już jednak nie cytujecie, mimo, że jest o tym
                wzmianka w Raporcie).

                Wiele już dobrych uczynków w życiu uczyniłem, ale chyba jeszcze nigdy nikt nie
                dziękował mi za nie przyrównując mnie do Urbana. Tak czy owak, napiszę raz
                jeszcze to, co już pisałem: jeśli tak odnosi się pan do osób, które starają się
                iść panu na rękę, to ja się nie dziwię, że nikt nie chce pana publikować.

                Zresztą, nie odkryję chyba Ameryki, jeśli napiszę, że pańskie teksty i tak nie
                są zbyt wiele warte. Przypomina mi się fragment z pańskiego tekstu o "mieście-
                ogrodzie". Pisał pan, że w ramach realizacji tej konepcji w Gliwicach powstała
                między innymi miejska palmiarnia ("Główną ideą przyświecającą
                twórcom „nowoczesnej koncepcji urbanistycznej miasta” była koncepcja „Miasta-
                Ogrodu”. W tym właśnie czasie powstaje park centralny wraz z palmiarnią
                [...]"). I wszystko by było fajnie, gdyby nie to, że miejska palmiarnia,
                podobnie jak i sam park, zaczęła powstawać już na 20 lat przed powstaniem samej
                koncepcji "miasta-ogrodu" (pierwsze jej pawilony powstały już w roku 1880). To
                oczywiście tylko jedna wpadka. Taka, która najbardziej zapadła mi w pamięć.
                Oczywiście jest ich znacznie więcej. Na pana szczęście, grafomaństwo nie jest
                jednak w naszym kraju karalne, inaczej pewnie skończyłby pan na dożywociu. ;)
                • kl-2 miasto-ogród to nie twoja specjalność, mieszko 04.05.07, 02:07
                  mieszko966 napisał:
                  > Zresztą, nie odkryję chyba Ameryki, jeśli napiszę, że pańskie teksty i tak
                  > nie są zbyt wiele warte. Przypomina mi się fragment z pańskiego tekstu
                  > o "mieście- ogrodzie". Pisał pan, że w ramach realizacji tej konepcji w
                  > Gliwicach powstała między innymi miejska palmiarnia ("Główną ideą
                  > przyświecającą twórcom „nowoczesnej koncepcji urbanistycznej miasta” była
                  > koncepcja „Miasta-Ogrodu”. W tym właśnie czasie powstaje park centralny wraz
                  > z palmiarnią [...]"). I wszystko by było fajnie, gdyby nie to, że miejska
                  > palmiarnia, podobnie jak i sam park, zaczęła powstawać już na 20 lat przed
                  > powstaniem samej koncepcji "miasta-ogrodu" (pierwsze jej pawilony powstały
                  > już w roku 1880). To
                  > oczywiście tylko jedna wpadka. Taka, która najbardziej zapadła mi w pamięć.
                  > Oczywiście jest ich znacznie więcej.

                  Miasto-ogród to nie twoja specjalność, mieszko. Wszystko ci się pokićkało.
                  Palmiarnia była już w 1880r, ale była prywatną oranżerią. A miasto-ogród to nie
                  są prywatne ogródki (z psem ogrodnika w środku). Podaj jeszcze jakieś przykłady
                  wpadek Pieczyraka, których "oczywiście jest znacznie więcej". Ciekawe, czy
                  będzie równie łatwo rozprawić się z twoimi zarzutami.

                  Oto kilka zdań, które świetnie ilustrują, że Pieczyrak się nie pomylił, a
                  mieszko nie zna historii rozwoju koncepcji miasta-ogrodu w Gliwicach:

