Ku przestrodze - fanatycznym ekologom

11.05.07, 17:52
Parę mocniejszych dmuchnięć i na Kościuszki o mało nie doszło dzisiaj po
południu do tragedii. Spróchniałe drzewo zniszczyło samochód i tym razem
nikogo nie zabiło. Kto mieszka w Gliwicach wie jaki ruch panuje na tej ulicy i
jak się to wszystko mogło skończyć.

Jesli ktoś nie widział to tu znalazłem parę fotek
www.rynkowy.pl/news.php?id=608
Ciekaw jestem jak wielka histeria rozpetałaby się gdyby ktoś chciał to drzewo
wcześniej usunąć. Mielibyśmy "morderców drzew" itp. Przemyślcie to sobie
panowie ekolodzy zanim kolejne spróchniałe drzewo kogoś zabije.
    • Gość: gall anonim Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 18:13
      Pofatyguj się do MZUK i na ulicę Wyszyńskiego, i porównaj stan w dokumentacji ze
      stanem faktycznym.
      Otóż istnieją ustalenia z 2005 roku- a więc z dwu lat wstecz, o konieczności
      wycięcia 6 akacji, bo są rzeczywiście spróchniałe.
      Mimo iż jak powiadam, decyzję tę podjęto w 2005 roku, po którym przyszła sroga
      zima, i jeden konar odłamał sie sam, na szczęście przechodzący chodnikiem
      dzieciak zdążył uciec.
      Błyskawicznie z samego rana, przyszła ekipa z piłami, i ślad po odłamanym
      konarze niemal "zjedzono", wynosząc gałęzie ręcznie, ale drzewo nadal stoi po
      dziś dzień w ziemi- dogorywając swych dni i zagrażając przechodniom.

      Problem polega na tym, że wycina się niespodziewanie i błyskawicznie (usuwając
      drewno) zdrowe drzewa, które się nadają do spalania w kominkach, natomiast
      niemal ususzone zgorzele nadal tkwią w ziemi, zagrażając bezpieczeństwu i życiu
      przechodzących i przejeżdżających ludzi.
      vide mapa z MZUK i istniejący, uznany za zagrażający od 2005 stan!

      Weźcie się za solidną robotę, a nie za pisanie statystycznych odwracających
      uwagę opinii, bo zdjęcia i stan istniejący Was zdemaskują, w zetknięciu z
      Waszymi ale skopiowanymi dokumentami.
      • faar Re: Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. 11.05.07, 19:36
        > Pofatyguj się do MZUK i na ulicę Wyszyńskiego, i porównaj stan
        > w dokumentacji ze stanem faktycznym.
        Może zamiast ganiać ludzi po mieście dasz nam jakieś dane, bo widać, że jesteś w
        temacie.

        > Problem polega na tym, że wycina się niespodziewanie i błyskawicznie
        > (usuwając drewno) zdrowe drzewa, które się nadają do spalania w kominkach,
        > natomiast niemal ususzone zgorzele nadal tkwią w ziemi, zagrażając
        > bezpieczeństwu i życiu przechodzących i przejeżdżających ludzi.
        Z tym kominkiem to jakieś nieporozumienie kosmiczne, że nawet nie będę tego
        komentował, bo to jak dowodzenie, że się nie jest wielbłądem :)

        Inna sprawa, że takiej mapy nie znam (MZUK) i byłbym wdzięczny za jakiś skan.
        Co do samego Wyszyńskiego to pamiętam zdaje się w zeszłym roku jak KL-2
        załamywała ręce nad wycięciem drzew za Prosynchemem w kierunku UM - wycięto 4,
        posadzono 8. Naturalnie wycięto wielkie, posadzono malutkie. Te wycięte były
        bardzo blisko budynku i powodowała zdaje się pękanie budynku na Wyszyńskiego.
        KL-2 dostała zadanie, aby dowiedziała dlaczego zostały wycięte, ale albo tego
        nie zrobiła, albo wyjaśnienie było bardziej banalne niż drzewko do kominka dla
        Frankiewicza :)
        Obecnie posadzone drzewa są bardziej oddalone od ściany budynku niż tamte stare
        i będą pewnie mogły rosnąć dłużej niż poprzednie.
        Dochodzą do sedna postu: KL-2 załamywała ręce nad tym, że te nowe drzewa są
        pewnie źle wsadzone i jak pokazuje praktyka to większość usycha i takie tam
        zarzuty. Kilka osób w tonie podobnym do KL-2 napisało, że pewnie do wiosny nie
        doczekają.
        DRZEWA BYŁY JEDNAK BARDZO NIEODPOWIEDZIALNE, bo wszystkie zakwitły na wiosnę.
        Byłem tam dzisiaj i widziałem - piękne malutkie zielone korony drzewek :-)
        Jasne, że to nie to co tamte, ale przynajmniej widać, że nie wszystko to co
        pisze KL-2 to musi być racją :) Nie wszystko też co robi miasto musi być złe.
        Może nawet większość jest dobrych :-)
        • kl-2 Re: Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. 11.05.07, 23:18
          faar napisał:
          > Z tym kominkiem to jakieś nieporozumienie kosmiczne, że nawet nie będę tego
          > komentował, bo to jak dowodzenie, że się nie jest wielbłądem :)

