A jednak gadzinówka ?

08.05.07, 11:02
Fakt opuszczenia przez panią redaktor konferencji po części prezentacyjnej ,
nie przeszkodził jej w opisaniu "szczegółowej" relacji z przebiegu całej
konferencji, na łamach gazetki, w której jest zatrudniona.

www.rynkowy.pl/news.php?id=606
Parafrazując komentarz pani Drzewieckiej - W Gliwicach ukazują sie rozmaite
Gazety- jedne w miarę rzetelne , inne zwykłe gadzinówki. Do czytelników
pozostaje ocena, do której grupy zaliczyć " Informator Rynkowy".
    • gliviczanin Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 11:42
      No i bardzo dobrze napisali. Przynajmniej jakaś gazeta ma odwagę nazywać rzeczy
      po imieniu.
      • Gość: mW Re: A jednak gadzinówka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 11:54
        Przynajmniej jakaś gazeta?
        a ja myślałam że MSI, Gliwice i Zabrze, Metro etc, za nasz publiczny grosz, to
        też gazety.
        Szkoda tylko że Dziennik czy Nowiny, nie chcą takiej oczywistej i "obiektywnej"
        prawdy napisać!
        Wiecie czemu tak jest?
        Bo to są istotnie niezależne media!
        • gliviczanin Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 11:56
          Anonimom i wielonickowcowm nie odpowiadam
          • Gość: mW Zgadza się istotnie, nie odpowiadasz mi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 12:08
            Zgadza się, istotnie nie odpowiadasz mi, tylko po co o tym pisać i wszystkim
            rozgłaszać?.
            Ludzi naprawdę gotowi czegoś się domyślać, po takim postawieniu sprawy, i takim
            przemyślanym doborze słów.
            • betoniarz-zbrodniarz Re: Zgadza się istotnie, nie odpowiadasz mi ? 08.05.07, 12:11
              Czy były relacje z Konferencji w innych gazetach?
    • Gość: każdy sobie nara Reklamę już nazwano po imieniu, prostytuowaniem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 11:49
      Kiedyś na początku III RP, kiedy wszędobylskie i oszołomiające (nie
      oszałamiające) reklamy zaczęły żyć własnym życiem we naszym kraju, któryś Pan z
      "ZASP"u (dawny SPATiF)- chyba p. Łapicki powiedział że angażowanie się aktora w
      reklamę, jest aktorskim prostytuowaniem się.

      Ja nie chcę oceniać tego co robi p. Drzewiecka, ale zarówno profesor Berezowski
      jak też Stowarzyszenie GdG powinni ją w odpowiednim czasie spowodować, aby
      posadzono ją na ławie oskarżonych.

      Doskonale ta Pani wie że radny Berezowski jest przeciwko tirowaniu całego
      miasta, stąd jego sprzeciw wobec oddalonej od jego mieszkania DTŚ, ale żeby
      przysporzyć radnemu wrogów, napisała taki artykuł, który dla średnio
      rozgarniętego chłopka roztropka, zostanie odczytany jako zamach na sielski
      spokój mieszkańców ulicy Daszyńskiego.
      Kiedyś Michnik powiedział tak na temat jego sporu z Wałęsą.
      Myśmy się pokłócili i kiedyś pogodzimy się, ale biada temu kto nas na siebie
      podpuścił.

      Otóż wieszczę Wam to dzisiejsi "podpuszczacze"!
      Biada Wam którzy nas na siebie dzisiaj podpuszczacie
      • gliviczanin Re: Reklamę już nazwano po imieniu, prostytuowan 08.05.07, 11:55
        Anonimom i wielonickowcowm nie odpowiadam
        • Gość: mW kliknij w poniższy link! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 12:12
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=62002351&a=62007238
          • gliviczanin a Ty w ten 08.05.07, 12:14
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=62002351&a=62006296
    • betoniarz-zbrodniarz Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 12:45
      Gadzinówka czy nie gadzinówka ale jako jedyna zamieściła cokolwiek na temat tej
      konferencji.
      • Gość: GdG oświadczenie IP: 193.178.243.* 08.05.07, 13:15
        Gliwice, 9 maja 2007

        Oświadczenie

        Szanowni Państwo,

        W związku z pojawiającymi się ostatnio, m.in. w lokalnej prasie,
        nieprecyzyjnymi informacjami dotyczącymi naszego związku z ewentualnym
        wstrzymaniem finansowania inwestycji „Drogowa Trasa Średnicowa” (DTŚ) w Zabrzu
        pragniemy wyjaśnić:

        1. Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic docenia rolę jaką ma pełnić DTŚ w
        naszej aglomeracji i nie kwestionuje potrzeby realizacji tej inwestycji.
        Kwestionujemy wyłącznie planowany przebieg DTŚ w obrębie Gliwic, który naszym
        zdaniem jest niekorzystny i szkodliwy dla naszego miasta i jego mieszkańców.