                  Koncepcja miasta-ogrodu zrodziła się pod koniec ubiegłego wieku, kiedy to
                  angielski urbanista Ebenezer Howard ogłosił drukiem swoje przemyślenia nad
                  optymalnym modelem miasta. Od stu lat model ten inspiruje urbanistów na całym
                  świecie,
                  www.ar.wroc.pl/glos/69/nowosci.html
                  Kimże był Riedel? […] 1 września 1913 roku przybył do Gliwic, gdzie na początku
                  był technikiem ogrodowym, w 1915 został „nadogrodnikiem” (starszym ogrodnikiem)
                  z szumnym tytułem asystenta radcy, od 1 października 1917 r. - inspektorem, by
                  wreszcie 1 kwietnia 1920 roku zostać dyrektorem ogrodów miejskich. Na tym
                  stanowisku pracował przez ponad dwadzieścia lat, mając jeden cel: przekształcić
                  Gliwice w miasto-ogród, w czym pomagał mu architekt miejski Karl Schabik. Czy
                  też może on pomagał Schabikowi... a może pracowali ręka w rękę...
                  jego dokonania: Cmentarz Centralny, Cmentarz Zasłużonych (na Cmentarzu
                  Lipowym), palmiarnię z akwarium (które stworzył od zera), nasadzenia ponad
                  dziesięciu tysięcy drzew wzdłuż gliwickich ulic, alej i dróg pieszych,
                  rozbudowę ogrodnictwa i szkółki drzew koło oczyszczalni ścieków, rozwój
                  ogródków działkowych. Miał swój udział także w projektowaniu Kąpieliska
                  Leśnego, obiektów sportowych, osiedli mieszkalnych - słowem wszystkiego, gdzie
                  jest kawałek (albo duży kawał) ogródka i można coś posiać lub zasadzić.
                  Oczywiście, na pierwszym miejscu były parki miejskie i miejski las. I nie
                  zapomnijmy o tzw. „Szwajcarii”, na gruzach której szkoli się teraz kierowców.
                  www.um.gliwice.pl/index.php?id=9709/1

                  Historia Palmiarni Gliwickiej sięga 1880 roku, kiedy to na terenie
                  siedemnastowiecznego parku powstały pierwsze szklarnie o charakterze
                  wystawienniczym stanowiące prywatną oranżerię. Mieszkańcy uzyskali do nich
                  dostęp od 1930 roku. Główną Palmiarnię otwarto w 1925 roku.
                  www.um.gliwice.pl/index.php?id=64/1
                  • mieszko966 Re: miasto-ogród to nie twoja specjalność, mieszk 04.05.07, 08:39
                    No to trzeba pisać ewentualnie, że palmiarnia została w tamtym czasie
                    rozbudowana, a nie, że "powstała". Inaczej pojawiają się nieporozumienia. A co
                    z tym parkiem miejskim?? Też był na początku tylko prywatny??
                • Gość: Andrzej Pieczyrak Nie kłam urban, nie kłam IP: *.kat.3s.pl 04.05.07, 22:37
                  Poczytaj książki, przejdź się do archiwum ... tylko nie pisz już tych głupot od
                  których uszy cierpną. Czy kłamstwo to Twoje jedyne argumenty??? Fragmenty, i
                  nie tylko, znajdziesz na naszej stronie (www.nsigliwice.republika.pl), więc
                  cytuj z głową ... i nie zapomnij "autorzy tekstów wyrażają zgodę na kopiowanie
                  tekstów w całości", zaś każde cytowanie fragmentów wymaga osobnej zgody
                  autorów.
                  P.S. Jak dobrze wiesz, tekst nie miał byc o DTŚ, tylko o drogach w
                  Gliwicach ... więc czemu mówisz głupoty? Konstytucja RP, Traktat Akcesyjny czy
                  Nowa Karta Ateńska ... to też nie na temat. Urban1981 daj spokój ... i pij już
                  lepiej swoje darmowe piwo w pubach, zamiast mącić ludziom w głowie.
                  No pasaran
                  P.S. I daruj sobie teksty w stylu "Na pana szczęście, grafomaństwo nie jest
                  jednak w naszym kraju karalne, inaczej pewnie skończyłby pan na dożywociu. ;)",
                  bo i mnie w końcu zechce przejść się do prokuratury. Szkoda słów urban1981,
                  szkoda słów ... .
                  • bartoszcze Re: Nie kłam urban, nie kłam 04.05.07, 23:47
                    Gość portalu: Andrzej Pieczyrak napisał(a):


                    > P.S. I daruj sobie teksty w stylu "Na pana szczęście, grafomaństwo nie jest
                    > jednak w naszym kraju karalne, inaczej pewnie skończyłby pan na dożywociu. ;)",
                    >
                    > bo i mnie w końcu zechce przejść się do prokuratury. Szkoda słów urban1981,
                    > szkoda słów ... .