          Drewno z wycinek JEST SPRZEDAWANE jako drewno kominkowe, a częściowo
          prawdopodobnie również jako tartaczne. Dane odnośnie sprzedazy kominkowego są
          na stronach MZUK i UM. Tartaczne - szesciometrowe pnie były zwożone z pl.
          Grunwaldzkiego jak z poręby w lesie, profesjonalnym sprzętem, zdjęcia które
          wtedy zrobiłam są w galerii.

          > Co do samego Wyszyńskiego to pamiętam zdaje się w zeszłym roku jak KL-2
          > załamywała ręce nad wycięciem drzew za Prosynchemem w kierunku UM - wycięto 4,
          > posadzono 8. Naturalnie wycięto wielkie, posadzono malutkie. Te wycięte były
          > bardzo blisko budynku i powodowała zdaje się pękanie budynku na Wyszyńskiego.
          > KL-2 dostała zadanie, aby dowiedziała dlaczego zostały wycięte, ale albo tego
          > nie zrobiła, albo wyjaśnienie było bardziej banalne niż drzewko do kominka dla
          > Frankiewicza :)

          Słabo czytasz forum. Pisałam o tym. Ta historia to jest namacalny dowód na to,
          że urzędnicy odpowiedzialni za zieleń miejską KŁAMIĄ. Redaktor Polok-Kin
          uzyskała w UM informację, że ten teren kupił prywatny inwestor i to on
          wnioskował o wycięcie drzew. Po nagłośnieniu sprawy w prasie, nagle MZUK
          posadził tam 8 akacji. Pisałam o tym, że bardzo mi się podoba taki "inwestor",
          który kupił kawałek gruntu w centrum tylko po to, żeby tam zadbać o drzewostan -
          stare wyciąć, posadzić nowe.

          > Dochodzą do sedna postu: KL-2 załamywała ręce nad tym, że te nowe drzewa są
          > pewnie źle wsadzone i jak pokazuje praktyka to większość usycha i takie tam
          > zarzuty. Kilka osób w tonie podobnym do KL-2 napisało, że pewnie do wiosny nie
          > doczekają.
          > DRZEWA BYŁY JEDNAK BARDZO NIEODPOWIEDZIALNE, bo wszystkie zakwitły na wiosnę.

          Nie odróżniasz kwiatów od liści chyba. Te drzewa to są robinie akacjowe,
          odmiana formowana. Robinie dopiero co nabierają liści, kwitnąć będą na
          przełomie maja/czerwca. Tylko, że odmiany kształtowane nie kwitną wcale...

          Ale przejdę się jutro obejżeć te kwiaty.

          > Jasne, że to nie to co tamte, ale przynajmniej widać, że nie wszystko to co
          > pisze KL-2 to musi być racją :)

          Amen :)
          • faar Re: Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. 12.05.07, 00:35
            kl-2 napisała:

            > Drewno z wycinek JEST SPRZEDAWANE jako drewno kominkowe, a częściowo
            > prawdopodobnie również jako tartaczne.
            Co do kominków - chodzi mi o to, że nie tnie się po to aby Frankiewicz ogrzewał
            sobie mieszkanie :)
            Druga sprawa: chore drzewa jako tartaczne? Możesz to sprawdzić? Już powoli się
            przyzwyczajam, że wyłapuję dla Ciebie różne ciekawostki - to jest kolejna
            sprawa. W swoim życiu miałem też do czynienia z wykonywaniem konstrukcji z
            drewna. NIGDY nie można było robić najmniejszego nawet elementu z drewna
            chorego. W tartakach takie drzewa nie powinny być sprzedawane - jeśli są to może
            oznaczać 3 różne rozwiązania:
            1. drzewa nie były chore (to jest dla Ciebie ta podpowiedź - sprawdź to jeśli
            możesz)
            2. tartak kupuje drzewa, o których wie, że były chore a sprzedaje potem jako
            drewno pełnowartościowe
            3. może są tartaki, które handlują drewnem również na opał (wiadomo, że z cięcia
            drewna pozostają odpady i na pewno tartaki coś z tym robią, ale nie spotkałem
            się z tym, aby tartak kupował drewno z zamiarem od razu odsprzedania na opał).