        2. Nigdy nie kwestionowaliśmy konieczności połączenia DTŚ z projektowaną
        autostradą A1. Uważamy, że aby spełniać swoją rolę, DTŚ musi bezwzględnie być
        doprowadzona do autostrady A1.

        3. Stowarzyszenie jest stroną w postępowaniu administracyjnym dotyczącym
        inwestycji DTŚ w Gliwicach. Jednak, z przyczyn oczywistych, Stowarzyszenie nie
        miało wpływu na procesy związane z projektem trasy i strategią pozyskiwania
        funduszy. Stowarzyszenie nie ponosi więc odpowiedzialności za to, w jaki sposób
        inwestor i projektant podzielił inwestycję na odcinki, oraz przewidział łączne
        finansowanie odcinka gliwickiego i zabrzańskiego. Co więcej, do niedawna
        Stowarzyszenie nie miało w ogóle wiedzy na ten temat. Nie można zatem wiązać
        działalności Stowarzyszenia z możliwością wystąpienia problemów z uzyskaniem
        unijnych dotacji na realizację fragmentu zabrzańskiego odcinka DTŚ.

        4. Wobec powyższego zwracamy się z apelem do władz miejskich miasta Zabrze, do
        Wojewody Śląskiego i do inwestora zastępczego DTŚ SA o podjęcie odpowiednich
        kroków, aby uniknąć problemów z uzyskaniem finansowania zabrzańskiego odcinka
        trasy. W tym celu należy wprowadzić odpowiednie korekty we wniosku o fundusze
        unijne oraz rozdzielić projekty zabrzańskiego i gliwickiego odcinka DTŚ. Takie
        działanie pozwoli bez przeszkód kontynuować budowę DTŚ do węzła Sośnica, nawet
        w przypadku, gdyby Europejski Bank Inwestycyjny wstrzymał finansowanie odcinka
        gliwickiego do czasu rozwiązania sprawy kontrowersyjnego przebiegu trasy przez
        Gliwice.

        5. Równocześnie pragniemy podkreślić, że uważamy za nieuprawnione i
        niesprawiedliwe rozpowszechnianie tezy, jakoby Stowarzyszenie Gliwiczanie dla
        Gliwic celowo „wstrzymywało” inwestycję DTŚ w Zabrzu. Podawanie publicznie
        takich informacji odbieramy jako próbę zdyskredytowania naszego Stowarzyszenia
        oraz jako działanie zmierzające do niepotrzebnego zantagonizowania mieszkańców
        obu miast.

        Z poważaniem,
        Stowarzyszenie Gliwiczanie dla Gliwic
        • Gość: sympatyczka GdG Nastąpiła zapewne pomyłka. Poprawcie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 13:22
          Nastąpiła zapewne pomyłka w postawieniu daty (9 maja), należy poprosić
          moderatora, aby potrzebną korektę naniósł, albo proszę aby z tego samego IP to
          poczyniono.

          Bo mylić i potykać mogą się Oni, nam nie wolno.
          Za chwilę polecą gromy i wrzaski o celowe manipulacje.

          z poważaniem - sympatyczka GdG
          • Gość: GdG Re: Nastąpiła zapewne pomyłka. Poprawcie. IP: 193.178.243.* 08.05.07, 13:27
            Oswiadczenie było przygotowywane na 9 maja z zamiarem skierowania go m.in. do
            władz miejskich Zabrza.
            Okoliczności (artykuł w IR) sprawiły, że należało je upublicznić wcześniej.
            Stąd wzięła się ta data.
            • Gość: m-ka Bicie murzynów ,nie przeszkadza (ło) Amerykanom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:04
              "Teraz członkowie Stowarzyszenia nie kryją satysfakcji z powodu
              opóźnienia w budowie gliwickiej części DTŚ. Ciekawe, czy podobnie myśli
              większość mieszkańców miasta?" to cytat z artykułu Pani Niny, zamieszczonego w BI

              Wyjaśniam!
              Nie z powodu opóźnienia, tylko z takiego oto powodu, że będzie analiza tego
              eksperymentu przez rzeczoznawców, a to jest różnica.

              Czy rzetelność dziennikarska, przydarza się czasem być Pani udziałem.
              • Gość: miki Zmian nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:23
                Za gazetą Wyborczą


                Przedstawiciele DTŚ wykluczają możliwość zmiany przebiegu średnicówki. Przyznają
                natomiast, że działania stowarzyszenia mogą skutecznie opóźnić budowę drogi.

                - Skrupulatne odwoływanie się od wszystkich urzędowych decyzji może zablokować
                budowę gliwickiego odcinka nawet na kilka lat - mówi Arkadiusz Dunaszewski,
                zastępca dyrektora ds. przygotowania inwestycji Drogowej Trasy Średnicowej.

