Gość: zwz
IP: *.crowley.pl
04.05.07, 13:03
Witajcie drodzy forumowicze.
Pozwolę sobie tutaj zapoczątkować pewien wątek, który może nie tylko mnie
interesuje. Do napisania go zachęciła mnie wypowiedź najprawdopodobniej
p.Berezowskiego, lub kogoś z jego najbliższego otoczenia na forum
naszemiasto.pl odnośnie planów przeniesienia środków z Podium na Stadion Śląski.
p.B. lub ktoś inny, ale styl pasuje pod MB napisał o Frankiewiczu:
'Doprowadził swoimi decyzjami, że plebs na wybory nie idzie, mając wybory w
dpuie, i wybieraja go Ci którym swiadczy dobrze, albo Ci, którzy nie
orientując się, ulegają jego demagogi i ogólnie stosowanym chwytom reklamowym.'
Tymczasem sprawa ma się tak, że na Frankiewicza zagłosowało w zeszłym roku o 9
tysięcy więcej Gliwiczan niż za poprzedniej kadencji - wynika z tego, że
głosów poparcia mu nie ubyło, a wręcz przybyło. Nie wiem jak się to ma do
frekwencji, ale z tego co wiem to była bardzo zbliżona do poprzedniej.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że część Polaków wyjechała czasowo do UK, Irlandii i
Szkocji to mamy jeszcze lepszy obraz sytuacji - skoro frekwencja jest taka
sama, wynik Frankiewicza lepszy, a wyborców niby ubyło to może to świadczyć
tylko o tym, że
***Frankiewicz cieszy się z roku na rok coraz większym poparciem***
i żadne pseudo statystyki i sondy tego nie zmienią.
Nie zmienia to też faktu, że jestem raczej chłodnym zwolennikiem Frankiewicza,
ale wkurza mnie jeśli ktoś jak przeciwnicy DTŚ próbują z czarnego zrobić białe
i na odwrót. Zarzuca się Frankiewiczowi i jego świcie, że plują jadem na
swoich przeciwników i uprawiają czarny PR. Pytanie jednak dość istotne, które
należy tu zadać, to pytanie o to, jaki poziom prezentują jego adwersarze? Pan
Pieczyrak to zdecydowanie ponad przeciętność - mnie rażą jego niejednokrotnie
tendencyjne zarzuty w stosunku do Frankiewicza niemniej czytając jego posty ma
się wrażenie, że pisze je człowiek opanowany, spokojny i rzeczowy. Fakt, że
czasami pisze rzeczy, które można podciągnąć pod spiskowe teorie (np.
możliwość, że mieszko966 jest opłacany przez UM, czy Frankiewicza), ale też
wiem, że zdarza mu się to rzadko (a poza tym to Mieszko czasami tak stara się
mocno wkurzyć przeciwników Frankiewicza, że przy pewnych jego wypowiedziach
komuś, kto nienawidzi Frankiewicza może to naprawdę przyjść do głowy). Sam mam
w rodzinie wiele takich przypadków i zapewne forumowicze też nieraz się z
czymś takim spotykają, że są osoby, które jak sobie coś wbiją do głowy to nie
sposób im to wyperswadować. Stoimy z boku i patrzymy na taką osobę jak na
idiotę, ale też zdajemy sobie sprawę, że to nie zgrywa tylko ten człowiek
(którego znamy, może nawet lubimy i szanujemy) naprawdę wierzy w to co mówi.
Rozumiem więc, że i A.Pieczyrakowi takie rzeczy potrafią się przydarzyć.
Mamy panią KL2, która już niestety bardziej jest zaślepiona niż p.AP i często
daje się ponosić emocjom. Jednak od czasu do czasu można z ciekawością
przeczytać co ma ona do napisania - przeważnie w kwestii ochrony środowiska.
Nie podoba mi się fakt, że odpowiada tylko na pytania dla niej wygodne, a gdy
coś jest niewygodne to nie wypowiada się wcale, albo udaje, że to dla niej za
niski poziom i stara się upupić (że użyję porównania z Ferdydurke) przeciwnika
tak naprawdę nie odpowiadając na pytania.
Mimo wszystko jest to jednak bardzo ważna osoba na tym forum i biorąc pod
uwagę bardzo często konkretne i merytoryczne wypowiedzi, oraz fakt, że
występuje z otwartą przyłbicą pod zarejestrowanym nickiem czyni z niej osobę,
której wypowiedzi najczęściej warto czytać.
Mamy jeszcze fesię, sss9, stasiek17, oraz kilku innych zarejestrowanych
użytkowników, z których jednak wypowiedzi nie można odnieść wrażenia, aby były
w jakiś sposób zaangażowane w spór za lub przeciw Frankiewiczowi. Po prostu
wyrażają swój negatywny stosunek to pewnych zjawisk w mieście i czasami
zgadzają się z KL2 oraz AP, a czasami nie. Fakt, że najczęściej są przeciwne
Frankiewiczowi wynika moim zdaniem z faktu, że go nie lubią, ale nic poza tym
i nie zaliczałbym ich do grona zwolenników GdG, którą to organizację znam
niejako od środka i wiem (niestety), że składa się ona z ludzi
przeświadczonych o różnego rodzaju spiskach, ukrywaniu faktów, przekrętów na
górze i wszystkich możliwych scenariuszy negatywnych.
SGdG to ludzie, którzy na przekór faktom wierzą (znam 2 takie przypadki), że
wybory w Gliwicach były sfałszowane (myślę, że nie rozpowszechniają tych
rewelacji publicznie, aby dodatkowo już nie ośmieszać Stowarzyszenia), że
Frankiewicz stoi na czele mafii, ma swój udział finansowy w kluczowych (i
koniecznie kontrowersyjnych) inwestycjach w Gliwicach, a vce prezydent nakazał
wybudowanie ekranów ochronnych koło swojego domu, mimo iż do autostrady dzieli
go nie tylko kilka kilometrów, ale także masa domów, które tak na dobrą sprawę
bardziej są zainteresowani takimi filtrami niż ów vce prezydent to SGdG wierzy
święcie i wbrew logice, że te ekrany to kolejny przekręt. Pamiętam jak o
ekrany walczyli mieszkańcy Maciejowa - okazuje się, że do walki włączały się
domy stojące do 50m od DK88 - jeśli w tym gronie znalazł się ktoś kto miał dom
dalej niż 100m to tylko ze względu na solidarność z autentycznie
poszkodowanymi sąsiadami autostrady, ale nie dlatego aby DK im przeszkadzała.
SGdG sugerują jednak, że vce prezydentowi przeszkadza autostrada umieszczona
bodajże w linii prostej jakieś 3 km od jego domu. To absurd, ale jak ktoś
bardzo nienawidzi tego vce prezydenta to jest w stanie uwierzyć we wszystkie
brednie.
Z tego też względu nie chce mi się wierzyć, aby fesia, stasiek17 czy sss9 to
SGdG bo jak powtarzam - znam retorykę tego Stowarzyszenia. Możliwe jednak, że
są członkami lub sympatykami tego Stowarzyszenia - byłoby to dla mnie miłe
zaskoczenie - od dawien powtarzam nie tylko na forum, ale wśród znajomych, że
Frankiewiczowi przydałaby się konkurencja i opozycja, ale nie taka jak
Chłopek, Ogryzek czy Łapiński, tylko naprawdę porządna konkurencja, która za
kilka lat będzie w stanie przejąć ster władzy i pokazać Gliwicom, że mogą być
zarządzane równie dobrze, a może i lepiej, a już bez Frankiewicza.
Gliwice nie są skazane na Frankiewicza, ale w tej chwili to najlepszy
gospodarz na jakiego możemy sobie pozwolić. Człowiek, który jak widać bardzo
mocno z perspektywy innych miast śląskich potrafi rządzić dobrze i ściągać do
Gliwic tyle inwestycji, że można byłoby tym obdzielić jeszcze kilka miast
sąsiednich. Naturalnie to nie Frankiewicz wszystko pościągał do Gliwic. Sukces
zawsze ma wiele ojców, jednak to właśnie za czasów Frankiewicza wbrew
ogólnopolskim statystykom w Gliwicach non stop spada bezrobocie i wzrasta
ilość nowych miejsc pracy. Frankiewicz to nie cała władza Gliwic - a jedynie
jeden z najbardziej znanych jej postaci.
Niejednokrotnie wskazywano, że Frankiewicz ma swoje wady, ale jakakolwiek
próba dyskusji o tym szła w próżnię, bo antyDTŚkowie od razu atakowali
Frankiewicza personalnie oskarżając go o wszelkie możliwe nadużycia, nie mając
ku temu najmniejszych podstaw - i to mnie zawsze bardzo drażni jak i powoduje,
że bez specjalnego problemu da się odróżnić posty ludzi antyDTŚ od zwykłych
użytkowników forum. Cóż mogę powiedzieć? Szkoda. Efekt działań SGdG, radnego
Berezowskiego, oraz pani KL czy Andrzeja Pieczyraka - przynajmniej na forach
lokalnych Gliwic i okolic jest to, że paradoksalnie! Frankiewicza popiera
coraz to więcej ludzi i może się okazać, że za 4 lata będzie miał wynik
wyborczy równy Dutkiewiczowi z Wrocławia. W tym przypadku spore słowa
podziękowania powinien skierować do ludzi, którzy tak strasznie go nienawidzą,
że w tej przesadzie robią efekt odwrotny do zamierzonego.
Właśnie z powodu radnego Berezowskiego i jego najbliższego grona Frankiewicz
tak mocno zyskuje na swej opinii. Czy można bowiem traktować z powagą zarzut w
stosunku do prezydenta, że zdradza swoją żonę? Albo że celowo wprowadza TIRy
do miasta? Niech ktoś rzuci choć najmniejszym argumentem SENSOW