            > Słabo czytasz forum. Pisałam o tym.
            Sprawdzę. Faktycznie nie mam czasu aż tak wiele, jak może się wydawać po
            ostatnich kilku tygodniach.

            > Po nagłośnieniu sprawy w prasie, nagle MZUK
            > posadził tam 8 akacji.
            A nie było tak, że nasadzenie nowych miało miejsce praktycznie natychmiast po
            wycięciu?

            > Nie odróżniasz kwiatów od liści chyba.
            No fakt - walnąłem się. Chodziło mi o liście. Wiem, że z Twojego punktu widzenia
            to sporo zmienia :) ale ja jestem tylko laikiem (przynajmniej przy Tobie), więc
            dla mnie jak drzewo ma liście to już jest automatycznie zdrowe (zresztą tutaj
            nawet po Twojej stronie opowiadali się ludzie, dla których liście są dowodem na
            to, że drzewo nie może iść do wycinki) - tak że przepraszam za wprowadzenie w
            błąd. Nawet jeśli tam są kwiaty to ich nie widziałem - chodziło mi o liście, ale
            zamiast napisać zazieleniły napisałem zakwitły :-(

            Pamiętasz jednak, jak przepowiadałaś uschnięcie tych drzewek? Na szczęście -
            myślę dla nas wszystkich a mieszkańców Wyszyńskiego szczególnie - na dzień
            dzisiejszy i mam nadzieję na wiele długich lat - w tym akurat względzie okazałaś
            się zbyt dużą pesymistką? :-)
            • kl-2 Re: Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. 13.05.07, 12:01
              faar, bejżyj te zdjęcia i komentarze. Tam masz odpowiedź na swoje wątpliwości:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,728,49499330,49499330,0,2.html?v=2
              > 1. drzewa nie były chore (to jest dla Ciebie ta podpowiedź - sprawdź to jeśli
              > możesz)
              Wiele z wycinanych drzew jest zdrowych! Zgodnie z prawem można wycinać bez
              zezwolenia topole, które mają obwód w pierśnicy ponad 1m. Ten przepis jest
              skrupulatnie wykorzytywany. Na zdjęciach jest pień po ponad 200-letniej lipie,
              która powinna była być zinwentaryzowana jako pomnik przyrody (była zdrowuteńka)
              a została wycięta. Oprócz topoli wycina się także zdrowe drzewa innych
              gatunków, wystarczy byle pretekst.

              > 2. tartak kupuje drzewa, o których wie, że były chore a sprzedaje potem jako
              > drewno pełnowartościowe
              Nie mam zamiaru tropić nieprawidłowości w tartakach. Jak cię to rajcuje, to się
              tym zainteresuj. Mnie interesują nieprawidłowości w tym, co nazywa
              się "pielęgnacją zieleni miejskiej", a co często jest dewastacją.

              > > Po nagłośnieniu sprawy w prasie, nagle MZUK
              > > posadził tam 8 akacji.
              > A nie było tak, że nasadzenie nowych miało miejsce praktycznie natychmiast po
              > wycięciu?
              Natychmiast po publikacji w DZ. Poza tym, UM trzymał się wersji, że to wszystko
              sprawka inwestora. To się niestety nie trzyma kupy. Znasz inwestora, który
              kupuje grunt, żeby tam uprawiać ogródek?

              > Pamiętasz jednak, jak przepowiadałaś uschnięcie tych drzewek?
              Pamiętam,że pisałam o ususzonych platanach nad Kłodnicą. Zdjęcia są w fotosach,
              pod linkiem, który podałam wyżej.
              • faar Re: Nie rób ludziom wody z mózgu przy okazji. 13.05.07, 13:21
                kl-2 napisała:
                > > A nie było tak, że nasadzenie nowych miało miejsce praktycznie
                > > natychmiast po wycięciu?
                > Natychmiast po publikacji w DZ. Poza tym, UM trzymał się wersji,
                > że to wszystko sprawka inwestora. To się niestety nie trzyma kupy.
                > Znasz inwestora, który kupuje grunt, żeby tam uprawiać ogródek?
                Tam nie ma ogródka. Znam inwestorów, którzy po zakupie terenu robią wycinkę
                drzew i nasadzają nowe w/g innego układu (tak jak na Wyszyńskiego).
                Niekoniecznie masz więc rację. Co do naginania prawa (to co napisałaś wyżej o
                'byle pretekście') to jestem w stanie w to uwierzyć. Widziałem kilka takich
                sytuacji, że cięto drzewa zupełnie bez sensu.