                Każdy kto choć trochę zna się na drogownictwie i realizacji takich inwestycji
                doskonale wie, że żadnych zmian nie będzie. Nikt nie wyrzuci milionów błoto bo 5
                osobom coś się wydaje. Ale nie zaszkodzi narobić zamieszania. I gazetki napiszą
                , a może jeszcze telewizja jakąś się zainteresuje?
                • Gość: mai To jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w bagno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:47
                  To jest właśnie chęć wyrzucania pieniędzy w bagno, a tak dokładnie to wyrzucanie
                  publicznych pieniędzy do prywatnej i bliżej określonej kieszeni.
                  Jeśli znawcy przedmiotu mówią o podmokłym i kurzawkowym podłożu, to znaczy że
                  tak jest, a z faktami sie nie dyskutuje. A my sie chcemy jeszcze wkopać w tę
                  podmokłą ziemię.
                  Oczywiście że taka inwestycja jest możliwa, ale będzie (od dwu do pięciu)
                  krotnie droższa. Ktoś kto o tym wie, chce postawić to wszystko przed faktem.
                  Wówczas gdy inwestycja będzie tak dalece zaawansowana- wyjdą (bo z uwagi na
                  koszty- muszą) problemy te na światło dzienne, ale wówczas bilans strat i zysków
                  z wycofaniem się, będzie raczej trudny a wręcz niemożliwy.
                  Wówczas, rzeczywiście nie będzie alternatywy, albo alternatywa będzie wychodziła
                  po równo.
                  Ponieważ przedstawiciele Banku Europejskiego nie mogą znać wszystkich
                  uwarunkowań, mogą więc tego elementu kurzawkowego nie uwzględnić,
                  Gdyby jednak przeforsowano tę koncepcję, a unia wyraziła na to arbitralnie
                  zgodę, należałoby później tymi kosztami, obciążyć również ich.
                  Jak partnerstwo to partnerstwo, "alimenty" tegoż partnerstwa, muszą kosztować
                  jednakowo obie strony.
                  • kl-2 Re: To jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w bagno. 08.05.07, 15:48
                    Gość portalu: mai napisał(a):
                    > To jest właśnie chęć wyrzucania pieniędzy w bagno, a tak dokładnie to
                    > wyrzucanie
                    > publicznych pieniędzy do prywatnej i bliżej określonej kieszeni.
                    > Jeśli znawcy przedmiotu mówią o podmokłym i kurzawkowym podłożu, to znaczy że
                    > tak jest, a z faktami sie nie dyskutuje. A my sie chcemy jeszcze wkopać w tę
                    > podmokłą ziemię.
                    > Oczywiście że taka inwestycja jest możliwa, ale będzie (od dwu do pięciu)
                    > krotnie droższa.

                    Aspekt ekonomiczny inwestycji DTŚ w Gliwicach a także aspekty urbanistyczne,
                    ekologiczne, zdrowotne i społeczne omawia artykuł prof. Mieczysława Chorążego.
                    Profesor jest naukowcem pracującym w Instytucie Onkologii, zajmuje się m.in.
                    wpływem zanieczyszczeń powietrza na proces kancerogenezy (czyli powstawania
                    raka). W marcu prof. Chorąży otrzymał tytuł doktora honoris causa Śląskiej
                    Akademii Medycznej.

                    Aspekty niezwiązane ze specjalizacją profesora, które są przedstawione w
                    artykule, zostały opisane na podstawie konsultacji z fachowcami odpowiednich
                    dziedzin, którzy wspierają działania mające na celu zmianę przebiegu DTS w
                    naszym mieście.

                    Wszystkich, którzy nie znają dotąd artykułu prof. Chorążego zachęcam do lektury:
                    dtsgliwice.blog.interia.pl/
                    • mieszko966 Re: To jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w bagno. 08.05.07, 21:52
                      > Aspekt ekonomiczny inwestycji DTŚ w Gliwicach a także aspekty urbanistyczne,
                      > ekologiczne, zdrowotne i społeczne omawia artykuł prof. Mieczysława
                      > Chorążego. Profesor jest naukowcem pracującym w Instytucie Onkologii, zajmuje
                      > się m.in. wpływem zanieczyszczeń powietrza na proces kancerogenezy (czyli
                      > powstawania raka).

                      "Profesor jest naukowcem pracującym w Instytucie Onkologii", więc jak nikt zna
                      się na urbanistycznych, ekonomicznych i społecznych aspektach budowy dróg ;).
                      Nie rozśmieszajcie mnie. Niech sobie profesor bada te swoje kancerogeny, skoro
                      się w tym specjalizuje, ale budowę dróg niech zostawi drogowcom!!
                      • Gość: karl Jesteś niegrzecznym i huliganogennym medium! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:07
                        Jak można tak, do autorytetu światowej sławy, wypowiadać takie słowa?
                        jest mi wstyd okropny, i nie chcę brać w tym udziału. karl
                      • kl-2 Re: To jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w bagno. 08.05.07, 22:37
                        Mieszko, nie manipuluj.

