gliviczanin
11.05.07, 17:52
Parę mocniejszych dmuchnięć i na Kościuszki o mało nie doszło dzisiaj po
południu do tragedii. Spróchniałe drzewo zniszczyło samochód i tym razem
nikogo nie zabiło. Kto mieszka w Gliwicach wie jaki ruch panuje na tej ulicy i
jak się to wszystko mogło skończyć.
Jesli ktoś nie widział to tu znalazłem parę fotek
www.rynkowy.pl/news.php?id=608
Ciekaw jestem jak wielka histeria rozpetałaby się gdyby ktoś chciał to drzewo
wcześniej usunąć. Mielibyśmy "morderców drzew" itp. Przemyślcie to sobie
panowie ekolodzy zanim kolejne spróchniałe drzewo kogoś zabije.