                > > Pamiętasz jednak, jak przepowiadałaś uschnięcie tych drzewek?
                > Pamiętam,że pisałam o ususzonych platanach nad Kłodnicą. Zdjęcia
                > są w fotosach, pod linkiem, który podałam wyżej.
                Nie pisałaś nic odnośnie Wyszyńskiego? :) Przypomnij sobie dokładnie :)
                • Gość: @ Do wszystkowiedzącego forumowicza Mieszko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 20:38
                  No ale jak z tymi wyciętymi topolami obok Prosynchemu rzeczywiście jest?
                  Osobiście pytano na zebraniu Wspólnoty cały Zarząd, odpowiedzieli że nikt nikogo
                  o to ani nie prosił a tym bardziej tego nie żądał.

                  Kto więc konkretnie, i do kogo konkretnie, występował o zgodę na wycięcie tych
                  topoli, i kto konkretnie taką zgodę mógł wydać i wydał? gdzie można znaleźć
                  dokumenty na ten temat?

                  Przy każdej wycince kolejnych drzew, bo tam był kiedyś taki swoisty zagajnik,
                  ludzie próbowali się temu przeciwstawiać, ale nikt nie reagował
                  • gliviczanin Re: Do wszystkowiedzącego forumowicza Mieszko. 13.05.07, 21:14
                    a kto pyta?
                    • Gość: Miriam Wszyscy mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego bez wyjątku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:41
                      Wszystkim bez wyjątku mieszkańcom, ulicy Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała
                      Wyszyńskiego zależało na tym zawsze i nadal zależy , aby rosnące tu od wieków
                      drzewa- lokalne generatory tlenu, rosły w nie ograniczonej wielkości.

                      Tu i ówdzie na świecie promowana jest zdrowa ekologiczna żywność, a nam się
                      wycina rosnące od wieków ekologiczne drzewa (nasadzone po raz pierwszy, kiedy
                      jeszcze spalin nie było), nie nasadzając w ich miejsce nic.

                      Taka sytuacja ma miejsce przed budynkiem z czerwonej cegły, przy Wyszyńskiego12.

                      I proponuję nie pitolić że nasadzasz w innym miejscu, bo nic takiego nie ma
                      potwierdzenia, z wyjątkiem kolportowanych przez MSI kłamstw.

                      Jeśli kl -2 będzie tu jeszcze zaglądać i czytać, to mam taką uwagę, sugestię, do
                      zastosowania i wprowadzenia w życie w naszym mieście.
                      Należy w ramach interpelacji wnieść taki projekt pod obrady RM, aby wprowadzić
                      obowiązkową zasadę na przykładzie górnictwa (chłop za chłopa), "drzewo za
                      drzewo", i koniecznie w tym samym miejscu, jeśli nie ma na to istotnych powodów.

                      W przeciwnym wypadku nie "doliczymy się" nigdy aktualnego stanu drzew, który z
                      dnia na dzień- tak jak się to obecnie dzieje- będzie malał, zgodnie z postępem
                      geometrycznym.

                      Taka zasada, "wycięte drzewo, za jakieś gdzieś wirtualne nasadzone", jest niczym
                      innym jak przyzwoleniem na "holokaust" drzewostanu, taki jaki ma od szeregu lat
                      miejsce w Gliwicach!
                      • faar Re: Wszyscy mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego bez wyj 16.05.07, 10:17
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):

                        > Wszystkim bez wyjątku mieszkańcom, ulicy Prymasa Tysiąclecia
                        > Stefana Kardynała Wyszyńskiego zależało na tym zawsze i nadal
                        > zależy , aby rosnące tu od wieków drzewa- lokalne generatory
                        > tlenu, rosły w nie ograniczonej wielkości.
                        Nie lubię uogólnień. Zwłaszcza, że mam co najmniej 2 znajome osoby, które pod
                        tym by się nie podpisały.

                        > Tu i ówdzie na świecie promowana jest zdrowa ekologiczna żywność, a nam się
                        > wycina rosnące od wieków ekologiczne drzewa (nasadzone po raz pierwszy, kiedy
                        > jeszcze spalin nie było), nie nasadzając w ich miejsce nic.
                        Na Wyszyńskiego 9 nasadzono 2 razy więcej niż wycięto, prawda? Zgadzam się, że
                        nie wsadzono nic na Wyszyńskiego 12 :(
                        • Gość: Miriam Łżesz jak pies, a wszyscy mogą się przekonać sami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 11:01
                          Zapraszamy na placyk za dawnym kioskiem (obecnie już kiosku niema, był obskurny
                          jak ze slumsów), pomiędzy budynkiem dawnego Prosynchemu, obecnie Fiuoru,
                          dwuetapowo wycięto wszystkie poprzednio rosnące drzewa- topole.