                        Przecież napisałam wyraźnie:

                        "Aspekty niezwiązane ze specjalizacją profesora, które są przedstawione w
                        artykule, zostały opisane na podstawie konsultacji z fachowcami odpowiednich
                        dziedzin, którzy wspierają działania mające na celu zmianę przebiegu DTS w
                        naszym mieście."
                • fesia Re: Zmian nie będzie 08.05.07, 15:04
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  >
                  > Każdy kto choć trochę zna się na drogownictwie i realizacji takich inwestycji
                  > doskonale wie, że żadnych zmian nie będzie. Nikt nie wyrzuci milionów błoto bo
                  > 5
                  > osobom coś się wydaje.


                  Czyżby ? od 1999- 2003r, UM wydał 7 milinów złotych na projekty budowy tzw.
                  obwodnicy w Gliwicach. Po czym komuś się odwidziało i zmieniono planowany jej
                  przebieg. Jakie zatem zaistniały inne przesłanki które zmieniły zdanie
                  panom z UM pozwalając na takie marnowanie publicznego grosza ?
    • Gość: Mirella Turek SGdG Re: A jednak gadzinówka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 16:03
      Każdy ma prawo do wyrażania swoich uwag i jesli konferencja zorganizowana przez SGdG, NSI Gliwice i Zielonych 2004 nie podobała się, to moge wyrazić ubolewanie oraz zaprosic na nastepne; na pewno będą równie dobre:)Pani Nina Drzewiecka swoiscie pojmuje swoje powolanie dziennikarskie, ale to zostawiam jej sumieniu.W naszym oswiadczeniu po raz kolejny wyjasniamy motywy naszych dzialań.Tekst jest jasno napisany. Jesli ktoś ma pytania , chetnie odpowiem.Nawet nickowcom :)
      • Gość: Mirella Turek SGdG Re: A jednak gadzinówka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 16:06
        I jeszcze jedno:relacje z konferencji, z racji majówki , powinny pojawić się w NG i DZ.
        • Gość: mel. Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarzuty ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 16:37
          Właściwie to nie tyle zarzut, co przy okazji takiego oto ujęcia treści, pochwała
          Ninuni (ale łatwe imię) że nie ważne jak, byle było byle co.

          gliviczanin napisał:

          > No i bardzo dobrze napisali. Przynajmniej jakaś gazeta ma odwagę nazywać rzeczy
          > po imieniu.

          oraz

          betoniarz-zbrodniarz napisał:

          > Czy były relacje z Konferencji w innych gazetach?
          >
          >

          Być może był to raport GdG, ale był, warto by ktoś będący w temacie podał linka.
          Nie wychodzi nijak, by Ni-nu-nia była pierwsza, nie powiem też, że ostatnia!
          • gliviczanin Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 16:45
            Gość portalu: mel. napisał(a):
            > a
            > Ninuni (ale łatwe imię) że nie ważne jak, byle było byle co.
            > Nie wychodzi nijak, by Ni-nu-nia była pierwsza, nie powiem też, że ostatnia!

            Jak zaczyna brakować argumentów to można się doczepić imienia. Najlepiej
            anonimowo bo wtedy nie ponosi się odpowiedzialności za wypisywane głupstwa.

            Wierzę, że wśród przeciwników DTŚ i sympatyków GdG jest naprawdę sporo
            rozsądnych, kulturalnych osób. Na ich miejscu starałbym sie jak najszybciej
            spacyfikować takich "dyskutantów" jak cytowany wyżej. Robi (robią?) Wam naprawdę
            wielką szkodę bo nawet sensowne argumenty giną w potokach zwykłego ...chamstwa.
            Tak, tak. Zdyscyplinujcie pana doktora to może wreszcie ktoś Was zacznie
            traktować jak partnera a nie trolla.
            • stasiek17 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 16:52
              Dyskutanci kompromitują się na własny rachunek. Obsesja nie ustaje ? nadal
              widzisz w każdym niezalogowanym doktora ?
            • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 16:53
              tak się zastanawiam, jak traktować frankiewiczowych włazidupców? w gumowych
              rękawiczkach czy po chłopsku - z buta? tylko bez obrazy. ;)
              • stasiek17 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 16:56
                :)

                ostatnio mamy ich wysyp na forum :)
              • gliviczanin Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 16:57
                sss9 napisał:
                > tak się zastanawiam, jak traktować frankiewiczowych włazidupców? w gumowych
                > rękawiczkach czy po chłopsku - z buta? tylko bez obrazy. ;)

                Czytając Twój post, spodziewałbym się raczej z buta i po chłopsku. Przy
                machnięciu nogą postaraj się zanadto nie naśmiecić wypadającą słomą :-)
                • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 17:03
                  to prawdziwy dylemat. w zasadzie odchodów nie dotykam nawet butem, ale dla
                  samozwańczych ekskrementowych pomazańców prezydenckiego zwieracza, dla
                  zachowania bon tonu, gotów byłbym użyć gumowych rękawic. słoma też się przyda.
                  wymiesza się to panie razem i na hektary. :D
                  • fesia Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 17:08
                    sss9 napisał:

                    > to prawdziwy dylemat. w zasadzie odchodów nie dotykam nawet butem, ale dla
                    > samozwańczych ekskrementowych pomazańców prezydenckiego zwieracza, dla
                    > zachowania bon tonu, gotów byłbym użyć gumowych rękawic. słoma też się przyda.
                    > wymiesza się to panie razem i na hektary. :D


                    Muszę , to koniecznie zamieścić w Hyde Parku jako wpis miesiąca :))))))
                    • gliviczanin Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 17:57
                      No cóż, nie podejmuję dyskusji. O upodobaniach się nie dyskutuje, skoro fesia i
                      sss9 lubią się bawić ekstrementami to nie będę przeszkadzać :/
                      • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 21:49
                        gliviczanin napisał:

                        > No cóż, nie podejmuję dyskusji. O upodobaniach się nie dyskutuje, skoro fesia i
                        > sss9 lubią się bawić _ekstrementami_ to nie będę przeszkadzać :/

                        dyslektyk czy ignorant? oto jest pytanie.
                        w każdym razie nie podejrzewałem, że masz się za pomazańca.
                        • gliviczanin Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 23:05
                          Brawo! Znalazłeś literówkę, założ na ten temat osobny wątek forum.
                          • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 16:37
                            gliviczanin napisał:

                            > Brawo! Znalazłeś literówkę, założ na ten temat osobny wątek forum.

                            ta "litrówka" jest tak powszechna, że zapewne w końcu wejdzie do słownika jako
                            wzorzec. nie przejmuj się. :)
              • faar Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 08.05.07, 22:49
                sss9 napisał:
                > tak się zastanawiam, jak traktować frankiewiczowych [...] w gumowych
                > rękawiczkach czy po chłopsku - z buta? tylko bez obrazy. ;)

                Czy naprawdę nie widzisz, że tacy ludzie, którzy ukrywają się za rożnymi nickami
                (niezarejestrowani) naprawdę robią szambo na tym forum? Czy tak trudno zauważyć,
                że takie opinie w jakimś sensie wywołują w Gliwicach alergię na GdG? Pytam
                całkowicie serio.
                Ja mam spore pokłady cierpliwości i sądzę, że to co się dzieje to nie powód do
                załamywania rąk (no może czasami), a na pewno nie zmykania z tego forum, ale jak
                widzę te napastliwe posty godzące w zwykłe zasady etyki (ja już nie mówię o
                jakiś wyższych sprawach) i których autor najprawdopodobniej ma bardzo blisko
                kontakt z radnym MB (na pewno nie jest jego wrogiem, tylko wręcz przeciwnie) to
                zastanawiam się, jak bardzo trzeba być zaślepionym nienawiścią, aby nie zauważyć
                ewidentnej zbieżności pewnych działań 'klona' oraz MB. Jak dalece trzeba być
                oderwanym od realiów, aby każdą krytykę takiego zachowania traktować jako
                zachowanie profrankiewiczowskie. Przecież krytyka chamstwa nie jest żadnym
                dowodem na sympatie proprezydenckie. LUDZIE!!!
                • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 16:52
                  świetnie cię rozumiem faar, ale i na histeryków forowych jest sposób: ignorować.
                  zamiast tego widzę oszałamiający wykwit (wiosna?) profrankiewiczowych nicków,
                  których neostradowe IP ukrywa zapewne jedną lub dwie osoby z przyjemnością
                  pompujące wątki za, jak i przeciw, każdej z opcji w sporze o przyszłość miasta.
                  już to pisałem, ale najśmieszniejsze w tych kłótniach jest to, że tak naprawdę
                  nikt z biorących w nich udział, nie jest szczęśliwy z faktu, że to miasto jest
                  od lat katowane przez ciężki transport, chodniki są brudne i pozapadane, a ławki
                  służą jakby przede wszystkim okolicznym i miejscowym menelom.
                  jednak odnoszę wrażenie, że oponenci GdG są nimi wyłącznie dlatego, że ci za
                  wszystkie zło winią prezydenta z imienia i nazwiska, a nie jakiegoś anonimowego,
                  rozmytego w biurokratycznym matrixie urzędasa.
                  ostatecznie można założyć kolejne wątki-bąki o "chamstwie w życiu"... ;)
                  • mieszko966 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 18:15
                    > odnoszę wrażenie, że oponenci GdG są nimi wyłącznie dlatego, że ci za
                    > wszystkie zło winią prezydenta z imienia i nazwiska, a nie jakiegoś
                    > anonimowego, rozmytego w biurokratycznym matrixie urzędasa.

                    Prezydenta winić najprościej. Natomiast GdG już nie raz udowadniało, że lubi
                    utopijnie proste rozwiązania. Niestety życie (szczególnie urzęnicze) aż takie
                    proste nie jest. Dlatego to, co nam, mieszkańcom, wydaje się proste i
                    oczywiste, z punktu widzenia urzędnika takie już nie jest. Oczywiście to nie
                    wina samych urzędników, tylko polityków, którzy uchwalają paraliżujące urzędy
                    prawo. Dlatego ja jestem jak najdalszy od wieninia za wszystko urzędników.
                    • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 19:24
                      mieszko966 napisał:
                      >
                      > Prezydenta winić najprościej.

                      a kogo niby ma się winić za brak działań w interesie mieszkańców? sprzątaczkę z UM?

                      Natomiast GdG już nie raz udowadniało, że lubi
                      > utopijnie proste rozwiązania. Niestety życie (szczególnie urzęnicze) aż takie
                      > proste nie jest. Dlatego to, co nam, mieszkańcom, wydaje się proste i
                      > oczywiste, z punktu widzenia urzędnika takie już nie jest.

                      jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. to chyba oczywiste, czy mam rozwinąć?

                      Oczywiście to nie
                      > wina samych urzędników, tylko polityków, którzy uchwalają paraliżujące urzędy
                      > prawo. Dlatego ja jestem jak najdalszy od wieninia za wszystko urzędników.

                      super czad! nie ma lepszej fuchy niż zostać urzędnikiem miejskim/prezydentem.
                      czesać tłusty szmalczyk, zbierać doroczne nagrody, nic/niewiele robić i za nic
                      nie być odpowiedzialnym, bo to przecież kto inny rozdaje karty.

                      tylko za co właściewie być takiemu wdzięcznym i za co chwalić takiego naszego
                      "publicznego sługę"?
                      • mieszko966 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 21:44
                        > jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz. to chyba oczywiste, czy mam
                        > rozwinąć?

                        My się chyba nie rozumiemy. Urzędnik nie ma dowolności w działaniu. Każde jego
                        działanie musi mieścić się w granicach ustanowionego prawa. Stąd mieszkańcom
                        może się czasem wydawać, że zaniechanie jakiegoś działania ze strony urzędnika
                        świadczy o jego nieporadności albo złej woli, a w rzeczywistości wpływa na to
                        rygor obowiązującego prawa. Weźmy choćby sprawę poprowadzenia dróg krajowych
                        autostradą. Niby wszystko jasne i proste, ale jak już Frankiewicz wysłał taki
                        wniosek do ministra, to minister odpisał, że prawo nie zezwala na prowadzenie
                        dróg krajowych po płatnych autostradach. Tak więc, jak już pisałem, z punktu
                        widzenia urzędnika, który jest świadom wszystkich przepisów, procedur itp.,
                        życie nie jest takie proste, jak z punktu widzenia zwykłego mieszkańca. Moim
                        zdaniem, zawsze trzeba to brać pod uwagę, zanim przytąpi się do miażdżącej
                        krytyki.
                        • Gość: m-ka nie prowadź dróg krajowych na autostradę eno tiry. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 21:43
                          Żeby tiry wyprowadzić z miasta, nie trzeba Drogi Krajowej wyprowadzać na
                          autostradę, tylko zakazać wjazdu tirom na odpowiedni odcinek DK, pokazując
                          jedynie możliwość objazdu.

                          Nie potrzeba wyważać otwartych drzwi, tylko podpatrzyć jak zrobili to GdG.

                          www.berezowski.neostrada.pl/rybnik/index.html
                          • mieszko966 Re: nie prowadź dróg krajowych na autostradę eno 11.05.07, 00:19
                            > Żeby tiry wyprowadzić z miasta, nie trzeba Drogi Krajowej wyprowadzać na
                            > autostradę, tylko zakazać wjazdu tirom na odpowiedni odcinek DK, pokazując
                            > jedynie możliwość objazdu.

                            Zgadzam się. Tak właśnie należy zrobić.
                      • faar Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 09.05.07, 21:59
                        > jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
                        > to chyba oczywiste, czy mam rozwinąć ?
                        Sądzę, że przeinterpretowujesz. Nie chodzi o to, aby urzędnicy nie byli łajzami,
                        tylko o to, że czasami ciężko zrobić coś, co zadowoli wszystkich, w
                        szczególności zaś prawo, które jak wiadomo jest kulawe. Mam do czynienia z
                        przetargami publicznymi i wiem, że bywają takie ustawione (albo bardzo na takie
                        wyglądające) jak i po prostu dobrze zrobione a czasami beznadziejnie :) Te
                        ostatnie i te pierwsze to zasługa prawodawstwa, które powoduje, że czasami na
                        chłopski rozum TAK będzie lepiej, a robi się INACZEJ, bo tego wymaga prawo.
                        Urzędnicy zaś są do wypełniania prawa, a nie do jego naciągania, czy też zmiany.
                        Jasne, że jest masa złych urzędników, ale nasz system prawa - twierdzę to na
                        podstawie własnych obserwacji - premiuje urzędników, którzy zamiast starać się
                        być dobrymi po prostu dbają o swoje tyłki i wolą się nie wychylać. Na tym tle
                        akurat prezydenta Gliwic oceniam bardzo dobrze. Podobnie poprzedniego starostę
                        gliwickiego (ten obecny coś mi nie leży, ale może się jeszcze wyrobi). Są jednak
                        i tacy urzędnicy, którzy trzymają się litery prawa wręcz dosłownie i tacy
                        urzędnicy są naprawdę źli, bo może nie można im zarzucić łamania prawa, ale też
                        ciężko ich pochwalić za to, że wykonują misję służenia ludziom.

                        > super czad! nie ma lepszej fuchy niż zostać urzędnikiem miejskim/prezydentem.
                        > czesać tłusty szmalczyk, zbierać doroczne nagrody, nic/niewiele robić i za nic
                        > nie być odpowiedzialnym, bo to przecież kto inny rozdaje karty.

                        Pozwolę sobie być innego zdania i sądzę, że mam ku temu prawo nie tylko
                        wynikające z wolności wypowiedzi, ale dlatego, że ja urzędników znam a sam
                        jestem niejako w biznesie i nie zamieniłbym się z nimi miejscami. Praca w
                        urzędzie to raczej słabe pieniądze (w moim mniemaniu) i już kilku znajomych nie
                        pracuje w urzędzie właśnie ze względu na zarobki.

                        Nie zmienia to faktu, że niektórzy nie powinni pracować w Urzędzie, a pracują :)
                        • sss9 Re: Gdzieś czytałam,a niektórzy stawia takie zarz 10.05.07, 14:56
                          w sferze budżetowej te zarobki są całkiem OK. tym bardziej, że urzędnicy, jak
                          pokazuje praktyka nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje, a
                          nagrody dostają za przychodzenie do pracy. no chyba, że odpowiedzialność
                          polityczną, ale w gliwickiej sytuacji specjalnie nie dziwi, że co wybory, to
                          wygrywa ta sama "jednostka chorobowa", skoro alternatywą są jeszcze gorsze. ;)
                          zresztą mimo narzekań prezydenta na zbyt niskie pobory, kurczowo trzyma się tej
                          posady i nie myśli odejść tam, gdzie jak twierdził zarabiałby kilka razy więcej.
                          no, "misjonarz".

                          jak tak pogmerać w niedawnej przeszłości, to moje wrażenie jest takie, że ta
                          ekipa ciągle idzie na udry z mieszkańcami, zamiast im pomagać i służyć. sprawa
                          zarzuconej już obwodnicy (kompletnie zbędny jak się okazało kilkuletni spór),
                          zmiana (dwukrotnie głosowana dzięki orzeczeniu sądu) nazwy ul. Konstytucji na
                          Wyszyńskiego (czy stała się przez to bardziej reprezentacyjna?), obecny konflikt
                          w/s ruchu kołowego w centrum (firmy transportowe nie mogą przecież ponosić
                          większych kosztów, ale mieszkańcy owszem) i przebiegu DTŚ, no i te żenujące
                          coroczne wpadki pt. zima w mieście. jak nie zasypie i nie ma komu odśnieżać, to
                          nie zasypie i nie ma komu odśmiecać, bo zwyczajowo już, zimą śnieg przykrywał
                          ten cały miejski syf i nikomu do głowy nie przychodziło podpisać z kimś umowy na
                          sprzątanie (!!!). i teraz jakaś pani w promocji miasta wymyśliła, że cudownie
                          będzie pojeździć latem z kilkudziesięcioosobową (?) ekipą po
                          nadmorsko-mazurskich kurortach i przekonywać spotkanych tam turystów, że Gliwice
                          są wspaniałe... bzzzz...

                    • Gość: michal. A prezydent niczym Judym, przykleił się do stołka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 21:25
                      Kto go trzyma, albo pchał na urząd po raz kolejny, skoro niewdzięcznicy tak go
                      krzyżują!
            • Gość: mel. Zdolność manipulowania rzeczywistością i odbijania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 17:32
              gliviczanin napisał:

              > Jak zaczyna brakować argumentów to można się doczepić imienia. Najlepiej
              > anonimowo bo wtedy nie ponosi się odpowiedzialności za wypisywane głupstwa.

              Krytyka anonima polegała na tym że pisze *Ninunia* (w czym ta obraza), a nie w
              tym że *nie ważne jak, byle było byle co*, bo to de facto uszczypnęło
              gliviczanin-a.

              No i przy okazji. O jakiej Ty odpowiedzialności mówisz, i za co, że na osobę o
              imieniu Nina napisano Ni-nu-nia?
              A gdzie byłeś wówczas, i co zrobiłeś, jak prezydenta Twojego Kraju nazywano
              kartoflem?

              Jak tak dalej pójdzie, to grozi na powtórka z wyborów we Francji!
              • gliviczanin Re: Zdolność manipulowania rzeczywistością i odbi 08.05.07, 18:06
                > A gdzie byłeś wówczas, i co zrobiłeś, jak prezydenta Twojego Kraju nazywano
                > kartoflem?

                W przyszłym roku plantatorzy poziomek na południu Chin spodziewają się
                zwiększenia produkcji o 16%. Krótko i na (ten sam) temat.


                > Jak tak dalej pójdzie, to grozi na powtórka z wyborów we Francji!

                Jestem tego pewien. Powtórkę wyborów we Francji spowoduje Tir przejeżdżający
                ulicą Wyszyńskiego na francuskich numerach. Sarkozy poda sie do dymisji po
                przeczytaniu protestu od doktora B. :-)
                • Gość: may Chciałoby się powiedzieć, człekokształtna małpo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 21:33
                  Chciałoby się powiedzieć człekokształtna małpo!, ale ze względów regulaminowych
                  tego nie powiem:)
                  Otóż mój prześmiewca, żyjąc sobie w luksusie, ma w głębokim poważaniu, że nam
                  pod oknami nieustannie i w dodatku po połamanym skrzyżowaniu jeżdżą tiry.
                  Nasze chorobotwórcze warunki, są dla tego- przypominającego wyglądem postać
                  ludzką prześmiewcy, zwykłym nieuzasadnionym utyskiwaniem.
                  Otóż życzę Ci mój przyjacielu- tego samego co mnie spotyka- nic więcej!
                  Skoro jest to według Ciebie- kwestia mojej chorej wyobraźni, to Tobie nic nie
                  grozi, ale też moje konto chrześcijanina jest bez szwanku.
                  Jeśli zaś jest nieco inaczej, to miej świadomość że to właśnie "nieco", spada na
                  Twoje konto!
          • kl-2 relacja z konferencji "mieszkańcy Gliwic ..." 08.05.07, 19:19
            Gość portalu: mel. napisał(a):

            > Być może był to raport GdG, ale był, warto by ktoś będący w temacie podał
            > linka

            Tu mamy do czynienia z dość zabawną sytuacją :) Otóż błyskawiczną relację z
            konferencji sporządził mieszko966, skąd inąd znany antagonista stowarzyszenia
            GdG. Muszę przyznać, że od razu uznałam, że jest ta mieszkowa relacja nad wyraz
            obiektywna, biorąc pod uwagę wszelkie "uwarunkowania i zaszłości". Nawet
            przyznam się teraz, bo wtedy nie przeszło mi to przez ...klawiaturę, ale byłam
            pozytywnie zaskoczona. Rzecz była oczywiście dyskutowana (nie na forum :) przez
            organizatorów konferencji, i należy uznać, że tak nas to rozbroiło, że do
            dzisiaj nikt z nas nie posilił się na napisanie własnego sprawozdania z
            konferencji.

            Cóż, w świetle wyrobu pani redaktor Drzewieckiej, muszę teraz oficjalnie
            przyznać mieszkowi medal za dziennikarską rzetelność. Poniżej podaję link do
            artykułu mieszka. Można przeczytać i porównać z artykułem z IR. Zdaje się, że
            pani Nina i mieszko byli na dwóch różnych konferencjach, albo przezywali
            odmienne stany świadomości :)

            wgliwicach.pl/artykul110
            • stasiek17 Re: relacja z konferencji "mieszkańcy Gliwic ..." 08.05.07, 21:11
              kl-2 napisała:
              >
              > Tu mamy do czynienia z dość zabawną sytuacją :)

              Rzeczywiście, pani redaktor może właściwie opublikować już relację z kolejnej
              konferencji, która odbędzie podobno w maju. Tym razem nie musi wychodzić w
              połowie, bo obecność na konferencji nie jej potrzebna do zrobienia sprawozdania :)
      • mieszko966 Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 21:56
        > Tekst jest jasno napisany.

        Wyjątkowo jasno. Jego sens jest mniej więcej taki: "Podoba nam się koncepcja
        wybudowania DTŚ w Gliwicach, ale nie chcemy, żeby ją wybudowano". :/
    • sss9 Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 16:50
      o raju... dziwicie się jakby bycie dziennikarzem równało się pozycji świętego
      czy Katona. a przecież tak jak wśród lekarzy zdarzają się konowały, wśród
      "złotych rączek" partacze, tak i w nadpodaży dziennikarzy lwią część stanowią
      zwyczajni beztalętni wyrobnicy, piszący na zamówienie możnych i władczych,
      średniacy, którzy po opanowaniu warsztatu jakoś muszą zarobić na chleb, nie
      podkładając się jednocześnie kadrowej.
      lał na to pies. :)
      • gliviczanin Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 16:52
        Tak, tak. Wybitni dziennikarze i obiektywne media to tylko te, które w 100%
        zgadzają się z GdG.
        • sss9 Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 16:55
          gliviczanin napisał:

          > Tak, tak. Wybitni dziennikarze i obiektywne media to tylko te, które w 100%
          > zgadzają się z GdG.

          oczywiście masz prawo do takiej opinii. szanuję ją jak każdą inną. :D
      • stasiek17 Re: A jednak gadzinówka ? 08.05.07, 16:55
        sss9 napisał:

        > lał na to pies. :)


        słusznie
Pełna wersja