                    Pozwolę sobie na taki mały wtręt z boku: z mojego prawniczego punktu widzenia,
                    tym postem zdecydowanie bardziej się Pan naraża na kontakt z prawem karnym, niż
                    Pana adwersarz.
                    Ale proszę sobie nie przeszkadzać.
                  • mieszko966 Re: Nie kłam urban, nie kłam 05.05.07, 05:42
                    > Jak dobrze wiesz, tekst nie miał byc o DTŚ, tylko o drogach w
                    > Gliwicach

                    Ale dyskusja miała być tylko o DTŚ, dlatego reszta tekstu była w tym kontekście
                    zbyteczna.

                    Poza tym, cóż. Nie spodobało się panu, to trudno. Ja tekst z Portalu usunąłem.
                    Właściwie nie rozumiem, po co dopisywać do tego tę całą historię z Urbanem?? No
                    chyba, że ma pan jakieś prywatne kompleksy i lubi się pan wyżywać na lepszych
                    od siebie, żeby sobie nieco ulżyć. Pański wybór, ale ja w tym udziału brać nie
                    będę.
    • Gość: ciekawa w jakieh sprawie Cie wzywano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 14:23
      Z Twojego tasiemcowego elaboratu nie mozna sie jednak dowiedziec w jakiej
      sprawie zlozono na Ciebie doniesienie. Powiedz to przede wszystkim. To po
      pierwsze. Po drugie, stales murem za dyrektorem Popielem, gdy ten zlozyl
      doniesienie na NSI. Nie na Andrzeja Pieczyraka, bo wlasnie na tym
      polegalo "przestepstwo", ze Popiel udawal, ze nie wie kto stoi za NSI.
      • bartoszcze kocham tę umiejętność "czytania" w języku polskim 03.05.07, 15:29
        proponuję jeszcze raz przeczytać:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=61445890&a=61590989
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=61445890&a=61684815
      • Gość: kuczyras Popiel ten od babci, która pieska nie wyspaceruje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 21:03
        Aż tęskno mi do frankiewiczowego "Kraszewskiego"- chyba Popiela, który na
        spotkaniu w UM, w sprawie jazdy TIRow przez miasto, gdzie nie spowodowano by
        zabezpieczono odpowiednią ilość krzeseł dla "malkontentów"!
        Na tym spotkaniu, OSOBOWOŚĆ (jakaś, na chłopa wyglądał) powiedziała, że są
        bezczelni przeciwnicy DTS- ki, którzy wyszukują najprzeróżniejsze przeszkody, by
        trasa ta nie powstała, w najoptymalniejszym i najfajniejszym kształcie,
        proponowanym przez nolepioka Frankiewicza.
        Najbardziej zatwardziałą ekstremą miała być jakaś wirtualna starsza babcia,
        która miała koronny argument przeciwko temu przebiegowi, że nie będzie miała
        gdzie wyprowadzić psa na spacer.
        Mnie osobiście i osobliwie wkurza prymityw twórcy tej bajeczki, który powinien
        klatki schodowe sprzątać, a nie zajmować się opowiadaniem bezsensownych
        bajeczek, za ciężko zapracowane (żeby nie powiedzieć wydarte)nasze pieniądze.
        • mieszko966 Re: Popiel ten od babci, która pieska nie wyspace 05.05.07, 21:08
          > Mnie osobiście i osobliwie wkurza prymityw twórcy tej bajeczki, który powinien
          > klatki schodowe sprzątać, a nie zajmować się opowiadaniem bezsensownych
          > bajeczek [...]