                          Otóż każdy może się przekonać jeszcze dzisiaj (warunek, trzeba z ciepełka wyjść,
                          a jest zimno jak psi) po wyciętych parę lat wcześniej drzewach, wyrosły z pni
                          nowe krzaczaste pędy. Takich miejsc jest kilkadziesiąt, bo tyle było kiedyś
                          drzew. Po wyciętych ostatnio pozostały pnie, można więc wszystko (co do sztuki)
                          dokładnie policzyć.
                          A że tak było istotnie, i że to co wyrasta z ziemi to nie samosiejki (samosiejki
                          są pojedyncze), pokażemy po odpowiednim przygotowaniu i sformatowaniu starych zdjęć.

                          Żadnych wniosków z życia nie wyciągnąłeś faar, i niczego się nie nauczyłeś.
                          Z faktami, nawet tymi które już nie istnieją, ale istnieją dowody że tak było,
                          nie polemizuje się. Wiedz to i zapamiętaj, bo wiedza Ci darmo sie nalewa, tylko
                          Ty się wzbraniasz jak osioł ciągnięty na uszy (za przeproszeniem tego drugiego).
                          • faar Czego oczekiwać od anonima 16.05.07, 11:35
                            > Zapraszamy na placyk za dawnym kioskiem (obecnie już kiosku niema,
                            > był obskurny jak ze slumsów),
                            Zwyczajny jak za PRL przystało. Obskurny jak na dzisiejsze czasy, ale nie
                            wyróżniał się niczym w latach 80-ych. To był po prostu standard. Przemyśl to
                            wielbicielu faktów (bo to jest jeden z faktów) jak znowu zaczniesz tęsknić za
                            komuną.

                            > pomiędzy budynkiem dawnego Prosynchemu, obecnie Fiuoru,
                            > dwuetapowo wycięto wszystkie poprzednio rosnące drzewa- topole.
                            Ile ich było dokładnie? Pomyśl zanim odpowiesz. Chodzę tamtędy niemalże
                            codziennie od kilkunastu lat. Wiem więc jak tam wyglądało.

                            > po wyciętych parę lat wcześniej drzewach, wyrosły z pni
                            > nowe krzaczaste pędy. Takich miejsc jest kilkadziesiąt, bo tyle
                            > było kiedyś drzew
                            Kilkadziesiąt pni na 25 metrach kwadratowych? to musiał być lasek ? ;-)))))

                            A co do Twoich faktów to poczekamy na te Wasze zdjęcia :) Z pewnością będziemy
                            mieli wtedy sporo do polemiki :-)
                            Pamiętaj tylko, że mnie nie oszukasz - ja to miejsce znam :)
                      • gliviczanin Re: Wszyscy mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego bez wyj 16.05.07, 10:51
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):
                        > Wszystkim bez wyjątku mieszkańcom, ulicy Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała
                        > Wyszyńskiego zależało na tym zawsze i nadal zależy , aby...

                        Wszystkim bez wyjątku? Masz to gdzieś na piśmie? Było referendum?
                        • faar Re: Wszyscy mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego bez wyj 16.05.07, 11:36
                          gliviczanin napisał:
                          > Wszystkim bez wyjątku? Masz to gdzieś na piśmie? Było referendum?

                          Tak - to było jednogłośnie :) ale w jego logice oznacza to jednym głosem :))))
                          Byli wszyscy bez wyjątku liczący się ludzie na Wyszyńskiego, czyli w sumie 3
                          osoby :)))
                      • Gość: . Re: Wszyscy mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego bez wyj IP: 217.97.182.* 16.05.07, 12:52
                        Gość portalu: Miriam napisał(a):

                        > zależało na tym zawsze i nadal zależy , aby rosnące tu od wieków
                        > drzewa- lokalne generatory tlenu, rosły w nie ograniczonej wielkości.

                        no to superrozwiazanie - zamienic pasy ruchu na wyszynskiego na pasy lesne:D
                        jak nieograniczona ilosc to nieograniczona, tylko jestem ciekaw, jak szybko
                        bylyby postulaty, zeby jakis dojazd do domow na (bylej juz:) wyszynskiego
                        zrobic:)))

                        > Tu i ówdzie na świecie promowana jest zdrowa ekologiczna żywność, a nam się
                        > wycina rosnące od wieków ekologiczne drzewa (nasadzone po raz pierwszy, kiedy
                        > jeszcze spalin nie było)

                        z tego wynika, ze sa tez nieekologiczne drzewa - rotfl
    • mieszko966 Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom 11.05.07, 18:14
      Wzdłuż Toszckiej też leżały dzisiaj na chodniku grube konary pourywane z drzew
      przez wiatr. Chyba lepiej jednak za wczasu obcinać takie gałęzie, niż czekać,
      aż kogoś zabiją. Nawet jeśli to jest rodzaj psychozy, to lepiej dmuchać na
      zimne, niż mówić później, że "tej tragedii można było uniknąć".
      • kl-2 Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom 11.05.07, 19:26
        "Należy bezwzględnie podkreślić, że żadne drzewa nie wymagaja cięć z punktu
        widzenia ich zdrowotności.(...)
        Mówienie o cięciach pielęgnacyjnych, szczególnie starych drzew, jest
        nieporozumieniem.

        Cięcia takie należy ograniczyć do wycinania gałęzi suchych i chorych."

        dr inż. Jacek Borowski, wykładowca drzewoznawstwa na Wydziale Ogrodnictwa i
        Architektury Krajobrazu, SGGW
        www.ratujdrzewa.gdynia.pl/
        Podczas marcowej rozmowy w MZUK dowiedziałam się, że oni NIE WYCINAJĄ suchych
        gałęzi, bo nie mają na to czasu. Cały czas i energię pochłania im okaleczanie
        drzew zwane ogławianiem i wycinanie.

        Tak więc pretensje o spadające suche gałęzie proszę kierować do MZUK, który
        powinien je obcinać, ale tego nie robi.


        • mieszko966 Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom 11.05.07, 19:35
          > Tak więc pretensje o spadające suche gałęzie proszę kierować do MZUK, który
          > powinien je obcinać, ale tego nie robi.

          Te spadające gałęzie nie zawsze są suche. Te przy Toszeckiej były całe zielone.
          Zresztą, jak się ogławia drzewo, to tnie się przede wszystkim właśnie suche
          gałęzie, więc bezpieczeństwo rośnie.
        • gliviczanin Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom 11.05.07, 20:18
          kl-2 napisała:
          > Tak więc pretensje o spadające suche gałęzie proszę kierować do MZUK, który
          > powinien je obcinać, ale tego nie robi.

          To według Kl2 są suche spadające gałęzie:
          rynkowy.pl/fotonews/319fabia8800.jpg
          Zaraz się dowiemy, że liście dokleił Frankiewicz, drzewo podpiłował Jarzębowski,
          wiatr wywołał przejeźdżający tir a całość jest kolejną prowokacją gadzinówki
          Informatora Rynkowego ;-)
          • Gość: odwos donos Zobacz sobie stope konara widoczną na zdjęciu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 21:12
            I nie zabieraj głosu skoro jesteś przyrodniczym ślepcem!

            Jakoś ukryte i przez nikogo nie widoczne choroby potrafi MZUK wytropić, a
            podżartego próchnicą konara nie!

            Bardzo dobrze ze te fotki zrobiono, bo widać czarno na białym- że istotnie
            drzewo było ewidentnie i wizualnie i namacalnie chore, a jednak nie obcięto mu
            gałęzi, zostawiając takie poważne zagrożenie.

            Ubezpieczyciel nie powinien wypłacić odszkodowania, tylko skierować sprawę do
            sądu pozywając UM, za partactwo w przeglądzie i prześwietlaniu gałęzi, chorych i
            słabych drzew! ! !

    • Gość: honza Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom IP: *.gl.digi.pl 11.05.07, 18:37
      Cos nasi ekolodzy zamilkli
    • kl-2 skąd się bierze "dendrofobia"? 11.05.07, 19:33
      gliviczanin napisał:
      > Parę mocniejszych dmuchnięć i na Kościuszki o mało nie doszło dzisiaj po
      > południu do tragedii.

      Porównaj, jak często dochodzi do tragedii w wypadkach komunikacyjnych. Dla
      przykładu - ponad 100 osób zabitych w wypadkach w długi weekend i bodajże
      ok. 1300 rannych - takie dane podawano w ostatnią niedzielę.

      Czemu nie piszesz o tym, jak niebezpieczne są samochody???
      • mieszko966 Re: skąd się bierze "dendrofobia"? 11.05.07, 19:41
        > Czemu nie piszesz o tym, jak niebezpieczne są samochody???

        Zauważ, że zagrożenie na drogach też się eliminuje poprzez np. odbieranie praw
        jazdy pijanym kierowcom. Myślę, że można to porównać właśnie do obcinania
        drzewom takich "niebezpiecznych gałęzi".

        Poza tym, wypadki na drogach to w 99% brawura i nieostrożność
        kierowców/pieszych. Natomiast spadające gałęzie to w 99% natura. Do
        kierowców/pieszych można apelować o ostrożność na drodze. Do natury apelować
        już raczej trudno. Tak czy inaczej, lepiej przeciwdziałać, niż leczyć.
        • Gość: abakus Nie porównuje się rzeczy nieporównywalnych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 10:15
          Wiele razy o to proszono, ale mieszko nadal uprawia propagandę, stawiając
          pośrednio znak równości, pomiędzy ilością wszystkich wypadków, a ilością
          wypadków spowodowanych przez przewracające się drzewa czy odłamane gałęzie.

          Dla czytającego pobieżnie- po łebkach, takie porównanie jakiego użył mieszko,
          jest niczym innym jak socjotechnicznym chwytem reklamowym.

          Więc stanowczo protestuję przeciw takiemu, na pewno nie przypadkowemu pisaniu!
          bo 99 = 99 oraz 99% to też równa się 99%
          Ale 99% z ułamka procenta (1.0%), bo tak należało analizę prowadzić, to nadal
          jeszcze mniej niż było na początku.

          Tak więc jak przedstawia kl-2,
          > wypadki na drogach to w 99% brawura i nieostrożność
          > kierowców/pieszych.

          A cała reszta- w tym i spadające gałęzie, to dopiero zaledwie jeden procent!

          Należy z całą bezwzględnością i determinacją wpływać na tę zatrważającą
          wielkość, jaką jest 99 % czyli bez mała całość, a przyrodę i naturę zostawcie w
          spokoju, nie podcierajcie sobie nią szlachetnej "statystyki"?
      • jeanalesi Re: skąd się bierze "dendrofobia"? 11.05.07, 19:48
        i to wszystko w Gliwicach? nie zapominaj o epidemiach hiszpanki i dżumy.
        drzewko sliczne, ale niebezpieczne, a im wieksze i im ładniejsze tym bardziej
        niebezpieczne. taka natura drzewka. samochód rzadko spada na jednej z głównych
        ulic komuś na głowę. trzeba wycinać drzewa i sadzić nowe ot i tyle
      • Gość: wieh Proszę zobaczyć pozostawiony w ziemi pień ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 21:47
        To aż dziw bierze ze to drzewo miało takie zielone gałęzie, skoro takie schorowane.
        Czy tego naprawdę nie można jakoś badać?
        Wiadomo że drzewa najczęściej łamią się tuż nad ziemią, bo chyba są w tym
        miejscu najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne ale i od mrozu, tak mi
        sie wydaje.
        Mimo iż wichura która dzisiaj nad miastem przeszła, przypominała momentami trąbę
        powietrzną, to przecież to drzewo nie było w 100% zdrowe.
    • Gość: eliza Re: Ku przestrodze - fanatycznym ekologom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 21:24
      I to jest wlasnie efekt "rzadzenia" Frankiewicza. Potrafi jedynie powycinac
      drzewa w pien zamiast o nie dbac, co jest jego obowiazkiem!
      • jeanalesi chyba żartuje 12.05.07, 11:11
        to jakis żart, że Frankiewicz odpowiada za łamiace sie drzewa w czasie burzy.
        niedocenianie zmian w naszym miescie jest głupotą wraz z slepotą. "Radny" daj
        spokój.
        • kl-2 Re: chyba żartuje 13.05.07, 23:42
          jeanalesi napisał:
          > to jakis żart, że Frankiewicz odpowiada za łamiace sie drzewa w czasie burzy.

          Oczywiście, to żart. Przecież za to odpowiadają ekolodzy (jak w tytule wątku).
          I to na poważnie, nie na żarty.
          • fesia posezonowa sprzedaż drewna 19.05.07, 09:05
            Miejski Zarząd Usług Komunalnych w Gliwicach oferuje sprzedaż drewna opałowego,
            pochodzącego z zimowej wycinki starych i uschniętych drzew liściastych – głównie
            klonów, lip i akcji. Cena drewna pociętego na zróżnicowane kawałki o długościach
            od 30 do 125 cm wynosi 40 zł brutto za metr przestrzenny . Posezonowa sprzedaż
            drewna jest tradycyjnie prowadzona w MZUK .


            • gliviczanin Re: posezonowa sprzedaż drewna 19.05.07, 11:46
              Jak widzisz, nie sprawdziła się teoria bereklonów, że drzewa wycina się w
              Gliwicach po to, żeby prezydent miał czym palić w swoim kominku ;-)
              • Gość: zuza Re: posezonowa sprzedaż drewna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 12:39
                > Jak widzisz, nie sprawdziła się teoria bereklonów, że drzewa wycina się w
                > Gliwicach po to, żeby prezydent miał czym palić w swoim kominku ;-)
                No i wlasnie sie sprawdzila. Tylko zdrowe drewno nadaje sie na podpalke i takie
                wlasnie sprzedaja z wycinki. Przydala sie kostka brukowa przydaly sie tez i drzewa.
            • Gość: . Re: posezonowa sprzedaż drewna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 20:13
              40 zl brutto za metr?
              to chyba wynajme ciezarowke i do katowic se przywioze, w lesnictwie 2 razy tyle..
              • fesia Re: posezonowa sprzedaż drewna 20.05.07, 20:50
                Gość portalu: . napisał(a):

                > 40 zl brutto za metr?
                > to chyba wynajme ciezarowke i do katowic se przywioze, w lesnictwie 2 razy tyle


                :)

                nformacje : Miejski Zarząd Usług Komunalnych w Gliwicach, tel.032-231-76-72

                www.um.gliwice.pl/index.php?id=8908/1&bium=1559
        • Gość: zuza Re: chyba żartuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 12:29
          > to jakis żart, że Frankiewicz odpowiada za łamiace sie drzewa w czasie burzy.
          > niedocenianie zmian w naszym miescie jest głupotą wraz z slepotą.
          Nie, to nie jest zart. Obowiazkiem Frankiewicza jest dbac o miasto, w tym o stan
          drzew. Alez zmiany sa jak najbardzie doceniane, widac golym okiem jak Gliwice
          zmeiniaja sie w ruine i pustynie.
    • marek_berezowski poziom stężeń substancji szkodliwych w centrum 25.05.07, 15:23
      Wniosek o aktualny poziom stężeń substancji szkodliwych w centrum
      berezowski.neostrada.pl/wyslane/wniosek20.jpg
    • marek_berezowski "Szwajcaria" Gliwicka 31.05.07, 19:46
      Pismo Z-cy Prezydenta odnośnie planów rewitalizacji "Szwajcarii}:
      www.berezowski.neostrada.pl/otrzymane/odpinterp22.jpg
    • marek_berezowski Pomiary zanieczyszczeń w centrum 08.06.07, 16:13
      Pismo Z-cy Prezydenta 4.04.2007:
      www.berezowski.neostrada.pl/otrzymane/odpwniosek20.jpg
    • marek_berezowski Pomiary zanieczyszczeń i energii w centrum Gliwic 26.06.07, 11:53
      Pismo Z-cy Prezydenta:
      www.berezowski.neostrada.pl/otrzymane/odpinterp28.jpg
      Ponowna interpelacja:
      berezowski.neostrada.pl/wyslane/interp29.jpg
      • Gość: wilczur Re: Pomiary zanieczyszczeń i energii w centrum Gl IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.06.07, 12:41
        Na początek:
        1. Pozwolenia zintegrowanego wymaga prowadzenie instalacji, której
        funkcjonowanie, ze względu na rodzaj i skalę prowadzonej w niej działalności,
        może powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych elementów przyrodniczych
        albo środowiska jako całości.
        2. Minister właściwy do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia,
        rodzaje instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie poszczególnych
        elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości.

        Jakie to rozporządzenie? ano takie:

        ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 26 lipca 2002 r.
        w sprawie rodzajów instalacji mogących powodować znaczne zanieczyszczenie
        poszczególnych elementów przyrodniczych albo środowiska jako całości.

        www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1055.htm
        ja jakoś nie widzę DRÓG!, więc przypis nie trafiony bo odnosi się pozwoleń
        ZINTEGROWANYCH które do instalacji DRÓG się nie dotyczą. Chyba że się mylę?.

        a co to w rzeczowej ustawie oznacza ZNACZNE bo z tego co wyszperałem w necie to:
        Jeżeli oddziaływanie instalacji na stan powietrza będzie NIEZNACZNE, nie
        przekraczające 10% wartości odniesienia dla danej substancji, to w pozwoleniu
        zostaną pominięte ustalenia dla takiego przypadku.
        więc - ... p u d ł o
        • sss9 Re: Pomiary zanieczyszczeń i energii w centrum Gl 26.06.07, 15:32
          :) dlaczego tak się gorączkujesz i krzyczysz? i to za każdym razem, kiedy nie
          możesz wytrzymać i wpisujesz się pod postami radnego? czujesz się jak byczek? :)
          • faar Re: Pomiary zanieczyszczeń i energii w centrum Gl 26.06.07, 23:01
            sss9 napisał:

            > :) dlaczego tak się gorączkujesz i krzyczysz? i to za każdym razem,
            > kiedy nie możesz wytrzymać i wpisujesz się pod postami radnego?
            > czujesz się jak byczek? :)

            Wstyd Ci, że Twój guru został zagięty ? :) i okazało się, że jest omylny :)))
Pełna wersja