Gość: działkowiczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.05.07, 20:56
Kiedyś kiedy byłam małym dzieckiem, mieliśmy na wsi koło Dębna
(małopolskie)dwa takie krzewy o kwiatach koloru białego i niebieskiego.
Kwiaty te silnie i przyjemnie pachną, a ponieważ składają się z mnóstwa takich
czteropłatkowych kwiatuszków, wyszukiwano w nich zdarzających się wyjątkowo
trzech i pięciu płatków. Wierzono że któryś z nich, przyniesie szczęście.
Łamano więc całe gałązki z wiązkami tychże kwiatów i wsadzano do flakona z
wodą, wyszukując tych przynoszących szczęście w czasie wolnym lub podczas deszczu.
O ile mnie pamięć nie myli, kwiaty te trzymały się długo i wyglądały świeżo.
Obecnie jest właśnie pora kwitnienia bzów, a ja od paru lat mam własny
ogródek, ale niestety po przyniesieniu tego bzu do domu, na drugi dzień jego
wygląd przypomina jakby go pozostawiono bez wody.
Próbowałam zmieniać wodę kupowaną w sklepie, ciąż ukośnie zakończenia gałązek
wkładanych później do pojemnika z wodą, nic nie pomaga.
czyżby ta woda chlorowana była tego powodem? , a ta kupowana w sklepie była
też podróbką.
Może trzeba coś do tej wody dodać?
Jeśli ktoś wie jak można przedłużyć żywot i zapach tych kwaiatów, to proszę o
radę. Zuzanna