          Zdziwiłbyś się chłopie. Sam pamiętam wypowiedzi kogoś z os. Gwardii Ludowej, że
          jest przeciwko budowie CH "Arena" po drugiej stronie Kozielskiej, bo bardzo
          lubi wyprowadzać tam swojego psa, a jak powstanie hipermarket, to już nie
          będzie mógł tego robić.
        • faar ludzie bajki piszą ... 05.05.07, 21:12
          > Na tym spotkaniu, OSOBOWOŚĆ (jakaś, na chłopa wyglądał)
          > powiedziała, że są bezczelni przeciwnicy DTS- ki, którzy
          > wyszukują najprzeróżniejsze przeszkody, by trasa ta nie
          > powstała, w najoptymalniejszym i najfajniejszym kształcie,
          > proponowanym przez nolepioka Frankiewicza.
          > Najbardziej zatwardziałą ekstremą miała być jakaś wirtualna
          > starsza babcia, która miała koronny argument przeciwko temu
          > przebiegowi, że nie będzie miała gdzie wyprowadzić psa na spacer.
          > Mnie osobiście i osobliwie wkurza prymityw twórcy tej bajeczki,
          > który powinien klatki schodowe sprzątać, a nie zajmować się
          > opowiadaniem bezsensownych bajeczek, za ciężko zapracowane
          > (żeby nie powiedzieć wydarte)nasze pieniądze.
          Nooooo - Ty dziecko na pewno płacisz takie pieniądze, że az cały UM drży od nich
          w posadach :)
          Jak pożyjesz trochę na tym świecie to zrozumiesz, że takie bajeczki o babciach z
          pieskami nie są bajeczkami tylko niestety faktami. Ludzie mają nakopane w
          głowach do przesady - potrafią zablokować inwestycję używając czasami argumentu
          nie do odbicia 'BO NIE', a przykład z pieskiem w moim mniemaniu na 99% jest
          prawdziwy. Zanim więc wyskoczysz z twierdzeniem, że coś może być bajeczką to
          najpierw poczytaj trochę to forum to zrozumiesz, że na tym forum są oryginały,
          które babci z pieskiem nie ustępują w niczym.
          Są tu mieszkańcy Wyszyńskiego, którzy np. twierdzą, że nie da się w mieszkaniach
          posługiwać normalnie głosem, tylko trzeba krzyczeć, albo posługiwać się na migi.
          Są tacy, co twierdzą, że im podskakują meble i to w sposób ciągły (gdyby tak
          było to tych budynków by już nie było). Czytałem nie na tym forum, ale
          przypadek, że gość napisał, że on nie chce Podium bo mu się źle będzie
          dojeżdżało do swojej działki. Inny przykład antyPodium to jakiś człowiek, który
          lubi od lat przychodzić na stadion (który zostanie zburzony w wyniku budowy
          Podium) i czytać książkę.
          Paniusia z pieskiem pasuje tutaj jak ulał :)
    • Gość: helines Re: Apel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:07
      > więc machina urzędowa ruszyła, a ja dostałem zaproszenie do Komendy Miejskiej
      > Policji. Udałem się tam dzisiaj równo w południe. Wyjaśniłem uprzejmemu panu
      > policjantowi, jak sprawa stoi i nawet pośmialiśmy się wspólnie trochę
      Z czego? Ten policjant wie, ze opisujesz w ten sposob to przesluchanie?

      > bo cała sprawa rychło wyląduje zapewne w prokuratorskim koszu.
      Ty o tym decydujesz?

      > wspominam, bo też mógł pewnie zrobić coś dużo bardziej pożytecznego, niż
      > ściganie studenta, który czasem szybciej pisze, niż myśli. ;)
      Jakiego studenta? Pisales kiedys, ze studiowales chemie, ale cie wywalili.

      > Myślę, że tym bardziej zmobilizuje
      > mnie to do dalszego, wytężonego łowienia różnych oszołomów, manipulatorów
      > itp. To naprawdę wciągające zajęcie, a co równie ważne, widać zaczyna
      > przynosić skutki, bo oszołomom puszczają zdaje się nerwy. ;)
      No, jedynym skutkiem jest to, ze wezwali cie na przesluchanie. Ale to dobrze, ze
      przyznajesz, ze dalej bedziesz postepowal tak samo.
      • mieszko966 Re: Apel 03.05.07, 21:52
        > Z czego? Ten policjant wie, ze opisujesz w ten sposob to przesluchanie?

        Pośmialiśmy się z tego, na co ludzie potrafią się skarżyć w prokuraturze. Nie
        wiem, czy wie. Chyba nie czytuje tego forum.


        > Ty o tym decydujesz?

        Ja nie decyduję, ale przewiduję, jaka może być reakcja prokuratora.


        > Jakiego studenta? Pisales kiedys, ze studiowales chemie, ale cie wywalili.

        Na Politechnice rzeczywiście podziękowali mi za studiowanie (i tak nigdy nie
        byłem umysłem ścisłym), za to na Uniwersytecie przyjęli mnie z otwartymi
        rękoma. Piszę właśnie pracę dyplomową z socjologii. ;)


        > No, jedynym skutkiem jest to, ze wezwali cie na przesluchanie. Ale to dobrze,
        > ze przyznajesz, ze dalej bedziesz postepowal tak samo.

        No cóż. Nie jestem może zbyt dumny z niektórych zdań, które napisałem na tym
        forum (w szczególności z tego, które zgłoszono do prokuratury), nie mniej, z
        mojej globalnej działaności forumowej jestem bardzo zadowolony. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja